burza4
06.04.10, 19:17
szlag mnie lekki trafia, jak słyszę zachwyty policji nad faktem, że tegoroczne
wyjazdy na święta oceniają bardzo dobrze, bo były bezpieczniejsze niż w
poprzednich latach.
efekt kontroli - 2 tysiące pijanych za kierownicą. Dramat jakiś.
zastanawiam się, jak to jest, że kobiety siadają do samochodu z przepitym
gościem, wiozą dzieci, rodziny nie reagują na widok gościa z kieliszkiem
wiedząc, że ten ktoś będzie jechał. Przecież ci zatrzymani to nie tylko
patologia społeczna, czy osiedlowi żule.
Przyznam, że w czasie spotkań towarzyskich zawsze wraca ktoś trzeźwy. Sama nie
wypiję nawet piwa, wiedząc że mam jechać. Macie takie przypadki że ktoś
wychyla parę kieliszków i chce jechać? reagujecie czy zostawiacie to w gestii
połowicy?