Dodaj do ulubionych

Przypominacie o niewielkich długach?

18.06.10, 11:23
Byłam na wyjezdzie z pracy i razem z koleżankami poszlysmy do
restauracji na kawę i ciacho. Zapłaciam za wszystkie. Jedna z
koleżanek nie oddała mi pieniędzy. Nie jest to duza kwota, ale
jednak... Czy przypominacie o niewielkich długach? Jeśli tak, to jak
to robicie? Podejrzewam, że koleżanka zapomniala.
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 11:25
      Nie.
      Kawę, ciastko czy kino mogę spokojnie postawić znajomym, nie zbiednieję.
    • deodyma Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 11:43
      a jakiz to dlug, jesli mozna wiedziec?
      ze mna i przyjaciolmi albo dobrymi kolezankami jest tak, ze jak
      gdzies idziemy np na piwo, ciacho czy jakis obiad, stawia ta, ktopra
      ma na to ochore, albo kase.
      raz stawiam ja , raz one i zadna z nas nie dopominala sie nigdy o
      jakies dlugi.
      bez przesady.
    • miaowi Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 11:53
      Jak stawiam kawę czy piwo, to nie upominam się.
      Jak ktoś mi pojedzie z hasłem: "pożyczysz?" i ja pożyczam, to potem
      niestety, wstydzę się poprosić o zwrot. Dlatego teraz już wolę mówić,
      że nie pożyczam.
      • alfa36 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:05
        Byłyśmy na tej kawie we trzy, przy czym nigdy dotąd w tym składzie
        nigdzie nie byłam. Z tymi osobami nigdy nie umawiam sie na tzw
        pogaduchy, to takie luźne, jesli mozna tak powiedziec , kolezanki
        znane z pracy. A we trzy, zupelnie przypadkiem, byłyśmy razem na
        szkoleniu. Z jedną jestem nawet na "pani". Ta, z którą jestem
        na "pani" oddała mi pieniądze, przy czym w momencie, kiedy płacilam
        w kawiarni ona byla w wc, więc jakby naturalnie zaplacilam za te
        trzy osoby. Ta druga koleżanka nie miała pieniędzy i dokładnie była
        mowa "pożycz, oddam w pracy". A kwota to ok. 10 zł.
        • coronella Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:24
          to są niezręczne sytuacje,
          ja często jestem z tej drugiej strony, tzn ja zapominam smile i nie tylko o pieniądzach. Pracuję w różnych miejscach, robię sporo poza pracą, i po prostu nie obejmuję pamięcią. Wdzięczna jestem, gdy ktos mi przypomni o długach, i nie tylko. Bo ja sobie kiedyś tam i tak przypomnę, ale wtedy jest mi baaaardzo głupio!
          Jeśłi podejrzewasz, że zapomniała, to pewnie, że przypomnij, później może wyjść z tego niezręczna sytuacja. Chyba, że to taki typ, wtedy nic nie pomoże,
          • alfa36 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:31
            To typ koleżanki wiecznie narzekającej na brak pieniędzy, mającej,
            według jej słów, wiecej wydatków niż wszyscy inni, wiecznie za mało
            zarabiającej (zarabia tyle, co jawink). A poza tym to nie utrzynuję z
            nią kontaktów poza pracą, więc nie wiem, jaki to typ (poza tym, co
            napisalam).
            • echtom Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 11:51
              A, jeśli tak, to pożegnaj się z dychą i nigdy więcej nie wykładaj za nią pieniędzy. Gdyby sytuacja w kawiarni się powtórzyła, zaczekaj, aż wróci z toalety wink
        • 1ysy Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 17:07
          skoro mówiła pożycz to powinna oddać.
          najlepiej spytać się o to jak sama będziesz chciała coś kupić
          powiedz, że zabrakło Ci kasy "a ona chyba coś pożyczała od Ciebie ostatnio?"
          wink to taki delikatny sposób
          a generalnie to nigdy nie upominam się o takie drobne kwoty
    • cherry.coke Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:31
      Za kawe, ciacho czy drinka nigdy sie nie upominam, pozwalam tez czasem, zeby
      ktos ze znajomych mi postawil - natomiast staramy sie, zeby w kolku znajomych
      obciazenie rozkladalo sie mniej wiecej po rowno, tj. nie bylo "stawiaczy" vs
      "sepow". Najczesciej robimy tak, ze albo kazdy placi za siebie, albo za jedna
      rundke placi ktos tam, za druga nastepny itp. Podobnie z rachunkami z
      restauracji z reguly dzielimy sie po rowno, a nie liczymy, kto co zjadl. Byle
      sie z grubsza zgadzalo.
      • coronella Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:35
        no tak, to też zalezy jaka była sytuacja, bo jednak czymś innym jest płacenie ze świadomością, że komuś stawiam, a płacenie-każdy za siebie, z prośbą: pożycz mi, w pracy ci oddam.
        Znajomi to tez inni ludzie niż współpracownicy, z którymi przypadkowo, jednorazowo, znaleźliśmy się na kawie.
    • lola211 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 12:35
      Nie upomnialabym sie, natomiast byłby to pierwszy i ostatni raz, gdy
      tej osobie cokolwiek pozyczam.
      W ten sposob weryfikuje ludzi- "zapomina" oddac- nigdy juz nie
      pozycze.
      Płace czasem rachunki za towarzystwo, ale wowczas gdy wyraznie na te
      kawe zapraszam.
    • mmena Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:28
      Przypominam o kazdym dlugu. I duzym, i malym.
      Jak? Pytam: "czy moglybysmy sie rozliczyc?".
      Kazdemu moze sie zdarzyc zapomniec. Lepiej to wyjasnic niz kumulowac
      w sobie niesmak.
    • kropkacom Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:31
      > Czy przypominacie o niewielkich długach?

      Nie przypominam. Żeby nie robić kwasów wolę sama zapłacić.

      A swoją drogą jak można zapomnieć, że umawiało się: każdy płaci za siebie?
      • jim.lahey Re: Przypominacie o niewielkich długach? 20.06.10, 12:18
        kropkacom napisała:
        > > Czy przypominacie o niewielkich długach?
        > Nie przypominam. Żeby nie robić kwasów wolę sama zapłacić.
        >

        jakich kwasów? sama robisz kwas, bo wychodzisz na taką co nie potrafi
        się upomnieć o swoje..

        ble!
    • ywwy Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:35
      kiedyś na pewno bym się upomniała, teraz staram się nie być
      małostkowa i traktuję to jako działalność charytatywnąsmile
      ale koleżanka niech się wstydzi!
      • kropkacom Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:40
        > ale koleżanka niech się wstydzi!

        Już widzę jak się wstydzi wink
        • alfa36 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:45
          To: "czy moglybysmy się rozliczyc" jest bardzo dobrze ujętewink, tym
          bardziej, ze jeszcze z zadan szkoleniowych musimy się rozliczycwink
          Tyle, że tez nie chcialabym wyjsc na malostkową, a z drugiej strony
          czasem biegam po marketach, zeby te 10 zl zaoszczędzic...
          • grzalka Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 13:50
            nie przypominam, bo sama o tym nie pamiętam
            • gabrielle76 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 14:12
              o taka kwote bym sie nie upomniałą
          • byakhee Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 17:05
            Jesli widujecie sie w pracy, moze mozna to rozwiazac w ten sposob,
            ze jak ona sobie kupi paczka, to tez bys poprosila o jednego: "za ta
            kawe", zeby nie wyszlo, ze sie upominasz, ale tez nie ze mozna po
            Tobie chodzic.
    • anmoko Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 15:32
      O 10 zl bym sie nie upomniala, ale juz np. o 20 zl - taksmile Tak to
      czuje, po prostu. Matka mojej bratowej prosila mnie kilka tygodni
      temu przez telefon o kupno papierosow (zajmowala sie dziecmi brata,
      a my jechalismy do nich). Sto razy zapewniala, ze ma pieniadze i
      odda. Kiedy przywiozlam te papierochy ona podaje mi banknot 100 zl.
      Ja mowie, ze nie mam wydac (papierosy kosztowaly ok. 8 zl), ona - ze
      odda kiedy indziej. Do dzisiaj cisza, ale przeciez nie bede sie
      upominac. Mam nauczke na przyszlosc i tyle.
      • alfa36 anmoko 18.06.10, 15:42
        No i co zrobisz następnym raziem? Nie kupisz? Powiesz, że nie masz
        drobnych?
        • jim.lahey Re: alfa36 20.06.10, 12:16
          tak alfo i omego, można powiedzieć że sklep zamknięty albo że nie
          będę się zatrzymywać w żadnym kiosku albo że nie mam drobnych.

          @anmoko: z drugiej strony, co za totalna nieporadność, a co, brat
          albo jego żona też nie mieli drobnych? trzeba umieć się delikatnie
          i/lub żartobliwie upominać o swoje wink

          np. ja nie palę fajek i jeśli kiedykolwiek jakiś palacz prosi mnie o
          kupno fajek, egzekwuję ściągalność długu natychmiastowo. jak palacz
          nie ma, to mówię, to sorry pożycz sam. sorry ale palaczom nigdy nie
          będę sponsorował ich "przyjemności".
    • denea Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 20:58
      Niezręcznie, ale nie lubię takich sytuacji. Gorąco optuję za
      rozwiązaniem, że płacę jeśli zapraszam, a jak np idziemy gdzieś ze
      znajomymi to każdy płaci za siebie i to jest moim zdaniem najmniej
      konfliktogenne.
      Obecnie mam do odebrania od szwagra ponad 20 zł przez rózne kwestie
      typu brak drobnych itp. Szlag mnie trafia, bo 20 zł piechotą nie
      chodzi i ja też potrafię sobie zadać jakiśtam trud, żeby znacznie
      mniej zaoszczędzić. Na dodatek kupowałam dla niego po prostu wódkę i
      aż mnie nosi, że zasponsorowałam mu gorzałeczkę - ale upomnieć się
      jakoś nie potrafię uncertain I źle, bo dławię się sama bez sensu.
    • ahhna Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 22:28
      Jeżeli nie było jasno przez ciebie powiedziane, że stawiasz, to
      upomniałabym się. Ja z "zapominalskimi" robię następująco: po
      upływie czasu, po którym wiadomo, że pieniędzy już nie odzyskam, idę
      do danej osoby i... proszę o pożyczenie tej samej kwoty, którą była
      mi winna. A potem, gdy przychodzi do oddawania, mówię: o, wiesz,
      fajnie się składa, chyba jesteśmy na zero, o ile pamiętam. Powyższy
      tekst mówię lekko i z pięknym uśmiechem.
      Można też powiedzieć: wiesz, kurczę, potrzebuje na gwałt 10 złotych,
      miałam iść do Ani, ale wtedy właśnie przypomniałam sobie, że ty
      chyba byłaś mi winna; no przepraszam, że tak się upominam, ale
      akurat zabrakło mi trochę na parkometr...

      Wiele razy było tak, że właśnie tych 10 zł brakło mi na drobne
      zakupy albo śniadanie w pracy, bo zwykle gotówki mam w portfelu
      niewiele. Zawsze pilnuję siebie (zapisuję sobie po prostu na
      karteczkach i przyklejam je w widocznym miejscu albo ustawiam
      przypomnienie w telefonie). Skoro ja, zakręcona, mogę, to inni też.
      I nie mnie oceniać, ile dla kogo znaczy te 10 złotych. I chciałabym
      być tak samo traktowana przez innych. Nie znoszę takich lekkoduchów
      na koszt innych.
      • alfa36 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 18.06.10, 23:59
        Ja bez tych 10 zł też przeżyję i nie zbiednieję. Tylko konktretnie w tej sytuacji nie bylo mowy o stawianiu kawy, byla mowa o pożyczce (bo koleżanka kupila kilka prezentów a na kawę jej brakło). A z drugiej strony zdarzyło się ze dwa razy, że nie mialam samochodu i ona podrzucila mnie do domu (po drodze plus jakies pól km). Czy ta urzejmość zmienia postać rzeczy? Może choćby z tego powodu powinnam traktować te drobne 10 zł jak oddanie za przyslugę zabrania mnie kiedys tam z pracy do domu?
        • panipanda Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 06:44
          a w ramach biura nie skladacie się na prezenty dla wpółpracowników albo nie
          kupujecie śniadań w bufecie/ktoś idzie do sklepu?
          jeśli tak, przy najbliższej okazji powiedzialabym wlaśnie, że nie mam drobnych /
          pieniędzy i zwróciła się do kolezanki x żeby w ramach zaległego długu zaplaciła
          /złożyła się za ciebie.
          • sylwiawkk Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 11:04
            A ja mam troszke inną sytuację; kilka razy sprzedałam koleżance ciuszki[ zapłata
            potem] ostatnio tez byłam z nią w miescie i kupiłam jej cos tam bo nie miała
            pieniedzy ze sobą, no i długu do dzisiaj nie mam, bo ja sie nie umiem upominać,
            a koleżanka bardzo biedna 4 dziecko w drodze. no i czasem zostaje z moim
            dzieckiem jak ja pracuje 4-5 godz, więc tym bardziej mi głupio. A kwota jest już
            pokaźna więc tez mi troche szkoda straty.
            • echtom Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 12:04
              No, w tej sytuacji to działanie typu charytatywnego, bez opcji
              zwrotu. "Pożycza" się po prostu tyle, ile można bez nadwerężenia
              własnego budżetu albo odmawia. Btw. płacisz jej za opiekę nad
              dzieckiem czy możesz to wrzucić w rozliczenie?
              • sylwiawkk Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 12:53
                no własnie ona nie chce pieniędzy, twierdzi że i tak jest w domu to jej to nie
                przeszkadza[ nawiasem mówiąc to ja mam idealne dzieci do pilnowania spokojne i
                nieabsorbujące] wiec staram sie jej odwdzieczać w inny sposób: kupiłam dla jej
                chłapaków sandały i czasem daje ubranka po córce, tyle tylko że kilka rzeczy ode
                mnie kiedys kupiła no i ja jej jak zwykle podaruje no bo co mam zrobić szkoda mi
                jej bo ma takiego męża że ja to bym go przełamała na pół ze złosci, a szkoda
                gadać, czasem ja podwiozę do szkoły czasem odwiozę, czasem to ja sie zajmę jej
                dziećmi. Ale jest mi winna jakies 50-100 zł wiec to nie mało., a ja nie narzekam
                na brak pieniędzy wiec przeboleje stratę.
                • tabeletka Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 18:27
                  50 - 100 zl?? ty jej wisisz o wiele wiecej. nie slyszalas, ze za opieke nad
                  dziecmi sie placi? a nie rzuca z lacha pare sandalow?
                  jesli kolezanka nie ma pieniedzy, wstydzilabym sie jej te dzieci "za darmo"
                  podrzucac. nawet jesli sa tak "cudowne" jak mowisz.
                  kobieto, obudz sie! ludzie placa po 15 zl za GODZINE opieki nad dzieckiem. twoja
                  kolezanka powinna kopnac cie w dupe i zaczac opiekowac sie innymi, moze mniej
                  cudownymi dziecmi, ale za kase.
                  • tabeletka Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 18:29
                    aaa, sorry, wlasnie doczytalam, ze ona "nie chce pieniedzy", a nie, ze ich nie ma.
                    ale zdania nie zmieniam... za opieke sie placi i tyle, to naprawde nie jest
                    przyjemnosc z obcymi dziecmi siedziec. gdybyscie ustalily normalna stawke, nie
                    byloby takich problemow, ze czujesz sie dziwnie, przez te "sprezentowane" 50 zl.
                  • sylwiawkk Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 21:52
                    słyszałam, i co mam na siłe jej wciskać kase jesli ona nie chce, wiec staram sie
                    cos dawać jej zamiast kasy i jesli niedoczytałas to ja tez czasem opiekuje sie
                    jej dziećmi, po za tym ona nie chce opiekowac sie innymi dziećmi, a moim
                    opiekuje sie od czasu do czasu bo ja o to spytałam i mam podbramkową sytuacje do
                    wrzesnia.
    • figgin1 Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 14:50
      Ja bym machnęła ręką... Ale to ja. Jeśli masz kisić urazę to lepiej zwróć się o
      zwrot pożyczki. Miałam kiedyś taką sytuację... Byłam ze znajomą z pracy na
      zakupach, terminal w kasie popsuty (jak to w Tesco) i zabrakło mi około dychy do
      zakupów. Pożyczyłam od niej i na śmierć zapomniałam. Ona zamiast wspomnieć mi
      słówkiem obraziła się śmiertelnie i obsmarowywała mnie przed pracownikami...
      Głupia sytuacja, bo ja naprawdę nie zamierzałam okradać jej z tej kasy,
      zapomniałam zwyczajnie.
      • annajustyna Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 16:30
        To jest dlug honorowy i nie mozna o nim zapomniec.
        • lucyna_n Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 17:00
          bez przesady, można, nie takie sprawy mogą człowiekowi z głowy wylecieć, no
          chyba że ktoś z Krakowa.
          • senseiek Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 22:37
            > bez przesady, można, nie takie sprawy mogą człowiekowi z głowy wylecieć, no
            > chyba że ktoś z Krakowa.

            No ja z Krakowa, i pamietam, ze jestem winien 20 groszy jednej kobiecie w sklepie papierniczym od miesiaca.. smile

            Ja bym raczej to poczytywal za zalete, niz wade, ze nasze slowo cos znaczy..
    • lucyna_n Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 16:59
      Generalnie upominanie się o takie kwoty jeżeli rzecz jednorazowa jest raczej
      małostkowe, co innego jakby tak co drugi dzień pożyczała i nie rewanżowała się
      ani nie oddawała kasy. Mogła też ta osoba zwyczajnei zapomnieć, Jeżeli
      przypuszczasz jednak że jest wyrachowana to przy okazji jak pójdziecie razem do
      barku czy sklepiku w przerwie w pracy czy na jakimś szkoleniu to powiedz że "
      zapomniałaś kasy, ojej, poratujesz mnie dzisiaj w rewanżu za kawę?" czy coś w
      tym rodzaju Tak żeby mogła z tej sytuacji wyjść z twarzą, a nie upomniana jak
      szczeniara. Ty odzyskasz w ten sposób dług ktory Cię w jakiś sposób irytuje, ona
      się nei będzie mogla czuć urażona więc nie stracisz dobrych układow w pracy i
      nie będzie Ci potem koleżanka dupy za byle co obrabiała. Co w razie obrazy
      niechybnie by nastąpiło.
      Jeżeli nie nadaży się okazja to raczej odpuść, dla takich pieniędzy nie warto.
    • byakhee Re: Przypominacie o niewielkich długach? 19.06.10, 17:00
      E tam, raz Ty zaplacisz, raz ona. Uwazam, ze w kregu dobrych
      znajomych powinno byc ok takie "placenie za siebie". O ile nie jest
      to ciagle jedna osoba placaca big_grin
    • senseiek czuje obrzydzenie do takich lajz.. 19.06.10, 22:21
      czuje obrzydzenie do takich lajz..

      a caly swiat jest ich pelen..

      np. dzwoni do mnie koles, ze potrzebuje jakis program, zebym mu sciagnal go z internetu. odpisuje mu, zeby przywiozl czysta plytke to mu nagram. on przyjezdza, i oczywiscie "sorry, ale zapomnialem wziasc ze soba cd-r".. no to mowie mu "no to idz do kiosku, 1,5-2 zl wydasz i kupisz swieza plytke". a ten ... zaczyna mowic, ze sorki ale nie ma zlotowki, itd itp. i zeby mu pozyczyc, i ze odda.
      Po 5-10 minutach w koncu ulegam, i mu daje 2 zl na plytke. Koles idzie do kiosku ruchu. Wraca po 20 minutach. A ja zdziwiony pytam "co tak dlugo, przeciez powinienes wrocic po 5 minutach?!" a ten mi odpowiada "sorki, ale poszedlem sobie do McDonald'sa na cheeseburgera"...

      ps. prosze wybaczyc za moj jezyk, ale jestem juz pijany w weekendowy wieczor.. wink
    • qwertura Re: Przypominacie o niewielkich długach? 20.06.10, 08:36
      To może ja dorzucę coś ze swojego doświadczenia. Chodzimy sobie paczką z pracy na piwo (w tym nasz szef, z którym się kolegujemy jeszcze sprzed jego szefowania) Robi nam takie numery: czy ktoś chce pizzę? Tak, nie, - różne padają odpowiedzi, mniej więcej pół na pół. W związku z tym pizza ląduje na stole. Jedzą ci, którzy chcieli, a ci, którzy odmówili, konsekwentnie nie dotykają jedzenia. Na koniec szef otrzymany rachunek dzieli na wszystkich. Dwa razy już płaciłam za to, czego nie chciałam i nie jadłam.
    • 737ng Re: Przypominacie o niewielkich długach? 20.06.10, 11:18
      Jesli to osoba z ktora nie chadzasz na kawy, lunche etc to zapomnij i nigdy
      wiecej jej nie pozyczaj.

      Jesli to dobra znajoma, z ktora czesto wypadasz na to czy tamto - upomnij sie i
      najlepiej popros o zwrot w naturze.

      Takie sa moje zasady smileP

      K.
    • jim.lahey kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi! 20.06.10, 12:07
      oczywiście że przypominam o niewielkich długach!!!

      no ale jeśli jest sytuacja jasna, że ja albo ktoś stawia, wtedy jest
      jasne że żadnych roszczeń być nie może wink
    • col.markos Trochę inny problem, ale proszę o pomoc:) 20.06.10, 12:51
      Wiele z was napisało, iż spłaty małych długów się nie wymaga.
      Natomiast poradzcie mi w takiej sytuacji: wszyscy nauczyli się ode mnie pożyczać i nie oddawać (traktują to, jako ja bym im postawił).
      Ja mam taki charakter, że nie umiem odmówić i zawsze pozyczę postawię poczęstuję papierosem.
      Tylko że liczyć umiem i jak sobie to policzyłem, ile mnie moja "dobroduszność" kosztuje to mi wyszło ponad 2000 zł napewno.
      Ja od nikogo nie pożyczam, ponieważ jest mi poprostu głupio to robić.
      Najlepsze jest to gdy czasami zawitam do baru gdzie siedzi wielu znajomych, to tracę 2 paczki papierosów z czego ja spalę może z pięć sześćsmile
      • col.markos Re: Trochę inny problem, ale proszę o pomoc:) 20.06.10, 12:53
        Ja mam taki charakter, że nie umiem odmówić i zawsze pozyczę postawię poczęstuj
        > ę papierosem.
        Ach ta klawiatura, przez nią sadzę straszne błędysmile
      • jim.lahey zmień się 20.06.10, 13:30
        to proste: czas na zmiany.

        jeśli dalej będziesz tak ultra-nie-asertywny jak dotychczas to nadal
        wszyscy będą Cię kolokwialnie mówiąc "dymać"

        po pierwsze to że sam nie pożyczasz od kogoś wcale nie świadczy o
        Tobie na minus.

        ale jeśli masz taki charakter że stawiasz wszystkim w barze, no to
        sorry, jeśli nie przestaniesz tego robić to co mamy Ci poradzić?
        przestań stawiać i tyle..

        a z częstowaniem fajkami to powiedzmy że jest to ok, bo moi znajomi
        się częstują nawzajem ale z umiarem... ale jak ktoś na Tobie sępi
        cały wieczór to o zgrozo dziwię się Tobie że w końcu nie powiesz "ej
        qwa kup se!"

        zatem, zmień swój dobroduszny charakter, następnym razem w barze kup
        sobie piwo/drinka i dołącz do reszty bez słowa..

        po za tym, ten post śmierdzi mi trollem.
    • amsterdama Re: Przypominacie o niewielkich długach? 20.06.10, 13:31
      Nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka