Dodaj do ulubionych

nie mam juz kota........

05.01.10, 15:13

Właśnie wróciłam od weta... musieliśmy uśpić kotka...jestem całkowicie rozbita...zgasł tak cicho i spokojnie a ja głaskałam go po łapce...to mój pierwszy kot w życiu i tak szybko go straciłam...niby był brany z myślą o synu, ale to my z mężem bardziej sfiksowaliśmy na jego punkcie...cholera jasna...
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:14
      Współczuję.
      To niesprawiedliwe, że zwierzęta żyją o tyle krócej niż my.
      Ja już nigdy nie dam sobie złamać serca psu.
      • dorota.alex Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:21
        Ja wole miec polamane, niz zrezygnowac z takiej przyjazni i milosci :-
        ) Ostatnio uspilam 18-letniego schorowanego staruszka wczesnym latem.
        A teraz pod biurkiem spi zwiniete w kuleczke 2,5 miesieczne cudo smile
        • dorota.alex kali_pso... 05.01.10, 15:25
          oczywiscie strasznie wspolczuje... zwlaszcza jezeli kotek byl
          mlodziutki...
          Eutanazja jest tym dobrodziejstwem z ktorego moga skorzystac tylko
          zwierzeta... dla ludzi w zasadzie niedostepna - bez wzgledu na
          okolicznosci i cierpienie...
    • cherry.coke Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:19
      Bardzo wspolczuje. Pomysl o tym, ze odszedl w spokoju, majac was przy sobie -
      zasnal sobie, jak to koty lubia.
      • kasia191273 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:23
        bardzo, bardzo Ci wspolczuje

        moj pierwszy kot tez odszedl jako malenstwo, na moich rekach

        dwa tygodnie pozniej juz byl w domu kolejny, nie moglam zyc bez
        zwierzecia

        teraz mam dwa kociastewink
    • przeciwcialo Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:23
      Jak był powód uspienia?
      Nie cierpiał i zrobił miejsce dla jakiejs biedy marznącej w
      schronisku.
      • kali_pso Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:37

        FIP- zakaźne zapelenie otrzewnej...
        • przeciwcialo Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:40
          Biedactwo.
    • zlosliwe_malpisko Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:25
      bardzo Ci współczuję.
      "Wychowałam" już kilka psów i za każdym razem obiecałam sobie, że to
      już ostatni, że kolejny raz takiego rozstania nie zniosę.
      Ale zawsze jest następny.
    • krejzimama Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:26
      Szczerze współczuję straty. Teraz czas by sfiksować na punkcie następnego, który
      znajdzie u was ciepły kąt.
      • mirmunn Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:37
        bardzo współczuję, (mam 2 koty), może jakiś kociak Cię niedługo
        pocieszy...
      • kali_pso Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:37
        Teraz czas by sfiksować na punkcie następnego, któr
        > y
        > znajdzie u was ciepły kąt.



        Ech, to nie ja.
        Jeśli kiedykolwiek miałby być następny kot, to nie będzie to prędko...to był kociak wzięty impulsywnie, niby planowaliśmy, niby, ale zawsze coś stało na przeszkodzie...wykarmiłam tego biedaka, wypieściłam, rozpieściłam...członkiem rodziny się stał..nie potrafię na razie mysleć o innym zwierzaku.....
        • przeciwcialo Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:45
          Juz on ci poszuka następcy. Zobaczysz.
        • nangaparbat3 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:47
          Bardzo Wam wspolczuję.
          My z decyzją o nowej kotce czekalysmy ponad dwa lata. Wzielysmy dame ze
          schroniska, strasznie nam dala w kosc na poczatku, teraz jest chodzacą slodyczą,
          czuloscią i dobrocią, aż trudno uwierzyc, ze to ta sama. Wydaje mi się - ale
          tylko wydaje - ze gdyby nie daj Bog cos zlego się stalo, nie czekalabym - że
          dopoki są koty w schroniskach, ewentualne miejsca dla nich nie powinny czekac.
          Ale to oczywiscie tylko teoretyczne rozważania.
        • joanna35 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 18:03
          > Ech, to nie ja.
          > Jeśli kiedykolwiek miałby być następny kot, to nie będzie to
          prędko...to był ko
          > ciak wzięty impulsywnie, niby planowaliśmy, niby, ale zawsze coś
          stało na przes
          > zkodzie...wykarmiłam tego biedaka, wypieściłam,
          rozpieściłam...członkiem rodzin
          > y się stał..nie potrafię na razie mysleć o innym zwierzaku.....
          I bardzo dobrze, co nagle to po diable. Kalipso bardzo Ci
          współczuję.
        • angazetka Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 18:28
          Zatem na razie o tym nie myśl. Stratę i żałobę trzeba przepracować.
          Po smierci pierwszej mojej koteczki (pół roku miała, biedna)
          myślałam, że nie dam rady pokochać innego kota. Dałam smile Ale nie
          spieszyłam się z decyzją.
    • elza78 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:44
      wspolczuje, ja tez mialam kiedys swojego kota dachowca zginal pod kolami
      samochodu uncertain teraz mamy tez kota jest super ale to kot mojego meza smile mowi sie
      ze to kot wybiera sobie wlasciciela i taka jest prawda.
      jak zwierze umiera to jest strasznie smutne bo tot ak jak czlonek rodziny czasem sad
    • ihanelma Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:51
      Bardzo współczuję...
    • mor_lena Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:54
      sad
    • kawka74 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:57
      Współczuję bardzo uncertain
    • lykaena Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 15:58
      ...jak teraz wygląda moja sygnaturka.... sad
      brak słów, zwierzęta są wspaniałe, ja kocia matka, ematka zawsze dwóch
      futrzanych serc
      daj dom jakiemuś małemu futerkowemu popaprańcowi- czas i mruczando uleczy rany
      3m się
    • nina.s Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:11
      Bardzo Ci współczuję . Dzisiaj jest druga rocznica śmierci mojej ukochanej
      Kotki, znam ten potworny ból, który nie mija. Bądźcie silni. Szepnę mojej
      Ukochanej by oprowadziła Waszego Maluszka i pokazała mu wszystko. Zapalę dziś
      świeczkę dla mojej Malutkiej i dla Waszego Tygryska. I już ryczę...
    • sowa_hu_hu Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:12
      Wiem jak sie czujesz... kocham koty, niedawno kupiłam synowi ale
      niestety musiałam go oddać sad tęsknie za nim strasznie, potrafie się
      pobeczeć kiedy patrze na jego zdjęcie... ech...
    • nomya Łączę sie w bólu ;( 05.01.10, 16:15
      Jestem też po identycznym przejściu, uśpiliśmy naszego cudownego kociaka 2
      stycznia, niestety też FIP... Wierz mi, że wiem, co czujecie sad
      • nomya Re: Łączę sie w bólu ;( 05.01.10, 16:20
        Dla mnie antidotum na ból związany z odejściem naszego kociaka jest koniecznie
        danie domku innemu potrzebującemu kociakowi, za niecałe 3 tygodnie odbieramy
        naszego nowego domownika. Wiem, że równie mocno go pokochamy. Życzę Ci podjęcia
        takiej samej decyzji smile
    • nina.s Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:20
      'On wróci'

      O kocie, który odszedł na zawsze


      Zapłacz
      kiedy odejdzie,
      jeśli Cię serce zaboli,
      że to o wiele za wcześnie
      choć może i z Bożej woli.

      Zapłacz
      bo dla płaczących
      Niebo bywa łaskawsze
      lecz niech uwierzą wierzący,
      że on nie odszedł na zawsze.

      Zapłacz
      kiedy odejdzie,
      uroń łzę jedną i drugą,
      i – przestań
      nim słońce wzejdzie,
      bo on nie odszedł na długo.

      Potem
      rozglądnij się wkoło
      ale nie w górę;
      patrz nisko
      i – może wystarczy zawołać,
      on może być już tu blisko...

      A jeśli ktoś mi zarzuci,
      że świat widzę w krzywym lusterku,
      to ja powtórzę:
      on w r ó c i...
      Choć może w innym futerku.

      F.Klimek
      • nomya Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:29
        Popłakałam się czytając to... Do nas na pewno wróci... niebawem.
    • madalenka25 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:44
      to przykre sad

      u nas też wczoraj odszedł kot - Domino - był azylowym dziadkiem, sporo przeszedł
      w życiu przed Świętami jedna z wolontariuszek adoptowała go żeby nie odchodził
      niczyj i odszedł w spokoju, otoczony miłością i przy własnych Dużych

      kiedy odszedł mój pierwszy kot - również zapalenie otrzewnej- dość szybko w
      naszym domu zamieszkała kicia z azylu - taką której nikt nie chciał (komedia
      pomyłek) więc po paru miesiącach zabraliśmy z krakowskiego schronu bardzo starą
      kicię 15 lat - żeby nie umierała w schronie tylko w domu - ma nacieki na
      jelitach, guza w żołądku ale jest z nami już rok i zadziwia wszystkich swoja
      wola życia
      • pocztarenata Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 16:58
        Nie no,poryczałam sięsad


        Też mam kota i też zdarzyło mi się uśpić z powodu niewydolności nerek. Już nic
        się nie dało zrobićsad
    • emissy Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 18:18
      Bardzo współczuję. Wiem , co czujesz...
    • angazetka Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 18:25
      Tak mi przykro... Znam ból rozstania ze zwierzętami, więc wiem, jak
      ci smutno teraz.
      • ewelsia Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 20:02
        Bardzo współczuję Ci utraty kotka...ale mimo wszystko namawiam do przyjęcia pod
        dach nowego kotka, najlepiej takiej biedy schroniskowej,albo chociaż się
        zastanów, może za kilka dni zmienisz zdanie. Sama mam dwie panny ze schroniska,
        już prawie rok są z nami, i gdyby - odpukać- którejś coś się stało, to ja bym
        nie wytrzymała i nowy kot byłby w domu......no , ale każdy ma inne podejście do
        tematu..musisz przemyśleć..
        pozdrawiam
    • kali_pso Dziękuję Wam, dziewczyny za dobre słowa... n/t 05.01.10, 20:13

    • miska_malcova Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 20:19
      kali_pso, bardzo współczuję! Ja po stracie kocura natychmiast adoptowałam kotkę.
      Kotkę uratowałam od śmierci głodowej, a żal po stracie kocura był mniejszy
    • szyszunia11 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 20:27
      przezyłam kilka kocich odejść, jednego ukochanego przejechało auto pod naszym domem, drugiego - tez takiego bardzo kochanego musieliśmy uśpic żeby nei cierpiał. Zawsze z mama tłumaczyłysmy to sobie tak, że teraz trzeba wziąć następnego, ze tam gdzieś czeka ktoś, kto widocznie bardziej potrzebuje przygarnięciasmile
      a gdzieś tam w głębi serca wierzę w zwierzęce niebosmile
      • echtom Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 21:01
        > a gdzieś tam w głębi serca wierzę w zwierzęce niebosmile

        To mnie ucieszyłaś, bo ja też, choć czasem się obawiam, że to niezgodne z doktryną - także kiedy się modlę w intencji kotów wink
        • szyszunia11 Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 21:59
          echtom napisała:

          > > a gdzieś tam w głębi serca wierzę w zwierzęce niebosmile
          >
          > To mnie ucieszyłaś, bo ja też, choć czasem się obawiam, że to niezgodne z doktr
          > yną - także kiedy się modlę w intencji kotów wink
          >

          na msze to może bym za zwierzę nie daławink ale nie widzę nic złego w modlitwie za zywe zwierzaki, zresztą podpieram się tu autorytetem duchownego, który dla mnie jest autorytetem smile
        • katia.seitz Re: nie mam juz kota........ 06.01.10, 11:21
          >To mnie ucieszyłaś, bo ja też, choć czasem się obawiam, że to niezgodne z doktr
          > yną

          Jest taka sympatyczna książeczka o. Knabita, "Czy zwierzęta mają duszę". On
          pozostawia kwestię nieba dla zwierząt nierozstrzygniętą, pisząc jednak, że "u
          Boga wszystko jest większe i wspanialsze, niż jesteśmy to sobie w stanie
          wyobrazić". Tak więc, posiadanie nadziei na takie niebo chyba jakoś jeszcze w
          ramach doktryny ujdzie...
          • echtom Re: nie mam juz kota........ 06.01.10, 11:51
            Dzięki - poszukam. Chyba więcej osób zadaje sobie to pytanie, skoro
            książka miała juz dwa wydania smile
    • niiikaa Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 21:06
      Bardzo współczuję i łączę się w bólu.

      Rozumiem co czujesz bo sama przez to przeszłam - musiałam uśpić 3 miesięcznego maluszka... Jednak wiem, że tak było dla niego lepiej.
      • czar_bajry Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 23:36
        kali jeśli chcesz kotka to napisz do mnie na priv.
    • morgen_stern Re: nie mam juz kota........ 05.01.10, 23:39
      Przytulam, nawet nie chcę myśleć, co czujesz.
    • mambolada Re: nie mam juz kota........ 06.01.10, 01:03
      ... ja też nie mam tego ukochanego kocurka... Dziewczyny dobrze
      radzą - zaopiekuj się szybko kicią, albo kocurkiem... Kot ma
      przecież 7 żywotów (żeby nie pisać żyć)... A kolor futerka się
      zmienia za każdym razem...
      • edycia274 Re: nie mam juz kota........ 06.01.10, 01:05
        współczuje..


        może faktycznie przygarnijcie małe czy nawet duże kociątko
    • seniorita_24 Re: nie mam juz kota........ 06.01.10, 10:08
      Współczuję Kali_pso... Koty wracają do nas, tylko w innym futerku.
      • morekac Re: nie mam juz kota........ 07.01.10, 00:48
        A czy psy wracają?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka