Czystość, czy zabawa ?

03.08.09, 14:32
Co przede wszystkim ? Uważacie, że dzieci o ile jest to czas prawdziwej zabawy
(plac zabaw, podwórko) a nie zabawa przy okazji "imienin cioci" powinny bawić
się względnie czysto, czy pozwalacie na pełen luz, a później do wanny ?
Wychodzę na podwórko. Jest po ulewie i teren, który przygotowałam pod trawę i
zjeżdżalnię to jedno, wielkie błoto. Pytam młodych co robią, słyszę "kupy z
błota" big_grin To dopiero początek zabawy.
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1915634.html
Za godzinę będzie widać tylko białka oczu i wpakuję ich do wanny, o ile za
chwilkę nie zacznie lać, bo cały dzień jest pochmurno. Jak będą chcieli
pobiegać w ulewie, to pobiegają i sami się umyją big_grin Pozwalacie na takie brudne
zabawy, czy tylko piaskownica, huśtawka i inne sprzęty zabawkowe ?
    • izabela1976 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 14:50
      Dzieci dzielą sią na czyste i szczęśliwe.

      Wolę, żeby moje dzieci były szcześliwe.

      A jak wybieramy się do "cioci na imieniny" to zabieramy ubranka na
      zmianę i po kłopocie.

      Mój mąż uwielbia robić zdjęcia naszej córce i to w chwilach, gdy
      jest cała umorusana. Ja dla odmiany psrykam parę zdjęć w wersji
      czystej, by później nie było, że moje dzieci całe dzieciństwo brudno
      chodziło.
    • kura17 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:07
      jak jest cieplo, albo brudza sie "na sucho", to mi to nie przeszkadza.
      dzieci sie umyje, w ubrania wypierze.
      nie lubie jedynie, gdy mocza sie, gdy jest zimno - od razu trzeba przebierac, a
      mi sie na ogol nie chce wink
    • aniak37 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:07
      u moich teściów są zawsze brudne, bo tam cąły dzien latają po dworzu i jak jest po deszczu to w błocie tez się bawią, ale u nas raczej nie ma takiej możliwości bo ja nie lubie chodzić jak jest mokro bo nie mam gdzie usiąść. ale na pewno jestem za tym żeby dzieci się brudziły jak mają okazję, przecież potem można je umyć od tego jest wodasmile
    • usialeks Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:08
      im brudniej tym cudniej smile
      Moja corka mimo ze ma dopiero 1,5 roku jest najszczesliwsza im wiecej moze sie
      pobrudzic. Inne matki czesto patrza na nas z oburzeniem wrecz jak pozwalamy jej
      tarzać sie w trawie i wleźć do osiedlowej fontanny.
      Na tym polega dziecinstwo.
      Pozwalam i jestem za tym zeby pozwalać.
      Ubrania mozna uprać, resztę umyć.
    • kra123snal Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:09
      Niemal wszystkie ubrania mojej córki mają plamy, których nie idzie
      wywabić. Nawet mokry piasek z piaskownicy zostawił ślady smile Pozwalam
      na różne tego typu zabawy, łącznie z doświadczeniami przy stole, bo
      kiedy jak nie teraz tego spróbuje?
    • kasulka79 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:13
      Jak zabawa to zabawa, a jak się przy tym upaprze, to trudno.
    • mama_kotula Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:16
      Zależy.
      Jak jest zimno (rzeczywiście zimno, czyli np. silny wiatr), pilnuję, aby nie zmoczyły się całkiem tak od razu wink, bo nie chce mi się drałować po kilkunastu minutach do domu

      Jak jest ciepło, hulaj dusza piekła nie ma. Na naszym podwórku po każdym deszczu jedna piaskownica (bez piasku) jest w całości wypełniona błotnistą wodą - raj po prostu wink.
    • figrut Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:29
      Pytanie zadałam, bo przy dzisiejszej zabawie przypomniała mi się wizyta ciotki
      mojego faceta, jak w ubiegłym roku młodzi wpadli po takiej zabawie do domu
      kierując się do łazienki. Ciotka, posiadaczka dwójki wnucząt skrzywiła się na
      ich widok i zawyrokowała, że mnie powinno się dzieci odebrać skoro na coś
      takiego pozwalam, bo brak higieny, masa bakterii i dzieci nie wyglądają jak
      ludzie (fakt, byli już po dłuższej zabawie tongue_out). Dzieciaki były u niej w ubiegłym
      roku z babcią na wakacjach i choć na tamtym podwórku jest piękna trawka i
      wypasiony plac zabaw dla wnuków, to dzieciaki w tym roku nie chcą tam jechać,
      bo.... tam nie można się bawić i oni się nudzą. Dziś jest ciepło (22 stopnie)
      choć pochmurno smile
      • tijgertje Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 20:16
        figrut napisała:
        Ciotka, posiadaczka dwójki wnucząt skrzywiła się na
        > ich widok i zawyrokowała, że mnie powinno się dzieci odebrać skoro
        na coś
        > takiego pozwalam, bo brak higieny, masa bakterii i dzieci nie
        wyglądają jak
        > ludzie (fakt, byli już po dłuższej zabawie tongue_out).

        Oj znam takie typy (w rodzinie mam ich kilka) i unikam jak ognia.
        Mlodemu zawsze na wyjscia dodatkowe ubrania biore i jest ok, bo on
        nawet jadac z tata na plaze przy 13 stopniach potrafil w pelnym
        umundurowaniu wlezc do morza, a potem odsaczyc w piachuwink dzisiaj
        wrocil do domu w spodniach z mokrymi nogawkami, bo te zdarzyl zdjac
        w ciagu minuty, nogawki jednak basen zaliczyly, reszta ubrania w
        stanie szaro-buro-ociekajacym nie nadawala sie do zalozenia. A tylko
        na chwilke wstapilismy do mojej kolezanki (z duzym ogrodem, basenem,
        piaskownica, labradorem i 2 urwisow). Czasem pilnuje, zeby sie mlody
        za bardzo nie wysmarowal, jak gdzies wychodzimy (np do lekarza), ale
        tak to mam gdzies. Jak go ze szkoly odbieram, to mojego mozna poznac
        z daleka, jest najbardziej usmarowany. Nauczycielki nie sa w stanie
        mi powiedziec, gdzie on sie tak paprze, bo boisko jest w wiekszosci
        wybetonowane, maja odrobine trawy, duza zjezdzalnie i namiastke
        piaskownicy o powierzchni 1 m2. No, ale szczesliwy jest bardzowink
        widze, ze z wiekiem coraz bardziej go spod brudu widac, ale jak mial
        jakis rok to pelzal po ogrodku za kosami (mamy takich 2 dyrektorow,
        co nam laskawie pozwalaja w ogrodku bywac, to ich teren). Mase ubran
        pozdzieralna brzuchu, lokciach i kolanach, wiekszosci sie doprac nie
        dalo. Mlody za ptaszkami zwiedzal kazdy kat pod wyszystkimi
        krzaczkami, wylizal mase patykow i kamieni a kiedys to go nawet spod
        krzaka za nogi na siele musialam wydzierac, bo utknal i nie mogl sie
        ruszycwink No, ale lsniacy bialy usmiech na szaro-burej buzi jest
        bezcennywink
    • semi-dolce Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:37
      Zabawa oczywiście smile

      I w myśl zasady, że albo czyste albo szczęśliwe, moje dziecko jest niebywale
      szczęśliwe. Tzn. czyste bywa bezpośrednio po kąpieli smile. Mimo, że do wieku
      błotnego jeszcze nie dorosło, ale tyle innych ciekawych rzeczy jest na swiecie.
      No i jedzenie oczywiście - taka zupa na przykład fantastycznie przepływa między
      palcami i rozmazuje się na stole. A taką rozmazana świetnie sie rozchlapuje
      ręką... Kiedys wyrośnie smile
    • mama-ola Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 15:58
      Ja to nie mogę pozwalać czy nie pozwalać, bo nie mam żadnych szans
      zapobiec. Chwila moment i Antoś taszczy jakiś olbrzymi kamień, a
      żółta, odprasowana (i po co?...) bluzeczka jest czarna z brudu. Co
      masz? Skałę! Całowałeś ją? Nie, czemu? Bo na buzi też jesteś
      usmarowany... O, takie prowadzimy dialogi na dworze... Antoś kocha
      kamienie ("skały") i niech sobie kocha smile Ja tam się nie wstydzę
      mojego brudaska nawet przed mamami czyściutkich dziewczynek smile
    • cas_sie Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 16:10
      Moje potrafią się umorusać nawet zanim do parku dojdziemy, i czasem się
      zastanawiam jak to możliwe , że w tym czasie inne dzieci wychodzą z parku
      całkiem CZYSTE. Chyba bym je musiała cały czas za rączki prowadzić. Szczerze
      mówiąc wolę , żeby się całe upaćkały ale dobrze bawiły niż były czyste ale
      musiały słuchać ciągłego "nie wolno" i "bo się ubrudzisz" itp a ja bym musiała
      cały czas gderać, czego nie cierpię.Dzieci się wykapie , ubranko się wypierze
      grunt żeby nie pomylić co do pralki a co do wanny.
    • karro80 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 19:19
      Moja jest jeszcze maluch, ale i tak z piaskownicy wraca jak z pola
      bitwy - tam występuje w wersji bosej - reszta, łącznie z dzieckiem
      idzie do prania - i tylko moje taki brudas wraca(reszta
      jakoś "kulturalniej" w piaseczku ryje)

      Mnie jakoś uodporniły częste wymioty małej - jak musisz dzieciaka
      kilkakrotnie czsem z pościelą, sobą i dywanem uprac to później
      wszystko wydaje się lajcikiem - błoto czy piasek przynajmniej nie
      śmierdziwink
    • jagabaga92 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 21:08
      A mój syn NIE POTRAFI ubrudzić sie na maxa wink Gdy idziemy na plac zabaw lub w
      inne miejsce, gdzie może się taplać i morusać do woli, to najpierw muszę mu
      tłumaczyć, żeby nie zwracał uwagi na to, że plama, że mokre. A i tak kończy się
      na zwykłym zakurzeniu ubrania, pomimo że normalnie się bawi (biega po trawie,
      bawi się w piaskownicy, na drabinkach, na zjeżdżalni, huśtawkach itd.) Plamy w
      wykonaniu mojego syna to sporadyczność. Taki już z niego pedancik - od urodzenia smile
      • coronella Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 21:42
        mój ma tak samo, nie lubi sie brudzić, zabawy w błocie wogóle go nie interesują,
        za to córka jest juz umorusana zanim jeszcze pomysli, by to zrobic smile
        • phantomka Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 21:55
          Oj ja uwielbiam moja corke taka wybrudzona, hehe. Po ostatnim
          wyjezdzcie nad jezioro, kilka ubran wyladowalo w smietniku, bo nawet
          Ace sobie z nimi nie poradzil. Maryska bardzo lubi sie brudzic, a ja
          zupelnie nie widze w tym problemu.
          • afrodyta190 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 22:04
            Moje też zwsze brudne.Nie raz musimy wrócić z parku przez cle miasto,to ludzie
            dziwnie się patrzą na moich brusasków(córka mega brudna,syn dopiero zaczyna),ale
            pomysł żeby zabierac ubranie na zmianę jest super.
    • erin7 Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 21:59
      Ja akurat na ta piaskownice nie pozwlama bo u nas na osiedlowej to
      nieraz przez inne dzieci niejedna psia kupa recznie sie odnalazla. W
      innym wypadku im wicej ciapciania tym wiecej radosci a radosne
      dziecko to tez zdrowsze dziecko wiec grzech nie pozwalac.
      • ola_motocyklistka Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 22:19
        Wybrałam dla mojej brudne szczęśliwe dzieciństwo, ku ogromnej rozpaczy mojej
        teściowejsmile
    • donkaczka ee tam do wanny, z weza mozna umyc 03.08.09, 22:42
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/be/qi/0oxz/f3gg3kaQLeGzYmRKYX.jpg
    • jakw Dzieci są albo czyste, albo szczęśliwe...nt 03.08.09, 23:23
    • myelegans Re: Czystość, czy zabawa ? 03.08.09, 23:53
      Pozwalamy, jak jest uwalany jak prosie, to najpierw jest pierwszy spluk wezem
      ogrodowym zanim pojdzie do wanny.

      W zeszlym roku takie byly jego urodziny, najpierw padalo, pozniej byly kaluze,
      goscie rozebrali sie do majtek i latali najpierw w deszczu, pozniej po blocie.
      Przed wejsciem do domu na torta towarzystwo zostalo oplukane wezem ogrodowym.
      Przy wyjsciu oglosili, ze byly to najlepsza impreza wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 07:57
      Nie, no pewnie, że pozwalam. Przecież to najwspanialsza zabawa na świecie smile.
      Z bratem też podobnie się bawiliśmy big_grin.
    • mus.zka Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 12:14
      Powiem ci tak: Brudne dziecko to szczęśliwe dziecko. Cóż może być
      radośniejszego dla dziecka jak zabawa w piachu, a jeszcze lepiej w
      błotku?? A poza tym to od czego mamy wannę i wodę?

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-
33875.png
    • bacha1979 Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 12:40
      Jasne, że luz. Inaczej byśmy zwariowali wszyscy, co to za zabawa jak bym
      pilnowała- tego nie rusz, tu nie idz, tego nie dotykaj.
      Potem mycie i pranie.;/
    • anus85 Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 12:47
      Tak!Kulganie sie po ziemi, nurkowanie w sianie, taplanie sie w
      kaluzy wszystko na tak(o ile teren jest bezpieczny od szkiel,
      gwozdzi itd.) w domu jest wanna i woda, pralka stoi wiec czemu nie,
      skoro dziecko jest szczesliwe. Jesli jestesmy w gosciach czy na
      jakims wyjezdzie to raczej pilnuje, bo wiadomo, nie mam na zmiane
      rzeczy. Ja takie mialam dziecinstwo i dlatego bylo szczesliwe.
      Oczywiscie wszystko z mala dozą kontroliwink
    • smerfetka8801 Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 13:01
      wanny są po to by się w nich myć smile zdecydowanie zabawa.córka ma rok i im jest
      brudniejsza tym szczęśliwsza.póki stać mnie an mydło i proszek do prania będzie
      się brudzić ile zechce smile
    • ga-ti Re: Czystość, czy zabawa ? 04.08.09, 21:25
      A w wątku o piaskownicach zdecydowana większośc nie puszcza do niezakrywanych, nieogrodzonych itp.
      A tu proszę, wszyscy hurtem do błota big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja