leon992
18.01.10, 08:39
Dziewczyny ,mamy znajomych z którymi spotykamy się od ponad
roku.Często wpadają do nas na grilla latem czy teraz na wieczory
przy winku.
Mają córke i syna ,dziewczynka ok ,bawi się z naszą córką ,grają i
zajmują sobą.
Problem z ich synem, 11-latkiem, który co pięc minut przychodzi do
rodziców i wyjada wszystko co na stole,itd.gdy matka każe mu pójśc
do reszty dzieci to z ociąganiem odchodzi ale za 10 minut jest znowu.
Ale nic mnie tak nie wkurza jak to,że gdy my siedzimyw salonie to
gó...arz wchodzi sobie np.dokuchni,zapala światło i wyjada co tam
widzi,poszłam raz za nim a on stoi i pije sok prosto z butelki.
Głupio mi zwracać uwage przy jego rodzicach,ale nie moge zrozumieć
aby obce dziecko chodziło po cudzym domu...
Nie wiem czy to ja jestem taka wyczulona ale gdy przyjeżdża
rodzeństwo męża z dziećmi to one też biegają po całym domu.