Dodaj do ulubionych

Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrzebie

09.09.09, 12:13
Znacznie cięższy kaliber niż niesnaski przy chrzcie. Zero
delikatności ze strony instytucji która powinna ją przejawiać

wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Skandal-na-pogrzebie---rodzina-wyszla-z-kosciola,wid,11474114,wiadomosc.html?ticaid=18b74
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:15
      Miał prawo odmówić pochówku w rycie katolickim, nie miał prawa -
      skoro już się zgodził - obrażać osoby zmarłego.
      • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:18
        miał prawo odmówić - ksiądz chodzi z sakramentem do chorych, którzy
        nie mogą chodzić do kościoła. Rodzina może pójść do księdza i
        zgłosić, że chory chciałby żeby ksiądz przychodzil z Panem Jezusem i
        aby chorego wyspowiadać. Nie powinien natomiast obrażać zmarłego.
      • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:47
        eksperci prawa kanonicznego mowia ze nie mial praa odmowic ale oczywiscie emamy
        wiedza lepiej
        • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:53
          Gdzie ci eksperci tak mówią i na jakiej podstawie?
          • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:57
            na podstawie prawa kanonicznego
            a ty na jakiej podstawie sie wypowiadasz?
            • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:01
              aurita napisała:

              > na podstawie prawa kanonicznego
              > a ty na jakiej podstawie sie wypowiadasz?


              a można prosić odpowiedni cytat?
              bo, z tego, co wiem, ksiądz nie ma obowiązku chować osoby
              niewierzącej.
              • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:04
                > bo, z tego, co wiem, ksiądz nie ma obowiązku chować osoby
                > niewierzącej.

                niewierzacej? starszy pan sie zadeklarowal jako niewierzacy? w artykule jest
                tylko napisane ze nie chodzil do kosciola ale ze ksiedza po kolendzie
                przyjmowal. O jego apostazji nic nie ma

                Prawo kanoniczne sobie wygooglaj
                • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:10
                  A wygooglałam. W kan. 1184 mowa o "innych jawnych grzesznikach" -
                  notorycznie niechodzenie do kościoła się kwalifikuje: grzech poważny
                  i jawny.
                  • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:12
                    facet mial 88 lat i byl chory
                    • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:14
                      aurita napisała:

                      > facet mial 88 lat i byl chory

                      już pisałam - ksiądz odwiedza chorych w domu z Komunią, nie ma z tym
                      żadnego absolutnie problemu. Tak samo ze spowiedzią.
                    • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:16
                      Mógł poprosić, by ksiądz przychodził do niego, nie ma z tym
                      problemu. Poza tym kiedyś był młodszy i zdrowszy.
                      • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:18
                        angazetka napisała:

                        > Mógł poprosić, by ksiądz przychodził do niego, nie ma z tym
                        > problemu. Poza tym kiedyś był młodszy i zdrowszy.

                        rodzina również może wyjść z inicjatywą i poprosić żeby ksiądz do
                        chorego przychodził.
                      • e_r_i_n Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:20
                        angazetka napisała:

                        > Poza tym kiedyś był młodszy i zdrowszy.

                        "- Ksiądz nam tylko księgą przed nosem wymachiwał – wspomina z
                        rozżaleniem Irena, córka zmarłego. – Twierdził, że nie może pochować
                        ojca, bo ten od 2005 roku do kościoła nie chodził. Jak miał
                        iść? Był schorowany, samochodu nie miał, a na rowerze nie dałby
                        rady."
                        • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:21
                          e_r_i_n napisała:

                          > angazetka napisała:
                          >
                          > > Poza tym kiedyś był młodszy i zdrowszy.
                          >
                          > "- Ksiądz nam tylko księgą przed nosem wymachiwał – wspomina z
                          > rozżaleniem Irena, córka zmarłego. – Twierdził, że nie może
                          pochować
                          > ojca, bo ten od 2005 roku do kościoła nie chodził. Jak
                          miał
                          > iść? Był schorowany, samochodu nie miał, a na rowerze nie dałby
                          > rady."


                          rodzina może wyjść z inicjatywą i poprosić żeby ksiądz przychodził
                          do chorego - ksiądz ma taki obowiązek!!!
                          • e_r_i_n Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:24
                            Owszem, może.
                            Odpowiedziałam jedynie na zarzut, że nie chodził, chociaż mógł.
                            • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:25
                              no to wredna rodzina nie poprosila ale to byl pogrzeb tego starszego pana a nie
                              rodziny
                              • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:26
                                a chodzac po kolendzie ksiadz rowniez wiedzial ze jest staruszek do ktorego
                                mozna pojsc...
                                • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:27
                                  aurita napisała:

                                  > a chodzac po kolendzie ksiadz rowniez wiedzial ze jest staruszek
                                  do ktorego
                                  > mozna pojsc...

                                  a później by jedna z drugą napisała, że ksiądz na siłę komuś do domu
                                  przychodzi...
                                  • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:29
                                    > a później by jedna z drugą napisała, że ksiądz na siłę komuś do domu
                                    > przychodzi...

                                    tzn ty z angazetka? bo to wy surowe osady tutaj wydajecie
                                    • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:30
                                      aurita napisała:

                                      > > a później by jedna z drugą napisała, że ksiądz na siłę komuś do
                                      domu
                                      > > przychodzi...
                                      >
                                      > tzn ty z angazetka? bo to wy surowe osady tutaj wydajecie

                                      tzn. jakie surowe?
                                      Nie, nie ja z angazetką, pomyśl, zanim napiszesz.
                                      • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:32
                                        surowe napisalam? to blad, chcialam powiedziec "pochopne", przeczytaj swoj
                                        pierwszy post w tym watku
                                        • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:34
                                          aurita napisała:

                                          > surowe napisalam? to blad, chcialam powiedziec "pochopne",
                                          przeczytaj swoj
                                          > pierwszy post w tym watku

                                          Cytatmiał prawo odmówić - ksiądz chodzi z sakramentem do chorych,
                                          którzy
                                          nie mogą chodzić do kościoła. Rodzina może pójść do księdza i
                                          zgłosić, że chory chciałby żeby ksiądz przychodzil z Panem Jezusem i
                                          aby chorego wyspowiadać. Nie powinien natomiast obrażać zmarłego
                                          .


                                          pochopne???
                                          sprecyzujesz co masz na myśli?
                                          • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:51
                                            "mial prawo odmowic"

                                            jak widac niemial prawa i nie odmowil. Pochopne i niczym nie poparte
                                • beata985 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 16:24
                                  aurita napisała:

                                  > a chodzac po kolendzie ksiadz rowniez wiedzial ze jest staruszek
                                  do ktorego
                                  > mozna pojsc...

                                  i nie przeszkadzało mu to w zgarnięciu koperty od grzesznika...

                            • umasumak To ja teraz zapytam: 09.09.09, 14:29
                              Rodzina owszem mogla wystąpić do księdza z taką prośbą, nie wystąpiła. Ale z
                              jakiej racji, zmarły ma pośmiertnie ponosić "odpowiedzialność" za zaniechanie
                              rodziny?
                              Poza tym głównym winowajcą jest mimo wszystko ksiądz. SŁUGA BOŻY, który
                              widząc, że jego wierny (wszak do 2005 roku chodził do kościoła) niedomaga,
                              powinien sam, bez niczyjej prośby go odwiedzać.
                              • angazetka Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 17:26
                                > Rodzina owszem mogla wystąpić do księdza z taką prośbą, nie
                                wystąpiła. Ale z
                                > jakiej racji, zmarły ma pośmiertnie ponosić "odpowiedzialność" za
                                zaniechanie rodziny?

                                A czy to zaniechanie rodziny? Także jego samego (chyba że od 2005
                                był niezdolny do artykułowania potrzeb, tak bywa). Mógł poprosić
                                kogoś albo sam zadzwonić.

                                > Poza tym głównym winowajcą jest mimo wszystko ksiądz. SŁUGA BOŻY
                                ,

                                Sługą Bożym zostae się po śmierci, a i to nie każdy wink
                                • umasumak Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 18:27
                                  angazetka napisała:

                                  > Sługą Bożym zostae się po śmierci, a i to nie każdy wink

                                  No dobra, rozpędziłam się, chociaż często się tak mówi potocznie o osobach
                                  duchownych.

                                  Generalnie chodzi mi o to, że obowiązki księdza wybiegają nieco poza zbieranie
                                  kopert i liczenie wiernych podczas mszy świętych.
                                  Zmarły był staruszkiem, być może nie wszystko do niego docierało, a ksiądz, jako
                                  osoba duchowna, powinien znać i przestrzegać treści katechizmu, w którym są
                                  zawarte Uczynki miłosierne wobec ciała:


                                  1. Głodnych nakarmić.
                                  2. Spragnionych napoić.
                                  3. Nagich przyodziać.
                                  4. Podróżnych w dom przyjąć.
                                  5. Więźniów pocieszać.
                                  6. Chorych nawiedzać.
                                  7. Umarłych grzebać.
                                • aurita Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 20:11
                                  > A czy to zaniechanie rodziny? Także jego samego (chyba że od 2005
                                  > był niezdolny do artykułowania potrzeb, tak bywa). Mógł poprosić
                                  > kogoś albo sam zadzwonić.

                                  ten starszy pan byl podobno gluchy

                                  Wogole sie nie zastanawiamy jakim byl czlowiekiem?
                                  moze byl dobrym czlowiekiem, uczciwym, pracowitym, pomocnym. Ale to nie jest
                                  wazne. 4 lata nie chodzil do kosciola i to juz przekresla cale jego zycie?
                                  • babcia47 Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 21:05
                                    nawet gdyby był "sukinkotem" (ponoc wczesniej nie był "swiety) ale
                                    przez 85 lat na tyle gorliwym i rzetelnym katolikiem, ze nie został
                                    wykluczony i dopiero okres choroby, lakectwa i niedołęznosci był
                                    powodem odmowy ostatniej posługi? to nie mieści sie nawet w liscie
                                    tego co ktoś tu przytoczył jako posługi kalańskie i o ile pamietam
                                    cnoty główne..na tym etapie to chyba tylko Najwyższy jest w stanie
                                    ocenić jak bardzo zaniedbał obowiazków przeciw Niemu a nie słaby i
                                    omylny człowiek jakim jest (tylko) ksiądz..tym bardziej, ze zmarły
                                    nie moze sie juz bronic a jedyne osoby jakim ksiądz robił "wbrew" to
                                    ci którzy zostali czyli rodzina i przyjaciele..a z tego co pisano to
                                    własnie sasiedzi, nawet siłtys najbardziej "molestowali" ksiedza o
                                    koscielny pochówek..dla kapłana, który robi cos takiego "dla
                                    przykładu" tez trudno mieć szacunek a KK nie przysparza wiernych.
                                    Dla odmiany ja znam przypadek, gdy człowieka prominentnego,
                                    niewierzacego a wręcz antyklerykała pochowano z wszelkimi honorami,
                                    z mszą, obecnoscia w kaplicy na cmentarzu i przy pochówku dwóch
                                    księży bo wdowa tak sobie życzyła..nawet nie zapłaciła wiele ale
                                    wazne było, ze wszyscy miejscowi notable wzieli udział w
                                    pogrzebie..jak widać tu też ze strony KK wystepuje spory relatywizm
                                    • aurita Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 21:46
                                      no wlasnie ten relatywizm boli...(podobnie jest z ocena chrzestnych na sasiednim
                                      watku)

                                      Moze pozostawmy ocene "katolickosci" tego pana Bogu, a zmarlych chowajmy z
                                      wszelkim dostojenstwem?

                              • przeciwcialo Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 17:43
                                Raz w roku ten pan widział się z ksiedzem, może nie prosił o
                                odwiedzanie, spowiedx, komunie.
                                • umasumak Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 18:54
                                  Ksiądz sam powinien wyjść z inicjatywą.
                                  • przeciwcialo Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 19:16
                                    Jak wyjdzie z inicjatywą to powiedzą że sie narzuca.
                                    Nie wiem jak w tamtej parafii jest ale w mojej ksiądz ogłasza żeby
                                    zgłaszać osoby które nie moga chodzic do kościoła to księza będa ich
                                    odwiedzac, moga zgłosić sasiedzi, rodzina.
                                    • umasumak Re: To ja teraz zapytam: 09.09.09, 22:00
                                      Ksiądz nie może się przejmować tym, co ludzie powiedzą, tylko wykonywać swoją
                                      posługę kapłańską. Jednym z jego obowiązków jest odwiedzać chorych wiernych.
                                      Jeśli zauważył, że staruszek nie chodzi do kościoła, powinien go odwiedzić.
                                      Natomiast to, że sąsiedzi czy rodzina zamarłego nie zgłosili księdzu potrzeby
                                      takiej wizyty, w żaden sposób nie usprawiedliwia tego, że sam tam nie poszedł, a
                                      tym bardziej nie tłumaczy jego późniejszego zachowania.
                        • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:26
                          Napisałam wyżej - mógł zadzwonić do parafii i poprosić o wizyty
                          księdza. Mogła to zrobić rodzina. Mógł to powiedzieć przy kolędzie.
                          Masa możliwości.
                          • e_r_i_n Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:27
                            No dobrze, ale czy to wszystko usprawiedliwia takie, a nie inne
                            zachowanie księdza podczas mszy, na którą w końcu SAM się ZGODZIŁ?
                            • aurita Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:28
                              tak bo wedlug niektorych ksiadz ma zawsze racje, a jaezeli nie ma racji to patrz
                              punkt pierwszy

                            • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:29
                              Już w pierwszym poście napisalam, że nie usprawiedliwia. To chyba
                              jasne.
                          • babcia47 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 17:27
                            w zalinkowanym, pierwotnym artykule, mozna równiez przeczytać, że
                            zmarły był głuchy, więc raczej miałby problem z dzwonieniem. Ksiądz
                            twierdzi też, że najblizsza rodzina nie jest członkami KK, więc
                            raczej nie była zainteresowana ściąganiem księdza do chorego, z
                            przytoczonych przez księdza rozmów ze zmarłym mozna się domyslic, ze
                            w czasie wizyt "po koledzie" namawiał go na wizyty w kosciele by
                            przyjąć sakrament, sam nie zaproponował, ze będzie go odwiedzał..ale
                            kopertę brał i błogosławił..
                            • babcia47 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 17:29
                              to że był głuchy było obok nieporadnosci powodem, ze nie chodził do
                              koscioła, bo i tak nic nie słyszał a dodatkowo wstydził się bo nie
                              wiedział kiedy ma wstac, ukleknąc itd.
                              • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 17:33
                                Tego nie doczytałam... To faktycznie większa wina rodziny, że nie
                                zatroszczyła sie o jego potrzeby duchowe.
                                • babcia47 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 17:49
                                  z tego co twierdzi ksiądz rodzina nalezy do Świadków Jehowy..pewnie
                                  nalegali na koscielny pochówek by wypełnic ostatnią wolę
                                  zmarłego..wczesniej nie byli zainteresowani w nawiązywaniu kontaktów
                                  miedzy nim a księdzem..a ten pewnie nie zaproponował w czasie
                                  corocznych wizyt po kopertę, choc napominał, że w kosciele nie
                                  bywa..tyle, ze zmarły nie miał jak i nie widział sensu skoro był
                                  głuchy
                  • iwles Jak ja uwielbiam, jak ktoś cytuje 09.09.09, 21:05


                    tylko fragment, a nie całość, w dodatku tekst tak "kroi", żeby
                    podeprzeć swoje zdanie uncertain



                    angazetka napisała:

                    > A wygooglałam. W kan. 1184 mowa o "innych jawnych grzesznikach" -
                    > notorycznie niechodzenie do kościoła się kwalifikuje: grzech
                    poważny
                    > i jawny.


                    Prawo Kanoniczne
                    Rozdział II, kan 1184
                    § 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu
                    kościelnego powinni być pozbawieni:

                    1° notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;

                    2° osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych
                    wierze chrześcijańskiej;

                    3° inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez
                    publicznego zgorszenia wiernych.




                    więc z laski swojej angazetko cytuj dokładnie !
                    a teraz przeczytaj jeszcze raz dokładnie punkt . Widzisz
                    tam część dalszą zdania ? Chodzi mi dokładnie o slowa : którym
                    nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych.
                    .

                    A już sam fakt, że tyle osób wstawiło się za zmarłym wyklucza
                    zgorszenie wiernych.


                    i jeszcze kilka słów z komentarza Prawa Kanonicznego:

                    Prawo do chrześcijańskiego pogrzebu

                    Każdy należący przez chrzest do Ludu Bożego ma prawo do
                    chrześcijańskiego pogrzebu, który jest widocznym znakiem
                    przynależności do Kościoła, a także stanowi to dowód troski naszego
                    Kościoła i zarazem duchową pomoc dla zmarłego, która wyraża się w
                    modlitwie wstawienniczej w jego intencji.


                    i dalej:

                    Kościół nie rozstrzyga o losie osoby zmarłej, a sam pogrzeb ma
                    zawsze charakter modlitwy wstawienniczej za zmarłego, dlatego też w
                    praktyce duszpasterskiej należy jak najrzadziej odmawiać pogrzebu
                    kościelnego, ograniczając się do wypadków tylko koniecznych ze
                    względów duszpasterskich.
                    • aurita Re: Jak ja uwielbiam, jak ktoś cytuje 09.09.09, 21:41
                      heh,angazetko? moja prawda jest najprawdziwsza? suspicious

                      > Kościół nie rozstrzyga o losie osoby zmarłej, a sam pogrzeb ma
                      > zawsze charakter modlitwy wstawienniczej za zmarłego


                      to jest "moj" kosciol, takiego kosciola potrzebuje,
                      iwles dziekuje, dziekuje bo czasami zapominam...
        • ledydi5 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:54
          miał prawo, czy nie i takie tam... Skoro zgodził się udzielić pogrzebu to
          powinien zrobić to tak jak należy, niestety księża coraz bardziej narażają się
          swoją pazernością i zachłannością wśród ludu. odbiegają coraz bardziej od nauk,
          pisma.... przykre
          • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 12:58
            ledydi5 napisała:

            > miał prawo, czy nie i takie tam... Skoro zgodził się udzielić
            pogrzebu to
            > powinien zrobić to tak jak należy, niestety księża coraz bardziej
            narażają się
            > swoją pazernością i zachłannością wśród ludu. odbiegają coraz
            bardziej od nauk,
            > pisma.... przykre

            a dlaczego miałby pogrzebać osobę niewierzącą? i odprawić jej mszę?
            nie ma takiego obowiązku. Jesli się powiedziało A, trzeba powiedzieć
            B - Religa jako ateista miał pogrzeb bez księdza.
            • ledydi5 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:08
              na życzenie rodziny można odprawić pogrzeb os . niewierzącej, tu chodzi o to że
              skoro zgodził się ksiądz-nie jest bogiem-powinien zająć się tym i w czasie mszy
              nie obrażać-tego nic nie usprawiedliwia, tym mógł zajać się po pogrzebie lub
              przed, trochę pokory, albo odmówić i nie odprawiać pogrzebu
            • e_r_i_n Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:18
              tabakierka2 napisała:

              > a dlaczego miałby pogrzebać osobę niewierzącą? i odprawić jej mszę?

              No ale przecież zgodził się! I mszę odprawiał!
              Chodzi o to, jak to robił - skoro już uznał, ze zmarły ma prawo do
              pochówku po katolicku (a tak uznał, odprawiając mszę), to powinien
              był się zachowac właściwie.

              Ostatnio byłam na slubie w kościele, gdzie od wielu lat proboszczem
              jest tego typu ksiądz. W swoim mniemaniu wladza najwyzsza we wsi,
              ideal cnót itd. Kazanie NA ŚLUBIE było o tym, jak to on dawał
              świadectwo wiary idąc do komunii, gdy Niemcy go karabinami po glowie
              bili, a Ruscy podkładali minę pod kościół z tysiącem (!) komunijnych
              dzieci. Jako, że to było 15 sierpnia, oberwało się też 'Warszawie',
              w której diabeł siedzi i na koncerty zbereźne pozwala.
              Przy okazji fotograf dostał opr za robienie zdjęć.
              Księdzu nie omieszkał przeliczyć kasy od młodych i upomnieć się o
              dodatkowe 200 zl.

              3/4 gości miało ochotę wyjść z kościoła i tylko ze względu na
              młodych tego nie zrobiono.
              • tabakierka2 erin 09.09.09, 13:20
                księża są bardzo różni, a już ci ze wsi są dość specyficzni.
                Spotkałam i takichtongue_out
                wiesz, ksiądz, który mówił kazanie na ślubie mojego szwagra, troszkę
                pomieszał lata (a swoje już miał) i opowiadał jak to mój teść z
                braćmi, dziećmi będąc skakali do wody - miny gości slubnych
                niesamowite - nikt nie wiedział o co chodzi, poza teściem - dramat
                generalnie, ale cóż! księża są rózni i różne mają 'metody'smile
                • e_r_i_n Re: erin 09.09.09, 13:26
                  tabakierka2 napisała:

                  > ale cóż! księża są rózni i różne mają 'metody'smile

                  Metody na co?
                  I nie wiem, czy to takie zabawne.
                  Dla mnie raczej żenujące i skutecznie zniechęcające do kościoła jako
                  instytucji (nie mylić z wiarą).
                  Mnie właśnie czeka indywidualne spotkanie z księdzem (w sensie
                  rodzice + młody) w związku z komunią. Ciekawe, czy ksiądz zrozumie
                  wiarę połączoną z negatywnym odbiorem kościoła jako instytucji, co
                  powoduje mocno ograniczone kontakty z tymze.
                  • tabakierka2 Re: erin 09.09.09, 13:28
                    e_r_i_n napisała:


                    > Ciekawe, czy ksiądz zrozumie
                    > wiarę połączoną z negatywnym odbiorem kościoła jako instytucji, co
                    > powoduje mocno ograniczone kontakty z tymze.

                    nie liczyłabym na to, ale może...
    • krejzimama [...] 09.09.09, 13:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • beata214 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:30
        Czarna mafia! Może "co laska " bylo za skromne!
      • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:30
        A Ty kim jesteś?
        • krejzimama Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 13:42
          smart sexi bitch, yeah!
          • wobbler [...] 09.09.09, 14:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • krejzimama Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 14:09
              Co za niewybredne osobiste uwagi. Błech.
              Wiara nie zakazuje Ci tego? Miłuj mnie jak siebie samego i nawróć na drogę
              prawdy. Spróbuj przynajmniej.
            • wespuczi Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 18:56
              sluchaj wobbler ty jestes najwiekszy trol forumowy,
              nie rozumiem dlaczego nie masz bana
              wiec sie nie rzucaj
    • wobbler [...] 09.09.09, 14:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krejzimama Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 14:07
        Czy ja tobie zabraniam być obrażoną. Obrażaj się na całego.
        Czy ja Tobie zabraniam wyznawać wiarę? Wyznawaj sobie jaką chcesz.
        Ale w imię wiary nie zamykaj mi ust. Mam prawo mieć o niej i jej wyznawcach
        swoje zdanie.
        • angazetka Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 14:11
          Ale nie masz prawa obrażać innych. Choć w sumie - to sobie
          wystawiasz świadectwo.
        • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 14:11
          krejzimama napisał:

          > Czy ja tobie zabraniam być obrażoną. Obrażaj się na całego.
          > Czy ja Tobie zabraniam wyznawać wiarę? Wyznawaj sobie jaką chcesz.
          > Ale w imię wiary nie zamykaj mi ust. Mam prawo mieć o niej i jej
          wyznawcach
          > swoje zdanie.

          nie masz prawa obrażać kogokolwiek tylko dlatego, że nalezy do
          religii, której wyznawcą nie jesteś.
          A Twoje zdanie powinnaś wyrażać kulturalnie. Gydbyś w podobnym tonie
          wyraziła się o muzułmaninie różnie mogłoby się to dla Ciebie
          skończyć, bo oni bronią swojej wiary jak lwy.
          • krejzimama Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 16:41
            Dlatego trzeba się bronić przed tymi islamskimi dzikusami i nie wpuszczać ich do
            Europy. Niech tam siedzą u siebie.
    • przeciwcialo Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 17:48
      To tak jak z chrztem- wiekszość wrzeszczy że ksiądz MUSI ochrzcic bo
      tak! I najczęściej krzyczą ci co z KK na bakier sa.Ciekawe dlaczego
      nie pójda z tym do Popa, czy pastora o innych wyznaniach juz nie
      wspomne.
      • aurita Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 20:03
        a nie musi?
        ksiadz jest jedynie SLUGA BOZYM.

        Zapewniam cie ze niektorzy ida do popa (moj maz jest ze wschodu i tam bardzo
        duzo ludzi idzie do popa aby katolicka biurokracje obejsc)
        • przeciwcialo Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 20:12
          Czyli co? Katolik idzie do Popa chrzcic dziecko czy prosic o pogrzeb
          bo biurokracja im sie nie podoba?
          Każde wyznanie ma wymagania których wypadałoby przestrzegac jesli
          sie pretenduje do bycia wyznawcą danej religii. Czemu słuzy
          obchodzenie przepisów?
          • aurita Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 20:43
            o pogrzebie nie wiem
            ale jezeli ma byc slub mieszany to pojda na bank do popa
            z chrztem pojda do popa, szczegolnie jezeli malzenstwo jest mieszane ale nie tylko wtedy.

            > Czemu słuzy obchodzenie przepisów?
            ale jakich przepisow? mieszkalam 16 lat zagranica Polski i nigdzie takich "przepisow" nie widzialam. Uczeszczalam sumiennie do kosciola. Nikt nigdzie nie prosil mnie o karteczki, nie wymagal I spowiedzi, II spowiedzi (mniemalogia cos takiego opisuje). Znajomi ktorzy sie pobierali czasami nie mieli bierzmowania, nie uczeszczali na zadne kursy (szczegolnie te o seksie). Nikt im nie stawial stopnia z religii.
            czy to byli inni katolicy? ich te "przepisy" nie obowiazywaly?
            Jak ognia unikalam polskich kosciolow (tzn gdzie msze byly prowadzone przez polskich ksiezy): polski kler zajmuje sie krzyczniem, obrazaniem i straszeniem wiernych. To nie jest to czego ja od kosciola oczekuje, nie po to ide na msze aby sluchac "kto jest dobrym chrzescijaninem" ani na kogo mam glosowac itp itd
            Kosciol byl dla mnie ostoja, miejscem do refleksi nad soba i swiatem. Kosciol byl dla mnie OPOKA, co nie oznacza ze mam biernie polykac wszystko co wymysli
            Do kosciola przestalam chodzic dopiero po powrocie do kraju i to na dlugo przed tym jak urodzilam dziecko poczete dzieki IVF. To co slysze teraz o mnie i o moim dziecku z ust zwierzchnikow koscielnych przechodzi wszelkie pojecie. Ich "przepisy" o skromnosci, milosci blizniego nie obowiazuja?

            (tak na marginesie moja kuzynka ktora wyszla za protestanta zrezygnowala ze slubu koscielnego w Polsce bo robiono jej zbyt wiele problemow)
            • przeciwcialo Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 20:53
              Wszystko fajnie, tylko ochrzczone w cerkwi dziecko zostaje właczone
              do społeczności grekokatolików- jak sie to ma do dalszego
              wychowywania dziecka w wierze? W jakiej wierze?
              Pastor tez pewnie ochrzci tylko co dalej?
              Z chrztu wynikaja pewne konsekwencje. Niestety dla wielu sakramenty
              to folklor, taka świecka tradycja.
              W synagodze pewnie tak łatwo nie poszłoby- nikt dla folkloru nie
              obrzez dziecka.
              Cenię ludzi o przemyslanych pogladach i konsekwentnych w
              postepowaniu. Forum pokazuje że jedna nie ma ich zbyt wielu,
              generalnie hulaj dusza a jak trwoga to do Boga.
              • aurita Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 21:18
                > Wszystko fajnie, tylko ochrzczone w cerkwi dziecko zostaje właczone
                > do społeczności grekokatolików
                prawoslawni to nie grekokatolicy
                ale fakt, ze dziecko ochrzczone w obrzadku prawoslawnym katolikiem nie jest i do I komunii z katolickimi dziecmi nie pojdzie

                > wychowywania dziecka w wierze? W jakiej wierze?
                wiara w Boga nie ma nic wspolnego z religia. Religia katolicka nie ma monopolu na wiare

                > Cenię ludzi o przemyslanych pogladach i konsekwentnych w
                > postepowaniu.
                ja tez, takich ludzi ktorzy pomimo przynaleznosci do KK maja wlasne przemyslane poglady i nie ida slepo za owieczkami

                > generalnie hulaj dusza a jak trwoga to do Boga.
                nie wiem czy hulaj dusza ale jak trwoga to jak najbardziej do Boga. Na tym polega moja wiara (pamietasz parabole o synu marnotrawnym?)
                • przeciwcialo Re: Pogrzeb katolicki dla.... katolika 09.09.09, 21:30
                  Byłam ostatnio ogladac odnowiona cerkiew greckokatolicka i stad
                  błąd. Tu cerkiew i tam cerkiew ale obrzadki inne.
    • wespuczi Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 09.09.09, 18:34
      nastepny przyklad jak tu sie czytanie ze zrozumieniem stosuje na tym forumbig_grin
      tabakierka tobie ksiundz placi czy cus?
      • tabakierka2 Re: Kolejny ksiądz "dobrodziej". Skandal na pogrz 10.09.09, 07:00
        wespuczi napisała:

        > nastepny przyklad jak tu sie czytanie ze zrozumieniem stosuje na
        tym forumbig_grin
        > tabakierka tobie ksiundz placi czy cus?
        >

        a co Ty masz do mnie??????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka