ja1ja1
04.11.09, 09:00
czy ja sie czepiam? bo zdenerwowalam sie na to ze panie z
przedszkola poszly z dziecmi na cmentarz, gdzie temp wynosila -3.
Moje dzieko w ogole nie choruje, a jesli juz to musi niezle sie
dorobic. Po cmentarzu odrazu chore. Odbieram z przedszkola
zakatarzone z goraczka dziecko. Az bylam zdziwiona. Moje dziecko
musialo niezle byc zawiane, czapka zle na uszy, kurta niedopieta,
zapewne.
Moje dziecko nigdy nie chorowalo, jesli nie bylo wyziebiane.
Mam zal do pan, polowa dzieci chora nie chodzi do grupy.
Nie powiedzialam co mysle ale chyba sie odezwe.