Dodaj do ulubionych

obrzezanie

10.01.04, 21:42
nie wiedziałam gdzie ten post umieścić. mój synek ma ubytek napletka,
wygląda to głupio i podejrzewam ze potrzebne będzie usunięcie odstającego
kawałka czyli obrzezanie. czy znacie mężczyzn - w Polsce - obrzezanych? to
jest chyba dośc rzadkie, czy spotykają sie z jakimiś uwagami, np od kolegów
pod prysznicem? nie wiem czy to w ogole widać tak na pierwszy rzut oka?
Obserwuj wątek
    • julka15 Re: obrzezanie 11.01.04, 14:41
      Cześć,

      mogę Ci powiedzieć, że widać to na pierwszy rzut oka, natomiast w niczym to nie
      przeszkadza. Jest to na pewno bardziej higieniczne (niektórzy twierdzą, że
      penis obrzezany jest ładniejszy). Mój mąż jest obrzezany. Kiedyś pytałam go jak
      to jest z głupimi uwagami i powiedział tylko tyle, że jak był małym chłopcem to
      owszem, zdarzały się czasem jakieś "teksty". Jednak nie wywołało to u niego
      żadnych kompleksów. Dzieci zawsze wytykają "inność".

      Jak to wygląda? Jakby ściągnąć napletek, tyle, że nie ma tej pofałdowanej
      skóry - pozostaje zamiast tego ślad po zabiegu, jakby blizna.

      Mężczyzna obrzezany ma inną wrażliwość, ponieważ część, która normalnie chowa
      się pod napletkiem jest trwale odkryta, więc ciągle o coś się ociera. Mężczyzna
      dzięki temu nie dochodzi tak szybko do orgazmu (co na ogół cieszy kobietę - no
      chyba, że w danym dniu "boli ją głowa").

      Na koniec napiszę jeszcze, że kiedyś czytałam (chyba w Plyboy-u), że ponad
      połowa mężczyzn na świecie jest obrzezana. Tak więc Twój synek będzie należał
      do większości smile

      Pozdrawiam,

      Julka
    • kiranna Re: obrzezanie 11.01.04, 23:29
      Hej, odpowiedzialam juz na Twoj post na forum "emama", podalam tez link do
      wczesniejszej naszej dykusji na ten temat.

      Moj maz rowniez jest obrzezany (od dziecka) i akurat w naszym przypadku nie
      moge sie zgodzic z teoria poprzedniczki o opoznionych orgazmach, u nas bylo
      zupelnie odwrotnie i troche trwalo zanim maz nauczyl sie kontrolowac wytrysk.
      Wiem, ze popularne sa tezy o innej wrazliwosci (tzn. mniejszej) obrzezanego
      mezczyzny i o czerpaniu mniejszej przyjemnosci z seksu glownie jako argument
      przeciw zabiegowi. Moim skromnym zdaniem, zeby tezy te znalazly potwierdzenie,
      nalezaloby przeprowadzic porownanie przed obrzezaniem i po na TYM SAMYM
      mezczyznie z TA SAMA kobieta i w TYCH SAMYCH warunkach, co oczywiscie jest
      nierealne. Same przeciez wiecie, ze chwila chwili (czyt. seks) nierowna, nawet
      z tym samym partnerem wink
      pozdrawiam smile
    • joanna_xx Re: obrzezanie 12.01.04, 18:26
      ja rowniez chcialam wtracic swoje 3 grosze z tej racji, ze moj maz takze jest
      obrzezany.Zgodze sie z jedna z moich poprzedniczek- julka15, ze zabieg ten
      pomaga mezczyznie zachowac wieksza czystosc (sprawa higieny) i , ze literatura
      medyczna i pseudomedyczna pisze, iz wplywa to korzystnie na stosunki. Ja tez
      sie takich ksiazek naczytalam. Do tego moj maz mi to ciagle powtarza, ze sie
      moze dluzej "powstrzymac".Jednak osobiscie uwazam jak kiranna, ze aby to
      ocenic, nalezaloby przeprowadzic test na jednym i tym samym mezczyznie przed i
      po zabiegu.Ja nigdy nie narzekalam, ba, tak bardziej mi sie podoba i moj maz
      nie ma zadnej blizny. Chocto pewnie zalezy od tego w jakim wieku i kto
      przeprowadza taki zabieg. Osobiscie nie wykonalam takiego zabiegu mojemu
      synkowi, bo jezeli nie ma wskazan medycznych, nie chce narazac go na
      niepotrzebne cierpienia. Wiem jednak, ze wiele matek przez wykonanie
      obrzezania mogloby uniknac moczenie siusiakow ich synkow w Rivanolu (przy
      okazji jakis infekcji, itp). Gdy moje dziecko bedzie starsze(albo raczej
      dorosle), samo zadecyduje.Z kolei jesli piszesz, ze nie wyglada to za ciekawie
      to chyba lepiej zabieg wykonac, bo pozniej chlopcy w szkole i tak moga
      zauwazyc, ze ma jakis ubytek. Wtedy wytlumaczysz dziecku, ze wcale nie jest
      gorszy, ze jest tylko czystszy i nie powinien zwracac uwagi na glupie
      komentarze. a poza tym, to nie musi sie zbytnio uzewnetrzniac pod prysznicem-
      mnie nie podoba sie ta dzisiejsza moda na wspolne prysznice, koedukacje, itp.
      Bo dzieci zawsze znajda sobie kozla ofiarnego, kogos kto ma duzy czy maly
      biust, duzy czy maly czlonek, itp. A to jest pozniej przyczyna wielu
      dzieciecych dramatow. A to jak zwykle wynika z ograniczenia umyslowego ich
      rodzicow.
      Pozdrawiam serdecznie

      ..............
      Zobacz mojego synka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9855231
    • miola Re: obrzezanie 13.01.04, 14:05
      A może to obrzezanie nie jest konieczne? Mój synek miał stulejkę, trafilismy do
      dobrego chirurga, który reklamuje się m.in jako chirurg plastyk napletka. Ja
      nie uważam żeby były jakieś przeszkody do obrzezania, poza większym
      dyskomfortem po zabiegu, bo przecież będzie to cięcie dookoła siusiaka. Tak też
      wspomniany chirurg tłumaczył nam swoja niechęć do obrzezania przy stulejce,
      którą tez się czasami "leczy" w ten sposób. jeżeli jesteś z W-wy daj znać,
      prześlę Ci namiary chirurga na priva, tyle tylko że jest dość drogi (100
      wizyta)
      • ewagrant Re: obrzezanie 13.01.04, 18:51
        Moim skromnym zdaniem pomijajac aspekty higieny itd penisy NIEobrzezane sa
        zwyczajnie hmm jak to ujac niestetycznesmile)
        Moj Dylan jest obrzezany. Tak samo podejrzewam 95% ludnosci w Usa. Nie wiem jak
        ma sie sprawa w Polsce. Nie jest to chyba popularne.
        • aga_rn Re: obrzezanie 13.01.04, 20:03
          Troche faktow na temat obrzezania
          www.infocirc.org/top.htm
    • edytkus Re: obrzezanie 13.01.04, 21:25
      Juz byl watek o obrzezaniu, wtedy chyba bylo wiecej glosow przeciw wink Ja jestem
      za, moj maz jest obrzezany i inaczej sobie nie wyobrazam (znalazlam kiedys
      zdjecia porownawcze penisa nieobrzezanego i, daje slowo, zemdlilo mnie). Gdybym
      miala synka to najprawdopodobniej tez bylby obrzezany.

      Aga, ale ze mnie sierota, dopiero niedawno, po rozmowie z kuzynka ktora tez
      jest "RN," wpadlam na to co oznacza skrot w Twoim nick'u smile))
      • ma.pi Re: obrzezanie 15.01.04, 14:52
        edytkus napisała:

        > Juz byl watek o obrzezaniu, wtedy chyba bylo wiecej glosow przeciw wink Ja
        jestem
        >
        > za, moj maz jest obrzezany i inaczej sobie nie wyobrazam (znalazlam kiedys
        > zdjecia porownawcze penisa nieobrzezanego i, daje slowo, zemdlilo mnie).
        Gdybym

        A ja obydwa przypadki widzialam w naturze, i mam odwrotne odczucia. Coz,
        kwestia gustu. kazdemu podoba sie co innego.

        A co do kwesti higieny, to mam kuzyna, ktory po porodzie zostal obzezany i cale
        dziecinstwo spedzil moczac siusiaka w Rivanoulu bo wiecznie jakies infekcje sie
        go lapaly.

        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka