Dodaj do ulubionych

nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzieci

14.08.09, 13:34
wiele z was o tym pisze, ze: jak bylo jedno( to pierwsze dziecko) to
wszytsko bylo nowo kupione, ze dluzej bylyscie na urlopach wych. ,
ze mialyscie oczy dookola glowy i bardzo uwazalyscie na dziecko, ze
kupowalyscie sporo zabawe i poswiecalyscie czasu. a przy drugim i
kolejnym coraz tego wszytskiego mniej, gorzej...

to okropne tak oszukiwac dziecko!
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 13:49
      cóż...masz szansę tak nie postępować? powodzenia!

      1. oczy dookoła głowy: jak już raz dziecko upadło i nic mu nie było, to przy następnym upadku (dziecku) matka już jest mniej przewrażliwiona i mniej uważna, bo zdaje sobie sprawę, ze taki upadek, to nie koniec świata...
      2. kupowałyscie sporo zabawek: po co kupować nowe, skoro tyle po starszym zostało? gromadzienie zabawek, kupowanie ciągle nowych, to tylko zagracanie..no chyba, że stare, ale wcale nie poniszczone wyrzucisz, a to marnotrastwo
      3. poświęcałyście dużo czsu: jak sobie wyobrażasz poświęcanie tyle samo czasu młodszemu, skoro starsze nadal domaga się uwag, na którą zresztą ciągle zasługuje. Przydwójce/trójce dzieci, doba ciągle ma 24 godz, a wolny czas mamy poświęcać już nie jednemu, ale i drugiemu. Siłą rzeczy młodszemu poświęca się mniej czasu
      4. dłużej na url.wych. ... hmmm może to kwestia pieniędzy, których potrzeba jednak więcej przy kolejnych dzieciach? w końcu za "marne" 5tysi ciężko utrzymać 4-5 osobową rodzinę, a tatus może w końcu wykitować jak tak ciężko będzie pracować.

      ps1 jak starsza miała 1 rok poszłam do pracy, teraz mija już 14 mies, a ja dalej w domu i nie wybieram się, więc to nie raguła
      ps2 lilka...nudzisz się, szukasz zaczepki, czy usilnie starasz się wymyslić temat (wcale nie nowy) który pobije rekordy ilości postów?
      postaraj się bardziej
    • mniemanologia Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 13:53
      Lilka, no proszę Cię smile
      Każde dziecko się wychowuje inaczej.
      Poza tym trudno na nowo kupowac tyle samo nowych ubranek, jeśli
      stare są dobre (to samo tyczy się łóżeczka, nosidła, wózka,
      fotelika, zabawek itd).
      • lilka69 mniemanologia i matysiaczek 14.08.09, 14:52
        kwestia NIE dotyczy wylacznie zakupow. jako podstawowe podalam ilosc
        uwagi posiwcanej dziecku.
        • matysiaczek.0 lilka 14.08.09, 15:29
          czytałaś co pisałam? i co pisały dziewczyny poniżej? wcale nie kładły nacisku na zakupy (materialistki????), na równi stawiały tę kwestię z czasem poświęconym dziecku. I wcale w twym poście nie widać tego "nacisku" na ilość uwagi poświęconej dziecku. Nacisnij bardziej, bo na forum nie wszyscy są tak kumaci i ogarnięci umysłowo jak ty.
        • mniemanologia Re: mniemanologia i matysiaczek 14.08.09, 15:47
          Lilko, napisałam przecież, że kazde dziecko wychowuje się inaczej.
          No ale niech Ci będzie. Więc - jak wyobrażasz sobie sprawiedliwy
          podział czasu?
          I dziecko - ma 100% Twojego czasu przez jakiś czas.
          II dziecko - hm, może wyślijmy I dziecko do internatu, żeby II
          poświęcić też 100% czasu przez te, powiedzmy, 2 lata? Bo inaczej
          jest niesprawiedliwie - I i II dziecko mają po 50% czasu, I dziecko
          na tym cierpi najbardziej, bo redukcja poświęcanego mu czasu jest
          najbardziej dramatyczna.
          III dziecko - to już w ogóle dramat, bo ma tylko 1/3 czasu, ale 1/2
          czy 1/3 to już niewielka róznica.

          Inna rzecz: drugi urlop macierzyński jest dłuższy od pierwszego. A
          jak jeszcze go wydłużają co roku o 2 tygodnie - to ho! ho! Czyli w
          zasadzie II dziecku możesz poświęcać więcej czasu niż I (zwłaszcza
          jeśli I wyślesz do internatu).

          Czasem po przyjściu na świat drugiego czy kolejnego dziecka kobieta
          decyduje się na urlop wychowawczy, którego nie brała po narodzinach
          pierwszego dziecka. Wtedy dzieci mają więcej czasu z mamą.

          I takie różne przypadki mam, moja droga Lilko, na myśli; każde
          dziecko każda mama wychowuje inaczej.
        • aurita Re: mniemanologia i matysiaczek 14.08.09, 19:05
          bo doba ma dalej 24 godziny?
          ty tak powaznie czy jaja sobie robisz?

          > kwestia NIE dotyczy wylacznie zakupow. jako podstawowe podalam ilosc
          > uwagi posiwcanej dziecku.
    • asia8537 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 14:03
      Może wynika to z faktu, że uczymy sie na własnych błędach (tak, tak,
      rodzice popełniaja błędysurprised). Nie chodzi mi tu o zabawki czy ubranka,
      bo jeśli nie są zniszczone, to dlaczego młodsze rodzeństwo nie może
      ich założyć, przecież nowe i tak trzeba dokupić, tylko o to, że przy
      pierwszymm dziecku jesteśmy "zieloni"wink Poznajemy je dopiero, uczymy
      się jak sie nim opiekować, jak rozpoznawać co dziecko sygnalizuje
      płaczem, jak postępować w przypadku np. gorączki, zakrztuszenia, jak
      trzymać, jak kąpać, jak przewijać itd. Przy kolejnym dziecku jest to
      chyba łatwiejsze (tak mi się wydaje - mam jedno dzieckowink), lepiej
      wchodzimy w rolę mamy, bo już "chrzest bojowy" przeszłyśmywink Wiemy
      jak szybko reagować na daną sytuację, nie czujemy się zagubione.
      A jeśli chodzi o bezpieczeństwo dziecka i poświęcanie mu czasu - to
      uważam, że każde dziecko potrzebuje wiele uwagi i poświęcenia,
      obojętnie, czy jest to pierwsze dziecko, drugie czy piąte. Inna
      sprawa, że przy więcej niż jednym dziecku mamy więcej obowiązków,
      musimy rozkładać swój czas i uwagę na wszystkie dzieci (nie tylko na
      to najmłodsze, chociaż jest ono uprzywilejowanesmile), często też
      dochodzą względy materialne (więcej dzieci = większe wydatki =
      krótszy urlop wych. - u niektórych). Ale nie wydaje mi się, żeby
      przez to kolejne dziecko/dzieci były mniej kochane. Po prostu
      rodzice przy większej gromadce muszą tak zorganizować czas, energię
      i uwagę, aby starczyło dla wszystkich dziecismile
      Pozdrawiam.
    • mruwa9 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 14:08
      lilka, sezon ogorkowy w pelni i tematow juz braklo?
    • tym08 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 14:11
      nie posiadam jeszcze drugiego dziecka, ale wydaje mi sie taka
      sytuacja calkiem normalna. to nie jest tak jak napisalas, ze to
      drugie ma gorzej, bo mniej zwraca sie na niego uwage. bedac mloda
      matka wszystkiego uczymy sie wlasnie na tym pierwszym dziecku, czyli
      to raczej ono ma gorzej. boimy sie wziac na rece, zeby nie zrobic mu
      krzywdy, jest strach przed kapiela, bo moze nam sie wysliznie, moze
      woda bedzie za ciepla/za zimna, nie wiemy jak zareagowac na placz,
      lecimy do lekarza z kazda kupka czy guzem, panikujemy przed
      rozszerzaniem diety, etc.
      przy drugim wiekszosc z tych rzeczy juz chyba wiemy, jestesmy
      bardziej pewne siebie, ale to nie znaczy ze wszystko olewamy, nie
      martwimy sie czy co tam jeszcze. mamy przeciez jeszcze starsze
      dziecko, ktoremu tez musimy poswiecic swoja uwage, i to chyba
      sprawia ze musimy sobie jakos to wszystko ulatwic.
      a to ze nie kupujemy kolejnych zabawek czy ciuchow jest
      oszczednoscia, bo skoro i tak po starszaku wiekszosc rzeczy zostala.
    • ariana1 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 14:22
      Jakie oszukiwać? A na czym niby polega to oszustwo? Że młodsza
      córka korzysta z łóżeczka po starszej? I z jej wózka, z jej zabawek?
      Co ty wypisujesz? Widać, że z nadmiaru wolnego czasu wymyślasz
      bzdety. Albo dawno o tobie nie było słychac na forum, trzeba
      zaistnieć z nowym rokiem szkolnym...
    • kanna Niesprawiedliwe jest bycie pierwszym dzieckiem 14.08.09, 14:42
      Drugie dziecko od startu na trzyosobowa rodzine smile I starszego
      brata/siostrę, który jest jego idolem. I który potrafi 30 minut
      pchac je na jexdzidełku po salonie... i nauczyc komputera.. i
      wesprzec w przedszkolu wink

      Wszystko ma tzw. plusy dodatnie i plusy ujemne big_grin

      Dobre i złe strony ma i bycie dzieckiem pierwszym, i kolejnym... Bo
      tez to kolejne nie jest już poligonem doświdczalnym dla przerazonych
      rodziców wink
    • lilka69 widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 14:54
      tylko o kupowaniu piszecie. a co z mniejsza iloscia czasu poswiecona
      drugiemu i kolejnemu dziecku? co z poczuciem, ze to pierwsze jest
      najwazniejsze-bo pierwsze i jedyne, wyjatkowe?
      • slonko1335 Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 15:02
        Łoo matko to ja niewdzięczna matka mam odwrotnie. Przy młodej od razu po
        macierzyńskim wróciłam do pracy, teraz już rok siedzę z młodym i bardzo możliwe
        że kolejny rok posiedzę a moją biedną córkę do przedszkola wysyłam...
        Pewnie zaraz ktoś zauważy, że to chłopak i pewnie dlatego, od razu uprzedzam
        zawsze marzyłam o córce ale jak zaszłam w ciążę płeć moich dzieci była mi
        dokładnie obojętna, ciąże były powikłane wiec modliłam się żeby w ogóle urodzić....
      • toffix Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 15:04
        To że się dziecku mniej czasu poświęca to wcale nie oznacza, ze to dla niego
        gorzej. Mój mąż, kiedy doczekał się siostry, odetchnął z ulgą, ze wreszcie się
        od niego odczepili.
      • mniemanologia Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 15:49
        O rany, naprawdę Twoje pierwsze dziecko jest ważniejsze, bo pierwsze
        i jedyne, wyjątkowe?

        Lilko, kazde dziecko jest wyjątkowe. Każde.
        Miałas chyba trudne dzieciństwo. Biedna.
        • lilka69 mniemanologia-odpowiadam 17.08.09, 15:24
          mam duzo mlodszego brata.zawsze wszyscy nas pytali czy jestesmy jedynakami bo
          nas tak rodzice wychowywali- jak jedynakow. dziecinstwo bylo ok. ale nie kazdy
          ma takich rodzicow jak jasmile
          • mniemanologia Re: mniemanologia-odpowiadam 17.08.09, 15:31
            O, a jak się wychowuje jedynaków?
            Bo obiegowa opinia o jedynakach jest taka, że są rozpieszczeni.
            Znam jedna jedynaczkę - i faktycznie jest rozpieszczona, dodatkowo
            niesamodzielna, "popaprana emocjonalnie" i ma syndrom bycia w
            centrum zainteresowania. O to chodzi?
      • mika_p Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 16:03
        Drugie też jest jedyne i wyjątkowe. A czas, ktory mu poświęci pierwsze, nie da
        się porównać z czasem matki czy ojca, bo rodzeństwo może miec inne koncepcje niż
        rodzice.
        Na przykład, mój Pierworodny uważał za właściwe i słuszne, zeby czytać
        niemowlęciu na głos. Ja uważam to za zbędne, ale skoro chciał to robić, to niby
        czemu miałabym mu zabraniać? wink
      • axa-666 Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 21:20
        "co z poczuciem, ze to pierwsze jest
        najwazniejsze-bo pierwsze i jedyne, wyjatkowe?"

        Dzieci sie nie wyroznia to nie jest dobre wychowywanie

        Odnosnie czasu jaki matki poswiecaja dzieciom to nie jest tak,ze poswieca sie
        jednemu wiecej niz drugiemu.Tylko po polowie.Jak jest jedno dziecko to masz
        wiecej czasu do poswiecenia temu jednemu dziecku.Jak pojawia sie drugie to
        musiasz ten czas podzielic na dwa zeby bylo sprawiedliwie.Nie pij tak do
        kobiet,ze sa materialistkami.Sprawa materialna w zyciu jest bardzo wazna.Bez
        pieniazka nie spelnisz nawet podstawowych potrzeb swoich dzieci.
      • kasiak37 Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 14.08.09, 21:42
        Lilka ile Ty masz dzieci??Z ciekawosc pytam i od odpowiedzi zalezy co Ci napisze.
        • lilka69 kasiak37-odpowiadam 17.08.09, 15:28
          mam jedno. nie zanosi sie na wiecej.
          ( w najblizszej przyszlosci).

          a pisanie odpowiedzi dopiero po uslyszeniu wariantu czyjejs wypowiedzi jest co
          najmniej dziwne. nie masz ustalonych pogladow? stanowisko w danej sprawie ma sie
          jedno- bez wzgledu z kim sie rozmawia i o czym.
      • przeciwcialo Re: widze, ze wszystkie z was to materialistki 17.08.09, 20:45
        Każde dziecko jest wyjątkowe.
    • kitka20061 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 19:33
      A ja się lilka z Tobą zgadzam. To prawda, ze często sie zdaża, że nawet jak się urodzi dziecko innej płci to wykorzystywane są ubranka po pierwszym i niejednokrotnie myliłam dziecko właśnie z tego powodu. Znam chłopczyka (w wieku 3 lat), który nosił m.in. różowe buciki po swojej starszej siostrze, a dodam że rodzina bardzo dobrze ssytuowana.
      Ja sprzedałam wszystkie ubranka, zabawki, które są już nieuzywane, wózki, foteliki, nosidełka czy łóżeczka, bo jeśli będę miała drugie dziecko to też chcę aby miało wszystko nowe.
      Czasu poświeca się mniej, bo ma sie go mniej, jak sie dzieli na dwoje czy troje, ale chyba zawsze jest tak, że jedno dziecko jest bardziej faworyzowane od drugiego, lecz nie zawsze jest to pierworodne. Chyba trudno być sprawiedliwym w wychowywaniu dzieci i zawsze jedno traci kosztem drugiego.
      • kitka20061 errata 14.08.09, 20:45
        "zdarza" a nie "zdaża" oczywiście
      • czar_bajry Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 21:20
        wiele z was o tym pisze, ze: jak bylo jedno( to pierwsze dziecko) to
        wszytsko bylo nowo kupione,

        Żeby nie było żadna ze mnie materialistka odpowiadam na Twój posttongue_out
        Wiadomo że dla pierwszego musisz skompletować wyprawkę od A do Z, z tej prostej
        przyczyny że nie masz nic dla dziecka, jak rodzi się drugie to wykorzystujesz
        część rzeczy po starszej pociesze i jest to zupełnie naturalne i młodsze nie
        jest z tego powodu pokrzywdzone.
        Jak byłam w trzeciej ciąży to także musiałam skompletować całość, raz że to
        chłopiec a dwa od ostatniej ciąży minęło 11 lattongue_out
        A i tak każde dziecko miało nowy wózek, kupę nowych ubranek i zabawek resztę
        wyjaśniam poniżej.

        ze dluzej bylyscie na urlopach wych. ,

        Akurat dla każdego dziecka miałam zawsze trzy lata, potem do przedszkola szłysmile

        ze mialyscie oczy dookola glowy i bardzo uwazalyscie na dziecko,

        Owszem najbardziej uważać musiałam na to trzecie, dziewczyny miały luźniej a
        żadne z moich dzieci nie doznało poważnego urazu( o siniakach i guzach nie
        wspominam)tzn. bez szpitala, oparzeń i innych wypadków.
        Nigdy nie trzęsłam się nad swoimi dziećmi i nie byłam przewrażliwiona.

        ze
        kupowalyscie sporo zabawe i poswiecalyscie czasu. a przy drugim i
        kolejnym coraz tego wszytskiego mniej, gorzej...


        Zabawki kupowałam najstarszej córce, druga korzystała po siostrze( musiała bym
        być kretynką aby kupować wszystko nowe)ale i dostawała też nowe.
        Czas jak wiadomo musiałam podzielić najpierw na dwoje a potem na troje tego nie
        da się przeskoczyć i znów najlepiej na całym interesie wyszedł mój syn, zabawki
        nowe i czasu dużo bo siostry już wolały towarzystwo rówieśników niż mamusitongue_out


        to okropne tak oszukiwac dziecko!

        Jak oszukiwać- gwarantuję Ci że żadne z moich dzieci nie czuło/czuje się
        oszukane, zawsze chciały mieć rodzeństwo, nadal mają moją uwagę i żadnemu nic
        nie brakuje z tego powodu że ma rodzeństwo.
        A i wczasy wcale nie krótsze, nadal jeżdżą na obozy i my z nimi też wyjeżdżamy.

        Także nie wymyślaj i nie generalizuj bo każda sytuacja jest inna, chyba że nadal
        chcesz wszystkich przekonać że jedynym słusznym wyborem jest posiadanie jedynakatongue_out



    • jagabaga92 To indywidualna sprawa każdej rodziny 14.08.09, 20:38
      Każdy poświęca dziecku tyle czasu i przeznacza na jego potrzeby tyle pieniedzy,
      ile uważa za stosowne lub konieczne i nie jest w tym nic złego i nikomu nic do
      tego. Złe dopiero staje się, gdy dziecko jest zaniedbywane, ale wtedy "wkraczają
      odpowiednie organy". To po pierwsze, a po drugie - nie bardzo rozumiem
      określenia forumowiczek w tym wątku: "100% czasu", "po 50% czasu dla każdego z
      dwojga dzieci" - ile to jest 100% czasu? jakiego czasu? Ale jeśli faktycznie
      chodzi o "cały czas", to uważam, że niebezpieczne jest poświęcanie
      dziecku/dzieciom całego swojego czasu, ponieważ blisko wtedy do "małpiej
      miłości". Sama matka i jej partner/mąż też mają swoje potrzeby, na które
      potrzeba czasu, a dziecko, które by z kolei nie było, choć jest bardzo ważne,
      nie powinno być pępkiem świata.
      • mniemanologia Re: To indywidualna sprawa każdej rodziny 17.08.09, 13:14
        To ja używałam tych terminów, więc czuję się niejako wezwana do
        tablicy smile
        100% czasu - to 100% czasu poświęcanego dziecku.
        Po 50% czasu - to po 50% czasu poświęcanego dzieciom.
        Jeśli poświęcasz dziennie 1 godzinę czasu dziecku, to jak masz dwoje
        dzieci, przy braku zmiany innych warunków, pewnie będziesz poświęcać
        kazdemu po pół godziny.

        Pamietam, jak w szoku byłam, gdy pod koniec 8 klasy szkoła oddała
        uczniom takie ankiety, które przy przyjmowaniu do szkoły wypełniali
        ich rodzice - otóż w ankiecie u kolegi przeczytałam, że jego mama
        (wg własnych szacunków) poświęca mu średnio dziennie 15 minut. A
        dziś jakoś w szoku bym nie była...
    • bobimax Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 21:22
      Kobieto Ty się chyba nudzisz w domu. Lepiej poświęć ten czas
      dzieciom a nie na pisaniu głupot.
    • deela Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 21:23
      to straszne
      zaskarz nas grupowo
    • axa-666 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 14.08.09, 21:38
      "nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzieci"

      mowi sie,ze "nie podoba sie mi nie rowne traktowanie dzieci"po pierwsze a po
      drugie w poscie nizej napisalas,ze co z tym,ze pierwsze dziecko powinno sie czuc
      wyjatkowe,bo jest pierwsze i jedyne...otoz jak jest ich dujka to juz nie jest
      jedyne.To co napisalas to jest wlasnie nie rowne traktowanie dzieci.Nie podoba
      Ci sie to a pozniej chcialabys zeby tak wlasnie robic...Najpierw przeanalizuj co
      chcesz napisac,a pozniej podejmuj konwersacje,bo sie osmieszaszsmile
    • mondovi Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 15.08.09, 01:21
      piszę z perspektywy nie matki, ale najmłodszego dziecka w rodzinie: moi rodzice
      byli sprytni, bo jakos nigdy nie dostrzegłam oszustwa, wiesz? zawsze zdawało mi
      się, że jestem dla nich najważniejsza na świecie. dzieki lilka69, teraz wiem, ze
      to pic na wode... ze wazniejszy byl moj starszy grat.. to on byl jedyny, ja
      jedyna nigdy nie bylam. dzieki... zepsulas mi dziecinstwo. ide plakac.
      • mondovi Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 15.08.09, 10:03
        "ze wazniejszy byl moj starszy grat"

        hehe, brat oczywiscie, a nie grat... ale coś w tym jest wink
        • kawa08 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 15.08.09, 10:42
          przy pierwszym dziecku człowiek się zazwyczaj uczy rodzicielstwa,
          przy drugim masz szansę byc mądrzejsza - spójrz na to z tej strony;
          zauważasz, że wcale nie trzeba biec do dziecka, gdy tylko stęknie, a
          przy pierwszym leciałaś na złamanie karku

          do drugiego dziecka mam chyba rzeczywiście inne podejście, co nie
          znaczy, że nie kocham i że dziecko przez to cierpi, wręcz
          przeciwnie - jakieś takie samodzielniejsze i lubi czasem pobawic się
          samo, gdy siostra jego będąc w podobnym wieku czepiała się wciąż
          nogi matczynej

          poza tym nastawienie do dzieci wcale ma nie byc równe, tylko takie,
          jak dzieci tego potrzebują; jednemu poświęciłaś 10 minut na zabawę,
          to drugiemu tyle samo, żeby było sprawiedliwie? Raczej tyle, ile
          każde potrzebuje

          i tak jak mówię, przy drugim dziecku i kolejnych jest szansa
          zmądrzec i trochę się wyluzowac
    • karra-mia Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 15.08.09, 11:19
      lilka jak to dobrze, że jest na świecie taka osoba jak ty, taka
      matka jak ty, która wydłuży swój dzień, bo będzie dwoje dzieci i
      każde z nich będzie dostawało od mamay 24 h uwagi; która zakupi
      wszystko nowe, a stare dobre ale uzywane wyrzuci, przynajmniej firmy
      produkujące artykuły dziecięce nie zbankrutują. Drugie dziecko
      będzie ci za to dozgonnie wdzięczne - zobaczysz.
    • maniolka05 a ty masz dzieci??? 15.08.09, 11:54
      Nie kupuję rzeczy z prostej oszczędności,braku miejsca i tego że
      rzeczy po jednej są dobre i nie zniszczone na drugą... z zabawkami
      to samo...a co do czasu...chcialoby sie mieć go aż nadto dla
      dwojki,trójki itd ale cóż...im wiecej dzieci tym mniej czasu dla
      nich.staram sie poświecać tyle czasu ile mam a jeśli go nie mam to
      zajmuja się soba i razem się bawią...ja nie uważam że posiadanie
      rodzeństwa a mniej czasu rodzica to oszustwo!!!jak sie ma jedno
      dziecko to uwaga skupia sie tylko na nim i często gesto to jest
      większa krzywda dla jedynka niz to że rodzice maja dwoje dzieci i
      dziela ten czas na poł...
    • m_laczynska Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 13:41
      A Ty nie jesteś czasem młodszą siostrą?
      • mynia0 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 14:32
        wiesz, ja nie wiem, jak wygląda Twoja sytuacja i czy masz dzieci a
        jeśli tak, to ile. ale to, co piszesz jest nieco bez sensu.

        moja młodsza jest poszkodowana. ma wózek po siostrz, fotelik po
        siostrze, częśc ciuchów po siostrze, zabawki po siostrze, śpi w
        łóżeczku po siostrze. skandal uncertain i powiedz mi, po cholerę mam
        kupować wszystko nowe, skoro mam niemal nowe - bo małe dziecko
        rośnie tak szybko, że nie zdąży znosić ciuchów. poza tym - dziecku
        wszystko jedno. a dla mnie najważniejsze, żeby dziecko było czyste i
        zadbane - i ta uwaga sie tyczy także stroju. ciuszki, które były
        bardziej znoszone albo zaplamione faktycznie wywaliłam. ale bez
        przesady.

        a co do czasu - wszystko jest kwestią organizacji. w tej chwili
        moje młodsze dziecko woli bawic się z siostrą niż ze mną. jak było
        małe, organizowałam sobie czas tak, żeby mieć go dla jednej i
        drugiej córki. osobno. bo każda potrzebowała tylko mnie, a nie mnie
        z ogonem. może i rzeczywiście czasu jest mniej, bo doba nie jest z
        gumy - ale ja widzę same pozytywy. moje dzieci , a szczególnie
        wypielęgnowana starszaczka zrobiła się dzięki młodszej siostrze duzo
        bardziej samodzielna - bo mama miała mniej czasu. a to jest tylko
        dobre dla niej. do tego młodsza ja wyleczyła z egoizmu jedynaczki.
        a i młodsza jest nauczona, że świat się nie kręci wokół niej. i czy
        to jest takie złe?
    • alabama8 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 15:21
      Lilka pewnie była tym drugim dzieckiem w rodzinie wink Matka na
      krótkim urlopie wychowawczym, stare zabawki po rodzeństwie, mało
      poświęcanego czasu. Biedactwo - nie dziwne że ma teraz żal.
      W sumie dziewczyna ma rację, gdy pojawia się drugie - pierworodnego
      należy oddać do babci.
      • lilka69 m laczynska i alabama 17.08.09, 15:31
        bylam 1 dzieckiem, po dekadzie urodzil sie moj brat. rodzice byli sporo po 30
        jak sie urodzilam. mieli zatem czas i pieniadze, ktore mi poswiecali. tak samo
        bratu.
        • axa-666 Re: m laczynska i alabama 17.08.09, 19:36
          no i co?Dawali Ci do zrozumienia i bratu,ze to Ty jestes najwazniejsz ai
          jedyna??Bo pierwsza?Pewnie dlatego jestes az za pewna swoich blednych pogladow...
        • slonko1335 Re: no to mnie uspokoiłaś 17.08.09, 20:32
          ale już tyle siły niestety nie mieli....nie oszukujmy się ludzie pod
          pięćdziesiątkę to nie idealne towarzystwo dla malucha...no ale fajnie że tak
          martwisz się żeby u innych te drugie dzieci nie straciły i nie miały tak
          przechlapane...
    • przeciwcialo Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 20:38
      Z każdym dzieckiem rosnie doswiadczenie a z nim znikaja niektóe
      problemy.
      Co do ubranek i dziedziczenie sprzetów- to nieekonomiczne ani
      nieekologiczne robic wymiane po kazdym dziecku.
    • mloda654 Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 21:02
      wlos mi sie jezy bo takie pytania slysze ostatnio az za czesto! miedzy moimi dziewczynami jest rok i 4 dni roznicy(obecny wiek 1,5 i 0,5 roku)

      po pierwsze moja starsza to dopiero pokrzywdzona byla bo polowe ciuszkow od znajomych i rodzinki dostala (taki maly babyboom sie u nas zrobil)

      po drugie wg mnie to drugie ma lepiej bo juz nie zajmuja sie nim 2 osoby tylko 3!

      po 3 to tylko kwestia zaangazowania starszego do pomocy przy mlodszym i tak starsza cora lata po pampersy przynosi butelke podaje smoczek i ogolnie jest zaaferowana mladsza na maxa

      po 4 kwestia ogranizacji bo dla kazdej mam zawsze chociaz 15 min sam na sam (poki co ja tego potrzebuje;D)

      a po 5 i chyba najwazniejsze... nie liczy sie ilosc ale jakosc czasu
      znam matki ktore siedza cale dnie z dzieckiem w domu a posiwecaja mu 0 uwagi
    • asia_i_p Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 21:28
      To u mnie będzie sprawiedliwej - starsza miała większość rzeczy starych, bo po
      kuzynach, młodsze, jeśli będzie, to będzie miało pewnie większość nową, bo tamte
      się już wydarły.
      Z zabawkami - oba będą miały ten sam procent nowych, bo tamte poodawałam.
      Że czasu mniej, to się raczej nie poradzi. Mniejsza nadopiekuńczość to chyba
      raczej na plus.
      • asia_i_p Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 17.08.09, 21:31
        winkwinkwink
        • grzalka Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 18.08.09, 16:09

          a mnie się nie podoba, że rodzice sie decyduja na świadome rodzenie
          bliźniaków, lub co gorsza trojaczków, z gory pozbawiajac wszystkie
          swoje dzieci łaski "wyłaczności"- w przypadku rodzeństwa chociaz
          jedno dziecko ma szanse na normale wychowanie
          • verdana Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 18.08.09, 17:32
            jesli starszemu dziecku poswiecalo się 100% czasu, to albo matka juz
            dawno umarla z glodu, albo i tak nie ma drugiego, bo czasu na jego
            zrobienie nie starczyło.
            Jeli zas poswieca sie mu 100% wolnego czasu - to rzeczywiscie
            niesprawiedliwe, ze mlodsze będzie miało troche wolnosci od
            nadopiekuńczej matki, ktorej nie zaznalo starsze.
            I z ubraniami to prawda. Kazde niemowle rodzi się z umiejetnoscia
            rozrózniania maek ubran i ich stanu zużycia. Bedzie bardzo
            pokrzywdzone noszac uzywane ciuchy, skoro instynktownie wie, ze
            powinno miec nowe.
    • demonii.larua Re: nie podoba mi sie nierowne nastawienie do dzi 18.08.09, 18:40
      Jejku, to mój najstarszy dopiero się musi czuć odrzucony, bo z juniorem już 3
      lata bez pełnoetatowej roboty, młody tego luksusu nie miał big_grin
      Lilka, wyobraź sobie że dzieci rosną, ich potrzeby się zmieniają - trudno żebym
      poświęcała 13-latkowi tyle samo czasu co 3-latkowi (a w międzyczasie jeszcze ich
      dwóm siostrom tongue_out), nie dlatego że go nie mam, tylko dlatego że on sobie tego
      zwyczajnie nie życzy smile Poza tym nie ilość jest ważna, ale jakość -
      zdecydowanie. I skąd takie pokrętne myślenie, że młodsze mają mniej, gorzej bla
      bla... Starszy dzieć nie zadowoli się byle karuzelką czy grzechotką za stówkę,
      sę zażyczy PSP (gdzie młodszemu wystarczy zwykły gameboy) i co ? Gdzie to gorzej
      i mniej? tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka