w.i.l
16.11.09, 17:37
Jakiś czas temu moja córeczka (8 lat) oświadczyła mi, że jej
ukochany gumowy nagusek - mówi.
Podobno da się z nim prowadzić prawdziwe, realne rozmowy.
Lalka jest najprostsza, gumowa, bez żadnych syntezatorów mowy.
Oczywiście zareagowałem odpowiednio i lalka w końcu "zamilkła" ale
co Wy byście w takiej sytuacji zrobili?
A może nic?