Dodaj do ulubionych

2 lata- nie bawi sie sam

30.06.09, 14:09
Witam,
moj synek ma 2 lata i 3 m-ce i nie chce bawic sie sam. jak sie
zacznie bawic to trwa to jakies 5 minut i zaczyna sie snuc po domu
tak jakby sie nudzl. Tzn - nie spokojnie snucsmile tylko szaleje -
sskacze po kanapie, uderza czyms, piszczy, w miedzy czasie mnie
oblapia zebym sie z nim bawila. Jest to bardzo meczace bo mam w domu
3 miesieczna coreczke. Razem z mezem wymyslamy mu rozne zajecia , i
wszystko jest super jak ktos z nim siedzi.
To jest uciazliwe bo jak przychodza do nas goscie to zaraz sie
zaczyna wyciaganie ich do zabawy i nie mozna normalnie pogadac. Nie
wymagam zeby caly czas bawil sie sam, ale przynajmniej troche. Jak
to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • silje78 Re: 2 lata- nie bawi sie sam 30.06.09, 14:24
      mpja córka potrafi się sama sobą zająć, ale ona od zawsze potrafiła
      sobie "zorganizować czaswink". to czasami polega na ganianiu, kręceniu
      się w kółko, tańczeniu, ale potrafi też przeglądać książeczke (choc
      do tego z reguły nas angażuje bo lubi jak się jej opowiada), układa
      misie itp. a jak wyglądała sytuacja przed pojawieniem się córeczki?
      może mały to przeżywa, wiadomo, ze nie mozesz poswiecać mu juz tyle
      czasu co przed narodzinami małej. może w tym problem?
    • alpepe Re: 2 lata- nie bawi sie sam 30.06.09, 14:50
      ja nie miałam nierealistycznych wymagań w stosunku do dwulatki.
    • jakw Re: 2 lata- nie bawi sie sam 30.06.09, 18:10
      To wygłupianie się przy gościach to prawie na pewno próba zwrócenia
      uwagi, zwłaszcza że pewnie wszyscy zachwycają się młodszą siostrą.
      Gdyby w takiej sytuacji młody bawił się grzecznie sam raczej
      wykazywałby odchylenia od normy wink
      • grave_digger Re: 2 lata- nie bawi sie sam 30.06.09, 19:24
        moja starsza dopiero po 3 urodzinach zaczela sobie POWOLI sama organizowac czas.
    • reninka72 Re: 2 lata- nie bawi sie sam 30.06.09, 20:26
      > wymagam zeby caly czas bawil sie sam, ale przynajmniej troche. Jak
      > to jest u Was?
      jestem w identycznej sytuacji (28 i 3 miesiace) i starsza corka zachowuje sie
      identycznie jak twoj syn. wg mnie to zupelnie normalne.
      • gg24 Re: 2 lata- nie bawi sie sam 01.07.09, 11:35
        U nas jest tak samo. Cieszę się, bo z poprzednich wypowiedzi
        wynika , że to normalne. A już myślałam na poważnie, że popełniłam
        jakiś błąd wychowawyczy. Ja nie moge nic zrobić w domu jak jestem
        sama z Małą. Cały czas musi być z nią jedna osoba i organizować
        zabawę.
    • ata99 Re: 2 lata- nie bawi sie sam 01.07.09, 13:19
      Tak właśnie zachowują się smyki w tym wieku...Mój na dłużej skupia się
      przy oglądaniu lubianych bajek, ale staram się tego nie nadużywać.
      Wizyta znajomych to niekończące się popisy synka smile.
      • maledi dzieki dziewczyny! 01.07.09, 14:20
        Dobrze slyszec ze to normalne, chociaz ... tak okropnie meczacesad
        Ale mowiac slowami superniani - nikt nigdy nie powiedzial ze
        zajmowanie sie dzieckiem jest latwesmile
        • akot80 Re: dzieki dziewczyny! 02.07.09, 12:28
          MALEDI, u mnie jest identycznie jak u Ciebie. Synek w sierpniu skończy 2 lata.
          Jestem już zmęczona. Nawet kawy w spokoju wypić nie mogę, nie mówiąc już o
          zrobieniu obiadu.
    • mama-ola Re: 2 lata- nie bawi sie sam 02.07.09, 13:20
      Mój Antek też nie umiał w tym wieku, teraz ledwo umie. Ale to chyba
      jest "wina" dorosłych, że dziecko nie ma takiej umiejętności. Wydaje
      mi się, że trzeba dziecku dawać jakieś konkretne polecenie, np.
      buduj z klocków, i zostawiać na minutę, potem na dwie, pięć. W końcu
      by się to wydłużyło do tego upragnionego kwadransa na kawę.

      Mam zamiar tak robić z drugim dzieckiem, zobaczymy, czy będzie
      inaczej. Zaczęłam od razu - zostawiam go na macie, a on się bawi
      zwisającymi zabawkami i przywyka do tego, że mama nad nim nie
      sterczy non stop. Potrafi sam się bawić zadziwiająco długo, nawet do
      pół godziny.
      • hellious Re: 2 lata- nie bawi sie sam 02.07.09, 13:40
        Moj dwulatek czasem bawi sie sam ( np. buduje z klockow) ale za to wszystkie
        jego "dziela" musze dokladnie obejzec i wyprobowacwink Ale ostatnio Garnuszek na
        klocuszek wrocil do lask i potrafi go zajac na dluzej, a chcialam go juz oddacwink
    • melissa79 Re: 2 lata- nie bawi sie sam 02.07.09, 15:38

      a moja 2-latka pieknie i długo 9tzn ok 15 minut własniesmile))
      potrafiła się bawić całkiem sama dopóki nie zaczęła przychodzic do
      niej niania (ja wrociłam do pracy) która zaczęła sie jej poswięcać w
      100%. Bo wiadoo ja to zawsze miałam coś w domu do zrobienia i troche
      się pobawiłam, coś jej pokazałam, zasugerowałam, a potem odchodziłam
      np nastawić pranie. I Mała przez dłuższą chwile kontynuowała zabawę,
      dopóki jej się nie znudziło, przyłaziła do mnie więc znowu coś razem
      wymyślałyśmy i po chwili ją zostawiałam. To było fajne i chyba
      bardzo rozwijajace, mi sparwiało wiele przyjemności patrzenie z boku
      jak dziecko najpierw łapie to co ja jej pokazuje, ale już po chwili
      dodaje coś od siebie i wychodziły jej naprawdę fajne zabawy.
      Ale tak jak napisałam jak zaczęła przychodzić niania, która ma za
      zadanie tylko i wyłacznie bawić się z moją córezką, to Mała straciła
      trochę tę chęc samodzielnej zabawy. Ponadto wiadomo, jak wracałam z
      pracy to oie chciałyśmy już tylko bawić się razem i sobą nacieszyć,
      nie zostawiaam więc jej samej i efekt był bardzo szybki, Mała już
      nie chce sie sama bawić. Po wakacjach bez niani (plażowanie i zabawa
      w piachu) znowu jest lepiej, ale poprosiłam nianię by niesiedziała
      tak ciągle z małą tylko też jej zostawiała trochę swobody by mała
      uczyla sie sama sobą zająć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka