g..wniany problem :)

26.05.10, 20:25
Dziewczyny, od jakiego wieku Wasze dzieci potrafią same wytrzeć sobie tyłek po
„dłuższym” pobycie w toalecie? Czy trzylatek powinien już mieć to opanowane?
Czy to normalne, że Panie w przedszkolu nie pomagają tym maluchom?

W czym problem….. Mój trzylatek teraz zmienił przedszkole i chodzi w nowe
miejsce. Ogólnie Panie bardzo miłe, atmosfera OK. Dziecko chodzi do
przedszkola bardzo chętnie, ale….. Codziennie przychodzi do domu z brudnymi
majtkami (wiadomo o co chodzi) Panie nie pomagają … A skoro Panie nie
pomagają, to nie widzą czy dziecko w ogóle zamoczyło po tym ręce nie mówiąc o
umyciu. Więc idąc dalej nie wiem czy myją ręce przed jedzeniem. Rozmawiałam
już a każdą Panią, Panie mówią, że owszem będą pomagać i problem jest dalej.

Może w tym wieku już dzieci mają tą umiejętność tylko Panie nie mówią tego do
mnie wprost??? Jak jest w Waszych przedszkolach?
    • majka003 Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 20:38
      Nie,moja ma 4 latka i próbuje owszem sama ale ja sprawdzam bo czasem
      niedokładnie to robi.A dalej stosujemy mokre chusteczki bo lepiej wycierają i
      córce też widzę że coraz lepiej idzie.Bo się nie drą. W przedszkolu też Panie
      pomagaja.A jak ma brudne majteczki zanim zrobiła to Panie od razu przebierają.
    • lineczkaa Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 20:42
      niezgorsze_porsche napisała:


      > Czy to normalne, że Panie w przedszkolu nie pomagają tym maluchom?
      >
      w naszym przedszkolu to samo uncertain. Panie mają zakaz, żeby nie było
      posądzeń o molestowanie. Paranoja jakaś sad. Ja napisałam pisemną
      zgodę na podcieranie pupy. Bywa różnie. Moja co prawda ma prawie 5
      lat i potrafi się podcierać, ale z racji wieku i koordynacji nie robi
      tego zbyt dokładnie.
    • bbeata1982r Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 20:44
      moja 4.5 nadal sama nie podciera sobie,chodzi do przedszkola jeszcze sie nie
      zdarzylo zeby wrocila z brudnymi majtami
      • rysia.z.poczty Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 09:28
        Zdażało się jak miała 3 latka ,ze wracała z brudnymi majtami.Kupiłam
        mokre chusteczki i kazałam nimi wycierać.
        Przypartrz się jak twoje dziecko się podciera, moja urywała 1 listek
        papieru ledwo dotykała tyłek,czasem wszystko na palcu zostało.
    • kozica111 Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 20:58
      Serio 4- latek sam się nie obsłuży?!
      • lykaena Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:09
        Baaa, nawet 6 latka mojego byłego nie potrafiła nawet nie próbował tylko darła
        siedząc na kiblu , ale ona też nie wiedziała co to nóż widelec, jadła rękami i
        wszystko zmielone jak dal niemowlaka - to już mój 7 miesięczniak większe kawałki
        dostaje....

        Ale na temat - uważam ,że 3 latek może jeszcze nie potrafić,ale ćwiczyć powinien
        to w domu , tak jak mycie rąk i to z domu ma płynąć przykład.
    • dzika41 Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:12
      w przedszkolu córki panie pomagają dzieciom
      co jakiś czas proszą o przyniesienie mokrych chusteczek żeby było łatwiej wink
    • slonko1335 Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:12
      Czy to normalne, że Panie w przedszkolu nie pomagają tym maluchom?

      w przedszkolu córki normalne, nikt z dzieckiem do toalety nie idzie, więc tym
      bardziej tyłka nikt nie podciera. Musi się sama obsłużyć i umie to zrobić,
      owszem zdarza się, że zrobi to niezbyt dokładnie.
    • niezgorsze_porsche Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:24
      dzięki dziewczyny za odzew i potwierdzenie, że 3-latek może tego nie umieć. Jak
      zdarzyło się to pierwszy i któryś raz pomyślałam sobie przypadek, ale teraz tych
      dni z czystymi majtkami jest praktycznie 0. Moje dziecko ma przyklejony napletek
      w 1/3 tylko odklejony i normalnie boję się, że w końcu zarobi jakąś infekcję.
      Mało tego, dziecko mi mówi, że wołało Panią a ona nie przyszła !!!!!
      Zastanawiam się czy jest sens przenosić go teraz do innego przedszkola (a nóż
      będzie tak samo) gdy będzie tam jeszcze chodzić 2 miesiące...
      • dzoaann Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:31
        no coż, moje dwulatki sobie radziły mokrymi chusteczkami, choć czasem miewały
        brudne majtki...
      • ata99 Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 10:25
        Dzieci w tym wieku mają zbyt krótkie rączki, żeby dokładnie wytrzeć pupę.Mój syn
        pójdzie od września do przedszkola, jako 3,5 latek i mam zapewnienie o pomocy
        personelu w czynnościach "toaletowych".
    • el_jot Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:37
      W przedszkolu mojej córki panie pomagały maluchom,zawsze chodziły do
      toalety i pilnowały. Były przyjmowane dzieci w wieku 2 lat,niekiedy
      młodsze,więc zmieniały nawet pampersy.
      • el_jot Re: g..wniany problem :) 26.05.10, 21:40
        Moja córa ma 5 lat i też był problem w przedszkolu,bo nie zawsze
        udawało się jej powycierać pupę dokładnie. Dałam paniom chusteczki
        nawilżane i probelm się skończył. W domu też wyciera się
        chusteczkami.
    • czar_bajry Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 00:32
      Mój nauczył się jak miał 5 lat, w maluchach panie pomagały.
    • estelka1 Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 09:22
      Tak, jak każdej czynności, tak i wycierania pupy dziecko musi się nauczyć. I nie nauczy się, jak mama, czy nauczycielka będzie tę pupę wycierała za nie. Trening czyni mistrza smilePrzecież dziecko, zanim nauczy się za każdym razem załatwiać na nocnik, tez zalicza trochę wpadek. Tak samo i tu.
      No i przy okazji, bo skojarzyło mi się coś mało apetycznego. Jakoś tak zaobserwowałam, że nasilenie potrzeby zrobienia kupy u dzieci występuje w okolicach posiłków. Już to widzę, pani pomaga jednemu dziecku pokroić kotlecik. Za chwilę odrywa się od tego, bo jest wzywana do wytarcia tyłka, po czym biegiem wraca do jedzenia. Ta wizja jakoś bardziej mnie przeraża, niż dziecko które mniej czy dokładniej samo się obsłużyło w toalecie.
      • niezgorsze_porsche Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 12:36
        uczymy się w domu wycierania tyłka, ale niestety najczęściej jest do poprawki,
        wiem że nie od razu będzie cudownie. I ja serio jestem w stanie zrozumieć że nie
        zawsze Pani może pomóc, ale o permanentne olewanie sprawy (no tak to wygląda z
        mojej strony). I mam duże obawy o umycie rąk po tym, szczególnie, że ręcznik
        wisi wysoko i musi go mu ktoś podać, no chyba że wyciera w jakikolwiek indifferent
        dzięki dziewczyny bo spędzało mi to sen z powiek normalnie
        • miaowi Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 12:47
          Moja córka sprawę rozwiązała sama - nie wykupi się poza domem, zwykle
          trzyma aż wrócimy z przedszkola. Miałaby problem z podtarciem tyłka
          sama, bo ma za krótkie rączki jeszcze.
      • ata99 Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 12:57
        Na szczescie w młodszych grupach (wymagających pomocy) zwykle pani nie
        jest sama.
      • uullaa Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 15:33
        Estelka1, a nie przeraża cię wizja dziecka z kupą na rękach
        roznoszącego ją po całym przedszkolu? Pani na pewno ręce umyje po
        kontakcie z kupa dziecka. I to dokładnie. Sądzisz, że trzylatek
        zrobi to równie dobrze?
        • niezgorsze_porsche Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 23:23
          dokładnie!!!!
    • makaronnauszy Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 18:24
      Pani w przedszkolu ma pod opieką 25 dzieci. Nie może każdemu dziecku wycierać
      pupci zostawiając resztę samych ... a niech sobie głowy urywają. Większość
      trzylatków a nawet niektóre 2,5 - latki potrafią samodzielnie i dokładnie
      wytrzeć pupkę ale nadgorliwi rodzice powinni im pozwolić tą umiejętność
      opanować. Częsty argument : "moje dziecko ma za krótkie rączki i nie może".... a
      inne mogą....czyżby mutanty lub orangutany? big_grin
      • niezgorsze_porsche Re: g..wniany problem :) 27.05.10, 23:40
        moje to przedszkole prywatne, Pani nie ma 25 dzieci no chyba, że opiekowałaby
        się chyba wszystkimi na raz do tego są dwie Panie do pomocy.... więc sorry ale
        tan argument do mnie nie trafia.... Czyli co może zapomnieć pomóc ubrać 3 latka
        (pamiętajmy to maluchy - jak sama nazwa wskazuje a nie starszaki) i wyjść w
        zimie na pole bo ma za dużo dzieci (na głowie), dziecko może nie jeść i nie pić
        przez cały dzień w przedszkolu bo Pani zajęta i nie zauważyła? Ja nie znam tak
        samo rozwijających się dzieci, każde robi coś innego wcześniej coś innego
        później. Ale faktycznie najlepiej by było (dla Pań) gdyby nie musiały maluchom w
        czymkolwiek pomagać....

        cyt:... Większość
        > trzylatków a nawet niektóre 2,5 - latki potrafią samodzielnie i dokładnie
        > wytrzeć pupkę ale nadgorliwi rodzice powinni im pozwolić tą umiejętność
        > opanować. "...

        dzięki za rozśmieszenie mnie na noc...

        • makaronnauszy Re: g..wniany problem :) 28.05.10, 08:31
          W przedszkolu prywatnym panują inne zasady bo ilość kadry i dzieci inna. W
          prywatnym 4-v latek w pieluszce nikogo nie dziwi.
          Niemniej jednak dla komfortu dziecka (tak dziecka) aby mogło się czuć
          samodzielne i nie było uniezależnione od sytuacji w grupie (są takie momenty
          kiedy nauczyciel absolutnie nie może opuścić reszty grupy a nie zawsze ma kogoś
          do pomocy)powinno mieć opanowaną samoobsługę. Nie chcesz aby twoje dziecię było
          niezależne przynajmniej w kwestii samoobsługi?
          Gdyby nauczyciel nie ubrał i wyprowadził na dwór w stroju niekompletnym lub nie
          dał jeść twojemu dziecku mogłabyś zrobić mega awanturę... miałabyś pełne prawo.
          W przedszkolu prywatnym podciera się pupcie i 6- latkom co dla mnie jest
          przegięciem bo rodzice chyba uważają że skoro płacą to i wymagają jak od służby
          tylko w szkole nagle szok.
          A jeżeli w domu dziecko zrobi kupkę a ty nie możesz podejść to syn też musi
          czekać .... nie lepiej go nauczyć? (wiem że dużo więcej czasu i energii to
          kosztuje niż wyręczenie)
          W dalszym rozrachunku naprawdę warto uczyć dzieci samodzielności a anatomia 3
          latka (długość rączek)nie stanowi w tym zakresie żadnej przeszkody.
Pełna wersja