Dodaj do ulubionych

Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary homo

09.06.10, 15:42
Choć większości pewnie nie przekona NIC smile

wyborcza.pl/1,75476,7988379,Dwie_homoseksualne_mamy_lepsze_niz_mama_i_tata_.html

Dzieci dobrze sobie radzą, nie mają zrytej psyche, skłonności pedo- i
zoofilskich, nie popełniają masowo samobójstw, kiedy uświadamiają
sobie, że ich dwóch/dwoje rodziców uprawia ze sobą seks - łolaboga!
Są NORMALNE.
A teraz możecie zaczynać tongue_out
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 15:49
      to ja zacznę, ale spokojnie, bo nie mam i nigdy nie miałam nic
      przeciwko takim parom i wychowywaniu przez nich dzieci
    • cherry.coke Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 15:49
      Oj no bo wiesz. Lesbijki sa fajne, bo sie lasie ze soba miziaja. Geje sa zli, bo
      se wsadzaja w ***, to jeszcze mnie wsadza.
      • morgen_stern Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:04
        Ale kiedy lesbijki są brzydkie to już są fe wink
    • gryzelda71 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:11
      Dlaczego nie przebadali rodzin z dwoma ojcami?
      • girasole01 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:34
        Tez sie zastanawialam, ale mysle, ze moze ze wzgledu biologiczno-
        formalnych takich rodzin jest po prostu duzo mniej i ciezko byloby
        im znalezc odpowiednio liczna probe. Kobieta moze zaplodnic sie in-
        vitro sperma z banku i wychowywac to dziecko ze swoja partnerka
        (formalnie jako samotna matka), a mezczyzna musialby znalezc
        kobiete, ktora bylaby gotowa dac sie mu zaplodnic, urodzic dziecko i
        zrzec sie praw rodzicielskich.
    • lelija05 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:14
      A ja mam przeciwko i nic i nikt mnie do tego nie przekona.
      Gdyby z jakiś powodów okazało się, że jestem niezdolna do wychowywania własnego
      dziecka i miałoby pójść do pary gejów, to...
      A nie będę pisać.
      • seniorita_24 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:24
        Napisz, napisz...
        • cherry.coke Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:27
          No jak to? Do bidula, tam je zgwalca koledzy heteroksualni suspicious
          • ira_07 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:53
            Bo oczywiście jedyną alternatywą dla homorodziców są zwyrodniali hetero. Nic co jest przeciw naturze nie jest lepsze od natury. Potomstwem ludzkim opiekuje się samiec i samica, to, że są inne rodziny to nie oznacza, że można stawiać między nimi znak równości. Zawsze lepsze dla dziecka będzie wyjście matka i ojciec, niż tylko matka, lub dwie matki(pomijam oczywiście patologie typu ojciec pijak).

            Czy wychowując się w normalnych, niepatologicznych rodzinach możecie stwierdzić, że ojciec lub matka spełniali mało ważne funkcje, że da się ich czymś zastąpić? I matka i ojciec przekazują dziecku pewne wzorce i są ważni dla jego rozwoju. I żadne badania nie przekonają mnie, ze jest inaczej. Titanic też miał być niezatapialny...
            • mdro Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 21:38
              Mam oboje rodziców wychowanych przez samotne matki (co gorzej, w
              poprzednich pokoleniach też trochę ojców brakowało). Sądzisz, że mam
              nieprzekazane pewne wzorce?
              • miliwati Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 10:23
                mdro napisała:

                > Mam oboje rodziców wychowanych przez samotne matki (co gorzej, w
                > poprzednich pokoleniach też trochę ojców brakowało). Sądzisz, że
                mam
                > nieprzekazane pewne wzorce?

                To bardzo możliwe. Albo inaczej - wzorzec mężczyzny masz z dużym
                prawdopodobieństwem spaczony.
            • marychna31 ira 09.06.10, 21:51
              > Nic co
              > jest przeciw naturze nie jest lepsze od natury.
              Sęk w tym, że kilkuprocentowy homoseksualny odsetek ludzkości jest właśnie
              naturalny. Nienaturalnym by było gdyby wszyscy byli homo albo hetero. NIgdy w
              historii ludzkości nie było tak, żeby wszyscy byli jednej orientacji. Po co się
              więc kłócić z naturą (albo Bogiem jak kto woli)?
            • braktalentu Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 21:55
              "ojciec lub matka spełniali mało ważne funkcje, że da się ich czymś zastąpić? I
              matka i ojciec przekazują dziecku pewne wzorce i są ważni dla jego rozwoju. I
              żadne badania nie przekonają mnie, ze jest inaczej."

              Niegdyś sądzono, że szefem może być tylko mężczyzna. Na faceta po pedagogice
              pracującego z dziećmi w przedszkolu patrzono podejrzliwie. Kobieta za sterami
              samolotu budziła lęk pasażerów. Bo szef, to mężczyzna, nauczyciel wychowania
              przedszkolnego to kobieta, pilot to facet.
              A może matka nie musi być kobietą, a ojciec mężczyzną? Może to również są role
              zależne od cech charakteru, a niekoniecznie związane z płcią?
              Proponuję poczytać o gęsiach gęgawych. Ciekawe stworzenia.
              • bystroglow Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:41
                Co ma piernik do wiatraka? Nie czaisz różnicy jaka jest między
                uprawianym zawodem a byciem rodzicem?
                • truscaveczka Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 12:52
                  A jest róznica? Ludzie zasadniczo równi są.
                  • duzeq Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 13:06
                    Zasadniczo rowni to sa wobec prawa. Ale nie sa rowni ani pod
                    wzgledem ilosci talentow, ani inteligencji takiej czy siakiej, ani
                    rol biologicznych (tu oczywiscie mowa o opozycji kobiety-mezczyzni).

                    I jak ktos za pomoca takich szemranych artykulow usiluje udownodnic,
                    ze jednak Ziemia lezy na zolwiu, bo tak wykazalo "niezalezne"
                    badanie Grupy Zolwi Doskonalych, to mozna sie tylko usmiechnac z
                    politowaniem.

                    I zeby lesbijki sobie nawet penisa doszyly - facetami nigdy nie beda.
      • georgyporgy Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:27
        A ja mam spore grono homo-znajomych, w tym mojego najlepszego przyjaciela.
        Gdybym nie miała rodziny, to w pierwszej kolejności brałam bym jego i jego
        partnera pod uwagę jako opiekunów mojego dziecka.
        I tak jak wśród homo zdarzają się ludzie, którym spadła klapa i trochę im się w
        łebku nie tego, tak samo i u hetero. Człowiek pozostaje człowiekiem.
    • tiuia Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:32
      Ostatnio przeczytałam o Jodie Foster. Ona jest lesbijką. Wychowuje sobie dzieci z towarzyszką życia. Jej mama też jest lesbijką. Więc pewnie jakoś to wpłynęło na życie Jodie (powiela wzorce wzięte z domu).

      Ale nie wiem. Może mimo to lepsza jest kochająca i szanująca się rodzina homoseksualna niż żadna, albo niż patologiczna.
      • malezeby Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:38
        Cytat> Ostatnio przeczytałam o Jodie Foster. Ona jest lesbijką. Wychowuje sobie dzieci
        > z towarzyszką życia. Jej mama też jest lesbijką. Więc pewnie jakoś to wpłynęło
        > na życie Jodie (powiela wzorce wzięte z domu).



        Twoja teoria pada pod naporem hordy gejów i lesbijek pochodzących z heteroseksualnych rodzin smile
        • cherry.coke Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:40
          malezeby napisała:

          > Twoja teoria pada pod naporem hordy gejów i lesbijek pochodzących z heteroseksu
          > alnych rodzin smile

          Ja zrozumialam, ze chodzi o wzorce wychowywania dzieci w parze lesbijskiej, a
          nie wzorce bycia lesbijka smile
      • ira_07 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:56
        Może mimo to lepsza jest kochająca i szanująca się rodzina homose
        > ksualna niż żadna, albo niż patologiczna.

        To na pewno. Ale jeśli mowa o niepatologicznym związku homo, to porównywać można go do tylko niepatologicznego związku hetero. Bo inaczej to nie ma sensu. To tak jakby porównać samotną, kochającą matkę do rodziców zwyrodnialców. Wiadomo, że samotna matka lepsza. Ale jeśli porównać ją do kochajacej się pełnej rodziny to już nie, prawda?
        • cherry.coke Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 21:43
          ira_07 napisała:

          > To na pewno. Ale jeśli mowa o niepatologicznym związku homo, to porównywać możn
          > a go do tylko niepatologicznego związku hetero. Bo inaczej to nie ma sensu. To
          > tak jakby porównać samotną, kochającą matkę do rodziców zwyrodnialców. Wiadomo,
          > że samotna matka lepsza. Ale jeśli porównać ją do kochajacej się pełnej rodzin
          > y to już nie, prawda?

          Z tym ze wtedy umiescilabym pare homoseksualna miedzy para hetero a samotnym
          rodzicem. Bo moze zroznicowanie plciowe mniejsze, ale dwoje rodzicow = wiecej
          uwagi i stymulacji, lepsze zabezpieczenie przed np. choroba czy wypadkiem rodzica.

          Zreszta ciekawi mnie, o co konkretnie chodzi z tymi wzorcami. Ze pan chodzi do
          pracy i placi na randkach, a pani gotuje i czyta kolorowe pisemka? Ze pan nosi
          teczke, a pani chodzi na obcasach? Ze pan ma krotkie wlosy, a pani dlugie? Bo
          przeciez sa pary hetero, ktore tych warunkow absolutnie nie spelniaja, i co
          wtedy? Nie dostana dziecka do adopcji?
          • tiuia Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:23
            > Zreszta ciekawi mnie, o co konkretnie chodzi z tymi wzorcami. Ze pan chodzi do
            > pracy i placi na randkach, a pani gotuje i czyta kolorowe pisemka? Ze pan nosi
            > teczke, a pani chodzi na obcasach? Ze pan ma krotkie wlosy, a pani dlugie? Bo
            > przeciez sa pary hetero, ktore tych warunkow absolutnie nie spelniaja, i co
            > wtedy? Nie dostana dziecka do adopcji?

            Jeśli to do mnie pytanie, to odpowiadam. Dziecko uczy się wielu zachowań od swoich rodziców: sposoby na spędzanie wolnego czasu, czytanie albo nie czytanie książek, uprawianie lub nie uprawianie sportu, picie lub nie picie alkoholu. I to są te wzorce.
            Oczywiście w miarę upływu lat dziecko samo zaczyna dostrzegać, że jedne mu pasują bardziej, inne mniej. Ale w najmłodszych latach swojego życia nie ma na to wpływu.
            • cherry.coke Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:42
              > Jeśli to do mnie pytanie, to odpowiadam. Dziecko uczy się wielu zachowań od swo
              > ich rodziców: sposoby na spędzanie wolnego czasu, czytanie albo nie czytanie ks
              > iążek, uprawianie lub nie uprawianie sportu, picie lub nie picie alkoholu. I to
              > są te wzorce.
              > Oczywiście w miarę upływu lat dziecko samo zaczyna dostrzegać, że jedne mu pasu
              > ją bardziej, inne mniej. Ale w najmłodszych latach swojego życia nie ma na to w
              > pływu.

              No tak, ale te wzorce kompletnie nie zaleza przeciez od plci. A tymczasem
              "wzorce" to jeden z glownych argumentow przeciwko adopcji przez pary
              homoseksualne, wiec usiluje dociec, jakiez to moga wzorce (poza rodzina
              patriarchalno-tradycyjna) smile
              • miliwati Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 09:55
                cherry.coke napisała:

                > > Jeśli to do mnie pytanie, to odpowiadam. Dziecko uczy się wielu
                zachowań
                > od swo
                > > ich rodziców: sposoby na spędzanie wolnego czasu, czytanie albo
                nie czyta
                > nie ks
                > > iążek, uprawianie lub nie uprawianie sportu, picie lub nie picie
                alkoholu
                > . I to
                > > są te wzorce.
                > > Oczywiście w miarę upływu lat dziecko samo zaczyna dostrzegać,
                że jedne m
                > u pasu
                > > ją bardziej, inne mniej. Ale w najmłodszych latach swojego życia
                nie ma n
                > a to w
                > > pływu.
                >
                > No tak, ale te wzorce kompletnie nie zaleza przeciez od plci. A
                tymczasem

                Oczywiście że zależą. I oczywiście że nie na 100%, ale w dużym
                stopniu.

                > "wzorce" to jeden z glownych argumentow przeciwko adopcji przez
                pary
                > homoseksualne, wiec usiluje dociec, jakiez to moga wzorce (poza
                rodzina
                > patriarchalno-tradycyjna) smile

                Po prostu psychologicznie mężczyzna różni się nieco od kobiety. A
                kobieta od mężczyzny. Dlatego dziecko powinno mieć oba wzorce -
                mieszczący się w zakresie specyfiki męskiej i mieszczący się w
                zakresie specyfiki kobiecej. I najlepiej jeżeli ten pierwszy jest
                mężczyzną a drugi kobietą, a nie odwrotnie ;->
                W ten sposób dziecko nauczy się jak być kobietą/mężczyzną i jakie
                mieć relacje z mężczznami, a jakie z kobietami.
                Oczywiście to jest "powinno", a nie "musi za wszelką cenę". Dlatego
                da się wyżyć będąc zarówno dzieckiem samotnego rodzica, jak i
                dzieckiem "rodziców" jednej płci. Każda z tych opcji jest lepsza niż
                być dzieckiem pana wychowawcy od 8 do 16, kucharek i portiera.
    • martishia7 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 16:40
      Chłe chłe chłe. Szczerze? Nie dziwi mnie to. Cechy w których te dzieci przodują,
      to cechy "kobiece" - pilność, "grzeczność", umiejętności interpersonalne.
      Pytanie jak jest z tymi męskimi - umiejętności konfrontacji, konkurencji, etc.

      A po drugie - czy dzieci z grupy kontrolnej też pochodziły z in vitro przy
      użyciu nasienia anonimowego dawcy? Bo powinny. Takie nasienie jest starannie
      segregowane, także pod kątem inteligencji dawcy, więc dzieci lesbijek miały
      teoretycznie "lepszy start".
      • ruda_henryka Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:00
        znam dziewczynę rok starszą ode mnie wychowywaną razem z siostrą
        przez swoją mamę razem z partnerką. tatuś poszedł sobie w świat jak
        miały po kilka lat i słuch o nim zaginął. były to lata 70 i 80 więc
        nikt o strasznych homoseksualistach nic nie wiedział. o niej można
        powiedzieć, że ma zrytą psychę bo została psychiatrą i robi
        doktorat smile)) a jej sostra wyszła za mąż, siedzi sobie w domu z
        dzieckiem. doprawdy patologia...
        • bi_scotti Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:36
          Pracuje ostatnio z pewnym bully. High school, 10 klasa, rodzina jak
          najbardziej "normalna" - mama i tata wyksztalceni, 2 rodzenstwa,
          mama siedziala w domu z dziecmi cos chyba 5 lat, wsparcie reszty
          rodziny typu babcie, dziadki, ciocie itd. Wszyscy niby sensowni,
          uprzejmi a chlopak jest bully, bardzo agresywny, a upodobal sobie
          adoptowana corke homoseksualnej pary (dziewczyna jest z Peru, jeden
          tata jest profem na uni, drugi ma swoja firme advertising).
          Dziewczyna jest bardzo asertywna i nie daje sobie krzywdy robic, ale
          bully ma problem, oczywiscie glownie z tym jaki jest jej dom.
          Pracujemy nad tym, jest lepiej, powoli dochodzimy do przyczyn
          zachowan i agresji, ale do akceptowalnych spolecznie zachowan i
          slownictwa mamy jeszcze dluga droge.
          Pisze o tym w kontekscie postu gdzies powyzej na temat "Matko Boska,
          nawet sobie nie wyobrazam, ze para homeksualna mialaby sie zajac
          moim dzieckiem gdyby mnie zabraklo" - to nie ma byc dokladny cytat
          tylko "duch" wypowiedzi wink Chodzi mi o to, ze tego typu uczucia i
          poglady warto sobie wewnetrznie przepracowywac i starac sie je
          modyfikowac, bo istnieje duze prawdopodobienstwo, ze nawet nie
          wypowiedziane glosno, sa przez dzieci wyczuwane i przyjmowane
          jako "wlasne", a potem manifestowane niekoniecznie we wlasciwej
          formie. Bully, o ktorym wspominam, "skads" swoja wrogosc i niechec
          do homoseksualizmu wzial i jemu samemu ciezko jest zyc z taka
          niechecia do drugiego czlowieka! W ogole zle sie zyje z niechecia do
          jakichkolwiek ludzi wiec dobrze jest szukac przyczyn i zwlaczac w
          sobie takie uczucia.
          Ja akurat spotykam w szkolach wiecej par meskich niz damskich z
          dziecmi, ale to moze przypadek. Nie ma ich az tak wielu, a wiekszosc
          z tych, ktorych poznalam to naturalni ojcowie, ktorzy maja full
          custody nad dzieckiem; po rozwodzie zwiazali sie z partnerami ich
          plci i wspolnie wychowuja takie dziecko/dzieci.
      • mdro Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 21:39
        No ale przecież lesbijki to takie babochłopy, więc skąd te "kobiece"
        cechy?
    • kawka74 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:19
      Morgen, może chcesz wychowywać ze mną moją córkę? wink
      • morgen_stern Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 20:20
        No jasne smile kiedy zapraszasz na zapoznawczą kawę? tongue_out
        • kawka74 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 20:47
          Termin do ustalenia smile
          Dziecko jest nisko upierdliwe, dasz radę smile
          • ciociacesia kawka 10.06.10, 09:34
            a ty przypadkiem meza nie masz? moze bys zostawiła ostatnie sensowne wolne okazy
            dla samotnych matek? a?
            tylko ze moje jest troche upierdliwe wiec nie wiem czy morgen sie skusi
            • kawka74 Re: kawka 10.06.10, 11:25
              No, mam, ale wkurza mnie czasem smile
              A może pomyślmy po prostu o jakiejś komunie?
    • syriana Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:27
      ja tylko częściowo w temacie
      bardzo polecam książkę, którą właśnie pochłaniam:
      www.homoseksualizm.org.pl/wp-content/uploads/2009/09/image001.jpg
      to przegląd epok historycznych pod kątem stosunku do homoseksualizmu
      świetnie wydana książka z mnóstwem zdjęć, dokumentów źródłowych, historii znanych głównie z rejestrów sądowych zwykłych gejów i lesbijek (nie żadnych tam sław, o których zawsze się mówi w tym kontekście)
    • aluc Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:43
      nuuuudy, panie wink
    • ira_07 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 17:48
      Zanim zaczniemy, sprawdź kto prowadził badania, dla kogo.
    • duzeq Najlepsza odpowiedz odnosnie "doskonalosci" 09.06.10, 21:09
      badan:

      " Kilka dni temu artykuł ten już gościł na łamach elektronicznej GW,
      ale nie wolno było go komentować - być może ze względu na to, że
      zawierał nieco więcej informacji, w tym m.in. taką, iż po
      opublikowaniu owych wyników badań, powszechnie zarzucano im
      nieobiektywizm i zafałszowanie danych. Z obecnego artykułu
      informacja ta już wyleciała, więc pewnie dlatego komentować go już
      tu wolno wink A ja i tak bezczelnie przypomę, w czym rzecz:

      1.) Autorki badania - pp. Nanette Gartrell i Hetty Bos - same są
      lesbijkami i pracownicami instytucji naukowej (?) o dźwięcznej
      nazwie National Longitudinal Lesbian Family Study, zajmującej się od
      lat udowadnianiem wyższości wychowania przez pary homoseksualne nad
      tradycyjnym. Dla ciekawych, strona:
      www.nllfs.org/team.htm
      Polecam zwłaszcza przestudiowanie dorobku naukowego obu pań i prac,
      za które otrzymały tytuły profesjonalne big_grin

      2.) Obsadzony w artykule GW w roli obiektywnego komentatora prof.
      Stephen Russel jest pracownikiem instytutu do spraw badania
      problematyki LGBT przy Uniwersytecie Arizony - dość nietypowej z
      punktu widzenia obiektywizmu naukowego instytucji, której kadra
      naukowa najwyraźniej składa się wyłącznie z homoseksualistów płci
      obojga:
      web.arizona.edu/~lgbcom/research/research_news.html#stephenrussell

      Jak przystało na obiektywnego kometatora problemu wychowywania
      dzieci przez pary homoseksualne, prof. Russell sam również jest
      gejem i żyje od 15 lat w związku z partnerem, wspólnie z którym
      niedawno adoptowali 14-letniego chłopca:
      ag.arizona.edu/fcs/faculty/stephen_russell
      3.) Jak przypomniał już jeden z Przedmówców, badanie sfinansowane
      było przez największe amerykańskie organizacje gejowskie i
      lesbijskie - w tym m.in. Lesbian Health Found, Gay-Lesbian Medical
      Association i Fundację Tima Gilla.
      4.) Nie wiadomo nic o kwestii fundamentalnej, jaką jest dobór próby;
      zasadnicze wątpliwości z punktu widzenia statystyki socjologicznej
      budzi też projektowanie wniosków z przebadania zaledwie 78
      przykładów na całą populację. Czy istnieją jakieś obiektywne bazy
      danych lesbijek wychowujących dzieci ze sztucznego zapłodnienia?
      Jaki był przekrój socjologiczny grupy - czy zadbano o taki sam jak w
      całej populacji rozkład wykształcenia, dochodów, miejsc
      zamieszkania? Czy może po prostu - bądźmy szczerzy - działacze
      organizacji sponsorskich sami wskazali kilkadziesiąt wybranych przez
      siebie osób...?

      A teraz wykonajmy ćwiczenie myślowe: przypuśćmy, że profesorowie
      Zygfryd Goebbels i Adolf von Heydrich z Ku-Klux-Klan-Institute w
      White Power City (Alabama) przeprowadzili badania, z których czarno
      na białym (nomen omen) wynika, iż Murzyni mają mniejsze mózgi od
      większości populacji, są mniej inteligentni, niezaradni życiowo i
      jest wśród nich dużo większy niż wśród innych grup rasowych odsetek
      przestępców. Badania sfinansowała Fundacja im. Charlesa Lyncha,
      Ogólnoświatowy Związek Kombatantów SS i Gestapo (oddział w
      Montevideo) oraz Fanklub zespołu Konkwista '88; przeprowadzono je na
      grupie 100 młodych Aryjczyków wskazanych przez sponsorów, a
      pozytwnie zrecenzował je Dr Arthur de Gobineau jr. z Instytutu Badań
      nad Wyższością Białej Rasy w Johannesburgu. Pytanie: czy taki
      artykuł także ma szansę na ukazanie się w prestiżowym czasopismie
      medycznym, publikację w dziale "Nauka" GW i przychylną
      recencję "Krytyki Politycznej"...? big_grin".

      By kapitan.kirk


      A ten cytat mnie calkiem urzekl: " Ja pamiętam jak 30 lat temu na
      przykładzie kilku PGR-ów "udowadniano", że socjalistyczne rolnictwo
      dorównuje rolnictwu kapitalistycznemu, a nawet je przewyższa".

      • des4 no i teoria się rypła 10.06.10, 07:59
        a homofanki po angielsku znikły bez komentarza, hehe...

        bardzo cenię kapitana.kirka wlaśnie za umiejętność sensownej i
        udokumentowanej argumentacji stymulującej pianę i bluzgi forumowych
        wyznawców rożnych postypmowych krucjat ydeologycznych...
        • morgen_stern Re: no i teoria się rypła 10.06.10, 09:26
          Homofanki nie siedzą w necie przez 12 godzin, jak ty tongue_out

          Nie chce mi się sprawdzać tego przydługiego wywodu powyżej i każdej
          informacji tam zawartej. Zresztą nic mnie tam nie zniechęca do zmiany
          poglądów, można jedynie rzeczywiście mieć wątpliwości co do 100%
          wiarygodności przeprowadzonych badań.
          A troll się może udławić tą swoją postympową ydeologią, ależ ty
          jesteś mega upierdliwy z tymi tekstami.
          • ciociacesia 78 rodin 10.06.10, 09:41
            to faktycznie porazajaca próba, zwlaszcza jesli nieznane sa kryteria doboru.
          • des4 Re: no i teoria się rypła 10.06.10, 10:02
            swoje poglądy możesz mieć cioteczko, tylko nie uzasadniaj ich
            przytaczając linki do "badań" które samie się kompromitują...
          • duzeq zabawna jestes, morgen 10.06.10, 12:55
            Rzucilas linkiem do jakiegos pseudo-naukowego artykulu, dodajac od
            siebie "Choć większości pewnie nie przekona NIC".

            A Ciebie cos przekona, skoro nawet jezeli masz czarno na bialym jak
            wyglada wiarygodnosc badan, to Ci sie "sprawdzac nie chce"?
            • morgen_stern Re: zabawna jestes, morgen 10.06.10, 13:01
              To jak jesteś taki gieroj, to rzuć WIARYGODNYMI badaniami, że dzieci
              wychowywane w rodzinach homoseksualnych mają zryty beret.
              Czekam smile
              • papalaya nie ośmieszaj się 10.06.10, 13:06
                to ty zakładasz wątek i rzucasz określoną tezę, do ciebie należy
                więc jej obrona, a że ci nie wyszło bo podparłaś się niewiarygodnymi
                argumentami, to teraz chcesz odwrócić kota ogonem i idziesz w zaparte

                nikt tu nie pisał, że dzieci homosiów sa be, więc nikt nie musi tego
                bronić
              • duzeq Re: zabawna jestes, morgen 10.06.10, 13:08
                A Ty myslisz, ze po co przebadano dzieci, a nie dorosle osobniki?

                • morgen_stern Re: zabawna jestes, morgen 10.06.10, 13:56
                  Tylko taki drobiazg - w dyskusji pod artykułem ktoś wypunktował ten
                  długaśny wywód podważający wiarygodność badań i znalazł dwa kłamstwa,
                  więc może nie traktujcie tego tekstu jak prawdy objawionej, ok? Ja
                  tych badań też tak nie traktuję, ale swoje zdanie mam tongue_out
    • attiya Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 21:50
      eee tam zaraz zaczynać - tyle nieszczęść się zdarza w rodzinach tradycyjnych, że
      nie ma reguły
      Najważniejsze chyba jest to, żeby dziecię miało naprawdę szczęśliwą rodzinę. Bo
      to chyba nie homo dzieci chowali w beczkach z kapusta czy po kapuście uncertain
    • nisar Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:00
      Abstrahując od pozostałych kwestii, nikt nie ma chyba złudzeń, że pary
      homoseksualne dostawałyby do adopcji dzieci "wybrakowane", takie których te
      super hetero małżeństwa nie chcą - wiadomo, chore, opóźnione itd.
      Dla takich dzieci to praktycznie JEDYNA szansa na rodzinę a nie bidul. A jeśli
      ktoś uważa, że w bidulu może być dziecku lepiej niż u kochających je ludzi, to
      zapraszam na wycieczkę do domu dziecka. Tam można się pozbyć wszelkich głupich
      pomysłów.
      • aluc Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:49
        nisar, jest dokładnie odwrotnie - w prawie do adopcji widzi się nie
        równouprawnienie par homoseksualnych chili poddanie ich tym samym
        kryteriom (co w polskiej praktyce oznaczałoby ewentualnie możliwość
        przysposobienia biologicznego dziecka partnera, dzieci "wybrakowane"
        raczej szłyby do heteropar zagranicznych), ale rozdawnictwo
        ślicznych, zdrowych niemowląt podłym zboczeńcom

        nawet - jak już pisałam - tak rozsądnego człowieka jak Zoll jakoś
        omotało i zaciemniło w tem względzie
    • nutka07 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 22:20
      Jaki jest sens porownywania rodzicow bedacych para homoseksualna a para hetero?
      Jaki procent rodzicow stanowia jedni i drudzy?

      Czy mam rozumiec, ze wsrod lesbijek i gejow nie ma narkomanow, alkoholikow,
      pedofilow, osob stosujacych przemoc fizyczna i psychiczna, potrafiacych zrobic
      pieklo z zycia bliskich?

      Co z osobami, ktore nie sa homoseksualne tylko biseksualne? Jezeli porzuca
      partnera tej samej plci i zwiaza sie z plcia przeciwna to maja mniejsza szanse
      na wychowanie normalnego dziecka? (Kobieta postanawia byc z mezczyzna)


      Jezeli dwie matki sa lepsze od matki i ojca wychodzi na to, ze ojcowie sa
      zbednym balastem i wyzwalaja w swoich dzieciach zle cechy i zachowania.
      • czar_bajry Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 09.06.10, 23:50
        Zaczynam : nie mam nic na przeciwkosmile
    • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 08:30
      Ja też mogę podrzucić linkiem. Zrezygnuję z tych idiotycznych
      udowadniających,że to wśrod gejow występują częściej pedofile niż w
      związkach hetero, czytałam takie dane. Po prostu zależy kto i dla
      jakich celów je robi.
      Np. można przeczytać też coś takiego:

      "W 2002 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMM) oraz
      Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) wydały oświadczenia, w których
      powołując się na Raport opublikowany w czasopismie naukowym
      Pediatrics, popierają homoseksualną adopcję. W oświadczeniach możemy
      przeczytać, iż związki homoseksualne zapewniają równie korzystne i
      bezpieczne środkowisko rozwoju jak tradycyjne małżeństwo
      heteroseksualne.
      Raport ten wykorzystywany jest jako dowód naukowy, potwierdzający
      prawo homoseksualistów do adopcji i bezrefleksyjnie powielany na
      całym świecie. Jednak w czerwcu 2007 dr med Sharon Quick złożyła
      przed sądem w Iowa (USA) zeznanie w którym omawia swoje pięcioletnie
      badania nad wspomnianym raportem. Okazuje się, że do naukowości jest
      mu tak daleko, jak mnie do bycia mężczyzną. W szczegółowej,
      obejmującej kilkadzisiąt stron analizie dr Quick wykazuje ogrom
      naukowej nierzetelności i przekłamań raportu. Do najważniejszych
      należy manipulacja cytowanymi badaniami. Dla przykładu autorzy
      raportu twierdzą, iż "lesbijki jako matki są zaangażowane w swe
      macierzyńskie role i skoncentrowane na dobru dziecka". Jednak
      z "cytowanych" badań to nie wynika. Jedno z nich prowadziło do
      dokładnie przeciwnych wniosków, w innym pojawia się wypowiedź
      partnerki matki dziecka, która nazywa je "macho - dziwakiem". Dr
      Quick stwierdza, że aż 57% cytatów z badań omawianych w raporcie
      zawiera takie przekłamania, co nie ma prawa mieć miejsca w pracy
      naukowej. Kolejnym problemem jest kwestia finansowania wielu z
      przytoczonych badań i przeprowadzania ich przez organizacje
      gejowskie (np. Lesbian Health Fund of the Gay and Lesbian Medical
      Association) wśród aktywnych działaczy na rzecz "praw
      homoseksualistów". W niektórych przypadkach nabór ochotników
      następował za pomocą haseł propagandowych typu: "Celem badań jest
      zmiana sposobu widzenia matki-lesbijki przez społeczeństwo". Gdy
      zarówno badacze, jak uczestnicy nastawieni są na udowodnienie
      określonej tezy trudno mówić o naukowej rzetelności. Nierzetelny
      jest także brak uwzględnienia badań nad długofalowymi skutkami
      wychowywania przez homoseksualnych rodziców. Wiele z problemów
      emocjonalnych ujawnia się dopiero po latach - w okresie dojrzewania
      i dorosłości a raport koncentrował się na małych dzieciach."


      Oglądałam też kiedyś film ukazujący życie chłopca wychowywanego
      przez parę homo (nie pamiętem czy był tam biologiczny ojciec)
      wnioski niestety nie były tak optymistyczne... jak w rzuconym przez
      morgen linku. Nie pamiętam tytułu a więc dowód się nie liczy ....
      • des4 no i teoria znów się rypła ;) 10.06.10, 09:20
        swoją drogą ciekawe jest mieć taka obsesję na punkcie tzw. praw homo
        jaką reprezentują co poniektóre na tym forum...

        tak codziennie myslec o homo, hmmm...ciekawszych rzeczy do roboty
        nie ma???
        • morgen_stern Re: no i teoria znów się rypła ;) 10.06.10, 09:29
          Fascynujące, rzucić cytatem nie wiadomo skąd i traktować to jako przełomowy element dyskusji.

          Cytat> tak codziennie myslec o homo, hmmm...ciekawszych rzeczy do roboty
          > nie ma???


          A ty ciekawszych rzeczy do roboty nie masz, jak pojawianie się z zadziwiającą regularnością w każdym wątku dotyczącym tego tematu? tongue_out
          • miliwati Re: no i teoria znów się rypła ;) 10.06.10, 10:25
            morgen_stern napisała:

            > Fascynujące, rzucić cytatem nie wiadomo skąd i traktować to jako
            przełomowy ele
            > ment dyskusji.

            Ty rzuciłać cytatem nie wiadomo skąd traktując to jako rozpoczęcie
            dyskusji.

          • duzeq Re: no i teoria znów się rypła ;) 10.06.10, 12:57
            Ja rzucilam lepszymi linkami, ale sprawdzic Ci sie nie chcialo.
            Cos Ci srednio idzie argumentacja.
            • morgen_stern Re: no i teoria znów się rypła ;) 10.06.10, 13:23
              Na ogół tak robię - rzucam linkiem i patrzę, co się dzieje tongue_out
        • matsuda no, a jak 10.06.10, 10:03
          zaglądanie innym w majtki, podglądanie ich baraszkowania pod przykrywką różnych
          teorii jest jak najbardziej ciekawe...
      • gabrielle76 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 10:09
        nie mam nic przeciwko parom homoseksualnym, ani nic przeciwko temu żeby
        wychowywały dzieci
    • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 10:33
      Na zakończenie dyskusji rzucę jeszcze tym linkiem:

      www.mamaitata.org.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=36

      Ja podpisałam. A może ktoś jeszcze? Chociaż jedna osoba? wink
      • trautlusia Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 11:01
        podpisane smile
    • babsee Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 11:05
      Jestem wychowana przez samotna matke i mam zryty beret.Moj maz tez-
      i tez ma spore braki.
      Generalnie w gronie znajomych, kazda osoba wychowywana przez matk
      samotną lub ojca ma probelmy emocjonale-radzą sobie z nimi gorzej
      lub lepiej, czytaja podręczniki jak zdrowo funkcjonowac w
      parterstwie ale różowo nie jest.
      Nie wierze, absolutnie nie wierze,ze dziecko wychowane w parze
      homoseksualnej bedzie zdrowe na glowie.Nie ma takiej szansy.
      Nie ma wzorców.
      Kiedys czytalam raport, jak wplywa ojciec na wychowanie dziewczynki-
      i faktycznie, cechy kobiety wychowanej przez ojca, rożnią sie
      znacznie od tych ktore ja posiadam i chociazby moja siostra.
      O wplywie "zdrowego" meskiego dotyku, meskich pieszczot dla
      niemowlaka zapenw kazdy kto dziekco posiadal, tez wyczytal.
      • morgen_stern Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 12:58
        Cytat> O wplywie "zdrowego" meskiego dotyku, meskich pieszczot dla
        > niemowlaka zapenw kazdy kto dziekco posiadal, tez wyczytal.


        yyyyy
        eeee
        możesz rozwinąć?
    • titta Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 13:03
      Ter artykul nic nie mowi o "zrytej psychice". Mowi o tym, ze dzieci
      wychowywane przez homoseksualnych rodzicow w Kaliforni lepiej sobie
      radzi w szkole niz kontrolna grupa z srodkowych stanow. Czyli...nic
      odkrywczego.
      O tym ze tak rozowo nie jest powie kazdy, ktory takie rodzinki zna.
      Oczywiscie spokojna i stabilna rodzina homo jest lepsza od przemocy
      w rodzinie chetero. Jednak...nie nalzey dyskutowac czy lepsza grypa
      czy tyfus. Nalezy promowac zdrowie. Psychiczne i emocjonalne: dzieci
      potrzebuja wzorca kochajacych sie rodzicow roznej plci. Gdy wlasni z
      roznych powodow nie funkcjonuja, moga to byc dziadkowie, wujkowie,
      czy nawet blizcy znajomi.
      • lelija05 Re: Dla przeciwniczek wych. dzieci przez pary hom 10.06.10, 13:22
        Nie ma dziwne, że radzą sobie lepiej, skoro geje w Ameryce mają teraz większe
        prawa, więc pewnie i lepiej zarabiają, a co za tym idzie, stać ich na lepszą
        edukację dzieci, do tego dochodzi spokój w związku, odpadają awantury na temat
        pieniędzy.
        To samo można osiągnąć w dobrze sytuowanych rodzinach hetero.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka