Dodaj do ulubionych

mój facet idzie na wesele

    • ledydi5 do gdzie jest wyjście 24.06.10, 13:24
      śmiać mi się chce jak czytam Twojego posta i wierzyć mi się nie chce że masz 30
      lat, bo zachowujesz się jak młodociana ok20latka- moje odczucia.
      Dwa skoro facet idzie z kim innym na wesele olej go, rzuć a jak razem
      mieszkacie to walizki za drzwi i powiedz mu że nie ma po co wracać.
      Trzy tylko małolaty kłócą się przez sms-y, masz cś do powiedzenia powiedz! Leży
      ci co na wątrobie to wal a połowa kłopotów cię ominie i wszelkie niedomówienia.
      Normalnie Trolem zajedża na odległość

      • gdzie_jest_wyjscie Re: do gdzie jest wyjście 24.06.10, 18:22
        jeśli mam mu coś do powiedzenia to mówię, jeśli mnie coś dręczy, martwi, wkurza,
        mówię.

        nie zawsze jest szansa porozmawiać na żywo/przez tel.

        a odnośnie tego wątku, po prostu myślałam, że będę wyolbrzymiać. Ale jak się
        domyślałam wiele rzeczy wyszło po rozmowie.


        na szczęście mieszkamy osobno smile nie trzeba cudzych rzeczy pakować big_grin

        on mieszka z rodzicami
        • ledydi5 on ma kogoś 24.06.10, 20:10
          • ledydi5 hahahahaha 24.06.10, 20:19
            uśmiałam sięwink wasze relacje są dziwne on ma 30 lat tak? zakładam że pracuje i
            mieszka z rodzicami?ale ubawiłam się jak w którymś poscie napisałaś coś takiego
            że wynikało iż pytał o zgodę rodziców czy może iść z tobą- zaraz poszukam
            • gdzie_jest_wyjscie Re: hahahahaha 24.06.10, 20:47
              nie pracuje gdyż studiuje.
              • mariolka99 Re: hahahahaha 24.06.10, 21:05
                30 lat i nie pracuje?
                Dziewczyno, uciekaj! W sumie to chyba Twoje szczęście, ze tak z tym
                weselem wyszło, daj mu kopa, masz pretekst smile
              • iwoniaw 30-letni niepracujący student? 25.06.10, 12:57
                O matko z córką, i ty jeszcze masz dylematy???
                Czego w ogóle oczekujesz po takim facecie - w wersji
                superoptymistycznej, ale choć śladowo realistycznej?
              • triss_merigold6 Aaaa rotfl 25.06.10, 13:00
                30-letni facet nie pracuje, gdyż studiuje... BUHAHAHAHA.
                Dobra, bez względu na to wesele i tak jest odpadem atomowym.
              • imasumak Daj sobie spokój bez względu na to 25.06.10, 13:17
                jak rozwiąże sprawę z weselem.
    • marghot Re: mój facet idzie na wesele 24.06.10, 13:34
      rozumie, że podanie w jakim jesteście wieku, miało nam dac do
      zrozumienia, iż sprawa dotyczy pwoaznych osób
      skoro tak, to nie pytaj nas, a porozmawiaj ze swoim partnerem
      to chyba nei jest temat tabu?
    • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 25.06.10, 22:07
      a teraz wpędził mnie w poczcie winy.
      • ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 16:04
        dziewczyno czy do Ciebie dociera że masz od niego uciekać?! i to wielkimi
        krokami. Chłop 30 i nie pracuje bo studiuje- obibok!!!! rozmowa na sms-y
        świadczy, że jesteś niedojrzała pod każdym wzgledem. jakie poczucie winy
        wywołuje u ciebie?- konkrety poproszę. nie daj się zastraszyć bo facet zawsze
        będzie nad Tobą górował
        "Twarda nie miętka bądź"
        • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 16:24
          nie mam możliwości porozmawiania z nim w inny sposób bo:
          -albo nie odbiera bo jest zajęty
          -jak on może rozmawiać to jest 2 w nocy a ja wtedy śpię bo chodzę do pracy

          napisałam mu wcześniej, że w takim razie idzie z kimś innym, od odp że tak.

          więc zakończyłam znajomość, bo nie będę wchodziła komuś w paradę.

          powiedział, że to ja się z kimś innym spotykam.
          • kulawa.stonka Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 18:14
            A czym on jst taki zajęty, żeby nie odebrać telefonu od własnej
            kobiety? Ewentualnie odbiera i mówi że oddzwoni jak tylko będzie
            mógł...
            Może rozmawiać dopiero o 2 w nocy? Długo teraz tych studentów męczą
            na uczelniach...

            Pewnie u panny jakiejś siedzi a może rozmawiać dopiero o 2 w nocy bo
            pewnie o tej porze od niej wraca.

            Pogoń i to szybko.
            Najlepszym rozwiązaniem będzie absolutna cisza - nie odpowiadaj na
            smsmy, telefony.

            Zobaczysz jak szybko da sobie spokój smile

            A Ty zajmij się sobą. Lato przyszło, wyjdź gdzieś z koleżankami albo
            co...
            Powodzenia życzę smile

            • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:00
              nie wiem czym zajęty, jak pytam to odpowiada ogólnikowo. odbiera tylko jak
              dzwonię kilka razy raz za razem.

              studiuje zaocznie więc w tygodniu nie jest na uczelni, może czasami po jakiś
              wpis, ale też wtedy siedzi tam do bardzo późna.

              dzwoni tak późno bo "nie będzie rozmawiał jak rodzice są w domu gdyż mu
              przeszkadzają czyt. wchodzą do pokoju itp" (chociaż parę razy rozmawialiśmy jak
              rodzice byli i nie słyszałam, żeby przeszkadzali), więc robi to jak już śpią.


              nawet nie chce mi się na jego temat pisać tyle tego jest sad

              na dzień kobiety wysłał wieczorem smsa z życzeniami
              na walentynki też
              na urodziny życzenia złożył na gg
              sylwestra nie spędziliśmy razem - kiedy pytałam jaki ma plany dowiedziałam się,
              że będzie w domu. po czym nie odzywał się. na pytanie co robił, gdzie było
              dowiedziałam się, że jestem ciekawska


              • deodyma Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:11
                przeciez to widac jak na dloni, ze facet kogos ma, wiec chyba pora
                dac sobie z takim na spokoj?
                to jedyny chlop na swiecie czy co???
              • mearuless Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:11
                no to juz masz jasna sytuacje.

                uciekaj od patałacha jak najpredzej.

                30-lat,student zaoczny,niepracujacy,z mamusia i tatusiem na
                karku....nieosiagalny calymi dniami mimo "nicnierobienia".

                toz to jakis dramat...
              • franczii Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:15
                Kobieto ale po co ci taki facet? Z tego przeciez nic nie bedzie, nie trac czasu
                dla gnoja.
                • ledydi5 O matko i córko!!!! 26.06.10, 23:01
                  ja już nie wiem kto tu naiwny ty czy ja?
                  ja
                  • imasumak Re: O matko i córko!!!! 26.06.10, 23:57
                    ledydi5 napisała:

                    nie no nie mogę uwierzyć by starego chłopa kontrolowali rodzice.


                    Ona nic takiego nie napisała. Facet nie chce dzwonić do niej przed 2 w nocy, bo
                    ponoć nie może swobodnie rozmawiać przy rodzicach, co nie oznacza, ze go kontrolują


                    jak dla mnie to kręcisz i zaczynasz się gubićsmile

                    Nie, to on kręci i to bardzo.
                    Dziwię się natomiast, że nie pogoniła go dawno temu uncertain
                    • ledydi5 Re: O matko i córko!!!! 27.06.10, 15:10
                      ależ moja droga, autorka wątku napisała iż (-niestety nie umie cytować
                      innych)kiedy jej facet dzwoni to jego rodzice wchodzą do pokoju, ja to rozumiem
                      że kontrolują. a poza tym, nie może do swojej kobietki zadzwonić z innego
                      miejsca lub "ustawić" rodziców? dziwne. Tylko nie wiadomo, kto kręci. Bo ja nie
                      wyobrażam sobie, by na wszelkie rocznice chłopak przysłał mi wiadomości sms.
                      Zrypałabym od razu takiego
              • reneone1 Re: mój facet idzie na wesele 30.06.10, 01:42
                a ty przypadkiem nie masz meza ktory zapie... za granica na wasza
                przyszlosc a te wszystkie watki ktore juz przeczytalem podpisywane
                innymi nickami to te same?zalosne ale to wszystko niezle klei sie w
                jedna calosc............ktoregos dnia zostaniesz sama a wtedy oczy
                ci sie otworza co stracilas....pomysl tylko co powiesz swojemu
                dziecku kiedy zada tobie pytanie -a czemu tatus nie mieszka z nami?
                mam nadzieje ze bawisz sie swietnie skoncz tylko prosze bawic sie
                innymi!!!!!!!!!!
    • tabeletka Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 23:51
      witaj, mam nieprzeparte wrazenie, ze zmyslasz, ale i tak odpowiem.
      facet mieszka z rodzicami, a ty nigdy ich nie widzialas? nie bylas w ogole u
      niego w domu czy wyrzucal cie zanim mama wrocila z pracy? chyba nie uwazasz, ze
      to normalne?
      dlaczego wykluczasz, ze nie ma zony? moze mieszka z rodzicami, zonka i trojka
      dzieci? kto wie?
      30latek, nie pracuje, studiuje zaocznie. no tak... ale pomijajac, co robi cale
      dnie, ze czas ma dopiero o 2? jesli nie chce telefonowac, bo "rodzice moga wejsc
      do pokoju" (paranoja!), zawsze moze wyjsc po fajki i zadzwonic.
      to, ze nie zapytalas wczesniej, potrafie zrozumiec, jesli juz i tak widzialas,
      ze zwiazek niezbyt dobrze funkcjonuje, nie ma zaufanie, bliskosci itd. takie
      rzeczy przychodza trudniej.
      i na zakonczenie: facet to wiesniak. informuje cie po roku "zwiazku", ze idzie
      na wesele, nie mowiac nic poza tym. nie zaprasza, ani nie mowi, ze nie ma cie na
      liscie. nie pyta, czy moze bys chciala, czy to dla ciebie w porzadku. a na
      koniec dodaje, ze rodzina NIC o tobie nie wie.
      jedyna rada: olej i rozejrzyj sie za porzadnym facetem, ten to straszny burak.
      iiii glowa do gory, bo po takim nie warto sie smucic smile
      • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 10:42
        wiem, że mieszka z rodzicami, nasza wspólna znajoma była u niego parę razy.
        wydaje mi się, że on boi się powiedzieć o mnie rodzicom gdyż mam dziecko.

        nie wiem co robi całymi daniami. podobno jeździ czasem na uczelnie, załatwia
        swoje sprawy - naprawdę nie wiem dokładnie co robi.

        pamiętam jak miał mnie kiedyś odebrać autem z dworca, zadzwonił, że mam poczekać
        ponieważ pada deszcz a on nie ma w domu parasola a idąc z domu do samochodu
        mógłby zmoknąć big_grin

        dużo takich ciekawych sytuacji było.
        • miminko Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:21
          hej, a jaka byla twoja motywacja do bycia z tym kims? czy dostawalas od niego
          czasem cos milego, czy glownie przejawy skrajnego egoizmu i niedojrzalosci?

          wiesz co, ja rozumiem ze nikt (prawie) nie chce byc calkiem sam i fajnie jest
          miec sie z kim pobzykac od czasu do czasu. skoro tak, to prosze bardzo, ale na
          milosc boska, nie oczekuj ze bedzie cie przedstawial calej rodzinie i dbal o
          ciebie jak o swoja kobiete. mam wrazenie, ze dla niego to zupelnie luzny,
          niezobowiazujacy uklad, ze ewentualnie robi pewne rzeczy bo tak wypada
          (podwiezienie samochodem, zlozenie zyczen) ale nie dlatego, ze naprawde pragnie
          sprawic ci przyjemnosc. ty natomiast, mimo tego ze dostajesz jasne sygnaly "nie
          mysle o tobie powaznie" ciagle masz nadzieje na wieksze zaangazowanie.

          jako samotna matka mam dla ciebie dwie rady:

          1. z niedojrzalymi dupkami umawiaj sie TYLKO pod warunkiem ze sa swietni w lozku
          i TYLKO na seks
          2. szanujacego cie partnera szukaj wsrod mezczyzn a nie dzieci.

        • tomelanka Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:32
          hahahahaha big_grin uciekaj poki czas big_grin
        • madzioreck Re: mój facet idzie na wesele 28.06.10, 00:34
          gdzie_jest_wyjscie napisała:

          > pamiętam jak miał mnie kiedyś odebrać autem z dworca, zadzwonił, że mam poczeka
          > ć
          > ponieważ pada deszcz a on nie ma w domu parasola a idąc z domu do samochodu
          > mógłby zmoknąć big_grin

          Jeśli Cie to bawi, to ja nie mam pytań... i nie dziwię się, że tak Cię traktuje,
          jak mu na to pozwalasz.
      • tomelanka Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:31
        moze dostal zaproszenie z rodzicami wink
      • imasumak Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:11
        tabeletka napisała:

        > witaj, mam nieprzeparte wrazenie, ze zmyslasz,


        To idź poprzyj.
        • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:28
          nie odzywam się, ale chyba on jest tak głupi albo udaje.
          zachowuje się jakby nic się nie stało, i co chwilę pyta dlaczego się nie
          odzywam. i oczywiście, że mam focha
          • mariolka99 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:38
            Przerabiałam taką historię niestety osobiście, bo mam łatwość
            angażowania się w takie debilne "związki" ;/
            Dobrze Ci dziewczyny piszą: to co dla Ciebie było związkiem, dla
            niego to tylko luźna znajomość, połączona pewnie z seksem.
            I pewnie on zupełnie nie rozumie o co Ci chodzi.
            Pomyśl jak on: masz kolegę, nieraz wyskoczycie na obiad/do kina,
            nieraz się niezobowiązująco poseksicie. Nagle kumpel focha strzela-
            zupełnie nie wiadomo o co...
            • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:46
              to nie tak. on (podobno) mnie kocha.
              mówiłam o co mi chodzi, co mi nie odpowiada w jego zachowaniu.

              a gdyby traktował mnie tylko jak znajomą to czy by były wyznania miłości.

              nie wiem robić
              • wyssana.z.palca Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:54

                gdzie_jest_wyjscie napisała:

                >
                > nie wiem robić


                Jak to nie wiesz?! Już spieszę: koniecznie mu wyslij smsa z
                przeprosinami, że jak mogłaś być dla niego taka okropna i mieć
                czelność przypuszczać ze on mógłby chceć iść z Toba na wesele!
                Zaproponuj, że możecie razem pojechać kupić mu koszulę, co by
                wyglądał olśniewająco. Życzyć mu dobrej zabawy i na przyszłość o nic
                nie pytać, w nic nie watpić tylko kochać bezinteresownie! Bo
                przecież on jest Ci niezbędny do życia! Serio, zazdroszcze takiego
                czułego, troskliwego, opiekuńczego, zaradnego, zakochanego faceta. .
                Trzymaj sie go mocno i nie puszczaj!
              • ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:17
                jeżeli facetowi zależy na łóżku powie ci wszystko, co chcesz usłyszeć, co masz
                robić? skoro nie pracuje, a uczy się zaocznie to skąd ma kasę?
                rodzice płacą- jeżeli tak, to nawet, gdy zostaniecie razem dalej będziesz
                musiała na niego zarabiać.
                a dziecko? pomyśl też o nim, nim się w coś poważniejszego zaangażujesz. Nie
                zrozum mnie źle, dziecko nie powinno uniemożliwiać ci ułożenia sobie życia. ale
                ono też ma uczucia, więc twoje związki powinny być przemyślane
              • triss_merigold6 Jeszcze raz otwartym tekstem 27.06.10, 15:26
                Albo jesteś trollem albo dałaś się wpuścić w typowy teraz kanał, że
                30-letniej, samotnej i niezależnej kobiecie nie wypada pytać gościa
                z którym sypia od roku czy ma jakieś plany dotyczącej wspólnej
                przyszłości i jakie są to plany.
                30-letni facet powinien mieć w d... co jego rodzice sądzą o
                posiadaniu vel nieposiadaniu dziecka przez jego partnerkę, jeśli tę
                partnerkę traktuje serio.
                Ponado 30-letni facet, który nie pracuje tylko studiuje zaocznie to
                kanał z definicji.
                • ledydi5 Re: Jeszcze raz otwartym tekstem 27.06.10, 15:36
                  ja nie dałam się wpuścić w kanał, bo dogryzam "młodej" od samego początku i
                  śmiać mi się chce z tego, co wypisuje. to com napisała wcześniej to wsio z nutką
                  ironii i śmiechu w tle
                  może i jestem trollem- nareszcie jakaś odmianawink
              • deodyma Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:48

                gdzie_jest_wyjscie napisała:

                > to nie tak. on (podobno) mnie kocha.
                > mówiłam o co mi chodzi, co mi nie odpowiada w jego zachowaniu.
                >
                > a gdyby traktował mnie tylko jak znajomą to czy by były wyznania
                miłości.
                >
                > nie wiem robić



                to jak to w koncu jest???
                wyzej napisalas, ze zakonczylas z nim znajomosc a teraz, ze nie
                wiesz, co robic???
                zdecyduj sie w koncu ja jedna z wersji i jej sie trzymaj.
                przykre, ze takie glupoty pisze 30-latka.
                • ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:52
                  na pewno napisał jej smsa że ją kocha wink
              • franczii Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 17:23
                No to zar jego uczuc jest porazajacybig_grin
                Dziewczyno, przeciez to sa tylko slowa, ktore nie znajduja zadnego potwierdzenia
                w gestach a ty na to jak na lep wiec co ci facet bedzie szczedzil tym bardziej,
                ze gadanie nic nie kosztuje.
                • gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 20:57
                  zakończyłam znajomość ale on chyba tego nie łapie. pisze, dzwoni jakby nic się
                  nie stało. powiedziałam mu, żeby bawił się dobrze, a ja nie mam zamiaru tego
                  dłużej ciągnąć i wchodzić komuś w drogę.

                  dziś wysłał chyba kilkanaście sms-ów, ja nadal milczę a tym że facet zwala teraz
                  winę na mnie ponieważ się nie odzywam. i dlatego nie wiem co zrobić, powiedzieć
                  jeszcze raz, że nie będę tracić kolejnego roku na znajomość z niedojrzałym
                  dupkiem??

                  napisać czy milczeć, tego nie wiem
                  • vre-sna Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 21:13
                    Och, jakie to przykre.

                    A może napisz, że bedziesz milczeć?

                    Jaki żal, naprawdę. Stracony czas na czytanie bzdur.

                    • ledydi5 porażka :) 27.06.10, 22:38
                      totalna porażka z autorką wątku, albo ona blondi(-bez urazy do wszystkich blondi
                      wink )- i nic nie łapie albo po prostu podbija wątek

                      no to podbijamy!!!!!!!!

                      nie pamiętam kiedy ostatnio się tak ubawiłam smile
                      • gdzie_jest_wyjscie Re: porażka :) 28.06.10, 07:29
                        na poważnie zapytałam

                        bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami







                        • purpurowa_komnata Re: porażka :) 28.06.10, 07:38
                          > bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami
                          bo mu się kończy darmowy, seks bez zobowiązań-a przecież fajnie jest
                          od czasu do czasu...
                        • franczii Re: porażka :) 28.06.10, 09:50
                          Ale czego wlasciwie oczekujesz?
                          Chcesz blogoslawienstwa, zeby te znajomosc ciagnac? Ale to sama musisz
                          zdecydowac, czy nadal chcesz takiego traktowania. Facet ma cie za nic i jeszcze
                          ma czelnosc cie wpedzac w poczucie winy a ty sie jeszcze zastanawiasz, czy mu
                          odpowiedziec? Jesli teraz wdasz sie z nim w dyskusje i do tego smsowa zamiast
                          wyslac na drzewo to twoja pozycja sie jeszcze pogorszy. Czyzbys byla az tak
                          zdesperowana?
                        • iwoniaw sms-y od niego kasowałabym bez czytania 28.06.10, 11:23
                          takoż maile i zablokowałabym go na gg. Szkoda sobie szarpać nerwy kimś
                          takim.
                        • orien Re: porażka :) 28.06.10, 11:41
                          ZIGNOROWAC! I tyle. Smsy, maile, itp wykasowac - jak radza dziewczyny - bez
                          czytania. I zaczac ukladac sobie zycie od nowa.

                          To jest toksyczna osoba, i toksyczny zwiazek, ktory Cie niszczy psychicznie. Nic
                          dobrego Ciebie tu nie spotka. Pomysl, on zawsze bedzie zwalal wine na Ciebie
                          (nie widzi, ze to jego zachowanie jest zle, drazni Ciebie i sprawdza jaki masz
                          stan uwielbienia dla niego, nigdy cie nie pozna z rodzicami i znajomymi)... UCIEKAJ!
                          I nie daj sie wpuscic w poczucie winy, bo z taka toksyczna osoba nawet nie ma co
                          racjonalnie porozmawaic.

                          A dla tych, co tu nie wierza, tak mnie tez kiedys spotkalo cos takiego:
                          toksyczny zwiazek z 30-letnim niepracujacym facetem, wiecznie studiujacym. Tylko
                          ze mialam wtedy 20 lat.

                          Nie tlumacz, uciekaj. POmysl o sobie i dziecku...
                        • deodyma Re: porażka :) 28.06.10, 13:31

                          gdzie_jest_wyjscie napisała:

                          > na poważnie zapytałam
                          >
                          > bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami
                          >
                          >


                          dziecko, sa wakacje.
                          naprawde nie masz co robic?
    • lolka11 Czy ty czasem juz nie pisalas? 28.06.10, 12:09
      Czy ty czasem juz nie pisalas pod innymi nickami. Wszystko sie
      zgadza i za kazdym razem dziewczyny Ci pisaly, ze powinnas zakonczyc
      ten zwiazek...

      Zaraz poszperam na forum.

      Dorota
      • lolka11 hono-rowa 28.06.10, 12:23
        O, hono-rowa i jeszcze pozniej tez cos bylo, ale nie mam czasu teraz
        szukac

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,104508660,104508660,Tak_mnie_potraktowal_FACET.html
        • imasumak Re: hono-rowa 28.06.10, 12:32
          Też to mi przeszło przez głowę smile
          Przecież ona z nim niby zerwała z dwa miesiace temu smile
          • gdzie_jest_wyjscie Re: hono-rowa 28.06.10, 21:18
            to niestety nie ja

            nie potrzebuję błogosławieństwa
            potrzebowałam żeby ktoś spojrzał na to z boku i utwierdził mnie w przekonaniu,
            że to nie ja jestem winna.

            przez jakiś czas byłam bez pracy, nie spotykałam się z ludźmi, może to też miało
            duży wpływ na moją samoocenę.

            • lolka11 Re: hono-rowa 28.06.10, 23:08
              A wg mnie to ty hono-rowa. Ten sam styl pisania i mnostwo zbieznosci.
              Ale jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.
              Nie bardzo mi sie chce szukac tego drugiego watku, w ktorym bylo
              cos, ze jednak do niego wrocilas, ale moze ktoras dziewczyna pamieta.

              D.
            • franczii Re: hono-rowa 29.06.10, 07:33
              rzeczywiscie, bardzo podobny facet. Mam nadzieje, ze to nie ty a jesli to ty i
              do niego wrocilas po tamtych akcjach to zastanawiam sie, co ten facet musi
              jeszcze zrobic zebys mu wreszcie dala kopa w zad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka