Byłam wczoraj u sąsiadki, która urodziła w sobotę (pewnie niedługo przerzuci
się z forum "W oczekiwaniu" na nasze hihihi). Efekt- rozrzewnienie,
wsponienia i ....ja też chcę!!! Szczególnie, że wszystko mi sie przypomniało
bo i szpital ten sam (cudny IMiDz), i lekarz akurat ten sam był.... Takie
cudne maleństwo, takie leciutkie. Czy Wy też tak słodko wspominacie poczatki
macierzyństwa? Wydaje się, że to było tak dawno temu..a przecież mój Książe
ma dopiero 4 miesiące...Qrcze chciałabym już zajść drugi raz w ciąże ale
głównie powstrzymuje mnie fakt, iż "zabrałabym "cząstkę dzieciństwa i miłości
mojemu pierworodnemu...
Może trochę chaptyczny ten mój post ale musiałam się wypisać, tak bardzo się
ciesżę tym Maleństwem zza ściany, już w wakacje mój Brzdąc będzie się bawił
razem z Nim.
Pozdrawiam wszystkie emamy i ich słodkie Skarby Kochane.