zaajebista
30.10.09, 09:07
spotykam się z gościem od 9 miesięcy, uprawiamy sex, oglądamy filmy,
jemy wspólnie kolacje, obiady- mieszkamy koło siebie. Ale żadnych
deklaracji - mało tego, wiem, że jakbym zaszła w niespodziewana
ciążę, to jedynym rozwiązaniem dla niego byłaby aborcja - bo
przecież nikt nikomu nie obiecywał ... nie obiecywał też wierności,
nigdy nie zabrał do kina czy gdziekolwiek, zycie toczy sie w moich
albo jego 4 ścianach.
I teraz... miałam połączone dwa opakowania tabletek anty, po tych
dwóch opakowaniach nie dostałam okresu.. prawie nie dostałam, taki
bardzo delikatny, jeśli już. Zrobiłam test - negatywny, rozpoczęłam
kolejne opakowanie po przerwie 4 dniowej, i tak sobie myślę, że
przez te pigułki test moze miec mylny wynik, ze moge byc jednak w
ciąży... i że chyba bym jednak nie usunęła tej ciąży... wiem też, ze
o posiadaniu dziecka powinny decydować obie strony, ale o
nieposiadaniu również.
wredna baba jestem, bo bym nie usunęła ciąży, po tym jak uprawiam
sex po koleżeńsku, a kolega dziecka nie chce za nic w świecie?