pokusa6
16.02.04, 22:25
chodzi jak zwykle o moją tesciową.radek , muj facet zaproponowal mi po raz
kolejny zebysmy zawizli malego do jego mamy na tydzien,.muwi ze sobie
odpoczniemy, ze pozalatwiamy co mamy pozalatwiacitd.tylko ja mam wrazenie ze
jesli to zrobimy to tak jagbym chciala pozbyc sie synka.on ma dopiero 6
tygodni.wiem ze ona niezrobi mu nic zlego ale boje sie ze kiedys wypomni mi
to albo do kogos ze niedawalam sobie rady z dzieckiem to go oddalam jej.a po
za tym nienawidze jej.no i chyba bym umarla z tęsknoty.mysle ze on, muj synek
tez by tęsknil bo w koncu niema jak u mamy.co wy na to?a morze ja jestem juz
zaborczą matką?no i wkurzyl mnie muj fecet jak powiedzialam ze niezgadzam sie
na to bo powiedzial ze "jak chce bo on to pierd.., on morze jechac do matki
na noc i sie wyspac 'ja tak sie zastanawiam ze morze to i bylo by dobre ale
na gura 2 dni.i to jeszcze z tym ze ja tam bede przyjezdzac.poradzcie.alicja