Dodaj do ulubionych

Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie?

30.11.09, 22:02
forum.gazeta.pl/forum/w,619,103234200,103234200,Zia86_zestawienie.html

Bo ja przecieram oczy ze zdumienia. Ta laska i jej drobiazgowe plany są przerażające smile
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:06
      A widziałaś wątek o rezerwacji kościoła na cały dzień?
      Ja czytam to jako s-f - nie pojmuję, jak można zajmować się takimi
      pierdołami dwa lata przed imprezą.
      • morgen_stern Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:07
        Tak, czytałam.. Może to po prostu jednostka chorobowa?
        • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:19
          Chyba tak. Młodziutka dziewczyna nie ma nic innego do roboty poza
          wymyślaniem, na co jeszcze wydać forsę rodziców. Dla mnie to nie
          jest normalne (pomijam, że zwariowałabym z nudów, robiąc coś
          takiego).
    • bozenka12 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:08
      smile slub ladny bedzie miala.
      Ja jednak jestem zupelny spontan, nigdy niczego nie planuje...slub z
      mezem wzielismy bo przechodzilismy kolo urzedu cywilnego i
      stwierdzilismy :czemu nie. Bylo to juz 10 lat temu.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:08
      a to widzialam juz gdzies
      • miarka71 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:12
        Wszystko piękne, ale czy będą goście dobrze sie bawili? bo co się
        stanie jak jakiś wujek za dużo wypije i piekne dekoracje pozrywa?Ale
        szczerze powiem że podziwiam
        dziewczynę.

        Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.
        • loganmylove Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:16
          Rany boskie a wyobrażacie sobie co będzie gdy przed czasem pan młody się
          rozmyśli?? Morderstwo wg mnie... Dla mnie to chore, chyba się dziewczyna
          wedding.tv naoglądałasmile
          • latoya25 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 08:20
            To i tak wszystko na nic, bo sobie miesiąc bez R wybrała, hehe.
            • mniemanologia :D /nt 01.12.09, 11:52

        • myelegans Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:17
          Tak mniej wiecej wygladaly wesela wiekszosci moich tutejszych
          kolegowien. Sluzylam tez kiedys za druhne, takie same sukienki,
          dodatki, umowiony o 6 rano fryzjer i wizazystka, dzien wczesniej
          manicure, pedicure, masaz, itd. itp. do zrzygania Price tag =
          priceless.
          Wolalabym te pieniadze przeznaczyc na podroz dookola swiata, ale co
          kto lubi.
          • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:20
            > Tak mniej wiecej wygladaly wesela wiekszosci moich tutejszych
            > kolegowien.

            I planowanie ich zajmowało dwa lata???
            • lola211 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:26
              Terminy, terminy.Ty myslisz, ze restauracje, dobrego fotografa i
              kwartet smyczkowy wynajmiesz miesiac wczesniej?
              • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:29
                Moje koleżanki wszystkie okołoślubne sprawy załatwiały od 3 do 10
                miesięcy przed ślubem. I generalnie na co dzień myślały o innych
                rzeczach niż to, czy kafelki na podłodze kościoła będą pod kolor
                krawata pana młodego.
                • lola211 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 13:48
                  I generalnie na co dzień myślały o innych
                  > rzeczach niż to, czy kafelki na podłodze kościoła będą pod kolor
                  > krawata pana młodego.

                  Umówmy sie- kazdy ma inne wymagania.Ona widac ma wieksze niz twoje
                  kolezanki.Moze miec? Moze.
                • madresa Współczuję tylko jej dzieciom... 01.12.09, 20:36
                  Ktos kto tak drobiazgowo wszystko planuje i musi mieć nad wszystkim
                  kontrolę chyba z miejsca palnie sobie w łeb mając doczynienia z
                  istotką tak nieprzewidywalną jak małe dziecko.Juz widzę te zasikane
                  fioletowe sofywinkNaprawdę mamuśka-koszmarek
              • chicarica Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 10:14
                Kwartet smyczkowy to obciach. Trzeba mieć co najmniej Filharmoników Wiedeńskich.
                Jak masz córkę, to już jej zaklep termin, narzYczony w międzyczasie się znajdzie
                jakiś wink
                • jowita771 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 11:45
                  > Jak masz córkę, to już jej zaklep termin, narzYczony w międzyczasie się znajdzi
                  > e
                  > jakiś wink

                  Słyszałam o takich pannach, co zaklepują termin na wesele w jakimś obleganym
                  miejscu na kilka lat naprzód, a narzeczonego się później szuka. Łatwiej męża
                  znaleźć niż salę na ślub wynająć. Ależ musi być zdesperowana taka, jak się
                  termin zbliża, a chętnego nie ma, przecież sala może przepaść, dramat!
                  • beata985 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 19:53
                    jowita771 napisał:

                    > > Jak masz córkę, to już jej zaklep termin, narzYczony w
                    międzyczasie się z
                    > najdzi
                    > > e
                    > > jakiś wink
                    >
                    > Słyszałam o takich pannach, co zaklepują termin na wesele w jakimś
                    obleganym
                    > miejscu na kilka lat naprzód, a narzeczonego się później szuka.
                    Łatwiej męża
                    > znaleźć niż salę na ślub wynająć. Ależ musi być zdesperowana taka,
                    jak się
                    > termin zbliża, a chętnego nie ma, przecież sala może przepaść,
                    dramat!

                    kochana, czy Ty wiesz ile można zarobić odnajmując taką salę...nic
                    straconego...zawsze znajdzie się jakaś zaciążona desperatkabig_grin
                    co do wesela-to chybajużwolę swojskie, wiejskie wesele..no ale ja z
                    nizin społecznych i nigdy nie zrozumiem tych ęą bułkę przez bibułkęuncertain
            • myelegans Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:44
              Tak, srednio 1.5- 2 lat, niektore rekordzistki to 3 lata, bo tyle
              czeka sie np. na palacyk, czy inny country club
    • kejciurek Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:14
      jak dla mnie bez sensu. tez przezywalam swój ślub, ale to juz jakies szaleństwo jest. niezdrowe szaleństwo.
    • caffe_mocca Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:15
      e tam smile
      jakbym miala swego czasu tyle kasy (i ewidentnie nic innego do roboty jak
      planowanie slubu) to bym ja pobiła w wariacjach i opcjach smile
      a co! smile

      ps. trzeba tez przyznac ze nie ma nic kiczowatego w jej pomysłach - wszystko
      jest strasznie nadete ale z klasa i stylem
      tylko kosciól obrzydliwy uncertain
    • lola211 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:16
      Chce dograc kazdy szczegol.Mnie sie podobasmile.
    • e.mama.s Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:20
      kurcze, ja do dnia ślubu nie wiedziałam jeszcze jaką będę miec/chcę
      fryzurę smile
    • karra-mia Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:23
      taaaaa
      a po dwóch miesiącach rozwód z powodu wypalenia się...

      ślub bedzie miała piękny, o ile wszystko wyjdzie i o ile nie bedzie
      się bardziej przejmowała, zeby wszystko klapło,a skupi się wkońcu
      na tym, co najwazniejszesmile

      dla mnie to kosmos jakiś, ale szczęscia jej życzę
    • woman-in-the-city Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:24
      Ha, jak to powiedział kiedyś mój znajomy adwokat "im droższy slub tym gorszy
      rozwód" wink
    • panpaniscus Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:29
      Przez Ciebie zamiast robić kalendarz adwentowy zbieram szczękę z podłogi smile.
      Dość obce mi aspiracje życiowe. Tym niemniej dbałość o szczegóły budzi podziw,
      choć estetyka wywołuje u mnie szczękościsk.
      Rzeczywiście niepokoi planowanie wesela 2 lata wcześniej, trąci jakąś obsesją.

      Nasze wesele planowaliśmy tak, żeby rodzina - tylko dla niej było - dobrze się
      czuła. I żeby było jak najmniej roboty, a i tak mąż powiedział "robię to po raz
      ostatni w życiu", z czym w pełni się zgodziłam wink
      • ardzuna Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 21:27
        Wesele jak wesele, ona planuje 2 lata naprzód dekorację kibla
        podczas tegoż wesela!
    • wimperga Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:31
      Co kto lubi - dla mnie przygotowania do ślubu (całe 3 miechy) były za długie,za nudne i za męczące. Podtrzymywała mnie na duchu tylko myśl o podróży poślubnejwink. W dzień ślubu byłam chora (jak zwykle z resztą w ważnych chwilach mojego życia) i marzyłam tylko, żeby było już po wszystkimtongue_out. Co ciekawe z perspektywy czasu wspominam ten dzień całkiem dobrzesmile.
    • malamadre Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:37
      Piękny (powiedzmy) ślub, jedyny raz w życiu (wszyscy tak mówią, nie wiem skąd
      taka pewność), ach ach.
      A potem to już tylko szara reszta życia.
    • pieskuba Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:42
      Matko. Córko. Ojcze. Ciotko. Wuju... Ile to wszystko kosztuje?!!!!!
      • myelegans Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:47
        Nie pytaj. Bylam na takim, za ktorego koszt spokojnie moznaby ladny
        domek kupic.
      • chloe30 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:47
        pieskuba napisała:

        > Matko. Córko. Ojcze. Ciotko. Wuju... Ile to wszystko kosztuje?!!!!!
        >
        zdaje mi się że koło 60 tysięcy smile
        ale mam dane sprzed miesiąca a Zia jak widac szybko sie rozwija, wynajęcie
        kościoła może budżet podwyższyć smile
      • pieskuba Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:59
        O, było na końcu. 10 lat bym musiała oszczędzać. I zostałabym dumną
        singielką :o)
    • iwoniaw Nie wiem, czemu niektórym to przeszkadza 30.11.09, 22:47
      i - jeśli już podnosić kwestię "czy to normalne" - co robią na forum o takiej
      tematyce, skoro to takie przerażające wink Mnie by tam do głowy nie przyszło się
      ekscytować wątkami na forum planujących ślub, bezdzietnych, rozwiedzionych i
      innych zupełnie mnie nie dotyczących big_grin

      To pisałam ja, dla której tak szczegółowe plany przedślubne dwa lata naprzód
      były czystą abstrakcją. Co nie zmienia faktu, że mnie nie przeraża wink, że ktoś
      ma inaczej niż ja z priorytetami i uszczegółowieniem tychże.
      • morgen_stern Re: Nie wiem, czemu niektórym to przeszkadza 30.11.09, 22:52
        Cytato robią na forum o takiej
        > tematyce, skoro to takie przerażające wink


        Lubię w życiu mocne wrażenia tongue_out
      • angazetka Re: Nie wiem, czemu niektórym to przeszkadza 30.11.09, 22:52
        Mnie to nie przeszkadza. Co najwyżej śmieszy. I zadziwia, jako coś,
        czego żadną miarą nie mogę pojąć.
    • deela Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:47
      nienormalne
      ja bylam na takim szegolowo zaplanowanym weselu
      do dupy bylo indifferent
    • denea Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:49
      Łał, jak już dobrnęłam do szczęśliwego końca, czyli fioleowych
      babeczek, to otworzyło mi się pozostałe 2/3 postu.
      Główna moja refleksja jest taka, że też bym chciała tyle zarabiać smile
      • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:53
        Ona nie zarabia wink
        • caffe_mocca Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:02
          angazetka napisała:

          Cytat Ona nie zarabia wink

          A co ci do tego czy zarabia czy nie? Rodzice chca wydac setki tysiecy złotych na
          jej wesele - ich sprawa
          ja bym od starych takiej forsy w zyciu nie wziela bo by mi bylo glupio ale jak
          sie tak dogadali - to nie wiem po co zlosliwe uwagi. Dziewczyna nie ukradla
          forsy a dostala i to chyba broni rodzicom do skroni nie przystawila ?smile)
          • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:12
            Odpowidałam na post wyżej, po prostu. Stwierdziłam fakt, którego
            bohaterka dnia nie ukrywa. O co chodzi?
          • crises Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:30
            No więc sęk w tym, że nie bardzo chcą, bo po początkowym entuzjazmie, jak
            zobaczyli konkretne kwoty, zaczęli wymiękać.

            Jak trochę pogrzebiesz, znajdziesz żale tej pannicy na rodziców, co to nie chcą
            spełnić jej największego marzenia etc.
            • angazetka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:42
              O, serio? To akurat przegapiłam.
              Możliwe, że rodzice jednak wiedzą, co to jest 100 tysięcy (nawet
              jeśli zarabiają kokosy...).
              • crises Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 02.12.09, 10:06
                Serio serio. Jak odgrzebię, zalinkuję (co łatwe nie będzie).

                Cóż, jeśli nie wygrali majątku w totka, tylko (co bardziej
                prawdopodobne) zarobili go ciężką pracą, to nie dziwne, że w końcu
                wykonali facepalma, zwłaszcza że chyba do nich dociera, że panna
                będzie z nich doić jeszcze długo - ani ona, ani narzeczony nie
                wyglądają na ludzi, którzy w jakiejkolwiek przewidywalnej
                perspektywie byliby w stanie zarobić np. na mieszkanie.

                Ale mnie najbardziej mierzi w tej pannie naiwne przekonanie, że
                jeśli zapłaci 3k PLN za coś, co bez problemu można mieć za 1,5, daje
                jej to jakąkolwiek gwarancję czegokolwiek.
      • e_r_i_n Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 22:53
        Chyba chciałabyś mieć takiego bogatego tatusia.
        Mnie tam te Hawaje najbardziej kręcą wink
        A poważnie - ma ochotę, kasę i czas? Jej biznes.
        • denea Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:04
          Powstrzymam się od dywagacji, czy to prezes KGHM czy właściciel
          jakiejś grupy medialnej wink Zazdroszczę nie tyle rozmachu, co
          niefrasobliwości, przyznaję, chciałabym z raz zobaczyć, jak to jest
          być takim motylkiem finansowym smile
          Wybory przeważnie całkiem gustowne, jakkolwiek jako duchowo stara
          baba wiem, że im bardziej szczegółowo coś sobie wymarzymy, tym
          bardziej rzeczywistość potem się z nas śmieje. No ale cóż, takie
          czasy w branży ślubnej...
          • malamadre Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:11
            Gdybym była takim "motylkiem finansowym" to bym wolała raczej wybrać się w
            podróż dookoła świata niż przehulać tyle kasy w jeden wieczór.
            • kkokos Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:34
              dokładnie, chciałabym mieć tyle forsy do wydania - i na pewno nie
              wydałabym jej na kule kwiatowe co druga ławka, girlandki ze
              storczyków i monochromatyczne babeczki (przypadkowe przykłady).
              wyobrażacie sobie tę tragedię, gdy girlandki będą za krótkie/za
              długie, a zielone babeczki w fatalnym, nieapetycznym odcieniu, innym
              niż na zdjęciach z magazynu? noż tak się starałam, a tu całe wesele
              zepsute przez girlandki, tylko się pochlastać!

              dla mnie to absolutny przerost formy nad treścią. i nie dziwię się,
              że z niektórych panien młodych wychodzą bestie i okazują się mieć
              szczerze parszywe charaktery (taki program na zone club "panna
              młoda - księżniczka czy potwór"), bo jak się jest tak strasznie
              skoncentrowanym na pierdołach i na tym, czy girlandki w kościele
              będą korespondować z babeczkami, to można zwariować.

              • chicarica Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 10:17
                Była tam na forum jedna taka, co się właśnie tak cackała ze wszystkim, a potem
                się okazało że konfetti do obrzucania pod kościołem zostało w bagażniku
                samochodu, a suknia była ciut za długa i nie mogli zatańczyć walca. Ach, cóż za
                strata... Goście pewnie płaczą do dziś wink
            • nutka07 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 17:31
              A moze taki motylek finansowy, nie musi wybierac.
            • caffe_mocca Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:05

              malamadre napisała:

              Cytat Gdybym była takim "motylkiem finansowym" to bym wolała raczej wybrać się w
              > podróż dookoła świata niż przehulać tyle kasy w jeden wieczór.


              jezuuu, nastepna. TY nie wydalabys "takiej kasy"., a ktos tak - tak trudno
              zrzumiec ze ktos moze miec inne priorytety i jednodniowa heca dla rodziny i
              znajomych jest wazniejsza niz wycieczka dookola swiata? Ja nie mam z tym problemu
              No i druga rzecz - niektorych stac by wydac kupe kasy na wesele i slub oraz na
              wycieczke dookola swiata.
              Dla niektorych 100 tys to wieloletnia harówa a dla innych pól miesiecznej pensji
              smilei starcza im na to i na to.



              __caffe_mocca__
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/jf/yi/h3sg/liOMqnojmlXa7ue2rX.jpg
              made by: kama-msz
    • rita75 ale niunia...<lol> 30.11.09, 22:53
    • emigrantka34 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:17
      pie.........a laska !
      wszystko jest brrrrrrrrr...poczawszy od jedzenia.......
      • joana.com Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:24
        Przyszły pan młody musi być mocno pod pantoflem, pewnie noc poślubna
        też zaplanowana w najmniejszych szczególikachtongue_out
        • phantomka Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:31
          Nie,t o nie jest normalne. Laksa wyprodukowala ponad 3000!! postow
          na tamtym forum, naprawde to juz obsesja. Ja nawet nie mam nic
          przeciwko planowaniu, bo pewnie niektorzy to lubia. Natomiast
          drobiazgowosc z jaka ona tego dokonala, wg mnie pozbawia ta
          uroczystosc jakiegos uroku. No bo teraz wyobrazmy sobie, ze cos sie
          nie udaje, to po 3 letnich przygotowaniach moze czlowieka szlag
          trafic, hehe.
        • verdana Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:32
          Jestem dziwnie przekonana, ze celem tej dziewczyny jest nie
          małzenstwo, tylko ślub. I dlatego xle wróżę małżenstwu - bedzie
          tylko dodatkiem do ceremonii planowanej przez dwa lata. Po niej nie
          będzie już na co czekać, nuda i tyle.
          • nangaparbat3 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:46
            Ale naprawde wierzysz, ze to autentyk? Mnie sie jakos w głowie nie miesci.
        • caffe_mocca Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:08
          joana.com napisała:

          > Przyszły pan młody musi być mocno pod pantoflem, pewnie noc poślubna
          > też zaplanowana w najmniejszych szczególikachtongue_out


          Pan młody jest na rencie i nie pracuje smile - tatus mu daje chyba mies. 1000 zł na
          zycie z renty po matce (przynajmniej tak zrozumialam z lektury watkow)
          W zwiazku z tym co jak co ale ja uwazam za logiczne ze ON nei ma nic do gadania
          w tej imprezie wink
      • caffe_mocca Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:07
        emigrantka - no co ty?! zarcie fajne - zwł sushi smile
        [ wole to niz tatara z jajem i schaboszczaka z barszczem! na weselu !smile)
    • nangaparbat3 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:30
      "Finezja podania" rybich poltrupkow wprawila mnie w oslupienie.
      A tak w ogole to to chyba reklama jest?
    • kali_pso Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 30.11.09, 23:46

      Nie ona jednawink
      One się mnożą chyba na tym forum..hehehee
      • hiacynta333 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 00:12
        A doczytałyście,że ten ślub ma kosztować 62 tyś zł.Jak dla mnie to jakaś
        paranoja,ale ja może staroświecka jestem.Ja miałam tradycyjne wesele 15 lat
        temu,na 150 osób za 10 tyś.
        • anias29 hiacynta333 01.12.09, 08:52
          > A doczytałyście,że ten ślub ma kosztować 62 tyś zł.Jak dla mnie to jakaś
          > paranoja,ale ja może staroświecka jestem.Ja miałam tradycyjne wesele 15 lat
          > temu,na 150 osób za 10 tyś.

          No wiesz, 15 lat temu 10 tys zł było niewiele mniej warte niż 60 tys zł terazwink)
          • iwoniaw Re: hiacynta333 01.12.09, 13:55
            Nie mówiąc już o tym, że pieniądze rzecz względna i ciekawe co by Hiacynta
            stwierdziła, gdyby ktoś napisał "dla mnie 10 tys. to chore, ja brałam ślub w
            roku xxx i miałam skromny obiad za 1000 złotych"...
        • aga90210 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 18:45
          Slub ma kosztowac wiecej -62tys nie uwzględniają:
          -sukni i innych ubrań
          -obrączek
          -podrózy poślubnej
          -wieczoru panieńskiego i kawalerskiegoo.
    • mallina Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 00:25
      to jest lepsze:
      forum.gazeta.pl/forum/w,619,102098385,102098385,10_10_2009_panna_Emily_wyszla_za_maz_.html
      jak i wszystkie watki tej kobiety.
      i ponoc dzialo sie to naprawdewink
      • chicarica Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 10:19
        To jest ta od konfetti.
        Wybitny przypadek.
      • intuicja77 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 18:44
        ..........A Flora naszykowała przepiękne kosze! To jest jedna z
        tych rzeczy, których mi najbardziej żal. Mężowi też. Potem, gdy
        jechaliśmy na przyjęcie do restauracji i rozmawialiśmy o tym z
        mężem, to naszemu kierowcy przypomniało się, że coś tam ma w
        bagażniku. Noż kurczę! Czy nie mógł sobie przypomnieć o tym
        wcześniej? Byłam taka zła, że nakrzyczałam na męża........

        Bua ha ha ha .....szybko ta pierwsza małżeńska kłótnia smile
    • cherry.coke Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 00:32
      Imponujace. To chyba jedyne wlasciwe okreslenie, jakie mi sie nasuwa.

      Uwazam, ze taka impreze panna mloda moze sobie spokojnie wpisac do CV jako
      doswiadczenie projekt-menedzerskie (nie po polsku, wiem). Tzn. jesli panna
      zamierza kiedykolwiek pracowac.
    • marghe_72 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 00:47
      Jej łsub jej sprawa
      Mnie tylko zastanawia skąd ona ma TYLE czasu..
      • bracialwieserce Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 01:04
        Nigdy nie chciałam wyjść za mąż a ta Pani utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam
        rację. Ciekawa jestem ile kobiet/facetów brała by ślub gdyby trwał on 5 min i
        wchodziło się ot tak z "ulicy" { proszę nie wyjeżdżać, że chodzi o wiarę bo
        parsknę śmiechem - większość wypadków wygląda tak - jaka kto ma
        kieckę/garnitur/czy się można najeść i napić/czy kobieta już zaciążyła - z tym
        najczęściej się spotykam - i niestety nie wśród "prostaczków" - znam jedną parę,
        która naprawdę miała fajny ślub zaprosiła osoby bliskie i było to fajne
        przeżycie - w większości wypadków jest jednak tak jak napisałam. To jest chore
        co ta kobieta wymyśliła. Chrzciny nie lepiej u co poniektórych wyglądają. To nie
        chodzi o pieniądze dla mnie na ślubie tej pani mogą i delfiny tańczyć chodzi o
        proporcje i opamiętanie!
        • hiacynta333 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 01:28
          Widzisz,ja miałam wesele,chrzciny dwójki i dwie komunie.Wszystko w
          restauracjach,może jestem nie życiowa,ale przede wszystkim patrzyłam na cenę i
          co za to dostanę.Te imprezy robiłam w lokalach z wygody,mając małe
          mieszkanie,tak było najlepiej.Wybierając menu na takie imprezy trzeba brać pod
          uwagę preferencje gości,nie sądzę,że moje ciotki i babcie były by zachwycone
          sushi,a i teść wolał by tradycyjną golonką,jak i większość jego rodziny.
          • caprichito Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 19:27
            hiacynta,

            nie rozumiem o co Ci chodzi. Zia tez patrzyla na cene i co za to
            dostanie i jakbys sie wczytala to menu jest bardzo bogate do tego ma
            open bar i moim zdaniem w bardzo dobrym hotelu w Krakowie 235zl czy
            ile tam w koncu stanelo to jest super cena. Poza tym sushi to
            uwazam, ze wszystkie pozycje z menu zia sa przepyszne i pewnie 90%
            osob na tym forum i na tamtym zjadloby je ze smakiem!
            • crises Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 20:33
              Taaa, w hotelu na Dworcu Głównym.
              • caprichito Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 21:34
                Jak nie umiesz uzywac konstruktywnych argumentow to chyba lepiej by
                bylo jakbys nie zabieral/a glosu.
                • crises Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 02.12.09, 09:57
                  Nie jestem w stanie znaleźć lepszego argumentu niż ten, że ów
                  superelegancki hotel z klasą znajduje się między Dworcem Głównym a
                  centrum handlowym. Taki musi Ci wystarczyć.

                  No ale może niektórzy lubią podczas wesela słyszeć "Pociąg Intercity
                  do Warszawy odjedzie z toru...".
    • nangaparbat3 Re: Czy to jest jeszcze normalne, czy już nie? 01.12.09, 05:23
      W pierwszej chwili nie uwierzylam, naprawdę myślalam, ze tak sie reklamują ci
      spece od urządzania uroczystości. Teraz dochodze do wniosku, ze po prostu nie
      mam pojecia, na jakim swiecie zyję, przerasta mnie to wszystko. Mam tez dziwne
      jakieś przeświadczenie, ze zycie nie na tym polego, ze to straszny jakis pic na
      wode fotomontaż, i ze przy takim podejsciu wszystko musi się źle skończyc - bo
      czlowiek nie zniesie w końcu tego natężenia skupienia na sobie i materialnej
      stronie rzeczywistosci. Że po prostu przy takim podejsciu nie ma szans na
      szczęście. Ale moze sie mylę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka