Dodaj do ulubionych

bezpieczne święta

06.04.10, 19:17
szlag mnie lekki trafia, jak słyszę zachwyty policji nad faktem, że tegoroczne
wyjazdy na święta oceniają bardzo dobrze, bo były bezpieczniejsze niż w
poprzednich latach.

efekt kontroli - 2 tysiące pijanych za kierownicą. Dramat jakiś.

zastanawiam się, jak to jest, że kobiety siadają do samochodu z przepitym
gościem, wiozą dzieci, rodziny nie reagują na widok gościa z kieliszkiem
wiedząc, że ten ktoś będzie jechał. Przecież ci zatrzymani to nie tylko
patologia społeczna, czy osiedlowi żule.

Przyznam, że w czasie spotkań towarzyskich zawsze wraca ktoś trzeźwy. Sama nie
wypiję nawet piwa, wiedząc że mam jechać. Macie takie przypadki że ktoś
wychyla parę kieliszków i chce jechać? reagujecie czy zostawiacie to w gestii
połowicy?

Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:19
      Sama nie
      > wypiję nawet piwa, wiedząc że mam jechać. Macie takie przypadki że
      ktoś
      > wychyla parę kieliszków i chce jechać? reagujecie czy zostawiacie
      to w gestii
      > połowicy?


      Nigdy nie zdarzyło mi się by ktoś z towarzystwa wsiadał po kieliszku
      do auta.
      Woleli z buta iść, ew taxi.
      Ja sama nigdy nie wsiadłam po alkoholu, mąż też nie.
    • panirogalik Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:28
      nie zdarzyło mi się by w moim towarzystwie ktoś po kielichu siadał za
      kierownicą. Gdyby jednak taka sytuacja miała miejsce, zadzwoniłabym na policję,
      śwagier nie śwagier, cichutko w drugim pokoiku zadzwoniłabym i koniec.
      • kannama Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:37
        u nas też nie ma sytuacji, że ktoś wsiada po alkoholu. Ale ostatnio byłam
        świadkiem jak gość jechał wężykiem i już chcieliśmy dzwonić na policję a tu gość
        wjechał w plotek dzielący pas jezdni. Od razu podbiegli mężczyźni, żeby go
        złapać gdyby chciał uciekać. Niepotrzebnie. Ledwo wypełzł z samochodu, tak był
        pijany. Dobrze, że tylko plotek ucierpiał.
    • el_jot Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:32
      Jak jadę gdzieś samochodem, to wtedy nie piję. Kiedyś zapomniałam i
      spróbowałam nalewki z pigwy - wracałam na piechotę. Mój mąż też
      nigdy nie wsiadł po kielisku za kierownicę. Gdybym widziała, że ktoś
      pije i chce prowadzić - nie pozwoliłabym. Jedna była znajmoma
      opowiadała, że byli na wakacjach na Mazurach i rozchorowało się
      dziecko chyba wtedy 10 letnie. I co? pojechał do szpitala tatuś po
      dwóch piwkach i znajoma nie widziała w tym nic strasznegosad I to
      niby normalna rodzina, dobrze sytuowana, mieszkająca ww WArszawie na
      strzeżonym osiedlu, żadna patologia.
      • burza4 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:46
        moja niepatologiczna przyjaciółka kiblowała kiedyś u znajomych do 2 w nocy bo
        wypiwszy lampkę wina ku swojemu zdumieniu wykazywała promile i czekała aż jej
        wywietrzeją.

        Dawniej znałam takie osoby jeżdżące po pijaku - rodzina utyskiwała, ale jakoś
        nikomu nie przyszło do głowy zwyczajnie zabrać kluczyki. No ale popsuć sobie
        święta kłótnią ze wstawionym kuzynem?
    • marzeka1 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 19:47
      W bliskim otoczeniu nie spotkałam się z przypadkiem siadania za
      kółko "po pijaku". A jestem na problem wyczulona: mojego ojca zabił
      taki pijak za kółkiem, wjechał w jego samochód, pijakowi -jak często
      bywa- nic się nie stało.
      • des4 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 20:00
        pozwalam sobie na szklaneczkę wina albo lekkiego drinka na początku
        "posiedzenia" jeśli wiem, że w perpektywie mam jechać za kilka
        godzin...znam swoje warunki fizyczne więc nie ryzykuję, dla pewności
        mam w bagażniku policyjny alkomat z demobilu...
      • x.armide Re: bezpieczne święta 07.04.10, 17:23
        to jest jedna z tych smierci mozliwych do unikniecia ktore budza we mnie nieopisana zlosc. nie potrafie sobie wyobrazic sytuacji w ktorej taki pijany smiec doprowadza do smierci lub utraty zdrowia kogos z mojej rodziny.
    • burza4 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 20:05
      a tak w ogóle uważam, że powinno się radykalnie podnieść kary za takie
      zachowanie. Potencjalne więzienie nie jest straszne, bo relatywnie łatwo się z
      tego wymigać.

      Solidna grzywna finansowa - rzędu np. min. 5 tysięcy i to bez żadnych wyjątków i
      możliwości odroczenia, zawieszenia, odstąpienia od wymierzenia kary - bo to jej
      nieurchronność sprawia czy jest skutecznym odstraszaczem. Dla dorosłego pasażera
      - np. od tysiąca w górę. Za jazdę z dziećmi po pijaku - dodatkowe 5 tys. Jakby
      dziunia jedna z drugą miała perspektywę pustego gara przez parę miesięcy - może
      by mózg włączyła.
    • narsen Re: bezpieczne święta 06.04.10, 20:13
      Wśród moich znajomych nie znam ludzi, którzy pijani wsiadają "za kółko". Tak jak
      i nie znam ludzi, którzy głosowali na piS. Niby są tacy - legendy głoszą, ale
      osobiście na oczy nie widziałam...
      • raczek47 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 20:26
        A ja trochę z innej strony-moi sasiedzi, młode małżeństwo, pokłócili
        się kiedyś osro, ona wcześniej miała problemy z dragami i alkoholem.
        W czasie tej kłótni wypiła pół butelki wódki, po czym wybiegła w
        złości , wsiadła w auto i pojechała na zakupy(na złosć mężowi, bo
        kłótnia była właśnie o rozrzutność).Mąż zadzwonił na policję, opisał
        sytuację, podał markę wozu, nr rejestracyjny i miejsce, w które żona
        się udała.Policja palcem nie kiwnęła, nikt jej nie zatrzymał,zaden
        patrol(w stutysięcznym mieście nie byłoby to trudne).Wróciła po
        kilku godzinach z siatami pełnymi zakupów.Pijana

    • lila1974 Re: bezpieczne święta 06.04.10, 21:07
      W rodzinie ani wśród znajomych nie zdarzyło się dotychczas, aby ktoś po
      spożyciu, nawet niewielkim, wsiadał za kierownicę ... no, mąż próbował raz
      samochód wstawić na podwórko z ulicy, ale mu to zostało udaremnione.
      • e_r_i_n Re: bezpieczne święta 07.04.10, 17:41
        Hłe, hłe, z tym wstawianiem coś ma wink
        • lila1974 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:35
          No, ja właśnie o tym wstawianiu myślę tongue_out
          • e_r_i_n Re: bezpieczne święta 07.04.10, 19:25
            A, ta ulica i to podwórko mnie nieco zmyliło wink
    • wuika Re: bezpieczne święta 06.04.10, 21:26
      Kiedyś jeden ze współimprezowiczów stwierdził, że wraca do domu, bo on tylko po
      dwóch piwkach. Przeszło mu, kiedy prawie obca baba (no ja po prostu)
      powiedziała, że jak tylko wyjdzie z domu, to ja dzwonię po policję. Ale to dawno
      temu i nieprawda była smile Choć teraz zrobiłabym tak samo, żeby nie mieć nikogo na
      sumieniu.
    • eilian Re: bezpieczne święta 06.04.10, 22:37
      > zastanawiam się, jak to jest, że kobiety siadają do samochodu z przepitym
      > gościem, wiozą dzieci, rodziny nie reagują na widok gościa z kieliszkiem
      > wiedząc, że ten ktoś będzie jechał.

      Znaczna część z tych zatrzymanych to osobniki na kacu a nie świeżo po wypiciu.
      To oczywiście nie zmienia faktu ich nietrzeźwości, ale sądzę, że dlatego rodzina
      nie reaguje, nie zdają sobie po prostu sprawy, że mężuś po wczorajszej imprezie
      nadal jest pijany.
      • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 15:55
        No wlasnie.To nie jest tak, ze oni pija i za chwile jada.
        Za kierownice wsiadaja po wielu godzinach, ale we krwi wciaz jest
        alkohol, mimo ze sam zainteesowany nawet tego nie odczuwa.
        • madzioreck Re: bezpieczne święta 07.04.10, 19:51
          lola211 napisała:

          > No wlasnie.To nie jest tak, ze oni pija i za chwile jada.
          > Za kierownice wsiadaja po wielu godzinach, ale we krwi wciaz jest
          > alkohol, mimo ze sam zainteesowany nawet tego nie odczuwa.

          Zgadza się, ale kierowca powinien wiedzieć, jak to działa, że nie otrzeźwiał
          tylko dlatego, że zrobiło się "jutro". Zresztą, alkomat to nie jest aż tak
          drogie urządzenie, trzeba jednak najpierw o nim pomyśleć.
    • princy-mincy Re: bezpieczne święta 07.04.10, 17:05
      mnie tez zmrozilo, gdy uslyszalam ze pijanych kierowcow bylo prawie
      2 tys
      zastanawiam sie, jakim trzeba byc idiota, przeciez wiadomo, ze w
      swieta i w ogole w takie dni zwiekszonego ruchu na drodze jest
      wiecej kontroli

      w mojej nablizszej rodzinie i gronie znajomych nie ma takich
      sytuacji, ze ktos pije i jedzie

      prawda jest tez to, ze wielu z tych zatrzymanych to osoby na kacu,
      juz nie czuja dzialania alkoholu, ale on nadal we krwi jest

      kiedys mielismy jechac z moim chlopakiem, moja siostra i jej
      chlopakiem do dziadkow w odwiedziny (120km w jedna strone),
      przyjechal po nas chlopak mojej siostry, niedziela rano, gosc na
      pierwszy rzut oka wygladal na mocno skacowanego
      wielce byl obrazony, gdy odmowilismy jazdy z nim jako kierowca
      skonczylo sie na tym, ze pojechalismy do dziadkow we trojke, bez
      niego, naszym samochodem
      • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 17:30
        Wczoraj słuchałam goscia z drogówki.Odnioslam wrazenie, ze aby
        zostac uznanym za pijaka za kólkiem wystarczy wypic piwo i po 8
        godz. wsiasc do auta.Bo alkomat wyczuje te ilosc alko w organizmie,
        mimo ze sie juz nawet zapomnialo, iz sie to piwo wypilo.I nie ma sie
        zadnych problemow z koordynacja.
        Mocno sie zdziwilam i w sumie juz rozumiem, skad taaaka liczba co
        roku.
        • iwoniaw Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przekonani 07.04.10, 17:43
          o swych zerowych problemach z koordynacją i doskonałym opanowaniu
          samochodu.
          • lola211 Re: Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przeko 07.04.10, 18:14
            Ja widze roznice pomiedzy zataczajacym sie gosciem, ktory wsiada do
            auta i wiezie w dodatku rodzine, a takim, ktory po wczorajszej
            imprezie po sniadaniu o 10.00 wsiada do auta.Wszyscy sa przekonani,
            ze pijany nie jest, z nim włacznie.Ale alkomat wykazuje obecnosc
            alkoholu we krwi.Według mnie ta liczba złapanych "pijanych" wynika z
            braku swiadomosci ile czasu trzeba na zneutralizowanie promili przez
            organizm.Ludzie tego po prostu nie sa swiadomi.Bo i skad w sumie
            maja to wiedziec?

            • gryzelda71 Re: Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przeko 07.04.10, 18:21
              Alkomat wykazuje zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu,nie pobiera się wszak
              krwi.
              • lola211 Re: Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przeko 07.04.10, 18:28
                Powinnam napisac "w organizmie".
            • iwoniaw Re: Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przeko 07.04.10, 18:38
              Ludzie tego po prostu nie sa swiadomi.Bo i skad w sumie
              > maja to wiedziec?


              Hmm... Z lekcji chemii w podstawówce? Albo - ostatecznie - z kursu
              teoretycznego na prawko?
              • lola211 Re: Podejrzewam, że wszyscy ci pijani byli przeko 08.04.10, 12:25
                Tia, chemii, kursu.Dokladnie jestes w stanie wyliczyc, kiedy mozesz
                siasc za kierownice po spozyciu 2 lampek wina?
        • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:04
          > Wczoraj słuchałam goscia z drogówki.Odnioslam wrazenie, ze aby
          > zostac uznanym za pijaka za kólkiem wystarczy wypic piwo i po 8
          > godz. wsiasc do auta.Bo alkomat wyczuje te ilosc alko w organizmie

          Nie wierzę,ze piwo po 8 godz daje taki wynik.
          • princy-mincy Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:13
            > Nie wierzę,ze piwo po 8 godz daje taki wynik.

            ja tez nie
            no chyba ze ma sie 10 lat i 20 kg wagi, ale nie u doroslej osoby o
            wadze +50 kg
          • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:15
            Ja tez bylam zdumiona- no ale mowil to fachowiec.
            • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:19
              Poza tym bada się zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.Nie ma opcji,że piwo
              po tym czasie da się "wyczuć".
              • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:27
                Gryzeldo- podyskutuj z tym policjantem.
                Tlumaczył to faktem korzystania przez policje z nowoczesnych
                urzadzen.
                • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:33
                  Kiedys pan policjant mówił,że zjedzenie np pawełka z adwokatem i dmuchniecie w
                  alkomat daje wynik pozytywny.Po pół godzinie nie ma już śladu po alkoholu.I to
                  ma sens,ale piwo nadal obecne w niedopuszczalnej dawce po 8 godzinach jest
                  niemożliwością.No chyba,że pierwsze było 8 godz wcześniej a potem następnewink
          • burza4 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:24
            Nie, no bzdura jakaś - alkomat nie wyczuje piwa po takim okresie, wiem, bo
            testowaliśmy kiedyś jak ktoś taki gadżet kupił.

            a co do kaca - to znowu mnie to zastanawia - ile trzeba wychlać, żeby następnego
            dnia jeszcze mieć taką dawkę alkoholu w organiźmie? przecież to znaczy, że ten
            ktoś zwyczajnie się poprzedniego dnia pił na umór. Rozumiem, żeby wypić coś do
            obiadu, kolacji - ale ohydne jest to, że najwidoczniej Polacy nie potrafią
            inaczej świętować - piją aż padną.
            • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:26
              Burzo- dysponujesz aparatura, jaka ma na stanie policja? Chodzi o
              jakosc urzadzen wlasnie.To nie sa juz "baloniki".
              • burza4 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 22:07
                ja nie dysponuję żadnąsmile ale onegdaj wracając po randce z ówczesnym adoratorem
                zostaliśmy zatrzymani do kontroli - a mój towarzysz wypił piwko do obiadu.
                Alkomat pokazał 0.0. mimo że było to godzinę po spożyciu. Więc wizja, że po 8
                godzinach od piwa nadal ktoś ma promile, wydaje mi się mocno przesadzona.
                • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:24
                  A kiedy to bylo? Aparatura juz pewnie inna.
                  • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:01
                    Lola,pan się przejęzyczył czy cokolwiek.Gdyby piwo po 8 godz dawało pozytywny
                    wynik,to osoba pijąca co wieczór drinka,lub wino,lub wspomniane piwo chodziłaby
                    cały czas narąbanasmile
                    • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:25
                      No wlasnie nie.Bo to nie ma wiele wspolnego z samopoczuciem.Uwazasz,
                      ze jestes trzezwa, nie czujesz dzialania alko, a aparatura wykrywa.
                      • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:34
                        Lola,jeśli po wypiciu piwa 8 godzin wcześniej w wydychanym powietrzu jest nadal
                        niedozwolona dawka alkoholu to chyba nie o piwo się rozchodzi.Wyobraź sobie
                        siebie pijącą o 21 drinka,czyli następnego dnia nie powinnaś wcale prowadzić
                        samochodu.I na litość przez ile godzin 24,36?
                        Tak na marginesie nie wspomniała pan policjant po ilu dobach można bezpiecznie
                        jechać?smile
                        • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:50
                          Mnie to tez uwierz mocno zaskoczylo.Cala sprawa sprowadza sie do
                          jednego- nie jest trudno przekroczyc limit.Niestety, nie podal, po
                          jakim czasie jazda jest juz mozliwa- to pewnie indywidualna sprawa.

                          Jakos mniej mnie zaczeły dziwic statystyki- bo najczesciej na hasło-
                          pijany za kolkiem -staje nam przed oczyma obraz kierowcy, ktory
                          dopiero co odszedl o stołu i zataczajac sie wsiada do auta.Przy
                          aprobacie pasazerów.a prawda jednak inaczej wyglada.
                          No i zastanawia mnie, jak to jest w innych panstwach- tam mozna miec
                          nawet 0,5-0,8.No jak to, skoro te 0,2 ponoc juz takie niebezpieczne
                          dla uzytkownikow drog?
                          • gryzelda71 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:22
                            Bo jak taki przykładowy francuz pije to wino do obiadu,pewnie nie jeden a 2
                            kieliszki, i tak co obiad(kolację)to wierząc słowom pana policjanta on stale ma
                            promile we krwismileStąd i próg wyższysmile
                          • krejzimama Re: bezpieczne święta 09.04.10, 13:57
                            Poziom 0,8 promila to pobudliwość, upośledzenie koordynacji ruchowo-
                            wzrokowej, obniżony krytycyzm.
                            Dokładnie wtedy nasze zachowanie może doprowadzić do przykrych
                            następstw.
            • lola211 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 18:31
              ale ohydne jest to, że najwidoczniej Polacy nie potrafią
              > inaczej świętować - piją aż padną.

              Dlaczego zaraz Polacy.Kto nie umie ten nie umie.
              Mnie zawsze dziwiło, ze takie sa statystyki.Ale mocno watpie, by to
              było 2 000 zataczajacych sie pijanych gosci, ktorych rodzina
              ochoczo wsiada z takim do auta.
              No i ciekawe, ilu tych kierowców to rowerzysci.
            • el_jot Re: bezpieczne święta 07.04.10, 19:43
              Może to się brać stąd, że ktoś pił przez kilka dni przed badaniem
              alkomatem i dlatego się tych promili nazbierało. Jak mój sąsiad
              kiedyś, od poniedziałku do soboty wieczora przynajmniej piwko
              dziennie a potem w niedzielę rano do kościoła z rodzinkąwink
    • madzioreck Re: bezpieczne święta 07.04.10, 19:52
      Dopóki kary za jazdę na podwójnym gazie będą tak śmieszne jak teraz, to tak
      będzie. Uważam, że jazda po pijaku/na promilowym kacu powinna skutkować utrata
      prawa jazdy. Na całe życie.
      • lukrecja34 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 20:22
        ja nie mam prawa jazdy więc mnie osobiście problem nie dotyczy.mąż wolałby na
        kolanach do domu się czołgać niż po kielichu prowadzić.
        mój ojciec miał odebrane prawo jazdy za jazdę po spożyciu-akurat wtedy był po
        dosłownie jednym kieliszku.musiał zabulić porządną grzywnę i na rok miał zabrane
        prawo jazdy.i bardzo dobrze-nie żal mi go.
        uważam,że każdego imbecyla wsiadającego w stanie wskazującym za kierownicę
        powinno się wytrzaskać po durnej mordzie,pokazać zwłoki zabitego na drodze i
        kazać płacić za todo końca swojego zasranego życia.
        najgorsze jest to,że świadomość szkodliwości takiego czynu jest znikoma.pracuję
        w sądzie,mam z takimi do czynienia na codzień i zazwyczaj te mendy żalą się,że
        to nie oni,że tylko pół piwa a wogóle to chore prawo,sędzia złośliwa a wogóle to
        o co chodzi??
      • burza4 Re: bezpieczne święta 07.04.10, 22:12
        madzioreck napisała:

        > Dopóki kary za jazdę na podwójnym gazie będą tak śmieszne jak teraz, to tak >
        będzie. Uważam, że jazda po pijaku/na promilowym kacu powinna skutkować utrata >
        prawa jazdy. Na całe życie.

        a ty myślisz, że to taka dotkliwa kara? ludzie jeżdżą nadal - po prostu bez
        prawa jazdy i już. Przyłapanie na jeździe bez prawa jazdy nie skutkuje wcale
        strasznymi konsekwencjami.

        dlatego napisałam, że bezwzględna kara rzędu min. 5 tysięcy byłaby bardziej
        skuteczna.
        • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:27
          kara rzędu min. 5 tysięcy byłaby bardziej
          > skuteczna.

          A konsekwencje poniesie cala rodzina.Dzieci bez butow zima beda
          chodzic, jak glowa rodziny zaplaci kare.
          • nenia1 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:46
            lola211 napisała:

            > A konsekwencje poniesie cala rodzina.Dzieci bez butow zima beda
            > chodzic, jak glowa rodziny zaplaci kare.

            Ciekawe co gorsze, dzieciaczki bez butów na zimę, czy dzieciaczki
            bez mamusi i tatusia, bo im rodziców pijany kierowca zabił?
            • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:56
              Pokrętna logika, naprawdę.
              • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:58
                do loli to było oczywiście.
            • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:26
              To moze spotkac kazdego kierowce, takze trzezwego jak drut.Moze by
              tak karac zawczasu kazdego kierowce? Zwlaszcza tych, ktorzy nawet na
              trzezwo nie potrafia dobrze jezdzic.
              • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:37
                lola tatuś który jedzie po pijaku jest odpowiedzialny za swoje dzieci, nie
                policja, która go zatrzyma, rozumiesz czy nadal będziesz się upierać, że to wina
                policji, że złapali pijanego???


                Piszemy o kierowcach którzy jadą POD WPŁYWEM alkoholu, nie o trzeźwych...
                • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:14
                  rozumiesz czy nadal będziesz się upierać, że to win
                  > a
                  > policji, że złapali pijanego???

                  A gdzie ja niby cos takiego pisze?

                  > Piszemy o kierowcach którzy jadą POD WPŁYWEM alkoholu, nie o
                  trzeźwych

                  O to wlasnie chodzi, ze wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze jest
                  pod wpływem, rozumiesz?
                  • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:24
                    A konsekwencje poniesie cala rodzina.Dzieci bez butow zima beda
                    chodzic, jak glowa rodziny zaplaci kare.


                    To przypadkiem nie Twoje słowa??Bo mi się zdaję, że Twoje...
                    Biedne dzieci bo ich tatuś poniesie karę za jazdę pod wpływem???

                    O to wlasnie chodzi, ze wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze jest
                    > pod wpływem, rozumiesz?


                    Jest na to jedno lekarstwo- NIE PIC jak się zamierza jechać...
                    • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:51
                      > Jest na to jedno lekarstwo- NIE PIC jak się zamierza jechać...

                      Jakie to proste.
                      Nie pic w ciagu zycia wcale albo wypic i jechac- tylko po ilu
                      godzinach- wiesz moze?

                      >Biedne dzieci bo ich tatuś poniesie karę za jazdę pod wpływem???

                      Tak, biedne.Dowalanie kar finansowych godzi nie tylko w
                      sprawce ,ale i jego rodzine, stad postulat, by zaostrzac w ten
                      sposób kary, jest mocno dyskusyjny.
                      • bacha1979 Re: bezpieczne święta 09.04.10, 07:44
                        lola211 napisała:

                        > > Jest na to jedno lekarstwo- NIE PIC jak się zamierza jechać...
                        >
                        > Jakie to proste.
                        > Nie pic w ciagu zycia wcale albo wypic i jechac- tylko po ilu
                        > godzinach- wiesz moze?


                        Nie wiem, nie miałam potrzeby odmierzać godzin od picia alkoholu, mam męża który pije sporadycznie, więc albo jedno albo drugie jest trzeźwe na 100%.. Są jeszcze taksówki, hotele itp.
                        Nigdy w życiu nie siadłabym za kierownice ryzykując, że mam alkohol we krwi.... Dla mnie to proste jak drut.
                        >
                        > >Biedne dzieci bo ich tatuś poniesie karę za jazdę pod wpływem???
                        >
                        > Tak, biedne.Dowalanie kar finansowych godzi nie tylko w
                        > sprawce ,ale i jego rodzine, stad postulat, by zaostrzac w ten
                        > sposób kary, jest mocno dyskusyjny.

                        Tylko twoim zdaniem.
                        Mnie za przeproszeniem guzik obchodzą dzieci nieodpowiedzialnego ojca. Ja dbam o swoja rodzinę i gdyby ktoś pijany zrobił krzywdę mojemu bliskiemu, nie ręczę za siebie.

                        Bardzo, bardzo mnie ciekawi czy byłabyś taka super wyrozumiała gdyby ktoś "trzeźwy" potrącił Ci dziecko??
                        • lola211 Re: bezpieczne święta 09.04.10, 12:36
                          > Nigdy w życiu nie siadłabym za kierownice ryzykując, że mam
                          alkohol we krwi....

                          Czyli jak wypijesz lampke wina w niedziele, to do pracy w
                          poniedzialek zasuwasz autobusem.

                          Są jesz
                          > cze taksówki, hotele itp.

                          Tak, jasne.Bo kasy na to Polacy maja ze ho ho.

                          > Mnie za przeproszeniem guzik obchodzą dzieci nieodpowiedzialnego
                          ojca.

                          Ty sobie prywatnie mozesz myslec co chcesz, najwazniejsze jak do
                          tematu podejdzie prawodawca.Jego te dzieci musza obchodzic.

                          > Bardzo, bardzo mnie ciekawi czy byłabyś taka super wyrozumiała
                          gdyby ktoś "trze
                          > źwy" potrącił Ci dziecko??

                          Bylabym tak samo niewyrozumiala dla trzezwego i nietrzezwego
                          kierowcy, ktory zrobilby mojej rodzinie krzywde.


                          • bacha1979 Re: bezpieczne święta 09.04.10, 13:27
                            lola211 napisała:

                            > > Nigdy w życiu nie siadłabym za kierownice ryzykując, że mam
                            > alkohol we krwi....



                            lolu droga, po raz kolejny sie zastanawiam czy Ty zastanawiasz się nad tym co piszesz, czy jak sobie coś umyślisz, to nawet logiczne argumenty nie są w stanie Cię przekonać. Za wszelka cenę bronisz swojego zdania nawet jak pleciesz bzdury, no ale fakt jesteś ORYGINALNA w swoich poglądach.

                            Nie wierze, że po jednej małej lampce będzie w krwi alkohol. Zwyczajnie nie wierzę.
                            Natomiast jeśli mam co do tego wątpliwości, to tak pojechałabym autobusem i byłoby to dla mnie NATURALNE...

                            > Są jesz
                            > > cze taksówki, hotele itp.
                            >
                            > Tak, jasne.Bo kasy na to Polacy maja ze ho ho.


                            Ty chyba raczej nie narzekasz na brak kasy? Prawda? Więc Ciebie to nie dotyczy, a tych co dotyczy- zawsze MAJĄ WYBÓR...

                            Bylabym tak samo niewyrozumiala dla trzezwego i nietrzezwego
                            > kierowcy, ktory zrobilby mojej rodzinie krzywde.



                            Obyś się nie przekonała, jakby było naprawdę.
                            No popatrz a dla mnie to zupełnie dwie różne sprawy, kierowców prowadzących pod wpływem należy BEZWZGLĘDNIE TĘPIĆ, nawet kosztem biedy dzieci- może wtedy jeden z drugim zastanowią sie czy są "trzeźwi"??

                            >
                            • lola211 Re: bezpieczne święta 09.04.10, 13:56
                              > Nigdy w życiu nie siadłabym za kierownice ryzykując, że mam
                              > > alkohol we krwi....[/i]

                              > Nie wierze, że po jednej małej lampce będzie w krwi alkohol.
                              Zwyczajnie nie wi
                              > erzę.

                              To sa twoje słowa.I ty to nazywasz logicznymi argumentami???

                              No popatrz a dla mnie to zupełnie dwie różne sprawy, kierowców
                              prowadzących pod
                              > wpływem należy BEZWZGLĘDNIE TĘPIĆ, nawet kosztem biedy dzieci-
                              może wtedy jede
                              > n z drugim zastanowią sie czy są "trzeźwi"??

                              Tak samo sie zastanowia jak dzis.Mimo kar na drogach wciaz pelno
                              kierowców, ktorzy według naszego prawa popełniaja przestepstwo.

                              Ja mniej sie boje starego wyjadacza po piwie niz mlodego idioty po
                              ledwie zdanym prawku.
                              • bacha1979 Tak to są logiczne argumenty. 09.04.10, 14:22
                                A Ty wierzysz, że drugiego dnia po lampce wina wykryją Ci alkohol???
                                Serio??


                                > Ja mniej sie boje starego wyjadacza po piwie niz mlodego idioty po

                                > ledwie zdanym prawku.


                                Pozostaje pogratulować "odwagi".
                                No i ponownie Ci życzę , abyś nie musiała się przekonywać o szkodliwości
                                kierowców "po piwku".
                                Bo zaczęliśmy od wczorajszej lampki wina a doszliśmy do kierowcy po "piwku".
                                • lola211 Re: Tak to są logiczne argumenty. 09.04.10, 14:37
                                  To zalezy od wielu czynnikow- wielkosci lampki, mocy wina, postury
                                  pijacego.Jak ktos pisal- po czekoladkach mozesz zostac uznana za
                                  pijaka za kołkiem.
                                  Wlasnie spora liczba osob majacych powyzej 0,2 to ci pijacy
                                  wczoraj.I wcale nie na umór.
                                  • bacha1979 Re: Tak to są logiczne argumenty. 09.04.10, 15:02
                                    Tak, po czekoladkach, syropie,jakoś mało prawdopodobne.Tłumaczenie dla
                                    idiotów.Mam awersje na takie argumenty.
                                    Mogę Ci przytoczyć podobna historie, tez pewien starosta sie tłumaczy, że był po
                                    syropie...

                                    Zdaje się , że była mowa o małej lampce.
                                    Skoro jesteś tak drobiazgowa- rozsądny, myślący człowiek wie, ile może wypić,
                                    żeby nie być pod wpływem następnego dnia, czy małą czy duża lampkę.
                  • joanna_poz Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:24

                    > O to wlasnie chodzi, ze wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze jest
                    > pod wpływem, rozumiesz?

                    to fakt.
                    można mieć przekroczoną normę np. po zjedzeniu czekoladek typu
                    wiśnia w likierze. pewnie nikt po tym nie czuje się pijanym, a na
                    badaniu alkomatem moze wyskoczyć zonk.
                    • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 14:47
                      O to mi caly czas chodzi.
                      Dlatego jak słysze 2 000 pijanych kierowcow to zastanawiam sie jaka
                      naprawde ich liczba stanowila zagrozenie.
    • truscaveczka Re: bezpieczne święta 08.04.10, 09:41
      Mój kuzyn, lekarz, idiota, wypełzał kiedyś z miejsca imprezowania w
      kierunku auta, zeby jechać do domu. Powstrzymywany zawrzasnął, że
      nie będzie szedł piechotą, bo go jakiś pijak przejedzie.
      To tyle w kwestii umysłowości narypanego jak messerszmit człowieka.

      Osobiście jestem za wzmocnieniem nieuchronności kar za pijane
      jeżdżenie.
      Jestem za długimi i namiętnymi monologami księży na temat
      grzeszności jazdy po alkoholu. Każdym alkoholu. Oraz że to prawie
      zabójstwo.
      Jestem za alkomatami w knajpach (w niektórych okolicznych takowe
      stoją).
      Jestem za absolutnym zakazem używania w mediach pieszczotliwych
      określeń pijaków. Żadnej jazdy na podwójnym gazie z wielki
      mrugnięciem do publiki i innych subtelności. Pijany to pijany. Jak
      słyszę dziennikarzy mówiących o potencjalnych zabójcach "za kółkiem
      na podwójnym gazie" to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

      Jestem też za tymczasowym prawie jazdy przed finalnym egzaminem
      praktycznym - po kursie zdaje się wiedzowy i dostaje papierek na
      rok, uprawniający do prowadzenia jeśli w aucie jedzie inny kierowca
      z co najmniej pięcioletnim doświadczeniem. Wtedy do egzaminu
      praktycznego przystępowałby człowiek umiejący jeździć.

      Jestem za pokazywaniem na biologii, godzinie wychowawczej i innych
      pokrewnych przedmiotach filmów przedstawiających ofiary wypadków
      samochodowych. Co semestr ostrzejszych.
    • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 09:52

      Ja z pijanym jechałam raz- miałam ze 17 lat, byłam młoda i głupia.


      Kary za prowadzenie po pijaku powinny być bardziej surowe- materialne lub wiezienie...

      Pracowałam kiedyś w Wydziale Komunikacji i wierzcie mi, że 80% kierowców, którzy mieli zatrzymane prawo jazdy powtarzało numer z jazdą po pijaku...Nic się nie nauczyli, bo cóż to za kara- zatrzymanie prawka na 5-8 miesięcy??
      Tym bardziej, że niejeden bez tego prawka i tak jeździł.
    • annvangier Re: bezpieczne święta 08.04.10, 09:54
      nie pijanych a po spozyciu nie pochwalam jazdy pod wplywem uwazam to za skrajna
      glupote ale Polska norma 0,2 jest bardziej restrykcyjna niz np Francuska czy
      Włoska - dlatego tylu co wczoraj o 15 wypili piwo - wpada podczas takich
      masowych kontroli choc sa czestio pod wzgeldem koordynacji ruchowej trzezwi ale
      maja 0,27 powiedzmy
      znajomy mamy na weselu nic nie pił , zjadł lody z polewa a po pół godzinie
      zawiózł parę na plener - drabła go policja miał 0,22 czy 0,23 w wydychanym no i
      kupe problemów
      imo powinno sie nieco podniesc te granice do 0,4 lub 0,5 powiedzmy ale dac
      ostrzejsze kary dla tych co taka granice przekarczają
      • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:29
        Ano wlasnie, proponuje w ogole zejsc do 0.0 i namnozyc przestepcow.
        • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:34
          lola211 napisała:

          > Ano wlasnie, proponuje w ogole zejsc do 0.0 i namnozyc przestepcow.


          Tak trudno sie powstrzymać od picia mając w perspektywie prowadzenie auta???
          • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:46
            A owszem, trudno.Jedzie sie na spotkanie, ucztuje, milo spedza czas
            odrywajac od szarej pracowniczej rzeczywistosci, na drugi dzien
            trzeba wracac.Minelo wiele godzin, a tu zonk, okazuje sie, ze jednak
            przekraczasz norme.
            Alkohol jest dla ludzi i ludzie go pili, pija i pic beda.Nie mam na
            mysli chlania, tylko chocby spozycie lamki wina do obiadu.No
            faktycznie -dramat.W jednym kraju to dopuszczalne, w drugim juz
            przestepstwo.
            • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 12:55
              Oczywiście, że jest dla ludzi. Ale normalni ludzie mają rozum, prawda??? I nie piją wiedząc, że będą prowadzić auto... Da się, zapewniam Cię.


              > A owszem, trudno.Jedzie sie na spotkanie, ucztuje, milo spedza czas

              No tak typowe podejście- jak sie bawić bez alkoholu, no nie da się.uncertain
              • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:23
                I nie
                > piją wiedząc, że będą prowadzić auto... Da się, zapewniam Cię.

                Tak wiem, ja tak mam i mocno ubolewam.Nie moc do posilku napic sie
                wina czy szampana, coz, trudno, wyrzekam sie, ale przyjemnosci mi to
                bynajmniej nie sprawia.

                > No tak typowe podejście- jak sie bawić bez alkoholu, no nie da
                się.uncertain

                No raczej trudno, jesli reszta pije.
                Z tego powodu nie chadzam na wiele imprez, bo rola obserwatora
                towarzystwa na rauszu mi nie odpowiada.
                • bacha1979 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:26
                  > No raczej trudno, jesli reszta pije.

                  Faktycznie trzeba im dorównać a jak.
                  • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:54
                    Nie, ciekawiej jest nie pic i na nich patrzec.Ja dziekuje za takie
                    imprezy, staram sie unikac.
            • joanna_poz Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:05
              Nie mam na
              > mysli chlania, tylko chocby spozycie lamki wina do obiadu.No
              > faktycznie -dramat.W jednym kraju to dopuszczalne, w drugim juz
              > przestepstwo.

              no po jednej lampce wina to i u nas dopuszczalnej normy nie
              przekracza się i przestępstwa nie popełnia się.

              " po pijaku" (czyli z przekroczoną dopuszczalną normą % we krwi) nie
              jeździmy, nie ma w ogóle takiej opcji.
              po jakimś symbolicznym łyku piwa czy wina zdarza nam się, ale
              jesteśmy świadomi, jak ten symboliczny łyk może wyglądać.
              • lola211 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:23
                > no po jednej lampce wina to i u nas dopuszczalnej normy nie
                > przekracza się i przestępstwa nie popełnia się.
                >
                Od lampki zalezy, nie sadzisz?
                • joanna_poz Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:29
                  ok. po małej lampcesmile

                  zgadza się, mam takie lampki, do których wleje się poł butelki wina
                  i po tej lampce nie jeżdżę.
                  • des4 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:57
                    widać dla co poniektórych na tym forum picie kojarzy się z kapslem -
                    jak już się otworzy flaszkę, to trzeba wypić do końca...
          • krejzimama Re: bezpieczne święta 09.04.10, 13:52
            U naszych bliskich sąsiadów przepisy nie dopuszczają najmniejszej
            ilości alkoholu i jakoś kierowcy dają sobie rade.
            Takie kraje to choćby: Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Estonia.
            Rada jest prosta, mam wątpliwości nie jade i tyle.
    • katia.seitz Re: bezpieczne święta 08.04.10, 13:56
      Mój ojciec jeździ po pijaku. Mam szczerą nadzieję, że kiedyś go
      złapią i odbiorą mu prawo jazdy do końca życia.

      Parę lat temu, incydent z jego jazdą po pijaku był dla mnie
      bezpośrednim impulsem do wyprowadzki z domu.
      • burza4 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 21:16
        katia.seitz napisała:

        > Mój ojciec jeździ po pijaku. Mam szczerą nadzieję, że kiedyś go
        > złapią i odbiorą mu prawo jazdy do końca życia.

        odbiorą mu - i co to zmieni?

        u rodziny na wsi pół okolicy jeździ bez "prawka" - i naturalnie po pijaku. Znam
        gościa, którego zatrzymano po pijaku, bez prawa jazdy, kilkukrotna recydywa -
        miał wyroki w zawieszeniu. I co? i nic, łaskawy sąd mu nie odwiesił - jeździ bez
        dokumentów i na gazie.
        Widmo więzienia nie działa, bo nie ma nieuchronności kary.
      • krejzimama Re: bezpieczne święta 09.04.10, 13:54
        Zdajesz sobie sprawę że to potencjalny zabójca.
        Jak powinie mu się noga to będzie ci spiewał "czarny chleb i czarna
        kawa".
    • ewcia1980 Re: bezpieczne święta 08.04.10, 20:37
      I dlatego sie ciesze, ze podczas świat nie musze jezdzic gdzies
      dalej - bo normalnie strach.

      Sama nigdy nie prowadziłam po alkoholu
      Nigdy w zyciu tez nie wsiadłam do samochodu z kims kto chciał
      prowadzic pod wpływem alkoholu

      Co do męza i powrotu z imprez - to mój mąz ma ze mna dobrze wink
      Bo ja praktycznie nie pije alkoholu.
      Wiec zawsze jestem zwarta i gotowa.
      Bywało, ze nawet na weselach nie wypiłam ani jednego kieliszka bo
      chciałam do domu wracac autem - dla mnie nie był to jakis problem.

      A czy reaguje gdy ktos kto wypił chce usiasc za kierownica - to tak
      prawde mówiac nigdy nie zdarzyła sie taka sytuacja zebym musiała
      interweniowac.
      • phantomka Re: bezpieczne święta 09.04.10, 14:31
        Ja w czasie dluzszych przerw swiatecznych boje sie wyjezdzac w
        trasy.
        Ostatnio bylismy w kraju, w ktorym dopuszczalna jest jazda z 0,5
        promila alkoholu. Wypilismy do obiadu karafke wina (0,5 litra) i po
        jakims czasie stary wsiadl do samochodu. Do domu mielismy niecaly
        kilometr. A on bal sie jechac, bo to juz jest kwestia
        przyzwyczajenia, ze jak pijesz, to nie jedziesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka