Tak mnie potraktował FACET

17.12.09, 19:38
napisałam na etatach ale tu pewnie szybciej mi pomożecie sad




rozmawiałam ze swoim facetem. Wiedziałam, że w tym dniu musi się przygotować
do ważnej rozmowy, która była bardzo znacząca w dalszym życiu (sprawy
zawodowe). Mieliśmy pewien temat do obgadania, chciałam przełożyć do na
później ale on chciał teraz, mówiłam, że może późnej jak skończy się
przygotowywać bo nie chcę przeszkadzać ale on nie, że mogę mu trochę
poprzeszkadzać.

Więc zaczeliśmy gadać, coś mieliśmy ustalić ja nie bardzo wiedziałam o co mu
chodzi więc pytam grzecznie czy mi wytłumaczy. on, że sama sę domyśleć, że mam
sama sprawdzić itp. Ja mu, że zmęczona jestem, że chcę żeby mi powiedział.

No i się zaczęło. że ja jestem uparta, że nie da się ze mną dogadać. Że z
mojej winy nie przygotował się, że zajęłam mu sporo cennego czasu. Że jego
kolega tez jest takim osłem jak ja.

Powiedział, że jak następnego dnia mu się nie powiedzie to zrywa ze mną, że to
koniec, że niszczę mu życie i podświadomie parę razy doprowadziłam do kalectwa
lub śmierci uncertain

następnego dnia napisał mi coś w smsie, ja tylko opisałam, że jest mi przykro,
że stawia tak sprawę, że jak mu się powiedzie to będzie ze mną, jak nie to nie
będzie. A on mi, że może ja mu się nie powiedzie to się jeszcze zastanowi czy
ze mną być czy nie.

zapytałam, czemu tak? czemu nie chce być ze mną., A on, że to ja
zdecydowałam, że z nami koniec ;/


Więc ostatnie moje słowa były takie, że jak mnie nie przeprosi to koniec
znajomości. I wiecie co odpisał???? Czy ja go przeproszę. Nie odezwałam się od
tamtej pory do niego, nie kontaktuje się.

on wysyła buźki itp ale nie przeprosił.


Co o tym myślicie??
    • marzeka1 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 19:44
      Że z kimś o zerowych umiejętnościach komunikacyjnych (a tu klasyczny przykład)
      NIE DA się stworzyć związku. Oszalałabym, gdyby ktoś tak bezsensownie ze mną
      próbował rozmawiać.
    • kaasto_2005 Jezzzzzzzzzzzzzzzu! 17.12.09, 19:46
      Skacz z radosci,ze go juz NIE MA! Dziołszka, daj spokoj z nim,
      przeciez to dzieciakwink surprised Okropnie sie zachowal. Malo tego-
      uwazam,ze zamanipulowal Toba i faktami
      Rob jak chcesz, ja bym odrzucila takie buzki
    • sabka22 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 19:48
      no sory ale głupia bysbyła gdybys jeszcze czekała najego
      przeprosiny,pogrywa z tobą jak może i ty tego nie widzisz?jesteś tak
      ślepo zakochana?
      Mam wrażenie że czytam o nastolatkach którzy nie wiedzą co to
      prawdziwa miłość.Jak facet może Ci powiedzieć ze jak mu się coś tam
      uda to z tobą bedzie a jak nie to nie,i jeszcze ty się wogóle do nie
      go potym odzywasz?ja bym go spisała na straty gdybym takie coś
      usłyszła.
    • emilatys Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 19:54
      Dziecinada...
    • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 19:56
      nie odzywam się do niego.

      on pisze, ja milczę.

      I co najgorsze? to nie pierwszy raz. Były sytuację, gdzie on zganiał całą winę
      na mnie, że ja psuję związek, że ja wymyślam... buuuuu

      no mówię wam, ale dobra, napiszę o co poszło, najwyżej.

      Miałam wystawić coś na allegro. Wystawiałam mu, ale zawsze coś nie tak, że źle
      napisałam, że to źle tamto.

      On napisałam taki sam opis jak ja i kazał zmienić. Więc pytam gdzie jest różnica
      między moim a jego?? a on, że mam sobie wkleić i zobaczę. A ja pytam gdzie jest
      różnica bo jej nie widzę, niech powie, pokaże. I się zaczeło od tego. Ze jego
      kolega też jest takim osłem jak ja itp itd.

      i wiecie co, już dla świętego spokoju wkleiłam ten opis, i na czym polegała
      różnica?? między jednym a drugim zdaniem była linijka przerwy ;/

      O to poszło. I wyszło że to ja uważam się za alfę i omegę. i nie da się ze mną
      porozumieć
      • marzeka1 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:03
        "
        I co najgorsze? to nie pierwszy raz. Były sytuację, gdzie on zganiał całą winę
        na mnie, że ja psuję związek, że ja wymyślam... buuuuu "- no dobrze,a TERAZ
        wyobraź sobie, że kimś TAKIM jesteś kolejne 10 lat? I co? Jesteś szczęśliwą z
        tego powodu kobietą???
        Bez komunikowania nie ma szans ŻADEN związek, a twój facet zachowuje się
        dziecinnie,nie potrafi przyznać się do błędu, odwraca kota ogonem. Aż mam
        dreszcze, gdy pomyślę,że z kimś takim miałabym rozmawiać na co dzień.
      • kaasto_2005 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:06
        Oj, ja tez bym sie chyba ani z Toba ani z nim nie dogadala wink
        A tak serio, mysle, ze Trollujesz big_grin
        • kaasto_2005 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:08
          ...a mysle tak gdyz nie wierze w to,ze mozna byc z takim dupkiembig_grin

    • ola_motocyklistka Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:05
      Odwrócił kota ogonem i zrobił z Ciebie idiotkę. Znajdź sobie normalnego faceta.

    • triss_merigold6 WTF? n/t 17.12.09, 20:08
      • suazi1 No właśnie!!! 17.12.09, 22:44
        Wybacz, białko mi się w mózgu ścina od takich...
    • ihanelma Czy wy RAZEM macie 30 lat? 17.12.09, 20:11
      Chyba jeszcze nie...
    • na_pustyni Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:44
      Przepraszam, ale nie zrozumiałam Twojego posta. Że on Ci buźki śle, ale nie
      przeprosił i go olewasz, bo się przyczepił, że linijki nie wpisałaś? Wy macie
      razem dziecko?
      • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:52
        ja mam prawie 30 lat,

        on nie przyczepił się nie że linijki nie wpisałam tylko o to, że prosiłam, żeby
        mi skazał gdzie jest różnica między moim a jego opisem. a tą różnicą była
        właśnie linijka
        a on nie miał czasu mi cytuję "pisać opowiadania na ten temat"


        • rudy_wyjec Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:57
          Oboje jesteście siebie warci. Powodzenia, będziecie się świetnie razem bawić big_grinbig_grinbig_grin
          • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 20:59
            dlaczego?? co ze mną jest nie tak??
            • dzoaann Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 21:13
              jesteś naiwna i dajesz się manipulowac, tolerujesz gó...arskie zachowanie swego
              chłopa.
            • rudy_wyjec Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 21:27
              Zmień nick. Honorowa dziewczyna nie robi za podnóżek.
    • kawka74 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 21:21
      Mnie najbardziej interesuje to, jak o mało co nie doprowadziłaś do jego kalectwa lub śmierci. Podstawiłaś mu nogę? Nakarmiłaś przeterminowanym psim żarciem? Odmówiłaś seksu, on się zdenerwował i następnego dnia nie mógł skupić na prowadzeniu samochodu?
      Ja bym się cieszyła, że się pan zmył, całe życie bałam się ludzi niepoczytalnych.
      • nutka07 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 21:36
        Kawka to chyba nie o niego chodzi.

        ''Powiedział, że jak następnego dnia mu się nie powiedzie to zrywa ze mną, że to
        koniec, że niszczę mu życie i podświadomie parę razy doprowadziłam do kalectwa
        lub śmierci uncertain.''

        Moze to jakas gra wink
        • kawka74 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 21:44
          Aaaa..
          cholera wie smile
          Czuję się trochę jak w paragrafówce. Ciekawe, co będzie w następnym poście smile
    • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:09
      nie jestem trolem, nie zmyślam.

      to, że niby parę razy nie doprowadziłam do kalectwa to:

      był u mnie, siedział dość długo, prosiłam, że ma jechać do domu a on że jeszcze
      chwila. Pojechał zmęczony i gdzieś tam przytarł sobie samochód o jakąś barierkę
      czy coś. obwiniał mnie że to moja wina, że kasa na lakiernika itp., i pewnie o
      to chodziło, bo gdyby z naprzeciwka jechał samochód to byłoby źle.

      poza tym, po tej kłótni niby miał siedzieć potem całą noc i się przygotowywać.
      powiedział, że będę miała go na sumieniu ale nie z tym że nie pójdzie mu na
      spotkaniu ale przez to że pojedzie niewyspany i się rozwali samochodem.

      dziewczyny to nie żarty, to jest prawda, dobra pokaże wam kopię tego co napisał
      po kłótni.

      "a pi...ole kocham osobe co mi zycie niszczy i podswiadomie kilka razy o malo do
      kalectwa albo smierci mnie nie doprowadzila"


      "wk....las mnie ze nie jestem w stanie sie uczyc i zajelas tym skutecznie
      bezcennego spooooro czasu"

      "wiec moze i bedziesz mnie miala na sumieniu ale nie z egzaminem
      2009-12-15 23:28:26

      bo nie bede teraz przez ciebie spal w nocy tylko sie uczyl do rana wiec przy
      ostatnich moich zdarzeniach teraz w koncu sie rozwale pewnie samochodem na amen
      2009-12-15 23:30:25

      ale jak bede mogl straszyc to nie dam ci za to zyc i sama sobie tez zycie
      skrocisz jak ja niepotrzebnie
      2009-12-15 23:32:37

      to dopiero bedzie nagroda darwina ze ze za pie...ny debilny upor sokoro oczy
      bolaly tpo tym bardziej wygodniej bylo zrobic kopiuj wklej w niewyjasnionych
      dziwnych okolicznosciach siedzac nad tym odebrala sobie zycie itd itd
      2009-12-15 23:33:36

      z usmiechem na twarzy ze jednym genialnym posunieciem zniszczyla zycie"

      to jest wycinek z gg. uwierzcie mi, to jest prawda.





      • rudy_wyjec Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:14
        Ja wierzę. Tylko ja już podstawówkę bardzo dawno skończyłam, więc mnie to raczej
        bawi, niż przeraża.
      • marzeka1 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:17
        "to jest wycinek z gg. uwierzcie mi, to jest prawda. "- nawet jeśli nie
        trollujesz i jest to prawda, to jest twój problem, prawda? W końcu to ty, nie
        żadna z nas z takim popaprańcem układasz sobie życie i jeszcze z krzykiem nie
        zwiałaś, chociaż nie wiem dlaczego.
        • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:20
          ja wiem, tylko chodziło mi o to, czy to ja robię problem czy on?? bo chyba tak
          zgłupiałam przy nim, że za każdym razem on odwraca kota ogonem i ja wracam jak
          potulna myszka. Wracałam bo to już koniec.
          • rudy_wyjec Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:28
            Żaden koniec, to się będzie ciągnęło latami jak brazylijski serial, on cię
            będzie wrabiał w poczucie winy, zrobi ci dziecko, drugie, uzależni cię od siebie
            i będzie cię gnoił psychicznie do końca twoich marnych dni. Fajnie, jak nie
            zacznie cię bić. Amen.
            • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 22:31
              dlatego to koniec, nie będę cierpiennicą z wyboru.
      • kawka74 Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 07:34
        Ja nie twierdzę, że to nieprawda.
        Ja tylko nie wiem, co tyle czasu robiłaś z tym psychopatą.
      • mdro Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 10:20
        Dziecko (jakoś nie chce mi się wierzyć, że masz więcej niż góra 18
        lat), gdyby jakiś facet użył w stosunku do mnie takiego wulgarnego
        języka, byłby skreślony z miejsca i na zawsze. Ten powód by
        wystarczył, a Ty masz jeszcze sporo innych.
        • memphis90 Re: Tak mnie potraktował FACET 20.12.09, 22:25
          Zgadzam się. Język poniżej rynsztoka i to w odniesieniu do kobietyuncertain Co za
          prostak. Co za cham. Brak słów.
      • elza78 Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 13:43
        wiesz co ci napisze i ty bedziesz sama wiedziec jaka jest prawd ai jak masz
        postapic, bo na 99% jestem pewna ze koles jesli jestescie ze soba juz jakis czas
        potrafil na ciebie podniesc reke nie raz
        jak czytam te jego wypociny to rzygac mi sie chce, znajdz normalnego faceta
        uciekaj z tego zwiazku bo ten typ to manipulator i sam ma nierowno pod deklem...
        chcesz miec cale zycie przesrane z glupkiem?
      • julinekk Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 19:56
        jesli to prawda co napisalas to facet moim zdaniem ma zaburzenia
        osobowosci- wyglada na bardzo niedojrzalego emocjonalnie, z
        zaburzonym postrzeganiem rzeczywistosi, duzymi sklonnosciami to
        manipulacji i brakiem empatii. Calkiem blisko do osobowosci
        psychopatycznej.
        PS. Nie stawiam diagnoz przez internet tylko dziele sie
        spostrzezeniami, bazujac na swoim doswiadczeniu zawodowym i zyciowym
        oraz twoim opisie.
        W skrocie- badz ostrozna.
      • gaja78 Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 16:33
        Jakbym czytała "Wojnę polsko-ruską" sad
    • scibor3 Re: Tak mnie potraktował FACET 17.12.09, 23:29
      Nie rozumiem o co ci chodzi. Facet zachowuje się jak przeciętna kobieta. Mówi od
      rzeczy, czepia się szczegółów i strzela fochy. Przecież chciałyście
      równouprawnienia?
      • czar_bajry Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 01:08
        Facet???
      • mini-menstruacja Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 11:00
        Ale faceci rzucają takie kobiety. W najlepszym wypadku naśmiewają się z nich i
        uważają to za podstawę do dyskryminacji i uważania kobiet za gatunek podrzędny.
        Tak więc i my możemy rzucić takiego amanta i ponabijać się z niego, że frajer i
        ciotka.
        Jak równouprawnienie to równouprawnienie.
    • margotka28 Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 10:13
      to ten twój facet się przygotowywał do rozmowy czy do egzaminu?
      Sorki, musiałam się przyczepić wink
      Jeśli twoja historia jest prawdziwa, to kopnij gościa w tyłek. No
      chyba, że lubisz jak cię wpędzić w poczucie winy.
    • mini-menstruacja Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 10:53
      Pięć razy czytałam Twoją wypowiedź. Nic z niej nie rozumiem. Napisz krócej,
      jaśniej i konkretniej bo tekst jest nie do skumania.
      Jedyne co się wyłania z kontekstu to jakieś problemy z komunikacją między Wami.
      Jeżeli rozmawiacie obydwoje w sposób tak zawiły i chaotyczny to szanse na
      porozumienie mogą okazać się marne.

      Zrozumiałam też, że facet Cię szantażuje emocjonalnie. Jeżeli się nie mylę nie
      ma sensu brać go pod uwagę jako partnera.
      Emocjonalny szantażysta to najgorszy rodzaj mężczyzny jaki stąpa po Globie.
      Kryją się za tym nieuleczalne kompleksy, skrajny egoizm i brak równowagi
      emocjonalnej.
      Taki szantażysta to rozwydrzony maminsynek, pieprznięty egocentryk, który zawsze
      musi :
      a) postawić na swoim, nie biorąc pod uwagę zdania i potrzeb innych
      b) być w centrum zainteresowania samemu niewiele go okazując
      c) domagać się nieustannej opieki samemu w zamian nic dając
      d) obwiniać wszystkich wokół za swoje błędy

      Ale wciąż nie jestem pewna czy właśnie z taka sytuacją mamy tu do czynienia.

      Pozdrawiam
      Mini
    • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 11:13
      przygotowywał się do egzaminu, o którym wiedział już dawno.

      Ale, że akurat ze mną rozmawiał dzień przed i prosiłam go o wytłumaczenie jednej
      rzeczy to byłaby moja wina gdyby nie zdał.

      i gdyby nie zdał to zakończył by ze mną znajomość.

      Bo to JA zawracałam mu głowę. I przeze mnie nie mógł się uczyć.

      i w ten sposób niszczę mu życie.

      również tym, że z mojej winy nie wyśpi się bo będzie się uczył.


      A wczoraj wieczorem pyta kiedy pogadamy bo on tęskni więc odpowiedziałam, że
      wiem co powinien zrobić żebym jeszcze choć jedno zdane z nim zamieniła. A on do
      mnie tekst, "czy pomyślałam może przez chwilę żeby go przeprosić za to, że on do
      mnie musiał tak mówić" hahahahaha. ale się ubawiłam.


      ahaaa, i jak przetrał ten wóz to chciałam zwrócić za lakiernika (to było parę
      dni temu - na szczęscie tego nie zrobiłam) a on mi woczraj jeszcze pisze, że
      gdyby nie zdał to mocno śmieszne by było oddawanie mu 150zł za samochód jak on
      by był w plecy parę tysięcy ze studiami big_grin a mnie to już gó..o obchodzi. Był
      czas na naukę trzeba było się uczyć a nie zwalać - nie będąc przygotowanym -
      winę na mnie.

      A co ja?? książki mu ukradłam?? pozamykałam w ciemnej piwnicy i nie kazałam się
      uczyć????

      niedługo potknie się o kamień i będzie moja wina, but będzie go obcierał i też
      będzie moja wina.

      koleś ma 26 lat, ja 29, a ma takie problemy emocjonalne że szok. Zresztą całe
      życie by było źle, bo on by nigdy nie zostawił Mamy sponsorki z którą mieszka i
      która na wszystko mu daje kasę.

      kupuje gacie, samochód, paliwo......... a jak czegoś mu nie da/nie kupi to ten
      ją zastrasza, że sobie coś zrobi.


      nadmienię, że on ma/miał ziarnicę złośliwą, i rok temu miał przeszczep, może to
      ma jakiś tam wpływ ja jego zachowanie ale nic nie tłumaczy braku szacunku. Nawet
      choroba.
      • margotka28 Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 11:26
        robi się coraz ciekawsza ta twoja opowieść tongue_out:
      • mini-menstruacja Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 11:44
        " bo on by nigdy nie zostawił Mamy sponsorki z którą mieszka i
        która na wszystko mu daje kasę "

        No jakbym zgadła.... wink

        Normalnie można tłumaczyć takie zachowania przedegzaminowym stresem, chwilowym
        napięciem ( lub depresją ) lub stanem zdrowia.
        Każdemu może się zdarzyć chwila słabości.

        Ale 26- letni facet na garnuszku mamusi !!! Aż strach się bać !!!
        Mówimy temu panu "żegnaj" i więcej nie roztrząsamy sprawy.

        Chyba, że chcesz hodować w domu trutnia.
        Karmić go, pielęgnować, zarabiać na niego, sprzątać, gotować, rodzić mu
        potomstwo i nieustannie tkwić na straży jego dobrego samopoczucia. Otrzymując w
        zamian rzecz bezcenną - promienną obecność Jaśniepana.
        A spróbuj źle wywiązać się z obowiązków opiekunki to Pan Szantażysta wytłumaczy
        Ci jak bardzo jest przez Ciebie krzywdzony i maltretowany. W skrajnych
        przypadkach będzie groził pozbawieniem Cię obecności swojego Majestatu abyś
        wreszcie zrozumiała, że haniebnie postępujesz i przemyślała sposoby własnej
        resocjalizacji.
        Po zrekompensowaniu mu strat moralnych, stęskniony obłaskawi Cię na nowo ciepłem
        swojej obecności. Może nawet wyśle serdecznego sms- a.


        Rzuć go i nie wracajmy do tematu.
        Pozdrowienia
        Mini
      • mloda0242 Re: FACET... 18.12.09, 11:57
        ale masz fajnego FACETA...
      • asiek_k honorowa 18.12.09, 12:47
        "czy pomyślałam może przez chwilę żeby go przeprosić za to, że on do
        mnie musiał tak mówić"

        Za 5 lat ten tekst będzie brzmiał tak :
        "czy pomyślałam może przez chwilę żeby go przeprosić za to, że on musiał mnie
        uderzyć "

        Obstawiam, że trudno ci będzie się od niego uwolnić. Będzie cie osaczał,
        straszył, że sobie coś zrobi itp.
        • ahhna Re: honorowa 18.12.09, 16:13
          > Za 5 lat ten tekst będzie brzmiał tak :
          > "czy pomyślałam może przez chwilę żeby go przeprosić za to, że on
          musiał mnie
          > uderzyć "

          O, to dużo szybciej pójdzie.
      • memphis90 Re: Tak mnie potraktował FACET 20.12.09, 22:26
        >
        > Bo to JA zawracałam mu głowę. I przeze mnie nie mógł się uczyć.
        >
        > i w ten sposób niszczę mu życie.
        >
        > również tym, że z mojej winy nie wyśpi się bo będzie się uczył.
        O matko, jak w przedszkolu... A wymaga od Ciebie, żebyś mu nos wycierała i
        siurka trzymała przy sikaniu? Dziewczyno, co Ty robisz z tak niedojrzałym
        egzemplarzem? Uciekaj gdzie pieprz rośnie.
      • memphis90 Re: Tak mnie potraktował FACET 20.12.09, 22:28
        > mnie tekst, "czy pomyślałam może przez chwilę żeby go przeprosić za to, że on d
        > o
        > mnie musiał tak mówić" hahahahaha. ale się ubawiłam.
        Oj, a to mnie przestraszyło. Zaraz zacznie Cię tłuc- też pod hasłem "do czego
        mnie doprowadzas" i też będziesz musiała przepraszać za zupę, bo słona była.
        Obym się myliła...
    • elza78 Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 13:38
      jelsi nei jestescie malzenstwem to kopnij go w dupe, nie ma co tracic czasu na
      frajera ktory o wszystkie przeszle i przyszle niepowodzneia bedzie obwinial
      ciebie, to jeden z tych nadambitnych tupow ktorzy wszedzie szukaja winnych tylko
      nie w sobie niech spieprza big_grin gdybym byla na twoim miejscu widzialabym co
      zrobic, jest wiele normalnych i przystojnych facetow szkoda czasu na dupka big_grin
    • n_stynka Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 14:39
      przemoc psychiczna, poczytaj trochę na ten temat a potem uciekaj.
      • n_stynka Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 14:42
        www.przemocdomowa.pl/?p=p_39&sName=czy-jestes-ofiara-przemocy--jak-sie-samodzielnie-zdiagnozowac
    • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 18:10
      mam dziecko - nie z nim
      mam męża, który od 4 lat jest za granicą, może któraś z was skojarzy samotną
      mężatkę od paru lat wink Piszę i innego nicka. Ale mogłam w sumie zrobić to ze
      starego.

      szukałam oparcia, znalazłam, ale chyba nie takie jakie powinnam dostać. Z
      deszczu pod rynnę...

      on mi cały czas wiadomości wysyła, że tęskni, pyta czy ja tęsknię. Dzwonił,
      odebrałam a on jakby nic się nie stało. Co słychać, co robię itp, aż mną
      zatrzęsło. Skończyłam rozmowę po czym dostaję smsy
      "nawet nie umiesz ze mną normalnie porozmawiać"

      "długo tak zamierzasz tkwić w złości"

      "dobrze, że masz jakieś chociaż minimalne poczucie winy za zaistniałą nie z
      mojej winy sytuację"



      • asiek_k Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 19:42
        No, ale chyba wciąz u nie powiedziałaś , że z wami koniec wiec on próbuje
        róznych sposobów, żeby osiągnąc swój cel.
        Określ się jasno i trzymaj się decyzji, bo jestem pewna, że nie puści cie łatwo.
    • winniepooh oj dzieci, dzieci.... 18.12.09, 18:16

      • hono-rowa Re: oj dzieci, dzieci.... 18.12.09, 18:56
        jakie dzieci??

        na podstawie czego tak sądzisz?
        pisze, żeby się wygadać, poradzić a tu takie uncertain
    • koza_w_rajtuzach Re: Tak mnie potraktował FACET 18.12.09, 19:09
      Naprawdę chcesz sobie z nim zmarnować życie?
      Wierz mi, że z nim nie będziesz szczęśliwa. Znajdź sobie kogoś kto będzie Ciebie
      szanował. Życie jest zbyt krótkie, żeby je sobie niszczyć przez taki związek.
    • gku25 Mówimy pa pa i dajemy kopa w rzyć. 19.12.09, 00:11

      • matijas77 Re: Mówimy pa pa i dajemy kopa w rzyć. 20.12.09, 01:40
        Któraś z was zrozumiałą te bzdety? Przecież w ogóle nie wiadomo, o co chodzi.
        Ale nie, już narzekania, facet to, facet tamto. Tragedia.
    • driadea Re: Tak mnie potraktował FACET 21.12.09, 10:20
      Frajer i tyle.
      • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 21.12.09, 18:13
        Miałam tą jego rzecz do wystawienia na allegro. Wystawiłam i co?? nikt nie
        kupił, bo ten wymyślał, a może to może tamto.

        Dałam tylko znać, że nie będę więcej nic dla niego wystawiać bo nie mam ochoty
        się denerwować. Jaśnie Pan poinformował mnie, że mogę wystawić po swojemu
        (dziękuję bardzo za zgodę)on zgodzi się mną w tej kwestii.

        A ja jak głupia kura powiedziałam dobrze.


        i co?? Mam kupę roboty na allegro, siedzę przed komputerem, w międzyczasie
        szykuję obiad dla córki, a on mi na gg o allegro. Godzina 14.30 - Jaśnie Pan
        dopiero wstał i wszyscy teraz muszą jemu czas poświęcić.

        Więc mówię o co chodzi, a on mi, że mam sprawdzić kiedy ile będzie trwała aukcja
        jeśli zacznie się dziś a ma skończyć się 2 stycznia big_grin
        Grzecznie mówię, policz sobie bo ja nie mam czasu teraz.
        A on mi, że to ja taka, owaka, mój charakter jest przetrduny, zły, okropny,
        jestem egoistką itp...... Bo on już dawno powinien z domu wyjść a jeszcze nie
        wyszedł. A kto mu broni???? Pytam KTO???

        i dodał "jeb..j się".
        "nie wiem skąd tacy egoiści się biorą"


        a po chwili sms " kiss "
        drugi "dlaczego taka jesteś?"

        "ty taka nie jesteś tylko udajesz żeby sprawić mi przykrość"


        Co to za egzemplarz się mi trafił to nie wiem uncertain


    • hono-rowa Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 15:47
      nie posłuchałam, nie przemyślałam tylko brnę w tym bagnie.


      A na sylwestra?? Mówi mi, że nigdzie nie idzie, pójdzie o 20 spać bo nie może
      nigdzie jechać/pójść, a tak bardzo chce bo są fajne imprezy. Pewnie mama mu nie
      każe.

      Wczoraj rozmawiamy na gg, ja mówię, że nigdzie nie idę, jestem z dzieckiem w
      domu. Złożyłam życzenia i poszłam robić jedzonko.

      Koło 19 pytam się, pogadamy?? Ten do mnie "jutro jak wstanę"
      Zapytałam dlaczego nie teraz?? - bez odpowiedzi,
      powiedziałam, że miałam nadzieję, spotkać się nim w sylwestra - bez odpowiedzi,
      jedynie buziak wysłany.

      i do teraz się nie odezwał, smsy dochodzą, i cisza...... A ja głupia zamartwiam
      się, zastanawiam co się mogło stać, czy wszystko dobrze, dlaczego nie odezwie
      się. Bo jeśli by poszedł o 20-stej spać to by jeszcze się nie obudził???
      ehhhhhh, i teraz czekam chociaż na jeden znak.......................
      • jmama Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 16:03
        no cóż jeśli to nie ściema to jesteś po prostu głupia. Miałaś nie być
        cierpiętnicą z wyboru a jesteś. Widocznie lubisz jak Cię ktoś poniża. Pewnie
        niedługo zacznie Cię lać bo jak się przyzwyczaisz do obelg to będzie musiał coś
        nowego wymyślić.
      • viki711 Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 16:26
        hono-rowa napisała:
        > i dodał "jeb..j się".

        Może posłuchaj dobrej rady faceta, przejrzysz wtedy na oczy, może
        Twój mózg potrzebuje impulsu, po co tkwisz w tak bezsensownym
        zwiąku, dwojga niedojrzałych emocjonalnie gó...arzy, nie zwalaj
        całej winy na niego, bo Ty pozwalasz się tak traktować.
        W Nowym Roku życzę Tobie rozumu
      • urana Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 17:10
        > nie posłuchałam, nie przemyślałam tylko brnę w tym bagnie.

        No to powodzenia...! Brak słów. Przeczytałam cały wątek i brak słów...
    • limes1 Re: Tak mnie potraktował FACET 01.01.10, 16:09
      Cóż, każdy pretekst jest dobry, żeby kogoś zgnoić i zrzucić na niego winę za
      swoje nieudacznictwo życiowe i niepowodzenia. Może Ci ciężko, ale na dłuższą
      metę nie ma się czym przejmować. Pomyśl, co by było później: byłabyś winna nawet
      temu, że naczynia są brudne i pies sąsiadów za głośno szczeka.
      Pozdrawiam z Nowym Rokiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja