Dodaj do ulubionych

Ja chcę macho

26.05.10, 20:08
Dziewczyny,czy są wśród was takie,których facet jest
cudowny,wspaniały,cierpliwy i do cholery nie można się do niego
przyczepić.Mówi spokojnie do dzieci,jest konsekwentny,pracuje,wtaje
w nocy do dzieci,pali i pije z umiarem,zawsze logicznie wytłumaczy
swoje racje.Ja mam takiego męża i dostaję szału.Przy nim moge byc
tylko niedojrzałą rozchisteryzowaną babą juz nie mówiąc o tym ,że
mnie ta jego postawa rozleniwia.Jak ja bym chciała,żeby nawalił,żeby
przyznał sie do jakiejś słabosci,zeby okazał strach i niemoc.Może
poczułabym ,że jemu jest moja siła potrzebna a tak słabnę coraz
bardziej.Czuję ,że mam w sobie wiele niewypowiedzianych
emocji,prowokuję go żeby się obnarzył,wkurzył itd.ale nic z tego on
taki jest.Idealny.tylko dlaczego ja nieszczęśliwa.I proszę nie
piszcie,ze nie doceniam.odezwijcie się dziewczyny które macie zbyt
idealnych facetów
Obserwuj wątek
    • madresa Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:10
      sorry za haniebny błąd,rozhisteryzowaną...
    • kawka74 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:14
      zawsze logicznie wytłumaczy
      > swoje racje

      Nie cierpię tego - spokojne, logiczne tłumaczenie z jakiegoś powodu doprowadza
      mnie do szału.
      Na szczęście mój stary ma sporo wad, nie jest ideałem w najmniejszym stopniu.
    • marzeka1 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:16
      Mam tak, tyle że nie pije i nie pali smile kocham jednak także tę jego
      "porządność", bo widzę w bliskim otoczeniu związek z macho i wiem na
      pewno: nigdy, nigdy takiego faceta, nie potrzebuję huśtawki
      nastrojów, wpiekłostrąceń i wniebowstąpień. Zbyt burzliwy był
      związek moich rodziców (ojciec typ macho), bym tęskniła za takim
      typem mężczyzny. A z moim porządnickim szczęśliwa jestem już ponad
      20 lat.
    • mniemanologia Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:18
      Ja mam takiego idealnego faceta.
      Z tym że on do tego jest tak cholernie idealnie narwany i lekko
      autystyczny, co doskonale dopełnia ideału, dzięki czemu nic więcej
      mi nie trzeba. Aha, przyznaje się do słabości, co też mieści się w
      ideale.
      Aha, i potrafi pić i palić bez umiaru.
      Nie sposób mieć go dość.
      • madresa Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:37
        On jest dla mnie w wielu sytuacjach przykładem jak ja powinnam sie
        zachować a ja z wrodzonej przekory jędzą sie staję.Mam koszmarną
        potrzebę mącenia i utrudniania.Chyba powinnam sie leczyć
    • majka003 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:35
      Ja z takim kiedys byłam i zostawiłam go...Doskonale cie rozumie. Nie miał on
      własnego zdania,to co chciałam robilismy i zawsze się pytał co JA chcę,a jak ja
      się go pytałam to odpowiadal to co ty.No kurna....Co to za facet który nie ma
      własnego zdania??Ale za to był okropnie romantyczny i najchętniej tę jego cechę
      bym przerzuciła na mężasmiletrudno nam dogodzićwink
      • marzeka1 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:45
        Facet, który nie ma własnego zdania, to dupa, a nie facet.
    • kropkacom Re: Ja chcę macho 26.05.10, 20:41
      > Mówi spokojnie do dzieci,jest konsekwentny,pracuje,wtaje
      > w nocy do dzieci,pali i pije z umiarem,zawsze logicznie wytłumaczy
      > swoje racje.

      Mój nie pali, pije okazjonalnie. Tylko to spokojne mówienie do dzieci czasami mu
      nie wychodzi. Z naciskiem, czasami. Do mnie ma cierpliwość anielską smile Mi
      częściej nerwy puszczają ale za to na krótko. Wolę takiego partnera niż: "Ja
      jestem maczo. I niech kobiety mi wybaczą, niech płaczą" tongue_out
      • madresa Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:20
        Ale mój mąz ma własne zdanie i denerwuje się ale tylko wtedy gdy ma
        powód a nie bo chce sie wyżyc jak robię to ja beznadziejna.Jest
        świetnym ojcem,kocha mnie bezgranicznie a ja mam ochotę uciec.
        • marzeka1 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:31
          To dlaczego tego nie zrobisz?
          Może gdybyś naprawdę zobaczyła, jak wygląda związek z macho, dla
          którego ważna byłabyś to "pokotłowania się w pierzynach",
          zobaczyłabyś swój związek inaczej.
        • majka003 Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:31
          Hmm...to może w Tobie jest problem??Może do tej pory ciągle coś się wydarzało
          niejako z twojej winy-tzn. tak odbierałaś jakies niepowodzenia
          swoje,wasze??znakiem tego że Twój mąż jest rozsądnysmile Po co ma się denerwować
          jak nie ma powodu?Dobrze robi.
    • cherry.coke Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:33
      Znajdz sobie w poblizu jakas parke z takim prawdziwym temperamentnym macho i
      poobserwuj przez jakis czas... a potem daj na msze wzglednie na WOSP z
      wdziecznosci, ze trafilas na normalnego smile

      Zapisz sie na sztuki walki, to sie wyladujesz.
      • madresa Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:40
        Racja z tym wyładowaniem,przydałoby się.A we mnie problem jest na
        pewno plus ogromne zmęczenie-trzy ciąże pod rząd.I nagle pojawiły
        się jakieś skrajnie dziwne potrzeby
    • 11buba Re: Ja chcę macho 26.05.10, 21:39
      ja mam właśnie taki ideał, święty człowiek, anioł... i choc czasem mnie to
      wkurza, to nie zamienię na żadnego innegosmile
    • deodyma Re: Ja chcę macho 26.05.10, 22:27
      oj nie...
      moj maz to narwaniec i choleryk, chociaz cierpliwosc do syna to on
      ma wieksza, niz ja samabig_grin
      • bi_scotti Re: Ja chcę macho 27.05.10, 02:49
        Mialam kompleksy wzgledem wlasnego meza gdy dzieci byly male. Bo to
        On siedzial kilka lat z Nimi w domu i na dodatek z radoscia wink Aha,
        i jeszcze od czasu do czasu poprawial budzet robotkami wykonywanymi
        gdy dzieci spaly albo byly na pol dnia w daycare. I wszystko z
        usmiechem. No wiec czulam sie, ze nie dorastam ... Az mi przeszlo.
        Nie wiem jak i kiedy ale ktoregos dnia uswiadomilam sobie, ze skoro
        On jest szczesliwy, dzieci sa szczesliwe to wlasciwie czego ja chce?
        Oni sa OK z MOJA niedoskonaloscia wiec i ja powinnam ja nie tylko
        zakaceptowac ale i wrecz polubic. I polubilam smile Tak, przyznaje,
        bywam wredna, leniwa, niekonsekwentna, marudna a moj maz raczej
        zdecydowanie NIE. Ale widac taka jaka jestem ... jestem
        PERFEKCYJNA wink Ty, droga autorko watku, najpewniej tez! Wiec nie
        zmieniaj sie, nie poprawiaj - gdybys byla inna, trudniej by Cie bylo
        kochac. Ten Twoj idealny maz znalazl sobie idealna dle siebie zone
        wiec ciagnijcie wspolnie wozeczek - potrzebujecie sie smile
        Popatrz w lustro i polub sie - reszta sie sama ulozy - naprawde.
    • gacusia1 Zamien sie :-)))) 27.05.10, 06:42
      Tylko,zeby jeszcze sie chcial bzykac tak ze dwa razy na dzien tongue_out
    • s.lonko Re: Ja chcę macho 27.05.10, 06:56
      > Jak ja bym chciała,żeby nawalił,żeby
      > przyznał sie do jakiejś słabosci,zeby okazał strach i niemoc.Może
      > poczułabym ,że jemu jest moja siła potrzebna a tak słabnę coraz
      > bardziej.

      Eee, to chyba nie o macho chodzi smile Prawdziwy Macho nigdy nie okazuje strachu i niemocy. Jak również nie chce obok siebie silnej kobiety.
    • lola211 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 08:27
      Idealnych ludzi nie ma.Te kryteria , ktore podajesz wcale nie
      swiadcza ,ze to idelany czlowiek, a tym bardziej facet.
      • kropkacom Re: Ja chcę macho 27.05.10, 08:53
        Nie ma ale można być blisko ideału. smile Bo czy fajnie jest żyć z facetem, który:
        pije, kopci jak piec, jest leniwy, kłótliwy, niekonsekwentny, wydziera się na
        dzieci, urządza awantury? A to są przeciwieństwa cech męża autorki.
        • lola211 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 10:52
          Kazdemu przeszkadza co innego - czy palaczce przeszkadza, ze facet
          pali?
          Brak konsekwencji, facet choleryk- to moze miec tez dobre strony.

          • kropkacom Re: Ja chcę macho 27.05.10, 11:02
            > Kazdemu przeszkadza co innego - czy palaczce przeszkadza, ze facet
            > pali?

            Wątpię big_grin

            > Brak konsekwencji, facet choleryk- to moze miec tez dobre strony.

            Jakie? Tylko nie pisz, że brak nudy. tongue_out
            • lola211 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 11:30
              > Jakie? Tylko nie pisz, że brak nudy. tongue_out

              Owszem, cos sie dzieje.Choleryk z temperamentem to osoba,przy ktorej
              sie nie gnusnieje.Brak konsekwencji- odpusci grzechy, jesli nawet
              sie zarzeka ze absolutnie nie.Zdecydowanie wole niz zacietego, ktory
              mówi raz i trzyma sie konsekwentnie bez wzgledu na skutki.

              Moja kuzynka przezywa własnie kryzys - mąz z gatunku
              statecznych.Wieje nuda, ma wrazenie ze nic tylko kapcie i czekanie
              na emeryture pozostalo.Fakt- nie pije, nie pali, nigdzie nie łazi,
              głosu nie podnosi.Flaki z olejem.
              • kropkacom Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:02
                Można być konsekwentnym i skorym, jakby co, do dialogu. Generalnie brak
                konsekwencji u stałego partnera jest jednak na dłuższą metę jednakowoż
                kłopotliwy. smile

                > Moja kuzynka przezywa własnie kryzys - mąz z gatunku
                > statecznych.Wieje nuda, ma wrazenie ze nic tylko kapcie i czekanie
                > na emeryture pozostalo.

                Kuzynka się dopiero teraz ocknęła? smile To o czym mówimy tutaj to nie zgnuśniały
                dziadek na kanapie przecież.
                • lola211 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:07
                  Kłopotliwe sa te cechy, ktore nas denerwuja, a to juz kwestia
                  indywidualna.

                  > Kuzynka się dopiero teraz ocknęła? smile

                  Teraz zaczelo jej przeszkadzac to, co uwazala kiedys za zalety-
                  cichy ,spokojny, zrównowazony ,rodzinny facet.No ideał po prostu.Ale
                  sie okazalo, ze jest druga stona medalu- skoro taki cichy, to kazdy
                  mu ciosa kołki na głowie, na fajerwerki nie ma co liczyc,
                  domatorstwo juz jej uszami wyłazi.
                  • kropkacom Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:13
                    Przeważnie żony macho też się męczą z czasem swoimi partnerami. Taka widać
                    kobieca natura. No cóż, ja doceniam co mam big_grin
                    • lola211 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:36
                      Oczywiscie, sadze ze w kazdym zwiazku nastepuje zmeczenie materiału,
                      kwestia- jak duze.
    • sofi84 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 08:30
      Ty nie chcesz macho tylko trochę zwierzaka wink
      • 11buba Re: Ja chcę macho 27.05.10, 10:28
        oooooo, coś w tym jestbig_grinbig_grin
        • joxanna Re: Ja chcę macho 27.05.10, 10:37
          Jak się dobrze przyjrzysz, to do czegoś się doczepiszsmile. Mój spełnia wiele
          twoich warunków, a dodatkowo nie pali. Ale... np. notorycznie się spóźnia. Mam
          powód, żeby się wściekaćsmile.

          A kiedyś przyjrzałam się - i jest w tej jego postawie sporo egoizmu. on jest
          typem: 'mam swoje zdanie, dobrze przemyślane, realizuję je'.
          a ja: 'przedyskutujmy, sprawdźmy różne punkty widzenia'. I nagle się
          zorientowałam, że ja mu odruchowo ustępuję, wobec tej jego 'doskonałości', ale
          to nie tylko moja wina, ale także jego. Nagle zaczęłam świadomie przeforsowywać
          moje zdanie - nawet jeśli w gruncie rzeczy zgadzałam się, tylko chciałam
          dyskutować. I okazało się, że M pęka.

          Poszukaj głębiej, niż same behawiory - na pewno znajdziesz jakąś dziurę i się
          lepiej poczujeszsmile. Dobrze Cię rozumiem.
          • madresa Re: Ja chcę macho 27.05.10, 11:02
            Czasem też myslę,że jego postawa jest bardzo wygodna,wypracował
            sobie pewien styl postepowania i sie do tego stosuje.Zapewne jest to
            oznaką dojrzałości.Ja żywię się natomiast zadawaniem
            pytań,podważaniem wszystkiego i ogólnie jestem pesymistką i z nim
            każda rozmowa zmierza w tym samym kierunku.Czasem myślę że jego
            dobroć rozkwita bo ma taki kontrast we mnie...Może gdybym była z
            jakimś trudnym przypadkiem wyszły by ze mnie cechy bardziej
            szlachetne bo miałabym misję.Macho użyłam jako symbol-typ mężczyzny
            odmienny od mojego męża.
            Be scotti DZIEKI-masz duzo racji,muszę się pozbierać i znowu
            uwierzyc w siebie.Te 3 ciąże w ciągu trzech lat zdruzgotały mnie
    • bri Re: Ja chcę macho 27.05.10, 11:11
      Brzmi jak opis seryjnego mordercy wink
    • titta Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:18
      Jestes troche neurotyczna i chcesz dominowac, che, che. Tez tak
      mialam, zwiazek z macho (totalna hustawka) mnie wyleczyl. Idealy tez
      maja swoje problemy: zazwyczaj zle im z ta idealnoscia, wyluzowac
      nie umieja i sa spieci. "Narwana" kobieta tez moze przy nich znalezc
      pole misyjne: nauczyc okazywania emocji, nieprzejmowania sie
      glupotami. No, chyba, ze on sie nie przejmuje, wtedy
      pozostaje...nasladowac smile
      Ja za to nie moge stolerowac facetow z zamilowaniem do porzatku: no
      bo jak to, ze pod lozkiem walaja sie moje skarpety a nie jego? wink
      • mikas73 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:27
        > Ja za to nie moge stolerowac facetow z zamilowaniem do porzatku:
        no
        > bo jak to, ze pod lozkiem walaja sie moje skarpety a nie jego? wink

        No, to chyba jedyna "wada" jaką ma mój mąż, on niestety widzi to
        inaczej - traktuje w kategoriach zalet.Oj, co ja bym dała ze te
        skarpety pod łóżkiem wink.
        Idzie się przyzwyczaić, bo na wszystkich pozostałych poziomach -
        moja pełna satysfakcja.
        • madresa Re: Ja chcę macho 27.05.10, 12:54
          Nie no skarpetki rozrzuca albo zostawia w butach,rany...winkGłupotami
          się nie przejmuje.
    • tylna.szyba Re: Ja chcę macho 27.05.10, 14:20
      Zawsze dobrze tam gdzie nas nie ma. Nie nie musisz doceniac ale mozesz
      znalezc sobie osoby, ktore dadza ci ten impuls, ktorego potrzebujesz.
      Osoby lub pasje.
      Maz nie musi zapewnic ci pelnego programu doznan i przezyc. On jest
      tylko CZESCIA twojego zycia.
    • karro80 Re: Ja chcę macho 27.05.10, 14:35
      PRzepraszam, ze niedyskretnie, ale może sęk w tym, że jego zalety
      przekładają się też na Wasze życie intymne? Bo jakoś sobie
      pomyślałam, że może tu jest jakieś niedopasowanie temperamentów i
      oczekiwań.

      A w głównym temacie - mój też posiada większość wymienionych przez
      Ciebie cech, tyle, że potrafi się zdenerwować i w skrócie nie mogę
      powiedzieć, że jest mamałygą czy coś. Ale macho nie jest -mi się
      macho kojarzą ze słabizną i udawaniem - przepędziłabym na 4 wiatry.

    • franczii Re: Ja chcę macho 27.05.10, 15:14
      O moim nie mozna napisac ze cudownybig_grin Nie jest tez ani troche cierpliwy. Jest
      wybuchowy choleryk z temperamentem i w opini wielu osob trudnym charakterem. Z
      powodu tych cech jego cala rodzina zwlaszcza tesciowa mnie po pietach caluje za
      to ze z jej synkiem jestembig_grin
      Jest niecierpliwy, wszystko ma byc na juz, bardzo pewny siebie, decyzje
      podejmuje bardzo szybko i tego samego wymaga od innych nie znosi slamazarnosci w
      ruchach i mysleniu, niezdecydowania, oczekuje, ze inni beda zawsze podazac za
      jego tokiem rozumowaniabig_grin
      Za to ma kilka zalet, ktore jak wynika z moich obserwacji wcale tak czesto u
      facetow nie wystepujawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka