Dodaj do ulubionych

Noworodek a sprawa sądowa

31.05.10, 09:18
Moja siostra 20 maja urodziła dziecko. Na 15 czerwca dostała wezwanie do sądu
jako świadek. Za bardzo nie ma jak iść, bo nie ma z kim zostawić tak małego
dziecka a poza tym karmi piersią.
Czy jest taka możliwość, że ginekolog wystawi jej jakieś zaświadczenie, że
jest krótko po porodzie czy że karmi i nie będzie musiała iść do sądu?
Orientujecie się może, jak to wygląda?
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:27
      Jakiekolwiek zaświadczenie lekarskie usprawiedliwi jej niestawiennictwo.
      • majka003 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:34
        Dokładnie,wystarczy zaśw. ale jesli na wezwaniu nie było iż wstawiennictwo
        obowiązkowe to nie musi iść i nic przedstawiać.
        • kamelia04.08.2007 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:41
          świadek ma zawsze stawiennictwo obowiązkowe, to strony i ich pełnomocników
          czasem sie wzywa, a czasem tylko zawiadamia
    • jkl13 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:33
      Wystarczy ksero aktu urodzenia dziecka i krótkie pisemko, że jest
      tuż po porodzie i prosi o przesłuchanie w innym - późniejszym
      terminie. Ważne, aby pismo dotarło do sądu przed rozprawą, w
      przeciwnym razie sąd może skazać na grzywnę.
      • mewa000 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:37
        Dzięki dziewczyny za pomoc wink
    • kamelia04.08.2007 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:40
      niech jak najszybciej napisze do sądu, ze nie może przyjść z powodów, które nam
      tu przedstawiłaś.
      Sąd może przesłuchac swiadka poza siedziba sądu.

      najgorsze z mozliwych rowiazań to jest olanie wezwania sądu, bo wtedy
      grzywna pewna.
    • miliwati Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 09:52
      mewa000 napisała:

      > Moja siostra 20 maja urodziła dziecko. Na 15 czerwca dostała
      wezwanie do sądu
      > jako świadek. Za bardzo nie ma jak iść, bo nie ma z kim zostawić
      tak małego
      > dziecka a poza tym karmi piersią.

      To niech zabierze ze sobą. Może są lepsze miejsca na spacery niż
      sąd, ale ostatecznie co za problem? Lepiej teraz, jak dziecko
      jeszcze dużo śpi i mało zawraca głowę, niż za kilka miesięcy jak
      trzeba się nim będzie rzeczywiście zajmować. A karmienie piersią
      tylko ułatwia sprawę, bo to można zrobić wszędzie i od, hm, ręki.
      (No, może nie na samej sali sądowej, ale na ławce pod salą bez
      problemu)

      > Czy jest taka możliwość, że ginekolog wystawi jej jakieś
      zaświadczenie, że
      > jest krótko po porodzie czy że karmi i nie będzie musiała iść do
      sądu?
      > Orientujecie się może, jak to wygląda?

      Najlepiej zapytać w sądzie. Ale moim zdaniem lepiej po prostu mieć
      to z głowy jak najszybciej.
      • kamelia04.08.2007 Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 10:07
        miliwati napisała:

        > To niech zabierze ze sobą. Może są lepsze miejsca na spacery niż
        > sąd, ale ostatecznie co za problem?

        problem poledga na tym, że na sale sądową nie wprowadza sie dzieci. Kiedys przyszła kobieta na własna sprawe z wózkiem i wózek musiał zostac na korytarzu (sprawa została odroczona na inny termin)
        • ib_k Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 10:10
          kamelia04.08.2007 napisała:
          > problem poledga na tym, że na sale sądową nie wprowadza sie dzieci. Kiedys przy
          > szła kobieta na własna sprawe z wózkiem i wózek musiał zostac na korytarzu (spr
          > awa została odroczona na inny termin)

          jak trafiła na sędziego idiotę i buca (swoją drogą jestem pewna że była to
          sędzina) to tak mogło się stać

          sędziemu któremu zależy na szybkości postępowania nie będzie przeszkadzało
          spokojne dziecko na sali (a nawet na rękach zeznającej matki)
        • miliwati Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 10:20
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > miliwati napisała:
          >
          > > To niech zabierze ze sobą. Może są lepsze miejsca na spacery niż
          > > sąd, ale ostatecznie co za problem?
          >
          > problem poledga na tym, że na sale sądową nie wprowadza sie
          dzieci. Kiedys przy

          Teoretycznie i formalnie rzecz biorąc tak. Ale z tak małym dzieckiem
          nie powinno być problemów. Sędzia się może skrzywi i zapyta czy nie
          dało rady inaczej, ale raczej się zgodzi.

          > szła kobieta na własna sprawe z wózkiem i wózek musiał zostac na
          korytarzu (spr
          > awa została odroczona na inny termin)

          No ale na własnej sprawie to się siedzi dość długo, a jako świadek
          po kilku minutach ma się z głowy. No i kto jak kto, ale sędzia nie
          będzie chyba wymagał żeby zostawić dziecko bez opieki, nie? smile

          Można też zamiast wózka wziąć chustę, wtedy dziecko w ogóle mało się
          rzuca w oczy. Bo manewrowanie wózkiem w ciasnej sali rozpraw to,
          skądinąd, rzeczywiście trochę rozprasza.
          • dziub_dziubasek Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 11:34
            Z tego co wiem zakaz wprowadzania dzieci na salę sądową to nie widzimisię
            sedziego ale przepisy...
            • katia.seitz Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 12:07
              > Z tego co wiem zakaz wprowadzania dzieci na salę sądową to nie
              widzimisię
              > sedziego ale przepisy...

              A potem się dziwimy, że sprawy sądowe ciągną się latami... Durne
              przepisy, w szczególności w przypadku matki z niemowlakiem.
            • titta Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 13:59
              To kto wejdzie na sale sadawa lub nie, zalezy od sedziego. Nie ma
              przepisow co do obecnosci/lub nie malych dzieci.
              • miliwati Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 14:31
                titta napisała:

                > To kto wejdzie na sale sadawa lub nie, zalezy od sedziego. Nie ma
                > przepisow co do obecnosci/lub nie malych dzieci.

                Nie, przepisy OIMW rzeczywiście są (pewnie żeby nie było na sali
                znudzonych, marudzących 5-latków, albo ekscytujących się
                gimnazjalistów na procesach o gwałt) ale właśnie - sędzia może
                zadecydować. A noworodek nie jest specjalnie bardziej kłopotliwy w
                tej sytuacji niż płód wink
    • croyance Re: Noworodek a sprawa sądowa 31.05.10, 13:41
      Hmm, mialam kiedys dosc podobne doswiadczenie: dostalam wezwanie, ze
      mam sie stawic w sadzie w Gdansku jako swiadek, a tego akurat dnia
      mialam w Wawie egzamin. Zadzwonilam i powiedzialam, ze nie przyjde na
      rozprawe. Pouczono mnie, ze jesli sie nie stawie, to przyjada po mnie
      panowie w radiowozie - teraz bym sie przejela, ale wtedy mialam 21
      lat i bylam looz i kool, wiec zyczylam im szczescia w szukaniu mnie.
      Na rozprawe sie nie stawilam, zadnych konsekwencji wobec mnie nie
      wyciagnieto, po prostu dostalam po jakims czasie pismo z nowa data i
      zeznawalam pozniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka