Dodaj do ulubionych

drugie dziecko

24.04.10, 20:21
chcialabym poznać Wasze zdanie.
Mam synka który idzie od wrzesnia do szkoły. Ja pracuję, mam dobrą
pracę, idealne godziny (szukałam długo). Nie mogłam pojąc pracy
długo ze względu na to ze nie miał kto pomóc mi w odbieraniu
dziecka, mąz pracuje cały dzień.
Teraz świetnie sobie radzę bez niczyjej pomocy...
I nie chce tego psuć. Ale od jakiegoś czasu dookoła koleżanki
decydują się na drugie dziecko. Myślę o tym, bo szkoda mi synka,
mówił wiele razy ze chce miec rodzeństwo.Ale ja nie mam zamaru
zajmowac się od nowa wiele lat w domu drugim dzieckiem. Nie
wyobrażam sobie tego....
Tylko nie wiem czy dobrze robię, bo ciągle mam mętlik w głowie i
wyrzuty. Ale jeśli zrezygnowałabym z tej pracy to nigdy juz nie
znajde takiej porządnej. A może wystarczy jedno dziecko, chciałabym
zeby ktoś mnie wsparł, bo roi mi się w głowie tyle rzeczy, nie moge
normalnie funkcjonowac. Dzięki za wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:29
      she's back, she's back...
    • kropkacom Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:31
      Skoro nie chcesz (jak zrozumiałam) drugiego dziecka to daj sobie spokój.
    • slonko1335 Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:31
      a ten temat to już dość szeroko był omawiany tutaj....
      • miska_malcova Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:35
        brała tez adopcję pod uwagę, bo synek smutny...

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,100526366,100527059,Re_adopcja_dziecka.html
        równocześnie pisząc, że nie mają z mężem dla niego czasu...
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,100503120,101407325,Re_macie_czas_po_pracy_.html


        • ja1ja1 [...] 24.04.10, 20:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lilka69 miska 24.04.10, 20:46
          - czemu tak napadasz?

          jak ty chcesz mozesz miec 5 i nikomu nic do tego ale daj tez zyc matkom jedynakow.
          • miska_malcova Re: miska 24.04.10, 20:51
            bo ją znam?
            • ja1ja1 Re: miska 24.04.10, 20:54
              napewno mnie znasz, mieszkam koło ciebie w krakowie.
    • deodyma Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:35
      nie patrz na kolezanki tylko rob to, co sama uwazasz za sluszne.
    • ja1ja1 Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:36
      no dałam sobie spokój, nikt mnie nie namówi n dziecko, tylko
      chciałam usłyszec zdanie na ten teamt mam jedynaków/jedynaczek
      • lilka69 to ja cie wspieram! 24.04.10, 20:42
        majac jedno dziecko to troche tak jakby korzystalo sie z zycia i jako matka i
        niematka. z dzieckem jedynakiem zawsze bedziesz miala wiecej czasu dla siebie/
        dla niego /dla meza oraz wiecej pieniedzy dla siebie/dla niego/dla meza.

        nie ma gwarancji , ze jakbys miala drugie dzieko to beda jak zźyci lech i
        jaroslaw kaczynscy. a po co ryzykowac zazdrosc miedzy rodzenstwem?

        ja mam jednynaka, 4 latka, dodam, ze nawet z typowymi cechami jedynactwasmile

        • ja1ja1 Re: to ja cie wspieram! 24.04.10, 20:43
          lilka69 napisała:

          > majac jedno dziecko to troche tak jakby korzystalo sie z zycia i
          jako matka i
          > niematka. z dzieckem jedynakiem zawsze bedziesz miala wiecej czasu
          dla siebie/
          > dla niego /dla meza oraz wiecej pieniedzy dla siebie/dla niego/dla
          meza.
          >
          > nie ma gwarancji , ze jakbys miala drugie dzieko to beda jak zźyci
          lech i
          > jaroslaw kaczynscy. a po co ryzykowac zazdrosc miedzy rodzenstwem?
          >
          > ja mam jednynaka, 4 latka, dodam, ze nawet z typowymi cechami
          jedynactwasmile
          >
          dzięki...mój tez trochę taki jedynaczek, po męzusmile mąz teżsmile
          • lilka69 Re: to ja cie wspieram! 24.04.10, 20:48
            mnie wystarcza milosc do jednego dziecka. nie wiem czy straczyloby dla drugiego.
            jeszcze dla dziewczynki to moze. ale nie chcialbym drugiego krolewicza;- ten
            jeden panujacy jest wyjatkowy. nie sadzisz podobnie?
    • ja1ja1 Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:39
      rozwazam adopcję, nie martw się, mam kasy wbrud więc nie ma
      problemu, mam warunki, ale rodzic mi sie nie chce....i wolę juz duze
      dziecko
      • kropkacom Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:53
        Ale zdajesz sobie sprawę że duże dziecko do adopcji nie jest prostym dzieckiem?
        A już przy takich jak Twoje powodach myślenia o drugim dziecku daruj sobie w
        ogóle rozważania o adopcji bo skrzywdzisz przy okazji kilka osób.
      • hanna26 Re: drugie dziecko 24.04.10, 20:55

        > rozwazam adopcję, nie martw się, mam kasy wbrud więc nie ma
        > problemu, mam warunki, ale rodzic mi sie nie chce....i wolę juz
        duze
        > dziecko


        Z takim podejściem nie masz szans na adopcję, więc nie masz co
        rozważać. Duże dziecko adoptowane stwarza znacznie więcej problemów
        niż małe, nie mówiąc o tym, że wymaga znacznie więcej czasu i
        zaangażowania.
        Lepiej daj sobie spokój z tym drugim dzieckiem i zajmij się
        wychowywaniem jedynaka.
        A jak mu smutno, to kup mu pieska.
        Tylko najlepiej pluszowego.
      • ratrelka Re: drugie dziecko 24.04.10, 21:14
        ja1ja1 napisała:

        > rozwazam adopcję, nie martw się, mam kasy wbrud więc nie ma
        > problemu, mam warunki, ale rodzic mi sie nie chce....i wolę juz
        duze
        > dziecko


        no to ja mialam podobnie, ale niestety mam siwadomosc tego, ze
        plusem adopcji jerest tylko to ze dizecko starsze i ze go rodzic nie
        trzeba

        minusy to:
        dziecko ma przeslzosc-nielatwą, patologiczną, szemraną,
        ma spaprana psychike-juz 3 latek tak ma, a mlidyszych nie
        nzajdziesz..sad

        sa to dzieci z problemami, trudniejsze w utrzymaniu, wychowaniu
        POTRZBNA JEST ICH RESOJCALIZACJA, gdyz są to dzieci z ogromnymi
        pretensjami -ZALEM. Deficytem miłości. One czuja sie skrzywdzone,
        czują sie oszukane, dotknietę, niekochane...

        Te dzieci to wyzwanie! Naprawdę trzeba być do tego gotowym, to nie
        jest tak jak w przypadku naszego, rodzonego dziecka: rodzimy,
        ukladamy go pod siebie, jest podobne do nas, czujemy z nim więź,
        wiemy ze jest nasze, nie ma chorob sierocych i doświadczen pt. mam 5
        mam w zlaeżnosci od godziny.

        Dzieci z domu dziecka "to zło!"

        Niby dlaczego sa tak oddawane. ROdizce sobie nie radzą!!!!!!!!! Bo
        nie są przygotowani na to, że mimo ich cieprliwości, uwagi,
        pieniędzy, wychowywany przez nich od 8 lat dizeciak gwalci
        koleżanke..
        • el_jot Re: drugie dziecko 24.04.10, 21:20
          ratrelka napisała:

          > ja1ja1 napisała:
          >
          > > >
          > Dzieci z domu dziecka "to zło!"
          >
          > Niby dlaczego sa tak oddawane. ROdizce sobie nie radzą!!!!!!!!!
          Bo
          > nie są przygotowani na to, że mimo ich cieprliwości, uwagi,
          > pieniędzy, wychowywany przez nich od 8 lat dizeciak gwalci
          > koleżanke..
          >
          > Nie masz racji. Nie mam niestety czasu w tej chwili ci tego
          tłumaczyć, bo idę dziecko spać położyć, ale twój tekst mnie po
          prostu rozwalił, nie po raz pierwszy z resztą.
          >
          • lilka69 adopcja to jednak zly pomysl 24.04.10, 22:24
            u zalozycielki watku. zostan przy jednym dziecku. i ciesz sie z niego jak dotad.
          • gabi683 Re: drugie dziecko 25.04.10, 07:38
            Dzieci z domu dziecka "to zło!"



            Jezu jaka bzdura moja mama pracowała w Domu Dziecka ,jasne byli tacy
            zdegenerowani,ale nie wszystkie dzieciaki.I nie wolno wkładać wszystkich do
            jednego worka.
            Oglądałam ostatnio polskie dokument pt "Nie jesteśmy puszczalskie" o pannach z
            gimnazjum z dobrych domów.......
          • majan2 Re: drugie dziecko 26.04.10, 02:44
            To musi byc Twoja dezycja, ale może mozesz nie pracować 1/2 roku a potem znaleźć
            nianie, wiele kobiet (w tym ja) tak robi i dzieci jakoś żyja, nawet całkiem
            dobrze. 2 dzieci to strasznie męcząca sprawa, ale jak widze jak sie razem bawią
            to wiem, ze bylo warto.
        • iwles ratrerka 24.04.10, 22:50

          ty sie dobrze czujesz ?
          nie pomyliłaś przypadkiem domu dziecka z pogotowiem opiekunczym albo
          poprawczakiem ?
    • ja1ja1 miska_malcova 24.04.10, 20:41
      wiem ze cie to boli, bo ty musisz siedziec na forum oszczedzamy bo
      do gara nie masz co włożyc i zawistna jestes....
      • miska_malcova Re: miska_malcova 24.04.10, 20:46
        ja1ja1 napisała:

        > wiem ze cie to boli, bo ty musisz siedziec na forum oszczedzamy bo
        > do gara nie masz co włożyc i zawistna jestes....

        big_grin big_grin oj dziecko, dziecko... Łatwo Cię sprowokować do ujadania big_grin
      • el_jot Re: miska_malcova 24.04.10, 20:47
        ja1ja1 napisała:

        > wiem ze cie to boli, bo ty musisz siedziec na forum oszczedzamy bo
        > do gara nie masz co włożyc i zawistna jestes....
        Żałosnesad daruj sobie.
        Jeżeli wiesz, że nie chcesz rodzić, to po co zakładasz taki wątek?
        • azile.oli Re: miska_malcova 24.04.10, 21:12
          Nie chcesz drugiego dziecka, to nie miej. Rodzeństwo to nie
          zabawka, wola synka nie ma tu nic do rzeczy.
          O adopcji wogóle nie ma co mówić - ona ma służyć dziecku
          adoptowanemu, a nie zaspokajać potrzseby rodzica i istniejącego
          rodzeństwa.
          • marzeka1 Re: miska_malcova 24.04.10, 21:34
            Przy tak horrendalnym sposobie myślenia, jakie pokazuje założycielka
            wątku i widząc, jak chamsko atakuje inną forumkę powiem tak: wydanie
            na świat jednego dziecka to i tak za dużo. Pomyśleć, że może być jak
            mamusia.Więc zdecydowanie już nie rozmnażaj się, nie krzywdź innego
            dziecka też adopcją.
            • gabi683 Re: miska_malcova 25.04.10, 07:39
              marzeka1 napisała:

              > Przy tak horrendalnym sposobie myślenia, jakie pokazuje założycielka
              > wątku i widząc, jak chamsko atakuje inną forumkę powiem tak: wydanie
              > na świat jednego dziecka to i tak za dużo. Pomyśleć, że może być jak
              > mamusia.Więc zdecydowanie już nie rozmnażaj się, nie krzywdź innego
              > dziecka też adopcją.



              Z ust mi to wyjełaś
    • go-jab Re: drugie dziecko 24.04.10, 22:44
      a mi szkoda jedynakow - jak rodzice im sie zestarzeja to wszystko spadnie na
      jedno dziecko... jak rodzice im umra to zostana sami, bez nikogo z kim je wiaze
      pokrewienstwo (chyba ze beda mialy swoje dzieci)... no i moim skromnym zdaniem
      latwiej sie nauczyc zycia w stadzie jak sie takie stado ma w domu od
      urodzenia... a teraz czekamy na lincz smile
      • go-jab Re: drugie dziecko 24.04.10, 22:46
        ja miesiac temu urodzilam trzecie... najstarszy ma 4 i pol roku, srednia
        niespelna 3... no i pracuje 3 X 12 godzin tygodniowo (tzn jak mi sie urlop
        skonczy za 2 miesiace)... oooo... i karmie piersia!!! smile ale w domu czasami jest
        balagan i tesknota za spokojem jaki kiedys byl... no ale na emeryturze sobie
        odpoczne... i moze posprzatam smile
      • anyx27 Re: drugie dziecko 24.04.10, 23:03
        go-jab napisała:
        > a mi szkoda jedynakow - jak rodzice im sie zestarzeja to wszystko spadnie na
        > jedno dziecko... jak rodzice im umra to zostana sami, bez nikogo z kim je wiaze
        > pokrewienstwo (chyba ze beda mialy swoje dzieci)... no i moim skromnym zdaniem
        > latwiej sie nauczyc zycia w stadzie jak sie takie stado ma w domu od
        > urodzenia...

        strzel sobie jeszcze 5-tkę, bedzie weselej. Mam tylko nadzieję, ze nie ciągniesz
        kasy z mopsu, nie dostajesz żadnych zapomóg, dofinansowań, wyprawek szkolnych itd.

        Sama jestem jedynaczką, jest mi z tym świetnie smile moja 5-letnia córka to tez
        jedynaczka i tak zostanie.

        A szkoda to mi twoich dzieci.
        • ja1ja1 Re: drugie dziecko 25.04.10, 07:20
          jak można sie odzywac jak nie chamsko co do niektórych
          forumowiczek... Moje podejscie jest takie ze chce miec dziecko,
          tylko ze nie mam zamairu rodzic, podkreśłam i wychowywac od zera.
          Ale w głebi duszy marzę o dziecku. Miałam trudną ciążę. To nie dla
          rozrywki mojego synka.Tylko jak każda, prawie każda zachodząca w
          ciąze i pragnąca dziecka - nie mowię o wpadkach.
          Na forum to tylko można jadami rzucać, bo coniektóre to zołzy. Ale
          uwierzcie mi ze w rzeczywistości nie mam takiego podejscia.
          • kawka74 Re: drugie dziecko 25.04.10, 18:49
            Moje podejscie jest takie ze chce miec dziecko,
            > tylko ze nie mam zamairu rodzic, podkreśłam i wychowywac od zera.

            Z tym, że adopcja starszego dziecka jest zwykle wychowywaniem od zera.
        • girasole01 Re: drugie dziecko 25.04.10, 14:51
          Ale dlaczego szkoda Ci jej dzieci? I skad w ogole ten tekst o
          ciagnieciu kasy z MOPS-u? Bo wiecej niz 1 czy 2 dzieci to juz
          patologia? Nie znam sie na tym, ale wydaje mi sie, ze jakies przywileje
          nasze panstwo gwarantuje rodzinom z 3 (i wiecej) dzieci, wiec jesli ma
          prawo korzystac z jakichs ulg i dofinansowan, to dlaczego ma tego nie
          robic? Jak Ci sie to nie podoba to krytykuj polityke naszego panstwa,
          ale nie osobe, ktora zyje w zgodzie z ta polityka, bo w imie czego
          mialaby sobie odmawiac zagwarantowanych jej przywilejow?
          Ciesze sie, ze jestes szczesliwa jedynaczka, ale nie odmawiaj prawa do
          szczescia rodzinom wielodzietnym. Kazdy zyje tak jak jemu to odpowiada.
        • gabi683 Re: drugie dziecko 25.04.10, 18:29
          anyx27 napisała:

          > go-jab napisała:
          > strzel sobie jeszcze 5-tkę, bedzie weselej.

          A Ja sobie może jeszcze strzele jedno i będę mieć 5 a co tam,żale ściska że się
          nie nadajesz na wychowanie więcej niż jednego .


          Mam tylko nadzieję, ze nie ciągnies
          > z
          > kasy z mopsu, nie dostajesz żadnych zapomóg, dofinansowań, wyprawek szkolnych i
          > td.


          A jak by brała to co ?Ty pobierasz widocznie na jedno więc pewnie nie stać Cie
          na więcej .

          >
          > Sama jestem jedynaczką, jest mi z tym świetnie smile


          Właśnie widać jaką egoistką ....i jak szanujesz innych wybory...


          moja 5-letnia córka to tez
          > jedynaczka i tak zostanie.


          No to Twój wybór ale krzywdzisz dziecko bo Ty byłaś to Ona tak samo musi
          • raohszana Re: drugie dziecko 28.04.10, 19:52
            Ale czemu krzywdzi dziecko tym, że jest tylko jedno?

            Zapytuje jedynaczka z przypadku.
        • go-jab Re: drugie dziecko 27.04.10, 01:12
          zadnych zapomog... zadnych "wyprawek"... zadnych zwolnien macierzynskich ktore
          trwaja 12 miesiecy a potem ewoluuja w wychowawcze... zapierdziel w domu...
          zapierdziel w pracy... ale warto... jak widze te lebki bawiace sie razem i
          pocieszajace sie nawzajem w razie tragedi to wiem ze warto... smile
          • gryzelda71 Re: drugie dziecko 27.04.10, 07:30
            zapierdziel w domu...
            > zapierdziel w pracy... ale warto... jak widze te lebki bawiace sie razem i
            > pocieszajace sie nawzajem w razie tragedi to wiem ze warto... smile

            Ale dałaś,a jakież to tragedie nawiedzają twoje dzieci?
        • kitty4 Re: drugie dziecko 28.04.10, 21:54
          Co to znaczy "strzel sobie jeszcze 5-tkę"? bo ja nie bardzo
          rozumiem? Jakaś ta wypowiedź agresywna, ale dlaczego ? Nie twoja
          sprawa, kto utzrymuje forumkę z trzecim dzieckiem ? Zazdrość Cię
          bierze ?
          Stać ją - ma troje dzieci - i należy się tylko cieszy.ć i
          podziwiać. kiedyś te dzeci będą pracowały na emerytury i renty ,
          obecnego produkcyjnego pokolenia.
      • gryzelda71 Re: drugie dziecko 25.04.10, 14:23
        jak rodzice im sie zestarzeja to wszystko spadnie na
        > jedno dziecko...

        Przynajmniej nie będzie się łudzić,że rodzeństwo wesprze w opiece nad
        rodzicami,o ile takowa w ogóle będzie potrzebna.

        Do tego czasu możliwe,że będą mieli już własne rodziny i dzieci.
        I spadek bez stresu przypadnie.

        • go-jab Re: drugie dziecko 27.04.10, 05:26
          > Przynajmniej nie będzie się łudzić,że rodzeństwo wesprze w opiece nad
          > rodzicami,o ile takowa w ogóle będzie potrzebna.
          >
          no jesli z takim nastawieniem sie dzieci wychowuje (ze nie nalezy sobie i
          rodzicom pomagac) to faktycznie wspolczuje... i radze pozostac przy jednym...

          a co do koniecznosci opieki nad starszymi rodzicami - w dzisiejszych czasach
          ludzie zyja coraz dluzej... co na ogol wcale nie idzie w parze z tym ze
          "lepiej"... starsi ludzie, schorowani, czesto wymagaja opieki... a tu przydaje
          sie wiecej rak do pracy i wiecej portfeli do oplacenia wszystkiego...

          ja mam jednego brata na ktorego jak przyjdzie co do czego to nie bardzo bede
          mogla liczyc... jak bym miala jeszcze kilkoro rodzenstwa szanse na to ze ktos
          pomoze byly by wieksze... smile
          • gryzelda71 Re: drugie dziecko 27.04.10, 07:28
            > ja mam jednego brata na ktorego jak przyjdzie co do czego to nie bardzo bede
            > mogla liczyc... jak bym miala jeszcze kilkoro rodzenstwa szanse na to ze ktos
            > pomoze byly by wieksze... smile

            No sama widzisz,że rodzice źle was wychowali,skoro na brata nie bardzo możesz
            liczyć,zostaje współczuć.Gdybyś miała więcej rodzeństwa,byłoby po prostu więcej
            kwasu.....
            Podziwiam,że mając teraz dzieci jeszcze szkolne ty już wiesz jak będą się
            zachowywać w wieku 40+ .Pewnie twoi rodzice też byli pewni....

      • alicja_ala Re: drugie dziecko 26.04.10, 09:09
        > a mi szkoda jedynakow

        nie musi byc Ci szkoda-powazniesmile
    • czar_bajry Re: drugie dziecko 24.04.10, 22:54
      Wiesz na drugie dziecko to może zdecyduj się wtedy kiedy będziesz miała pewność
      ze chcesz tego a nie dlatego ze koleżanki mająsmile
      Pod wpływem koleżanki to możesz kupić bluzką gdyż jak zmienisz zdanie zawsze
      możesz na dno szafy wrzucićtongue_out
    • julialila Re: drugie dziecko 24.04.10, 23:01
      ja zawsze chciałam mieć tylko jedno dziecko. ale gdy córka miała rok przyszła
      refleksja: sama jak palec? a gdy nas zabraknie? a jak nie będzie miała w nikim
      oparcia? żadnej rodziny? nie chciałam by była jedyna. dodam, że ona z dzieci w
      rodzinie jest najstarsza i na rodzeństwo cioteczne jeszcze długo się nie zanosi.
      ciąże i poród strasznie przechodziłam, bałam się jak to będzie gdy będzie dwoje
      dzieci. a teraz.... kocham je dwie i sobie bez nich życia nie wyobrażam
    • gryzelda71 Re: drugie dziecko 25.04.10, 13:43
      Tyle już na ten temat pisałaś.
      Pisałaś też o problemach w ciąży,już się tego nie boisz?
      Że czasu z mężem nie macie nawet na to jedno....
      Daruj sobie.
    • mamakrzysia4 Re: drugie dziecko 25.04.10, 18:55
      powiem tak po swoich złych doświadczeniach doradze żebyś kierowała
      się rozsądkiem a nie sercem naprawde lepiej mieć szczęśliwego
      jedynaka mówie/pisze z autopisji
    • moofka Re: drugie dziecko 26.04.10, 09:30
      i chcialabym i sie boje
      normalne sa twoje obawy
      a z drugiej strony, skoro juz teraz czujesz ze brak ci czegos
      to kiedys tym bardziej bedziec ci to doskwieralo
      oczywiscie ze latwiej jest miec jedno niz dwoje
      a jeszcze latwiej zadnego niz jedno
      ja jednak juz od kilku juz starszych pan slyszalam ze bardzo zaluja ze nie mialy wiecej dzieci
      bo zawsze praca, wygoda czy cos tam jeszcze bylo wazniejsze
      ja bym kiedys tak nie chciala
      z drugiej strony z dwojka dzieci i praca mam teraz takie urwanie dupy i wieczny syf w chalupie ze naprawde patrze czasem z zazdroscia na bezdzietne kolezanki wink
    • laurah Re: drugie dziecko 28.04.10, 14:27
      Jeśli rozważasz pojawienie się na świecie drugiego Waszego dziecka, to już
      oznacza, że gdzieś w głębi duszy tego pragniesz smile
    • kitty4 Re: drugie dziecko 28.04.10, 22:00
      A może rozważ "wpadkę kontrolowaną" ? Czyli fajny seks w dni płodne,
      jak się uda to będzie maleństwo, a jak nie to będzie fajny seks -smile ?
    • anorektycznazdzira Re: drugie dziecko 28.04.10, 22:03
      dla nie sprawa jest banalnie prosta:
      drugiego dziecka masz chcieć TY a nie pierwsze dziecko.
      Nie chcesz, boisz się, nie czujesz się gotowa- NIE.
      Chyba, że w głębi duszy chcesz, tylko masz pietra i szkoda Ci pracy. To
      przestań mieć pietra i działajwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka