28.08.09, 13:55
To moze napisze tak ile w ciagu dnia i jak czesto chodzicie z swoimi
di´zieciakami na spacerek bo jak powiedzialam mojej znajomej ze ja
potrafie nawet do 3 razy dziennie do wozka i na spacer to sie
zdziwila i powiedziala ty masz na to sily ona to najwyzej jeden raz
jak jej sie chce.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: spacerek! 28.08.09, 14:11
      Ja na "spacerki" nigdy nie chodzilam. przez 2 lata w ogole mialam
      problem z chodzeniem, wychodzilam wtedy, jak to bylo konieczne, a
      spacerkow to zaliczylismy moze kilka w roku cala rodzina w
      niedzielne popoludnie. Tyle, ze mam ogrod, dosc zarosniety, cisza,
      spokoj, bezpiecznie, bo zamkniety, tylko masa ptakow. Mlodego jako
      niemowle wystawialam w kojcu na zewnatrz jak tylko bylo sucho, potem
      sam pelzal, raczkowal i biegal. ja nie musialam dreptac pol dnia za
      wozkiem, a on mial zawsze sporo swobody, odkrywal swiat po swojemu,
      a ja moglam cos w domu zrobic, majac go ciagle na oku. idei
      spacerkow jako takich nie kumam, wydaje mi sie ze przebywanie i ruch
      na swiezym powietrzu jest lepszy od siedzenia w wozku. No, ale
      mieszkam w bardzo spokojnej, zadrzewionej okolicy, gdybym mieszkala
      w miescie, pewnie pakowalabym mlodego raz dziennie do samochodu i
      jechala na kilka godzin za miasto zeby sie wyszalec w jakims lesiewink
      • martasz123 Re: spacerek! 28.08.09, 14:16
        Ja niestety mieszkam w bloku, wiec spacerujemy, jestesmy na placu
        zabaw lub w ogrodku u babci. Teraz jak jest cieplo to w domu
        jestesmy tylko na spanie i posilki.
        • daga_j Re: spacerek! 28.08.09, 14:55
          martasz123, piszę z czystej ciekawości jak organizujesz sobie dzień, że możesz być tyle na dworzu, do domu wpadać tylko na posiłki? Kto Ci je gotuje i robi zakupy byś miała z czego przygotować?.
          Ja też właściwie jak mogę to idę na dwór, a wychodzi to do 4 godzin dziennie raczej nie więcej rozłożone na dwie raty, z czego pierwsze wyjście jest najzwyczajniej w świecie po zakupy, jak mniej zakupów to jeszcze na placyku się zatrzymamy, ale generalnie zakupy (w większym sklepie lub w mniejszych, wtedy jest więcej na powietrzu chodzenia przynajmniej ale i stania w kolejkach czasem)
          Po powrocie z zakupów jakieś prace domowe typu nastawić pranie, zdjąć pranie, uporządkować, odkurzyć, następnie kładę synka spać (koło 13) więc nie mam jak wyjść ze starszą bo on śpi w mieszkaniu co nie. To gotuję obiad, piszę na forum wink Synek się budzi po 15, czasem jak się zaczytam na forum to obiad dopiero kończę, jemy, zanim dzieci zjedzą to z godzina schodzi, trzeba jeszcze pieluchę zmienić, trzeba przebrać, nakremować, wziąć zabawki na dwór, tak że nie da się wyjść o 16, raczej przed 17 i siedzimy ile wytrwamy, mąż w międzyczasie do nas dołącza, np. do 19. Jak miałabym lepiej zorganizować sobie dzień by być więcej na dworze? Może to późne pytanie bo lato się kończy, przedszkole zacznie ale jednak, jestem ciekawa?
          • martasz123 do daga_j 28.08.09, 20:32
            Wiesz odkad moje dziecko skonczyło około 8miu miesiecy zaczełam
            sobie dawac wiecej luzu w pracach domowych. Zauwazyłam, ze wczesniej
            nieraz chodziłam pol dnia sprzatałam mieszkanie, albo pichciłam cos
            super na obiad, a moje dziecko raczkowało za mną krok w krok i
            jęczało i dotarło do mnie, ze wazniejsze jest poswiecenie czasu dla
            dziecka niz blyszczace mieszkanie czy jakis wykwintny obiad. Teraz
            staram sie ogarnąć wszystko jak mała spi w dzien, a śpi około 3ech
            godzin w dzien, wiec naprawde sie da. Czasami nie mam pozmywanych
            super podłóg, albo wytartych kurzy, ale jest lato i chcemy z tego
            korzystac jak najwiecej. Niedlugo przyjda dni jesienne, zimowe i
            napewno juz tak dlugo na podworku nie bedziemy.
    • kubulinka1977 Re: spacerek! 28.08.09, 14:16
      A to mi się wydaje indywidualna sprawa każdego...Twoja koleżanka to
      pewno mama niemowlaczka lub maluszka...jak bedzie miała dziecko
      powyżej roku, to już się tak dziwić nie będzie bo sama będzie biegać
      częściej, bo z takim dzieckiem to już długo w domu się nie usiedzi
      hehe, a już na pewno nie w lecie...
      My w lecie to pewno że prawie cały czas na dworze siedzimy, ale
      mówie dlatego że inaczej sie nie da wink, jak synek był mniejszy to
      wychodziliśmy raz, czasem dwa razy...W zimie też inczej bo szybko
      się ciemno robi, więc pewno będziemy też raz wychodzić...
      • martina412 Re: spacerek! 28.08.09, 14:29
        jej synek w wieku mojego tak 17 miesiecy nie wiem jak mozna z takim
        malym wysiedziec w domu cyly dzien bo moj to tylko przy dzwiach stoi
        i mowi "papa". niestety nie mam ogrodu mieszkam na wsi ale w domku
        wielorodzinnym na pietrze i tylko balkon mymy do dyspozycji i wole
        malego do wozka i "papa" albo na plac zabyw albo czesciej do
        znajomych do piaskownicy ale ilez to tez mozna sie zwalac komus na
        glowe.
      • deodyma Re: spacerek! 28.08.09, 17:12

        Twoja koleżanka to
        > pewno mama niemowlaczka lub maluszka...



        a co to ma do rzeczy???
        ze swoim dzieckiem wychodzilam po 2 razy dziennie, gdy byl
        niemowlakiem i potem, gdy byl, starszy.
    • semi-dolce Re: spacerek! 28.08.09, 14:25
      2 godziny na łące lub w lesie - nie każdego dnia, bo mi sie nie chce. Czasami
      dodatkowo jakies pół godziny wieczorem po okolicy, zaliczając sklep, bo to
      wówczas gdy czegoś nie mam, a ma ochotę sobie pójśc nie jechac samochodem.
      Czasem robimy wycieczke rodzinna - do zoo, ogrodu botanicznego, parku w
      Powsinie, ostatnio, kiedy pogoda sprzyja jest to raz w tygodniu. Czasem
      wieczorem idziemy na pobliski plac zabaw na huśtawki. Nie chodzimy na spacery
      codziennie, a już na pewno nie latam z młodym w wózku dookoła osiedla przez
      kilka godzin. Nie chce mi się. Wychodze kiedy trzeba, aczkolwiek te dwie godziny
      dziennie zazwyczaj trzeba, żeby psy wybiegać.
    • deodyma Re: spacerek! 28.08.09, 17:10
      poniewaz jest piekna pogoda, korzystam, jak tylko moge i praktycznie
      na dworzu z malym jestesmy non stop.
      do domu idziemy tylko na obiad a tak jestesmy z nim na dworzu.
      lato, czy nie lato, wychodzimy z nim codzienniesmile
    • jagabaga92 Re: spacerek! 28.08.09, 22:14
      Mieszkamy w bloku i nie wychodzę z dzieckiem (5 lat) na spacery/plac zabaw kilka
      razy dziennie (pracuję w domu, do tego dochodzą obowiązki domowe). W ciepłe dni
      synek bawi się na balkonie (w upały wystawiałam mu wielką miednice z wodą, a na
      plac zabaw idę z nim po południu na ok. 2 godziny.
    • mama_kotula Re: spacerek! 29.08.09, 00:52
      Hyhy, żadna mi to specjalna siła nie jest potrzebna, aby 3 razy dziennie zrobić sobie relaks pchając przed sobą wózek z dzieciną.

      Nie trzeba dzieciny pilnować, aby nie wlazła na szafę, nie trzeba robić 3 rzeczy jednocześnie (np. gotować obiadu, bawić się z dzieckiem i odbierać telefonu), i generalnie można się swobodnie poopierdzielać, rozmyślając o niczym i słuchając sobie fajnej muzyki na empetrójce, od czasu do czasu zagadując do dziecka bądź zapychając je chrupkiem. Tak to ja bym mogła i cały dzień na "spacerku" spędzać, z dzieciem w wózku.

      Na "spacerek" chodzę raz dziennie, przeważnie wieczorem, jak mi się chce dzieci przemęczyć. Na dwór wychodzimy częściej, albo młode same wychodzą na podwórko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka