Dodaj do ulubionych

Lalka, która mówi

16.11.09, 17:37
Jakiś czas temu moja córeczka (8 lat) oświadczyła mi, że jej
ukochany gumowy nagusek - mówi.
Podobno da się z nim prowadzić prawdziwe, realne rozmowy.
Lalka jest najprostsza, gumowa, bez żadnych syntezatorów mowy.
Oczywiście zareagowałem odpowiednio i lalka w końcu "zamilkła" ale
co Wy byście w takiej sytuacji zrobili?
A może nic?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 17:42
      Chyba nie rozumiem. Co to znaczy, że "zareagowałaś odpowiednio"?
      • llidkaa Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 17:47
        Ja też nic z tego postu nie rozumiem.

        --<img title=”ban” src=”www.maksioradom.pl/wp-content/uploads/2009/09/ban.JPG”
        alt=”ban” width=”539″ height=”486″ />
      • ola_motocyklistka Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 17:49
        Podpinam się do pytania. Mam nadzieję, że nie wyśmiałaś? nie skrytykowałaś?
        Uważam, że w tym wieku taka dziecięca wyobraźnia to norma. Dzieci mają swoich
        przyjaciół, z którymi rozmawiają.
        Tłamszenie tego naturalnego etapu chyba nie jest dobre.
      • w.i.l Nie chcę sugerować gotowego rozwiązania 16.11.09, 18:00
        problemu.
    • nangaparbat3 Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 17:47
      Dlaczego sadzisz, ze odpowiednia reakcja to ta, po ktorej lalka zamilkla?
      Może miała coś bardzo waznego do powiedzenia córce - i Tobie.
      Zresztą tak naprawdę uciszyłeś córkę, nie lalkę. Bardzo mozliwe, ze lalka wciaz
      mowi - tylko Ty juz sie o tym nie dowiesz.
      • w.i.l Lalka już nie mówi bo często jestem obserwatorem 16.11.09, 17:59
        zabawy dziecka tą lalką.
        Co więcej dziecko zdaje się być już od niej mniej uzależnione.
        Naprawdę mam tłumaczyć, dlaczego dziecko nie powinno za
        bardzo "odlatywać" psychicznie, nawet w kontaktach z ulubioną
        zabawką?
        • bozenka12 Re: Lalka już nie mówi bo często jestem obserwato 16.11.09, 18:07
          albo ta lalka byla jakas nawiedzona, albo masz dziecko o bardzo
          silnej wyobrazni. Wyobraznia jednak nie jest czyms zlym. Wrecz
          przeciwnie. Dzieci o silnej wyobrazni moga byc bardziej tworcze w
          przyszlosci, czesto sa bardziej inteligentne. Nie zabijaj tego w
          niej, bo nie sa to
          psychiczne odjazdy. Ja bym na pewno starala sie dostac d swiata
          mojego dziecka, pytalabym sie co jej lalka mowi. Moga to byc tematy,
          ktore sa wazne dla corki, moze nie miala zaufania poruszyc ich Toba,
          to rozmawiala z lalka.

          pl.youtube.com/watch?v=DQ9Te3A17LQ
          www.badrap.org/rescue/index.cfm
        • angazetka Re: Lalka już nie mówi bo często jestem obserwato 16.11.09, 18:12
          > Naprawdę mam tłumaczyć, dlaczego dziecko nie powinno za
          > bardzo "odlatywać" psychicznie, nawet w kontaktach z ulubioną
          > zabawką?

          Tłumacz. Nie mam pojęcia, dlaczego nie powinno. Normalny etap,
          niemal wszystkie dzieci tak mają. Zabijanie w nich tego za to raczej
          szkodzi niż pomaga - choć Ty myślisz inaczej.
          • w.i.l Lalki Twoich dzieci też "mówiły"? 16.11.09, 18:30
            Czy to potem przeszło bez negatywnych skutków?
            • angazetka Re: Lalki Twoich dzieci też "mówiły"? 16.11.09, 18:38
              Moje własne mówiły. Nie tyle lalki, bo tych nie miałam - ale
              wszystkie miśki i inne takie. Owszem, mówiły. Gadałam z nim, bawiłam
              się w szkołę itd. Nie znam dziewczynki, która by tak nie robiła.
              Jesli za negatywny skutek uznać nieźle rozniętą wyobraźnię - to tak,
              pozostawiło wink
              • w.i.l Ty mówiłaś do misia. Ale czy realnie myślałaś, że 16.11.09, 21:41
                miś mówi do Ciebie?
        • widokzwenus Re: Lalka już nie mówi bo często jestem obserwato 16.11.09, 18:12
          Uff... już myślałam że patroszyłeś tę lalkę aby dziecku pokazać, że ona nie ma
          jak mówić. Podobnie jak patroszysz swoje dziecko z kreatywności, pomagając mu
          wyhodować zajebiste blokady psychiczne. Między innymi w Waszych kontaktach.
          Jesteś zajebisty.
          • w.i.l Uważam wprost przeciwnie. Dziecko 16.11.09, 18:28
            chyba stało się pewniejsze w swoich działaniach, skoro wie, że guma
            to guma, nawet w kształcie laleczki. I że ma swoje konkretne
            właściwości, jest miękka, elastyczna itp. ale mówić nie da rady.
            I nigdy nie zaskoczy dziecka żadną niespodziewaną oracjąsmile
            Krótko mówiąc: że cudów nie ma.
            Takie przekonanie wdrożone od dziecka bardzo przydaje się potem w
            życiu dorosłym.
            • widokzwenus Re: Uważam wprost przeciwnie. Dziecko 16.11.09, 18:38
              Mistrz Zimnego Chowu.
              Trzeba było sobie robota sprawić. Problem w hamowaniu takich zachowań, to skutek
              w postaci braku zdolności do abstrakcyjnego myślenia. Dzieci wyjałowione z
              wyobraźni mają gorsze wyniki w nauce, mają problem z decyzyjnością gdyż nie są w
              stanie w abstrakcyjny sposób postrzegać świata, wyobrazić sobie kilku rezultatów
              tych samych akcji. To, że dziecko ma wyimaginowanych przyjaciół, czy rozmawia z
              lalką nie jest objawem choroby czy zwyrodnienia, to naturalny proces rozwoju,
              który hamowany nienaturalnie może wywołać opłakane skutki. Porozmawiaj o tym z
              pierwszym lepszym psychologiem dziecięcym. Uświadomi ci także, jak zabijanie
              kreatywności może w przyszłości wpłynąć na Twoje relacje z dzieckiem.

              Wybacz złośliwy początek, ale to naprawdę ogromnie przykre, że ludzie
              posiadający dzieci czasem nie są w stanie pomyśleć abstrakcyjnie i spróbować
              sobie wyobrazić konsekwencji swojego działania. Właśnie produkujesz kolejny
              przykład. A posiadając dziecko powinno się mieć tej wyobraźni bardzo dużo.
              • w.i.l E, tam. Mała dobrze myśli abstrakcyjnie, 16.11.09, 21:44
                np. mnoży w pamięci ułamki.
                Bez papieru.
                Pohamuj się zanim wydasz pochopne opinie.
                • papryczka_ag Re: E, tam. Mała dobrze myśli abstrakcyjnie, 16.11.09, 21:48
                  Zapoznaj się z dokładnym znaczeniem słowa abstrakcyjnie. Opinia jest wydana na
                  bazie posiadanych danych. Skoro dzielisz się problemem na forum, przyjmij do
                  wiadomości że nie będziesz tu głaskany i chwalony.
                  • w.i.l Ale też radzę odpowiadającym tu na 16.11.09, 21:54
                    forum hamować swoją wyobraźnię.
                    I nie ucz mnie co znaczy abstrakcja.
                    Jestem z zawodu matematykiem.
                    • papryczka_ag Re: Ale też radzę odpowiadającym tu na 16.11.09, 22:01
                      Koleżanka miała na myśli chyba coś innego niż matematykę.
                      • w.i.l Naprawdę miała coś na mysli? 17.11.09, 14:08
                      • nangaparbat3 Papryczko 17.11.09, 14:24
                        Tez zwrocilam na to uwagę: uzywasz slowa "abstrakcja" zamiast "wyobraźnia",
                        "fantazja", "fantazjowanie".
            • angazetka Re: Uważam wprost przeciwnie. Dziecko 16.11.09, 18:39
              Nie chodzisz z dzieckiem do teatru i do kina, czyli miejsc, gdzie
              wiara w złudzenie i wyobraźnia są konieczne?
            • nangaparbat3 Re: Uważam wprost przeciwnie. Dziecko 16.11.09, 18:58
              Alez dziecko osmioletnie ma już zazwyczaj wyksztalcone poczucie tego, ze
              niektore rzeczy dzieja się "na niby". Dziecko świetnie rozroznia świat realny i
              zmyślony. I bawi sie przejściami z jednego w drugi.
              Wyglada na to, ze obawiasz się świata fantazji Twojej corki - czy raczej tego,
              ze ona zatraci rozeznanie, o ktory świat chodzi. Czy oprocz mowiacej lalki
              zdarzylo sie coś, co uzasadnialoby Twoj niepokoj?
              • w.i.l Na szczeście nie. Wydaje mi się, że zareagowałem 16.11.09, 21:47
                w porę i dziecko zorientowało się, że są rzeczy realne i inne,
                zupełnie niemożliwe.
                Na dzieci trzeba uważać.
                • nangaparbat3 Re: Na szczeście nie. Wydaje mi się, że zareagowa 17.11.09, 13:13
                  w.i.l napisał:

                  > w porę i dziecko zorientowało się, że są rzeczy realne i inne,
                  > zupełnie niemożliwe.
                  > Na dzieci trzeba uważać.

                  Trzeba.
                  Ale jeszcze bardziej trzeba uwazac na doroslych.
                  Mam wrażenie, ze teraz to juz prowokujesz.
        • nangaparbat3 Re: Lalka już nie mówi bo często jestem obserwato 16.11.09, 19:05
          Dziecko nie "odlatuje psychicznie" - dziecko sie bawi. Moja wlasna corka, nieco
          mlodsza, bawila sie z nami w sierotke, ktorą spotykaliśmy na spacerze i
          musieliśmy adoptowac. Zreszta nie tyle musielimy, co bardzo chcielismy. Ona sama
          wymyslila zabawę, narzucila nam role, nie wiem, jak tego dokonala - ale
          odgrywalismy dokladnie taka scenę, jakiej sobie zyczyla. W kolko, przez parę
          tygodni.
          Dzieci wymyślaja takie zabawy, jakich potrzebuja w danym momencie rozwoju.
          Wspaniale, kiedy dorosli są gotowi w nich uczestniczyc - moj kolega opowiadal
          kiedyś, jak bawi sie z corką w cale przedstawienia, kiedy lalki odgrywaja rozne
          role. Zamiast wyjaśniac corce, ze lalki nie mówią (z pewnoscią ona wie o tym aż
          nadto dobrze), baw się z nią i Ty.
          • w.i.l Problem w tym, że mała uważała na serio, że 16.11.09, 21:52
            lalka mówi.
            Tak się bawić nie mam zamiaru bo to prowadzi do schizofrenii.
            Ale moja kilkukrotna zdecydowana acz spokojna reakcja pomogła w 100%.
            Dziecko obecnie zawsze trzyma się realiów i logiki. Mineło 2 lata.
            Może ta nauczka nawet pomogła.
            • angazetka Re: Problem w tym, że mała uważała na serio, że 16.11.09, 21:57
              Biedne dziecko. Żal mi jej. Żaden dorosły nie trzyma się zawsze
              realiów i logiki, a Ty tego oczekujesz od kilkulatki.
              • w.i.l Jeżeli dorośli błądzą na manowcach to jest właśnie 16.11.09, 21:59
                skutek błędów w wychowaniu gdy byli dziećmi.
                • angazetka Re: Jeżeli dorośli błądzą na manowcach to jest wł 16.11.09, 22:02
                  Jeśli dorosli uważają, że są nieomylni, powinni się mocno popukać w
                  mózgoczaszkę smile Człowieku, czy ty w ogóle wiesz, co to jest
                  wyobraźnia, kreatywność itd.?
            • iwles Re: Problem w tym, że mała uważała na serio, że 16.11.09, 22:02

              albo pomoglo, albo dziecko teraz bardziej się kryje przed Tobą.
              A co zrobisz, jesli córka okaże się bardziej humanistką niż
              matematyczką ?
            • bozenka12 Re: Problem w tym, że mała uważała na serio, że 17.11.09, 00:05
              > lalka mówi.
              > Tak się bawić nie mam zamiaru bo to prowadzi do schizofrenii.

              jeku, sorry, nie lubie ludzi obrazac na forum, ale Ty g...i jestes.
              Naprawde myslisz , ze jakakolwiek , nawet najdziwniejsza zabawa
              dziecka moze spowodowac schizofrenie? Czlowieku, czy Ty wiesz
              cokolwiek o schizofrenii?
              Zal mi Twojej corki, serio....
              • w.i.l No to mnie żal Twoich dzieci. 17.11.09, 14:11
                Jeśli pozwalasz im na przekraczanie granic zdrowia psychicznego.
            • nangaparbat3 Re: Problem w tym, że mała uważała na serio, że 17.11.09, 13:15
              Tak myślalam, ze padnie słowo "schizofrenia", i ze tak naprawde tego sie boisz.
              Ale do niej prowadzą zupelnie inne rzeczy niz gadajace lalki.
    • iwles Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 18:54

      a kiedy wypatroszysz siebie, zeby naocznie córce pokazać, jak
      wyglądają prawdziwe struny głosowe i te wszystkie inne organy ?

    • papryczka_ag Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 21:52
      Dla mnie popełniasz błąd. Mój dziadek był takim człowiekiem jak ty a ja
      spędzałam z nim jako dziecko sporo czasu. Też uważał, że dzieci należy chować na
      realistów. Do dziś myślę o nim z niechęcią bo dzięki niemu mam kilka dość
      przykrych wspomnień z dzieciństwa. Dotyczących właśnie spraw "stawiania z
      powrotem na ziemi".
      I zgadazam się w pełni, że hamowanie abstrakcyjnego myslenia prowadzi do problemów.
      takie zachowania mojego dziadka sprawiły, że przestałam mieć ochotę o
      czymklowiek z nim rozmawiać. Zostało mi to na długo.
      • w.i.l Myślę, że może jeszcze docenisz i 16.11.09, 21:57
        przeprosisz dziadkasmile
        • angazetka Re: Myślę, że może jeszcze docenisz i 16.11.09, 22:00
          Albo ty przeprosisz kiedyś swoje dziecko.
          • w.i.l Na pewno nie za kontrolę czy zabawy 17.11.09, 14:14
            nie przekraczają granic stanów chorobowych.
            Nawet dziecko nie powinni brać imaginacji za rzeczywistość.
            Potem może już tak zostać.
        • papryczka_ag Re: Myślę, że może jeszcze docenisz i 16.11.09, 22:00
          Obawiam się, że to niemożliwe. Ale coś w tym jest - on też był ścisły. I z
          wykształcenia i co innego też chyba miał zawsze ściśnięte. Popaprany pesymista i
          "analityk". Zamiast analizować swoje dziecko i rozkładac jego psychike na
          ułamki, może pozwól mu zachowywać się jak dziecku. Naprawdę myślisz że mu
          zaszkodzi? Tu mądre dziewczyny siedzą, daj im szansę przemówić sobie choc trochę
          do rozsądku.

          (naprawdę patroszyłeś tę lalkę? z ciekawości już pytam czystej)
    • marghe_72 Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 21:58
      To troll. prawda?
      Niemożliwe, zeby ktoś tak na serio ..
      • fjefjurka71 Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 22:27
        Stawiam na trolla
    • szyszunia11 Re: Lalka, która mówi 16.11.09, 22:31
      ja nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy 8-letnie dziecko naprawdę uważa, że lalka mówi. Pamiętam mniej więcej siebie z tego okresu. Nie ma to nic wspólnego z bujna wyobraźnia. Zawsze byłam uważana za osobę o bujnej wyobraxni, przez rodziców i nauczycieli, jednak nie przejawiało się to w myleniu rzeczywistości z iluzją. Dziecko 8-letnie które bawi się lalka powinno mieć moim zdaniem świadomośc, że to tylko lalka. Wyobraźnia może sprawić, że patyk i zwitek papieru "przemówią" i dziecko będzie się świetnie dzieki temu bawiło - chwała mu za to, ale nawet w czasie zabawy dziecko wie, że te przedmioty "ozywają" tylko na pewnych okreslonych warunkach - własnie dzięki zabawie, udawaniu. Moim zdaniem dziecko bawiące się w najlepsze doskonale wie, że jest to jednak rodzaj gry, w która mogą grać też rodzice, choćby gadając z pluszakiem ich pociechy. Ja rozumiem, że autorkę wątku coś zaniepokoiło, ona zna swoje dziecko i widocznie wyczuła, że nei chodzi o zwykłą zabawę. Nie mówię, ze to jakiś powazny problem, co wiecej - zgadzam się z postem Nangaparbat w zupełności, może nie trzeba było płoszyć tego lalkowego głosu. Ale uważam, że jakoś w takiej sytuacji nalezy zareagować.
      • nangaparbat3 Re: Lalka, która mówi 17.11.09, 13:20
        A nie wystarczy przygladac sie sytuacji, a najlepiej wejsc w te grę i dowiedzec,
        o co tak naprawdę corce chodzi? I zwyczajnie upewnic, ze to gra?
      • w.i.l Słusznie. Nie można pozwalać na 17.11.09, 14:17
        przekraczenie zbyt odległych granic imaginacji.
        P.S. Ja jestem ojcem a nie matkąsmile
    • morekac Re: Lalka, która mówi 17.11.09, 00:18
      Jeśli miałeś jakieś obawy odnośnie schizofrenii, to najwłaściwsza
      byłaby rozmowa z psychiatrą czy psychologiem, a nie znęcanie się nad
      dzieckiem. "Mówiące" lalki czy pluszaki są całkiem normalne w tym
      wieku.
      • w.i.l Tylko łobuz oskarża nieznajome osoby o "znęcanie 17.11.09, 14:19
        się nad dzieckiem" praktycznie nic nie wiedząc o sytuacji.
        To wyjątkowa bezczelność.
        • iwles Re: Tylko łobuz oskarża nieznajome osoby o "znęca 17.11.09, 14:40

          a łobuzerstwem (i to w stosunku do własnego dziecka) nie jest
          leczenie dziecka z ewentualnej schizofrenii metodą "zimnego
          prysznica" bez konsultacji z lekarzem ?

          i... nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że w duzej mierze u podstaw
          schizofrenii leżą czynniki genetyczne ?


          chyba, że twoim zamiarem (okreslając "zachowaniem schizofenicznym"
          zachowanie córki - jako zchowanie nienormalne) bylo obrażenie
          wszystkich ludzi chorych na schizofrenię.
      • majenkir Re: Lalka, która mówi 17.11.09, 16:47

        morekac napisała:
        > "Mówiące" lalki czy pluszaki są całkiem normalne w tym
        > wieku.


        W wieku 8 lat?????
        To moje dzieci sa ograniczone, im nigdy nic nie mowilo...
    • default Re: Lalka, która mówi 17.11.09, 08:29
      Biedne dziecko. Takiego tatusia mieć....Przechlapane. Masz umysł nie
      tyle ścisły, co "ściśnięty", by nie rzec - ograniczony smile Że Tobie
      jest fajnie żyć w świecie złożonym wyłącznie z realnych suchych
      faktów, to Twoja broszka, ale skoro dziecko ma żywą, nieograniczoną
      wyobraźnię, poszerzającą ten świat, to nie broń mu tego. W jakiś
      sposób jest od Ciebie bogatsze, potrafi coś, co Tobie najwyraźniej
      jest niedostępne, więc zachowujesz się jak kura, która wysiedziała
      kaczęta i potem panikuje i wrzeszczy, kiedy one wypływają na staw.
      Bycie matematykiem nie ma tu nic do rzeczy, moja siostra jest
      matematykiem i nie znam chyba nikogo, kto miałby równie bujną
      wyobraźnię, wiarę w świat rzeczy magicznych, kreatywność i sto
      szalonych pomysłów na minutę smile Które w większości realizuje smile
      Ja w dzieciństwie miałam wyimaginowaną przyjaciółkę - nawet nie
      uosobioną w lalce czy pluszaku, po prostu nieistniejącą dziewczynkę,
      z którą rozmawiałam i przeżywałam różne wymyślone przygody. I -
      patrz - jakoś nie zwariowałam od tego smile
      • w.i.l Twoja dorosła siostra wierzy w świat magiczny? 17.11.09, 14:23
        W czasie zabawy czy też tak w życiu codziennym?
        A może w jej domu przygotowanie obiadu dla dziecka polega na
        okrzyku: "Stoliczku, nakryj się!"
        Jeśli tak - to biedne to głodne dzieckosmile
        Puknij się w potylicę.
        • default Re: Twoja dorosła siostra wierzy w świat magiczny 17.11.09, 15:25
          Nie bój, nie bój, moja siostra wychowała wzorowo trzy córki, a teraz
          wychowuje stadko wnuków, o zastępach wdzięcznych uczniów nie
          wspomnę. Jakoś rozwinięta wyobraźnia nie przeszkadzała jej w tym
    • majenkir Re: Lalka, która mówi 17.11.09, 14:20
      A moze mala po prostu Cie podpuszcza i jaja sobie robi?
      • w.i.l Nie. To dziecko jest aż nazbyt serio. 17.11.09, 14:25
        Dlatego uczę ją nieraz poczucia humoru.
        Chociaż lubi opowiadać dowcipy przeczytane w czasopismach.
        • iwles Re: Nie. To dziecko jest aż nazbyt serio. 17.11.09, 14:45

          Dlaczego twoje dziecko aż tak bardzo ciebie nie zadowala ?
          dlaczego nie mozesz zaakceptować corki takiej, jaka jest ?
          dlaczego na siłę zmieniasz ją na swój obraz i podobieństwo ?

          Dlaczego nie skorzystasz z pomocy specjalisty ?
    • zebra12 Dziwne 17.11.09, 15:22
      Moja córka ma wymyśloną koleżankę Bombę. Rozmawia z nią, chodzi za
      rękę, czasem się kłóci. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby
      sprowadzać dziecko na ziemię. Czasem sama się z nią bawię i mówimy
      razem do Bomby, albo znów mąz pyta jak się Bomba czuje.
      Nie obawiam się choroby psychicznej. to normalny etap rozwoju.
      Kiedyś minie bezpowrotnie. A choroba psychiczna jak ma przyjść to
      przyjdzie i to bez względu co zrobisz.
    • nangaparbat3 w.i.l 17.11.09, 16:20
      masz @
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka