15.08.09, 21:48
Moja 13 m-czna córka nie chce jeść obiadków. Nieważne czy to zupa
czy drugie danie poprostu nie lubi obiadków i nie wiem co zrobić
żeby ją przekonać.
Próbowałam różnych sposobów - przegłodzić, doprawić potrawę, dać
gęstą, rzadszą, wspólne jedzenie. Niechętnie je obiadki w których są
grudki. Zamyka usta albo otworzy i z 15 minut trzyma jedzenie w
buzi. Taki stan trwa pare miesięcy.
Z innymi posiłakmi nie ma problemu. Chętnie je deserki, kawałki
owoców, kanapki, kaszki ale obiadów za ch..... nie chce zjeść.
Po paru minutach po obiedzie(którego nie zjadła) woła am - więc lece
i proponuje obiadek - myślę sobie "zgłodniała", a tu d... blada -
powtórka z rozrywki.
Zrobiłam morfologię i badanie moczu i wszystko było w porządku.
Co zrobić??? Przecież obiad jest jednym z ważniejszych posiłków w
ciągu dnia. Dodam, że nie mam już siły - podajcie pare pomysłów bo
oszaleje. Co wy robicie w podobnych sytuacjach? Odpuszczacie czy
karmicie na siłę??
Obserwuj wątek
    • erin7 Re: obiad... 15.08.09, 22:22
      Ja mam podobnie, niektore je chetnie a niektore nawet buzi nie
      otworzy.A najgorsze ze jednego dnia zje z checia a drugiego na to
      samo danie wrzask. Czasami gotuje wiec 3 obiady jednego dnia i z
      dusza na ramieniu podaje. Lekarka ostatnio jak jej wyluskalam
      problem powiedziala ze sie za bardzo przejmuje i ze jak dziecko
      jednego dnia nie zje miesnego obiadu albo w ogole obiadu to nic sie
      nie stanie. Wiec grunt to chyba wyluzowac, bo dzieciaki zdaje sie
      czuja nasze napiecie.
      • agnieszka_i_dzieci Re: obiad... 16.08.09, 11:07
        >Wiec grunt to chyba wyluzowac, bo dzieciaki zdaje sie
        > czuja nasze napiecie.

        dzieci doskonale wiedza,ze rodzice przejmują się jedzeniem, a właściwie nie
        jedzeniem. I umieją to w przyszłości wykorzystać.
        Nie warto się przejmować zbytnio, dziecko zdrowe zje ile mu potrzeba i krzywdy
        sobie nie zrobi, a ew. chore ma dodatkowe objawy poza niechęcią do obiadu.
    • mamunia_pl Re: obiad... 16.08.09, 09:58
      u nas podobnie - córka nie chce jeść obiadków.
      Zje 2-3 łyżki zupki i na tym koniec.
      Co zrobić w takim razie? Nie dawać obiadków??
      • ilsa32 Re: obiad... 16.08.09, 10:59
        Ja rozumiem że się martwicie, ale jak dzieciaki zdrowe to po diabła
        rozpaczać że nie chce jeść obiadu? Nie zje dziś to jutro, nie obiad
        to kolację większą. A nie tylko nie chce jeść i nie chce jeść
        tragedia wielka. A może od śniadania do obiadu je przekąski, pije
        soki itp i po prostu nie jest głodne!
        Jeżeli dzieciak chory ma drastyczną niedowagę to rozumiem zgryzotę
        matki,ale w każdym innym przypadku dziwi mnie ten co drugi post po
        tytułem nie je i tu wyliczynka. Zdrowe dziecko nie zagłodzi się na
        śmierć.
    • agnieszka_i_dzieci Re: obiad... 16.08.09, 11:03
      Proponuje podawać obiad niepełny: np. jednego dnia kaszę gryczaną z masłem (albo
      inna kaszę, makaron itp), innego same jarzyny (ugotowane marchewki, brokuły czy
      inne lubiane), a jeszcze innego rybkę czy mięso.
      Jak nie zje codziennie pełnego obiadu to nic się nie stanie,a jest szansa,że
      takie częściowe jedzenie zasmakuje.
      Poza tym jedzenie różnych rodzajów potraw osobno jest zdrowe, składniki z potraw
      się lepiej wchłaniają.
    • karro80 Re: obiad... 16.08.09, 14:01
      Podawać obiad(może być częściowy jak koleżanka pisze)sukcesywnie,
      nawet parę łyżek, przed obiadem nic coby zgłodniała, wyluzować nie
      denerwować się.

      Wypróbuj nowe smaki i normalne konsystencje - grudki są obrzydliwe -
      sama nie lubię jak coś ma taką "głupią" konsystencję. Lepiej daj
      jarzynkę pokrojoną w kostkę, czy różyczkę kalafiora/brokuła niech
      sama je. Podobnie z mięsem/ziemniakiem/kaszą/makaronem-jak je
      kanapki to da radę.

      Może słoiki się znudziły? one mają dość mdłe smaki -nie tylko ze
      względu na brak soli...po prostu domowa zupa np jakaś bardziej
      aromatyczna - moja kocha krupniczek-taki zwykły domowy, jarzynówkę -
      a ze słoika te smaki są odrzucane...

      Nagotuj pomidorówy,rosołu,ogórkowej,jakieś drugie mięso z
      ziemniakiem, sorówka, daj pojeść tego co wy jecie z Twojego talerza
      (tylko trzeba przystosować-zamiast smażonego-duszone mięsko np,
      niezbyt mocno przyprawione, zupa bez kostek rosołowych itp -
      skorzystacie wszyscy)
      • erin7 Re: obiad... 16.08.09, 20:04
        U nas wlasnie niejedzenie obiadow skonczylo sie razem z rozpoczeciem
        podawania "doroslych" dan, czyli zurku, krupniku, pomidorowej,
        rosolu itp. Oczywiscie bez veget i innych polepszaczy i nie smazone.
        • owieczka_pl erin 16.08.09, 21:38
          ja tez podaje "dorosłe jedzenie", a mała nadal nie chce jeść. Nie
          wiem dlaczego tak się dzieje. Gdyby tak było tylko przez 2-3 dni to
          potrafię to zrozumieć ale nie mogę tak spokojnie patrzec jak ona nie
          chce jeść obiadów od dłuższego czasu. Ja wychodzę z założenia, że
          obiad powinien być zjedzony. Nie potrafie tak poprostu wyluzowac -
          wiem mój problem.
          Dzięki za dobre rady.
          • smerfetka8801 Re: erin 17.08.09, 13:05
            dziecko masz drowe wiec niemasz innego wyjscia jak wyluziwać bo wpychaniem na
            siłę tylkopogorszysz sytuacje.
            moja córka odkąd nie je w nocy znacznie lepiej je w dzień,ale i tak przywykłam
            do tego,ze jednego dnia chętnie zje mięso a drugiego je wypluje i zażyczy sobie
            jeść tylko fasolkę szparagową itp.
            córka bardzo długo wcale nie chciała jeść obiadów w zamian dawałam jej wiec
            warzywne mixy-gotowałam różne warzywa na parze i potem dawałam jej do łapy żeby
            sobie sama jadła.
            próbuj ale nic na siłę-oleje obiad daj owoce albo warzywa.i najlepiej
            odstaw(jeśli dajesz) słodzone soki czy herbatki-one osłabiają apetyt.
    • mama-ola Re: obiad... 17.08.09, 22:14
      Ja w tej kwestii byłam zawsze bardzo wyluzowana. Nie chce? - niech
      nie je. Lubi tylko rosół? - niech ma codziennie rosół. Zjadł z
      całego obiadu tylko ziemniaki? - jego broszka, jadłam dwie porcje
      mięsa, swoją i jego.
      Pewnie nie powinnam tak robić smile Ale uznałam, że na pewno przeżyje
      i na pewno dożyje przedszkola, gdzie mu będą bilansować posiłki i
      sobie znanymi metodami przekonywać, że buraczki są fajne. I miałam
      rację - dożył przedszkola, i to w dobrym zdrowiu. Ba, polubił tam
      inne rzeczy i nawet zdarza mu się poprosić, bym w domu zrobiła coś
      tak jak w przedszkolu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka