Dodaj do ulubionych

Koniec własnej działalności - co dalej?

06.04.10, 15:58
Piszę na tym forum sporo pod innym nikiem, teraz wymyśliłam inny na
potrzeby tego wątku. Bardzo proszę o pomoc i rady co byście zrobiły
w mojej sytuacji.
Dwa lata temu zostałam zwolniona z pracy, byłam potwornie zmęczona
dojazdami 90 km w jedną stronę, miałam potworne wyrzuty sumienia, że
dziecko całymi dniami siedzi z nianią, jeżeli o to chodzi to
zwolnienie wyszło mi i mojej rodzinie na dobre.8 lat pracowałam w
firmie ubezpieczeniowej. Od czerwca 2008 do kwietnia 2009 próbowałam
znaleźć pracę, mam wyższe wykształcenie, ale szukałam wszędzie: na
poczcie, w marketingu, w szkole, w firmie ubezpieczeniowej. Okazało
się, że w mojej okolicy znalezienie pracy było nierealne. Dzięki
dotacji z UP otworzyłam własną działalność, co okazało się
niewypałem, w maju będę musiała zakończyć działalność, bo się
zwyczajnie nie opłaca i nie mamy już pieniędzy na dokładanie do
interesu.
I teraz aż mi się słabo robi jak pomyślę, że znowu kuszę szukać
pracy. Większość ludzi z mojej wsi i okolicy dojeżdza do pracy do
WAWrszawy, ale ja już bym nie mogła a nie widzę możliwości
znalezienie pracy na miejscu. Wszysby podpowiadają, żeby iść do
wójtasmile, że podobno już niejeden osobie znalazł zatrudnienie no i na
jesień są wybory, więc może coś pomóc. Rzeczywiście, praca w
urzędzie gminy byłaby idealna, zdążyła bym bez pomocy sąsiadów
zawieźć i odwieźć dziecko do przedszkola, potem do szkoły. Mam
zamiar wybrać się do wójta, ale jak z nim zacząć rozmowę?
Powiedzieć, że chcę pracować w urzędzie gminu i nie ch mi coś
znajdzie? Przecież to bez sensu.A poza tym jestem osobą z zewnątrz -
a w UG pracę dostaje siępo znajomości. Mogę pracować jako nauczyciel
języka rosyjskiego, pracowałam 3 lata, tylko, że po pierwsze - nie
bardzo już chcę, po drugie - chyba niewiele jest szkół z językiem
rosyjskim. Mogłabym pracować na poczcie - zajęte, jest tylko wolne
stanowisko listonosza. Mogłabym w ogóle nie pracować, ale jak sobie
pomyślę, że mojemu męzowi może się coś stać a ja zostane sama z
dzieckiem, z kredytem, bez śrdków do życia, no i na emereturę też
muszę jakoś zarobić. A wy widzicie jakieś rozwwiązanie w mojej
sytuacji? Tylko nie piszcie proszę, żeby szukała pracy w WArszawie,
bo to nie wchodzi w grę ze względu na dojazdy.
Obserwuj wątek
    • rangula Przepraszam za literówki 06.04.10, 16:30
    • thana203 Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 06.04.10, 16:49
      A czego się nauczyłaś prowadząc tę działalność? Bo może akurat branża nie ta,
      ale inna wypali? Może trzeba nową, inną działalność rozkręcić?
      Albo może nauczyłaś się w tym czasie czegoś przydatnego? Księgowości, czy czegoś
      innego?
      • rangula Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 06.04.10, 16:55

        thana203 napisała:

        Bo może akurat branża nie ta,
        > ale inna wypali? Może trzeba nową, inną działalność rozkręcić?
        Nie mam na to pieniędzy

        Albo może nauczyłaś się w tym czasie czegoś przydatnego?
        Księgowości, czy czego
        > ś
        > innego?
        Nauczyłam się obsługi kasy fisklanej, księgowość prowadzi mój mąż,
        trochę się przyglądałam, żeby więcej się nauczyć, nie miałam na to
        czasu.
        • thana203 Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 06.04.10, 17:05
          Wiesz co? Usiądź i spisz sobie na kartce, co umiesz. Nie tylko to, na co masz
          papiery, ale co realnie umiesz. Rosyjski, obsługa kasy... wszystko, łącznie z
          pieczeniem ciast i robieniem na szydełku. A potem się zastanów, czy ludzie w
          Twojej miejscowości naprawdę nie potrzebują żadnej z tych rzeczy?
          Później, gdy już pójdziesz do tego wójta, to będziesz mogła zacząć tak: umiem...
          tyle i tyle rzeczy. Czy ma pan jakiś pomysł, żebym mogła te umiejętności
          wykorzystać z pożytkiem dla mieszkańców naszej miejscowości? Rozumiesz, żeby nie
          brzmiało to tak, że coś od niego chcesz, tylko że masz tyyyyyyle do zaoferowania
          i nie wiesz, jak te swoje talenty liczne wykorzystać ku chwale społeczności
          lokalnej. Może podziała. smile
    • rangula Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 06.04.10, 18:32
      Może jeszcze jakieś pomysły?
      • raczek47 Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 06.04.10, 20:53
        A musisz w gminie? Jeśli znasz dobrze jezyk, może poszukaj pracy
        przez Internet-tłumaczenia, korekty, współpraca z jakąś firmą, co
        związana jest z rynkiem wschodnim itp.
        • m_sl Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 00:36
          a z jakiej gminy jesteś? Ja mam pomysł. Ale na priva smile
          • viva_barca Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 18:05
            A moze prywatne lekcje jezyka rosyjskiego? Rozwies ogloszenia, poroznos ulotki
            po ludziach. Angielski znasz? Z angielskim latwiej poszloby Ci chyba.
    • viva_barca Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 18:09
      rangula napisała:

      > Tylko nie piszcie proszę, żeby szukała pracy w WArszawie,
      > bo to nie wchodzi w grę ze względu na dojazdy.


      Nie wiem jak daleko masz do Warszawy i z jakiej gminy jestes, ale moze jednak
      pomyslalabys o pracy na obrzezach miasta, tak zebys nie musiala sie przedzierac
      do Centrum? Niektorym dojazd z jednego osiedla Wwy do pracy do centrum zajmuje
      wiecej niz drugiemu ze wsi.
      • rangula Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 18:17
        viva_barca napisała:

        > rangula napisała:
        >
        > > Tylko nie piszcie proszę, żeby szukała pracy w WArszawie,
        > > bo to nie wchodzi w grę ze względu na dojazdy.
        >
        >
        > Nie wiem jak daleko masz do Warszawy i z jakiej gminy jestes, ale
        moze jednak
        > pomyslalabys o pracy na obrzezach miasta, tak zebys nie musiala
        sie przedzierac
        > do Centrum? Niektorym dojazd z jednego osiedla Wwy do pracy do
        centrum zajmuje
        > wiecej niz drugiemu ze wsi.
        Ode mnie do obrzezy Warszawy jest 70 km, pociąg jedzie 1,20 w jedną
        stronę, a trzeba jeszcze doliczyć dojazd po Warszawie. Na dojazdy do
        WArszawy nie mogę sobie pozwolić, ponieważ musiałabym zatrudnić
        nianię do odbierania dziecka z przedszkola, więc zarobię na dojazdy,
        przedszkole i nianię, a poza tym nianię z pewnych względów
        musiałabym zarejestrować i płacić ZUS, więc to odpada całkowicie.
        • miacasa Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 19:23
          a może mogłabyś skorzystać z funduszy unijnych, wejdź na stronę swojej gminy i
          sprawdź czy nie ma naboru wniosków na małe projekty, mogłabyś poprowadzić
          szkolenia dla kobiet (z przedsiębiorczości + nauka języka)
          • el_jot Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 19:34
            m samiacasa napisała:

            > a może mogłabyś skorzystać z funduszy unijnych, wejdź na stronę
            swojej gminy i
            > sprawdź czy nie ma naboru wniosków na małe projekty, mogłabyś
            poprowadzić
            > szkolenia dla kobiet (z przedsiębiorczości + nauka języka)
            No tak, tylko, że mi samej ta przedsiębiorczość nie bardzo wyszławink
            • antarka Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 21:18
              A co robiłaś jak można wiedzieć???
              Ja właśnie się przymierzam do otwarcia komisu dla dzieci..
              Pozdrawiam.
              • rangula Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 07.04.10, 21:26
                Sprzedaję na allegro ubrania dla dzieci i obuwie i odzież damską
                nową i używaną.
        • viva_barca Re: Koniec własnej działalności - co dalej? 08.04.10, 20:51
          No to jedyne co mi przychodzi do glowy to albo te korepetycje, albo tlumaczenia.
          Chyba ze masz jakies inne zdolnosci jeszcze ktore moglabys wykorzystac, np.
          swietnie gotujesz, pieczesz ciasta czy masz zdolnosci plastyczne. No i jakas
          inna dzialalnosc gospodarcza, ale na to pomyslu zadnego nie mam, no i kapital
          potrzebny.Moze otworzyc przedszkole, szkole jezykowa, sklepik, nie wiem jakie
          jest zapotrzebowanie w Twojej miescinie? Albo przyjmiesz do siebie inne dziecko
          do opieki? Albo zaczniesz rozprowadzac kosmetyki np. Avon?
          • bronka_z masz 08.04.10, 20:56
            Nie jesteś na topie! Przecież to są zwykle bluzki-BAZAROWE. No i
            drogie. Popatrz na tą aukcje:
            www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4817833
            Babka, ze slabym jakościowo materiałow, sprzedaje pięknie
            wystylizowane zdjęcia (sprzedaje zdjęcia ubran, nie same ubrania,
            jeśli wiesz co mam na myśli..), ktore sa modne. Te ubranie, ktore
            tutaj idą po 120, wczoraj takie szmaty poszly za 200zl!!!!! (byl to
            szalik), nie są więcej warte niż kilkanascie zlotych, ale.. mają
            modne wzorki, modne motywy, Trinny i Susanah w nim teraz chodzą.
            Twoja kolekcja odstrasza. Patrząc na nią, widze ubrania dla starych
            babć, a wiesz oc jest najgorsze? To, że masz tam nawet fajne rzeczy,
            ale jesli cktoś zerknie na pzoostale aukcje, to nawet jesli mial cos
            kupic - przestraszy się otoczką w postaci innych ofert.
            Zmień dystrybutora! Nie zawieszaj rzeczy na manekinach!
            Podpieraj sie rozmiarami, ktore nosi wiekszosc kobiet 34-38
            , jak widze ze na uakcjach przeważają 40stki, to od razu mam
            wrazenie, ze jak kupie towar oznaczony 34, będzie na mnie wisiał.
            Poza tym to nie jest kolekcja dla uzytkowników TYPOWYCH
            allegro (czyli Pan w przedziale 17-30lat), tylko dla kobiet-babc.
            Przedział 50-60 lat.

            Nie sugerowalabym rowniez tego, że ceny masz wywindowane. To są
            normalne ceny, jesli prowadzi sie dzialanosc gospodarcza. Moim
            zdaniem na ciuchach da sie zarobić (sporą kasę), ale musisz mylsec
            seznowo. I tak np to mimo, że jest modne to:
            moda.allegro.pl/item983675339_topshop_piekna_sukienka_duzy_dekolt_40_
            nowa.html
            Wywieszone na manekinie, który jak na zlośc pokazuje
            wszystkie mankamety tej sukienki: jej ciązowy kształt, opływową
            formę, nieforemnośc, duży rozmiar..


            Oto przykład, masz tu link:
            moda.allegro.pl/item983675339_topshop_piekna_sukienka_duzy_dekolt_40_
            nowa.html

            Coś co jest paskudne, co nie ma koloru, co jest niewymairowe, idzie
            jak czołg..
            Dlaczego?
            jest po prostu lepiej zaprezentowane.

            Poza tym Twoje aukcje nie mówią nic o Twoim profesjonalizmie: a
            raczej widzą mi sie tak, "ze mama siedząca w domu, probuje zarobić,
            bo nie pracuje"..

            Te Twoje aukce sa po prostu malo wudowiskowe, mało stylizowane.
            Jezeli juz sie zajmujesz tego rodzaju praca, to niestety musisz iśc
            z duchem czasu i wkładac w nią serce! Wywal te niegramotne manekiny,
            które najcześniej kojarza się z ciuchlandami, i wzoruj sie np. na
            tej kolezance. Ma bardzo wysoką sprzedajność..
            www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4817833
            • bronka_z odp. 08.04.10, 20:59
              Nie wiem. Ale o progrma teraz nie trudno. Nie wieszja ubran na
              menekinach, a jak juz wieszasz, to.. dodawaj dodatki, nawet tkaije
              ktorych nie psrzedajszesz.

              Możesz tez posluzc się modelką...wyretuszowac zdjęcia..
              Nie okreslac ceny, tylko dac licytuację..

              Musisz to robic z glowa, bo jak widze chcesz miec gotowy schemat, ta
              branza sie rozwija, nie ma utrartych sciezek.

              Ywoje aukcje byly fajne 2 lata temu. Teraz są mało miasteczkowe.
              • bronka_z Re: odp. 08.04.10, 21:01
                Dlaczego wciaz ktos kasuje ten watek!!
                • el_jot Re: odp. 08.04.10, 21:13
                  Napiszę do ciebie na priv
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka