Dodaj do ulubionych

Czepiam sie? cmentarz

04.11.09, 09:00
czy ja sie czepiam? bo zdenerwowalam sie na to ze panie z
przedszkola poszly z dziecmi na cmentarz, gdzie temp wynosila -3.
Moje dzieko w ogole nie choruje, a jesli juz to musi niezle sie
dorobic. Po cmentarzu odrazu chore. Odbieram z przedszkola
zakatarzone z goraczka dziecko. Az bylam zdziwiona. Moje dziecko
musialo niezle byc zawiane, czapka zle na uszy, kurta niedopieta,
zapewne.
Moje dziecko nigdy nie chorowalo, jesli nie bylo wyziebiane.
Mam zal do pan, polowa dzieci chora nie chodzi do grupy.
Nie powiedzialam co mysle ale chyba sie odezwe.
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:02
      a poza cmentarzem temperatura byla wyzsza? Panie wychodza z dziecmi
      przy kazdej pogodzie- nie mada to nie pada i tyle. Zimno jak to przed
      zima. Co cie dziwi?
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:07
        nie chodzi mi o to ze wychodza. tylko o to ze na cmatnarz w takie
        zimno. wyjsc to mozna na chwilke na plac zabaw. Ale nie na cmatarz
        na piechote, 2 km w jedna strone z takimi dziecmi. No nie podoba mi
        sie. A druga rzecz ze w przedszkolu jest wywieszka ze w okresie
        zimowym nie wychiodza dzieci na podworko ani gdzie indziej.
        • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:34

          A druga rzecz ze w przedszkolu jest wywieszka ze w okresie
          > zimowym nie wychiodza dzieci na podworko ani gdzie indziej.



          póki co mamy jeszcze jesień wink
        • nangaparbat3 a to juz chyba powazniejszy problem 04.11.09, 15:10
          A druga rzecz ze w przedszkolu jest wywieszka ze w okresie
          > zimowym nie wychiodza dzieci na podworko ani gdzie indziej.

          Czy chcesz powiedziec, ze w okresie zimowym nie wychodzą z budynku?
          Jakos trudno uwierzyc.
        • babcia47 Re: Czepiam sie? cmentarz 05.11.09, 18:18
          jest wywieszka ze w okresie
          > zimowym nie wychiodza dzieci na podworko ani gdzie indziej.
          ...to dopiero by mnie zaniepokoiło..
          • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:03
            babcia
            wyobraz sobie ze dzownilam do urzedu gminy do ktorego nalezy
            przedszkole i pytalam sie czy dzieci w okresie zimowym wychodza na
            podworko czy na spacery. Pani ktora ze mna rozmawiala ze w w
            przedszkolach w calej warszawie, mowie tu o panstwwych nie maja w
            planach wychodzenia jesli jest pora zimowa, bardzo rzadko wychodza,
            a wszystkie wyjscia powinyn byc zglaszane rodzicoo.
            Ciebie zaniepokoilo? ale co?
            Pewnie to ze jak Twoje dziecko nie wyjdzie na spacer to nie bedzi
            emialo szansy juz w ciagu dnia?
            Tak to zrozumialam. Bo mi nie zalezy tak bardzo na wyjsciach bo ja
            regularnie po przedszkolu przynajmniej godzine spedzam na spacerze,
            lub innym zajeciu ale na powietrzu.
            Gdybym tak jak ty nie wychodzila z dzieckiem, to tez bylabym
            oburzona ze przedszkole nie proponuje wyjsc dla dzieci.
            • wana Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:21
              Wybacz, ale to jakieś bzdury.... Mam już dwoje dzieci po
              przedszkolu, czyli - w sumie 7 lat dościadczenia przedszkolnego -
              dzieci ZAWSZE wychodziły w zimie - wyjątkiem są naprawdę psie dni
              (plucha, deszcz, super mróz, itp.). Jak pogoda była znośna, to
              szalały na dworze. Z przedszkola z wywieszką jak u Ciebie
              zrezygnowałabym natychmiast.
              • tafasola Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:28
                No własnie, to chyba w jakiejś innej Warszawie mieszkam, bo w moim
                przedszkolu wychodzą na okragło przez cały rok. Do ogrodu -
                codziennie, chyba że pada albo jest plucha albo dziki wiatr. Na
                spacery również, z reguły na jakiś temat, zgody żadnej nie
                podpisujemy. Tylko na wycieczki dalsze podpisuję zgodę.
                Co tam przedszkole, nawet w żłobku panie brały dzieciaki zimą do
                ogródka, choćby na pół godziny.
                Nie, no zdecydowanie nie widze mojego dziecka zamkniętego w
                przedszkolu przez cały czas, przez kilka miesięcy. Stężenie zarazków
                musi być w takim miejscu dramatyczne - przeciez jak dzieci stale tam
                są, to jak porządnie przewietrzyć?
            • czar_bajry Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:48
              ja1ja1 napisała:

              > babcia
              > wyobraz sobie ze dzownilam do urzedu gminy do ktorego nalezy
              > przedszkole i pytalam sie czy dzieci w okresie zimowym wychodza na
              > podworko czy na spacery. Pani ktora ze mna rozmawiala ze w w
              > przedszkolach w calej warszawie, mowie tu o panstwwych nie maja w
              > planach wychodzenia jesli jest pora zimowa, bardzo rzadko wychodza,
              > a wszystkie wyjscia powinyn byc zglaszane rodzicoo.

              Po co wypisujesz takie bzdury?
              I naprawdę sądzisz że urzędnicy w dzielnicy ( bo tak to się nazywa w Warszawie) mogą Ci udzielić informacji na temat spacerów i że mają coś na ten temat do powiedzenia? Jesteś po prostu śmieszna, decyzję o przedszkolach podejmuje wydział oświaty i dyrekcja tegoż przedszkola a nie urzędniczka w dzielnicybig_grin ona może co najwyżej podjąć decyzję ile pieniędzy przekazać dla danego przedszkolatongue_out
              Mój syn chodzi do przedszkola już trzeci rok, wcześniej chodziły córki i nigdy nie słyszałam podobnej bzdury, dzieci wychodzą na dwór prawie zawsze.Mowa tu o przedszkolach państwowych a one muszą przestrzegać zarządzeń Ministerstwa Edukacji a tam jak wół jest ustawa o tym że dzieci wychodzą na spacer przy każdej pogodzie a rodzice muszą zapewnić dziecku odpowiednie ubranie.
              O zgodzie na wycieczki pisałam już wcześniej , podpisuje się ją na początku roku- jednorazowo i nie trzeba tego robić za każdym razem.
              • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 07:36
                czar_bajry nie chce mis ie z Toba kłócic, ale u nas w przedszkolu
                własnie tak jest, nie zalezy mi czy mi wierzysz czy nie...powaznie
                mam to w d...
            • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 14:23

              > Gdybym tak jak ty nie wychodzila z dzieckiem, to tez bylabym
              > oburzona ze przedszkole nie proponuje wyjsc dla dzieci.


              ale wiesz, że przedszkola są dla dzieci rodziców pracujących ?
              i kiedy ja wracam do domu w okresie jesienno-zimowym to jest już
              ciemno. A często w dzień jest bardzo ładnie i świeci słońce. I tym
              własnie różni się spacer o godz. 11-12 w południe od spaceru o godz.
              18-19. I byłabym bardzo oburzona, gdyby moje dziecko nie wychodziło
              na dwór w porze, kiedy jest widno.
              • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 07:28
                iwles napisała:
                > ale wiesz, że przedszkola są dla dzieci rodziców pracujących ?
                > i kiedy ja wracam do domu w okresie jesienno-zimowym to jest już
                > ciemno. A często w dzień jest bardzo ładnie i świeci słońce. I tym
                > własnie różni się spacer o godz. 11-12 w południe od spaceru o
                godz.
                > 18-19. I byłabym bardzo oburzona, gdyby moje dziecko nie
                wychodziło
                > na dwór w porze, kiedy jest widno.
                >
                >
                > wiesz co nie wiem ze przedszkola sa dla pracującycg rodziców,
                dzięki ze mi napisałas, hihihihihhihihihiihihihi
                hahahahahahahahhaha

                Druga rzecz to mi nie przeszkadza to przedszkole pod tym względem bo
                w dzień jak nie wyjda to i tak codziennie odbieram dziecko i zawsze
                min 30-60 min zajmuje mi spacer po przedszkolu do skleu, domu,
                gdzies gdzie ide. Nie mam mieszkania przy wejsciu do przedszkola,
                więc dziecko dotleni mózg zawsze, nie bój się. Robie to tak zeby
                nigdy moj syn nie był stratny. A jak wiem ze wychodzą to juz po
                przedszkolu nie spaceruje z nim tylko wsiadam do samochodu i jade
                wtedy do domu, sklepu.
                >
                • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 12:44

                  A jak wiem ze wychodzą to juz po
                  > przedszkolu nie spaceruje z nim tylko wsiadam do samochodu i jade
                  > wtedy do domu, sklepu.



                  a skąd wiesz, kiedy po dziecko jechać samochodem, a kiedy iść na
                  piechotę, żeby dziecko miało ten spacerek po przedszkolu ?
                  Bo rozumiem, że to, iz jedziesz odebrać dziecko samochodem lub nie
                  uzalezniasz od tego, czy dziecko wyjdzie na spacer w przedszkolu.
                  Macie na tablicy ogłoszeń rozpiskę, w które dni w danym miesiącu
                  dzieci wyjdą na dwór ?
                  • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 14:10
                    mieszkam daleko od przedszkola i zawsze jezdze samochodem.
                    Ale pozniej robie zakupy, spaceruje jesli nie bło fdziecko na
                    podrwórku.Dopiero wracam do domu samochodem jak jak załatwię sprawy.
                    Jeśłi okaże sie ze dziecko bło na spacerze to do sklepu jade
                    samochodem i nie ide na spacer.
    • e5121 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:05
      Czepiasz! A co to są -3 stopnie? W końcu dzieci będą żyły na tym świecie
      kilkadziesiąt lat i nie będą siedziały całe życie w domu.
      A dorobić to się mogły siedząc w dusznej sali, gdzie śmigają zarazki. Teraz dużo
      dzieci choruje.
      A dla pań specjalne brawa, że nie trzymają dzieci pod kloszem.
      • kannama Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:12
        są cmentarze i cemantarze. U mnie jest jeden, na ogromnym płaskim
        terenie, bez drzew to normalnie wygwizdów nieprzecietny. Wystarczy
        mały wiatr, mały mróz a tam masz wrażenie że jest -10 i całe
        policzki zsiekane. Jest tez inny cmentarz- coś jak park, alejki,
        groby. Tam można spokojnie spacerować.
        • kannama Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:14
          oczywiście cmentarze i cmentarze...nie wiem co to jest cemantarz smile
          • a_weasley Re: Cmentarz, cemantarz, cementarz 04.11.09, 11:48
            kannama napisał:

            > nie wiem co to jest cemantarz smile

            Cemantarz to i ja nie wiem, ale cementarz to do takiego wygwizdowa jak Wólka Węglowa pasuje jak najbardziej.
    • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:10
      tez bym sie wkurzyla
      sa lepsze miejsca na spacer z przedszkolakami niz cmentarz w mrozie
      moje dziecko codziennie chodzi na spacer, ale do przedkszkolnego ogrodu na plac
      zabaw
      • iskierka40 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:17

        moofka napisała:

        > tez bym sie wkurzyla
        > sa lepsze miejsca na spacer z przedszkolakami niz cmentarz w mrozie
        > moje dziecko codziennie chodzi na spacer, ale do przedkszkolnego
        ogrodu na plac
        > zabaw


        popieram,normalnie super rozrywka dla dzieci na cmentarzubig_grin
        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:18
          dobrze ze groow nie sprzatali, bo czasem i to sie zdarza. Sprzatanie
          swiata maja, wiec wszystko mozliwe.
          • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:22
            na twoim miejscu poprosilabym panie zeby informowaly chociaz w przeddzien, zeby
            w pore zapobiec nastepnym idiotycznym eskapadom
            albo chociaz dziecko przygotowac i w kalosze zaopatrzyc
            jak dziecko ma po g-nach chodzic
    • ola_motocyklistka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:11
      > Moje dziecko nigdy nie chorowalo, jesli nie bylo wyziebiane.

      Błąd, podstawowy. Żeby dziecko nie chorowało-nie ubiera się ciepło dziecka. Ale
      te dyskusje już byly przerabiane.

      Czepiasz się.

      Mi się nie podoba, że moja córka nie wychodzi codziennie z
      przedszkola.

      > Odbieram z przedszkola
      > zakatarzone z goraczka dziecko. Az bylam zdziwiona. Moje dziecko
      > musialo niezle byc zawiane, czapka zle na uszy, kurta niedopieta,
      > zapewne.

      Nie wierzę, że panie puściły niedopięte dziecko/dzieci.

      Wniosek z tego taki, że Twoja córka ma kiepską odporność, raz zmarzła i gorączka.
      Musisz popracować nad zwiększeniem odporności, ale nie preparatami dostępnymi w
      aptece.
      To dopiero wyzwanie.
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:21
        ola, moej dziecko ma niezla odpornosc, nie bede sie tutaj klocila.
        chodzimy na basen w takie dni jak teraz i inne rzeczy robimy,
        spacerujemy. Od 6 lat nie chorowalo. Naprawde. Jesli dziecko sie
        wezmie na cmentarZ -3 stopnie, nawieje w uszy, bo czapka podejrzewam
        moglabyc zle zalozona, czy nie dopiete dziecko, 30 dzieci i dwie
        pani, nie uwierze ze wszystko dopatrza. Poza tym cmetnarz to wywiew,
        i nie wiem wlasnie czy nie bylo tam -10 nawet. do tego bty cale z
        gowna upaprane, kurta w gownie. Kto to pilnowal dzieci?
        • ola_motocyklistka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:33
          Ma 6 lat i nie umie się porządnie dopiąć? Czy też poprosić o pomoc panie? Umie
          wiązać czapkę? umie założyć rękawiczki? Umie załóżyć szalik/półgolf? umie zapiąć
          kurtkę?

          OK, chodzisz na basen, ale nigdy Ci się nie zadrzyło iść z dzieckiem w -3? a
          nawet mniej?

          Ja Cię nie atakuję, ale jestem zdziwiona.
          Może cmentarz to nie jest najlepsze miejsce, według Ciebie, ale spacer na
          świeżym powietrzu jak najbardziej tak.

          Ja pomyśłałam, że to jakiś 4-latek jest skoro rzekomo wyszedł niedopięty.

          Fakt, wczoraj wiało, ja w desperacji kupiłam nawet czapkęsmile

          Moja córka ostatnio też weszła w gó..., a miałam do pilnowania tylko ją. Umyłam
          buty, kurtkę wrzuciłam do prania. Nie widzę problemu.
          • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:38
            a ja ma problem, bo kurtke mam jedna. Nie wiedzialam ze bedzie
            umazana w gownie bo bym kupila druga. A z drugiej storny dlaczego
            dzieci nie sa dopilnowane.
            jak wrzuce `kurtke zeby wyprac gowno to dziecko nie pojdzie
            przynajmniej jeden dzien do przedszkola. Buty ma nowiutkie i cale z
            gowna, za buty zaplacilam 300 zl. Pewnie tez bysbyla zla kupujac
            buty za taka cene i nie da sie tego dobrze wyczyscic.
            A co gorsze dziecko nie chce tych butow zalozyc bo sie brzydzi i ma
            odruch wymiotny.
            • ola_motocyklistka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:51
              Kupuję buty z niższej półki cenowej, bo zdaję sobie sprawę że zniszczy. Jeśli
              kupiłabym buty taKie drogie, to brałabym poprawkę na to że dziecko może je
              zużyć, wyeksploatować, zniszczyć, mogą się rozkleić. Kurtek na tą pogodę ma 3, z
              czego 1 jest z tych "ładniejszych", reszta do noszenia i nie przejmowania się że
              córa pobrudzi.
              Jak kiedyś moja córka wróciła z placu zabaw, to nie wiedziałam czy ją w te
              brudne ciuchy ubierać z powrotemsmile oj, była brudna, była. Czarne rękawiczki (
              robiła frytki-nie dopytywałam szczegółów)
              Kurtki kupuję na używanej odzieży i mi nie szkoda, i nie ganiam dzieciaka za
              brudne ciuchy. Po to mam pralkę.
              Jeżeli dziecko brzydzi się obsranymi butami-rozumiem. Postaraj się umyć razem te
              buty, niech zobaczy że są czyste. Jeśli nie chce ich włożyć, cóż pewnie będziesz
              musiała kupić inne.
              Żyjąc na tym świecie jeszcze nie raz wejdzie w kupę, nie ma co robić dramatu.

              Nie wiń panie za to.
              • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:56
                ola, kupuje takie buty jakie sa wygodne, mowie o Bartku.
                mozna tez tansze ale mialam chec i kupilam takie.
                Jesli byly by za 10 zl to tez mialabym zal, bo buty wiadomo zuzywaja
                sie, ale zeby obsmarowac w gownie cale po kostki? to jakies bloto z
                gownem musialobyc. Panie chyba widza po czy prowadza dzieci.
                Naprawde zdziwilabys sie widzac te buty.
                • lolinka2 Re: Czepiam sie? cmentarz 05.11.09, 07:52
                  no to jak miałaś chęć, to masz koszty.... jaki problem?

                  po drugie - sześciolatek ufajdany od stóp do głów? hm... to przedszkole
                  specjalne jest? bo jeśli tak, to faktycznie panie lekko rąbnięte i nie
                  dopilnowały grupy. Jeśli zaś nie - pracuj NAD DZIECKIEM, bo odstaje od
                  norm wiekowych...
                  • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 05.11.09, 16:57
                    lolinka wiesz co to masz Ty coś z głową. ^ lat moje dziecko jeszcze
                    nie ma, ale nidługo skonczy. Druga rzecz, to dzieci były prowadzone
                    po błotach, po lesie, po gównach, było tak slisko ze sie przewrócił.
                    I wcale umysłowy niejest, tylko raczej Ty skoro nie pomyslalas tym
                    możdzkiem swoim "dlaczego"
      • urana Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:24
        > Nie wierzę, że panie puściły niedopięte dziecko/dzieci

        Nie musisz wierzyć. To są fakty. Moje dziecko w pierwszej klasie
        podstawówki poszło ze szkoły zimą, śnieg po kolana, dwa kilometry w
        tenisówkach, bo pani nie raczyła "rzucić okiem" czy wszyscy gotowi
        do wyjścia. Mało tego, na miejscu, w domu kultury, zauważyła, że syn
        ma tenisówki na nogach, ale co tam, syn jak przyszedł tak wracał.
        Przecież pani było ciepło w nóżki...
        • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:39
          urana napisała:

          > > Nie wierzę, że panie puściły niedopięte dziecko/dzieci
          >
          > Nie musisz wierzyć. To są fakty. Moje dziecko w pierwszej klasie
          > podstawówki poszło ze szkoły zimą, śnieg po kolana, dwa kilometry w
          > tenisówkach, bo pani nie raczyła "rzucić okiem" czy wszyscy gotowi
          > do wyjścia. Mało tego, na miejscu, w domu kultury, zauważyła, że syn
          > ma tenisówki na nogach, ale co tam, syn jak przyszedł tak wracał.
          > Przecież pani było ciepło w nóżki...

          otoz
          panie czesto maja dokladnie w nosie co dzieci robia
          sa fajne przedszkolanki i moje dziecko taka kiedys mialo
          sa i idiotki - nie poboje sie tego slowa

          odnosnie tenisowek wink
          w mlodszych grupach moje dziecko czesto w butach lewym na prawej nodze i odwrotnie
          panie nie widzialy
          a przeciez wystarczylo tylko powiedziec buciki zmien
    • figrut Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:17
      Czepiasz się i to bardzo. Jeśli Twoje dziecko ma mieć dokładnie wciśniętą czapę
      na uszy, zasłonięty każdy zakamarek, to zatrudnij sobie opiekunkę dla swojego
      dziecka, albo sama wędruj za dzieckiem dopinając mu po drodze co trzeba. Panie w
      przedszkolu mają grupę dzieci, a nie tylko Twoje pod opieką. Jednemu trzeba nos
      wytrzeć, drugiemu czapę poprawić, trzeciemu sznurówkę rozwiązaną zawiązać, z
      czwartym cofnąć się po zgubioną rękawiczkę. Po za tym dziwna choroba z gorączką,
      która atakuje w ciągu 3-4 godzin z takim nasileniem.
      • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:21
        Panie
        > w
        > przedszkolu mają grupę dzieci, a nie tylko Twoje pod opieką. Jednemu trzeba nos
        > wytrzeć, drugiemu czapę poprawić, trzeciemu sznurówkę rozwiązaną zawiązać, z
        > czwartym cofnąć się po zgubioną rękawiczkę.

        idiotyczne gadanie
        po to sa, zeby dzieci dopilnowac
        i oczekuje, ze wychodzac z dziecmi dopilunuja, zeby byly ubrane odpowiednio do
        pogody
        i zeby ich nie pogubic

        poza tym jaki cel jest wyprowadzac dzieciaki w zimnicy na cmentarz
        jakie tresci programowe panie realizowaly
        czy po prostu chcialy po najmniejszej linii oporu odbebnic temat 'zaduszki'

        Po za tym dziwna choroba z gorączką
        > ,
        > która atakuje w ciągu 3-4 godzin z takim nasileniem.
        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:24
          jaka dziwna choroba?
          Dziecko bolalo gardlo, to chyba nie trzeba tydzien czekac, A
          goraczka po kilku godzinach moze sie pojawic. Dzieci byly rano na
          cmaetarzu a dziecko odbieram poznym popoludniem. Przeziebic sie
          mozna szybko.
        • figrut Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:36
          Moofka, cmentarz nie ma tutaj nic do rzeczy. Skoro ogródek zabaw zamoknięty i
          zamarznięty, to i cmentarz na spacer jest dobry (zawsze coś innego niż ten sam
          odcinek ulicy). Byłam na zebraniu kilka dni temu i pani uprzedzała, że dzieci
          czasami się popychają, pogryzą, a one starają się mieć oczy dookoła głowy,
          jednak nie są w stanie widzieć wszystkiego w takiej grupie.
          Jako matka wiesz dobrze, że przy jednym dziecku co jest sporo poprawek na
          spacerze - czapka, szalik, rękawiczki z których palec wylazł, podnieść czapkę
          wyżej z czoła, ściągnąć ją bardziej na czoło itp. Wyobraź sobie teraz, że masz
          nie jedno, dwójkę, tylko całą grupę dzieci na dwie - nie da się widzieć
          wszystkiego. Da się zauważyć, kiedy dziecko zakomunikuje jakąś nieprawidłowość.
          Właśnie przez takie przewrażliwione matki moje dzieci nie wychodziły na spacery,
          w tym roku jeden nie wychodzi. Matki miały pretensje o to, że dzieci w ubiorze
          miały jakieś niedociągnięcia i dzieci chore, a panie tłumaczyły na zebraniu, że
          nie są w stanie zauważyć dosłownie wszystkiego. Kiedy zapytałam o spacery,
          większość matek z miejsca głos podniosła, bo matki mają być UPRZEDZONE o
          spacerach, a panie mają im dzieciom zakładać rajstopy pod spodnie (19 dzieci w
          grupie i dwie panie).
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:26
        figrut napisała:

        > Czepiasz się i to bardzo. Jeśli Twoje dziecko ma mieć dokładnie
        wciśniętą czapę
        > na uszy, zasłonięty każdy zakamarek, to zatrudnij sobie opiekunkę
        dla swojego
        > dziecka, albo sama wędruj za dzieckiem dopinając mu po drodze co
        trzeba. Panie
        > w
        > przedszkolu mają grupę dzieci, a nie tylko Twoje pod opieką.
        Jednemu trzeba nos
        > wytrzeć, drugiemu czapę poprawić, trzeciemu sznurówkę rozwiązaną
        zawiązać, z
        > czwartym cofnąć się po zgubioną rękawiczkę. Po za tym dziwna
        choroba z gorączką
        > ,
        > która atakuje w ciągu 3-4 godzin z takim nasileniem.


        pop pierwsz enie napisalam z nasileniem, po drugie 3-4 godzainy to
        twoj wymysl. chyba jestes nie za bardzo....
        Po trzecie dziecko bylo cieple, nie wysoka goraczka ale jednak.
        dopiero w nocy nasililo sie.
        • figrut Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:48
          Masz rację. Te 3-4 godziny to moja interpretacja słów :
          "Moje dzieko w ogole nie choruje, a jesli juz to musi niezle sie
          dorobic. Po cmentarzu odrazu chore. Odbieram z przedszkola
          zakatarzone z goraczka dziecko.

          Zakładając, że około godziny 8 jest śniadanie, o 12 obiad, to spacer był około
          10-11:30 i dzieci wróciły przed obiadem do przedszkola. Dodam w takim razie 1-2
          godziny na rozwój choroby (odbiór około 16 jak sądzę). Dla mnie przyznam, że to
          dziwne. Jak miałam dzieciaki przemarznięte po zabawach w mokrym śniegu, to chore
          były dopiero dnia następnego. Wirus musiał mieć czas na solidne zaatakowanie
          organizmu.
    • emma_me Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:21
      czy zimno, trudno powiedzieć, taki mamy klimat, kiszenie dzieci w sali zabaw to
      wg. mnie wcale nie najlepsze rozwiązanie. Dla mnie wycieczka na cmentarz jest
      ok, 2 km w jedną stronę - dzieci maszerują nie marzną. Można jedynie zwrócić
      uwagę, aby Panie pilnowały dzieci przy ubieraniu. Niestety w większości
      przedszkoli jak dziecko przychodzi tak wychodzi, Panie nie zdejmują dzieciom
      dodatkowej koszulki jak robi się zbyt ciepło.
      • julialila Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:28
        pytanie czemu nie zdejmują. bo są rożne mamusie.... i każda inaczej zareaguje na
        zdjęcie dodatkowej koszulki.

        i np.ten wątek pokazuje jak rożni są rodzice. jedni oczekują jednego od
        nauczycieli inni innego. jedna się cieszy, że dzieci poszły na dwór inna nie
        • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:36
          julialila napisała:
          >jedna się cieszy, że dzieci poszły na dwór inna nie
          __________
          Czytaj ze zrozumieniem. Nie chodzi o to, ze poszly na dwor, tylko o konkretne
          miejsce.
          • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:43

            Myga,
            a gdyby zamiast na cmantarz dzieci spacerowały dookoła przedszkola
            przez 2 godziny też przy temperaturze -3 st. - dziecko nie
            przeziębiłoby się ? Przecież na ulicach, między blokami też są cugi,
            jeśli nawet nie większe niż na pustej przestrzeni.
            • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:52
              > Myga,
              > a gdyby zamiast na cmantarz dzieci spacerowały dookoła przedszkola
              > przez 2 godziny też przy temperaturze -3 st. - dziecko nie
              > przeziębiłoby się ?
              ________
              Iwles, ja ogolnie nie zycze sobie, aby dziecko chodzilo na spacer na cmentazr.
              Niech sobie spaceruja w miejskich parkach i placach zabaw, albo zwiedzaja
              miejskie zabytki, nawet przez trzy godziny. I nie mialabym pretensji, nawet
              gdyby dziecko sie przeziebilo. Ale cmentarz nie jest miejscem spaceru dla
              dzieci. Uwazam, ze stres bardzo obniza odpornosc, wiec jezeli dziecko jest
              wrazliwe, to na cmentarzu moglosie zestresowac i tym latwiej sie przeziebila.
              Mozecie tez mnie teraz zj...ac jako matke wariatke i sredniowiecze itd, ale
              interesuje sie feng szui i wiem, ze energia cmentarzy tez nie sluzy dzieciom,
              albowiem ich aura (dzieci) jest bardzo wrazliwa, wiec latwo o jej uszkodzenie w
              takich energetycznie ciezkich miejscach.
              • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:10

                podejrzewam, że samo przedszkole też w niejednym miejscu "łamie"
                zasady feng shui smile
                W takim razie dziecko permanentnie powinno żyć w stresie smile
              • ally Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:15
                nauczyciele jako grupa zawodowa nie wzbudzają mojej sympatii, ale chyba zacznę
                im współczuć, że muszą użerać się z mamusiami wierzącymi w feng shui smile buhahaha
                • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:18
                  taka sama dobra wiara jak w swietych obcowanie i zywot wieczny
                  jesli przedszkole nie jest wyznaniowe, albo prowadzone przez nazaretanki
                  to i jedno i drugie nalezy uszanowac
                  • ally Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:31
                    feng shui to wyznanie? wink
                    • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:35
                      a jak myslisz?
                      • ally Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:42
                        ja wiem, że nie jest.
                    • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:40
                      Uwielbiam, kiedy to sie nie ma pojecia o temacie, ale wypowiedziec sie "musi,
                      inaczej sie udisi"
                  • lila1974 moofko 04.11.09, 10:39
                    ale co uszanowac?

                    Panie akzały się dzieciom modlić na tym cmentarzu? Odprawiać inne rytuały? Wątpię.

                    Poszły na wycieczkę "krajoznawczą" - jak do parku, teatru czy innego publicznego
                    miejsca.

                    Jako wierząca inaczej chadzałam z klasą na cmentarze, czy wycieczki po
                    kościołach - nie chodziło bowiem o uprawianie kultu a zapoznanie dzieci z tymi
                    miejscami jako np. zdobyczami architektury lub w celach pokazania ikon dawnej
                    kultury.
                    • moofka Re: moofko 04.11.09, 10:41
                      Lilu
                      z klasą to co innego - bo dzieci starsze i tresci programowe inne
                      a dwa ze w okresie Swieta poszly dzieci, czyli jednak z ukierunkowaniem religijnym
                      • ally Re: moofko 04.11.09, 10:44
                        > a dwa ze w okresie Swieta poszly dzieci, czyli jednak z ukierunkowaniem religij
                        > nym

                        2 listopada to jakieś święto religijne? hmm smile))
                        • moofka Re: moofko 04.11.09, 10:47
                          okres okoloswiateczny
                          albo jestes taka malo kumata
                          albo taka czepliwa
                        • lolinka2 Re: moofko 05.11.09, 07:54
                          lly napisała:

                          >
                          > 2 listopada to jakieś święto religijne? hmm smile))

                          wg. mojej - innowiercy - wiedzy, to jest Dzień Zaduszny... Coś się
                          zmieniło?
                      • iwles Re: moofko 04.11.09, 10:50

                        Ech, a iluż to ateistów chadza 1 listopada na cmentarz zapalić
                        świeczkę... był nawet na emamie taki wątek. Przecież nie z pobudek
                        religijnych smile
                        • moofka Re: moofko 04.11.09, 10:54
                          no to tym bardziej z duzym prawdopodobienstwem mozna zalozyc ze i te dzieciaki
                          raz juz byly
                          musialo je wypizgac jeszcze raz, zeby panie odhaczyly w dzinniczku ze temat
                          przerobily?
                          • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:01
                            Śmigania w mróż się nie czepiam, bo nie wiem, jak było.
                            Ale nawet gdyby mi się dziecko po takiej wycieczce rozchorowało, to rabanu bym
                            nie robiła.
                            To, jak dla mnie, jest zwykłe czepialstwo.
                            • ja1ja1 Re: moofko 04.11.09, 11:33
                              lila1974 napisała:

                              > Śmigania w mróż się nie czepiam, bo nie wiem, jak było.
                              > Ale nawet gdyby mi się dziecko po takiej wycieczce rozchorowało,
                              to rabanu bym
                              > nie robiła.
                              > To, jak dla mnie, jest zwykłe czepialstwo.


                              ok, rozumiem. Ale uwazam ze nie potrzebnie pol przedszkola teraz nie
                              przychodzi. Pania lzej chyba i dobrze na tym wyszly.
                              • lila1974 ja1ja1 04.11.09, 12:00
                                Czyli podejrzewasz panie o perfidny zamach na zdrowie dzieci, żeby mogły sobie w
                                spokoju kawkę pic?

                                Bez wypraw na cmentarz też się zdarza, że dzieci chorują masowo - takie uroku
                                przebywania w skupisku.
                      • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 10:58
                        Jestem wyjątkowo czułą na tego rodzaju praktyki, a jednak zabranie Kornelki na
                        cmentarz uznałabym za wycieczkę - a że po święcie ... wtedy jest najładniej.
                        • moofka Re: moofko 04.11.09, 11:02
                          a ja uwazam, ze jest sporo atrakcyjniejszych miejsc na wycieczki krajoznawcze
                          dla przedszkolakow
                          i nie bylabym zachwycona
                          tym bardziej jakby dziecko przemarzlo
                          moze dlatego ze wiem, ze moje dziecko cmentarzy nie lubi
                          i zadna to atrakcja
                          a wycieczka powinna byc atrakcyjna
                          • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:07
                            Dzieci nie lubią różnych rzeczy.
                            Czy zatem panie mają na początku roku robić listę, gdzie które dziecko chodzić
                            nie lubi?
                            A potem w dniu wycieczki zostawiać je w innej grupie?
                            • moofka Re: moofko 04.11.09, 11:11
                              z duzym prawdopodobienstwem mozna zalozyc ze dla reprezenacyjnej grupy
                              przedszkolakow cmentarz komunalny w listopadowy zimny dzien nie jest miejscem
                              atrakcyjnym
                              a dreptanie alejkami noga za noga powoli i po cichu znuzy je szybko
                              nawet jak na grobach jest duzo chryzantem po minionym swiecie
                              • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:14
                                Nie przekonasz mnie.
                                Takie samo miejsce dobre na spacer, jak każde inne smile
                                • moofka Re: moofko 04.11.09, 11:19
                                  no a dla mnie wlasnie niedobre smile
                                  • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:20
                                    I co w takiej sytuacji powinny zrobić panie?
                                    Przeprowadzić referendum?
                                    • moofka Re: moofko 04.11.09, 11:27
                                      oczywiscie
                                      pewne kontrowersyjne kwestie mozna poruszyc z rodzicami wczesniej na zebraniu
                                      i razem podjac decyzje
                                      orientacyjny plan wycieczek przedstawia sie rodzicom na zebraniu juz na poczatku
                                      roku, a i potem zebrania sie odbywaja
                                      to musialo byc planowane, nie sadze zeby taki cmentarny spontan panie sobie w
                                      dzien zaduszny urzadzily
                                      ja mam bardzo duzo zastrzezen do mojego przedszkola
                                      a jednak nawet o wyjsciu na sale zabaw jestesmy uprzedzaniu i prosi sie o
                                      specjalne przygotowanie dzieci
                                      to dla mnie naturalne
                                      • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:43
                                        A ja do naszego przedszkola zastrzeżeń ni9e ma, bo widze, że się panie opiekują
                                        najlepiej jak potrafią.

                                        Większe wycieczki rzeczywiście są ogłaszane z dużym wyprzedzeniem na specjalnych
                                        tablicach, ale z wycieczki po mieście nie - chyba, że trzeba dzieci jakoś
                                        iczaczej ubrac lub przygotować.
                                        • moofka Re: moofko 04.11.09, 11:49
                                          lila1974 napisała:

                                          > A ja do naszego przedszkola zastrzeżeń ni9e ma, bo widze, że się panie opiekują
                                          > najlepiej jak potrafią.
                                          >
                                          > Większe wycieczki rzeczywiście są ogłaszane z dużym wyprzedzeniem na specjalnyc
                                          > h
                                          > tablicach, ale z wycieczki po mieście nie - chyba, że trzeba dzieci jakoś
                                          > iczaczej ubrac lub przygotować.

                                          Wasze dzieci szly na cmentarz?
                                          • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 11:55
                                            Nasze dzieci an cmentarz mają za daleko.
                                            Za to były w lesie smile
                                            • moofka Re: moofko 04.11.09, 12:01
                                              ano widzisz jak fajnie
                                              • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 12:13
                                                Widzę.
                                                Gdty by jednak się Panie na ten cmentarz jednak wybrały, to tez byłoby miło -
                                                mimo, że wycieczka dużo dłuższa - podziwiałabym, że im się chciało.
                                          • iwles Re: moofko 04.11.09, 12:02

                                            moje nie było, bo ma zdecydowanie za daleko.
                                            Ale inne, które są bliżej cmentarza - wiem, że były, bądź będą w
                                            najbliższym czasie.
                                            I już pisalam wyżej, że będąc w tygodniu poprzedzającym 1 listopada
                                            widziałam grupy dzieci na cmenatarzu. I to nie pierwszy raz.
                                            • moofka Re: moofko 04.11.09, 12:07
                                              otoz moze blizej, a jak blisko robi wielka roznice wink
                                              w katowicach chodzilam do liceum oddalonego od cmentarza o 5 metrow
                                              stary zabytkowy urokliwy
                                              prawie na kazdej przerwie papierosowej 'dzieci' chodzily na taka cmentarna
                                              wycieczke
                                              i wszyscy sie oburzali i kwiat mlodziezy wyganiali tongue_out
                                              a tu prosze czeba chodzic, bo to wychowawcze big_grin
                                              • iwles Re: moofko 04.11.09, 12:14


                                                jak rozumiem, te papierosy były palone tylko po to, aby odpalić od
                                                nich znicze ? tongue_out
                                                • moofka Re: moofko 04.11.09, 12:16
                                                  nie, zeby nauczyciele nie widzieli big_grin
                                      • ja1ja1 Re: moofko 04.11.09, 12:19
                                        moofka napisała:

                                        > oczywiscie
                                        > pewne kontrowersyjne kwestie mozna poruszyc z rodzicami wczesniej
                                        na zebraniu
                                        > i razem podjac decyzje
                                        > orientacyjny plan wycieczek przedstawia sie rodzicom na zebraniu
                                        juz na poczatk
                                        > u
                                        > roku, a i potem zebrania sie odbywaja
                                        > to musialo byc planowane, nie sadze zeby taki cmentarny spontan
                                        panie sobie w
                                        > dzien zaduszny urzadzily
                                        > ja mam bardzo duzo zastrzezen do mojego przedszkola
                                        > a jednak nawet o wyjsciu na sale zabaw jestesmy uprzedzaniu i
                                        prosi sie o
                                        > specjalne przygotowanie dzieci
                                        > to dla mnie naturalne

                                        u nas tez jest plan na caly rok wycieczek, wiec dziwne ze nagle
                                        wycieczka.
                                        • lila1974 czyli co? Jednak spisek? 04.11.09, 12:21

                                        • iwles Re: moofko 04.11.09, 12:33

                                          > u nas tez jest plan na caly rok wycieczek, wiec dziwne ze nagle
                                          > wycieczka.



                                          i już dziś wiesz, którego kwietnia grupa pójdzie na wycieczkę do
                                          parku ?
                              • mozambique Re: moofko 04.11.09, 11:48

                                "z duzym prawdopodobienstwem mozna zalozyc ze dla reprezenacyjnej
                                grupy"

                                dle REPREZENTACYJNEJ ????
                                a kogo te dzieci miały reprezentowac na cmentarzu ?
                              • cherry.coke Re: moofko 04.11.09, 12:55
                                > z duzym prawdopodobienstwem mozna zalozyc ze dla reprezenacyjnej grupy
                                > przedszkolakow cmentarz komunalny w listopadowy zimny dzien nie jest miejscem
                                > atrakcyjnym

                                Predzej fascynujacym, szczegolnie ogladanie fotek i dat na grobach smile
                                • moofka Re: moofko 04.11.09, 13:04
                                  cherry.coke napisała:

                                  > > z duzym prawdopodobienstwem mozna zalozyc ze dla reprezenacyjnej grupy
                                  > > przedszkolakow cmentarz komunalny w listopadowy zimny dzien nie jest miej
                                  > scem
                                  > > atrakcyjnym
                                  >
                                  > Predzej fascynujacym, szczegolnie ogladanie fotek i dat na grobach smile

                                  taak
                                  szesciolatki kochaja wprost lekture dat na nagrobkach surprised
                                  • cherry.coke Re: moofko 04.11.09, 13:08
                                    Opuscilas fotki. Anioly nagrobne tez sa ciekawe. Mysmy w przedszkolu uwielbiali
                                    chodzic na cmentarze, cala grupa. Teraz niestety dzieciaki tu nie chodza, nie ma
                                    zadnego w okolicy - ostatnio znajoma narzekala, bo jej coreczka na cmentarzu jak
                                    juz pojdzie z rodzicami musi obejrzec wszystkie "ladne" pomniki i ich ciaga dookola.
                      • babcia47 Re: moofko 05.11.09, 18:41
                        hmmm..cmentarze nie sa miejscem religijnym, są miejscem pochówku
                        ludzi niezaleznie od wyznawanej przez nich religii..mawet jeżeli
                        cmentarz przylega do koscioła okreslonej religii nie odmawia się
                        zazwyczaj pochówku innowiercom, szczególnie gdy cmentarz jedyny w
                        okolicy..i co niby miało się stać dzieciom w czasie spaceru po nim a
                        nie gdzie indziej? ja jestem ateistka ale w szacunku dla zmarłych a
                        nawet swego rodzaju oddawaniu im czci nie widze
                        nic "religijnego"..to kwestie raczej kulturalne i cywilizacyjne
              • zlosliwe_malpisko Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:26
                myga napisała:

                interesuje sie feng szui i wiem, ze energia cmentarzy tez nie sluzy
                dzieciom,
                > albowiem ich aura (dzieci) jest bardzo wrazliwa, wiec latwo o jej
                uszkodzenie w
                > takich energetycznie ciezkich miejscach.

                rany, myga dzięki!!!
                mam ciężki dzień, bardzo poprawiłaś mi humor, uśmiałam się do łez.
              • asia_i_p Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:41
                Moja siostra w tym wieku uwielbiała spacery po cmentarzu. Lasu nie lubiła, bo za
                mało cywilizacji, cmentarz miał akurat taką proporcję cywilizacji i natury, jak
                ją urządzała.

                Dziecko zawsze będzie się stykać ze śmiercią i dopóki nasze nasze histeryczne
                reakcje go nie nauczą, że śmierć to coś niestosownego, to będzie ją przyjmowało
                naturalnie. Ja zgadzam się, że ciężko te reakcje powściągnąć - o ile łatwo w
                miarę było mi wytłumaczyć, że widziany na spacerze kotek nie żyje, o tyle
                propozycja "to chodźmy na niego popatrzeć jeszcze raz" nie wywołała już mojego
                entuzjazmu. Podobnie, kiedy 4-letnia córeczka zaproponowała mi wykopanie mojej
                od 15 lat nieżyjącej mamy "tak bardzo chciałabym ją zobaczyć", to podejrzewam,
                że mój śmiech był zabarwiony histerią.

                Ale uważam, że ja mam moje lęki i fobie opanowywać i nie przekazywać ich dziecku.
                • wana Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:47
                  Oplułam się smile Mój prawie 6-ciolatek, kiedyś, w zatłoczonej kolejce
                  mi oświadczył: "Mamo, kocham cię, jak umrzesz, to sie będę za ciebie
                  modlił. Chcesz posłuchać jak?" I zaczął mi tą swoją modlitwę na cały
                  głos recytować. Miny współkolejkowiczów bezcenne smile
          • julialila zaczyna sie paranoja 04.11.09, 09:58
            czytam ze zrozumieniem.

            dziewczyny zauważcie, że nauczycielki vel przedszkolanki są non stop przez was
            napiętnowane, że z dziećmi nie wychodzą na dwór, a to źle ubrane, a to że nie
            zdejmuje się im koszulki, etc. poszły z dziećmi na cmentarz - źle. poszłyby z
            dziećmi do parku też z pewnością źle, bo liście spadają z drzew.

            podejrzenia matki, że dziecko w czasie spaceru było źle ubrane? to trzeba uczyć
            dziecko samodzielnego ubierania się i co się po kolei ubiera. nauczycielka nie
            jest jasnowidzem i nie wie, że synek/córeczka mają 2 pary spodni, 3 swetry itp.
            a przed wyjściem na dwór panie sprawdzają, czy dzieci mają pozapinane kurtki,
            zawiązane szaliki i czapki
            • myga Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 10:00
              julialila napisała:

              > poszły z dziećmi na cmentarz - źle. poszłyby z
              > dziećmi do parku też z pewnością źle, bo liście spadają z drzew.
              _______
              To juz twoja nadinterpretacja. Dyskusja toczy sie na konkretny temat, chodzi o
              wycieczke na CMENTARZ, kaman?
              • julialila Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 10:06
                widzę, że się trochę pienisz..... wyluzuj, bo pękniesz. kaman?
                • ja1ja1 Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 10:10
                  julialila napisała:

                  > widzę, że się trochę pienisz..... wyluzuj, bo pękniesz. kaman?
                  ja sie pienie? zebys ty nie pekla. haha
                  • julialila Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 10:11
                    pisałam do myga wink)))))))))))))
                    • moofka Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 10:14
                      julialila napisała:

                      > pisałam do myga wink)))))))))))))

                      w kazdym przypadku bylo to bez sensu
            • w_miare_normalna Re: zaczyna sie paranoja 04.11.09, 11:42
              UWAŻAM, ŻE SIĘ NIE CZEPIASZ
              to tyle, nie będę się wdawała w tę dyskusję niskich lotów.
      • ewka_shang Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:35
        Sorry, ale jeśli dziecko ma 6 lat, to chyba samo tez sie potrafi
        ubrac. moja 3,5 latka ma przykazane, ze jak wychodzi na dwor to
        zaklada spodnie pod spodniczke. czekaja na nia w szatni. jak
        wychodza z przedszkolnego basenu to wie, ze po pierwsze uszy maja
        byc wysuszone, a po drugie ma byc zalozona czapka. kurtkę tez juz od
        roku sama sobie zapina. szalik tez zaklada. rekawiczki rowniez.
        albo nie dajesz jej odpowiednich ciuchow do przedszkola jak ma wyjsc
        na spacer, albo jest taka niezaradna, ze nie potrafi sie ubrac...
        oczywiscie nie twierdze, ze panie przedszkolanki nie maja sprawdzac
        jak sie ubieraja dzieciaki.
        poza tym sadze, ze na placu zabaw dzieciaki bardziej zmarzna niz
        idac spacerem np. na cmentarz.
        tak w ogole mysle, ze mroz to nie przeszkoda do wychodzenia na dwor,
        wiatr przy cieplejszym dniu moze byc nawet mniej przyjemny i gorszy
        w skutkach...
        • bri Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:12
          Mi też się wydaje, że jednak trochę się czepiasz. Moja córka ma 4,5
          roku, i ubiera się bez problemu. Ponadto wie, kiedy jest jej zimno i
          potrafi nawet mnie opieprzyć, że nie założyłam jej grubych rajstop.
          Dopięcie kurtki czy nasunięcie czapki na uszy z pewnością nie
          przekracza umiejętności sześciolatka.

          Poza tym, nie wyobrażam sobie sytuacji, że dziecko ma jedną kurtkę i
          jedną parę butów na zimną pogodę. Zamiast inwestować 300 zł w jedną
          parę, o wiele rozsądniej byłoby kupić dwie w tej cenie. Moim zdaniem
          ciężko też obwiniać panie o to, że Twój syn wszedł w kupę i umazał
          sobie nią kurtkę, ale rozumiem, że można się wkurzyć, że coś takiego
          się stało.

          Skoro Twój syn nigdy nie chorował to skąd wiesz, jak reaguje na
          wyziębienie? Moja córka ma raczej słabą odporność, pierwsze lata w
          żłobku i pierwszy rok w przedszkolu to mniej więcej tyle samo
          obecności, co nieobecności. Ale akurat ruch na świeżym powietrzu
          powoduje u niej najwyżej dwudniowy katar. Im więcej czasu spędza na
          świeżym powietrzu tym mniej choruje. Taka gwałtowna reakcja w
          przypadku Twojego syna to raczej sprawa wirusowa, a nie
          przeziębienie. Mógł się zarazić gdziekolwiek, taka pora roku. U mnie
          w pracy ostatnio chorowała połowa załogi; dorośli ludzie, którzy
          potrafią sobie sami zapiąć kurtkę.
          • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:26
            bri napisała:

            > Mi też się wydaje, że jednak trochę się czepiasz. Moja córka ma
            4,5
            > roku, i ubiera się bez problemu. Ponadto wie, kiedy jest jej zimno
            i
            > potrafi nawet mnie opieprzyć, że nie założyłam jej grubych
            rajstop.
            > Dopięcie kurtki czy nasunięcie czapki na uszy z pewnością nie
            > przekracza umiejętności sześciolatka.
            >
            > Poza tym, nie wyobrażam sobie sytuacji, że dziecko ma jedną kurtkę
            i
            > jedną parę butów na zimną pogodę. Zamiast inwestować 300 zł w
            jedną
            > parę, o wiele rozsądniej byłoby kupić dwie w tej cenie. Moim
            zdaniem
            > ciężko też obwiniać panie o to, że Twój syn wszedł w kupę i umazał
            > sobie nią kurtkę, ale rozumiem, że można się wkurzyć, że coś
            takiego
            > się stało.
            >
            > Skoro Twój syn nigdy nie chorował to skąd wiesz, jak reaguje na
            > wyziębienie? Moja córka ma raczej słabą odporność, pierwsze lata w
            > żłobku i pierwszy rok w przedszkolu to mniej więcej tyle samo
            > obecności, co nieobecności. Ale akurat ruch na świeżym powietrzu
            > powoduje u niej najwyżej dwudniowy katar. Im więcej czasu spędza
            na
            > świeżym powietrzu tym mniej choruje. Taka gwałtowna reakcja w
            > przypadku Twojego syna to raczej sprawa wirusowa, a nie
            > przeziębienie. Mógł się zarazić gdziekolwiek, taka pora roku. U
            mnie
            > w pracy ostatnio chorowała połowa załogi; dorośli ludzie, którzy
            > potrafią sobie sami zapiąć kurtkę.


            moj syn choruje ale nie tak jak teraz, odrazu wiedzialam ze gdzies
            byl albo cos robili zeby sie tak dorobic. Jak tylko zobacyzlkam go w
            szatni, jak przyszedl, odrazu wiedzialam ze cos nie tak. Rano byl
            bez goraczki, wszystko ok. Zapytalam czy wy byliscie gdzies? on ze
            na cmentarzu. Odrazu rozwialo mi watpliwosci. wiedzialam ze mmusieli
            byc moze za dlugo. skoro skarzyl sie na to ze zamarzly mu rece, w
            rekawiczkach. Jest naprawde odporny na duzo.
            moj syn zachoworwal jak po kapieli zima poszedl do okna otwartego i
            postal. Wtedy byl tak samo chory. ale nigdy po spacerach kilku
            godzininnych. wiec naprawde musial sie czyms dorobic.
            • bri Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:43
              Czymś musiał, ale niekoniecznie spacerem. Czy pozostałe dzieci też
              tak nagle i gwałtownie zachorowały? Jeśli Twój syn ma jakieś
              specyficzne zdrowotne problemy to powinnaś zgłosić w przedszkolu, że
              szkodzą mu długie spacery i że życzysz sobie, żeby zostawał w
              przedszkolu, kiedy jego grupa wychodzi. I wtedy faktycznie mogłabyś
              mieć pretensje, gdyby go zabrały. Ale w tej chwili wygląda na to, że
              jesteś wkurzona - synek jest chory, co jest oczywistym kłopotem, a
              poza tym jeszcze wlazł w psią kupę, zniszczył drogie buciki i się
              nią cały usmarował - i szukasz kozła ofiarnego.

              Jedyny sposób, żeby dziecko przestało chorować w takich sytuacjach
              to przyzwyczajać go do spacerów na świeżym powietrzu, jeśli trzeba
              to z instruktażem jak ma się ubierać, żeby było mu ciepło oraz żeby
              patrzył pod nogi, bo może wleźć w psią kupę. To jest nauka
              samodzielności i w przypadku 6-latka, który zaraz pójdzie do szkoły
              IMHO najwyższy na nią już czas.
              • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:03
                bri napisała:

                > Czymś musiał, ale niekoniecznie spacerem. Czy pozostałe dzieci też
                > tak nagle i gwałtownie zachorowały? Jeśli Twój syn ma jakieś
                > specyficzne zdrowotne problemy to powinnaś zgłosić w przedszkolu,
                że
                > szkodzą mu długie spacery i że życzysz sobie, żeby zostawał w
                > przedszkolu, kiedy jego grupa wychodzi. I wtedy faktycznie
                mogłabyś
                > mieć pretensje, gdyby go zabrały. Ale w tej chwili wygląda na to,
                że
                > jesteś wkurzona - synek jest chory, co jest oczywistym kłopotem, a
                > poza tym jeszcze wlazł w psią kupę, zniszczył drogie buciki i się
                > nią cały usmarował - i szukasz kozła ofiarnego.
                >
                > Jedyny sposób, żeby dziecko przestało chorować w takich sytuacjach
                > to przyzwyczajać go do spacerów na świeżym powietrzu, jeśli trzeba
                > to z instruktażem jak ma się ubierać, żeby było mu ciepło oraz
                żeby
                > patrzył pod nogi, bo może wleźć w psią kupę. To jest nauka
                > samodzielności i w przypadku 6-latka, który zaraz pójdzie do
                szkoły
                > IMHO najwyższy na nią już czas.


                kozla ofiarnego nie szukam. Nie zdarzylo mi sie podczas spacerow
                zeby moje dziecko usmarowalo sie gownem. Poza tym syn uwaza bardzo
                bo sie brzydzi. Wydaje mi sie ze nie mial wyjscia musieli lazic po
                jakichs blotach i gownach i tyle. Nie oszczedzam na butach bo
                uwazam ze wyprofilowane dobre, cieple buty powinno dziecko nosic.
                Ale nie podejrzewalam ze bedzie musialo miec kurtki na zmiane. Teraz
                to w takim wypadku jeszcze powinnam ze dwie pary butow moze kupic
                tez po 300 albo chociazby po 150. Bezprzesady. Kurtke piore raz w
                tygodniu na weekend. I uwazam ze jedna mu starcz,a bo kto by
                podejrzewal takie cos. To ze ma buty za 300 to nie znaczy ze jestem
                na tyle bogata zeby mial sto kurtek. Kurtke ma tansza, nie znaczy
                gorsza, ale podkreslam ze tylko buty kupuje drogie, boo wiem ze
                bedzie mial zdrowe stopy. Kiedys jak bylo cienko to tez nie
                oszczedzalam na butach, i nie zaleznie ile bym miala pieniedzy takie
                buty kupuje zawsze, zebym miala nawet pozyczke wziasc, buty to
                podstawa.
                Tak jak pisalam wczesniej, jak kazda matka mam swoje zasady.
                Naprawde nie czepiam sie ze poszli na spacer, tylko ze na cmentarz
                kawal drogi w takie zimno, do tego dzieci pomarzly i wiekszosc jest
                chora.
                Ale rozwinal sie temat...
                A i jeszcze chcialam dodac ze chore dziecko to nie klopot dla mnie.
                Syn poszedl do przedszkola, pomimo bolacego gardla. Wiec to nie
                chodzi o to. Moze zostac w domu ale sam chcial isc, powiedzial ze
                lepiej sie czuje.
                • bri Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:26
                  Dwie kurtki i dwie pary butów na ten sezon to moim zdaniem raczej
                  konieczność. W przeciwnym razie trzeba się chyba liczyć z tym, że
                  dziecko nie codziennie będzie mogło wychodzić z domu uncertain Możesz mieć
                  jedną awaryjną tanią parę butów, na wypadek gdyby te lepsze trzeba
                  było wysuszyć. Jeden dzień w tanich butach, raz na jakiś czas chyba
                  nie zaszkodzi.

                  > Syn poszedl do przedszkola, pomimo bolacego gardla. Wiec to nie
                  > chodzi o to. Moze zostac w domu ale sam chcial isc, powiedzial ze
                  > lepiej sie czuje.

                  Sorry, ale jeśli po takim strasznym wyziębieniu, gorączce, z bolącym
                  gardłem itd. puściłaś go do przedszkola (pamiętaj, że dziś też mogą
                  wyjść na 2 godziny na dwór), to ewentualny antybiotyk będzie
                  wyłącznie z Twojej winy.

                  No chyba, że przyznasz, że Twoje żale dotyczące tragicznego
                  wyziębienia synka i galopującej gorączki to była jednak gruba
                  przesada.
                  • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:06
                    bri napisała:

                    > Dwie kurtki i dwie pary butów na ten sezon to moim zdaniem raczej
                    > konieczność. W przeciwnym razie trzeba się chyba liczyć z tym, że
                    > dziecko nie codziennie będzie mogło wychodzić z domu uncertain Możesz
                    mieć
                    > jedną awaryjną tanią parę butów, na wypadek gdyby te lepsze trzeba
                    > było wysuszyć. Jeden dzień w tanich butach, raz na jakiś czas
                    chyba
                    > nie zaszkodzi.
                    >
                    > > Syn poszedl do przedszkola, pomimo bolacego gardla. Wiec to nie
                    > > chodzi o to. Moze zostac w domu ale sam chcial isc, powiedzial
                    ze
                    > > lepiej sie czuje.
                    >
                    > Sorry, ale jeśli po takim strasznym wyziębieniu, gorączce, z
                    bolącym
                    > gardłem itd. puściłaś go do przedszkola (pamiętaj, że dziś też
                    mogą
                    > wyjść na 2 godziny na dwór), to ewentualny antybiotyk będzie
                    > wyłącznie z Twojej winy.
                    >
                    > No chyba, że przyznasz, że Twoje żale dotyczące tragicznego
                    > wyziębienia synka i galopującej gorączki to była jednak gruba
                    > przesada.


                    puscilam go do przedszkola bo czuje sie dobrze, ale to co bylo to
                    bylo nie w porzadku. Teraz czuje sie lepiej, to dlaczego mam go
                    trzymac w domu.
                    • bri Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:42
                      > puscilam go do przedszkola bo czuje sie dobrze, ale to co bylo to
                      > bylo nie w porzadku. Teraz czuje sie lepiej, to dlaczego mam go
                      > trzymac w domu.

                      Rany, rób jak chcesz, ale nie win przedszkolanek, (które nawiasem
                      mówiąc muszą zabierać dzieci na dwór niemalże codziennie, czy tego
                      chcą czy nie), jeśli dziś wieczorem Twój synek znowu będzie miał
                      gorączkę.

                      Z tego co piszesz wychodzi, że Twój synek gwałtownie zachorował
                      wczoraj wieczorem na infekcję, która jak przewidywałaś wymagała
                      będzie leczenia antybiotykiem, a następnie równie gwałtownie
                      wyzdrowiał na tyle, że już dziś rano puściłaś go do przedszkola. Z
                      całym szacunkiem, ale ta historia nie wygląda wiarygodnie.
                      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 05.11.09, 05:40
                        bri napisała:


                        > Rany, rób jak chcesz, ale nie win przedszkolanek, (które nawiasem
                        > mówiąc muszą zabierać dzieci na dwór niemalże codziennie, czy tego
                        > chcą czy nie), jeśli dziś wieczorem Twój synek znowu będzie miał
                        > gorączkę.
                        >
                        > Z tego co piszesz wychodzi, że Twój synek gwałtownie zachorował
                        > wczoraj wieczorem na infekcję, która jak przewidywałaś wymagała
                        > będzie leczenia antybiotykiem, a następnie równie gwałtownie
                        > wyzdrowiał na tyle, że już dziś rano puściłaś go do przedszkola. Z
                        > całym szacunkiem, ale ta historia nie wygląda wiarygodnie.


                        a kto pisał ze syn bierze antybiotyk?
                        Po wycieczce zaczał goraczkowac, bolalo go gardlo kaszel itd, wiem
                        bo objawy ma zawsze takie jak zaspaceruje sie kilkugodzinnie i
                        przecholuje, czy inaczej nadwyręzy zdrowie (po basenie sie zdarzyło
                        zawiac uszy.
                        Dwa dni mu było tak sobie, wczoraj juz jakby przeszło, co
                        podkreslam, ze on w ogole nie choruje, szybko mu przechodzi, bez
                        leków.Wyglądało ze choroba sie rozwinie, no ale na szczescie
                        przeszło.
                        nie rozumiem co za historia i co tu wygląda niewiarygodnie.
                        Przeciez to nie sąd, nie musze tutaj przedstawiac wszystkiego al
                        enie uwazam ze kłamie, czy cos wymyslam.
                • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:39
                  Mnie tez sie wydaje ze przesadzasz:
                  - jesli synek zachorowal raz od wyziebienia, to nie ma sensu wyciagac
                  daleko idacych wnioskow. Nie od kazdego wyziebienia zachoruje, nie kazda choroba
                  bedzie spowodowana wyziebieniem. Zwlaszcza ze jak sama piszesz znosi dobrze
                  kilkugodzinne spacery.
                  - szesciolatek powinien byc w stanie sam sprawdzic, czy jest szczelnie ubrany,
                  no naprawde...
                  - nie wydaje mi sie prawdopodobne, zeby jak piszesz cala wycieczka nie miala
                  wyjscia, tylko musiala spacerowac po blocie i kupach, ciagnieta jak rozumiem
                  przez przedszkolanki?
                  - jesli masz dla dziecka jedna kurtke i jedna pare butow, to niestety jest to
                  proszenie sie o klopoty. Rownie dobrze mogl upuscic jedzenie, mogl sie potknac i
                  wywrocic albo mogla mu pojsc krew z nosa, i tez musialby siedziec w domu podczas
                  prania/naprawy? Masz zero marginesu na wydarzenia awaryjne, ale to nie wina
                  przedszkola.
                • lila1974 czyżby 04.11.09, 12:53
                  jajko mądrzejsze od kury?
                • wjw2 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:05
                  > Syn poszedl do przedszkola,

                  w umazanej gównem kurtce poszedł?

                • wana Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:57
                  Sorki, nie czepiam się, tylko jestem ciekawa - jak mu pierzesz
                  kurtkę na weekend, to w czym Twoje dziecko chodzi? Może siedzicie w
                  weekend w domu? Nie no, sorki, ale dwie - trzy kurtki to minimum dla
                  małego dziecka....
                  IMHO nie ma sensu takiemu małemu dziecku kupować takich drogich
                  ciuchów - za szybko rosną. Co do butów... ja też jestem maniaczką
                  dobrych butów dla dzieci, ale... poszukaj butów ze znakiem zdrowej
                  stopy - gwarantuję, że fajne buciki kupisz już za 60 - 18 zł, nie
                  koniecznie musisz inwestować w bartki, które czasami są
                  przereklamowane.

                  Co do chodzenia po nieczystościach.... Niestety, kultura niektórych
                  członków naszego społeczeństwa nie pozwala im na sprzątanie po
                  swoich psach... Moje dziecko kiedyś wdepnęło w psią kupę w Alejach
                  Ujazdowskich w Warszawie, w czasie przedszkolnego spaceru... nie
                  przyszłoby mi do głowy winić za to panie....
                  • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 07:34
                    wana napisała:

                    > Sorki, nie czepiam się, tylko jestem ciekawa - jak mu pierzesz
                    > kurtkę na weekend, to w czym Twoje dziecko chodzi? Może siedzicie
                    w
                    > weekend w domu? Nie no, sorki, ale dwie - trzy kurtki to minimum
                    dla
                    > małego dziecka....
                    > IMHO nie ma sensu takiemu małemu dziecku kupować takich drogich
                    > ciuchów - za szybko rosną. Co do butów... ja też jestem maniaczką
                    > dobrych butów dla dzieci, ale... poszukaj butów ze znakiem zdrowej
                    > stopy - gwarantuję, że fajne buciki kupisz już za 60 - 18 zł, nie
                    > koniecznie musisz inwestować w bartki, które czasami są
                    > przereklamowane.
                    >
                    > Co do chodzenia po nieczystościach.... Niestety, kultura
                    niektórych
                    > członków naszego społeczeństwa nie pozwala im na sprzątanie po
                    > swoich psach... Moje dziecko kiedyś wdepnęło w psią kupę w Alejach
                    > Ujazdowskich w Warszawie, w czasie przedszkolnego spaceru... nie
                    > przyszłoby mi do głowy winić za to panie....


                    nie chciało mi sie Tobie odpisywac ale zrobie ten wyjatek.
                    Kurtek mam kilka. Ale jedną taką grubsza na pogode minusową. Reszta
                    kurtek akurat są bardziej jesienne niż zimowe. Ale pod ciepły
                    sweterek czy bluze spokojnie moze wyjść w innej kurtce jak juz musi -
                    rozumiesz?

                    Ale teraz kupiłam 2 i ma nawet 3 kurtki.
                    Ppoprostu za szybko zrobiło się zimno. Uważam ze nie jedna matka ma
                    po jednej kurtce zimowej, tutaj tylko prortficie pisac co to nie wy.
                    A pewnie i tak macie jedna kurtke dla dziecka.
                    • wana Re: Czepiam sie? cmentarz 09.11.09, 16:15
                      Nie, ja mam po dwie kurtki, a nawet, jeśli moje dziecko wyjdzie w 2
                      polarach i jednej kurtce, korona mi z głowy nie spadnie. A i butów
                      mam kilka par wink
                      Ale po tym, co piszesz, tym bardziej nie rozumiem Twojego
                      odzieżowego problemu (cmentarz to inna sprawa, jak dla nmnie nic się
                      nie stało, ale to jak dla mnie).
    • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:25
      Uwazam, ze masz racje. Nie dosc, ze daleko, to cmentarz nie jest miejscem
      spacerow dla dzieci. Sa parki, place zabaw itd. Powiedz tym paniom, ze nie
      powinny byly robic wycieczke na cmentazr, albo chociaz poprzedniego dnia
      powiadomic rodzicow, ze taki spacer bedzie mialmiejsce, moglabys naszykowac
      cieplejsze niz na ogol ubranie.
    • triss_merigold6 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:26
      Dostałabym piany. Moje dziecko akurat z tych przeziębiających się i
      nie widze powodu żeby jeszcze bardziej narażać dziecko. BTW znam
      lepsze miejsca na spacer z przedszkolakami niż odległy cmentarz.
    • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:31

      naprawdę przez całą zimę dzieci nie wychodzą z przedszkola na
      dwór ? I taki zapis jest w regulaminie przedszkola ?
      Jeny............ głęboko zastanawiałabym się, czy nie przepisac
      dziecka do innego.

      I mówisz, że 6-latek nie potrafi sam sobie poprawić czapki ?
      • kocianna Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:35
        Zabrałabym dziecko z przedszkola, w którym w zimie nie wychodzi się na spacer.
        W moim przedszkolu dzieci są na dworze co najmniej od podwieczorku do odbioru
        przez rodziców, a bardzo często rano też wychodzą na 2 godziny. I jest to dla
        mnie ważniejsze, niż angielski i lepienie z gliny.
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:44
        iwles napisała:

        >
        > naprawdę przez całą zimę dzieci nie wychodzą z przedszkola
        na
        > dwór ? I taki zapis jest w regulaminie przedszkola ?
        > Jeny............ głęboko zastanawiałabym się, czy nie przepisac
        > dziecka do innego.
        >
        > I mówisz, że 6-latek nie potrafi sam sobie poprawić czapki ?
        >

        ja powiedzialam ze moje dziecko nie potrafii sobie czapki poprawic?
        potrafi ale moze to zrobic niedkoladnie, poza tym czapka nie jest
        wiazana pod szyja bo nie jest dzidziusiem i czesto ma odkryte uszy.
        Mowil ze zmarzly mu rece w rekawiczkach i czesto ma wyjeta koszulke
        ze spodni, to moze nawiac dolem.
        • ewka_shang Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:39
          > ja powiedzialam ze moje dziecko nie potrafii sobie czapki poprawic?
          > potrafi ale moze to zrobic niedkoladnie,
          no to jednak nie potrafi... poprawić niedokładnie znaczy nie poprawić
          poza tym czapka nie jest
          > wiazana pod szyja bo nie jest dzidziusiem i czesto ma odkryte
          uszy.
          to kup mu czapke taka, zeby uszy mu sie nie odkrywaly. nie zawsze
          wyglad jest najwazniejszy, ale to czy dziecku jest cieplo i
          wygodnie wink
        • lila1974 to mu body kup 04.11.09, 12:49
          czapkę wiązaną
          rękawiczki narciarskie
    • pieskuba Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:49
      Przypuszczalnie dziecko złapało już jakąś infekcję wcześniej,
      choroby nie rozwijają się aż tak szybko.

      pies
    • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:52
      zgodnie z wytycznymi MEN-u przedszkolaki codzienni spędzają po 2 h na świeżym
      powietrzu.Jest jesień , a nie zima, a dzieci należy ubierać odpowiednio do
      pogody. sądzisz, że na placu zabaw jest cieplej ?
      • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 09:57
        makurokurosek napisała:

        > sądzisz, że na placu zabaw jest cieplej ?
        ________
        Naprawde nie widzisz roznicy miedzy zabawa na placu zabaw, gdzie dzieci sie
        ruszaja, biegaja itd, a pomiedzy sztywnym powolnym lazeniem maluchow pomiedzy
        grobami?
        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:02
          pytalam sie co robiliscie, to mowil ze zwiedziali caly cmentarz,
          mowil ze nie mial sily ze mu bylo zimno. Zeby wiedziala to bym
          kombinezon dala.
          • pade Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:55
            Skoro było mu zimno na spacerze, musiał już wczesniej załapać
            jakiegoś wirusa, a na spacerze tylko się "doprawił".
            Nie bronię tu pań przedszkolanek bo sama mam do nich wiele
            pretensji, ale z doświadczenia wiem, ze gdyby przeziębił się z
            powodu wycieczki rozchorowałby się na drugi-trzeci dzień, a nie w
            tym samym dniu.

            • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:55
              niekoniecznie
              to starego rozklada jakis czas
              dzieci czesto blyskawicznie
              • pade Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:07
                moofka, często ale nie zawsze
                mam dwoje dzieci, ilekroć zdarzyło nam się ubrać niestosownie do
                pogody bo np. nas zaskoczyła, jesli już się rozchorowały, rzadko,
                ale zdarzyło się raz czy dwa, to na drugi dzień, nie w tym samym
                dniu. Wirus działa u dzieci błyskawicznie, owszem, ale przeziębienie
                nie rozwija się aż tak szybko, zazwyczajsmile
              • lila1974 Tu poprę moofkę 04.11.09, 14:11
                Co w z tym czasem?
                Są infekcje i infekcje - jedne rozijają się powoli, inne błyskawicznie.
                Osobiście bylam takim dzieckiem, ktore chorowało "na pniu".
          • pade Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:58
            i jeszcze jedno, czy ubierasz syna na cebulkę?
            Co ma pod spodniami? Czy ma koszulkę z długim rękawem, sweterek lub
            bluzę i na to kurtkę?
            Gdy dziecko jest ubrane tak jak wyżej napisałam nie ma mozliwości
            żeby zmarzło.
            • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:29
              pade napisała:

              > i jeszcze jedno, czy ubierasz syna na cebulkę?
              > Co ma pod spodniami? Czy ma koszulkę z długim rękawem, sweterek
              lub
              > bluzę i na to kurtkę?
              > Gdy dziecko jest ubrane tak jak wyżej napisałam nie ma mozliwości
              > żeby zmarzło.


              wyobraz sobie ze syn nie ubieram za cieplo. Nie nosi rajstop pod
              spodniami bo mowi ze jest za duzy i na sile tego nie bede robila.
              Nie sklarzyl sie nigdy ze jest mu zimno, nosi dresy lub jakies
              sztruksy. Nosi koszulke, cieniutka bluzeczke i sweterek pod kurtka.
              • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:42
                To nie dziw się, że zmarł, przy takiej temperaturze na placu zabaw również by
                zmarzł. Po prostu zacznij ubierać go odpowiednio do panujących warunków, biorąc
                pod uwagę ze codziennie dzieci spędzają 2h na powietrzu
                • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:43
                  makurokurosek napisała:

                  > To nie dziw się, że zmarł, przy takiej temperaturze na placu zabaw
                  również by
                  > zmarzł. Po prostu zacznij ubierać go odpowiednio do panujących
                  warunków, biorąc
                  > pod uwagę ze codziennie dzieci spędzają 2h na powietrzu


                  nie zmarl....
                  • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:45
                    sory za litówkę
                  • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:46
                    sory za literówkę. Co nie zmienia faktu, że dziecko było nieodpowiednio ubrane
                    • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:07


                      makurokurosek napisała:

                      > sory za literówkę. Co nie zmienia faktu, że dziecko było
                      nieodpowiednio ubrane


                      moze tak, jakbys tak ze 4 godziny chodzila po cmentarzu to samo bys
                      miala. Pewnie powinnam go ubrac jak na narty w kombinezon. al;e kto
                      wiedzial ze ze spaceru zrobi sie maraton cmentarny, dziekco samo
                      narzekalo na ten spacer.
                      • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:20

                        > jakbys tak ze 4 godziny chodzila po cmentarzu


                        ejże,
                        teraz już przeczyć sama sobie.
                        cała wyprawa była między posiłkami (sniadanie ok. 9, obiad - godz.
                        12 - czyli 3 godziny), pisałaś, że na cmentarz jest 2 km, czyli
                        trochę drogi w jedną i drugą stronę im zeszło, na samym cmenatrzu
                        pewnie byli 20 minut, góra - pół godziny.
                      • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:09
                        O wycieczkach całodniowych przedszkole ma obowiązek poinformować rodziców, skoro
                        tego nie zrobiło można wnioskować, że wycieczka nie była całodniowa tylko
                        wpleciona między normalnymi zajęciami. Skoro śniadanie jest około 9 a obiad
                        około 11: 30, czy też 12 ,dzieci mogły maksymalnie być poza przedszkolem 2,5 h
                        do 3h.
                        "kto
                        > wiedzial ze ze spaceru zrobi sie maraton cmentarny, dziekco samo
                        > narzekalo na ten spacer."

                        Jeżeli dziecko nie było ubrane odpowiednie do pogody, trudno aby skakało z radości
                        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:12
                          makurokurosek napisała:

                          > O wycieczkach całodniowych przedszkole ma obowiązek poinformować
                          rodziców, skor
                          > o
                          > tego nie zrobiło można wnioskować, że wycieczka nie była
                          całodniowa tylko
                          > wpleciona między normalnymi zajęciami. Skoro śniadanie jest około
                          9 a obiad
                          > około 11: 30, czy też 12 ,dzieci mogły maksymalnie być poza
                          przedszkolem 2,5 h
                          > do 3h.
                          > "kto
                          > > wiedzial ze ze spaceru zrobi sie maraton cmentarny, dziekco samo
                          > > narzekalo na ten spacer."
                          >
                          > Jeżeli dziecko nie było ubrane odpowiednie do pogody, trudno aby
                          skakało z rado
                          > ści


                          sniadanie maja 8.30, obiad 13.30. drugie sniadanie podobno mieli na
                          wynos.
                          • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:25
                            Jeżeli faktycznie była to tak długa wycieczka, złóż do dyrekcji zażalenie o
                            braku informacji
        • figrut Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:30
          Myga, dwa kilometry na cmentarz "Ale nie na cmatarz
          na piechote, 2 km w jedna strone z takimi dziecmi.
          " gdzie jeszcze wrócić
          trzeba, to dla takich szkrabów z krótkimi nogami niezły sprint jest. Założę się,
          że o tej porze roku na placu zabaw (na którym nie ma teraz co robić) tyle tak
          intensywnego ruchu dzieciaki by nie miały. Pomyśl - 4 kilometry spaceru. To są
          sześciolatki jak wyczytałam, a więc musiały mieć czas na spacer i na
          przerobienie tematu. Zajęcia "lekcyjne" są do pewnej godziny (zwykle do obiadu).
          Dzieci z pewnością wyszły PO śniadaniu i wróciły PRZED obiadem. W tych godzinach
          przerobiły jeszcze temat (pewnie temat pamięci o zmarłych i tych, co zginęli za
          Polskę - miałam syna w zerówce), a więc na cmentarz CZTERY kilometry razem nie
          mogły wlec się w ślimaczym tempie, a tym samym powolnie łazić między grobami
          (kiedy ?).
        • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:43
          > Naprawde nie widzisz roznicy miedzy zabawa na placu zabaw, gdzie dzieci sie
          > ruszaja, biegaja itd, a pomiedzy sztywnym powolnym lazeniem maluchow pomiedzy
          > grobami?

          Ja widze, na korzysc cmentarza. Jak sie przy chlodzie na przemian biega i poci i
          przestaje czyli wychladza (tudziez krzyczy i smieje sie na mrozie) to ryzyko
          przeziebienia jest znacznie wieksze niz spacer w stalym tempie z normalna rozmowa.
          • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:48
            > Ja widze, na korzysc cmentarza. Jak sie przy chlodzie na przemian biega i poci
            > i
            > przestaje czyli wychladza (tudziez krzyczy i smieje sie na mrozie) to ryzyko
            > przeziebienia jest znacznie wieksze niz spacer w stalym tempie z normalna rozmo
            > wa.

            lol
            rozumiem ze codziennie maszerujesz z dzieckiem po okolicznych nekropoliach
            szerokim lukiem omijajac place zabaw
            wchodzimy na dosc wysoki poziom absurdu chcac dokopac autorce tongue_out
            • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:54
              > > Ja widze, na korzysc cmentarza. Jak sie przy chlodzie na przemian biega i
              > poci
              > > i
              > > przestaje czyli wychladza (tudziez krzyczy i smieje sie na mrozie) to ryz
              > yko
              > > przeziebienia jest znacznie wieksze niz spacer w stalym tempie z normalna
              > rozmo
              > > wa.
              >
              > lol
              > rozumiem ze codziennie maszerujesz z dzieckiem po okolicznych nekropoliach
              > szerokim lukiem omijajac place zabaw

              Bynajmniej, grunt to rownowaga. Natomiast argumentowanie, ze przy chlodzie
              spokojny spacer szkodzi bardziej niz zgrzanie sie i schlodzenie jest bez sensu.
              • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:01
                Natomiast argumentowanie, ze przy chlodzie
                > spokojny spacer szkodzi bardziej niz zgrzanie sie i schlodzenie jest bez sensu.

                wszystko do - nomen omen - kupy było beznadziejne
                dziecko sie wybrudzilo, wynudzilo, przemarzlo i pochorowało
                panie nie uprzedzily, przegonily dzieciaki daleko w beznadzieja pogode i nie
                dopilnowaly ubrania dzieci
                spacer byl do dupy i autorka jest rozzalona
                ma prawo? ma
                juz widze jakie wszystkie obronczynie przedszkoli i cmentarzy bylyby szczesliwe
                • figrut Moofko 04.11.09, 13:16
                  Tak szczerze. Ty w to wierzysz ? Cytuję autorkę:
                  > Wyjezdzali na wycieczke w czerwcu to caly dzien na sloncu trzymali
                  > dzieci ze syn dostal goraczki jakby mial udar, plakal caly dzien.
                  > Jak byli w sali zabaw, to podrapany do krwii przyjechal,
                  > posniniaczony. a ostatnia wycieczka to byla taka ze dzieci
                  > przyjechaly obsypane jakimis pryszczami, a pani w wytlumaczeniu
                  > powiedziala ze to ospa.
                  Gdyby faktycznie tak było, panie w przedszkolu już dawno wyleciałyby z pracy, bo
                  może sama autorka nie upomni się o dziecięcą krzywdę, ale w każdej grupie
                  rodziców znajdzie się taki, który nie wytrzyma i się zbuntuje podburzając
                  innych. Wierzysz, że dzieciom tam się na okrągło dzieje wielka krzywda, a takie
                  panie nadal uczą w przedszkolu ? Mieszkam w małym miasteczku. Tu jedna z
                  nauczycielek biła dzieci po rękach. Biła 1,5 miesiąca po czym wyleciała z
                  przedszkola, bo rodzice sobie na to nie pozwolili, aby ich dzieci bito.
                  Miasteczko jest małe, więc teoretycznie mało kto chciałby się wychylać, a jednak
                  takie rzeczy nie pozostają bez echa. Z postu wynika, że te nauczycielki
                  (nauczycielka) utrzymuje się minimum drugi rok szkolny i nikt jej nie wyrzucił.
                  Z drugiej strony nie wiem jak jest w innych przedszkolach, ale u nas zerówkę
                  obejmuje pani prowadząca zerówkę (czyli z daną grupą jest rok, nie więcej), a tu
                  takie sceny podobno i w czerwcu się działy. Wszystkie panie są złe ? Jedna pani
                  jest zła i nikt wszyscy przez dwa lata się z tym godzą ?
                • makurokurosek Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:49
                  jak mała miała 1,5 do jej 3 urodzin chodziłam z nią na pieszo do żłobka
                  oddalonego o 1,5 km. Z wózka zrezygnowaliśmy gdy mała miała 2,5. Nie były to dla
                  niej jakieś traumatyczne przeżycia, pogoda nie zawsze była piękna i słoneczna.
          • myga Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:55
            cherry.coke napisała:
            > Ja widze, na korzysc cmentarza.
            ___________
            Twoje dziecko tez ma takie zdanie? Tez woli cmentarze od placu zabaw? Mnie by to
            zaniepokoilo.
            • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:02
              Moze lubic oba, chociaz Wednesday Addams tez bym wychowala smile

              Argument byl taki, ze przy niskiej temperaturze spokojny spacer jest gorszy dla
              zdrowia od biegania i zabawy. Co nie wydaje mi sie sensowne. Niezaleznie od miejsca.
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:00
        makurokurosek napisała:

        > zgodnie z wytycznymi MEN-u przedszkolaki codzienni spędzają po 2 h
        na świeżym
        > powietrzu.Jest jesień , a nie zima, a dzieci należy ubierać
        odpowiednio do
        > pogody. sądzisz, że na placu zabaw jest cieplej ?

        tak zapewne cieplej, bo cmentarz to wywiew, szczegolnie ten na ktrym
        byli. A druga rzecz, dziecko mi mowilo ze zmarzly strasznie rece w
        rekawiczkach. Gdyby bylo na podworku w przedszkolu mogloby isc do
        srodka. Teraz wiem ze jedna pani na zwolnieniu jest. Zastanawiam sie
        po co ten cmentarz. Nie przyszloby mi do glowy zeby sie wkurzyc
        jakby syn mi powiedzial ze byli np w parku. Nawet gdyby sie
        przeziebil. Ale cmentarz? bylam w ciepla pogode w weekend i zmarzlam
        a co dopiero jak temperatura jest ponizej 0.
    • kitka20061 Re: ja1ja1 04.11.09, 10:03
      Jak ja nie cierpię takich nawiedzonych mamusiek. Zamknij dzieciaka w szklanej kuli na całą zimę i nie zatruwaj życia innym.
      • ja1ja1 Re: ja1ja1 04.11.09, 10:05
        kitka20061 napisała:

        > Jak ja nie cierpię takich nawiedzonych mamusiek. Zamknij dzieciaka
        w szklanej k
        > uli na całą zimę i nie zatruwaj życia innym.



        a dla mnie to ty jestes nawiedzona, kazdy ma prawo glosu.
        • moofka Re: ja1ja1 04.11.09, 10:13
          nie jestes nawiedzona i racje masz absolutnie

          jako rodzic posylajac dziecko do placowki chce widziec sens i celowosc dzialan
          przedszkola
          to realizuje tresci programowe, wychowuje dziecko, bawi i edukuje
          i dalej nie wiem co do cholery mogly robic dzieci w mrozie na cmentarzu i pod
          zadne z wymienionych mi to nie podchodzi
          • iwles Re: ja1ja1 04.11.09, 10:26

            zgodnie z programem edukacyjnym jest coś takiego w 6-latkach, jak
            zapoznanie z historią otoczenia, czyli pomniki, cmentarze (stare
            zabytkowe groby), albo i nawet w związku ze świętem 11 Listopada -
            odwiedzanie Grobu Żonierzy.
            • moofka Re: ja1ja1 04.11.09, 10:34
              iwles napisała:

              >
              > zgodnie z programem edukacyjnym jest coś takiego w 6-latkach, jak
              > zapoznanie z historią otoczenia, czyli pomniki, cmentarze (stare
              > zabytkowe groby), albo i nawet w związku ze świętem 11 Listopada -
              > odwiedzanie Grobu Żonierzy.

              sorry, Iwles
              strasznie naciagane
              jest punkt dziecko poznaje swoje otoczenie
              wycieczki sa pod haslem - najblizsze zabytki, srodowisko przyrodnicze i
              kulturowe (rzezba terenu, krajobraz, tradycje)
              w wiekszosci miast cmentarz komunalny sie w te tresc programowa nie wpisze jednak
              nie sadze zeby chodzilo o wycieczke na powazki
              tym bardziej ze wycieczka nastapila w okresie o kolowszystkichswiatecznym
              i raczej pod innym haslem
              • iwles Re: ja1ja1 04.11.09, 10:41

                niekoniecznie naciągane.
                Sama widziałam w tygodniu przed 1 Listopada kilak grup dzieciowych
                na cmenatrzu, które zwiedzały zabytkowe odrestaurowane pomniki.
                I wiem, że w tym tygodniu niektóre przedszkola też wybierają się na
                cmenatrz - własnie z okazji poznania historii, zapalenia zniczy na
                Grobie Żonierzy, albo Harcerzy.
                • lila1974 Komunalny cmentarz 04.11.09, 12:34
                  też może być "atrakcyjny", gdyż spoczywac na nim może np. ktoś zasłużony dla
                  miasta lub regionu.

                  Miesiąc temu przy okazji wycieczki z teściami, odwiedziłam cmentarz w Pniewach -
                  sam w sobie nic nadzwyczajnego. A jednak, znalazłam na nim coś ciekawego - groby
                  uczestników Powstania Wielkopolskiego.

                  Mogłam opowiedziec swoim córkom o powstaniu i o poświęceniu - mimo, że małe
                  słuchaly z zainteresowaniem.
          • lila1974 moofko 04.11.09, 10:40
            Rozumiem, że rozliczasz przedszkole z każdej tresci jaką dziecku przekazuje?
        • iwles Re: ja1ja1 04.11.09, 10:20


          > kazdy ma prawo glosu.


          no to zgodnie z tym prawem napisz oświadczenie, że nie życzysz
          sobie, aby dziecko wychodziło na dwór poza teren przedszkola.
          A swoją drogą łatwiej o zapocenie się i przeziębienie dzieci podczas
          biegania na podwórku niż podczas spaceru.

          • ja1ja1 Re: ja1ja1 04.11.09, 10:24
            iwles napisała:

            >
            >
            > > kazdy ma prawo glosu.
            >
            >
            > no to zgodnie z tym prawem napisz oświadczenie, że nie życzysz
            > sobie, aby dziecko wychodziło na dwór poza teren przedszkola.
            > A swoją drogą łatwiej o zapocenie się i przeziębienie dzieci
            podczas
            > biegania na podwórku niż podczas spaceru.
            >
            >
            > ale jesli dziecko ma zmarzniete rece i nie moze wytrzymac z zimna,
            to cos nie tak? czy sie myle?
            • iwles Re: ja1ja1 04.11.09, 10:31

              podejrzewam, że w takim razie przyprowadziłaś do przedszkola dziecko
              już przeziębione.
    • julialila Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:08
      dziewczyny a jak Wy byłyście przedszkolakami, to nie chodziłyście na cmentarz z
      grupą?

      ja1ja1 - idź do nauczycielki i powiedz, że tobie się to wyjście nie podoba, że
      przed ten spacer Twoje dziecko zachorowało i że nie życzysz sobie wyjść
      podobnego typu

      • ib_k Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:11
        julialila napisała:

        > dziewczyny a jak Wy byłyście przedszkolakami, to nie chodziłyście na cmentarz z
        > grupą?

        nie, nie chodziłam i bardzo, bardzo bym się zdenerwowała gdyby nauczycielka w przedszkolu zaprowadziła moje dziecko na cmentarz!
        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:17
          ciekawe jakby dzieci tych oburzonych mam poszly na cmentarz a
          pozniej lezalyby z antybiotykiem 2 tyg. No ciekawa jestem.
          Nie jestem przeciwna wychodzeniu w takiej temperaturze. Ale dla mnie
          to jets celowe wychladzanie dzieci. W zlobku pamietam bylo to samo.
          Wiecznie otwarte okna i przaciagi, ciekawe dlaczego? zeby bakterii
          nie bylo przez 8 godzin?
          • czar_bajry Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:25
            Ty masz chyba problem z tym że dzieci poszły na cmentarz a nie że wyszły z
            przedszkola.
            Nowa podstawa programowa dla przedszkoli mówi wyraźnie iż dzieci wychodzą w
            każdą pogodę.
            Wystarczy dziecko ubrać odpowiednio.A idąc te 2 km. nie sądzę aby zmarzłysmile.
            Mój syn też był z przedszkolem na cmentarzu- nie widzę w tym nic złego, ze mną
            na 1 listopada też był.
            Słuchaj czy Ty zimą z domu nie wychodzisz i okien nie otwierasz?
            • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:27
              czar_bajry napisała:

              > Ty masz chyba problem z tym że dzieci poszły na cmentarz a nie że wyszły z
              > przedszkola.


              no to chyba jest jasne od samego poczatku
              i dal mnie jak najbardziej zrozumiale


              > Nowa podstawa programowa dla przedszkoli mówi wyraźnie iż dzieci wychodzą w
              > każdą pogodę.
              > Wystarczy dziecko ubrać odpowiednio.A idąc te 2 km. nie sądzę aby zmarzłysmile.
              > Mój syn też był z przedszkolem na cmentarzu- nie widzę w tym nic złego, ze mną
              > na 1 listopada też był.


              otoz
              z rodzina byl na grobach bliskich
              a z przedszkolem po co?
              polazic miedzy grobami?

              > Słuchaj czy Ty zimą z domu nie wychodzisz i okien nie otwierasz?
              • czar_bajry Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:37
                moofka napisała:

                otoz
                > z rodzina byl na grobach bliskich
                > a z przedszkolem po co?
                > polazic miedzy grobami?


                Nie połazić między grobami tylko zapalić świeczki, skąd wiesz czy na cmentarzu
                na którym było dziecko autorki nie jest pochowany ktoś znany komu dzieci
                zapaliły znicz a pani opowiedziała o tej osobie.
                W ten sposób dzieci też się uczą- takie trudne do zrozumienia?
                • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:39
                  >
                  > Nie połazić między grobami tylko zapalić świeczki, skąd wiesz czy na cmentarzu
                  > na którym było dziecko autorki nie jest pochowany ktoś znany komu dzieci
                  > zapaliły znicz a pani opowiedziała o tej osobie.
                  > W ten sposób dzieci też się uczą- takie trudne do zrozumienia?

                  spytajmy autorke watku
                  czy chodzilo na czyim slawnym grobie byly dzieci
              • ola_motocyklistka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:46
                Nie pamiętam czy jako 6latka byłam na cmentarzu. Swojej 3 latki na cmentarz nie
                zaprowadziłam 1 listopada-zaprowadziłam za to wcześniej w celu uniknięcia tłumów
                i szaleństwa i odciągania córki od straganów z odpustowymi badziewiami.

                Nie widzę przeszkód w prowadzaniu przedszkolaka 6 letniego na cmentarz. To duże
                dziecko.

                Nie czuję potrzeby uprzedzania mnie że dzieci idą na spacer. Zakładam, że robią
                to często. Po to co wieczór oglądam skrupulatnie prognozę pogody, aby
                przygotować dla mojej odpowiednie ubranie. Najczęściej na cebulkę. Zawsze mojej
                pokazuję że jak będą wychodzić, to tu ma bluzę, tu spodnie,itp. Widzę że miała
                wszystko ubrane, bo jak przychodzę to ciuchy są inaczej ułożone no i często
                brudnesmileJak nie wychodziły ubrania są nietknięte w jej szafce.

                Kiedyś panie zwróciły mi uwagę że za chłodno ubieram córkę ( dzieci w czapach
                grubych i w szalikach, moja bez czapki i bez szalika-było około +10, nie
                widziałam potrzeby). Odpowiedziałam im, że ubiór jaki daję dziecku-cienki czy
                też gruby -to moja odpowiedzialność, że wiem, że wychodzą na dwór. Dziecko jest
                ubierane świadomie przeze mnie.

                Kolejna sprawa-chodzenie po błocie. Można dziecko nauczyć omijać kałuże i błoto.
                Moja córka wie, że w normalnych butach omijamy błoto i kałuże. Ale po to ma
                kalosze, i gorsze ciuchy, ja też mam kalosze i robimy sobie błotne wyprawy. Moja
                się wyhasa, wyskacze po błotach, i mam spokój jeżeli ma ubrane normalne ubrania.
                Dzieci lubią chodzić po błocie i ja osobiście tej przyjemności jej nie odbieram.

                Co do obsranych butów-nie wierzę że dzieci były prowadzane przez gó...aną
                ścieżkę. Tak jak pisałam, kupy psie zdarzają się wszędzie-taka mentalność
                właścicieli psów.
          • laminja Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:52
            Podanie antybiotyku świadczy o zakażeniu bakteryjnym - cmentarz nie ma z tym nic
            wspólnego smile
            • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:19
              laminja napisała:

              > Podanie antybiotyku świadczy o zakażeniu bakteryjnym - cmentarz
              nie ma z tym ni
              > c
              > wspólnego smile


              napewno nie ma nic wspolnego, jasne.
              Poza tym podalam tylko przyklad, o antybiotyku. Moje dziekco nie
              kwalifikuje sie ale moze jak rozwinie sie choroba to wtedy. I to to
              napewno bedzie mialo wspolnego z cmentarzem. Bo wiesz co na cmentarz
              chodzi sie rzadko, bo tak wywiewy. Jakby byl spacer po lazienkach
              warszawskich to by tego nie bylo. Latwo zlapac grype w takim
              przypadku. Ja bylam tez na cmentarzu i po takiej wycieczce rece mi
              nie odmarzly jak dziecku ale gardlo mnie boli 3 dzien.
    • deodyma Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:39
      a wychodzisz z dzieckiem na dwor przy temperaturze, ponizej -3
      stopni celsjusza???
      bo mam wrazenie, ze nie i moze dlatego dziecko Ci choruje, bo przy
      minusowych temperaturach trzymasz je w domu.
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:31
        deodyma napisała:

        > a wychodzisz z dzieckiem na dwor przy temperaturze, ponizej -3
        > stopni celsjusza???
        > bo mam wrazenie, ze nie i moze dlatego dziecko Ci choruje, bo przy
        > minusowych temperaturach trzymasz je w domu.

        tak wychodze, ale z glowa, w zeszlym roku czy nawet w tym jak bylo -
        14 to siedzial pol dnia na podworku. tutaj nie chodzi do konca o te -
        3. Tylko o to ze przynajmniej 3,4 godziny lazili po dworzu a dziecko
        zamarzalo, bo mi mowil, skarzyl sie.
    • oqoq Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 10:47
      Wiadomo, że jest teraz okres większych zachorowań i trzeba uważać.
      Nie wiem czy spacer przy -3 na cmentarz, gdzie zwykle wieje, to
      najlepszy pomysł. Sama zauważam w przedszkolu syna wiele rzeczy,
      które mi się nie podobają. Co z tego, że pilnuja, żeby dzieci się
      ciepło ubrały skoro później w tych kurtkach spędzają np pół godziny
      albo i dłużej na poczcie w ramach poznawania zawodów.
      Często to co jest robione nie do końca jest przemyślane. To samo
      dotyczy takich rzeczy jak jedzenie w przedszkolu. Mój syn dostał
      silnego ataku i zapalenia krtani - być może przyczyniła się do tego
      pseudnutela, która jadły dzieci w przedszkolu, a może spacer diabli
      wiedzą gdzie, bo dwa tygodnie trwa uprzątnięcie ścietych drzew z
      placu zabaw w przedszkolu. Nie wiem. Za to mamy kolejne 2 tygodnie
      siedzenia w domu.
    • an_ni Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:02
      spacer przedszkolakow na cmentarz ?? ciekawy program ma to
      przedszkole
      co do spaceru - u corki w grupie maluchow ponad polowy dzieci nie
      ma - choruja , panie maja luz i wziely dzieci na spacer, wiadomo
      jaka pogoda - W-wa - niby warunki ok, ale wiatr zabojczo zimny, tyle
      ze jak bylo ladnie i cieplo i wiecej dzieci w grupie to kisily sie w
      sali uncertain jest jakis sens w tym? nie , tylko wygoda pan.
      mimo ze tak niewiele dzieci bylo do obslugi to pani nie zalozyla
      mojej malej rekawiczek - nie dopatrzyla ze ma je w kieszeniach /...
      qrwa mac ze tak powiem
      tak czy siak corka wrocila z przedszkola z kaszlem i katarem, ale
      przeciez nie upieram sie ze to od tego spaceru bez rekawiczek w
      przyjemnym wiaterku uncertain
      • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:07

        > corka wrocila z przedszkola z kaszlem i katarem, ale
        > przeciez nie upieram sie ze to od tego spaceru bez rekawiczek w
        > przyjemnym wiaterku uncertain


        no i masz rację, że sie nie upierasz, bo może przyczyną jest wirus:

        > u corki w grupie maluchow ponad polowy dzieci nie
        > ma - choruja ,
        • an_ni Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:29
          zapewne wirus, wirusy sa wszedzie, mogla juz miec poczatki infekcji
          ale jeszcze bez oczywistych objawow, ale jak sie dziecko wyziebi, to
          latwiej o zlapanie wirusa czy rozwoj infekcji - no i to nastapilo -
          a ja nie mowie o wyjatkowo zahartowanym czy starszym dziecku tylko o
          debiutancie przedszkolnym
          sama mogla sie dopomniec o rekawiczki - rozmawialam z nia ze musi
          sama pamietac
      • czar_bajry Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:16
        mimo ze tak niewiele dzieci bylo do obslugi to pani nie zalozyla
        > mojej malej rekawiczek - nie dopatrzyla ze ma je w kieszeniach /...
        > qrwa mac ze tak powiem

        Zmień przedszkole na takie gdzie będzie lepsza obsługa Twojego dziecka.
        Ja tak nieodpowiedzialnym osobom co dzieci przeziębiają specjalnie, w życiu bym
        mojego dziecka nie powierzyła.
      • arwena_11 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:25
        Ja bym sie wkurzyła. Bo cmentarz to nie miejsce do spacerów dla
        dzieci. Jak chcą mogą iść z rodzicami. Poza tym na wycieczki poza
        teren przedszkola to trzeba chyba wyrazić zgodę?.
        Ja jako dziecko panicznie bałam sie cmentarzy. Miałam za dużą
        wyobraźnię i potem noc z głowy, bo śniły mi sie same sceny z
        horrorów. Rodzice nie zmuszali mnie do chodzenia na cmentarz, bo
        wiedzieli co się potem będzie działo. Do tej pory chodzę żadko, a
        już na pewno nie wieczorem. Moja córka nie ma problemów i lubi
        chodzić na cmentarze, ale syn jest bardziej wrażliwy i po takiej
        wycieczce boi się spać.

        Mnie wystarczyły 3h na Wólce, żebym teraz była na antybiotyku na
        nerki. I byłam ubrana bardzo ciepło ( bo ja zmarźluch jestem ), a
        podjechałam samochodem. Niestety tam taki wygwizdów, że przewiewa
        wszystko, a jeszcze jak sie człowiek spieszy i zachrzania od jednej
        bramu do drugiej, bo jeszcze ma do objechania trzy cmentarze, to sie
        i spocić można.
        • iwles Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:38

          > na wycieczki poza
          > teren przedszkola to trzeba chyba wyrazić zgodę?.


          nie, nie trzeba.
        • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:46
          No to masz fobie cmentarzy, zdarza sie. Ja mam lek wysokosci, ale nie zabronie
          dziecku przejsc po moscie z tej okazji.
          • arwena_11 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:54
            Ale zmusisz dziecko jak nie będzie chciało? Bo wszyscy idą?
            Moja córka lubi, syn się boi. Ja potrafie oswoić mu ten lęk, bo sama
            to przechodziłam, a pani w szkole czy przedszkolu nie będzie
            potrafiła. Dlatego uważam że takie wycieczki to wtedy gdy dzieci
            chcą a nie gdy Pani ma kaprys.
            • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:59
              > Ale zmusisz dziecko jak nie będzie chciało? Bo wszyscy idą?
              > Moja córka lubi, syn się boi. Ja potrafie oswoić mu ten lęk, bo sama
              > to przechodziłam, a pani w szkole czy przedszkolu nie będzie
              > potrafiła. Dlatego uważam że takie wycieczki to wtedy gdy dzieci
              > chcą a nie gdy Pani ma kaprys.

              Rozumiem w zupelnosci, ja przez moj lek wysokosci nie moglam w
              przedszkolu/szkole np. lazic po mostkach, sciezkach w gorach, aha i jeszcze
              mialam fobie fikolkow (a moja siostra plywania). Ale o tym mozna uprzedzic
              nauczycieli/przedszkolanki i wtedy dziecko bojace sie cmentarzy nie jest tam
              zabierane, dziecko bojace sie zwierzat nie idzie do zoo itp. Nie mozna skasowac
              cmentarza, zoo, muzeum nauki (szkielety!), wf-u (fikolki!) z gory dla wszystkich
              dzieci dlatego, ze jedno ma z czyms problemy.
              • arwena_11 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:07
                A kto zapewni opiekę dla 1 dziecka?
                Bo niestety u nas w państwowych przedszkolach powiedzą ci, ze nie ma
                opieki więc nie przyprowadzaj dziecka.
                Poza tym wiele dzieci wstydzi sie przyznać do różnych lęków.
                No i żeby pani powiedzieć, to jednak trzeba być poinformowanym o
                planowanej wycieczce. A tu nie było takiej informacji.

                ja w przedszkolu u moich dzieci byłam informowana o KAŻDEJ
                wycieczce. Nawet o takiej do osiedlowej poczty.
                • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:59
                  Ale naprawde uwazasz, ze nalezy skasowac wszystkie wycieczki, gdzie ktores z
                  dzieci moze sie czegos bac?

                  Poza tym przy istotnej fobii/niecheci mozna poinformowac na poczatku roku, tak
                  jak na przyklad sie informuje o alergiach? U mnie panie zapisuja sobie takie
                  rzeczy przy kazdym dziecku. Bylo dziecko, ktore panicznie balo sie psow, bo
                  zostalo kiedys pogryzione, i brano to pod uwage przy kazdym wyjsciu.
                  • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:04
                    U mnie panie zapisuja sobie takie
                    > rzeczy przy kazdym dziecku. Bylo dziecko, ktore panicznie balo sie psow, bo
                    > zostalo kiedys pogryzione, i brano to pod uwage przy kazdym wyjsciu.

                    jak wygladalo to branie?
                    • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:27
                      Na przyklad proszono, zeby nie brac go do zoo - on co prawda bal sie tylko
                      wiekszych psow i luzem (nie na smyczy), ale w zoo sa wilki itp na wybiegach i
                      nie wiadomo, jak by zareagowal. W przedszkolu bylo kilka grup, wiec pewnie
                      zostal z inna (nie wiem dokladnie, relacja byla po lebkach, w kazdym razie nie
                      zostal w domu tego dnia). Poza tym na spacerach i sam sie trzymal blisko pan, i
                      one zwracaly uwage na niego widzac psy luzem. Inne dzieci tez mu chetnie
                      "wypatrywaly wroga", w sumie taka zabawa sie z tego zrobila. Dzieci odwiedzaly
                      dosc czesto park z miejscem zabaw w rogu, ludzie puszczali tam czasem psy luzem,
                      wiec chlopczyk bawil sie raczej "od plota" niz od srodka parku. Takie tam.

                      Do konca przedszkola mu nie przeszlo, ale poprawilo sie (przechodzil jakas
                      osobna terapie) - caly czas obserwowal psy, ale nie reagowal z gory.
                      • moofka Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:30
                        w sensie ze innym dzieciom psy biegajace luzem nie zagrazaly
                        a dziecku zagrazal wilk w zoo? surprised
                        juz chyba pisalam cos o przedszkolankach idiotkach ...
                        • cherry.coke Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:37
                          To rodzice mowili o wilkach z tego co wiem i zdaje sie, ze bylo to mocno na
                          zapas, przedszkole sie uprzejmie dostosowalo smile Przed szarzujacym psem pewnie
                          bronilyby kazdego dziecka, ale tylko on mial mocne leki na tym tle.
        • czar_bajry Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 12:10
          arwena_11 napisała:

          > Ja bym sie wkurzyła. Bo cmentarz to nie miejsce do spacerów dla
          > dzieci. Jak chcą mogą iść z rodzicami. Poza tym na wycieczki poza
          > teren przedszkola to trzeba chyba wyrazić zgodę?.

          Nie wiem co żeście się uparły z tym cmentarzem, duchy tam szaleją czy cotongue_out Cmentarz na spacer tak samo dobry jak i inne miejsce.
          A zgodę na wycieczki podpisuje się na pierwszym zebraniu w danym roku. Jak nie podpisałaś to Twoje dziecko zostaje w budynku a reszta idzie, na pewno będzie prze szczęśliwe mogąc kilka godzin w sali posiedziećsmirk
    • mariolka55 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:10
      taaaaa
      i przez takie mamy własnie,dzieci nie chodzą na spaceryindifferent
      bo potem panie sie boja,ze po spacerze bedzie afera z którąś przewrazliwionąuncertain

      czepiasz się,temp. -3 nie jest wskazaniem do duszenia się w sali (jeszcze
      wczoraj słonko swieciło ładnie)
      lepiej zamiast "odzywac się" zacznij dziecko hartować,a spacery przy każdej
      pogodzie to jeden ze sposobów na podniesienie odporności.
      • mariolka55 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:22
        a jezeli chodzi o sam cmentarz
        to czemu nie? o co afera?
        był 1-2 listopad Święto,więc wycieczka 3 listopada na cmentarz jak najbardziej
        sama będąc dzieckiem chodziłam na cmentarze z grupą przedszkolną/szkolną

        p.s 1 i 2 listopada póznym wieczorem byłam z dziecmi na cmentarzu
        właśnie,zamiast na placu zabaw
        dzieci bardzo zainteresowane.
    • nangaparbat3 miazmaty cmentarne 04.11.09, 11:40
      Ani chybi, miazmaty z tych grobów, jak nic.
      Gdyby poszły tego dnia do parku z pewnością wszystkie byłyby dzisiaj zdrowe.
      • arwena_11 Re: miazmaty cmentarne 04.11.09, 11:46
        Może jednak park bliżej? Przecież dzieci zmarzły, nie mogły się
        schowac do ciepłego pomieszczenia. Wycieczka nie trwała 2h, ale co
        najmniej 4-5h. Dwie h na placu zabaw jak najbardziej, ale marsze
        jeszienne to pani niech sama sobie urządza, a nie ciąga dzieci.
        Ciekawe, dlaczego rodzice nie zostali poinformowani o tym, ze dzieci
        idą na taką wycieczkę dzień wcześniej? Panie bały się że się nie
        zgodzą?

        Ja jak oddaję dziecko pod opiekę szkole czy przedszkolu, oczekuję,
        że bedę informowana gdzie będzie przebywać. Są różne sytuacje,
        czasami trzeba dziecko odebrać wcześniej i co? Szukać po całym
        mieście?
        A gdyby wpadł w nie jakiś samochód? to co wtedy? Poza tym chyba za
        mało było pań, bo za moich czasów do 10 dzieci był 1 opiekun.
        • figrut Re: miazmaty cmentarne 04.11.09, 12:01
          Wycieczka nie trwała 2h, ale co
          > najmniej 4-5h.
          Spójrz na to realnie. To zerówka, a w zerówce obowiązkowych jest 5 godzin. W
          tych pięciu godzinach dzieciaki muszą się ubrać, wyjść, wrócić, rozebrać i
          przerobić temat w sali na dany dzień, albo najpierw przerobić temat, a potem
          wyjść na spacer. Nie wyjdą wcześniej niż po śniadaniu tych, którzy są w
          przedszkolu na więcej niż 5 godzin (śniadanie, mycie zębów po śniadaniu), ani
          później niż na pół godziny przed obiadem (12-12:30 obiad) aby się przebrać i
          umyć ręce. Gdzieś jeszcze muszą być upchnięte zajęcia programowe na sali.
          • ja1ja1 Re: miazmaty cmentarne 04.11.09, 12:09
            figrut napisała:

            > Wycieczka nie trwała 2h, ale co
            > > najmniej 4-5h.
            > Spójrz na to realnie. To zerówka, a w zerówce obowiązkowych jest 5
            godzin. W
            > tych pięciu godzinach dzieciaki muszą się ubrać, wyjść, wrócić,
            rozebrać i
            > przerobić temat w sali na dany dzień, albo najpierw przerobić
            temat, a potem
            > wyjść na spacer. Nie wyjdą wcześniej niż po śniadaniu tych, którzy
            są w
            > przedszkolu na więcej niż 5 godzin (śniadanie, mycie zębów po
            śniadaniu), ani
            > później niż na pół godziny przed obiadem (12-12:30 obiad) aby się
            przebrać i
            > umyć ręce. Gdzieś jeszcze muszą być upchnięte zajęcia programowe
            na sali.


            jak maja wyjscie gdzies na wycieczke to nigdy nie maja zajec tylko
            same posilki.
            • arwena_11 Re: miazmaty cmentarne 04.11.09, 12:56
              i obiad często jest przełożony na późniejszą godzinę.
            • czar_bajry Re: miazmaty cmentarne 05.11.09, 01:14
              jak maja wyjscie gdzies na wycieczke to nigdy nie maja zajec tylko
              > same posilki.

              A nie przyszło Ci do głowy że wyjście na cmentarz jest w ramach zajęć programowych?
              Mój syn 5 lat też był z przedszkolem na cmentarzu i nikt z rodziców w grupie nie
              robił z tego problemu.
        • lila1974 ręce opadają 04.11.09, 12:02
          na takie gadanie
        • nangaparbat3 Re: miazmaty cmentarne 04.11.09, 14:57
          arwena_11 napisała:

          > Może jednak park bliżej? Przecież dzieci zmarzły, nie mogły się
          > schowac do ciepłego pomieszczenia. Wycieczka nie trwała 2h, ale co
          > najmniej 4-5h.

          jeśli tak było, to rzeczywiscie przesada (przeczytalam tylko pierwszy post watku).



          > Ciekawe, dlaczego rodzice nie zostali poinformowani o tym, ze dzieci
          > idą na taką wycieczkę dzień wcześniej? Panie bały się że się nie
          > zgodzą?

          Pewnie nie dopatrzyły.



          > Ja jak oddaję dziecko pod opiekę szkole czy przedszkolu, oczekuję,
          > że bedę informowana gdzie będzie przebywać. Są różne sytuacje,
          > czasami trzeba dziecko odebrać wcześniej i co? Szukać po całym
          > mieście?

          Slusznie


          > A gdyby wpadł w nie jakiś samochód? to co wtedy?

          daj spokoj, gdybysmy zawsze tak myśleli, przestalibysmy nie tylko dzieci
          wypuszczac z domu, ale i sama bym nie wyszla.
          Jednak takie wyjscie wielogodzinne daleko to już "wycieczka" i chyba rodzice
          powinni podpisac zgode.


          Poza tym chyba za
          > mało było pań, bo za moich czasów do 10 dzieci był 1 opiekun.

          To sie chyba nie zmienilo.
    • alexa0000 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 11:46
      Ludzie, ale przecież wiele scenariuszy zajęc w przedszkolu
      przewiduje wyjście na cmentarz w Zaduszki! Kwestia dyskusyjną jest
      odległość czy temperatura, ale skąd to zdziwienie co do miejsca
      wycieczki? Na przyszłosc trzeba zainteresowac sie , czy dzieci beda
      tam szły i ewentulanie zabronic swojemu, i tyle.Przeciez jesli mamy
      Swieta, stroimy choinke,w pierwszy dzien wiosny topimy w bajorku czy
      rzeczce Marzanne, a w Zaduszki obchodzimy tam,gdzie leża zmarli.
      • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:12
        czepiam sie bo zauwazylam ze po kazdej wycieczce cos sie dziecku
        dzieje. Naprawde.
        Wyjezdzali na wycieczke w czerwcu to caly dzien na sloncu trzymali
        dzieci ze syn dostal goraczki jakby mial udar, plakal caly dzien.
        Jak byli w sali zabaw, to podrapany do krwii przyjechal,
        posniniaczony. a ostatnia wycieczka to byla taka ze dzieci
        przyjechaly obsypane jakimis pryszczami, a pani w wytlumaczeniu
        powiedziala ze to ospa. Dziwne bo zeszlo to wszystko na drugi dzien.
        • lila1974 Zabierz 04.11.09, 12:28
          jednak swoje dziecko z tego przedszkola - po co masz się tak stresowac?
          • cherry.coke Re: Zabierz 04.11.09, 12:48
            > jednak swoje dziecko z tego przedszkola - po co masz się tak stresowac?

            Podejrzewam, ze to sie bedzie dzialo wszedzie. Tzn stres autorki.
          • ja1ja1 Re: Zabierz 04.11.09, 13:07
            lila1974 napisała:

            > jednak swoje dziecko z tego przedszkola - po co masz się tak
            stresowac?
            >
            no niestety myslalam o tym ale ciezko jest gdzies ulokowac w tym
            momencie dziecko, nawet w zeszlym roku bylo kiepsko. Musimy sie
            przemeczyc, szkoda.
            • iwles Re: Zabierz 04.11.09, 13:13

              > no niestety myslalam o tym ale ciezko jest gdzies ulokowac w tym
              > momencie dziecko, nawet w zeszlym roku bylo kiepsko.



              czepiasz się i tyle smile
              Jest obowiązek przyjmowania w pierwszej kolejności dzieci 6-letnich.
              Jakbyś złożyła dokumenty do innego przedszkola tamto musiałoby
              przyjąć twoje dziecko.
              • ja1ja1 Re: Zabierz 05.11.09, 05:42
                a tak w ogole nie potrzebuje tutaj historii, co mam robić itd.
                Zadałam pytanie czy sie czpeiam czy nie, Odpiszcie tak lub nie i
                tyle. Po co tyle zamieszania. Nie potrzeba uzasadnienia.
            • moofka Re: Zabierz 04.11.09, 13:14
              ja1ja1 napisała:

              > lila1974 napisała:
              >
              > > jednak swoje dziecko z tego przedszkola - po co masz się tak
              > stresowac?
              > >
              > no niestety myslalam o tym ale ciezko jest gdzies ulokowac w tym
              > momencie dziecko, nawet w zeszlym roku bylo kiepsko. Musimy sie
              > przemeczyc, szkoda.

              no tez nie rozumiem tej uszczypliwosci
              naprawde jako rodzic nie moge miec uwag co do poczynan przedszkola i
              przyklaskiwac wszystkiemu
              bo jak nie to zabieraj dziecko do domu?
              jak juz napisalam wczesniej - mam sporo zastrzezen, a jednak dziecka nie zabieram
              staram sie wyjasniac wszelkie watpliwosci i zdarza mi sie skonfrontowac to i owo
              z paniami
              uwazam ze mamtakie prawo
              • cherry.coke Re: Zabierz 04.11.09, 13:21
                > naprawde jako rodzic nie moge miec uwag co do poczynan przedszkola i
                > przyklaskiwac wszystkiemu
                > bo jak nie to zabieraj dziecko do domu?
                > jak juz napisalam wczesniej - mam sporo zastrzezen, a jednak dziecka nie zabier
                > am
                > staram sie wyjasniac wszelkie watpliwosci i zdarza mi sie skonfrontowac to i ow
                > o
                > z paniami
                > uwazam ze mamtakie prawo

                Zgadzam sie, ale autorka tego nie zrobila, tylko przyszla plakac tutaj.

                Czy to takie trudne nauczyc synka, zeby powiedzial pani, ze zimno mu w rece i
                zmarzl? Moglyby skrocic spacer, poprawic mu stroj, znalezc dodatkowe ciuszki. A
                jesli by to zignorowaly, to wtedy autorka powinna z nimi porozmawiac (ostro) na
                ten temat.

                A tu synek cierpi przez 4 (hm) godziny, a mama rozdziera szaty na forum. Tylko
                co to da?
                • moofka Re: Zabierz 04.11.09, 13:35
                  > Zgadzam sie, ale autorka tego nie zrobila, tylko przyszla plakac tutaj.

                  bo chciala sie pozalic i dfowiedziec czy w innych przedszkolach tez tak robia
                  uslyszala ze jest przewrazliwiona, ma fobie, jedna kurtke, jest czepialska i ma
                  dziecko nierozumne, co nie potrafi sobie kurtki dopiac
                  • cherry.coke Re: Zabierz 04.11.09, 13:37
                    > bo chciala sie pozalic i dfowiedziec czy w innych przedszkolach tez tak robia
                    > uslyszala ze jest przewrazliwiona, ma fobie, jedna kurtke, jest czepialska i ma
                    > dziecko nierozumne, co nie potrafi sobie kurtki dopiac

                    Ale jesli to jest kolejna z przedstawionego dlugiego rzedu katastrof? Moze
                    jednak lepiej pogadac z przedszkolem niz z nami? smile
                    • myga Re: Zabierz 04.11.09, 18:02
                      cherry.coke napisała:
                      > Ale jesli to jest kolejna z przedstawionego dlugiego rzedu katastrof? Moze
                      > jednak lepiej pogadac z przedszkolem niz z nami? smile
                      __________
                      A ona z toba wcale nie chciala gadac. To ty przylazlas na jej watek. Co do mnie,
                      to ja z przyjemnoscia z autorka watku pogadam, a tobie nic do tego. Forum jest
                      publiczne, a ty poki co nie jestes ani administratorka ani moderatorka, wiec nie
                      zamykaj nikomu ust, najwyzej sobie. Bo forum doprawdy nie zubozeje bez twoich
                      zlosliwych postow.
                      • cherry.coke Re: Zabierz 04.11.09, 18:06
                        Jak sie nie chce odpowiedzi, to mozna nie zakladac watkow z pytaniami "czy sie
                        czepiam". Odpowiedzi po swojej mysli mozna uzyskac na wlasnym forum prywatnym z
                        autocenzurka.

                        Nawijanie na forum o licznych przewinieniach przedszkola bez kiwniecia palcem w
                        celu ich weryfikacji i/lub korekty owszem jest czepianiem sie. Nie musi z nimi
                        gadac "zamiast", masz racje, ale moglaby pogadac "oprocz".
                  • bri Re: Zabierz 04.11.09, 13:52
                    moofka napisała:

                    > > Zgadzam sie, ale autorka tego nie zrobila, tylko przyszla plakac
                    tutaj.
                    > bo chciala sie pozalic i dfowiedziec czy w innych przedszkolach
                    tez tak robia> uslyszala ze jest przewrazliwiona, ma fobie, jedna
                    kurtke, jest czepialska i ma> dziecko nierozumne, co nie potrafi
                    sobie kurtki dopiac

                    Autorka wyraźnie pytała o opinię, czy się czepia.
                  • lila1974 moofko 04.11.09, 14:00
                    Że dziewczyna napisała na forum - nie dziwię się wcale.
                    Ze odpowiadamy na zadane pytanie - też nie.
                    Przypomnę pytanie brzmiało:
                    "Czepiam sie?"

                    No, czepia się ... smile
                    • moofka Re: moofko 04.11.09, 14:04
                      a wedlug mnie ma racje
                      i sie nie czepia smile
                      i tez bym byla wsciekla
                      zreszta nie tylko ja, stad dyskusja na 200 postow smile
                      • lila1974 Re: moofko 04.11.09, 14:06
                        Najwidoczniej owe przedszkolanki są przedstawicielkami "mojej" frakcji smile
                        • moofka Re: moofko 04.11.09, 14:10
                          w sensie cmentarnej? wink
              • lila1974 moofko 04.11.09, 13:39
                Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi autorki wniosek mam jeden - jaka placówka
                by to nie była to i tak coś się znajdzie.
          • czar_bajry Re: Zabierz 05.11.09, 01:16
            jednak swoje dziecko z tego przedszkola - po co masz się tak stresowac?
            >

            Nic dodać nic ująćsmile
        • alexa0000 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:34
          Wiec albo w takim razie opiekunki nie dbaja o bezpieczentwo dzieci,
          albo twój syn jest niefartowny. Ja jestem raczej wyrodna, i
          zadrapania, siniaki czy infekcje wliczam w ryzyko posiadania
          dziecka. Rozumiem,że mozesz czuc sie wkurzona, ale moze odpusc
          wsciekanie sie na mniej ważne rzeczy? Gdyby dziecko było bite przez
          kogos, ok, furia, ale zadrapania?Zdarza sie, zdarte kolana tez.Te
          babki w przedszkolach naprawde maja szajbe z dbaniem o
          bezpieczenstwo, one za dzieci odpowiadaja . Nie chciałabys tam
          pracowac ze swiadomoscia mozliwosci pójscia do paki za swoje
          niedopatrzenie. A przeciez tyle dzieci laduje na chirurgii
          dzieciecej z oparzeniami, połamanymi konczynami, po upadku z okna,
          gdzie jeden opiekun przypadał na jedno dziecko. A co do cmentarza:
          jestem za spacerami,nawet w brzydka pogode, ale nie moge miec innego
          zdania w tej kwestii, jako,że mój syn nie wytrzyma w domu wiecej niz
          2 godziny.Ale:gdyby w pracy zafundowali mi wycieczke 4 godzinna w
          ziab, może nie syberyjski,ale ziab, nie byłabym szczesliwa bo
          nienawidze włóczenia sie. W ogóle nienawidze spacerówsmile
          • lila1974 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:39
            alexa0000 napisała:
            W ogóle nienawidze spacerówsmile


            To już insza inszość smile
            • alexa0000 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:52
              Inszość kładaca sie wielkim cieniem na moje postrzeganie siebie w
              roli Matki Idealnej. Trudna do zwalczenia, dlatego z chwila pojscia
              syna do przedszkola bedę robic nieustannie awantury z powodu
              niewychodzenia na dwór!smile
              • lila1974 czekaj, bo nie chwytam 04.11.09, 12:55
                Znaczy się beziesz czepiać, że nie wychodzi?
                Czy że jednak wychodzi?

                Chyba ci się chochlik wkradł smile
                • alexa0000 Re: czekaj, bo nie chwytam 04.11.09, 13:08
                  Jako,ze jestem matka prawie idealna, do ideału brakuje mi jeszcze
                  tylko checi do odbywania długich spacerów. I zrobie wszystko,zeby
                  ktos inny za mnie to robił .Czyli bede robic afery za niezrobienie
                  tego za mnie w trakcie zajec przedszkolnych. Howgh.
                  • lila1974 Re: czekaj, bo nie chwytam 04.11.09, 13:40
                    Dziękuję za oświecenie smile
          • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:10
            alexa0000 napisała:

            > Wiec albo w takim razie opiekunki nie dbaja o bezpieczentwo
            dzieci,
            > albo twój syn jest niefartowny. Ja jestem raczej wyrodna, i
            > zadrapania, siniaki czy infekcje wliczam w ryzyko posiadania
            > dziecka. Rozumiem,że mozesz czuc sie wkurzona, ale moze odpusc
            > wsciekanie sie na mniej ważne rzeczy? Gdyby dziecko było bite
            przez
            > kogos, ok, furia, ale zadrapania?Zdarza sie, zdarte kolana tez.Te
            > babki w przedszkolach naprawde maja szajbe z dbaniem o
            > bezpieczenstwo, one za dzieci odpowiadaja . Nie chciałabys tam
            > pracowac ze swiadomoscia mozliwosci pójscia do paki za swoje
            > niedopatrzenie. A przeciez tyle dzieci laduje na chirurgii
            > dzieciecej z oparzeniami, połamanymi konczynami, po upadku z okna,
            > gdzie jeden opiekun przypadał na jedno dziecko. A co do cmentarza:
            > jestem za spacerami,nawet w brzydka pogode, ale nie moge miec
            innego
            > zdania w tej kwestii, jako,że mój syn nie wytrzyma w domu wiecej
            niz
            > 2 godziny.Ale:gdyby w pracy zafundowali mi wycieczke 4 godzinna w
            > ziab, może nie syberyjski,ale ziab, nie byłabym szczesliwa bo
            > nienawidze włóczenia sie. W ogóle nienawidze spacerówsmile



            w poprzednim roku, pani skarzyla sie ze moj syn poklepal po glowie
            lopatka inne dziecko, tak dokladnie poklepal,byla afera z tego.
            A jak wrocili z sali zabaw , byl posiniaczony zadrapany, to pnai nie
            mowila nic dlaczego tak wyglada.
            • alexa0000 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 13:20
              Czy Twój syn sprawia wrazenie dziecka ogólnie szczesliwego?Lubi tam
              chodzic, bawi sie z innymi dziecmi, nawet z tymi, z którymi miał
              zatargi?Czy tez chodzi smutny, przygnebiony i daje do
              zrozumienia,ze w przedszkolu zle sie dzieje?Jesli na pytanie
              pierwsze odpowiedz brzmi "tak", cóz, dla mnie znaczyłoby to ,ze
              wszystko OK.Jesli odpowiedz na pytanie drugie brzmi "tak", to chyba
              tu pies jest pogrzebany.
            • lila1974 Coraz bardziej 04.11.09, 13:42
              pragnę dalszych postów ... powieść sensacyjna to będzie smile
        • figrut Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:47
          > Wyjezdzali na wycieczke w czerwcu to caly dzien na sloncu trzymali
          > dzieci ze syn dostal goraczki jakby mial udar, plakal caly dzien.
          > Jak byli w sali zabaw, to podrapany do krwii przyjechal,
          > posniniaczony. a ostatnia wycieczka to byla taka ze dzieci
          > przyjechaly obsypane jakimis pryszczami, a pani w wytlumaczeniu
          > powiedziala ze to ospa.
          W ubiegłym roku dwójkę miałam w przedszkolu, a więc pań do opieki w sumie na
          stałe 4 + dorywczo panie do pomocy (nie nauczycielki), w tym roku jeden w
          przedszkolu i dwie inne panie dla całej grupy, co razem daje przegląd zachowania
          i opieki nad dziećmi sześciu pań na stałe + gdy potrzeba panie specjalnie do
          pomocy. Dzieciaki mam całe, czasami z siniakami jak to w przedszkolu bywa,
          upaprane obiadem (norma przedszkolna i domowa). Nikt mi na złość nie robił
          siniacząc moje dzieci i doprowadzając je do choroby. Albo strasznie Cię nie
          lubią, albo Ty jesteś przewrażliwiona, albo naciągasz jak tylko możesz aby
          wyszło, że Twojemu dziecku panie celowo krzywdę robią.
          Weź Ty to dziecko z tego przedszkola. Masz możliwość nauczania w domowych
          pieleszach. Pewnie trza mieć na to jakiś papierek, ale chyba warto dla pozbycia
          się stresu i niemal wciąż zdrowego dziecka. Gorzej tylko, jak w podstawówce
          nauczyciel okaże się równie złośliwy w co nie wątpię, że w Twoim wypadku akurat
          tak będzie...
          • lila1974 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:52
            Ale do podstawóki tez nie ma potrzeby posyłać ... tak podpowiadam tylko.
        • miska_malcova Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 12:54
          ja1ja1 napisała:

          > czepiam sie bo zauwazylam ze po kazdej wycieczce cos sie dziecku
          > dzieje. Naprawde.
          > Wyjezdzali na wycieczke w czerwcu to caly dzien na sloncu trzymali
          > dzieci ze syn dostal goraczki jakby mial udar, plakal caly dzien.
          > Jak byli w sali zabaw, to podrapany do krwii przyjechal,
          > posniniaczony. a ostatnia wycieczka to byla taka ze dzieci
          > przyjechaly obsypane jakimis pryszczami, a pani w wytlumaczeniu
          > powiedziala ze to ospa. Dziwne bo zeszlo to wszystko na drugi dzien.

          widać panie w przedszkolu coś tajemniczego robią na tych wycieczkach wink Czyli
          nie chodzi o żaden cmentarz, tylko o twoją fobię. Zabierz dziecko z przedszkola,
          oszczędzisz mu nerwów, a przedszkolu odpadnie znerwicowana mamuska
    • alexa0000 Re: Czepiam sie? cmentarz 04.11.09, 14:15
      Dobra. Ja to widzę tak. Zdarzyło sie kilka razy,że dziecku dolegało
      cos po wyjściu, czy imprezie, czy tez wróciło podrapane. Z kazdym
      kolejnym razem wqrw róśł, a teraz jeszce kutka w gó...e. Nastawianie
      do nauczycielek coraz gorsze i teraz nastapiło apogeum.Trzeba jednak
      spojrzec tez z innej strony. Czy panie notorycznie dopuszczaja do
      sytuacji ryzykownych? Czy sa ogólnie olewcze, nieprzygotowane do
      opieki nad dziecmi? Czy tez zdarza sie to sporadycznie? Jezeli
      czesto, moze warto zgłosic to gdzieś?Jeżeli czasami, moze po prostu
      przypomniec grzecznie?Poprosic o wczesniejsze informowanie o
      wycieczkach, tak,aby mozna było ciepło ubrac lub dać czapke w razie
      upału?Informowac o waznych sprawach dotyczacych dziecka typu
      alergie,leki,lęki? Warto tez popracowac nad odpuszczeniem niektórych
      spraw. Moja tesciowa(opiekujaca sie synem na razie) uderzyła mi
      ostatnio w bek, bo Młody nabił sobie guza.No żesz, naprawde był to
      powód do załamania nerwowego.Nie obarczać cała wina nauczycielek,
      samej odpuscic, w przypadkach drastycznych reagowac.Nie zakładac
      złej woli drugiej strony, rozmawiac, współpracowac. To ostatnie
      zdanie sprawdza sie też w małżenstwie i inych interakcjachsmile
    • anmala Re: Czepiam sie? cmentarz 05.11.09, 18:53
      Tak czepiasz się, a na zabawę tzw helołinowa to byś puściła ?
    • mieszkowamama Re: Czepiam sie? cmentarz 06.11.09, 14:14
      Infekcja nie rozwija się w 2-3 godziny. Twoje dziecko złapało coś wcześniej, a
      nie na/z powodu cmentarza.
      • irmaaa Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 15:26
        To samo chciałam napisać, jeśli po południu dziecko miało gorączkę i katar, to
        znaczy,że wysłałaś je rano chore do przedszkola. Przemarznięcie na spacerze
        mogło najwyżej przyspieszyć, nasilić objawy już istniejącej infekcji.
        • ja1ja1 Re: Czepiam sie? cmentarz 08.11.09, 15:36
          irmaaa juz sto razy pisałam, dziecko nie bło przeziebione, ani z
          gorączką. Dopiero po spacerze musiał sie dorobić. Wiedziałam bez
          zadnych informacji ze gdzies byli, bo wyglądzie dziecka. Jak dziecko
          długo jest na spacerze i przemarźnie, to tak wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka