Dodaj do ulubionych

CO ILE KOSZTUJE?

09.01.04, 12:48
Dziś rano teściowa przeszła samą siebie, a ja stwierdziłam, że nigdy nie
musiałam znosić tylu przykrości i upokorzeń, co w tym domu- mieszkanie
jest "niby" mojego męża, ale mieszkamy razem z jego rodzicami. Nie pierwsza
to awantura na cały blok, a najbardziej cierpi moja córka. chyba będziemy
szukać jakiejś stancji, bo tak dalej być nie może. Boję się tylko czy damy
sobie radę finansowo. I tu pytanie do Was: ile co kosztuje? Ile wydajecie na
życie? Czy z jednej pensji ( 1300 zł) damy sobie radę? Może to śmieszne
pytania, ale do tej pory mieszkaliśmy z jednymi lub drugimi rodzicami i
jakoś nie sprawdzałam kto ile wydaje i na co. Może któraś z Was podliczała
miesięczne wydatki? Pozdrawiam. Pa.
Obserwuj wątek
    • madzia.b2 Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 13:07
      to zależy przede wszystkim od tego, w jakim mieście mieszkacie, bo niestety w
      Warszawie 1300 zł musielibyscie wydac tylko na wynajecie jakiegos mieszkanka.
      • dosiamamafilipa Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 13:23
        hej madzia ma racje w stolicy ceny obledne ale i krakow i poznan tez nie wiele
        tansze tyle ze tam to moze "zycie" wychodzi taniej. Mysle ze musisz zacisnac
        zeby i jeszcze troche z nimi sie pouzerac, ale jesli to mieszkanie twojego
        meza to moze oni raczej powini sie wyprowadzic lub sprobujacie zamienic na dwa
        mniejsze. Nas naprawde bez zednych ekstrawagancji przy splacie rat za auto i
        wynajmie mieszkamia to miesiaczne wydatki sa ok 1500-1800.
        pzdr i zycze duzo cierpliwosci.
        dorota
    • burza4 Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 14:10
      Same opłaty za 2 pokojowe mieszkanie w Warszawie (czynsz, prąd, telefon) to
      średnio jakieś 500 zł, o kosztach wynajmu nie wspomnę. Oczywiście w mniejszych
      miastach jest taniej, ale znowu nie tak radykalnie. Do tego przynajmniej ze 300
      zł za wynajem. Ogólnie niestety jest to bardzo mało, szczególnie na 3 osoby, bo
      przecież poza jedzeniem są też inne wydatki (ubrania, środki czystości,
      lekarstwa). Lekko to na pewno nie będzie.

      Szczerze mówiąc od wieków nie sprawdzałam detalicznie ile wydaję, ogólnie
      niemało. Przedtem (tzn. zanim pojawił się mój obecny) wydawałam na 2 osoby na
      pewno powyżej 2 tysięcy (mając swoje mieszkanie). Oczywiście zdarzały się też
      znacznie bardziej obciążone miesiące, bo wakacje, bo wyprawka do szkoły, bo
      trzeba zapłacić ubezpieczenie za samochód).
    • dorisk Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 14:25
      Nie chce cię załamywac ale jeśli mowisz o warszawie to nie dacie rady.
      Kawaterka jak masz kuopę szczęscia wyniesie cie 700 pln a jak go nie masz ok
      1100 a zycie tutaj tez przeciez kosztuje.....Lepiej się jeszcze zastanowić
      • alexa15 Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 14:47
        Mieszkam w małym mieście, w byłym woj. zamojskim, ale ceny chyba nie bardzo
        różnią się od w-wy. To wszystko nie ma sensu. Z jednej strony niby ważniejszy
        święty spokój, i jak to się mówi-lepiej jeść chleb ze smalcem, ale mieszkać
        bez teściów i rodziców, ale z drugiej bardzo się boję, że nie damy rady i za
        kilka miesięcy będziemy musieli tu wrócić. Najgorsze jest to, że dopiero teraz
        sobie uświadomiłam, że jestem "nieodporna na wstrząsy". Miałam "normalny" dom,
        rodziców i siostry, i oni byli dla mnie jak przyjaciele, a teraz dom to pole
        bitwy. Z niczym nie mogę sobie poradzić i na wszystko się złoszczę, coraz
        częściej kłócimy się z mężem. Mała zrobiła się nerwowa, ale co się dziwić?
        Przez całe swoje życie (2,5 roku), nie była świadkiem żadnej awantury, a teraz
        dwie, trzy tygodniowo- to norma. Powinnam ją chronic, ale sama już siły nie
        mam. Mieszkamy tu już 7 m-cy i od początku o wszystko była wojna. Oboje z
        mężem tłumaczyliśmy, prosiliśmy i nic. Jak grochem o ścianę- mamy jej słuchać,
        bo matka zawsze ma rację, robić, jeść, wychodzić itd.-wszystko pod jej
        dyktando i zawsze z jej komentarzem. A teraz juz nie mówię, nie rozmawiamy-
        ciągle krzyk. Płakać mi się chce, ale nie mam ani pomysłu, ani siły żeby to
        zmienić.
        • burza4 Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 15:00
          Wiesz - Najlepiej zorientuj się lokalnie - masz przecież swoją rodzinę, jakichś
          znajomych? Ceny mogę się sporo wahać. W Warszawie też się wahają. Czynsz za
          moje mieszkanie w starszym bloku jest np. o 200 zł mniejszy niż za analogiczne
          mieszkanie w nowym. Ba, na sąsiedniej ulicy w czynszu za podgrzanie wody płaci
          się 6 zł za metr 3, w moim - 12. Więc różnice są. Moja teściowa w mniejszym
          mieście wynajmuje mieszkanie, bo całość (wynajem+opłaty) wynosi 600 zł.

          Co do wydatków - to wydaje się w zależności od kwoty, którą się dysponuje. Jak
          się zarabia więcej, wydaje się równiez więcej, ale to nie znaczy, że za
          mniejszą kwotę nie da się przeżyć. Niekoniecznie trzeba żywić sie kotletami
          schabowymi, łososiem i szyneczką.

          popytaj - ile kosztuje wynajem (znajomi w małych miejscowościach płacą 200-300
          zł), ile opłaty (wystarczy telefon do agencji nieruchomości albo zerknęcie na
          ogłoszenia w gazecie), policz ile ci zostanie na życie. Wtedy będziesz
          wiedziała, na czym stoisz.
    • monika.zdz Re: CO ILE KOSZTUJE? 09.01.04, 16:10
      Wydaje mi się ,ża za jedną pensję 1300 PLN na trzy osoby nie uda wam się
      wynająć mieszkania,wykarmić i ubrać rodziny. Najlepiej abyście obydwoje
      pracowali,wziąć jakiś kredyt i kupić mieszkanie.
    • kalpa Re: CO ILE KOSZTUJE? 10.01.04, 04:15
      Hm... tak naprawdę, to dużo zależy od Twojej zaradności. Mój brat z żoną i z
      dzieckiem mają na życie podobną kwotę i brak jakiejkolwiek pomocy. I nie było w
      ich przypadku kwestii wahania, bo nie mogli z żadnymi rodzicami mieszkać. Jakoś
      żyją, choć skromnie do bólu. Ale bez awantur. Ostatnio udało nam się znaleźć
      dla nich taniutkie mieszkanko i są szczęśliwi. Poszukaj, bo warto zrobić taki
      wysiłek. naprawdę. Awantury mogą doprowadzić do rozkładu waszego związku. Ale
      niestety taka kwota wymaga naprawde mocnej odporności na pokusy, bo
      podejrzewam, że stać Was będzie jedynie na podstawy. Może gdybyś znalazła
      jakieś lokum, to udałoby Ci się w Urzędzie Miasta załatwić dofinansowanie do
      czynszu, to już byłaby pomoc. Spróbuj, naprawdę warto. Może jeżeli się
      wyprowadzicie, to rodzice ochłoną i sami coś Wam dorzucą, bo im też się
      nastroje polepszą.
      zanim się poddasz, to się rozejrzyj. naprawdę można trafić na okazję.
      A jak w domu zapanuje spokój, to i Twoje siły się odrodzą.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      Kalpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka