Dodaj do ulubionych

czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał?

15.06.10, 22:26
Moje dzieci jutro maja bardzo uroczystą imprezę z okazji zakończenia edukacji przedszkolnej. Program jest rozbudowany bo i występy dzieci i przedstawienie wystawiane przez rodziców i na koniec "party" grillowe w ogrodzie. Wszystko super.

Wszyscy rodzice razem przygotowali album (zdjęcia, rysunki i kilka słów od każdego dziecka), złożyliśmy się na kwiaty. Generalnie wszyscy czuja potrzebę aby podziękować bo placówkę oceniamy wysoko.
Dzisiaj dostałam od jednej z mam następującego maila (wysłany do wszystkich rodziców)
"Jak wiecie, po części "artystycznej" imprezy odbędzie się cześć
degustacyjna. Dyrekcja ugości Nas jadłem z "grilla", ponieważ
można sobie poprawić trawienie sposobem znanym "TYLKO DLA DOROSŁYCH", nie
będzie to zakazane, ale: musimy sobie to zorganizować sami, najlepiej w
formie "dwa w jednym" aby nie demoralizować dzieci i placówki oświatowej smile"
Po prostu zaniemówiłam z wrażenia. Zgadałam się z drugą zaprzyjaźniona mama i ona również zszokowana.
Jutro pomimo uroczystości zamierzam z rana udać się do dyrekcji i przekazać swoje oburzenie.

Na przestrzeni 4 lat to pierwsza taka sytuacja gdzie postawa rodziców budzi aż takie moje emocje. Obecna zerówka powstała z dwóch grup, w której dzieci z grupy do której chodzili moi chłopcy stanowią mniejszość. Większość stanowią dzieci które chodzą do tej placówki 5 rok, rodzice bardzo dobrze się znają, są zgrani i zorganizowani. Dotąd wydawali się bardzo (może aż za bardzo jak na mnie) zaangażowani w edukacje swoich dzieci.

A może ja przesadzam i faktycznie nie ma problemu? Co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • oneone11 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:29
      Ja nie wiem w czym problem big_grin
    • croyance Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:31
      Przyznam, ze nie bardzo rozumiem, w czym rzecz: o co chodzi z tym 'dwa
      w jednym' i jak to sie ma do grilla?
    • lukas.2004 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:33
      Ja też nie bardzo wyobrażam sobie imprezę przedszkolną z napojami wzbogaconymi
      alkoholem. Nie pasuje zupełnie.
      Poza tym w ogólnym ferworze zabawy zupełnie prawdopodobne jest, że takiej
      wzbogaconej coli napije się przedszkolak.
    • sueellen Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:33
      Owiaty mi potrzeba, bo ciemna jestem i nie wiem co znaczy najlepiej w
      formie "dwa w jednym"



      Nie, nie jestes konserwa, - przedszkole to ostatnie miejsce gdzie bym sie
      spodziewala alkoholu na imprezie z okazji rozpoczecia wakacji.
      • miaowi Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:36
        Czyli że inni chcą się nawalić w przedszkolu, a ty nie?
        Nie, nie sądzę, żebyś była konserwą.
        Ale skoro ktoś ma ochotę na grillu walnąć browca, to czemu nie? Chyba
        nie będą nikogo zmuszać.
        • rysia.z.poczty Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 14:32
          Nie widze problemu jeżeli to będzie piwko lub dwa,przecież nie
          trzeba się od razu narąbać.
      • oneone11 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:39
        C'mon, raczej nikt się tam nie zachla, piwko do grilla normalna sprawa, byle nie
        rzucać się specjalnie w oczy. :]
        • sueellen Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:31
          To juz lepiej sie rzucac i pokazac dzieciom, ze mozna pic alkohol w sposob
          kulturalny, nie upijajac sie i nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.

          Dzieciaki sa bystre i od razu wylapia ze ze starymi jest cos nie teges. Takie
          dziwaczne bunkrowanie sie i picie dwa w jednym to wlasnie dzialania w celu
          urzniecia sie a nie towarzyska degustacja.
          • przeciwcialo Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 14:27
            No ale w przedszkolnym ogrodzie? To nie grill domowy.
            • sueellen Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 16:48
              Jesli maja pic w przedszkolu to albo oficjalnie albo wcale - osobiscie jestem za
              wcale i chyba prawo tez jest po mojej stronie...
    • d.o.s.i.a Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:38
      A mnie sie nie podoba forma. Co to znaczy "dwa w jednym" i w ogole o co chodzi z
      ta demoralizacja? Bo ja nie kumam? Bo jezeli o to, ze rodzice chca sie napic jak
      malolaty, bunkrujac alkohol w plecaku i dolewajac sobie po kryjomu do herbaty,
      to rzeczywiscie zenada. Nie rozumiem dlaczego nie mozna podac po prostu jakiegos
      lekkiego wina, albo ponczu.
      • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:46
        Jejku, nie sadziłam że to może nie być jasne.
        Forma mnie nie szokuje. Ostatecznie to prywatna, swobodna korespondencja.

        W zdumienie wprawiła mnie propozycja raz alkoholu w ogóle - ostatecznie to impreza z dziećmi w roli głównej i naprawdę chyba każdy może wytrzymać bez nawet na grillu. A na dokładkę jeszcze ten wątpliwy kamuflaż. Gdyby ktoś zaproponował toast szampanem (wiem, że kiepsko pasuje do grilla) lub symboliczną lampkę wina to bym się nie czepiała. Ale w takiej formie ???
        • miaowi Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:47
          Ale z drugiej strony jak ktoś nie chce, to nie będzie pił. A pewnie
          nikt nie zamierza zalać mordy na amen.
          W Polsce trzeba alkohol oswoić - kojarzy się z czymś niedozwolonym,
          złym, a jest dla ludzi. Przecież nie jest powiedziane, że tego piwa tam
          będą całe wiadra.
          • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:56
            Ale czy naprawdę trzeba go oswajać w przedszkolu??? Czemu ten alkohol ma służyć na takiej imprezie? I chyba nie o piwo chodzi bo dwa w jednym to raczej tylko drinki z wódką jak dla mnie.

            Nie jestem abstynentką, nie kryję się przed dziećmi. Pijam sporadycznie ale dzieci to widzą. Dla mnie żaden wstyd.
            • d.o.s.i.a Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 23:25
              Ale dlaczego od razu oswajac?? Nie mozna sie po prostu napic kieliszka wina, bez
              dorabiania ideologii?
              • miaowi Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:06
                Właśnie to miałam na myśli mówiąc "oswoić" - przestać dorabiać
                ideologię.
        • d.o.s.i.a Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:54
          Ja bym odpowiedziela na takiego majla, ze nie podoba mi sie forma i ten watpliwy
          kamuflaz, ktory mi osobiscie kojarzy sie z jakimis imprezami malolatow i
          doroslym po prostu nie wypada i ze wolalabym wlasnie kulturalnie - symboliczna
          lampke wina.

          Dlaczego boisz sie wyrazic swoje zdanie?
          • verdana Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:57
            Impreza przeznaczona dla dzieci to nie miejsce na alkohol.
            Przerażajace jest to, ze rodzice nie potrafią przezyc grilla z
            dziećmi bez picia. Ciekawe, co będzie, gdy ktoś się upije.
            Poszlabym do dyrekcji. Natychmiast.
          • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 22:59
            Nie boję się. W pierwszym odruchu nawet zaczęłam pisać maila, ale później pomyślałam, że to przecież dorośli ludzie (choć ta propozycja mocno gó...arska).
            Ale chyba rzeczywiście napisze co myślę wprost.
            • miaowi Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 23:01
              Ja też nie robię z piwa kłopotu - moje dziecko wie, że jest coś takiego
              jak piwo i że to jest dla dorosłych.
        • des4 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 07:46
          lampka wina do grilla nie pasuje, natomiast po piwku jak
          najbardziej...
          • a1ma Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 11:05
            des4 napisał:

            > lampka wina do grilla nie pasuje, natomiast po piwku jak
            > najbardziej...

            Niby dlaczego nie?
            Zawsze piję wino na grillu, a jeszcze chętniej szprycery, świetne na upał.
    • vibe-b Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 23:09

      Na Twoim miejscu bardziej niz tym incydentem zaczelabym sie martwic
      rodzinami, z jakich pochodza koledzy Twojego dziecka. Jesli planowana jest
      kontynuacja edukacji w tym samym skladzie to rozwazalabym ewakuacje.
      Niedaleko pada jablko od jabloni, jak wiemy.
      • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 23:16
        Kończymy zerówkę w przedszkolu więc kontynuacja nie możliwa. Ewakuujemy się tak skutecznie, że ku rozpaczy chłopaków w szkole nie będzie nikogo z przedszkola. Znajdą się za to pewnie nowi, pomysłowi inaczej...
        Nie ma co robić z tych ludzi jakiejś patologii co nie zmienia mojej oceny że pomysł jest "od czapy"
      • e.logan Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:23
        vibe-b napisała:

        >
        > Na Twoim miejscu bardziej niz tym incydentem zaczelabym sie
        martwic
        > rodzinami, z jakich pochodza koledzy Twojego dziecka. Jesli
        planowana jest
        > kontynuacja edukacji w tym samym skladzie to rozwazalabym
        ewakuacje.
        > Niedaleko pada jablko od jabloni, jak wiemy.
        >


        To moze getta dla dzieci alkoholikow czy rodzin dysfunkcyjnych .Tak
        by Twojego jabłuszka Ci nie zatruły.
    • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 15.06.10, 23:30
      Przedszkole to nie miejsce na spożycie alkoholu w żadnej formie.
      Uważam, że masz racje.
      • czar_bajry Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 00:09
        Masz rację i nie przesadzasz.
        przedszkole to przedszkole a jak jakiś rodzic ma chęć na część nieoficjalną to
        niech sobie zorganizuje grilla i siebie na działce.
        • bi_scotti Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 01:27
          Dla mnie to w ogole czysty kosmos - w mojej prowincji alkohol (w
          otwartej butelce, puszce czy kartonie) ani papierosy nie maja prawa
          przekroczyc terenu placowki oswiatowej z parkingiem czy terenem
          boiska wlacznie. Podzielam uwage Verdany - jakze smutnym jest, ze
          dorosli ludzie nie potrafia sie bawic bez "dwoch w jednym". Kanal sad
          • majenkir Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 01:52

            No ale to w hameryce....

            Nie jestes konserwa i faktycznie ktos tu oszalal. Przeciez ci
            spragnieni moga sobie zrobic swojego grilla prywatnego PO imprezie
            przedszkolnej. Placowka oswiatowa to nie miejsce na popijawy!!!

            Acha, i zeby nie bylo - sama za kolnierz nie wylewam tongue_out, ale na
            wszystko jest czas i miejsce. A tu widac ktos o tym zapomnial....
            • myelegans Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 02:47
              W mojej hameryce co roku przedszkole organizuje rodzinnego grilla dla WSZYSTKICH
              rodzin. Impreza odbywa sie na terenie przedszkola, dzieci bawia sie na placu
              zabaw, przedszkole zapewnia mieso na grilla, napoje w tym piwo i wino dla
              doroslych. Rodziny przynosza reszte, salatki, desery itd..

              Jak do tej pory (3 lata) nikt sie nie upil, nikt nie zarzygal niczego, dorosli
              albo wypija mala butelke piwa, albo lampke wina, najczesciej nic i tyle. Zadnego
              naduzywania. Ot troche kultury wystarczy. Impreza jest od 4:30 do 19, po czym
              wszyscy ida do domu.
              • kosher_ninja Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 07:12
                W Polsce jest mocniejsze piwo i inna kultura picia. Jeśli napisali "dwa w
                jednym",to raczej nie chodzi o piwo, tylko o wódkę i pewnie sok. I jak robi się
                to pokątnie, to tej kultury picia w ogóle brak.

                Dla mnie żenada i coś zupełnie nie do przyjęcia. To jest impreza DLA DZIECI.
                Rodzice mają tam być jako opiekunowie dzieci, mają się bawić z dziećmi, a dzieci
                mają być szczęśliwe, że rodzice są z nimi. Co to za szczęście, jak będą zawiani?
                Sory, ale jak ktoś nie potrafi powstrzymać się od alkoholu na imprezie
                przedszkolnej, to ma coś nie tak pod sufitem. Może nie tak pod sufitem ma
                alkoholizm.

                I to jest idealny przykład dla dzieci - że ŻADNA impreza nie może się odbyć bez
                alkoholu. A potem rodzice oczekują, że one się bez alkoholu powinny bawić.

                Poza tym nie jestem pewna, ale to chyba nie za bardzo jest zgodne z prawem. Od
                dłuższego czasu w moim mieście nie można organizować wesel i sylwestrów w
                szkole, bo to placówka oświatowa i nie można tam spożywać alkoholu. Znalazłam
                coś takiego:
                „Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na terenie
                szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i
                domów studenckich; na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia
                pracowników; w miejscach i czasie masowych zgromadzeń; w środkach i obiektach
                komunikacji publicznej; w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw
                wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
                przejściowego jednostek wojskowych”.
                • thaures Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 07:42
                  W przedszkolu moich dzieci prowadzonym przez siostry zakonne też była tradycja
                  końcowego grilla i też część rodziców nie wyobrażało sobie tej uroczystości bez
                  piwa, mimo sprzeciwu sióstr.
                  Ale jak mam być szczera to nie pamiętam jak to się skończyło. Wiem jedno-nawet
                  gdyby ktoś przyniósł alkohol, to siostry na pewno by go nie wyrywały. Ale
                  zgadzam się,że to buractwo
              • majenkir Re 16.06.10, 15:06

                myelegans napisała:
                > Jak do tej pory (3 lata) nikt sie nie upil, nikt nie zarzygal
                niczego


                Bud lightem trudno sie upic wink.
                • myelegans Re: Re 17.06.10, 02:08
                  majenkir napisała:

                  >
                  > myelegans napisała:
                  > > Jak do tej pory (3 lata) nikt sie nie upil, nikt nie zarzygal
                  > niczego
                  >
                  >
                  > Bud lightem trudno sie upic wink.

                  Fakt. Niemniej wszystko zalezy od ilosci. Ja tu wogole malo alkoholowe
                  towarzystwo spotykam. Wiekszosc imprez doroslych typu proszona kolacja odbywa
                  sie bezalkoholowo, albo butelka wina na 4.
          • babcia47 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 21:08
            w mojej prowincji alkohol (w
            > otwartej butelce, puszce czy kartonie) ani papierosy nie maja
            prawa
            > przekroczyc terenu placowki oswiatowej z parkingiem czy terenem
            > boiska wlacznie.

            hmm..albo ja nie jestem na bieżąco..albo w Polsce również..mało tego
            sklep, knajpa handlujace alkoholem musza znajdowac się w
            odpowiedniej odległości..czytam i czytam ten wacik i nie
            rozumiem!!! Myslałam, ze problemem największym jest ( i powinno być)
            to, ze dyrekcja przedszkola wogóle wyraziła zgodę na picie alkoholu
            na terenie przedszkola a potem "wydanie" dziecka rodzicowi, który
            moze byc pod jego wpływem, propozycję e-mailową rodzica uznałabym po
            prostu za wygłup do sześcianu, zgode dyrekcji za powazne uchybienie
            obowiązujacemu prawu oraz totalny brak odpowidzianlości i
            profesjonalizmu..uprzedzając wpisy pt "jedno piwko czy lampka wina
            nie zaszkodzi", to nikt nie ma pewnosci czy na jednym się skończy a
            personel przedszkola nie ma mozliwosci i prawa by "chetnych" do
            poprawiania sobie trawienia rodziców zdyscyplinować czy "upilnować"
    • twarz2 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 07:35
      A ja tam chętne bym wypiła trochę procentów, bo przedszkolne imprezy
      masakrycznie mnie nudzą i w końcu może bym dostrzegła ich urok smile

      Ja nie widzę problemu - nie sądzę, żeby chodziło o to żeby się schlać, a tylko i
      wyłącznie o lekkie wyluzowanie i nadanie smaczku potrawom grillowanym wink

      p.s. osobiście nie piję alkoholu praktycznie wcale (praktycznie, bo w sobotę na
      weselu siostry się napiłam -pierwszy raz od wielu lat)
      • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 07:43
        twarz2 napisała:

        p.s. osobiście nie piję alkoholu praktycznie wcale (praktycznie, bo w sobotę na
        weselu siostry się napiłam -pierwszy raz od wielu lat)



        Aaaaa i akurat na imprezie przedszkolnej musiałby być ten drugi raz?
        • twarz2 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 08:58
          imasumak napisała:

          > Aaaaa i akurat na imprezie przedszkolnej musiałby być ten drugi raz?

          Nie, ja bym nie piła - mając dwójkę dzieci pod opieką uważam, że muszę być
          trzeźwa i gotowa na wszystko smile, ale nie roszczę sobie prawa do wtrącania się w
          zamiary innych. Mi to nie przeszkadza i tyle.
          • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 11:18
            Powinno Ci przeszkadzać świadomość, że na uroczystości przedszkolnej serwuje się
            alkohol. To absolutnie nie jest miejsce.
            • twarz2 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:44
              imasumak napisała:

              > Powinno Ci przeszkadzać świadomość, że na uroczystości przedszkolnej serwuje si
              > ę
              > alkohol. To absolutnie nie jest miejsce.

              Mi przeszkadza to, że usiłujesz mi narzucić swoje zdanie, a nie to, że ktoś
              rzucił luźny pomysł, okraszony humorem zresztą.

              • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:53
                To nie jest kwestia narzucania zdania. To jest kwestia przepisów. Alkohol w
                przedszkolu jest zabroniony.
                • mim288 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 16:00
                  Przecież to nie dzieci miałyby go pić na Boga. Wszystko dla ludzi,
                  szklanka piwa to nie kompot z maku.
                  • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 17:09
                    Na wszystko jest czas i miejsce. Przedszkole to nie miejsce na alkohol. Poczytaj
                    ustawę o przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
                    • mim288 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 17.06.10, 11:55
                      Znam, znam, każde zmamknięcie transakcji z lampką szampana jest
                      karalne, nie mowiaz o świątecznych prawowych "śledzikach"
                      i "jajeczkach". Nie uważam, że musi byc specjalny "czas i miejsce"
                      na lampke wina, zaś na ubzdryngolenie się za przeproszeniem to dla
                      mnie nigdy i nigdzie nie jest czas ani miejsce.
                • twarz2 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 17:21
                  No nie, w sali przedszkolnej/budynku to i ja sobie nie wyobrażam..
                  Ja to widzę tak - podwórko, jakieś grille, ognisko i wtedy ewentualnie jakieś
                  piwko do tego - taka opcja mnie nie oburza.
                  • imasumak Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 17:45
                    To jest ciągle teren przedszkola smile. Poza tym, to nie tylko kwestia tego, co
                    kogo oburza, ale przed wszystkim strona prawna.
                    • babcia47 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 21:10
                      to nie tylko kwestia tego, co
                      > kogo oburza, ale przed wszystkim strona prawna.
                      dokładnie!!!
    • marghot Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 08:28
      ja chyba mega konserwa jestem wink
      czy na prawdę każda okazję tzreb apodlać alkoholem?
      chrzciny, komunie etc etc
      jak dla mnie bardzo zaskakujący obyczaj
      • des4 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 08:50
        dla humoru i smaku

        btw na komuniach się nie pije, a jeśli już to bardzo mało...
      • slonko1335 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:07
        > czy na prawdę każda okazję tzreb apodlać alkoholem?
        > chrzciny, komunie etc etc

        a kawę podajesz i herbatę w czasie tych uroczystości? ja jakoś nie mam z tym
        problemu. Nie rozumiem czemu większość osób zakłada ze jak jest alkohol to od
        razu trzeba się uchlać jak świnia. U nas na każdej imprezie jest zawsze, ja nie
        piję żadnego, nikt nawalony pod stołem nie śpi, nikt nie kryje się z piciem przy
        dzieciach i nie demonizuje alkoholu bo jest dla ludzi.
        Natomiast zupełnie inaczej widzę sprawę picia alkoholu na imprezie w
        przedszkolu, na ławce w parku czy autobusie lub na weselu gdzie Państwo Młodzi
        sobie wymyślili że zabawa będzie bez trunków-czyli nie u siebie. Tutaj z kolei
        dyrektorka nie ma nic przeciwko(podobno choć wątpię w to prawdę mówiąc) więc nie
        widzę gdzie problem. Jak ktoś nie chce to niech nie pije i tyle w końcu chyba
        nie zmuszają.
    • moofka Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 08:51
      nie jestes
      o ile piwo do grila mnie nie gorszy ogolnie
      i przy dzieciach tez nie
      to jednak pomysl picia w przedszkolu jest obrzydliwy
      ukradkiem - ponizajacy
      • e.logan Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:20
        Sluchaj a czy to czasem nie jest inicjatywa jakiejs ewidentnie
        nadgorliwej matki??..

        NO i przyznam odrazu ze nie jestes konserwa.Smutne jest to ze
        impreza dla dzieci a rodzice musza sobie humor poprawiac i nie mozna
        odpuscic jednego grila bez mieszanek.

        Pomysl durny i powinnas odrazu ustosunkowac sie do niego.
      • heca7 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:26
        Ja też jestem przeciw. Nie da się wytrzymać grilla bez alkoholu???
        Wszyscy potem wrócą per pedes do domu??? To może się nie nażerać
        żeby nie musieć poprawiać trawieniatongue_out
        Grilla robię rzadko a i wtedy nie piję piwa bo go zwyczajnie nie
        lubięwink
        • beata3211 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:40
          Pomijając kwestię wypada - niewypada to coś mi się zdaje że na
          terenie placówek oświatowych należących do miasta picie alkoholu
          jest poprostu zabronione. Dyrektorka miała by problem gdyby ktoś
          doniósł do biura edukacji.
    • slonko1335 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:20
      Uważam, że słusznie że masz zamiar wybrać się dyrekcji, i prawdę mówiąc nie
      wierzę w to, że dyrekcja wydała zgodę na ten alkohol. Nie są w stanie
      zagwarantować że każdy z rodziców będzie pił kulturalnie.
    • mim288 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:22
      Ale co Cię szokuje? Picie alkoholu w ogóle? To powiem, że nie kumam.
      Nie szokuje mnie picie lakoholu w "noramlnych " ilościach i nie
      widzę w tym nic zrożnego, ani wymagającego ukrycia przed dziećmi.
      Pijemy wino, czy piwo do kolacji więc naszych dzieci to nie szokuje.
      Wszytko mozna byle w miarę.
      • e.logan Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:26
        CZy innym jest picie wina do kolacji a czym innym cytowane "dwa w
        jednym".
        • des4 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:59
          w czym lepsze jest wino niż "dwa w jednym" czyli np. wpdka z sokiem?

          i dlaczego ta "kolacja" jest taka nobilitująca, jak ktoś chce się
          napic bez kolacji to jest juz be i degenerat?

          na kolację je np. kanapki...mam pić wino do kanapek bo to ą i ę?
          • mim288 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 11:52
            owszem piję wino do kanapek, bo lubie kanapki i wino, nie wiem czy
            są przez to "ą" "ę" nie myślałam o tym nigdy w takim kontekście
    • aluc Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:46
      po pierwsze podawanie i spożywanie alkoholu w przedszkolu jest
      wykroczeniem karanym grzywną, nadaktywną mamę z ochotą bym o tym
      poinformowała

      po drugie forma, "dwa w jednym" etc. to głeboka żenada
      • penelopa40 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:59
        dwa w jednym to był szampon wash and go, forma tego maila conajmniej
        dziwna, jak dla mnie język nie z mojej "sfery", ale wiadomo,
        rodzicow przedszkolnych sie nie dobiera...
        spożycie alkoholu w jakiekolwiek formie w przedszkolu uważam za
        niedopuszczalne i złożyłabym protest u dyrekcji, a przynajmniej o
        tym powiadomiła...
        jak sobie rodzice chcą wypić to po grilu przedszkolnym niech się
        przeniosą do kogoś do ogrodu lub do knajpy...
        pomijam fakt, ze większość u nas przyjeżdżała samochodami...
    • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 09:55
      Dziewczyny, dzięki.

      Po Waszych wpisach widzę że to jednak nie mi odbiło. Wysmażyłam stosowna odpowiedź do autorki min z propozycją zrzutki nma kilka butelek dobrego wina i wypicia normalnie po lampce. Póki co bez żadnej odpowiedzi.
      Dyrekcji rano nie było więc nie miałam z kim gadać. Podejrzewam jednak iż przynajmniej Zarząd przedszkola (jest niepubliczne) zna sprawę i akceptuje. Nie wiem jak Pani Dyrektor nadzorująca stronę oświatową.
      • des4 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:00
        a dlaczego narzucasz ja swoją wizje alkoholu? a jak ktoś ma ohote na
        zimnego browara, ktory o niebo lepiej pasuje do grilla?
      • aluc picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 10:12
        podkreślam jeszcze raz, jeśli nie zauważyłaś

        zrzutkę na wino możecie sobie zrobić, ale nie możecie wypić tego
        wina w przedszkolu, wszystko jedno, czy jest publiczne czy
        niepubliczne

        jeśli dyrekcja przedszkola zna sprawę i akceptuje, to trzeba po
        prostu policję poinformować
        • des4 Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 10:28
          tjaaa...poinformowac policję i zaskarbić sobie dozgonną sympatię
          osób na które się doniosło...


          aluc napisała:

          > podkreślam jeszcze raz, jeśli nie zauważyłaś
          >
          > zrzutkę na wino możecie sobie zrobić, ale nie możecie wypić tego
          > wina w przedszkolu, wszystko jedno, czy jest publiczne czy
          > niepubliczne
          >
          > jeśli dyrekcja przedszkola zna sprawę i akceptuje, to trzeba po
          > prostu policję poinformować
          • aluc Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 10:30
            wszak to zakończenie roku w ostatniej grupie smile
            • des4 Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 10:49
              z której z dużym prawdopodobieństwem spora cześc spotka się w nowej
              szkole...
              • aluc Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 10:51
                ...i znów będzie proponować "dwa w jednym" na okoliczność zakończenia
                roku - w szkołach, dodam, również jest to zabronione
                • des4 Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 11:52
                  lepiej proponować niż donosić na policję...

                  jak ktoś nie chce się napić, zawsze może odmówić, widzę, ze
                  niektorym to nie wystarcza, i chcą jeszcze przeczołgać policyjnie...
                  • imasumak Re: picie alkoholu w przedszkolu jest zabronione 16.06.10, 11:56
                    Poprosić o odstąpienie od zamiaru wypicia na imprezie przedszkolnej zawsze warto
                    wink. Jeśli nie zadziała, warto powiadomić odpowiednie organy.
    • kobieta_z_polnocy Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:01
      Zgadzam się z przedmówczyniami: sam fakt wypicia piwka na grillu, nawet przy
      dzieciach, mnie nie przeraża. Natomiast takie zabiegi w stylu wnoszenia
      cichaczem procentów na imprezę jest rzeczywiście szczeniackie i nieco żałosne.

      Natomiast uważam, że za bardzo dajesz się ponieść emocjom. To jest email od
      jednej matki tylko. Nie sądzę by zdobyła poparcie wielu innych osób. Więc
      komentarze o "złym wpływie kolegów w przedszkola i ich rodzin na twoje dziecko"
      możesz spokojnie zignorować wink Zawsze w grupie znajdzie się ktoś z podobnym
      pomysłem i jeżeli nie zdobędzie poklasku to uważam, że nie powinnaś aż tak się
      denerwować smile
      • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:10
        Naprawdę nie boję się o zły wpływ. Po 4 latach go nie ma więc nie w tym rzecz.

        Nikomu nic nie narzucam. Złożyłam propozycję kompromisową bo ja nie muszę w ogóle mieć alkoholu, nawet do grilla. Zaproponowałam wino bo jakoś bardziej mi pasuje do wzniesienia ewentualnego toastu no i mniejsze objętości wchodzą w rachubę.
        • imasumak Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 11:12
          ...niedopuszczalna. Wino, czy cokolwiek innego, to możecie sobie wypić poza
          przedszkolem. Na terenie przedszkola jest to nie tylko wysoce niestosowne, ale
          także zabronione.

          dorek3 napisała:

          > Naprawdę nie boję się o zły wpływ. Po 4 latach go nie ma więc nie w tym rzecz.
          >
          > Nikomu nic nie narzucam. Złożyłam propozycję kompromisową bo ja nie muszę w ogó
          > le mieć alkoholu, nawet do grilla. Zaproponowałam wino bo jakoś bardziej mi pas
          > uje do wzniesienia ewentualnego toastu no i mniejsze objętości wchodzą w rachub
          > ę.
          • dorek3 Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 11:46
            Nie jestem policjantem i nie zamieram bawić się w egzekutora przepisów. Jeśli kierownictwo placówki dopuszcza alkohol biorąc tym samym na siebie odpowiedzialność za ich naruszenie to mój nie_konserwatyzm potrafi to zaakceptować w bardzo podstawowym wydaniu czyli symboliczna lampka i bez jakiegoś ukrywania się.
            Temat się rozwija w szokującym dla mnie kierunku. Ciekawe jak wyjdzie to wszystko w praniu.
            • aluc Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 12:13
              tylko że to nie jest wyłącznie odpowedzialność dyrekcji przedszkola,
              ale również tych, którzy to wino przyniosą i będą pili

              zatem jeśli ty będziesz piła - to też popełniasz wykroczenie i
              możesz odpowiadać karnie

              możesz się nie bawić w egzekutora przepisów, ale musisz wziąć pod
              uwagę, że prawo jednak zostanie naruszone i że ktoś może mieć ochotę
              w egzekutora się pobawić

              ja na ten przykład miałabym ochotę wprost dziką
              • dorek3 Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 12:24
                Podać Ci adres?

                I wytłumacz mi jak ja jako rodzic mogę odpowiadać za przestrzeganie przepisów na terenie przedszkola. Gdyby nie ta cała sprawa to pewnie nawet nie wiedziałabym że jest FORMALNY zakaz.

                Zaraz się okaże że to ja namawiam to łamania prawa i wnoszenia alkoholu na teren placówki oświatowej. Uwielbiam internetowe fora...
                • imasumak Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 12:52
                  dorek3 napisała:


                  I wytłumacz mi jak ja jako rodzic mogę odpowiadać za przestrzeganie przepisów n
                  a terenie przedszkola. Gdyby nie ta cała sprawa to pewnie nawet nie wiedziałabym
                  że jest FORMALNY zakaz.


                  Ignorantia iuris nocet

                  Zaraz się okaże że to ja namawiam to łamania prawa i wnoszenia alkoholu na
                  teren placówki oświatowej. Uwielbiam internetowe fora...


                  Nie powinnaś proponować składki na alkohol do wypicia podczas imprezy
                  przedszkolnej.
                • aluc tłumaczę zatem 16.06.10, 14:09
                  "a jakby to miała pani wytłumaczyć absolwentowi technikum
                  mechanicznego" jak mawiał pewien wiekowy profesor, dla którego
                  najwyraźniej absolwent technikum mechanicznego był synonimem
                  intelektualnego upadku wink

                  oczywiście, że nie odpowiadasz za to, że dyrekcja pozwala na
                  spożywanie alkoholu na terenie przedszkola

                  odpowiadasz natomiast za popełnienie wykroczenia, jeżeli ten
                  alkohol na teren przedszkola sama wniesiesz, będziesz podawała innym
                  albo sama będziesz piła

                  jeśli zatem sama tego nie zrobisz, znaczy nie będziesz piła ani
                  podawała, jedynie będziesz stała i udawała, że nie widzisz - ręce
                  masz czyste, w kwestię czystego sumienia nie wnikam, bo to nie moja
                  działka

                  gdybym ja jako ja dostała takiego mejla, poinformowałabym nadawcę,
                  że zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i
                  przeciwdziałaniu alkoholizmowi, podawanie i spożywanie alkoholu na
                  terenie przedszkola jest zabronione, zatem uważam jego propozycję za
                  wysoce niestosowną i jeśli się z niej wycofa, mogę udać, że jej nie
                  widziałam

                  mogę się założyć, że nie zostałabyś zakrzyczana przez resztę
                  rodziców jako marynowana konserwa i świętoszka legalistka - o ile
                  oczywiście reszta rodziców zachowała jakieś ostatki zdrowego
                  rozsądku i szarych komórek

                  acz po lekturze tego wątku dochodzę do wniosku, że w kwestii
                  legalizmu jestem walniętą w dekiel optymistką

                  PS. zasadniczo to powinnaś mi serdecznie podziękować za
                  uświadomienie w kwestii istnienia formalnego zakazu alkoholizowania
                  się na terenie przedszkola, ale tak wielką optymistką to nawet ja
                  nie jestem wink
                • iwles Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 14:19

                  Gdyby nie ta cała sprawa to pewnie nawet nie wiedziałaby
                  > m że jest FORMALNY zakaz.


                  nie wierzę, że nie wiedziałas, bo od kilku ładnych lat ten przepis funkcjonuje i
                  dotyczy wszystkich placówek oświatowych.


                  Poza tym - istnieje przepis o zakazie wydawania dzieci z przedszkola nietrzeźwym
                  rodzicom. (chociaż tego to już pewna nie jestem, czy to jest jakiś odgórny
                  paragraf, czy regulamin przedszkola).
                  • aluc od paru lat :) 16.06.10, 14:26
                    a konkretnie od 1982 roku smile a przedtem obowiązywała ustawa o
                    zwalczaniu alkoholizmu z 59 roku, która też tego zabraniała
                  • cherry.coke Re: Twoja kompromisowa propozycja jest również... 16.06.10, 14:27
                    > nie wierzę, że nie wiedziałas, bo od kilku ładnych lat ten przepis funkcjonuje
                    > i
                    > dotyczy wszystkich placówek oświatowych.

                    Dokladnie, przeciez to obszar chroniony lacznie z przyleglosciami - co chwila
                    pisza o jakiejs knajpie czy sklepie monopolowym, ktore nie moga sie otworzyc, bo
                    sa za blisko placowek edukacyjnych.
                  • 3-mamuska iwles 17.06.10, 00:32
                    iwles napisała:
                    > nie wierzę, że nie wiedziałas, bo od kilku ładnych lat ten przepis funkcjonuje
                    > i
                    > dotyczy wszystkich placówek oświatowych.
                    A to ciekawe moja kuzynka rok temu pod koniec maja miala wesele w przedszkolu i
                    o dziwo byl alkochol.Wiec wyjasnij mi o co biega.
                    > Poza tym - istnieje przepis o zakazie wydawania dzieci z przedszkola nietrzeźwy
                    > m
                    > rodzicom. (chociaż tego to już pewna nie jestem, czy to jest jakiś odgórny
                    > paragraf, czy regulamin przedszkola).
                    A tak moim zdanie po wypiciu lampki wina i zjedzeniu przysmakow z grila i co tam
                    jeszcze bedzie to nikt nie bedzie nietrzezwy.
                    • iwles Re: iwles 17.06.10, 10:39

                      zagwarantujesz swoją głową, że każdy rodzic poprzestanie na jednej lampce wina ?
                      I własnie dlatego reguluje to ustawa.


                      --
                      Paweł
                      Mojedziecko powiedziało smile
    • aretahebanowska Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:07
      Jestem lata świetlne od konserwy. Pijemy z kolegą małżonkiem przy
      dzieciach. Robimy to w domu, na działce, na wakacjach, sami i ze
      znajomymi. Nasze dzieci wiedzą co to piwo czy wino. Wiedzą,że
      alkohol jest dla dorosłych itd., ale nie kryjemy się z tym, że go
      pijemy. Powiedziałabym nawet, że lubię się napić, ale nigdy w życiu
      nie przyszłoby mi do głowy robić na terenie przedszkola, imprezy
      dla małych dzieci, na której będzie alkohol. I to jeszcze
      wprowadzony na imprezę w taki sposób. To po prostu zwykłe
      gó...arstwo. Widocznie niektórym przypominały się czasy szkolne i
      przemycanie piwa do szatni albo kibla. Może chodzi o ten dreszczyk
      emocji?
    • mikas73 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:09
      Samo wypicie piwka przy dzieciach na pewno można zorganizować jakoś,
      właściwie nie wiem czy na terenie przedszkola można?

      Śmieszny jest ten plan wnoszenia po cichu i udawania przed dziećmi i
      innymi, że się nie to pije co czuc i widać będzie, to dziecinada.
      Taka nauka dla maluchów jak należy zakręcić aby coś ukręcić -
      szkoda, że niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy...

      A po co do odrazu do dyrekcji z rodzicami nie można tego załatwić?
      • szonik1 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:20
        Ja bym odpisała na maila,że pomysł mi się nie podoba, bo jakoś alkohol i
        przedszkole nie pasują mi. Czy nie da się wytrzymać bez alkoholu 2-3 godziny?Nie
        szłabym do dyrektora,ale wyraźnie podkreśliła swoje zdanie.Jak inni chcą,to
        niech piją i robią z siebie małolatów nie mogących się powstrzymać.
    • gaja78 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:22
      Pomysł z alkoholem w przedszkolu jest słaby, jednak bardziej od samego alkoholu
      odrzuca mnie od tego:

      > można sobie poprawić trawienie sposobem znanym "TYLKO DLA DOROSŁYCH", nie
      > będzie to zakazane, ale: musimy sobie to zorganizować sami, najlepiej w
      > formie "dwa w jednym" aby nie demoralizować dzieci i placówki oświatowej smile"

      Dzieci i tak będą wiedziały, co jest grane. Jaka to dla nich nauka - rodzice
      sączący alkohol po kryjomu, bo oficjalnie przecież nie można ? Po prostu
      rewelacyjne i niezwykle przemyślane świecenie przykładem uncertain
    • zabulin Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:26
      Nie wiem w sumie co myśleć.

      Dla mnie alkohol może nie istnieć (źle się po nim czuje - jest mi
      niedobrze), no może piwo wink
      Zwykle jednak podajemy go na imprezie, czy spotkaniu. Nie
      traktujemy go jak demona. Może dlatego, że zwykle się go po prostu
      saczy, nikt sie nie upija.

      W przedszkolu- chyba przesada, choć zapewniam że większośc dzieci
      wie, co to alkohol i wie że to trunek dla doroslych.
      Natomiast to chyba nie miejsce na takie imprezy. Bo przecież można
      sie bawić bez.
      Afery bym z tego nie robila, tylko spytala spokojnie czy to
      rzeczywiscie dobry pomysl i w ogole skąd pomysl???


      U mnie i u męza w rodzinie jest taki zwyczaj, że I komunia swięta
      to impreza bez kropli alkoholu. I bardzo dobrze
      Kwestia wyczucia
    • osa551 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 10:40
      My pijemy alkohol przy dzieciach, znajomi przychodzą do nas na grilla i też jest
      piwo albo wino.

      Nie widzę jednak najmniejszego powodu aby pchać się z alkoholem na grilla
      zamykającego rok przedszkolny organizowanego przez przedszkole.

      Jeśli ta matka nie może się powstrzymać, to ewidentnie powinna pomyśleć aby
      zacząć się leczyć. "dwa w jednym" - jakieś totalne gó...arstwo - normalnie jak
      na studniówce

      • alfa36 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:37
        Uważam, że taka uroczytosc nie jest powodem picia alkoholu. Też
        bylabym uburzona.
    • cherry.coke Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:33
      Alkohol plus przedszkole - co za kretynski pomysl. A jaka realizacja, naprawde
      godna jakiejs matki-alkoholiczki z hamerykanskiego filmu o ciezkim zyciu na
      bogatych przedmiesciach. Naprawde nie wytrzymaja tych dwoch godzin bez wodzi?

      BTW alkohol sama pijam, rowniez przy dzieciach, ale przedszkole to przesada +
      nielegal. Moze jeszcze skreta niech wniosa na rozluznienie?

      Ja bym odpisala tej matce, ze nie uwazasz przedszkola za miejsce wlasciwe po
      picia, natomiast mozecie sie potem ustawic z innymi rodzicami w jakiejs legalnej
      knajpie.
      • majenkir Re: 16.06.10, 15:11

        cherry.coke napisała:
        > A jaka realizacja, naprawde
        > godna jakiejs matki-alkoholiczki z hamerykanskiego filmu o ciezkim
        zyciu na bogatych przedmiesciach.


        Ale matki-alkoholiczki z hamerykanskiego filmu pija w domu, a nie na
        przedszkolnym party tongue_out.
    • mariolka55 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:46
      to ja tez konserwa,bo nie wyobrażam sobie drinkowania przy grillu z
      przedszkolakami na zakończenie roku

      nie kumam tylko co znaczy "dwa w jednym"tongue_out
      • dorek3 Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:49
        dwa w jednym to gotowy drinka a nie składniki oddzielnie.
      • cherry.coke Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 12:49
        > nie kumam tylko co znaczy "dwa w jednym"tongue_out

        No wodka wlana do jakiegos neutralnego napoju... Soku np.
    • powerextension Polak katolik alkoholik - klasyka 16.06.10, 12:56
      gatunku.
      A czy msza na zakończenie roku będzie po libacji czy przed?
      Myślę ze propozycja warta sprzedania do jakiś mediów typu Fakt, SE czy Wyborcza
      - w końcu to media płaczą, że pijane 13, 14, 15 latki podpalają zwierzęta ,
      bezdomnych czy dźgają nożem policjantów.
    • przeciwcialo Re: czy ja jestem konserwa czy ktoś oszalał? 16.06.10, 14:25
      No to ja tez jestem konserwatyską jesli chodzi o alkohol w szkole
      czy przedszkolu. Wyjątek robię dla maturzystów na lampke szampana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka