Dodaj do ulubionych

Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić?

24.11.09, 12:44
Mam taki problem z którym nie wiedzą co począć lekarze prywatni, również ci z
NFZ.

Zaczęło się kilkanaście lat temu, sporadycznie, raz na 2-3 lata. Słowem bardzo
rzadko. Zawsze przy bardzo silnym bólu ale nie takim jak ból zęba, czy ból
przy złamaniu nogi. To były bóle miesiączkowe, bóle żołądka przy silnym zatruciu.

Zaczyna się najczęściej od bardzo silnego bólu, takiego, który potrafi zgiąć w
pół. Bardzo duże uderzenie gorąca, trwające kilkanaście sekund, potem fala
zimna, również kilkanaście sekund. Zimne dreszcze i leżę. Czasem jestem na
tyle przytomna, żeby położyć się na podłodze, czasem budzę się oparta o
ścianę, czyli nie zdążyłam się położyć.
Po tym jestem bardzo osłabiona i potwornie blada.

Mąż dwukrotnie wzywał pogotowie. Miałam robione badania podstawowe, hormony,
gastroskopię...
Kiedyś leczyłam h.pylori, pozostałe badania dobre.
Gin powiedział, że niektóre kobiety tak mają i z powodu ataków raz na 2-3 lata
nie będzie mnie faszerował hormonami. Nie biorę na stałe żadnych leków,
pigułek. Te objawy nie są związane tylko z miesiączką, występują również w
innych okolicznościach.

Problem w tym, że ostatnio te ataki się nasiliły. Teraz mam je raz na 2-3
miesiące, ostatni kilka dni temu. Zdążyłam zejść na dół i położyć się na
podłodze. Męża dobudziłam dopiero, gdy byłam w stanie go zawołać. Byłam
przytomna ale nie na tyle, żeby wezwać pomoc.
Kiedyś złapało mnie podczas jazdy samochodem. Zdążyłam wyjść z samochodu,
pamiętam tylko jak ludzie mi się przyglądali. Miałam szczęście, że była zima i
mróz mnie otrzeźwił.

Żaden z lekarzy, u których byłam, nie wie co z tym zrobić. Robią badania krwi
i nic poza tym. Raz jeden lekarz zapytał mnie, czy miałam tomografię głowy.
Nie miałam ale żaden z lekarzy mnie na nią nie wysłał. Nie muszę mówić, że ci
z NFZ w ogóle traktują mnie jak jakieś dziwadło, które wymyśla. Badania są
dobre, czyli wymyśla.


Poradźcie coś. Co z tym dalej zrobić? Może któraś z Was miała coś podobnego.
Do jakiego lekarza iść skoro ten podstawowy nie widzi problemu a od niego
muszę mieć skierowanie. Ci abonamentowi owszem, badania chętnie zrobią ale nic
poza tym. Też wzruszają ramionami.
Obserwuj wątek
    • circa.about Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 12:55
      Może to pękająca torbiel na jajniku?
      USG przezpochwowe miałaś robione?
      • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 12:57
        Miałam robione.
      • monika121975 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:01
        Pewnie niewiele pomogę, ale..

        Miałam podobne objawy w wieku ok 19 lat w czasie miesiączki
        (miesiączka od 14 rż więc już raczej unormowane cykle).
        Naprzemienne uderzenia gorąca i zimna, potworny ból głowy niemalże
        do wymiotów, dreszcze, bladość i utrata przytomności (jeden raz na
        krótko). 3 razy tak mi się w sumie zdarzyło i zawsze kończyło się
        wezwaniem karetki, zastrzykiem rozkurczowym + zaleceniem wypicia
        mocnej kawy (generalnie mam niskie ciśnienie).
        Potem jakoś samo mi się unormowało. Teraz jedyne co mi zostało to
        migrenowy ból głowy na początki miesiączki.
        • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:13
          U mnie tak to wygląda, choć zamiast bólu głowy mam ból podbrzusza lub żołądka.

          I nie mam 19 lat.
          Choć objawy z biegiem lat są trochę inne niż na początku. Teraz przynajmniej
          jestem przytomna, ledwo funkcjonuję ale mam kontakt z otoczeniem.
          I też trwa to krotko i jeden raz.
        • marychna31 moniko-OT 01.12.09, 20:26
          Moniko, a co Ci lekarze mówią na ten związek migren z cyklem? Bo u mnie też jest
          ewidentny (migreny miałam nawet jak w zegarku w ciąży mimo, że cykl się
          zatrzymał przecież) a lekarze mówią, ze to nie możliwe i nie ma związku....
    • havana28 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 12:59
      Ubarwic objawy aby wymusic skierowanie na tomografie, żeby wyeliminować najgorsze czyli guza mozgu, ktory potrafi dawac rózne śmieszne objawy. Dzis w necie przeczytałam historie kobiety z Wielkiej Brytanii, która po kolei spławiło 7 lekarzy, bo miala nietypowe objawy i dopiero kiedy miała napad padaczkowy wzieto ją do szpitala i na zdjęciach wyszedł guz wielkości pomarańczy...
      • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:11
        Czyli zacząć od lekarza ogólnego? Ja już nie wiem co tam ubarwić. To samo w
        sobie jest mało śmieszne, zwłaszcza wtedy, gdy prowadziłam samochód. Dobrze, że
        nie było to centrum W-wy, zjechałam na pobocze i chciałam prosić ludzi o pomoc.
        Mróz mnie otrzeźwił, choć i tak wyglądałam upiornie.

        Mam ten nieszczęsny abonament prywatnie. Ale i ci są niewiele lepsi, jedyny plus
        to mniejsze kolejki.

        Trochę mnie wystraszył ten lekarz pytaniem "a tomografię pani zlecono?".
        • havana28 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:29
          Ubarwic znaczy wyolbrzymic objawy kierujące uwagę lekarzy na głowę, np (dodać) bole głowy, (krótkotrwałą) utrate swiadmości przy tych atakach które masz, zawroty głowy, itp. To że te ataki masz coraz częsciej jest naprawde niepokojące, a skoro lekarze olewają Ciebie, to Ty też nie powinnaś mieć skrupulów. W końcu to Twoje zdrowie.
      • makurokurosek Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:19
        Ubarwić objawy tak by dostać skierowanie do szpitala na neurologię, tam rezonans
        wykonywany jest standardowo
    • mamadacja Neurologa polecam 24.11.09, 13:25
      Ja mam podejrzenie migreny z aurą -inne objawy wprawdzie i na razie rzadsze ale
      skierowanie ma MRI już mam. Neurolog powinien ci pomóc.
    • bri Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:49
      Ja tak mam dokładnie to samo w przypadku bardzo silnych bólów
      menstruacyjnych i bólu brzucha (cholera wie od czego, może h.pylori,
      może wyjątkowe uparte wzdęcia). Zawsze sądziłam, że osłabienie,
      bladość, zimny pot to normalna reakcja na silny ból i raczej się
      martwiłam samym bólem niż tymi objawami. Częściowa utrata
      przytomności, dreszcze, mrowienie (też mi się to zdarza) itp. mogą
      być także spowodowane hiperwentylacją. Nie wiem jak Ty, ale w
      przypadku bólu brzucha ja zawsze bardzo szybko oddycham.

      Jeśli chodzi o miesiączki nauczyłam się już reagować zawczasu, czuję
      kiedy zaczyna mnie boleć i biorę leki przeciwbólowe. Ból w górze
      brzucha (żołądka) zdarza mi się bardzo rzadko i równie dobrze może
      być spowodowany zwykłą niestrawnością. Regularnie badam się
      ginekologicznie, ale żaden lekarz jeszcze nic odkrywczego jeśli
      chodzi o bolesne miesiączkowanie mi nie zaproponował; zwykle są
      zdania, że powinnam przez jakiś czas brać hormony "żeby mi się
      uspokoiło". Jakiś czas brałam i nic się nie uspokoiło. Skarżyłam się
      lekarzowi raz na bóle żołądka jak zaczęły się pojawiać - pani doktor
      poleciła mi brać espumisan i też jakoś zniechęciłam się dalszych
      prób. Zresztą jakby mi przeszło - teraz zdarza mi się to bardzo
      rzadko, np. po imprezie gdzie najem się tłustych rzeczy.
      • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 14:21
        bri napisała:

        Częściowa utrata
        > przytomności, dreszcze, mrowienie (też mi się to zdarza) itp. mogą
        > być także spowodowane hiperwentylacją. Nie wiem jak Ty, ale w
        > przypadku bólu brzucha ja zawsze bardzo szybko oddycham.

        Ja z kolei staram się przeleżeć, skręcam się z bólu ale oddycham spokojnie.
        Ale czasem nie daję rady i idę wziąć jakąś przeciwbólową. I czasem nie zdążę dojśćsad

        Regularnie badam się
        > ginekologicznie, ale żaden lekarz jeszcze nic odkrywczego jeśli
        > chodzi o bolesne miesiączkowanie mi nie zaproponował; zwykle są
        > zdania, że powinnam przez jakiś czas brać hormony "żeby mi się
        > uspokoiło".

        Mnie też proponowali tabletki, choć jeden lekarz stwierdził, że szkoda mojego
        organizmu. Już lepiej raz na jakiś czas zemdleć.

        Problem w tym, że te objawy ostatnio się nasiliły i to mnie niepokoi. Poza tym
        przestały być przewidywalne (ciężka kolacja, miesiączka). Kiedyś pojawiały się w
        nocy, teraz równie dobrze w środku dnia.
    • jkk74 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 13:56
      mam to samo... raz na 4-6 mcy... oprócz objawów jak u ciebie mam
      jeszcze rozwolnienie... całość trwa w sumie kilkanaście minut, z
      czego kilkanaście sekund do minuty jest tak że jestem właściwie
      nieprzytomna... potem nadal jest mi zimno, mam dreszcze i uderzenia
      gorąca, ogromne osłabienie, podbrzusze nadal boli, po pierwszych 2-3
      minutach pojawia się rozwolnenie...
      też lekarze nie wiedzą co mi jest sad
      aha u mnie to są ataki samoistne, nie związane z miesiączką ani
      innymi stanami chorobowymi...
      • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 14:15
        Ja te rozwolnienia też mam, tylko jakoś niezręcznie było mi o tym pisaćsad
        Trwają one dosłownie chwilę, za to czuję się po nich jakby trwały co najmniej
        tydzień.

        A potem albo mdleję albo wstaję jakby nic. Jestem tylko wyczerpana i blada.

        Pogotowie przyjeżdżało na tyle późno, że w zasadzie poza bladością czułam się
        całkiem nieźle. Toteż popatrzyli na mnie i wypisali miętęsmile

        Te bóle podbrzusza i omdlenia mam zarówno w połowie cyklu, w trakcie miesiączki
        jak i przy zatruciach. Ten ostatni właśnie w trakcie miesiączki, pierwszego
        dnia, sam ból bez rozwolnienia. Ale poprzedni tak ni z gruszki ni z pietruszki,
        ani żołądek ani miesiączka.

        Zapisałam się do lekarza państwowego i prywatnego. Do państwowego kolejka, do
        prywatnego i tak niewiele lepiej, wizyta po niedzieli.


        Choć to zabrzmi dziwnie, cieszę się, że nie jestem sama z tymi objawami.
        • jkk74 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 14:23
          pitahaya jak coś się dowiesz to daj znać, dasz innym jaakiś punkt
          zaczepienia smile

          ja kiedyś w centrum handlowym miałam taki atak... siedziałam w kiblu
          w samej bieliźnie, właściwie to leżałam na podłodze...
          byłam z mężem na telefonie... zostawił wtedy dzieci śpiące w domu i
          przyjechał po mnie samochodem... dobrze że blisko było...
          od tego strachu o dzieci od razu zapomniałam że się źle czuję wink
          • monika121975 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 22:21
            Ja też proszę o bieżące informacje. Póki co (puk, puk) mam spokój,
            ale kto wie co mi się na stare lata porobi sad
        • mshyde Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 02.12.09, 00:33
          Mnie sie zdarzylo to 2 razy, oba razy pogotowie, biegunka z utrata
          kontroli nad zwieraczami (lezalam i sie ze mnie lalo), bol nie do
          opisania, dreszcze... za drugim razem 4 dni w szpitalu,krwawa
          biegunka, 6 litrow plynow mi wpompowali - mialam owrzodzenie jelita
          grubego prawdopodobnie od stresu. Podobne bole miewalam i wczesniej
          chociaz bez tak spektakularnych wydarzen...
    • penelopa40 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 15:18
      a takie coś? : ściskający, opasujący jak żelazną obręczą
      krótkotrwały i bardzo silny ból/skurcz w obrębie brzucha, trwa
      kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, czasami dłuzej, prawie nie do
      wytrzymania, nieco pomaga położenie się, tez sie robi goraco i
      zimno, bol pojawia się nagle i sam przechodzi, odpuszcza... raz na
      miesiąc, na kilka miesięcy, częściej, od kilku lat z różną
      częstotliwością...
      stawiam na skurcz jelit lub coś na tle nerwowym, ale nie wiem co to
      jest...
    • ykke Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 22:16
      Eeg miałaś robione? U neorologa byłaś? Może to epilepsja?
      • ykke Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 22:19
        Albo na tle nerwicowym? Moze silny ból wywołuje panikę, a potem to
        juz się sypie
    • kseniax Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 22:25
      A może to kamica nerkowa ? Miałaś robione badania w tym kierunku?
    • hugollina Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 22:28
      moja kolezanka to miala- pasuje jak ulał, szczególnie to zakonczenie rozwolnieniem!
      u niej tez była gehenna- ale trafili szybko. miala wrzoda na zoładku-
      przeleczyli i ma spokój.
      moze to to?
      • pitahaya1 Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 24.11.09, 23:23
        Żołądek nie, miałam robione badania w tym kierunku, wrzody odpadają.
        Ale pozostaje nerwica i zmiany neurologiczne. Syn ma zły zapis EEG ale mam
        nadzieję, że to dziedziczne nie jest, w takim sensie, że najpierw ja miałam.
        Po niedzieli mam dwie wizyty u internistów, zobaczymy czy dostanę skierowanie i
        na co.
        • czar_bajry Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 25.11.09, 00:46
          Mam podobnie tylko że o wiele rzadziej i niekoniecznie przy bólu.
          Najpierw gorąco aż przytyka potem zimno a na koniec wielka słabość nie zawsze
          utrata świadomości.
          Czasami dopada mnie silny ból głowy i wtedy jest najgorzej ból jest gwałtowny i
          mam wrażenie wbijanych gwoździ zawsze w to samo miejsce przechodzi po wieczności
          czyli jakiś 2-3 sek. Robiłam badania guza nie mam.
          Uważam że to na tle nerwowym, jestem bardzo nie odporna na ból.
    • pitahaya1 Do zainteresowanych 01.12.09, 15:07
      Niektóre z Was pytały, co dalej z tym fantem.

      Byłam u dwóch lekarzy, ponieważ jeden jest w ramach NFZ, drugi w ramach pakietu
      prywatnego.

      W obu przypadkach dostałam skierowanie: do neurologa (bez najmniejszego problemu
      i naginania faktów), CT, kardiologa (tu tylko w NFZ), echo serca, ekg i
      podstawowe badania.

      Dlaczego byłam u dwóch lekarzy? Ponieważ wszystko trwa, łącznie z wizytami w
      ramach prywatnego leczenia. Nie powielam badań, czasem idę już z gotowymi
      wynikami zrobionymi gdzie indziej. Ale czasem to, na co musiałabym czekać
      państwowo, mogę zrobić szybciej prywatnie. A czasem lekarz państwowy jest dla
      mnie bardziej wiarygodny niż ten prywatny.

      Pozostaje teraz szukanie terminów na tomograf i do neurologa/kardiologa.
      • ledzeppelin3 Re: Do zainteresowanych 01.12.09, 16:25
        EEG miałas ?

        Mi to przypomina napady padaczkowe (czasem wychodzi diagnostyka tylko przy EEG w
        trakcie napadu) albo (ale to b. duża rzadkość )porfirię

        Bierzesz na stałe jakieś leki?
        • pitahaya1 Re: Do zainteresowanych 01.12.09, 16:46
          Nie przyjmuję żadnych leków. EEG nigdy nie miałam.
          O tych napadach wspomniała dziś internistka, że nie zawsze mają taką postać, o
          jakiej z reguły słyszymy.
          Neurologa pakietowego mam w czwartek. Zobaczymy, co powie. Szkoda tylko, że CT
          nie zdążę zrobić. Ale skierowanie na CT mam z NFZ, póki co obdzwaniam i szukam
          miejsca w tym roku.
          • ledzeppelin3 Re: Do zainteresowanych 01.12.09, 17:03
            Oczywiście, spektrum napadów padaczkowych jest b. różnorodne.
            Czasem są to tylko kilkusekundowe "wyłączenia" świadomości.
            Mi nasunęły się napady epi właśnie z powodu Twojego opisu, że masz chwilowe
            utraty świadomości.
            Warto zrobić diagnostykę EEG i może nawet rezonans magnetyczny głowy byłby
            lepszy od tomografii głowy. Wiem, że leczenie się za pomocą NFZ to droga przez
            mękę i miesiące czekania na badania. Czy mogłabyś dac znać, jak będziesz coś
            wiedziała? Czasem nie znajduje się przyczyny objawów, a leki przeciwpadaczkowe w
            niewielkich dawkach pomagają.
    • lipsmacker Re: Będzie o zdrowiu, czyli co z tyym zrobić? 02.12.09, 00:06
      Ja bym jeszcze sugerowala endoskopie kapsulkowa dla swietego
      spokoju, to wykluczy nie tylko sprawy zoladkowe jak w przypadku
      gastroskopii ale i cale jelito cienkie. Z tym ze to badanie
      kosztuje zdaje sie cos z 4tys pi razy oko. Pelna wizualizacja
      centymetr po centymetrze. Cos z 11 placowek w kraju to robi, napewno
      jest gdzies blisko Ciebie.
    • pitahaya1 Już wiem co mi jest:) 03.12.09, 11:05
      Nazywa się to "omdlenia wazowagalne".

      Występują w różnych sytuacjach i wszystkie u mnie występowały:
      -omdlenia w kościele (duchota, długie stanie w dniu świątecznym)
      -kilka razy w czasie pracy (znów stanie przez 8 godzin)
      -podczas silnego bólu (za szybko wstałam czując ból)
      -podczas silnego bólu (ogólnie, miesiączkowe, owulacyjne)
      -zatrucia organizmu lekami (było)
      -w czasie ciąży
      -i z miasta też mnie karetki zwoziły

      Ten typ tak ma. Dopiero teraz przypominam sobie, że mdlałam już zdecydowanie
      wcześniej, będąc nastolatką. Tylko, że zawsze czymś się to tłumaczyło. A to mało
      spalam, to znów jestem przemęczona...

      Omdlenia wazowagalne zwykle są poprzedzone objawami zwiastunowymi, takimi
      jak nudności, wymioty, zawroty głowy, szum w uszach, uczucie duszności, pocenie
      się, mroczki przed oczami, zaburzenia widzenia. Taka osoba jest zimna, blada,
      spocona.

      Zdarzają się omdlenia po defekacji lub mikcji – spowodowane są zwiększonym
      ciśnieniem tłoczni brzusznej. Wskutek wzrostu ciśnienia powodowanego przez
      mięśnie brzucha dochodzi do wzrostu ciśnienia w klatce piersiowej, co z kolei
      powoduje zahamowanie powrotu żylnego do prawego przedsionka (poprzez ucisk na
      żyłę odprowadzająca krew do serca). Obrazowo mówiąc mniejszy powrót krwi żyłami
      do serca, to w konsekwencji mniejszy wyrzut krwi z serca, a co za tym idzie
      „gorsze” natlenienie narządów, w tym mózgu.


      Póki co zrobiłam badania podstawowe i EKG. Badania jak u zdrowej rybki.
      Pójdę jeszcze na ten tomograf i echo serca. Wolę wykluczyć inne rzeczy.


      Generalnie lekarz powiedział, żebym nie dała sobie wcisnąć jakichś lekarstw. Mam
      zwiększyć ilość ruchu i nie o odkurzacz mu chodziłosmile
      Poza tym mam starać się unikać miejsc zatłoczonych i dusznych (kościoły),
      zwłaszcza będąc głodną. Powinnam mieć coś słodkiego przy sobie, w razie czego
      wyjść na zewnątrz (czyli pomogło wyjście przed sklep i z samochodu), w
      najgorszym wypadku siąść i włożyć głowę między nogi.
      Dzięki temu ucisnę brzuch i krew przepłynie do nóg i głowy.


      To tak w skrócie. Może którejś z Was pomoże.
      • ledzeppelin3 Re: Już wiem co mi jest:) 03.12.09, 18:04
        Takie omdlenia często sie też wiążą z wypadaniem płatka zastawki mitralnej, ale
        to na echu jakby co wyjdzie i nie ma znaczenia klinicznego, o ile nie ma
        niedomykalności.
        • pitahaya1 Re: Już wiem co mi jest:) 03.12.09, 20:26
          Echo mam w przyszłym tygodniu. Zobaczymy co z tego wyjdziesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka