Dylemat żłobkowy

26.04.10, 11:38
Nasza cicoa/niania nas opuszcza gdyż zostanei babcią.
Udało mi się znaleźć dla Myszy Klub Malucha niedaleko od domu,
plusem jest dla mnie to, że w tym samym budynku mieści się
przedszkole. Tak więc do grupy 3 latków Mysza pójdzie z osobami,
które już zna i do tego w miejsuc które znac będzie.
We wrześniu 9-23 wybywamy na wakacje. Do końca m-ca opiekunka może
się jeszcze Myszą zająć

Dylemat: kiedy ma zacząć chodzić do żłobka?

- od października, czyli po wakacjach i krótkim pobycie z cicią
- bezpośrednio po wakacjach czyli od 27.09
- od lipca, wówczas nie ma sezonu zachorowań i może się nieco do
złobkowej flory bakteryjnej przyzwyczai przez sezonem zachorowań


Małż na moje dylematy stwierdził, że jak zwykle się przejmuję
niepotrzebnie i sprawa jest prosta: cicia, wakacje, żłobek....

Oczywiście tak czy siak, na pierwsze 2 tyg zaplanowaliśmy urlopy
oraz pomoc babci i dziadka, aby córka mogła chodzić tylko na kilka
godzin dziennie
chcemy zacząc od 1-2h i stopniowo czas wydlużac do 6h
    • przeciwcialo Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 11:40
      Od wrzesnia, to z lipca i tak zapomni.
      • marghot Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 11:46
        dlaczego miałaby zapomnieć?
        jeśli chodzić będzie w lipcu, sierpniu i we wrześniu tuż przed
        wakacjami?
        przez 2 tyg zapomni co to żlobek?
        • 3-mamuska Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 11:55
          W lipcu,wydaje mi sie ze latem lepiej,slonce cieplo.W pazdzierniku to zaczyna
          sie robic zimno.
          Z racji chorob(jesienia wiecej)i ubioru(mniej latem a w pazdzierniku to juz
          trzeba wiecej wkladac)
          A nie prawda ze zapomni,prawie 2-latek pamieta takie rzeczy,a lepiej chwile
          przedszkole,potem wakacje i wtedy dluzej przedszkole,niz tak od razu dlugi okres
          do grudnia.
        • przeciwcialo Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 11:59
          Hmm...żłobki nie pracują na okrągło.
          • marghot Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:09
            to ponoć ma pracować
            do tej pory mieli tylko grupy przedszkolne, od tego roku od marca
            czy poczatku kwietnia stowrzyli 'sekcję' żłobkową
            może stąd ten brak przerwy wakacyjnej?
            • tabakierka2 Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:21
              Przepraszam, że się podczepię pod temat, ale jak wygląda kwestai
              złobków tzw. państwowych? bo rozumiem, że marghot pisze o prywatnym.
              Czy na przełomie ostatnich 20lat zaszły spore zmiany?
              Zastanawiam się nad 'oddaniem' malucha do żłobka, tak mniej więcej
              od roku (wcześniej chciałabym być z nim w domu), ale widzę jak
              patrzą na mnie moi rodzice i mąż. Oni mają chyba inne wyobrażenia o
              żłobku niż ja.
              • przeciwcialo Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:25
                Moja nastolatka wychowana w złobku ma sie dobrze, polecam. Dla mnie
                to był psychiczny luksus że mała była pod fachowa opieka. Nie
                zaufałabym zadnej niani za nic. Ja polecam.
                • tabakierka2 Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:34
                  przeciwcialo napisała:

                  > Moja nastolatka wychowana w złobku ma sie dobrze, polecam. Dla
                  mnie
                  > to był psychiczny luksus że mała była pod fachowa opieka. Nie
                  > zaufałabym zadnej niani za nic. Ja polecam.

                  a te 'standardowe' ubranka dla wszystkich dzieci? (np. wszystkie
                  ubrane w te same śpiochy?)
                  'deska' z nocnikami?
                  z resztą zobacz sama galerię tego żłobka

                  www.czerwonykapturek.poznan.pl/galeria.html
                  dla mnie przerażające to wszystko jakieśuncertain
                  • marghot Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:39
                    deska z nocnikami dla mnie to porażka i koszamrrrr
                    sądzę jednak, że śpioszki dostarczają rodzice??

                    a faktycznie, pisze o prywatnym żłobku, nie wiem ale jakoś o
                    państwowych mam peerelowskie wyobrażenie uncertain
                  • przeciwcialo Re: Dylemat żłobkowy 26.04.10, 12:41
                    Śpiochy były tylko w najmłodsze grupie- moja poszła jako 5
                    miesięczne niemowle wiec i tak w spichach chodziła. Nocnik miała
                    swój podpisany, zadnej deski nie było. Poważnie traktowali dietę
                    eliminacyjną małej. Od drugiej grupy chodziłą we własnych ubrankach.
Pełna wersja