Dodaj do ulubionych

Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki

07.09.09, 09:37
Cześć Dziewczyny,

Wiem, że temat oklepany- nawet poczytałam to co było niedawno pisane
ale wyczukiwarka coś szwankuje i stron nie można zmieniać (albo mi
przeglądarka- mniejsza o to).

Mam prawie 2 letnią córeczkę, która do niedawna była ABSOLUTNYM
aniołkiem. Nauczona, że sama zasypia (kolacja, butelka z mlekiem na
dobranoc- wypita oddana, papa, spi), śpi długo (9-10 rano) i
przesypia całe noce. Od jakichś 2 tygodni dramat!!
Początkowo zrzuciłam to na fakt, że jej łóżeczko ze szczebelkami
zmieniliśmy na zwykłe łóżeczko dziecięce, z którego może wychodzić,
potem, że to przez wakacje (byliśmy razem nad morzem) ale tydzień
temu wróciliśmy i każda noc to dramat.
Tak jak usypiała sama to teraz jest histeria żeby z nią siedzieć.
Zasypia około 30 min. Nie można zamknąć drzwi bo wrzask (wcześniej
były zamykane), budzi się po jakichś 2h i wrzask do mamy.
Wróciło łóżeczko, ale nie pomogło, staje w nim i dostaje takiej
histerii że aż się trzęsie.. boje się, że coś jej się stanie. Tak
jak wcześniej dawałam jej popłakać- to teraz ona dostaje histerii,
oddech jej sie gubi. Trzęsie się aż cała i krzyk. Nie wiem co się
dzieje. Nie chce spać jak kogoś nie ma w pokoju.
Oczywiście pięknie śpi z nami w łózku- ale absolutnie nie chce jej
tego uczyć. Jak na razie stało się to 2 razy i było związane z
absolutnym brakiem snu bo po takich wrzaskach zanim zaśnie to jakieś
30 min, a zanim ja zasnę po takich jej wrzaskach to kolejna godzina
i ona znowu się budzi z krzykiem.
Czy neospazmina może coś pomóc? O co chodzi"????

PROSZĘ PROSZĘ.. poradzcie.. było tak pięknie sad

Obserwuj wątek
    • ola33333 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 09:46
      gdzes czytalam, ze miedzy 2 a 3 rokiem zycia moze sie taka faza
      pojawic, ze dziecko boi sie ciemnosci. Nie wiem co poradzic, moja
      spi ze mna, bo od b. dawna nie chce spac sama ale nam to nie
      przeszkadza.
      --
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:07
        też tam pomyślał- i ma od jakiegoś czasu małą lampkę nocną, która
        daje ładną poświatę.. ale ona od zawsze miała swój pokoik i w nim
        spała sama.. a teraz dramat.. i tylko mama może pomóc..
        a mama z chęcią by przymknęła oko i choć chwilę się zdrzemneła (a w
        pracy jakoś krzywo na to patrzą..)
    • marghot Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 09:48
      moja córka ma rok, wiec doświadczeniem wlasnym nie pomogę
      daleka jednak bylabym od podawania lekow.
      moze to jakis lek separacyjny?
      sprobuj spac z corka w jej lozku, w jej pokoju lub wziac ja do
      waszego lozka... jak to nei pomoze, poszuka sie kolejego rozwiazania
      wierze, ze dziewczyny cos madrego proadza
      powodzenia!
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:12
        Cześć.
        Własnie tego chcę uniknąć- przyzwyczajenia jej do spania z nami, lub
        do rozkladania się na podłodze u niej w pokoju. (bo do łóżeczka sie
        nie zmieszcze)
        Przez te niespełna 2 lata staralismy sie jak moglismy zeby spanie
        bylo stanem "przerwy" dla nas i dla niej.
        A neospazmine znam stąd że moja mama używała i to ponoć ziołowy ale
        ja też nie chce jej niczego podawać. Tylko nie wiem jak sie
        zachowywać.. Czy przybiegać za każdym razem tej jej histerii czy ją
        przetrzymać- ale ona tak koszmarnie wrzeszczy że boje sie ze coś
        sobie zrobi.. sad
    • 0wiolcia0 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:11
      myślę, że to te zmiany mają wpływ, nie pozostaje chyba nic tylko przez kilka dni
      siedziec przy lozku az zasnie spokojnie, moze po jakims czasie bedzie chciala
      zasypiac tak jak dawniej. Cierpliwości pewnie za jakiś czas wszystko wroci do
      normy, a jak nie to spowrotem lozeczko wstawic i zobaczysz co wtedy bedzie moze
      jeszcze potrzebowala w lozeczku spac.
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:19
        Wczoraj wstawiłam łóżeczko- szczególnie, że na widok łóżka tamtego
        dostawała histerii. Ale wcale nie pomogło.. dalej to samo. Tyle, że
        z tego nie może wyjsc sama ale boje sie ze jest na tyle duża że jak
        jej tak sie dam wykrzyczeć to wypadnie albo co sobie zrobi.. sad
        Boje sie tez ze siedzac z nia teraz (bo to nie az taki problem)
        wcale problemu nie rozwiaze a jedynie sprawie ze sie dodatkowo
        przyzwyczai..

        PS zapomniałam dodać ze przez 5 dni mała była też u teściowej i tam
        ponoć spała świetnie.. ale teściowa przez przypadek sie wsypała że
        przy niej siedziała i wcale nie jestem pewna czy z nia nie spała w
        łóżku..
    • mamasi Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:16
      Przyczyn może być kilka. Znajomi mieli taki problem że mały budził
      się z płaczem, byli u neurologa i lkarka powiedziała że dwulatki
      zaczynają przezywać to co dzieje się w dzień, Dostali syrop do
      picia - nazwa związana z melisą. U nas jest tak - jak w dzień
      krzyknę na małą - tez dwulatkę - to potem budzi sie w nocy i płacze.
      Koleżanka z pracy natomiast miała taką sytuację że jej mała budziła
      się kilka razy i dostawała histerii, okazało się że latarnia obok
      domu świeciła dając cień, którego ona bała się panicznie.
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 10:24
        Dzięki za podpowiedz. Muszę zobaczyć czy ta lampka nie rzuca żadnych
        martwiacych cieni. Bo rolety dbaja o brak cieni z zewnątrz.

        Boje sie ze to jednak przez to ze spodobalo jej sie usypianie i
        spanie z teściowa i teraz o to krzyczy.. albo właśnie złe sny czy
        strach bo przeciez tak panikuje ze az sie trzesie.. poszukam tego
        syropiku poczytam moze cos o nim.
    • mama-ola Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 13:49
      Kładź ją spać wykończoną - może plac zabaw, spacer przed snem albo
      basen? No i siedź przy niej, aż zaśnie, żeby czuła się bezpiecznie.
      Do Waszych poprzednich przyzwyczajeń (samodzielnego zasypiania)
      postaracie się wrócić, jak jej miną lęki.
      • kubulinka1977 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:02
        Też jestem mamą dwulatka. Dzieci w tym wieku mają już bujną
        wyobraźnie. Syn boi się teraz wielu rzeczy ktore jeszcze pare msc
        temu nie robiły na nim żadnego wrażenia : aut, pająków, robali,
        odkurzacza i wielu innych...Twoja córka może się bać sama zasypiać
        poprostu...
        Mogła się też do tego przyczynić teściowa, która przy niej zostawała
        i mała poprostu doszła do wniosku, że woli tak zasypiać i chce żeby
        mama też tak robiła...
        Ja bym przeczekała chyba wydaje mi sie ze to minie...Może spróbuj z
        raz dwa podać Viburcol ( delikatny lek przeciwbolowy ale też przy
        różnych stanach lękowych o dzieci)
        • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:06
          Ona ma ostatnio niezłe jazdy na muchę - czyli wszystko co lata jest
          jej wróg.
          I odkurzacz co też jest ciekawe bo wcześniej kompletnie jej nie
          przeszkadzał.
          Postaram się ją zmęczyć w ciągu dnia, posiedzieć aż zaśnie a potem
          modlić się, żeby się nie budziła i spała spokojnie.

          Swoją drogą sama mam straszne problemy ze snem ostatnio. I cały czas
          stan stresu mam. Chyba jakiś Valerin sama wezmę. Może ode mnie
          podłapuje?? Już sama nie wiem..
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:02
        Hm.. Jest to myśl. W sumie aktywności ma tak rozlożone że najwięcej
        ma przed południową drzemką..
        Postaram się ją dzisiaj wymęczyć i zobaczymy. Tyle, że skąd jej te
        lęki. Serduszko się kraja.. sad
    • minnetaki Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:06
      Sądząc po Twoim opisie podejrzewam, że mała się czegoś panicznie
      boi, a nie po prostu "wymusza". Na pewno zostawałabym z nią przy
      zasypianiu i pobudkach, aż jej to minie - nie miałabym serca
      zostawić samemu sobie śmiertelnie przerażonego dziecka, miałabym
      chyba do końca życia wyrzuty sumienia... Mój synek ma teraz 1,5 roku
      i też mu się zdarzają takie historie, z tym że nie każdej nocy:
      budzi się w środku nocy z przejmującym płaczem, wyciem albo
      histerią - i brzmi to inaczej niż jego zwykłe dzienne napady
      histerycznej złości, kiedy coś idzie nie tak, jak by chciał. I
      faktycznie podejrzewam, że on przeżywa to, co się w dzień działo, bo
      czasem nawet gada przez sen. Myślę, że Twoja córeczka też musi
      przetrawić zmiany - wakacje, wyjazdy, etc. Powinnaś jej w tym pomóc -
      z tym że doskonale rozumiem Twoją desperację, bo śpiąc osobno i
      biegając do niej musisz czuć się jak zombie... Nie wiem, co Ci
      poradzić - ja bym małą wzięła do nas, ale skoro zdecydowanie nie
      chcesz, nie wiem... Proszę CIę tylko, nie próbuj jej
      przetrzymywać,bo jeśli faktycznie woła Cię i histeryzuje ze strachu,
      to postaw się na jej miejscu...
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:17
        Właśnie dlatego, że sama mam nadpobudliwą wyobraźnie i że ona mogła
        to po mnie odziedziczyć nie chce jej tak zostawiać i lecę do niej.
        postaram się sprawdzić na początek czy nie boi się czegoś w swoim
        pokoju. No i będę do niej przychodzić.
        Same wasze wsparcie strasznie dużo mi pomaga..i świadomość, że nie
        ja jedyna przez to przechodzę.
    • dzidzia1975 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:15
      u nas było to samo, trwało około 3tyg i wszystko wrociło do normy
      oprócz tego ze przed zasnięciem kłade sie obok niej na sofie i
      czekam az zasnie i wieczorem i w dziensmile pali sie tez mała lampka
      diodowa w kontakcie i córka śpi sama do ranasmile mysle ze przejdzie
      jejsmile i bedzie ok kładz sie z nia az zasnie, 2 latki onoc tak maja
      intensywniej przezywaja wszystko co sie dzieje, zaczynaja tez
      pokazywac charaktereksmile i próbowac co im sie uda...spokój opanowanie
      i wytrwałość smile a bedzie ok
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:19
        Dzięki.. poważnie to bardzo pomaga. Usłyszeć, że da się i że tak
        bywa. przynajmniej moralnie sie lepiej czuje. Będe się z nią kłaść.
        Chociaż teraz już wiem że nie ma co się bać że się przyzwyczai.
    • ka-sia-ga Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:19
      100%nowe łóżko,to samo przechodziliśmy w tym samym okresie jesienią!
      cierpliwości,minie!czytajcie,siedźcie przy niej aż nie zaśnie-wiem ze to czasem
      i 40 minut trwa!
      minęło u nas po jakimś miesiącu,samo przyszło samo przeszło
      powodzenia!
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 14:21
        Do nowego łóżka wrócę jak się trochę uspokoi i przestanie
        histeryzować (o ile przestanie) Teraz łóżko działa jak zapalnik do
        histerii, zauważyłam, że nawet się do niego nie zbliża (stoją teraz
        w pokoju i stare i nowe). Może zacznę od oswajania-siadania z nią na
        nim, czytania jej tam..
        • mamasi Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 19:12
          syrop nazywa sie dokładnie melisal. a odnośnie nowego łóżka może
          zróbcie sobie na nim plac zabaw, na początku niech jakaś lala śpia
          potem zaproponuj aby twoja dzidzia pomagała w jej usypianiu, kładła
          lale do tego łóżeczka, z czasem może sama się z nia położysmile
          powodzenia życzę. Trzymamy kciuki.Ja zaczynam walkę z odzwyczajaniem
          od nocnego jedzenia...
    • clapton1985 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 07.09.09, 20:07
      Czytałam kiedyś, że między 2 a 3 rokiem życia pojawiają się koszmary
      nocne. Wydaje mi się, że jeśli Twoje dziecko potrzebuje bliskości to
      z nim śpij. I Ty pośpisz i ono ma Cię blisko, a za jakiś czas
      spróbuj się ewakuować.
      • kamisa7 Jakbym czytała o swojej ponad dwuletniej... 07.09.09, 22:01
        ...córci. Od niedawna własnie się zaczęło, po wakacyjnych wyjazdach. Na
        wakacjach spała ze mmną, bo młodsza spała w jej łóżeczku turystycznym...i chyba
        się jej to spodobało. Do tego po powrocie zmieniliśmy jej łóżko, potem
        żłobek...o rany a ja się zastanawiam skąd te nieprzespane noce...Sama nie wiem
        co można zrobić. obawiam się, że sa jedynie dwa wyjścia, albo śpimy z dzieckiem,
        albo wytwale kursujemy nocą do łóżeczka małego terrorysty wink Acha u nas doszły
        jeszcze do leków ciemności lęki przed wiertarkami i wszechobecnymi psami bez
        smyczy i kagańców. Cienie chyba tez ją jeszcze przerażają chociaż jej
        tłumaczyłam co to jest. Tak to taki etap rozwojowy tylko ile on będzie trwał???
        • kamisa7 Re: Jakbym czytała o swojej ponad dwuletniej... 07.09.09, 22:04
          ...a i jeszcze sąsiad na górze prowadzi życie nocne( ćwiczenia nia steperze,
          kąpiele, pranie pralką o 4 w nocy, szuranie krzesłami, notorycznie rzucane
          przedmioty na podłogę) a ona słyszy dosłownie wszystko i w nocy ją to po prostu
          budzi.
    • ola33333 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 08.09.09, 03:42
      dziecko czuje sie samotnie i potrzebuje bliskosci, a jak czytam tu
      niektore propozycje o syropach na uspokojenie to jakis horror. Chyba
      nie do wszystkich dotarlo ze dziecko to ma tez potrzeby psychiczne,
      w zyciu bym nie dopuscila do takich histerii u mojego dziecka.
      Ale jak dla rodzicow wlasne wygodnictwo jest wazniejsze, to na
      prawde trzeba wspolczuc ich dzieciom.


      --
      • mamasi Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 08.09.09, 09:00
        "...W życiu bym nie dopuściła do takich histerii..." aż się
        usmiałam. Na takie rzeczy nie ma się wpływu - zwłaszcza w nocy - no
        chyba że nie spisz i stoisz nad łóżeczkiem. A syrop na uspokojenie
        nie jest wyjściem z sytuacji, ale lepiej aby dziecko dostało i
        przespało chociaż jedna noc a co za tym idzie mama również, bo mama
        niewyspana nie jest ostrożna i czasami może pewnych rzeczy nie
        zauwazyć albo zbyt późno zareagować - a wtedy o tragedię nietrudno
      • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 08.09.09, 11:42
        Olu, dzięki za odpowiedz ale chyba trochę się rozpędziłaś w łatwości
        wydawania osądów. Nazwanie moim wygodnictwem przedmiotu tej rozmowy
        to lekkie nadużycie. Lek nie jest rozwiązaniem samym w sobie. Ma być
        (o ile w końcu pójdę do apteki) dodatkiem do innych czynności.

        Np do tego, że przed spaniem zaczełam opowiadać jej bajki, starając
        się ja uspokoić. Z pokoju wychodzę dopiero jak mam pewność że twardo
        śpi. A co do histerii.. cóż jeśli nie przeszłaś to się ciesz, że
        masz spokojne dziecko.
        • ola33333 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 09.09.09, 03:45

          > Olu, dzięki za odpowiedz ale chyba trochę się rozpędziłaś w
          łatwości
          > wydawania osądów. Nazwanie moim wygodnictwem przedmiotu tej
          rozmowy
          > to lekkie nadużycie. Lek nie jest rozwiązaniem samym w sobie. Ma
          być
          > (o ile w końcu pójdę do apteki) dodatkiem do innych czynności.
          >
          > Np do tego, że przed spaniem zaczełam opowiadać jej bajki,
          starając
          > się ja uspokoić. Z pokoju wychodzę dopiero jak mam pewność że
          twardo
          > śpi. A co do histerii.. cóż jeśli nie przeszłaś to się ciesz, że
          > masz spokojne dziecko.

          Nie mam wcale spokojnego dziecka, mala od urodzenia domagala sie
          mojej obecnosci przy zasypianiu i to po prostu zaakceptowalam.
          Majac 14 miesiecy zachorowala na rotawirusa, bylysmy w szpitalu i
          mimo mojej obecnosci bylo to dla niej traumatyczne przezycie. Nie
          moglam sie od niej oddalic nawet na krok, a musialam
          niejednokrotnie, chociazby po to zeby sama pojsc na ubikacje, umyc
          sie czy przyniesc jedzenie. Za kazdym razem ryk byl tak straszny, ze
          do dzis tego nie moge zapomniec, obecnosc taty nie pomagala.
          Jednak do glowy by mi nie przyszlo zeby dziecko faszerowac jakimis
          lekami z tego powodu. Ok, jakis syrop homeopatyczny to jeszcze
          ujdzie, choc tez nie dawalam, ale neospazmina czy tym podobne, to
          juz przesada. Minal juz ponad rok od tej nieszczesnej historii ze
          szpitalem. Mala byla wiele miesiecy b. absorbujaca, ale staralam sie
          zawsze przy niej byc jak mnie potrzebowala. Dzis ladnie spi, choc
          jak sie czasem wybudzi to zaraz mnie wola, jestem natychmiast przy
          niej i jak tylko uslyszy moj glos to zasypia spokojnie. Nie
          dopuszczam zeby sie wybudzila i zaczela denerwowac. Czesto starczy
          jak np. zawolam ze jestem na klo - to ona wie ze jestem i sie
          uspokaja. Wysypiamy sie obie, nie ma na prawde problemu.
          Poza tym zupelnie nie ma problemu zeby zostawic ja w przedszkolu, co
          jeszcze kilka miesiecy temu nie byloby mozliwe. Tak wiec moje
          doswiadczenie pokazuje, ze dziecku trzeba dac tyle bliskosci ile
          potrzebuje, choc bywa to meczace, a dojdzie ono samo do rownowagi.
          Teraz mam pogodna, wesola 2 i pol latke a mialam wczesniej b.
          nerwowego malucha. Dodam jeszcze ze jako niemowle miala kolki, i
          taka nie do konca potwierdzona alergie, widac bylo ze ja brzuszek
          meczy i noce nie byly ciekawe. Chodzilam na rzesach, cuz
          rodzicielstwo wymaga czesto poswiecen.
          • eary Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 09.09.09, 09:17
            Tym bardziej czytając twoją wypowiedz ciężko zrozumieć mi zarzut, że
            doprowadza sie dzieci do histerii.
            Dziecko wpada w histerię w ciągu 2 sek. No mimo szczerych chęci nie
            zdążę wtym czasie się do niej dostać. Nie ma szans. Wymaga to
            wstania, przejscia przez mieszkanie do jej pokoju (taki rozkład)...
            Nina ma pełną naszą atencję. Jestem jej towarzyszem zabaw i
            rozrabiania. Obie się ścigamy po podwórku i chowamy w ogródku. Obie
            czytami i malujemy. Codziennie.
            To ile dziecko wymaga poświęceń i zmian w życiu wiem jak mało kto.
            Nie piszę tu po to żeby się pożalić czy żeby poczuć się
            usprawiedliwiona dla dawania leków. Tylko po to, żeby właśnie zebrać
            opinie, żeby mieć szansę przeanalizować możliwości.
            Dzięki temu wiem, że teraz się nie podaje już neospazminy tylko
            syrop homeopatyczny. Wiem, że mogę spokojnie zmienic dotychczasowe
            przyzwyczajenia i przychodzić ją uspakajać czy nawet z nią spać bez
            obaw, że mała potem się tak przyzwyczai że inaczej się nie da.

            Nie jestem nieczułą matką. Po prostu podjęliśmy się wychowywania w
            pewien sposób, który do tej pory znakomicie się sprawdzał i dzięki
            temu mała jest niezwykle samodzielna. Coś się jednak stało, że teraz
            jest jak jest i próbuje ustalić dlaczego i jak temu zaradzić.
    • edit38 Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 08.09.09, 06:44
      Poszukaj sobie moich wpisów na ten temat to zobaczysz że nie jest u Was tak źle
      - przynajmniej przez pierwsze 2 lata sobie spałaś spokojnie. U nas usypianie też
      wygląda czasami koszmarnie. To jest tylko jeden wpis mówiący o tym
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,99841295,99942725,Re_atak_histerii.html?t=1252384514465
      Ja radziłabym Ci jednak spróbować spać przez jakiś czas z dzieckiem (chociaż
      kilka dni albo niech usypia z Wami a potem ją przenieście. U mnie to nie
      wchodziło w grę ponieważ mała tak się wierci i kopie przez sen że wcale się przy
      niej nie da spać. Mimo wszystko kilka razy poświęciłam się i pół nocy spędzałam
      u niej w łóżku (szerokie 90 cm więc przy dziecku które śpi tak jak moje to
      koszmar) Postanowiłam zostawać z nią w pokoju aż nie zaśnie i teraz coraz
      częściej zdarza się że po paru minutach usypiania wygania mnie z pokoju i albo
      woła tatusia albo zasypia sama. Często zdarzają się jeszcze noce z przerwami np
      2,5-3 godz. ale są też i takie jak dwie ostatnie (spałam sobie aż mnie zegarek
      do pracy obudził . Życzę cierpliwości i spokoju zarówno Wam jak i sobie.
    • mamasi Re: Drogie Mamy- pomocy.. sen 2 latki 08.09.09, 09:01
      i jak dzisiejsza nocka??
      • eary Dzisiejsza nocka 08.09.09, 11:47
        Dziewczyny,

        Dzięki na początek za każdą pomoc. Najpierw sprawdziłam pokój pod
        kontem cieni, potem zadbałam żeby radosna i BARDZO zmęczona poszła
        do łóżeczka, potem opowiadałam jej bajki, które sama wymyślam (tu
        bardziej chodzi o wyciszenie) i ją kłade do małego jej łóżeczka a
        sama kłade się na tym łóżeczku na którym nie chce spać. Zaczekałam
        aż zaśnie i wyszłam. Obudziła się o 1.30 z płaczem ale szybko
        przyszłam, położyłam sie na tamtym łóżeczku i zasnełam smile Chyba pare
        razy ją jeszcze wtedy przez sen "u szuszałam" ale średnio pamiętam
        bo sie obudziłam o 5 trochę "połamana ". Ale mała spała do 7.30 więc
        można uznać to za mały sukces.
        Na razie będę tak robić i zobaczymy..
        Acz kolwiek mam nadzieje ze nie chwale dnia.. bo dzisiaj czeka nas
        kolejna noc.

        PS ona wciąż reaguje płaczem/ paniką na info że czas iść spać.
        • edit38 Re: Dzisiejsza nocka 08.09.09, 12:14
          eary napisał(a):


          >
          > PS ona wciąż reaguje płaczem/ paniką na info że czas iść spać.

          To dokładnie tak jak moja Zuzia. Czasami (w najgorszym dla nas okresie)
          dochodziło do tego że w dzień nie spała bo nie było siły żeby ją uśpić a
          wieczorem z przemęczenia marudziła i płakała że chce spać a gdy tylko widziała
          że ścielimy łóżeczko lub gdy widziała że robimy coś innego co oznacza że za
          chwilę pójdzie spać zaczynała wpadać w histerię która często kończyła się
          wymiotami.
          Z własnego doświadczenia mogę polecić Ci jeszcze syropek homeopatyczny Sedalia
          (dla wiadomości tych którzy się oburzają faszerowaniem dziecka lekami – lekarz
          nie widział w tym nic złego, stwierdził że najprawdopodobniej nie zadziała ale
          na pewno nie zaszkodzi) bardzo nam pomógł niestety można go podawać tylko przez
          10 dni a od zaprzestania podawania lęki dosyć szybko wróciły. Podawałam też
          małej tabletki homeopatyczne Sedatif ale po nich moje dziecko cały dzień było
          bardzo senne i marudne więc zaprzestałam.
          • eary Za to dzisiaj DRAMAT 09.09.09, 09:07
            Cześć,
            Właśnie ten syropek kupiłam dzisiaj. Zastanawia mnie tylko dlaczego
            się go podaje i rano i wieczorem.. Też tak podawałaś??

            W nocy był dramat. Tyle, że mogło to też być przez to że w ciągu
            dnia dość mocno udeżyła się w paluszek u nogi i wygląda na to że
            paznokieć będzie jej schodził. (wszystkie nieszczescia na raz)
            Już wieczorem zaczeło się od histerii na wiadomość o kąpieli. W
            połowie kąpieli zaczeła wychodzić więc stwierdziłam że jej odpuszcze
            bo paluszek może ją rzeczywiście boleć.
            Potem było już tylko gorzej.

            Zasnęła w miarę normalnie. Wcześniej zjadła kanapeczki i do snu
            wypiła mleko (głodna być nie mogła). O północy zaczeły się krzyki.
            Więc przyszłam, uspokoiłam i wyszłam. O 4.30 znowu i dłużej nie
            chciala zasnąć. O 5 znowu i o 5.30 w sumie zakończył się
            proces "spania".
            Ciekawe która z nas jest bardziej padnięta..
            • edit38 Re: Za to dzisiaj DRAMAT 09.09.09, 09:24
              Jeśli chodzi Ci o Sedalie to tak, też tak podawałam z tym że ja nie dawałam z
              samego rana tylko przed południem (około 9-10 a mała wstawała o 6)a czasem tuż
              przed drzemką popołudniową. Pytałam o to lekarza i powiedział że nie jest to
              takie istotne kiedy dokładnie dam ale należy dać 2 razy dziennie.
            • edit38 Re: Za to dzisiaj DRAMAT 09.09.09, 09:26
              Myślę że ten paluszek mógł być przyczyną ale niekoniecznie. Ja też zawsze szukam
              sobie jakiegoś wytłumaczenia a to ząbki a to przemęczenie a to za głodna a to za
              dużo zjadła.
              • eary Re: Za to dzisiaj DRAMAT 09.09.09, 09:31
                Przypomina mi to znajdowanie wytłumaczeń za zachowanie polityków.
                ZAWSZE musi być jakieś wytłumaczenie smile

                Bardzo dziękuję.. BARDZO.
                Zaraz poproszę mamę, żeby jej podała przed drzemką (co ciekawe w
                ciągu dnia i drzemka jest jak dawniej- aniołek).
                • edit38 Re: Za to dzisiaj DRAMAT 11.09.09, 12:17
                  Jak dziecko śpi? Jest jakaś poprawa? Dajecie ten syropek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka