kavainca
16.08.10, 10:59
Szanowni Państwo,
mam półroczną córkę, która jakieć 6tyg temu zrobiła się
bardzo nerwowa. Parę razy dziennie awanturuje się, wpada w histerią
choć wcześniej była do "rany przyłóż". Ma to miejsce najczęsciej
wtedy kiedy jest zmęczona i nie może usnąć. Staram się uprzedzać
jej "ataki" ale nie zawsze się to udaje.
Córka dobrze rozwija się ruchowo - pełzając pokonuje duże odległości
i generalnie rozwuj ruchowy u niej dominuje. Gorzej z rozwojem mowy.
Praktycznie od narodzin walczymy z zespołem zlego wchłaniania (skaze
białkowa, a tyraz jeszcze najprawdopodobniej celiakia) i co zatym
idzie słabym przyborem masy ciała (ledwo dobija do podwojenia masy
urodzeniowej i ma teraz ok.6,5kg przy 69cm długości )
Z ważnych informacji moge jeszcze dodać, że od jej narodzin często
podróżujemy i zmieniamy otoczenie. Wiem, że dziecku potrzena jest
stabilizacja, ale do tej pory żyliśmy na dwa domy. Na szczęście od
września się to zmieni.
Proszę o podpowiedź, jak mogę pomóc córce (i nam) w wyciszeniu?
Staram się dbać o stały rytm dnia i ograniczac bodźce, choć jak
wiadomo nie zawsze jest to możliwe.
Dardzo prosze o podpowiedzi.
pozdrawiam