Dodaj do ulubionych

Pies na smyczy potrącił staruszka

02.06.10, 12:32
wiadomosci.onet.pl/2178868,11,pies_na_smyczy_potracil_staruszka__ten_zmarl,item.html
Znaczy że co?Znajdą tego właściciela i go wsadzą,bo szedł z psem na spacer i
człowiek niefortunnie obił się o psa,co poskutkowało upadkiem i urazem głowy?Ahabig_grin
Obserwuj wątek
    • kannama Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 12:39
      Po 1- nie obił się tylko pies na niego skoczył. Po 2- właściciel psa mógłby się
      choć trochę poczuć ODPOWIEDZIALNY za to zdarzenie, zadbać o to, żeby staruszek
      trafił do szpitala, odwiedzić. Po 3- oczywiście, że nie do więzienia. Gość i
      tak myślę, że swoje przeżyje jak się dowie co się stało ze staruszkiem.
      • gazeta_mi_placi Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 12:46
        A jakby staruszek przechodząc potknął się o rozciągniętą smycz i upadł?
        Też byłby winny biedny przechodzień?
        Mam nadzieję,że go nie złapią.To nieszczęśliwy zbieg okoliczności i tyle.
        • titta Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 15:08
          Pewnie po prostu wypadek.
          Ale jak kogos niechcacy (zachowujac przepisy i ostroznosc) kogos
          potracisz (bo wlazl "pod kola") to nie ulatniasz sie anonimowo tylko
          udzielasz pomocy i pozostajesz dostepna "do wyjasnienia".
          • gazeta_mi_placi Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 19:49
            Może wezwał karetkę?
            Ja bym wezwała karetkę i w nogi,nie każdy lubi kłopoty na komendzie a to nieszczęśliwy wypadek był.
    • gazeta_mi_placi Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 12:43
      Od razu pomyślałam o tym wątku odnośnie ustępowania miejsca gdzie mamuśki
      wsiadały na starsze osoby,że one siedzą a ciężarna stoi.
      A przecież nie tylko ciężarnej może coś się stać przy nagłym zahamowawnu
      autobusu,starszej osobie także,zwłaszcza że kości ma słabsze od cięzarnej i
      lżejszy nawet upadek może zakończyć się niewesoło.
      • dorota.alex Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 13:22
        Moj osobisty pies biegajac po plazy nad morzem "podcial" moja tesciowa - upadla
        i zlamala reke sad ... taki drobny wypadek 1 dnia wakacji...
        • majenkir Re: 02.06.10, 13:41
          Szkolony "na tesciową"? wink
    • mrs.solis Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 13:53
      Jakby twoja matka byla na miejscu tego staruszka tez bys miala taki
      ubaw? Pozatym czytaj ze zrozumieniem, to nie dziadek sie obil o psa
      tylko pies na niego skoczyl i go przewrocil. Zreszta po co ta
      gadka,pewnie sama prowadzasz na smyczy psa nad ktorym nie umiesz
      zapanowac.
      • fjefjurka71 Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 15:18
        mrs.solis napisała:

        > Zreszta po co ta
        > gadka,pewnie sama prowadzasz na smyczy psa nad ktorym nie umiesz
        > zapanowac.


        Taaak?big_grin
        Ciekawe jak to wywnioskowałaśwink

        A tak poważnie,prowadzam na smyczy krowę.W środku miasta.Nigdy na nikogo nie
        skoczyła jeszcze,dzieci do niej nie podchodzą,nie szczeka...Dużo lepsza jest niż
        pies,tylko chyba męczy się trochę w 3pokojowym mieszkaniu,i to chodzenie po
        schodach...
    • izabellaz1 Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 14:10
      1. A to takie zabawne jest?
      2. Sądzę, że chodzi po prostu o procedury i konieczność uzupełnienia akt. Nikt
      nie musi za ten czyn odpowiadać, jednakże policja stara się dopełnić formalności.
    • osa551 Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 02.06.10, 16:31
      Właściciel psa jest odpowiedzialny za to, co pies robi. Ma obowiązek opiekować
      się psem, tak aby nikomu nie zrobił krzywdy. Oczywiście to jest nieszczęśliwy
      wypadek, ale pies nie powinien skakać na przechodniów.

    • fajka7 Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 00:19
      Staruszek pewnie juz przemysliwał w swej sedziwosci, ze jego czas na
      tym padole powoli dobiega konca, ale na taki chyba nie wpadl. Co za
      glupi wypadek, prawdziwy pech.
      Ja mysle, ze wlasciciel psa jak najbardziej odpowiada i powinien byc
      odnaleziony nie tylko celem zlozenia wyjasnien, ale poniesienia
      konsekwencji z konkretnego paragrafu, gdyby sie okazalo, ze po
      prostu nie dopilnowal swojego psa. Co z tego, ze pies na smyczy?
      Skakanie na ludzi nie powinno miec miejsca.
      Ale to trzeba wyjasnic, bo nie wiadomo dlaczego pies skoczyl na tego
      czlowieka.
      • buba13 Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 11:37
        no to może odwróćmy nieco fakty, np. pies skacze na wózek, który się
        przewraca, w bardzo niefortunny sposób wypada z niego dziecko, któe
        w rezultacie umiera.

        czy w dalszym ciągu jest to (dość śmieszny) nieszczęsliwy wypadek?

        • titta Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 15:16
          Psy jednak chetniej skacza na ludzi (szczegolnie jak ci sie do niech
          usmiechaja) niz na wozki.
          Ps.
          Z ostatniego spaceru wrocilam ze sladami lap na ramionach. Myslalam
          dotychczas naiwnie, ze wszystkie psy w Szwecji sa dobrze wychowane wink
          Niestety na bydleta ze sklonnoscia do "obskakiwania" trzeba uwazac,
          bo dla dziei i osob starszych moga byc zagrozeniem wtedy gdy sie
          ciesza na ich widok sad
    • aluc Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 11:59
      wsadzić nie wsadzą, ale mam nadzieję, że znajdą i stosownie ukarzą

      jakośmi się dziwnie przy okazji wydaje, że pies był na jednej z tych
      potwornych automatycznych smyczy - widziałam bardzo malownicze
      wypadki z udziałem rowerów, kiedy to pan szedł po chodniku, pies na
      smyczy po trawniku, a między nimi ścieżka rowerowa

      rowerzysta oczywiście też mógł uważać, nieprawdaż?
      • gazeta_mi_placi Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 13:58
        Jeżeli pies był na ścieżce rowerowej to nie ma co się zastanawiać,jeśli nie...
        Cóż...
        Chodniki są dla pieszych,także pieszych z psami a nie dla rowerów.
        • titta Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 15:20
          A jesli chodnik jest pieszo-rowerowy? (sporo takich w mojej okolicy).
          Albo gdy pies ustepuje miejsca rowezyscie robiac krok w prawo (poza
          sciezke), a jego wlasciciel krok w lewo? (a rowerzysta zostaje sam
          na sam ze smycza).
          Tyle ze przedmowczyni zapewne chodzilo o sytuacje gdy wlasciciel
          jest na chodniku, pies na trawniku, a smycz...wpoprzeg sciezki
          rowerowej.
          • vivaluna Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 18:59
            Chodnik pieszo-rowerowy? Nie spotkałam się z czymś takim. Najczęściej jest tak,
            że z braku ścieżek rowerowych rowerzyści korzystają z chodników. Wtedy muszą się
            liczyć z pieszymi, psami, drzewami, śmietnikami i czym tam jeszcze. Idąc
            chodnikiem nie muszę ustępować rowerzyście, jeśli to robię to jest to tylko moja
            dobra wola.
            Jak w innym temacie wspomniałam, że smycz nie jest wystarczającym
            zabezpieczeniem (psa często prowadzam luzem) to zostałam przez kilku
            użytkowników zjechana. Zabezpieczeniem nie jest smycz, kaganiec tylko
            szkolenie-czyli: pies nie skacze na przechodniów, nie podchodzi bez pozwolenia
            do ludzi, jest odwoływalny, reaguje na podstawowe komendy, jest oswojony z
            tłumem, krzykiem, machaniem torbą, rowerami, rolkami...
            Ludzie zachowują się dziwnie-cmokają, nawołują psa, wyciągają ręce do głaskania
            czyli proszą się o kłopoty. Ostatnio mamusia trzylatka puściła swoje dziecko do
            mojego dużego psa nie pytając się o pozwolenie, sama stała 10 m dalej.Sprytnie
            wzięłam nogi za pas aby gó...arz nie męczył mojego psa (jeszcze gonił mnie po
            trawniku). No i jeszcze jedno jakaś baba z wózkiem przechodząc obok mnie
            szybkiem staranowała mojego dużego psa, przycisnęla go do ściany budynku. A w
            jakim celu? Aby bez przeszkód schylić się i pogłaskać mojego drugiego, małego
            psa unieruchamiając dużego. Całe szczęście mój pies wychowany, niejeden by ją za
            takie coś zaatakował.
            Mądry właściciel psa tak go wyuczy, że pies nie będzie reagował na zaczepki
            głupich ludzi a tym samym ustrzeże się przed kłopotami.
            • gazeta_mi_placi Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 19:46
              >Chodnik pieszo-rowerowy? Nie spotkałam się z czymś takim. Najczęściej jest tak,
              że z braku ścieżek rowerowych rowerzyści korzystają z chodników. Wtedy muszą się
              liczyć z pieszymi, psami, drzewami, śmietnikami i czym tam jeszcze. Idąc
              chodnikiem nie muszę ustępować rowerzyście, jeśli to robię to jest to tylko moja
              dobra wola.


              Dokładnie.
              Choć po tym jak raz zostałam nazwaną k...wą przez jedną rowerzystkę i z kilka razy obdzwoniona przez jeszcze innych oburzonych rowerzystów (w tym raz gdy szłam z osobą niepełnosprawną) to sama nie wiem czy aby na pewno masz rację co do pierwszeństwa pieszego na chodniku względem rowerzysty big_grin
            • titta Re: Pies na smyczy potrącił staruszka 03.06.10, 20:37
              Drogi pieszo-rowerowe moze w Polsce nie sa popularne tak jak w
              Szwecji, ale istnieja: sa zgodne z normami. Zreszta zdarzylo mi sie
              takie nanosic na Plan Miejscowy dla pewnej gminy.
          • aluc przedmówczyni szło... 03.06.10, 20:47
            ... o sytuację, gdy jest ścieżka rowerowa (wyznaczona kolorem i
            odnośnymi znakami), która ma z jednej strony trawnik z psem, a z
            drugiej strony chodnik z właścicielem, przez ścieżkę rowerową zaś
            przebiega łącząca ich smycz i tak sobie majestatycznie idą

            zaprawdę, mniej mnie rusza rzeczony właściciel NA ścieżce rowerowej
            albo i pies bez smyczy, albowiem w ogóle nie posiadam fobii na temat
            psów puszczonych luzem, również dużych i wrednych na wygląd z pyska,
            posiadam natomiast autentyczną fobię na punkcie kilometrowych smyczy
            przebiegających w poprzek wyznaczonej ścieżki rowerowej

            oraz pieszych uparcie chodzących po ścieżce, a nie po chodniku, ale
            to już inny temat zupełnie smile
            • vivaluna Re: przedmówczyni szło... 03.06.10, 22:48
              Raczej o jakieś dziwo w stylu ścieżka pieszo-rowerowa (nie
              standartową). Takie w Warszawie tylko w lasach ale na nie jest zakaz
              wchodzenia z psamiwink
              Nigdy nie wchodzę na ścieżki rowerowe jako pieszy. Jako rowerzystka
              nie lubię korzystać z chodników (chyba że nocą) a z ulicy się bojęsad
              • aluc Re: przedmówczyni szło... 03.06.10, 23:11
                hmmm... tylko w lasach? zatem ścieżki wzdłuż np. Jana Pawla,
                Wislostrady, przez Pola Mokotowskie etc są niestandardowe? nigdy się im
                nie przygladalam od strony formalnej, acz i jako piesza i jako
                rowerzystka tepo i bezrefleksyjnie zajmuje (teoretycznie) przeznaczona
                mi cześć i dostaje furii, jak ktoś mi wlazi/wjeżdża pod nogi/koła

                nie mówiąc już o smyczach w poprzek
                • vivaluna Re: przedmówczyni szło... 03.06.10, 23:59
                  Nie wiem jakie są na Wisłostradzie i wzdłuż Jana Pawła-nie korzystam.
                  Na Polach jest chaos-dla mnie ścieżka rowerowa to coś co jest
                  konkretnie oznaczone jako ścieżka a na Polach oznaczeń brak (z
                  wyjątkiem oznaczonej, czerwonej)czyli co się komu podoba. Jeśli tak to
                  pierwszeństwo mają piesi ze swoimi smyczami a nie rowerzyści, którzy
                  mają niestety obowiązek zwolnić, ewentualnie zjechać na trawkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka