Dodaj do ulubionych

Pięć plajsterków szynki

28.09.09, 21:53
Tak powiedziała dziś w markecie kobieta lat około 30, sprawiająca wrażenie
obytej w świecie. Dziś mnie to ruszyło, bo usłyszałam o plajsterkach po
raz chyba piąty w tym miesiącu. Jakoś tak wiekowej babci z naleciałościami
językowymi łatwiej byłoby mi to wybaczyć. Jednak po raz któryś tam u osób dość
młodych, które z całą pewnością podstawówkę w ilości klas 8 ukończyły, trudno
mi puścić płazem. To samo z ludźmi w realu i piszącymi na forum "ja miała, ja
zrobiła, ja dostała " - ludzie, gdzie jest litera m na końcu ? Na
literówki uwagi nie zwracam, sporadyczne ortografy również (mało kto jest alfą
i omegą), ale tak notorycznie w czasach, kiedy szkoła podstawowa jest
obowiązkowa ??
Nosi mnie dziś przed okresem uncertain
Obserwuj wątek
    • anmala Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:03
      Zaraz się gromy na mnie posypią, ale ludzie z kresów tak mówią. W mojej okolicy
      jest masa gastarbeiterów z okolic Kielc i Lublina, to że nie mówią sąsiadom
      Dzień Dobry jakoś mnie nie wzrusza, ale to, że buciory zostawiają pod drzwiami i
      śmierdzi to już inna bajka. Ale na zwrócenie uwagi to już obraza majestatu, bo
      robotę w korporacji złapali i Pana Boga za piety tyż trzymają.

      Tak coś przed okresem mnie nosi big_grin
      • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:10
        Ach, chcialabym kiedys zobaczyć te mityczne buty, masowo wystawiane
        pod drzwi przez prostaków z prowincji... Oraz równie mityczne worki
        ze śmieciami.
        • anmala Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:11
          Mogę zrobić fotki, i worki na śmieci tez się znajdą....
          • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:16
            A chyba poproszę. Nigdy takiego zjawiska nie widziałam, a
            podobno "prowincja" w Warszawie robi to nagminnie.
            No i poproszę dowody, że to prowincjusze tak robią tongue_out
            • mdro Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:51
              Mogę Ci wysłać (ale dopiero w sezonie zimowym) zdjęcie butów
              pozostawianych przed drzwiami celem wyschnięcia przez mojego ojca -
              naukowca, syna przedwojennego polskiego oficera i pani z wyższymi
              studiami, wychowywanego głównie przez babcię hrabiankę.
              • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:52
                A w domu nie wyschną?
                • mdro Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:59
                  Nie pytaj mnie - ja powodów za bardzo nie jestem w stanie odgadnąć
                  (może się boi, że za bardzo nabrudzi? Traktory ma potężne). To tak
                  było a propos prowincji, co buty za drzwiami zostawia wink.
                  • mdro Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:02
                    PS. Aha, stawia je na gazecie, a potem sprząta, więc korytarza
                    dodatkowo nie brudzi.
                    • iwles Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:12


                      > Aha, stawia je na gazecie,

                      tytuł, podaj tytuł smile
                      • mdro Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:23
                        Hmm, aż tak dokładnie się nigdy nie przyglądałam wink. Pewnie na tej,
                        która znajdzie się na wierzchu stosiku na makulaturę. A myślisz, że
                        to może być rodzaj demonstracji?
                        • nutka07 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:29
                          Ha i widzisz, to nie jest zwykle wystawianie butow.
                          • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:32
                            No tak - jak prowincjusz wystawia, to jest to buractwo, ale jak
                            inteligent - to demonstracja polityczna smile
                            Ha, to już będe wiedziała big_grin
                        • iwles Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:17


                          tak, myślę, że to sabotaz, coś jak pakowanie mięsa i ryb w
                          Trybunę Ludu
                          swego czasu wink
                    • wieczna-gosia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 09:49
                      jestem warszawianka z urodzenia- ale dolacze sie do twojego ojca- tez
                      wystawiam na gazecie w zimie zeby obciekly- w przedpokoju nie mam
                      niczego latwo zmywalnego- korytarz mi latwiej umyc smile

                      na szczescie mieszkam w bloku gdzie przy kazdym mieszkaniu stoi a to
                      wozek a to rower a to fotel smile wiec moje buty nie robia na nikim
                      wrazenia smile
                      • echtom Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:11
                        Przy moim sanki stały przez pół roku, w końcu któraś z młodych
                        zniosła do piwnicy smile
        • crises Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 09:36
          One nie są mityczne. U mnie w bloku (osiedle z wcale nietanimi
          mieszkaniami wybudowanymi 8 lat temu, w jednym z największych miast
          w PL) wory ze śmieciami zostawiali sąsiedzi, wyglądający na dość
          normalnych ludzi, na oko wykonujących pracę umysłową. Byli dość
          hardkorowi - nie żeby wystawili jeden worek wieczorem, coby go
          znieść rano, o nie, oni wystawiali jeden worek, i tak sobie stał ze
          3 dni, potem dodawali do niego drugi, a po jakichś kolejnych 2
          dniach lądowała tam paczka makulatury i dopiero z tym im
          się "opłacało" zejść do śmietnika. Pomogły dopiero brutalne akcje -
          zostawianie kartek, dzwonienie do domofonu w środku nocy, żeby
          zabrali to źródło smrodu etc. Buty zaś czasem (razem z parasolem,
          dziecinnym rowerkiem i chagiewu czym jeszcze) zostawia również na
          oko kulturalna rodzina - on pracownik naukowy, ona administracyjny
          wyższej uczelni.
          • margerytka69 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:23
            Cirec, a jaki to jest DZIECINNY rowerek?

            Co do worków na klatce, to ja napisałam sasiadom kartke i
            przykleiłam taśmą do drzwi. Parę razy tak zrobiłam. Za którymś razem
            kartka wisiała z 5 dni, bo gdzieś wyjechali (śmieci oczywiście
            zostały) i się skończyło.

            I nie jest to jakieś stare osiedle, czy slumsy., ale z tych nowych,
            ogrodzone, z kamerami, ochroniarzami.
            Więc takie rzeczy zdarzają się wszędzie.

            Butów u nas nikt nie zostawia na szczęście, bo bym wywaliła przez
            okno.
            • mamamonika Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:35
              Ja też za "blokowych" czasów miałam sąsiadów wystawiających worki ze
              śmieciami. Dwie karteczki - zaczęli się pilnować. Później zagadałam z
              dziewczyną - okazało się, że jest w zagrożonej ciąży, leżała w domu,
              mieszkanko małe, było lato. Nawet jej później sama kilka razy wyniosłam
              te śmiecie.
              Nie znoszę tego, ale czasem buractwo po przyjrzeniu się trochę inaczej
              zaczyna wyglądać.
            • crises Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 14:46
              Którego słowa w zwrocie "dziecinny rowerek" nie rozumiesz?
              • agazagie Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 14:52
                Powinno być "dziecięcy". Dziecinni to są niektórzy z nas.
                • crises Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 16:46
                  pl.wiktionary.org/wiki/dziecinny
                  Także: "(1.3) przeznaczony dla dziecka, (1.3) w tym znaczeniu
                  używane zamiennie ze słowem dziecięcy.
                  • iwles Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 17:39

                    Zgadza się, podobnie podaje Słownik Języka Polskiego PWN.
              • margerytka69 Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 10:06
                Crises, Ty nadal nie rozumiesz? Jesteś taka tępa, czy udajesz?
                • crises Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 12:11
                  Nadal nie wiem, co jest nie tak w sformułowaniu "dziecinny rowerek",
                  zwłaszcza w obliczu faktu, że jest to sformułowanie całkowicie
                  dopuszczalne i poprawne.

                  Oświeć mnie, o krynico mądrości.
        • gazeta_mi_placi Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:27
          Worki ze śmieciami wystawiali moi dawni sąsiedzi (normalny nie-menelski blok w
          dużym mieście).Fotek nie mam-musisz uwierzyć na słowo smile
      • nutka07 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:18
        Do niedawna, widzac buty na korytarzu myslalam nieco inaczej. Byl to dla mnie
        znak, ze ludzie nie boja sie, ze ktos im te buty ukradnie wink czyli pozytyw.
      • mamamonika Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:32
        A skąd wiesz że gasterbeiterzy z Kielc i Lublina skoro nawet dzień
        dobry nie mówią? No, nie mów, że mają samochody - przecież taka dzicz i
        prymityw jeździć zwykle nie umi.

        I do tego - co taka błękitna sugerowanie autochtoniczna krew jak ty
        robi w TAKIM miejscu? Jeszcze tymi butami przesiąkniesz i cię do
        żadnego klubu selekcjonerzy nie wpuszczą.
      • umasumak Co proszę? 29.09.09, 12:07
        Według Ciebie Kielce to kresy?
      • kannama Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 20:44
        Jestem rdzenną Lublinianką i o plajsterkach nie słyszałam...Nawet w
        wykonaniu starszych osób...A buty trzymamy w domu bo zaraz jakis
        inny biedak i cham z kresów by je ukradł tongue_out
      • anusia1912 Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 19:28
        Ja jestem z pod Kielc i buciorów na klatce w życiu nie zostawiałam....Dzień
        dobry używambig_grin i mówie KUPOWAĆ a nie KUPYWAĆ jak wielkopańscy Wrocławianie co to
        nie oni big_grin
    • iwles Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:04


      > Nosi mnie dziś przed okresem uncertain


      no własnie i tylko dlatego specjalnie dla Ciebie literka M na
      końcu:

      jaM miała, jaM zrobiła, jaM dostała.



      I nie mówi się 5 plajsterków tylko 5 plajzderków.
      • truscaveczka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 09:58
        Iwles, co ty wiesz o plajzderkach...
        Kerfiut w Białymstoku, pani elegancka ok. czetrdziestki "poproszę pięć
        plajzderki tego serka" big_grin Nawet deklinacja regionalna smile
        Mnie do szałuuuuu doprowadza forma "Maksiu powiedział, ze jego
        dziadziu jest w pracy."
        • tabakierka2 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:03
          truscaveczka napisała:

          >
          > Mnie do szałuuuuu doprowadza forma "Maksiu powiedział, ze
          jego
          > dziadziu jest w pracy."

          swego czasu Miodek mówil, że forma poprawna
          to "misio", "Kazio", "Maksio", "dziadzio"...indifferent
          • truscaveczka Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 11:01
            Tak? To nawet nie wiedziałam, że aż o Miodka się otarło. Co za wnerwiająca
            maniera z tym wołaczem uncertain
        • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:10
          > "poproszę pięć plajzderki tego serka"

          I za to kocham moje miasto rodzinne smile
          Ale co to jest kerfiut?
          • stillgrey Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:19
            w mojej okolicy kerfiut to carrefour, a np. kałland, kafel - kaufland wink
            • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:23
              W zyciu takiego glupiego określenia nie słyszałam. Co
              najwyżej "oszołom" na Auchan.
              • tabakierka2 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:25
                angazetka napisała:

                > W zyciu takiego glupiego określenia nie słyszałam. Co
                > najwyżej "oszołom" na Auchan.


                a 'leroj' albo 'liroj' na Leroy Merlin?suspicious
    • deodyma Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:07
      ja czesto slyszalam cos podobnego, wszak troche lat w sklepie
      przepracowalam.
      czasem mnie to bawilo, czasem wkurzalo w zaleznosci od humoru w
      danym dniu.
    • nutka07 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:12
      Mialam taki przypadek w pracy. Zaczelam pracowac zaraz po szkole, ktoregos dnia
      przekladam teczki z dokumentami i czytam inwenteryzacja. Slowo napisane z bledem
      wielokrotnie. Teczke prowadzila kobieta pracujaca juz 20lat. Nie zwrocilam jej
      uwagi wink Po czasie sama wszystko skorygowala.

      A chcem to tez jakis regionalizm?
    • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:18
      Plajzderki, to faktycznie są chyba z gwary, natomiast nie denerwują mnie aż tak,
      bo wygłupiając się też tak czasami mówię i kordła też. Natomiast rzuca mnie o
      ścianę jak słyszę " weszłem" "wziełem" "poszłem", albo "włanczać" albo "starczy"
      zamisat "wystarczy" i "ptaszką" zamiast "ptaszkom" albo "pisze" zamiast "jest
      napisane" i "fakty autentyczne". A takie teksty często gęsto słyszę w TV z ust
      polityków i dziennikarzy co gorsza. To jest dopiero fatalne i żenujące.
      • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:22
        "Pisze" zamiast "jest napisane" jest formą dopuszczalną w języku
        potocznym.
        • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:32
          Wiesz Miodek stwierdził, że poszłem i wziełem też można uznać za poprawne w
          języku potocznym ze względu na powszechność użycia tej formy, ale nie oznacza
          to, że jest to forma poprawna. Ja miałam jeszcze to szczęście, że języka
          ojczystego uczyła mnie polonistka starej daty, która dbała o poprawność
          wypowiedzi i wpoiła nam zasady poprawnego wysławiania się. W tej chwili się
          biedaczka prawdopodobnie w grobie przewraca, jeśli takie kwiatki jak "tam pisze
          że coś tam.." zostały uznane za poprawne. Ja mam zawsze odruch zapytania "kto
          pisze??". Tak samo jak słyszę, że "starczy" to mam od razu na końcu języka, że
          starczy to może być uwiąd.
          • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:37
            Nie wiem, co stwierdził Miodek, szczerze mówiąc. "Słownik poprawnej
            polszczyzny PWN", niezbędny w pracy redaktorskiej, uważam jednak za
            wyrocznię.
            Uważasz, że Twoja polonistka nie wiedziała, że język się zmienia?
            • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:19
              Nie wiem, miała twarde zasady, być może wiedzieć to wiedziała, ale nie uznawała.
              W ogóle np. nie uznawał tak zwanej nowo mowy. Już dawno niestety zmarła, jak
              byłam na 1 roku studiów (miałam przerwę 2 lata między studiami, a LO). Szkoda,
              bo była niesamowitą osobą. Dzięki niej, zdałam pisemną maturę z polskiego, mając
              dysleksję i dysgrafię, ale bez zaświadczenia z poradni.smile)
    • figrut Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:21
      Iwles, dzięki za poprawę humoru smile) Winko tatowe dziś piję. Najpierw się
      poryczałam, jak Mama winko starym tatowym zwyczajem na urodziny mi przywiozła,
      później pojeździłam z nią po marketach i zaczęło mnie nosić od tego skrzywionego
      polskiego. Jak mnie to cieszy, że typowe dla kuj.pomorskiego "jo" i "he" jest w
      zaniku, ale pojawiają się plajsterki i pory w postaci żeńskiej
      przy stoisku warzywnym "wie pani może, gdzie są pory ?" - aaaaaaałaaaaa !!!
      • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:23
        > "wie pani może, gdzie są pory ?"

        Chyba nie łapię. Chodzi o pora, warzywo takie? No to przecież tak
        samo będzie l.mn. rodzaju męskiego.
        A "jo" używam chętnie na fali fascynacji Śląskiem wink
        • figrut Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:36
          Angazetka, to było coś w rodzaju ona do swojego męża (chłopaka) "poszukaj porę,
          bo nie widzę" i za chwilę pytanie do mnie o "pory" rodzaju żeńskiego. Poszłem
          zawsze poprawiam i często na GG z znajomymi (córę też zawsze proszę, aby na
          błędy zwracała mi uwagę), bo też mnie to razi. Rozumiem, że można robić jakieś
          błędy, ale plajsterki to błąd bardzo częsty i nie odnosi się wrażenia, że to
          żartobliwie mówione jest. Nie mam nic przeciwko kordłom z śmiechem
          wypowiedzianym, czy czymś innym, co w żartach i z rozbawieniem jest mówione.
          Jednak plajsterki w zestawie "pięć plajsterków szynki, dwadzieścia deko leberki
          (pasztetowa z majerankiem), pół kilograma wątróbki" już tak jakoś bardziej
          poważnie brzmi.
          • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:40
            OK, czasem słyszę o "tej porze/selerze", ale przykład podałaś
            niefortunny - "te pory" są obupłciowe wink
            A plajsterki mówię tylko w żartach i tylko wtedy, gdy wiem,
            że nie zostanie to odebrane jako moje nieuctwo.
          • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:30
            Z takich typowo gwarowych naleciałości to np. z Lubelskiego, wszędzie tam na wsi
            mówią "poszły" i "przyszły" o mężczyznach, tak samo "chyra" chyba tak się to
            pisze, w sensie niegrzecznego dziecka np. O i mówią zamiast "tam" to "tamok".
            Co do "pół kilograma wątróbki" to jeszcze bywa "półtorej kilo" lub "pół kila".wink
            • diabel.lancucki Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:01
              kunegunda32 napisała:

              > Z takich typowo gwarowych naleciałości to np. z Lubelskiego, wszędzie tam na ws
              > i
              > mówią "poszły" i "przyszły" o mężczyznach, tak samo "chyra" chyba tak się to
              > pisze, w sensie niegrzecznego dziecka np. O i mówią zamiast "tam" to "tamok".
              > Co do "pół kilograma wątróbki" to jeszcze bywa "półtorej kilo" lub "pół kila".;

              No to chyba o innym Lubelskiem mówimy wink
              Tam się mówi raczej poszli niż poszły, np.: dziewczyny poszli do kina. A zamiast
              tam to raczej "tamooo", takooo. I jeszcze moje ulubione nadużywanie "dla". Daj
              jabłko dla Adama.
              • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:09
                To akurat są typowe cechy dialektu okolic Białegostoku wink
              • mamand Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:23
                a gdzie wy na tej lubelszczyźnie bywacie?

                ja przez 19 lat mieszkałam w małym mieście, teraz od 11 mieszkam w
                Lublinie i nikt z moich znajomych nie mówi "poszłem", nie mówi
                "tamok" ani "tamoo", nadużywanie "dla" to chyba raczej w okolicach
                Białego Stoku, nikt też nie wystawia butów ani śmieci za drzwi

                jedyne co mi przychodzi do głowy to mówienie "ciapy" zamiast "kapcie"
                • margerytka69 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:25
                  MAMAND, Białego Stoku????????????????????????????

                  nie ośmieszaj się kobieto!
              • mamand Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:24
                "lubelskim" oczywiście ;p
                • diabel.lancucki Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:50
                  mamand napisała:

                  > "lubelskim" oczywiście ;p


                  lubelskim jako województwie,
                  Lubelskiem jako regionie.
              • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:43
                No to chyba o innym Lubelskiem mówimy wink

                Ja mówię o okolicach Zaklikowa i Kraśnika, bardziej na pograniczu z
                Podkarpaciem. Tam mówią " Marek i Janek pojechały do miasta" " Byliśta tamok?"
                • diabel.lancucki Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:48
                  kunegunda32 napisała:

                  > No to chyba o innym Lubelskiem mówimy wink
                  >
                  > Ja mówię o okolicach Zaklikowa i Kraśnika, bardziej na pograniczu z
                  > Podkarpaciem. Tam mówią " Marek i Janek pojechały do miasta" " Byliśta tamok?"

                  No to o innym wink Ja o tym, które zostało lubelskim po reformie samorzadowej,
                  czyli dorzecze Krzny i Bugu wink
                • mamand Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 13:00
                  no to może na jakimś pogranicznym pograniczu, w Kraśniku nikt nie mówi
                  "tamok" tego jestem pewna wink
                  • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 14:52
                    Nie, ja mówiłam o okolicach Kraśnika, takich jak Potok, Potoczek, Modliborzyce,
                    Maliniec, Gościeradów, Osówek.
              • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 13:51
                > No to chyba o innym Lubelskiem mówimy wink
                > Tam się mówi raczej poszli niż poszły, np.: dziewczyny poszli do
                > kina. A zamiast tam to raczej "tamooo", takooo. I jeszcze moje
                > ulubione nadużywanie "dla". Daj jabłko dla Adama.

                To raczej okolice Białegostoku.
                Chociaż "tamooo" jest mi nieznane, ale mówiło się oczywiście
                np. "Jak to zrobić? Proste, o takoo".
                • truscaveczka Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 11:06
                  "O tako" oczywiście jest białostockie smile Co to ja ostatnio takiego powiedziałam,
                  ze chłopa zabiło... Aaaaa, że chodnik był gumą do żucia "zahadzony" smile On z
                  Galicji, nie wie, co to znaczy smile
                  • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 11:30
                    smile
                    W sensie "chodnik był zohydzony gumą do żucia", że niby zabrudzony
                    taki? Pliz, wyjasnij big_grin
                    • truscaveczka Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 11:49
                      Zahadzony=zapaskudzony.
                      pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:Has%C5%82a_w_j%C4%99zyku_polskim_-_regionalizmy_bia%C5%82ostockie
                      Pozaglądaj tu - akurat zahadzić nie ma ale jest hadztwo
                      • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 12:31
                        Kurczę, idę się edukować.
    • krejzimama Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:26
      Bo oni wyszli ze wsi, ale nadal wewnątrz nich została wieś. Dziadek pasł kozy i
      srał za krzakiem, ojciec na kombajnie jeździł w pgr, oni zrobili licencjat
      eksternistyczny w zamiejscowym odziale prywatnej wyzszej szkoły zarządzania i
      myślą o sobie "miastowi".
      Aha, żeby uprzedzić mam udokumentowane mieszczanskie korzeniesmile
      • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:33
        krejzimama napisał:

        > Dziadek pasł kozy i srał za krzakiem,(..)
        > Aha, żeby uprzedzić mam udokumentowane mieszczanskie korzeniesmile

        ...i zdjęcia porcelanowego nocnika spode łoża tongue_out
      • figrut Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:38
        Ja mam korzenie jak najbardziej wiejskie, ale podstawówkę obowiązkową mieliśmy.
      • mamamonika Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:43
        A ja mam udokumentowanie niemieszczańskie, ale i niewłościańskie.
        Zapewniam cię, że nie wszyscy niemieszczanie biegali za krzaczki w
        towarzystwie kozy tongue_out
    • malila Tak nostalgicznie: 28.09.09, 22:42
      Pamietacie Pawlaka i jego: "nadejszła wiekopomna chwila"?...smile
      • mniemanologia Re: Tak nostalgicznie: 28.09.09, 22:43
        Dobrze godoł!
        Dziś masa osób powiedziałaby "wielkopomna".
        • kra123snal Re: Tak nostalgicznie: 29.09.09, 17:18
          mniemanologia napisała:

          > Dobrze godoł!
          > Dziś masa osób powiedziałaby "wielkopomna".

          Ale trafiłaś! Mi się tak ostatnio zdarzyło i jak się skarżyłam
          mężowi na swoją głupotę, to się ze wstydu chowałam na samo
          wspomnienie. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło. Może się
          nasłuchałam od innych? smile Cieszę się jednak, że sama się
          zorientowałam. Szkoda, że nie przy osobie, z którą rozmawiałam...
      • angazetka Re: Tak nostalgicznie: 28.09.09, 22:46
        Toć-ba smile Kresowy język i zaśpiew to jedna z piękniejszych rzeczy na
        swiecie...
    • rubia88 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 22:54
      nie wiem czym się tu podniecać i obruszać, to jest element gwary wschodniej
      żeby uprzedzić ataki - sama tak nie mówięwink ale w mojej okolicy to dosyć popularne
      są gorsze rzeczywink
      • figrut Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:02
        Rubia, mieszkam w kuj.pom. nie daleko Inowrocławia, więc to nie jest WSCHODNIA,
        a typowo ZACHOIDNIA część Polski (zabór pruski), gdzie panuje "jo, he, kartofel"
        i to w zaniku (głównie u osób starszych). Na mowę osób starszych oko przymykam,
        ale na takich 20,30,40 latków jakoś nie potrafię uncertain
        Pewnie nie przeszkadzałaby mi gwara śląska, ale cała rozmowa a takiej gwarze.
        • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:07
          BTW nadal pokutuje u nas myslenie z PRL-u, że mówienie gwarą jest
          czymś gorszym, a jedyna poprawna odmiana naszego języka to dialekt
          mazowiecki. Smutne to. W Wielkieh Brytanii czy w Niemczech ludzie
          mówią z silnym lokalnym akcentem i nikt nie robi z tego problemu.
          • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:35
            W GB to tak nie do końca, szczególnie jeśli chodzi o akcent irlandzki. Ja
            natomiast uwielbiam słuchać gwary, zdarza się, że nie do końca ją rozumiem ale
            lubię. Szkoda, że tak niewiele osób już nią mówi.
            • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:39
              A weź nią mów, skoro z miejsca zostaniesz uznana za prostaczkę bez
              wykształcenia, co z głębokiej wiochy przyjechała (tak jakby miasta
              nie miały swoich gwar).
              • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:52
                Ależ Warszawa też ma swoją gwarę, w szczególności Praga, tam ludzie starej daty
                nie spytają się Ciebie " A kogo Pani szuka?" tylko a "Kogo Pani uważa?", albo
                "obżenić sikora" "obżenić kosę" znaczy sprzedać zegarek, sprzedać komuś nóż
                (chyba w sensie zadać cios), "pokaż białko" czyli pokaż dowód osobisty (mój
                chłop jest ze Szmulek, to podrzucawink). Albo typowo warszawskie zdrobnienia, typu
                "paróweczki" "pieniążki" "salcesonik".
                • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:00
                  Przecież wiem smile Ale to jest dziś tylko gwara starej Pragi, a nie
                  Warszawy. Jeszcze końcówka "-ak": dzieciak, cielak, Poniatoszczak,
                  Kercelak itd.
                  • diabel.lancucki Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:04
                    i jeszcze takie cos pomiedzy "ke" i "kie" na koncu wyrazu, np. lampkie, grzałkie
                    itp.
          • figrut Re: Pięć plajsterków szynki 28.09.09, 23:48
            > BTW nadal pokutuje u nas myslenie z PRL-u, że mówienie gwarą jest
            > czymś gorszym,
            Nie jest czymś gorszym, o ile tą gwarą mówi się w całości, a nie używa tylko
            jednego słowa. To tak samo, jak widok garsonka + trampki. Trampki + dresy już
            nie rażą, ale dresy i szpileczki już tak. Nie przeszkadza mi KONSEKWENTNA gwara,
            wręcz słucham jej z wielkim podziwem (ostatnio tylko na Śląsku). Przeszkadza mi
            natomiast mieszanie "światowości" z gwarą lub brakiem znajomości poprawnej
            wymowy. Pewnie uznałabym to za nie zamierzony błąd, ale słyszę o
            plajsterkach już po raz kolejny w tym miesiącu jako słowo osobne, nie
            gwarowe.
            • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 14:01
              Figrut, no ale co zrobić, jak u kogoś w domu mówiło się
              np. "plajsterki", "o takoo", "pory", a nie mówiło się "dzieci
              poszli" ani "daj to dla Adama". Wyniósł taki ktoś część gwary, a
              części nie znał. To niezamierzone smile
              Mój dziadek karał mamę za mówienie gwarą. Jak kiedyś usłyszał, że
              mama mówi tak, jak on normalnie mówił (bo potrafiła), to jej się
              oberwało. Tak więc on do niej "po kresowemu", ona do niego "po
              polsku". A i tak, jak pojechała na studia do Warszawy, to się
              nasłuchała, że słychać, że jest z kresów (ja zresztą miałam to samo -
              jak ktoś z Warszawy pytał, skąd jestem, to zaraz potem mówił "Tak,
              tak, wiedziałem, to słychać, zaciągasz i śledzikujesz", co było
              akurat nieprawdą).
        • echtom Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:27
          Ech, wspomnienia - mieszkałam przez 9 lat w kuj-pom, tylko bliżej
          Świecia n/W. Oprócz "jo" podobały mi się takie zwroty jak "dukane
          kartofle", "urzędować", "na krótkim rękawku". A
          najbardziej "pasowne" pieniądze przy płaceniu - jeszcze w Gdańsku
          długo potem tak mówiłam smile
          Btw. rzeczywiście masz objawy pms. Taka z Ciebie rozsądna i życiowa
          kobieta, a pier.doły się uczepiłaś tongue_out
      • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:36
        "Plajsterki" to gwara wschodnia?
        Szczerze mówiąc - nigdy się z tym nie spotkałam u siebie w
        Białymstoku (mama spod Białegostoku, tata z Chełma).
        • angazetka Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:55
          A ja w tym samym Białymstoku spotkałam się z tym wielokrotnie
          (raczej w formie żartu).
          O, i wikipedia też twierdzi, że to białostocyzm smile
          • mniemanologia Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 01:37
            Hm, to może dziad mój faktycznie był wydziedziczonym przez ojca
            lordem brytyjskim, a nie zwykłym rolnikiem... smile
    • mdro Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 00:16
      A już do tematu - ja tam uwielbiam słyszeć, jak moja teściowa
      wybiera się na mszę do bernadyn, a żona wujka idzie po
      schódkach. Takie regionalizmy są IMO świetne.
    • babcia47 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 02:03
      jak dla mnie mogła powiedzieć, że pieć krążków czy co tam by jej do
      głowy przyszło..i guzik kogokolwioek to by obchodziło
    • mariolka99 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 07:13
      A mnie nosi gdy słyszę/czytam "rozumię" zamiast rozumiem. Swego czasu
      koleżanka (tak tak, studia i te pe) przysyłała mi nagminnie smsy z tym
      "rozumię", tyle że w formie "rozumie", bez "ę". Wreszcie (PMS ;D)
      zapytałam, czy jej to "m" gdzieś wcina. Była szczerze zdziwiona, błąd
      owszem, widziała- bolało ją, że "e" nie ma ogonka ;D
    • bazylea1 ja miała 29.09.09, 09:28
      choć jestem mistrzynią ortografii, zdarza mi się na forum
      napisać "ja miała" itp - to zwykła literówka wynikająca z szybkiego
      pisania na kompie, tak samo jak "nei" = nie

      natomiast wkurza mnie zarówno w mowie jak w piśmie
      innych "rozumię", "umię"...
      • truscaveczka Re: ja miała 29.09.09, 10:00
        Z tym nei to już się poddałam ;P Nie chce wychodzić poprawnie i juś! Nawet na GG
        piszę "nej" smile
    • margerytka69 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:07

      No dobrze Figrut, a co powiesz na to, że tu na forum, gdzie kobuety
      też chodziły do podstawówki jest mnóstwo błędów?
      Ni by niektóre twierdzą, że mają wyższe wykształcenie, a sadzą takie
      byki, że aż wstyd.

      Nie trzeba szukać na kresach, na Śląsku, wystarczy zajrzeć tutaj i
      widać nieuctwo i prostactwo (tak, prostactwo) wielu osób tutaj
      piszących.
      • stillgrey Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:45
        najlepszy mam ubaw jak ktos zwraca innym uwage na pisownie i sam wali byki;P
        literowka czy nie literowka, ale sprawdzic post przed wyslaniem chyba mozna?tongue_out
      • stillgrey Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:49
        MARGERYTKA69, Ni by????????????????????????????

        nie ośmieszaj się kobieto!



        big_grinbig_grinbig_grin
      • kunegunda32 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:57
        Margerytko jeśli ktoś chce to do wszystkiego może się przyczepić i zarzucić
        prostactwo, ale jeśli już się czepiać, to tak żeby inni nie mogli się przyczepić
        do Ciebie. Bo bądź łaskawa podać definicję słowa "kobuety".
    • burza4 Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 10:21
      plajsterek i kołdełka to były określenia, których używała moja córka
      za młodu, do tej pory używamy ich czasem żartobliwie. Nie miałam
      pojęcia że to regionalizmy, sądziłam że to słowotwórstwo młodejsmile
    • gazeta_mi_placi Re: Pięć plajsterków szynki 29.09.09, 11:31
      A mnie frapuje po czym poznajesz :

      "kobieta lat około 30, sprawiająca wrażenie
      obytej w świecie"

      ????
      Jak wygląda taka kobieta?
    • mimka23 Re: A co Ty na to? 29.09.09, 12:29
      Kobieta ok. 40, wykształcenie wyższe, z zawodu kurator i z upodobaniem mówi: kordła i huźdawka.

      Kobieta 25 lat, robi obecnie doktorat z psychologii i mówi: dźwi.

      Ludzie różnego typu mówiący nieustannie: "w każdym bądż razie", co jest niepoprawne jak cholera, a jednak słyszy się to w polskich filmach, w polityce itp.

      Najgorsze jest jednak to, że gdy zwrócisz takiej osobie uwagę, najczęściej czuje się urażona, a Ty dziwisz się, że przez tyle lat jej życia, nikt z otoczenia uwagi jej nie zwrócił, co w rezultacie sprawiło, iż była święcie przekonana, że mówi poprawnie...
      • agnzyg Re: A co Ty na to? 29.09.09, 12:34
        Zwracanie komuś uwagi na jego błędy językowe jest nietaktowne, więc
        nie dziw się, że ludzie czują się tym urażeni.
        • mimka23 Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:37
          no właśnie, a potem taki 50-latek dowiaduje się, że nie mówi się "dżwi" tylko "drzwi".
          • mondovi Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:41
            jak przez 50 lat mówi "dźwi", to zwrócenie mu uwagi tego nie zmieni.
            • mimka23 Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:43
              Więc po co cały wątek został utworzony, skoro rozwiązanie problemu jest tak proste?
              • angazetka Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:48
                Nie zauważyłam, by założycielka wątku leciała za panią od
                plajsterków, uświadamiając jej, jak brzmi poprawna forma...
                • mimka23 Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:52
                  No właśnie, lepiej obsmarować na forum hehe. Uprzedzając ewentualne przytyki, że ja wcześniej też obsmarowałam parę osób z mojego otoczenia, to napiszę od razu, że ja, o nietaktowna, raczyłam zwrócić każdej z nich uwagęsmile Nie zostawiłam błędów bez komentarza, lecąc potem z problemem na forum.
                  • angazetka Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:56
                    Błedy językowe mogą poprawiać rodzice albo nauczyciele. Ktokolwiek
                    inny wychodzi na niewychowaną mądralę. Jak lubisz taki efekt -
                    poprawiaj innych na zdrowie.
                    • mimka23 Re: Nietaktowne... 29.09.09, 12:58
                      No to jestem usprawiedliwiona, bo jestem nauczycielką z wykształceniasmile
                  • figrut Re: Nietaktowne... 29.09.09, 13:15
                    Tak, nie pobiegłam za panią od plajsterków i nie zwróciłam jej uwagi.
                    Ile osób zaczęło pisać w ogóle zamiast wogóle po tym, jak ktoś
                    założył kiedyś tu taki wątek o popełnianych błędach ? Pewnie sporo, choć mało
                    kto się do tego przyzna. Ogólne zwrócenie uwagi na dość często popełniane błędy
                    daje lepsze efekty, niż zwrócenie uwagi jednej, konkretnej osobie.
      • mniemanologia Re: A co Ty na to? 29.09.09, 13:04
        Jeszcze dorzucę popularne "Witam" w korespondencji mailowej.
        I ktoś kiedyś zwrócił mi uwagę na nadużywane wszędzie "tak naprawdę".
        • figrut Re: A co Ty na to? 29.09.09, 13:19
          > Jeszcze dorzucę popularne "Witam" w korespondencji mailowej.
          Jaka jest poprawna forma przywitania w mailach ?
          • mniemanologia Re: A co Ty na to? 29.09.09, 13:33
            "Witam" nie jest zawsze źle smile tylko chyba w jakimśtam kontekście
            (np. jak student pisze do profesora). Na wszelki wypadek nie
            używam big_grin
            Ja piszę "Szanowna Pani Doktor" albo "Szanowny Panie", albo
            ewentualnie "Dzień dobry" czy "Dzień dobry, Pani Krystyno".
            • des4 wymowa "mazowiecka" prawidlowa??? 29.09.09, 14:24
              w życiu..."ijestem" "ijadłem" "zrobylymy" "pierogy" ..to najbardziej
              typowe cechy wymowy okolic Mińska, Wyszkowa czy Grójca...

              to ma byc wzrór prawidlowej polszczyzny???
              • mniemanologia Re: wymowa "mazowiecka" prawidlowa??? 29.09.09, 14:35
                Ja to słyszałam u warszawiaków -
                "jjestem/ijestem", "jjadłem/ijadłem", "powieśsiłem", jeszcze jesdno
                słowo było takie charakterystyczne, z taką dwugłoską, jak sobie
                przypomnę, to napiszę.
            • arwena_11 Re: A co Ty na to? 29.09.09, 14:30
              A co powiecie na "rozumią Państwo" wypowiedziane przez pana
              profesora ( znane nazwisko facet pk 60. ) na wykładach?. Przez
              dłuższy czas zastanawiałam się o co on się pyta, i miałam odruch
              powiedzieć, że nie Państwo rozumieją, ale się ugryzłam w język.
              • ledzeppelin3 jak było o warszawi, to teraz małopolskie 29.09.09, 17:25
                Mi tego poczeba, paczę na czy czewiki, licze do czech
                • kunegunda32 Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 29.09.09, 17:58
                  Tak i wyjść "na pole" cwibak i serowiec.
                  • x.armide Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 29.09.09, 20:16
                    cieńki, chrostki, sylikon, plastyk, buty do szpica (moje ulubione)
                  • truscaveczka Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 30.09.09, 11:11
                    Cwibak to germanizm taki. Lepiej mówić z angielska keks? smile
                    • kunegunda32 Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 30.09.09, 11:45
                      Cwibak to germanizm taki. Lepiej mówić z angielska keks?

                      W końcu o ile ja się dobrze orientuję to Małopolska to był zabór Austriacki więc
                      trudno się dziwić że Krakusy mówią na keks cwibak.
                      • truscaveczka Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 30.09.09, 11:47
                        O to to smile
                • angazetka Re: jak było o warszawi, to teraz małopolskie 29.09.09, 20:20
                  Jak pierwszy raz byłam w Krakowie, to nie mogłam uwierzyć, że ludzie
                  naprawdę tak mówią smile I jeszcze taka skacząca intonacja...
            • kkokos Re: A co Ty na to? 29.09.09, 20:39
              mniemanologia napisała:

              > "Witam" nie jest zawsze źle smile tylko chyba w jakimśtam kontekście
              > (np. jak student pisze do profesora).


              witam zawsze jest źle!!!
              bo witam mówi gospodarz do gościa. piszący maila jest gościem w skrzynce
              adresata, czyli gospodarza, więc on nie ma prawa pisać witam smile
              • mniemanologia Re: A co Ty na to? 30.09.09, 10:32
                O, a na przykład gdyby było tak, że ktoś do mnie pisze, że
                zdecydował się jednak na współpracę z nami, to czy ja mu mogę
                napisać, że go "witam" i bardzo się cieszę?
    • angazetka Załamka 29.09.09, 23:10
      Oglądam Kubę Wojewódzkiego, gościem jest pani Holland i co słyszę z
      jej ust? Półtorej roku!!!
      Za jakie grzechy...
      • mniemanologia Re: Załamka 30.09.09, 10:34
        angazetka napisała:

        > Oglądam Kubę Wojewódzkiego, gościem jest pani Holland i co słyszę
        > z jej ust? Półtorej roku!!!
        > Za jakie grzechy...

        No normalnie nic tylko się pociąć!
        Albo chociaż zamknąć się w łazience i wyryczeć porządnie.
        Dobrze, że tego nie słyszałam, chyba do 3 w nocy bym nie mogła
        zasnąć...
    • elza78 Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 12:17
      mnie swetr rozwala smile
    • kawad Re: Pięć plajsterków szynki 30.09.09, 19:38
      Ze mna rozmawiała ostatnio jedna pani i powiedziała "to ja wezmne
      jutro te lizaki i przyniose.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka