maz ma przykry zwyczaj,ze jak czegos w domu braknie do obiadu,czy
piwa mu sie chce,to zostawia nasze 2 letnie dziecko samo w domu i
idzie do sklepu,ktory jest 50m dalej. wiem,bo moja mam nie raz juz
go spotkala w sklepie. moje tlumaczenia na nic. co robic?