kali_pso
05.01.10, 15:13
Właśnie wróciłam od weta... musieliśmy uśpić kotka...jestem całkowicie rozbita...zgasł tak cicho i spokojnie a ja głaskałam go po łapce...to mój pierwszy kot w życiu i tak szybko go straciłam...niby był brany z myślą o synu, ale to my z mężem bardziej sfiksowaliśmy na jego punkcie...cholera jasna...