Dodaj do ulubionych

do mam dzieci żłobkowych

06.08.09, 10:21
witam, mój 2letni synek idzie od września do żłobka. generalnie cieszę się z
tego powodu, ponieważ widzę dużo plusów, ale martwi mnie jedna sprawa -
choroby. czy wasze dzieci dużo "łapały" wirusów przez pierwsze
tygodnie/miesiące żłobka? wciąż słyszę właśnie takie komentarze, że
żłobek/przedszkole=mnóstwo chorób. czy to rzeczywiście taka reguła?
Obserwuj wątek
    • elan-o100 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 10:27
      no niestety u nas tak było - żłobek=choroby.
      Syn chodzi do żłobka od września zeszłego roku, przechorował nam
      całą jesień i zimę, aż do marca. Ostatnia poważna choroba była w
      marcu(zapalenie uszu), ale tu niestety przyczyniła się oprócz
      żłobka, szczepieonka OŚR, która go bardzo osłabiła. Od tamatej pory
      poza drobnymi katarami mamy spokój. Zobaczymy jak rozpocznie sie
      nowy sezon jesienno-zimowy. Oby lepiej. Mam zamian znowu podawać
      tran, który moim zdaniem bardzo nam pomógł powstrzymać tę lawinę
      choróbsk.
      Wiktor poszedł do żłobka w wieku 11 miesięcy, był wcześniej ze mną w
      domu i nie chorował wcale.
      • krropka Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 10:36
        do tej pory mój maluch też był cały czas w domu, oprócz trzydniówki i kataru
        właściwie nic mu nie dolegało, miał też chyba ospę - w związku z tym, że był
        szczepiony, pediatra nie był pewien jak zdiagnozować dwie krostki jakie mu się
        pojawiły. dzięki za podsunięcie pomysłu z tranem. zamierzasz go podawać od
        września, czy już teraz? co to jest szczepionka OŚR?
        • elan-o100 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 10:41
          odra-świnka-różyczka, bardzo się jej bałam ze względu na alergię
          syna, odsuwałam w czasie aż do wiosny (miał wtedy już 1,5 roku), ale
          i tak nie obyło się bez choroby tydzień po jej podaniu.
          tran będę podawać od września.
          • edward81 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 11:12
            Popieram decyzję o podawaniu dziecku tranu, bo naszemu dziecku też
            bardzo pomógł, odniosłam wrażenie, że miał wpływ też na apetyt, ale
            to może taka moja autosugestia...?
            A co do złbka, to musisz się przygotować na taki nie inny stan
            rzeczy. Mój syn miał również nieskończony roczek i do wiosny
            mieliśmybardzo duży problem z powracającym zapaleniem oskrzeli.
            Teraz jest już o niebo lepiej...oby ta tendencja się utrzymała.
            A z ciekawostek słyszałam, w żłobku syna był przypadek ospy! Żadne
            inne dziecko nie złapało jej...czemu? Wg Pani doktor, z uwagi na
            przeciwciała otrzymane od matki z pokarmem.

            Pozdrawiam
            • primavera12 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 13:10
              niestety nie pocieszę Cię bo u nas tak samo. Choroby jedna za drugą,
              na szczęście zwykłe infekcje ale jak tylko zaczynał sie katar
              zostawał w domu i nie dopuszczaliśmy by rozwinęło się coś poważnego.
              Myslałam sobie aby przetrwać pierwszy rok, później już będzie
              lepiej. Guzik prawda, chorował nadal tyle, że w pierwszym roku był
              chory już we wtorek/środę, a w drugim udawało się dociągnąć do
              czwartku/piątku. Tran i inne naturalne "wspomagacze" w naszym
              przypadku niewiele pomogły. Dziecko leczone głównie naturalnie,
              staralismy się go hartować, antybiotyk dostawał tylko 2 razy w ciągu
              2 lat, a mimo to choroby były. Teraz zaczyna przedszkole i mam
              nadzieję, że wreszcie będzie lepiej bo już drżę na samą myśl o
              kolejnym sezonie chorobowym. Poza tym według mnie żłobek to same
              plusy.

              pzdr i życzę dużo zdrówka
    • kura17 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 13:23
      to ja bede glosem optymistycznym smile

      mam 2 synkow, oboje poszli do zlobka, gdy mieli ok roku.
      oczywiscie jakies przeziebienia i katary lapali, ale niezbyt czesto. z powaznych
      chorob to starszy przyniosl szkarlatyne i tyle.

      moze mielismy szczescie, moze dobre geny (my tez rzadko chorujemy)?
      a moze zwyczajnie czasem tak sie zdarza - czego i Tobie i synkowi zycze smile
      • ewa_mama_jasia Mój też nie chorował, 06.08.09, 13:25
        nie miał jeszcze 6 miesięcy skończonych jak "poszedł" do żłobka. I
        to chyba nie geny, bo ja do 4 lat chorowałam strasznie.
    • dziub_dziubasek Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 13:33
      Córka od jesieni do żłobka idzie (będzie miała 13 m-cy), ale powiem na
      przykładzie starszaka. Od stycznia chodzi do przedszkola. Przez te pół roku
      zaliczył zapalenie spojówek, zapalenie krtani i jakieś 2-3 dniowe jelitowe
      świństwo. Poza tym zdrów jak ryba. W sumie w domu przytrzymałam go może 2
      tygodnie. Katar miał kilka razy, ale też nie jakiś straszny.
    • zuzia1982 Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 14:38
      moja córka miała 6 miesięcy jak poszła do żłobka-3 razy brała
      antybiotyk ( teraz ma 14 miesięcy), poza tym miała bardzo często
      lekki katar ( minął dopiero po pobycie nad morzem)-szczepiłam ja
      dodatkowo na pneumokoki, rotawirusy i ospę wietrzną. wiem że
      neiktóre dzieci które nie chodza do żłobka chorują więcej niż moja
      Zuzia. podbno pierwsze pół roku w żłobku czy przedszkolu jest
      najgorsze.
    • aaggaak Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 14:54
      Mój synek poszedł do żłobka w marcu, jak miał 18 m-cy. Dopiero od
      miesiąca jest spokój jeśli idzie o przeziębienia. Wcześniej było
      tak, ze tydzień w żłobku i 2 tygodnie w domu i od marca do czerwca
      3 razy na antybiotyku.
    • hanalui Optymistycznie 06.08.09, 19:45
      Maly jest juz prawie 1,5 roku w zlobku. Jak do tej pory to mial
      tylko angine zaraz na poczatku swojej zlobkowej kariery, potem dlugo
      dlugo nic. A potem 3 dniowke i po kilku miesiacach ospe. Tych 2
      ostatnich nie licze w ogole do chorob bo raczej kazdy dzieciak
      powinien to przejsc wczesniej czy pozniej. Tak wiec niekoniecznie
      dziec musi chorowac.
      Za to ja i maz bardzo odchorowalismy jego debiut zlobkowy, ja nie
      mialam wechu przez ponad miesiac, o anginie na ktora myslalam ze
      zejde z padolu nie wspomne, M podobnie big_grin
    • deela Re: do mam dzieci żłobkowych 06.08.09, 20:39
      pierwszy rok przechorowany i jest to regula dla 90% dzieci
      nie ludz sie
      ciebie tez to czeka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka