Dodaj do ulubionych

powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/

16.02.04, 22:25
chodzi jak zwykle o moją tesciową.radek , muj facet zaproponowal mi po raz
kolejny zebysmy zawizli malego do jego mamy na tydzien,.muwi ze sobie
odpoczniemy, ze pozalatwiamy co mamy pozalatwiacitd.tylko ja mam wrazenie ze
jesli to zrobimy to tak jagbym chciala pozbyc sie synka.on ma dopiero 6
tygodni.wiem ze ona niezrobi mu nic zlego ale boje sie ze kiedys wypomni mi
to albo do kogos ze niedawalam sobie rady z dzieckiem to go oddalam jej.a po
za tym nienawidze jej.no i chyba bym umarla z tęsknoty.mysle ze on, muj synek
tez by tęsknil bo w koncu niema jak u mamy.co wy na to?a morze ja jestem juz
zaborczą matką?no i wkurzyl mnie muj fecet jak powiedzialam ze niezgadzam sie
na to bo powiedzial ze "jak chce bo on to pierd.., on morze jechac do matki
na noc i sie wyspac 'ja tak sie zastanawiam ze morze to i bylo by dobre ale
na gura 2 dni.i to jeszcze z tym ze ja tam bede przyjezdzac.poradzcie.alicja
Obserwuj wątek
    • ewa216 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 16.02.04, 22:38
      Witaj.
      Alicjo Twój synek jest stanowczo za mały,żeby zostawiać go u babci nawet na
      jedną noc,a co dopiero na tydzień!
      To przykre co mówi Radek bo decydując się na dziecko powinniście mieć
      świadomość,że prędko nocy nie prześpicie.Jak on chce to niech sobie idzie do
      matki sie wyspać ale Ty nie rób tego swojemu synkowi.
      Jeśli ciężko Ci funkcjonować w dzień po nieprzespanej nocy to poproś swoją mamę
      żeby zabrała maluszka na długi spacer,a po powrocie niech się nim zajmie przez
      kilka godzin,a Ty w tym czasie się zdrzemnij lub porób to na co masz
      ochotę,wiem,że to nie załatwi do końca problemu nieprzespanej nocy ale zawsze
      to coś.
      Z tego co piszesz wnioskuję,że nie karmisz synka piersią,ą z tego co pamiętam
      to mieszkasz z mamą więc może mama zgodziłaby się przez jedną noc wstawać do
      synka,a Ty w drugim pokoju sie wyśpisz,a w razie czego będziesz obok jakby mama
      sobie nie radziła.
      Nie słuchaj Radka.
      Pozdrawiam,
      Ps.jak w końcu nazwałaś synka?może gdzieś już pisałaś i jeśli tak to chyba
      przegapiłam ten post.
      Ewa
    • wawrz Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 16.02.04, 22:51
      Oszalejesz z tęsknoty,naprawde!!!!Posłuchaj mnie,a wogóle to maleństwo
      potrzebuje twojej bliskości ,poczuje ze to nie mama go przytula!A zresztą
      dziecko teraz jest dla Ciebie chyba najważniejsze?a nie facetsmile,ale tak na
      serio to nie rób tego synkowi.Pozdrawiam
      • mrufkaa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 16.02.04, 23:41
        Nie i koniec.
        Z twoich opisow wynika, ze twoja tesciowa nie jest fgodna zaufania. Ja bym
        oszlala ze strachu....
        Ala, nie.... bardzo bys potem zalowala.
    • maadzik3 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 09:55
      Pamietajac co pisalas o swojej tesciowej odradzam z calego serca. Bedziesz
      zestresowana niespokojna, dziecko tez (naprawde juz poznaje mame), no i jeszcze
      nie wiadomo co tesciowa zrobi, a Ty sie bedziesz martwic. Nie oddawaj
      dzieciatka.
      Magda
    • judytak Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 10:02
      na dwa dni można dziecko wysłać do babci, jak ma około dwóch lat
      na tydzień, jak ma około trzech lat
      pozdrawiam
      Judyta
      • bazylea1 do Judyty 18.02.04, 12:56
        Judyta, a na jakiej podstawie twierdzisz powyższe?
      • kasia_jed1 Do Judyty 18.02.04, 13:28
        Niezupełnie do końca jest tak jak piszesz, bo jest to bardzo ogólne. Czasem
        trzylatek idzie za swoją Mamą do toalety, bo się boi że mu mama "zniknie" a
        dwulatek z kolei pomacha mamie rączką na pa pa i bezproblemu zostaje z Babcią.
        Mój synek ma 16 m-cy i jest tak otawrtym pogodnym i bezkonfliktowym dzieckiem,
        że bez żadnego problemu moge go zostawić na 2-3 dni z moją mamą czy teściową,
        jak mam zjazd na uczelni. I do mamy i do teściowej mam pełne zaufanie i przede
        wszystkim wiem, że jakby coś było nie tak to natychmiast do mnie zadzwonią. A
        mały..? Jak go zawoże do którejś Babci to pomacha mi rączką na do widzenia i
        ciągnie babcię do zabawy, na mnie nie zwracając już uwagismileŚpi u nich
        spokojnie, je normalnie - łatwo się adaptuje ogólnie.

        Ech, ja to zawsze musze te swoje trzy grosze...

        Ala - nie zostawiaj synka z babcią której nie ufasz na cały tydzień!!!
        Zamartwisz się! Najlepiej pogadaj ze swoją Mamą czy by się nim nie zajęła kilka
        godzin, wtedy odpocznij.

        Pozdrawiamy
        Kaśka i Aleks
    • asik1313 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 10:44
      Nie rób tego, maleństwo Cię teraz bardzo potrzebuje. Ja wszystko załatwiałam co
      miałam do załatwienia z Małą na ręku.
      Pozdrawiam. Asik
    • gandzia4 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 14:33
      Nie masz żadnej paranoi tak maleńkie dziecko nie może być tak sobie oddane na
      tydzień do babci, szczególnie jeśli nie masz do niej zaufania i jeśli ona
      wcześniej przy tobie się nim nie zajmowała. Moją córeczkę na dwa dni teście
      zabrali pierwszy raz jak miała 8 miesięcy (ale teściowa wcześniej często
      przychodziła do nas i zostawała z małą na kilka godzin), a ja płakałam z
      tęsknoty razem z mężem. Gdy miała roczek wyjeżdżaliśmy pod namiot ze znajomymi
      na tydzień i Daria pojechała do teściów, a my znów strasznie tęskniliśmy. Teraz
      jeździ sobie do dziadków sama, a my i tak tęsknimy gdy jej nie ma w domu. Synek
      jeszcze nigdy nie rozstał się z nami na dłużej niż kilka godzin, a ma już 2 latka.
    • weronikarb Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 14:45
      Witaj
      Nie masz paranoji. Ja pamietam jak Dominik byl mniejszy to nieraz maz klocil
      sie ze mna abym dala choc na 2 godzinki i odpoczęła. Bo cały czas dom i dziecko
      na mojej glowie bo maz nic niemial wolnego. Ale gdy jechalismy nawet na zakupy
      to ja juz tesknilam. Dlatego jak nie ufasz to nie dawaj
      Pozdrowienia
      Renata
    • agy Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 14:51
      Nie nie masz paranoji!!!
      Dla Twojego dziecka jesteś jedynym światem jaki zna. Bezpiecznym i miłym, nie
      zabieraj mu jeszcze tego! Jast za malutki. Twój facet wyraźnie nie dorósł do
      ojcostwa, co znów potwierdził (czesto czytam Twoje posty). Dziecko, to nie
      tylko słodki bobasek, ale istota, która wymaga opieki, troski i czasem
      poświęcenia. Zresztą przecież Ty to wiesz!!! Nie ulegaj proszę.
      Pozdrawiam Cię ciepło
    • izunia6 Żart 17.02.04, 14:59
      To jakaś podpucha chyba. Nie wierzę, że jakakolwiek matka, może poważnie w ten
      sposób. No chyba, że jakieś małolaty. I te błedy ortograficzne. Ja rozumiem, że
      dysortograficy są wśród nas, ale bez przesady!
      • malafm Re: Żart 17.02.04, 15:30
        I tu się zgadzam w 100%...

        • ewa216 Brak mi słów... do izuni6 i malafm 17.02.04, 19:39
          Dziewczyny darujcie sobie najeżdżanie na Alę.Temat jej osoby został już chyba
          dostatecznie omówiony na forum.
          Jak macie zamiar pisać takie przykre rzeczy to może nie odpisujcie w ogóle co?
          Nie wiem czy zauważyłyście ale pytanie w temacie nie ma nic wspólnego z tym co
          Wy napisałyście.
          Nie wiem czy Wam wiadomo ale na forum są mamy,które znają Alę w realu i
          wypowiadają się o niej bardzo dobrze.
          Moim zdaniem Wasza kultura pozostawia wiele do życzenia.
          Pozdrawiam i życzę trochę więcej wyrozumiałości.
          Ewa
          • mal_gosia2 Re: Brak mi słów... do izuni6 i malafm 18.02.04, 10:11
            Ewa, daj spokój z tym brakiem kultury, wrażliwości etc.
            Nie wszyscy muszą znać tak dokładnie sytuację Ali. Nie ma obowiązku czytania
            wszytskich postów, odpowiada się na wybrane.
            Fakt, że posty Ali mogą wydawać się podejrzane (to chyba nie tylko moje zdanie)
            choćby przez to, że często jej uwagi są dosyć wulgarne i niestety błędy
            ortograficzne (jakby ktoś specjanie je robił).
            No i co, jednemu można pisać słowa ogólnie uznane za obraźliwe(bo jest się
            Alą), a druga osoba nie może wyrazić swoich wątpliwości (bo jest powiedzmy Izą).
            Szczerze mówiąc czekałam na Twój post, bo wiedziałam, że prędzej czy później
            Izie dostanie się za to, że nie jest pewna wiarygodności Ali. Tak jak i mnie to
            spotkało jakiś czas temu.
            Małgosia
            • ewa216 Re: Brak mi słów... mal_gosi2 18.02.04, 17:03
              Zapewne masz rację Małgosiu ale wiem,że mi byłoby przykro gdyby w każdym moim
              wątku ktoś pisał takie rzeczy(u Ali jest tak za każdym razem).
              Ja szczerze mówiąc nie byłabym wstanie napisać tego co napisała np.Iza bo
              bałabym się,że nie miałabym racji i tylko sprawiłabym tym przykrość danej
              osobie.
              Poza tym napisałaś,że nie wszyscy muszą znać sytuację Ali i,że nie obowiązku
              czytania wszystkich postów;no właśnie,dziewczyny rzucają
              oskarżenia\podejrzenia,a nawet nie raczą zorientować się głębiej zanim napiszą
              coś takiego.
              To nie jest w porządku.Tym bardziej,że właśnie gdyby zechciały najpierw się
              upewnić w swoich podejrzeniach to powinny przejrzeć posty Alicji i nie
              musiałyby pisać tych postów.
              Pozdrawiam.
              Ewa

    • mumin_ek Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 16:04
      Hej,

      Nie masz paranoi. Dziecko do 3. roku zycia powinno zasypiac i budzic sie w tym
      samym miejscu, w ktorym jest jedno z rodzicow przynajmniej.

      6 tygodniowy noworodek jest za maly na rozstanie z mama. Najlepsza nawet babcia
      nie ma instynktu macierzynskiego, a czy ma sile wstawac w nocy? W sytuacjach
      awaryjnych na pewno, ale wtedy powinien byc w domu tata dziecka. Daj spokoj, to
      jakas paranoja z tym wyslaniem Twojego Synka do tesciowej.

      Nie jestes zaborcza, to normalne, ze choc zmeczona chcesz byc z Maluszkiem. Ty
      go nosilas 9 miesiecy pod sercem, Ty znasz kazda jego mine i poznajesz. Nie daj
      sie, bo mozesz sama sobie tego nie darowac. Nawet jak Synek tego nie zauwazy.

      Tesciowe takie sa, ze chcialyby przejac wnuka. Moze same nie spelnily sie jako
      matki i teraz chca to zrekompensowac.

      Teraz jest Twoj czas na bycie mama. Dbaj o swoje samopoczucie, ale nie odsylaj
      Synka od siebie.

      Ja sobie nie wyobrazam takiej sytuacji, zeby odeslac moje dziecko na dzien
      nawet do ktorejs babci (z noclegiem). Nie i juz!

      Pozdrawiam,
      Kasia
    • l.e.a Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 17:33
      Witaj Alicjo

      Od pewnego czasu podczytuje sobie Twoje posty, z których wnioskuje iz jestes
      bardzo młoda mamą, a Twój partner równie młody, nie dorósł jeszcze do roli
      ojca. Ciezę się,że korzystasz z tego forum,że dzielisz się z nami obawami- są
      tu na forum naprawde cieple i mądre osóbki, które częśto pomogą i doradzą. Alu -
      Twój synuś jest zbyt małym dzieckiem aby zostawiać go z babcią. Nie rób tego,
      dzieciątko zwłaszcza tak malusie potrzebuje czuć bicie serca mamy, nie zna
      babci tak jak Ciebie, zapach Twojej skóry, głos to wszystko daje mu poczucie
      bezpieczeństwa. U babci bedzie podenerwowane, może byc bardziej płaczliwe,
      podenerwowane. Nikt nie zna twojego dziecka jak Ty. kochana dziecko to nie
      zabawka, które się znudzi i można je odstawic na półkę. dziecko to obowiązki
      ale i radość. Nie daj się namówic swojemu partnerowi. Bądź najlepszą mamą dla
      sojego synka on Ci kiedys wynagrodzi twoją milość. I pisz Alu kiedy będzie coś
      Cie męczyć czy trapić, ja chętnie odpowiem ana Twoje pytania.

      Pozdrawiam Cię serdecznie - lea
    • ssyyllwwiiaa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 17.02.04, 18:25
      Dziewczyno, może Ty przechodzisz deprsję poporodową, (chociaż nie słyszałam o
      takiej 6 tyg. po porodzie). Niewyobrażam sobie oddać dziecka (chociaż jestem
      mamą 8-miesięcznej Julki)nawet najbardziej zaufanej osobie (poza mężem)na noc a
      co dopiero na tydzień...

      To chyba jakiś niesmaczny żart!!!!!!!
      • grzalka Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 22.02.04, 13:51
        ssyyllwwiiaa napisała:

        > Dziewczyno, może Ty przechodzisz deprsję poporodową, (chociaż nie słyszałam o
        > takiej 6 tyg. po porodzie). Niewyobrażam sobie oddać dziecka (chociaż jestem
        > mamą 8-miesięcznej Julki)nawet najbardziej zaufanej osobie (poza mężem)na noc
        a
        >
        > co dopiero na tydzień...
        >
        > To chyba jakiś niesmaczny żart!!!!!!!

        Dziewczyno, może najpierw poczytaj sobie o depresji poporodowej, a potem ją
        diagnozuj u innych...
    • dorotadu ktoś jest tu nie poważny!!!!!!!!!! 17.02.04, 22:08
      Ktoś tu jest chyba nie poważny - 6 tyg dziecko zostawić?????
      Moja Mała została z dziadkami kiedy miała 13m nie wyobrazam sobie tego
      wcześniej!!!!


      a swoją drogą popracuj nad ortografią bo tego się nie da czytać
      • mrufkaa Re: ktoś jest tu nie poważny!!!!!!!!!! 18.02.04, 00:28
        Och, no jakie to cudowne, ze chodza po tym swiecie mamay, ktorym nic
        niepoprwnego nigdy nie przyszlo do glowy lub ktos inny im tego nie
        zaproponowal... Gratuluje samouwielbienia.
        A, zaczynam miec wrazenie, ze poprosimy Wieczna Gosia, zeby umiescila link do
        hasla dysortografia pod nazwa forum... coraz wiecej tu mam, ktorym by sie
        przydalo...
        Ciekawe, ze najczesciej to te same tak bardzo z siebie zadowolone...
        • izunia6 Dysortografia 18.02.04, 10:32
          Akurat bardzo dobrze wiem, co to jest dysortografia. Bynajmniej nie sprowadza
          się do konsekwentnego przekręcania zawsze tych samych słów. W tekście nie ma
          literówek, nie ma pomylonych liter podobnych, są konsekwentnie i z premedytacją
          popełnione błędy ortograficzne, wszędzie tam gdzie można je popełnić. To nie
          jest dysortografia!
          Natomiast nierobienie błędów ortograficznych, a co najmniej staranie się o to,
          jest dla mnie elementem kultury osobistej. Tak samo staram się nie chodzić w
          dziurawych spodniach, choć nie potrafiłabym ich naprawić.
        • mumin_ek Re: ktoś jest tu nie poważny!!!!!!!!!! 18.02.04, 10:46
          Prawda? Same idealy wink

          Wiec bije sie w piersi i przyznaje, ze mi cos takiego zaproponowano i nie
          skorzystalam z powodow wyzej wymienionych.

          Kasia
    • poleczka2 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 10:01
      pokusa6 napisała:

      > chodzi jak zwykle o moją tesciową.radek , muj facet zaproponowal mi po raz
      > kolejny zebysmy zawizli malego do jego mamy na tydzien,.muwi ze sobie
      > odpoczniemy, ze pozalatwiamy co mamy pozalatwiacitd.tylko ja mam wrazenie ze
      > jesli to zrobimy to tak jagbym chciala pozbyc sie synka.on ma dopiero 6
      > tygodni.wiem ze ona niezrobi mu nic zlego ale boje sie ze kiedys wypomni mi
      > to albo do kogos ze niedawalam sobie rady z dzieckiem to go oddalam jej.a po
      > za tym nienawidze jej.no i chyba bym umarla z tęsknoty.mysle ze on, muj synek
      > tez by tęsknil bo w koncu niema jak u mamy.co wy na to?a morze ja jestem juz
      > zaborczą matką?no i wkurzyl mnie muj fecet jak powiedzialam ze niezgadzam sie
      > na to bo powiedzial ze "jak chce bo on to pierd.., on morze jechac do matki
      > na noc i sie wyspac 'ja tak sie zastanawiam ze morze to i bylo by dobre ale
      > na gura 2 dni.i to jeszcze z tym ze ja tam bede przyjezdzac.poradzcie.alicja

      Muszę się wreszcie wypowiedzieć.
      Każdy post tej autorki ma tyle błędów że szlag mnie trafia. Rozumiem literówki
      ale gura, muj, niezgadzam się to już brak rudymentarnej wiedzy.
      Poza tym używanie słów typu "pierd" też mnie nie zachęca, nie lubię
      wulgaryzmów.
      Kobieto, kup sobie słownik ortograficzny.
      A jeżeli chodzi o ten problem to chyba sama wiesz jaka jest odpowiedź i nas nie
      potrzebujesz, rusz głową.
      • mrufkaa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 11:54
        poleczka2 napisała:

        > ale gura, muj, niezgadzam się to już brak rudymentarnej wiedzy.

        Poleczko, "nie" z czasownikami piszemy osobno. To nie pierwszy Twoj blad, ale
        jak dotad nikomu nie przyszlo do glowy je wytykac. Ani Tobie, ani nikomu
        innemu, bo po co. Problem wtym, ze robimy wiecej bledow niz sobie z tego
        zdajemy sprawe. Przejrzyj wlasne posty, a sie przekonasz. Odkad zaczelas pisac
        na forum, to ja osobiscie mialam wrazenie, ze baaardzo dlugo jestes w Anglii i
        nie masz zadnego kontaktu z polskim slowem pisanym. Nie zamierzalam Ci tego
        pisac, ale Twoj post w tym watku mnie sprowokowal.
        Co do tresci Twoich wypowiedzi tez mam duzo zastrzezen, zwlaszcza tych
        wczesniejszych, na tematy zywienia na forum Swiat.... bywasz bardzo arogancka.


        > Poza tym używanie słów typu "pierd" też mnie nie zachęca, nie lubię
        > wulgaryzmów.
        No, to juz w ogole uwaga bez sensu. Wulgaryzm sie nie pojawil, zastapila go
        forma sugerujaca....
        > Kobieto, kup sobie słownik ortograficzny.
        > A jeżeli chodzi o ten problem to chyba sama wiesz jaka jest odpowiedź i nas
        nie
        > potrzebujesz, rusz głową.
        A moze to Ty nie czytaj postow ALi? To wolny kraj, kazdemu sie wolno
        wypowiedziec. A nie kazdy musi to czytac.
        Wolna wola.
        >
        • poleczka2 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 21:02
          Niezgadzam się to był cytat, przeczytaj w oryginalnym wątku.
          Reszty nie zamierzam komentować.
      • grzalka Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 22.02.04, 13:54
        poleczka2 napisała:

        >
        > Muszę się wreszcie wypowiedzieć.
        > Każdy post tej autorki ma tyle błędów że szlag mnie trafia. Rozumiem
        literówki
        > ale gura, muj, niezgadzam się to już brak rudymentarnej wiedzy.
        > Poza tym używanie słów typu "pierd" też mnie nie zachęca, nie lubię
        > wulgaryzmów.
        > Kobieto, kup sobie słownik ortograficzny.
        > A jeżeli chodzi o ten problem to chyba sama wiesz jaka jest odpowiedź i nas
        nie
        >
        > potrzebujesz, rusz głową.


        Nie ma to , jak dowartościować sie cudzym kosztem, prawda?smile))))
    • trolka72 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 10:14
      Przestańcie, Dziewczyny. Alicja jest młoda i myśle że jest w trudnej zyciowo
      sytuacji-trudniejszej niż wiele z nas. Takie posty ją tylko zniechęcą do
      szukania pomocy. Ja podziwiam ją że pyta, szuka, stara się. Chyba nie ma
      łatwego początku jako mama, a my jesteśmy po to, zeby sie wspierac.Pzdr.Hania
      • dzidecka Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 10:48
        Do jasnej cholery co Was obchodzi jak ona pisze!!!!! Ma się douczać?! Zawsze
        dopierniczacie się do czegoś! Nie umiecie odopowiedzieć na posta tylko zaraz
        szukacie w nim jakiejś podpuchy!
        • ssyyllwwiiaa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 11:46
          Mniejsza o ortografię,
          ponoć "kto pyta nie błądzi", ale gdzieś chyba jest środek i dobry ton, jest
          jeszcze intuicja -jak ktoś woli serce. Dziewczyna jest albo bardzo niedojrzała
          albo bardzo głupia pisząc takie rzeczy. A sory jest jeszcze jedna możliwość:
          ktoś sobie z nas, drogie mamy, żarty stroi.
          • mrufkaa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 11:59
            Jak juz wielokrotnie w wielu postach padlo, sa may, ktore Ale znaja osobiscie.
            Wiec moze zanim napiszemy bzdure ( nawet jakze grzeczna w formie i
            ortograficzna), przejrzyjmy posty na roznych podforach i przekonajmy sie same.
            Ja, zanim nawiazlam konyakt z Ala, dokladnie tak zrobilam.
            Polecam te odrobine wysilku, drogie panie.
            • sylwik7 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 12:36
              A ja zawołam ad rem moje panie. Dajmy spokój tym nieszczęsnym błędom.
              Czytając posty Alicji widzę , że to osoba bardzo młodziutka i mocno jeszcze
              niedojrzała (już nie wspomnę o jej partnerze).
              Ale niewątpliwie wykazuje rozsądek radząc się na forum bardziej doświadczonych
              mam nim podejmie jakąś decycję (inna sprawa czy weźmie sobie uwagi do
              serca).Życie chyba póki co niespecjalnie jej się układa ale to nie znaczy , że
              możemy prawić jej złośliwe uwagi z poczuciem wyższości.Los bywa przewrotny i
              także nam moga się różne niespodziewane rzeczy przytrafić.Lepiej więc byc
              ostrożnym z osądzaniem innych.
              Alicja jeszcze musi wiele sie nauczyć o tym jak byc mamą i jak kierować swoim
              życiem.
              Wiem, że aż prosi się krzyknąć by pozbyła się swego partnera Radka (powstrzymam
              się tu od wyrażenia opinii na jego temat) ale wiem, że nie jest to takie łatwe
              choć czuję że wczesniej czy później tak się stanie.

              Natomiast nie mogę nie odnieść się do pomysłu oddania 6 tygodniowego dziecka na
              przechowanie babci(i to jakiej!). Proszę Cię Alicjo nie rób tego! Spróbuj wczuć
              się w jego sytuację. Będzie się bał być bez mamy, będzie bezradnie płakał z
              rozpaczy, on musi czuc twój zapach i bliskość.
              A ty bez niego też wcale nie wypoczniesz będziesz czuć się winna i ciągle
              myślec co z małym. Odrzuć egosityczny pomysł Radka i kieruj się sercem matki.

              Ja wiem, że na początku jest bardzo cięzko, ja też burzliwie przechodziłam połóg
              bolało mnie wszystko co tylko mogło plus depresja ale to w końcu mija.
              Bedzie dobrze tylko bądz ze swoim syneczkiem.

              Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki

              A przy okazji brawo dla mrufki za lojalność.
          • pokusa6 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 19.02.04, 00:04
            sylwio-mloda jestem ale nie glupia wiec prosze powstrzymuj sie na drugi raz bo
            ja moge ci odpowiedziec ze to ty jestes glupia bo piszesz o mnie takie rzeczy
            wogule mnie nie znając...alicja
    • bazylea1 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 12:51
      a ja jestem w szkou po przeczytaniu odpowiedzi. jak mozna potępiac kogos za
      oddanie dziecka do babci na noc czy nawet parę dni? to ze się samemu nie
      ptorafi rozstać z dzieckiem i uważa że to dla niego byłoby przykre to jedna
      sprawa a inna to potępianie kobiet które tak robią. nasze mamy jakos takich
      problemów nie miały, zostawiały malutkie dzieci i wracały do pracy po kilku
      tygodniach od porodu, zostawiały na noc u dziadków a nawet wyjeżdzały na
      wakacje bez dzieci (kilkumiesięcznych), i jakos wszyscy żyjemy. całe pokolenie
      powinno byc oziębłe emocjonalnie gdyby to była prawda.

      pokusa, jednak skoro nienawidzisz tesciowej to ja bym nie oddawała dziecka
      nawet na krótko, podstawa to zaufanie do osoby z którą się zostawia dziecko.
      • lucasa Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 13:05
        Alicjo,
        6-tyg to jeszcze taki Maluszek!
        nie zostawiaj go samego, prosze!
        ja swoja Karolinke musialam zostawic pod opieka na 2 godz gdy miala 6 tyg, i
        tak do niej tesknilam!!! i tak mi jej brakowalo,
        i wcale nie czulam "luzu" czy odpoczynku, bo chcialam byc z nia - nawet gdy
        przez pierwsze 6 tyg prawie non-stop plakala...

        A
      • szwedka_kredka Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 20.02.04, 23:43
        No właśnie.
        Widziałam na zdjęciu Catherinę Zeta Jones (przepraszam, jeśli źle napsiałam
        nazwisko, mam jakąś zaćmę) na jachcie z mężem z komentarzem, że to ich
        dwutygodniowe wakacje, a dziecko sześciotygdniowe czy ośmiotygodniowe z nianią
        w domu zostało.
        Nie do końca poważnie to rzecz jasna piszę, tak dla innej perspektywy.
    • rzona Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 21:21
      Cześć Alu,
      nie oddawaj swojego maleńkiego synka teściowej na tydzień. On będzie za Tobą bardzo tęsnił, jesteś przecież dla niego najważniejszą osobą na całym świecie. Z tego co piszesz to bardzo Go kochasz, a jeśli tak to będziesz bardzo za nim tęsnić i martwić się o Niego.
      Jak chcesz sobie odpocząć to niech teściowa przyjdzie Ci Go popilnować, Ty w tym czasie będziesz mogła porobić to co lubisz, a Twoje Słoneczko w każdej chwili będzie się mogło do Ciebie przytulić.
      A jeśli Twój Mężczyzna chce sobie odpocząć i wyspać to niech On sam pojedzie do mamy, a teściowa nich przyjedzie do Ciebie na ten tydzień-ale za skarby świata nie zostawiaj synka na tydzień u teściowej.
      Pozdrawiam
    • purzyki Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 22:45
      Cześć Alu!
      Co do Twojego pytania... takie rozterki są chyba naturalne dla każdej matki.
      Ale myślę, że uleganie presji partnera nie jest dobrym rozwiązaniem. Takie
      maluszki potrafią być zaskakujaco absorbujace jak na swoją "wielkość". Sama
      tego doświadczyłam przez pierwsze miesiące (Marlena ryczała non stop, cała
      ulica była zainteresowana co jej jest). Jednak jeżeli masz wątpliwości - nie
      ustępuj Radkowi. On jest pewnie jeszcze bardziej nieprzygotowany na bycie ojcem
      niż każdy przeciętny facet. A nikt nie mówił, że będzie pięknie i
      bezproblemowo. Niestety takie jest życie. Powinien się bardziej postarać i Cię
      wspierać, a nie wzbudzać w Tobie poczucie winy. Tylko jak jemu to
      przetłumaczyć? Podsumowując: nie! - dla "nieoficjalnej teściowej". Na pewno to
      zapamięta i wypomni nawet po 30 latach (moja mama tak miałasmile) Poza tym na
      pewno będziesz tęsknić i cały czas myśleć co u małego. My wyszliśmy w
      Sylwestra, Marlena miała skończone 7 miesięcy, zna moich rodziców, bo mieszkamy
      razem. Była w dobrych rękach, a ja zaraz po wejściu do lokalu chciałam do niej
      wracaćsmile

      Co do osób krytykujących posty Alicji. Jeżeli już parokrotnie odwiedzałyście
      posty Ali i nie odpowiada Wam styl, ton, ortografia lub raczej jej brak wink - w
      opcjach "Moje Forum" możecie zapisać login pokusa6 jako nieprzyjaciela i
      zaznaczyć opcję "nie pokazuj postów nieprzyjaciół". Problem zostanie
      rozwiązany. A kogo interesują problemy Ali, nadal będzie ją czytał.

      Alu, pozdrawiam!
      • purzyki Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 18.02.04, 22:48
        purzyki napisała:

        > Podsumowując: nie! - dla "nieoficjalnej teściowej". Na pewno to
        > zapamięta i wypomni nawet po 30 latach (moja mama tak miałasmile)

        W tym miejscu dodam, że moja mama miała tak ze swoją teściową, czyli moją
        babcią smile
    • pokusa6 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 19.02.04, 00:28
      dziękuje wszystkim mamom ktore odpowiedzialy na muj post.mam tyle w glowie ze
      niewiem od czego zacząc...morze od blęduw-robilam, robię i będę robic
      blędy.choc byscie nie wiem co muwily...sprawdzam co napisdalam przed wyslaniem
      postu ale nie gramatycznie i ortograficzne tylko "sensorycznie".poza tym
      niemam wiele czasu na siedzenie na kompie i często jest tak ze w czesie
      pisania musze isc do malego a wtedy to co napisze wysyla muj brat a on
      niesprawdza co i jak jest napisane tylko ewentualniwe podpisuje moim imieniem
      i wysyla.I JAK KTOS NIE LUBI CZYTAC MOICH POSTUW I DENERWUJĄ GO MOJE BŁEDY TAK
      STRASZNIE ZE NIEMORZE ICH SCIERPIEC TO NIECH NIE CZYTA.czy nie lepiej jest sie
      po prostu z nich posmiac zamiast je wytykac?
      no a co do gluwnego tematu to dzieki za wsparcie.wiem ze synek bedzie za mna
      tesknil no i ta moja kochana tesciowa...faktycznie jej nieufam-ani
      troche.dziekuje wszystkim dziewczynom kture sie za mna wstawily.i chcę
      powiedziec tylko tyle : NIE OBCHODZI MNIE TO ZE KOGOS DENERWUJĄ MOJE BŁĘDY I
      WCALE SIE TYM NIE PRZEJMUJE.morze nie tyle nie obchodzi mnie to co niebede
      zwracac na to uwagi bo to nie konkurs ortograficzny.a teraz zastanawiam sie czy
      nie zacząc robic je specjalnie...dziekuje mruweczko ze zawsze w takiej sytuacji
      stajesz z mna murem.fajnie jast miec kogos takiego jak ty.kturas was pytala
      jak ma na ime muj synek .ma na imie bartek, bertlomiej..
    • mamma26 Re: powiedzce mi prosze czy ja mam paranoje/ 20.02.04, 13:41
      Pokuso! Na twoim miejscu nie zostawialabym synka tak krotko po porodzie pod
      opieka tesciowej czy kokolwiek innego na tak dlugo. Synek jest jeszcze za
      malutki.Twoj chlopak jest niedojrzaly i jak chce isc sie przespac do mamy to
      niech idzie.. Badz twarda i nie daj sie przekonac.. czasem mezczyzni sa jak
      dzieci i sa podswiadomie zazdrosni o wzgledy okazywane przez matke dziecku.
    • mamma26 do izuni, poleczki i innych 20.02.04, 13:56
      Ale z was wredoty! kurcze! dziewczyna sie chce poradzic w jakiejs kwestii i ma
      do tego prawo, a wy na nia najezdzacie jak takie zmije! Czepiajac sie.. a to
      tego a to sramtego... Az wstyd! Tym bardziej ze poleczka tez trzaska bledow od
      cholery!
      Jestescie okropne! Poza tym to nie jest matura tylko forum! A takie wytykanie
      bledow swiadczy tylko o waszej niskiej kulturze! Wstydzcie sie!
      • katse bledy i inne 21.02.04, 00:57
        a mi sie te bledy spodobaly. na poczatku mnie razily, potem obawialam sie, ze
        od czytania takich tekstow zaczne sama tak pisac, a teraz wesolo mi sie robi
        jak widze morzesmile Alu, jesli nie jestes w stanie nic zrobic, to coz - tak musi
        byc.
        Bartusia bym nie zostawiala. Chociaz, gdybym musiala zostawic moja Dominike,
        odwazylabym sie - moja mama i moja corka rozumieja sie doskonale, pewnie
        dlatego ze maja kontakt od urodzenia, pierwsze cztery tygodnie mieszkalalysmy u
        moich rodzicow, a teraz mama pilnuje mojej juz siedmiomiesiecznej panienki.
        Alu jesli musisz, absultunie musisz, ze wzgledow formalnych, raczej nie
        przyjemnosciowych zachcianek Radka, to poprostu musisz i ograniczasz do minimum
        rozlake, jesli nie musisz - stosujesz sie do madrych rad wyzej wymienionych.
        A jesli tu chodzi z zmeczenie Radka czy jego zniechecenie. Coz, moze niech on
        pospi przytulony do waszego syneczka. mojemu mezulkowi zawsze to pomagalo.

        Pozdrawiam Cie.
        Dzielna dziewczyna z Ciebie.

        Pozdrawiam
    • pokusa6 a teraz to chyba mamy załamke,(?)kryzys? 21.02.04, 13:06
      morze on faktycznie jest zazdrosny o malego?teraz to sie porobilo.odmuwilam mu
      stanowczo zostawiania malego u jego "mamusi" a on sie wkurzyl na maksa.nie
      myslcie ze to przez was, ja i tak niechciala bym na tyle zostawic moje
      malenstwo.radek na moje argumenty ze to nie on przez 9 mies. nosil go w sobie i
      niewie jak bede sie czula i tesknila odpowiedzial ze w takim razie bede go
      nosic dalej i nic przy malym nie robi!!!po za tym stwierdzil ze mi juz nie
      ufa...jak spytalam w jakim sensie to powiedzial ze np chodzi o moją milosc.jak
      spytalam co z nia nie tak to powiedzial ze nieda sie tego powiedziec.niechce ze
      mna o tym rozmawiac.jeszcze krzyknąl na mnie jak sie dopytywalam, i prosilam
      zebysmy to wyjasnil.jest coraz gorzej.boje sie ze nasz związek tego nie
      przetrzyma.a teraz najgorsze co zrobil, az mi wstyd za niego.on chyba niema
      serca.:powiedzial mi zebym zastanowila sie nad tym wszystkim bo jak pewnego
      dnia zostawie z nim malego to po powrocie moge ich niezastac, bo on go wezmie
      do mamy swojej, bo ani prosba ani grośbą.jak on mugl mi tak powiedziec.czy to
      zazdrosc?do tego dochodzą problmy łuzkowe...niemam ani sil a czesem nawet czasu
      na jakie kolwiek pieszczoty.i morze to przez to?poniewarz przyjechala do mnie
      kuzynka on przeniusl sie na materac i cała noc i caly dzien przy dziecku jestem
      ja.niepomaga tlumaczenie zeby klucąc sie zemną nie robil tego kosztem
      sunka.wczoraj prawie sie rozplakalam jak maly plakal na luzku, gdy ja mu
      podgrzewalam mleko a radek dopiero po dluuuuugiej chwili podszedl i wziol go na
      rece...ja juz naprawde niewiem.dzis rano pojechal do tesciowej.po przebudzeniu
      powiedzial-jak mi sie niechce wstawac.ja mu na to ze mi sie tez do dziecka nie
      chce wstawac calą noc..a on na to ze on niemusi a ja musze wstac.po wyjsciu
      kuzynki z pokoju spytal czy musze go od rana wkurzac.powiedzialam mu ze
      przeciez taka jest prawda a on na to"no to zobaczymy, przekonasz sie".atmosfera
      jest taka ze morzna siekiere zawiesic.jak mu muwie ze on jest ojcem i ma
      obowiązki, nie tylko ja, to powiedzial ze ja jestem matką to zebym matkowala.i
      co zrobie jak on dostanie prace np za granicą(ma taką morzliwosc), kto będzie
      mi wstawac do dziecka,zebym sie przyzwyczajala.poradzcie mi cos bo mam tego
      dosc.wiem ze troche to wszystko chaotycznie opisalam ale morze sie
      polapiecie.alicja
      • 73nikusia Re: a teraz to chyba mamy załamke,(?)kryzys? 21.02.04, 13:28
        Czesc

        Twoj synek jest jeszcze bardzo malutki, wiec chyba tydzien bez mamy to za
        dlugo. Ale ja tu widze troszke inny problem. Twoj maz (czy nie maz) troszke
        chyba nie dorosl do roli Taty. Nie daje sobie rady. A nawet jezeli dorosl (to
        tak na wypadek jesli zle Go ocenilam) to ta rola Taty troszke go przerosla ...
        nie daje rady, psychicznie.

        Tak to juz z dziecmi jest, ze nie kazdy szkrabik rodzi sie spokojniutki, jego
        pierwsze miesiace zycia przebiegaja bez kolek, nieprzespanych nocy, marudzenia
        z blizej nie wyjasnionych powodow, poplakiwan, pojekiwan itp.

        I tato i mama powinni byc tego swiadomi. A jak nie sa ... no to coz rodza sie
        problemy.
        Wam potrzebna jest powazna rozmowa, dluga i szczera z azdej strony.

        Pozdrawiam Nika

        P.S. A co do bledow. Oj robisz straszne bledy. Ale ja sie wypowiadac nie bede.
        Sama robie okropne bledy. Pierwszy zrobilam w III klasie podstawowki, na
        zeszycie od Polskiego (o zgrozo) zrobilam blad, nie uwierzycie, we wlasnym
        nazwisku. Potem zaczelo sie na dobre. W czwtartej klasie zrobili mni pierwsze
        testy, bo oprocz bledow ortograficznych robilam inne przerozne gafy, mylilam
        litery typu b/p, d/t ... pialam wyraz i nie konczylam go, np nie pisalam
        ostatniej sylaby. Potrafilam na jednej stronie, powiedzmy w co drugim zdaniu
        ten sam wyraz raz napisac dobrze raz zle.
        Wyszlo ze mam wszystko co mozliwe, dysgrafie, dyslekcje, dysortografie ...
        Najlepiej pisalam w 6 klasie. Uczyla mnie moja mama, bardzo sie przykladalam, w
        domku pisalam dziennie po 4 dyktanda, czytalam bardzo duzo ksiazek. Pomoglo.
        Ale co roku robiac testy nadal wychodzilo ze poprawy jest na tyle malo ze
        kwalifikowano mnie na ta dys ... smile

        Dzieki tym papierom dostalam sie do liceum, potem zdalam mature.

        Bardzo lubilam polski, zawsze mialam dwie oceny z prac pisanych w szkole, w
        domku wypracowania sprawdzala mi mama.

        Ale studia wybralam scisle, bo to moj konik, matma, chemia, fizyka. Czasem na
        projektach w czesciach opisowych na studiach robilam smieszne byki, np zamiast
        wirówka pisalam wiruwka hi hi hi

        Ale za to nie odejmowali punktow, tylko pisali czerwone !!! i czasem jak juz
        wiedzieli hi hi hi

        Pozdrawiam Nika
        • mrufkaa Re: a teraz to chyba mamy załamke,(?)kryzys? 21.02.04, 23:04
          Alu, ja tu jestem i nic sie nie martwsmile))
          Bardzo mam ostatnio malo czasu, ale ktos sobie usiluje poprawic samopoczucie
          twoim kosztem, to na pewno sie odezwesmile
          Pracowalam w szkole podstwowej i prywatnej jezykowej, uczylam dwoch jezykow,
          jestem podwojnym filologiem ( naszym i obcym). Mam podstawy, by uznac Cie za
          dysortografa o podlozu mikroorganicznym. Wiem, ze nic z tym nie mozesz zrobic,
          podziwiwm Cie, ze jednak piszesz na forum, szukasz rady, pomimo glupich uwag.
          Tak trzymaj. Jestes jeszcze bardzo mloda, Bartus nie bedzie tak absorbujacy
          przez dlugi czas, Ty po ogarnieciu pieluch masz przed soba dluga przyszlosc.
          Moze to forum Cie do czegos waznego zainspirujesmile Pisz Alu, tu jest duzo ludzi
          donrej woli, ktorzy chetnie pomoga i nie szukaja metody na leczenie wlasnych
          kompleksow.
          Co do Twojego ostatniego listu... kurcze, no, dobrze nie jest. Kiedy jedzie
          kuzynka? Bo dopoki jest, to nie pogadacie. Na moj rozum: poslij Radka do mamy.
          Niech sie wyspi. Moze ze dwie noce? Moze tez troche zateskni... Nie dasz rady
          teraz z nim pertraktowac. Oj, jemu sie marzy, zeby przez tydzien bylo jak
          dawniej, maly u babci, a Wy tylko dla siebie.... Wiesz, na jego obrone mam
          jedno: on nie ma macierzynskich hormonow i wielu rzceczy w ogole nie widzi tak
          jak Ty... stad te jego glupie pomysly... Moze po prostu daj mu odpoczac, a
          potem sprobujcie porozmawiac. Wiesz, ja na Alexa nie narzekam, ale nam tez
          zdarzaly sie sytuacje na ostrzu noza i wtedy wiedzialam, ze musze ustapic. Jak
          sie wyspi, bedzie gadal inaczej. I nawet jesli padalam z nog, dawalam jemu sie
          odespac, zeby potem wreczyc mu dziecko i zapasc w posciel...
          Co do seksu... moj tez dluuugo czekal. Tylko, ze oral jak panszczyzniany chlop,
          zeby nas utrzymac i pierdoly mu do glowy nie przychodzily. Ale przytulac sie
          trzeba, zeby wiez nie umarla. A jak sie przytulisz, to mow mu do ucha jaka
          jestes zmeczona... no chyba, ze nie jestessmile
          • mrufkaa Re: a teraz to chyba mamy załamke,(?)kryzys? 21.02.04, 23:08
            oj, wyslalo mi sie, choc nie skonczylam.
            No wiec na to nie ma sposobu, procz odciazenia ze strony partnera, ktory wysle
            Cie do lazenki, zebys sobie wziela pachnaca kapiel i nastroila sie wlasciwie...
            a wczesniej przez cala noc bedzie wstawal do dziecka, zebys sile miala. Moze z
            tej strony zacznij? Niech ma swiadomosc, ze energii to Ty nie produkujesz... i
            ze duzo zalezy od niego.
            Alu, pozdrawiam cieplo
            trzymaj sie
            Bartus jest najwazniejszy
            buziaczki
          • pokusa6 Re: mruwciu a c 22.02.04, 13:38
          • pokusa6 Re: mruwciu a c 22.02.04, 13:38
          • pokusa6 takto jest jak sie z malym na rekach pisze ze sie 22.02.04, 13:43
            wysyla SAMO.a mruwciu powiedz mi na czym polega to costzn ta dysortografia na
            podlorzu mikroorganicznym?wczoraj radek przyszedl podchmielony ale w dobrym
            chumorze.juz mu chyba przeszla zlosc ale nie znaczy to ze zmienil zdanie.
            • pokusa6 Re: takto jest jak sie z malym na rekach pisze ze 22.02.04, 13:54
              kurcze znowu.no wiec zrobilam mu kolacje i niegadalam z nim b stwierdzilam ze
              dosc mam klutni.rano obudzil sie taki jakis inny.chcial sie przytulic
              itp...chyba faktycznie masz racje z tym ze jeszcze nie jest przygotowany na
              taką mordęge i ze chce zeby bylo jak dawniej.napisze jeszcze jak cos sie
              zmieni.pa.alicja
              • mrufkaa Re: takto jest jak sie z malym na rekach pisze ze 23.02.04, 00:04
                Ala, przejdzmy na priva
                buziaczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka