ledydi5 do gdzie jest wyjście 24.06.10, 13:24 śmiać mi się chce jak czytam Twojego posta i wierzyć mi się nie chce że masz 30 lat, bo zachowujesz się jak młodociana ok20latka- moje odczucia. Dwa skoro facet idzie z kim innym na wesele olej go, rzuć a jak razem mieszkacie to walizki za drzwi i powiedz mu że nie ma po co wracać. Trzy tylko małolaty kłócą się przez sms-y, masz cś do powiedzenia powiedz! Leży ci co na wątrobie to wal a połowa kłopotów cię ominie i wszelkie niedomówienia. Normalnie Trolem zajedża na odległość Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: do gdzie jest wyjście 24.06.10, 18:22 jeśli mam mu coś do powiedzenia to mówię, jeśli mnie coś dręczy, martwi, wkurza, mówię. nie zawsze jest szansa porozmawiać na żywo/przez tel. a odnośnie tego wątku, po prostu myślałam, że będę wyolbrzymiać. Ale jak się domyślałam wiele rzeczy wyszło po rozmowie. na szczęście mieszkamy osobno nie trzeba cudzych rzeczy pakować on mieszka z rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 hahahahaha 24.06.10, 20:19 uśmiałam się wasze relacje są dziwne on ma 30 lat tak? zakładam że pracuje i mieszka z rodzicami?ale ubawiłam się jak w którymś poscie napisałaś coś takiego że wynikało iż pytał o zgodę rodziców czy może iść z tobą- zaraz poszukam Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: hahahahaha 24.06.10, 21:05 30 lat i nie pracuje? Dziewczyno, uciekaj! W sumie to chyba Twoje szczęście, ze tak z tym weselem wyszło, daj mu kopa, masz pretekst Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw 30-letni niepracujący student? 25.06.10, 12:57 O matko z córką, i ty jeszcze masz dylematy??? Czego w ogóle oczekujesz po takim facecie - w wersji superoptymistycznej, ale choć śladowo realistycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Aaaa rotfl 25.06.10, 13:00 30-letni facet nie pracuje, gdyż studiuje... BUHAHAHAHA. Dobra, bez względu na to wesele i tak jest odpadem atomowym. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Daj sobie spokój bez względu na to 25.06.10, 13:17 jak rozwiąże sprawę z weselem. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: mój facet idzie na wesele 24.06.10, 13:34 rozumie, że podanie w jakim jesteście wieku, miało nam dac do zrozumienia, iż sprawa dotyczy pwoaznych osób skoro tak, to nie pytaj nas, a porozmawiaj ze swoim partnerem to chyba nei jest temat tabu? Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 25.06.10, 22:07 a teraz wpędził mnie w poczcie winy. Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 16:04 dziewczyno czy do Ciebie dociera że masz od niego uciekać?! i to wielkimi krokami. Chłop 30 i nie pracuje bo studiuje- obibok!!!! rozmowa na sms-y świadczy, że jesteś niedojrzała pod każdym wzgledem. jakie poczucie winy wywołuje u ciebie?- konkrety poproszę. nie daj się zastraszyć bo facet zawsze będzie nad Tobą górował "Twarda nie miętka bądź" Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 16:24 nie mam możliwości porozmawiania z nim w inny sposób bo: -albo nie odbiera bo jest zajęty -jak on może rozmawiać to jest 2 w nocy a ja wtedy śpię bo chodzę do pracy napisałam mu wcześniej, że w takim razie idzie z kimś innym, od odp że tak. więc zakończyłam znajomość, bo nie będę wchodziła komuś w paradę. powiedział, że to ja się z kimś innym spotykam. Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 18:14 A czym on jst taki zajęty, żeby nie odebrać telefonu od własnej kobiety? Ewentualnie odbiera i mówi że oddzwoni jak tylko będzie mógł... Może rozmawiać dopiero o 2 w nocy? Długo teraz tych studentów męczą na uczelniach... Pewnie u panny jakiejś siedzi a może rozmawiać dopiero o 2 w nocy bo pewnie o tej porze od niej wraca. Pogoń i to szybko. Najlepszym rozwiązaniem będzie absolutna cisza - nie odpowiadaj na smsmy, telefony. Zobaczysz jak szybko da sobie spokój A Ty zajmij się sobą. Lato przyszło, wyjdź gdzieś z koleżankami albo co... Powodzenia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:00 nie wiem czym zajęty, jak pytam to odpowiada ogólnikowo. odbiera tylko jak dzwonię kilka razy raz za razem. studiuje zaocznie więc w tygodniu nie jest na uczelni, może czasami po jakiś wpis, ale też wtedy siedzi tam do bardzo późna. dzwoni tak późno bo "nie będzie rozmawiał jak rodzice są w domu gdyż mu przeszkadzają czyt. wchodzą do pokoju itp" (chociaż parę razy rozmawialiśmy jak rodzice byli i nie słyszałam, żeby przeszkadzali), więc robi to jak już śpią. nawet nie chce mi się na jego temat pisać tyle tego jest na dzień kobiety wysłał wieczorem smsa z życzeniami na walentynki też na urodziny życzenia złożył na gg sylwestra nie spędziliśmy razem - kiedy pytałam jaki ma plany dowiedziałam się, że będzie w domu. po czym nie odzywał się. na pytanie co robił, gdzie było dowiedziałam się, że jestem ciekawska Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:11 przeciez to widac jak na dloni, ze facet kogos ma, wiec chyba pora dac sobie z takim na spokoj? to jedyny chlop na swiecie czy co??? Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:11 no to juz masz jasna sytuacje. uciekaj od patałacha jak najpredzej. 30-lat,student zaoczny,niepracujacy,z mamusia i tatusiem na karku....nieosiagalny calymi dniami mimo "nicnierobienia". toz to jakis dramat... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 19:15 Kobieto ale po co ci taki facet? Z tego przeciez nic nie bedzie, nie trac czasu dla gnoja. Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 O matko i córko!!!! 26.06.10, 23:01 ja już nie wiem kto tu naiwny ty czy ja? ja Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: O matko i córko!!!! 26.06.10, 23:57 ledydi5 napisała: nie no nie mogę uwierzyć by starego chłopa kontrolowali rodzice. Ona nic takiego nie napisała. Facet nie chce dzwonić do niej przed 2 w nocy, bo ponoć nie może swobodnie rozmawiać przy rodzicach, co nie oznacza, ze go kontrolują jak dla mnie to kręcisz i zaczynasz się gubić Nie, to on kręci i to bardzo. Dziwię się natomiast, że nie pogoniła go dawno temu Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 Re: O matko i córko!!!! 27.06.10, 15:10 ależ moja droga, autorka wątku napisała iż (-niestety nie umie cytować innych)kiedy jej facet dzwoni to jego rodzice wchodzą do pokoju, ja to rozumiem że kontrolują. a poza tym, nie może do swojej kobietki zadzwonić z innego miejsca lub "ustawić" rodziców? dziwne. Tylko nie wiadomo, kto kręci. Bo ja nie wyobrażam sobie, by na wszelkie rocznice chłopak przysłał mi wiadomości sms. Zrypałabym od razu takiego Odpowiedz Link Zgłoś
reneone1 Re: mój facet idzie na wesele 30.06.10, 01:42 a ty przypadkiem nie masz meza ktory zapie... za granica na wasza przyszlosc a te wszystkie watki ktore juz przeczytalem podpisywane innymi nickami to te same?zalosne ale to wszystko niezle klei sie w jedna calosc............ktoregos dnia zostaniesz sama a wtedy oczy ci sie otworza co stracilas....pomysl tylko co powiesz swojemu dziecku kiedy zada tobie pytanie -a czemu tatus nie mieszka z nami? mam nadzieje ze bawisz sie swietnie skoncz tylko prosze bawic sie innymi!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tabeletka Re: mój facet idzie na wesele 26.06.10, 23:51 witaj, mam nieprzeparte wrazenie, ze zmyslasz, ale i tak odpowiem. facet mieszka z rodzicami, a ty nigdy ich nie widzialas? nie bylas w ogole u niego w domu czy wyrzucal cie zanim mama wrocila z pracy? chyba nie uwazasz, ze to normalne? dlaczego wykluczasz, ze nie ma zony? moze mieszka z rodzicami, zonka i trojka dzieci? kto wie? 30latek, nie pracuje, studiuje zaocznie. no tak... ale pomijajac, co robi cale dnie, ze czas ma dopiero o 2? jesli nie chce telefonowac, bo "rodzice moga wejsc do pokoju" (paranoja!), zawsze moze wyjsc po fajki i zadzwonic. to, ze nie zapytalas wczesniej, potrafie zrozumiec, jesli juz i tak widzialas, ze zwiazek niezbyt dobrze funkcjonuje, nie ma zaufanie, bliskosci itd. takie rzeczy przychodza trudniej. i na zakonczenie: facet to wiesniak. informuje cie po roku "zwiazku", ze idzie na wesele, nie mowiac nic poza tym. nie zaprasza, ani nie mowi, ze nie ma cie na liscie. nie pyta, czy moze bys chciala, czy to dla ciebie w porzadku. a na koniec dodaje, ze rodzina NIC o tobie nie wie. jedyna rada: olej i rozejrzyj sie za porzadnym facetem, ten to straszny burak. iiii glowa do gory, bo po takim nie warto sie smucic Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 10:42 wiem, że mieszka z rodzicami, nasza wspólna znajoma była u niego parę razy. wydaje mi się, że on boi się powiedzieć o mnie rodzicom gdyż mam dziecko. nie wiem co robi całymi daniami. podobno jeździ czasem na uczelnie, załatwia swoje sprawy - naprawdę nie wiem dokładnie co robi. pamiętam jak miał mnie kiedyś odebrać autem z dworca, zadzwonił, że mam poczekać ponieważ pada deszcz a on nie ma w domu parasola a idąc z domu do samochodu mógłby zmoknąć dużo takich ciekawych sytuacji było. Odpowiedz Link Zgłoś
miminko Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:21 hej, a jaka byla twoja motywacja do bycia z tym kims? czy dostawalas od niego czasem cos milego, czy glownie przejawy skrajnego egoizmu i niedojrzalosci? wiesz co, ja rozumiem ze nikt (prawie) nie chce byc calkiem sam i fajnie jest miec sie z kim pobzykac od czasu do czasu. skoro tak, to prosze bardzo, ale na milosc boska, nie oczekuj ze bedzie cie przedstawial calej rodzinie i dbal o ciebie jak o swoja kobiete. mam wrazenie, ze dla niego to zupelnie luzny, niezobowiazujacy uklad, ze ewentualnie robi pewne rzeczy bo tak wypada (podwiezienie samochodem, zlozenie zyczen) ale nie dlatego, ze naprawde pragnie sprawic ci przyjemnosc. ty natomiast, mimo tego ze dostajesz jasne sygnaly "nie mysle o tobie powaznie" ciagle masz nadzieje na wieksze zaangazowanie. jako samotna matka mam dla ciebie dwie rady: 1. z niedojrzalymi dupkami umawiaj sie TYLKO pod warunkiem ze sa swietni w lozku i TYLKO na seks 2. szanujacego cie partnera szukaj wsrod mezczyzn a nie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:32 hahahahaha uciekaj poki czas Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: mój facet idzie na wesele 28.06.10, 00:34 gdzie_jest_wyjscie napisała: > pamiętam jak miał mnie kiedyś odebrać autem z dworca, zadzwonił, że mam poczeka > ć > ponieważ pada deszcz a on nie ma w domu parasola a idąc z domu do samochodu > mógłby zmoknąć Jeśli Cie to bawi, to ja nie mam pytań... i nie dziwię się, że tak Cię traktuje, jak mu na to pozwalasz. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 11:31 moze dostal zaproszenie z rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:11 tabeletka napisała: > witaj, mam nieprzeparte wrazenie, ze zmyslasz, To idź poprzyj. Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:28 nie odzywam się, ale chyba on jest tak głupi albo udaje. zachowuje się jakby nic się nie stało, i co chwilę pyta dlaczego się nie odzywam. i oczywiście, że mam focha Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:38 Przerabiałam taką historię niestety osobiście, bo mam łatwość angażowania się w takie debilne "związki" ;/ Dobrze Ci dziewczyny piszą: to co dla Ciebie było związkiem, dla niego to tylko luźna znajomość, połączona pewnie z seksem. I pewnie on zupełnie nie rozumie o co Ci chodzi. Pomyśl jak on: masz kolegę, nieraz wyskoczycie na obiad/do kina, nieraz się niezobowiązująco poseksicie. Nagle kumpel focha strzela- zupełnie nie wiadomo o co... Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:46 to nie tak. on (podobno) mnie kocha. mówiłam o co mi chodzi, co mi nie odpowiada w jego zachowaniu. a gdyby traktował mnie tylko jak znajomą to czy by były wyznania miłości. nie wiem robić Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 14:54 gdzie_jest_wyjscie napisała: > > nie wiem robić Jak to nie wiesz?! Już spieszę: koniecznie mu wyslij smsa z przeprosinami, że jak mogłaś być dla niego taka okropna i mieć czelność przypuszczać ze on mógłby chceć iść z Toba na wesele! Zaproponuj, że możecie razem pojechać kupić mu koszulę, co by wyglądał olśniewająco. Życzyć mu dobrej zabawy i na przyszłość o nic nie pytać, w nic nie watpić tylko kochać bezinteresownie! Bo przecież on jest Ci niezbędny do życia! Serio, zazdroszcze takiego czułego, troskliwego, opiekuńczego, zaradnego, zakochanego faceta. . Trzymaj sie go mocno i nie puszczaj! Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:17 jeżeli facetowi zależy na łóżku powie ci wszystko, co chcesz usłyszeć, co masz robić? skoro nie pracuje, a uczy się zaocznie to skąd ma kasę? rodzice płacą- jeżeli tak, to nawet, gdy zostaniecie razem dalej będziesz musiała na niego zarabiać. a dziecko? pomyśl też o nim, nim się w coś poważniejszego zaangażujesz. Nie zrozum mnie źle, dziecko nie powinno uniemożliwiać ci ułożenia sobie życia. ale ono też ma uczucia, więc twoje związki powinny być przemyślane Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Jeszcze raz otwartym tekstem 27.06.10, 15:26 Albo jesteś trollem albo dałaś się wpuścić w typowy teraz kanał, że 30-letniej, samotnej i niezależnej kobiecie nie wypada pytać gościa z którym sypia od roku czy ma jakieś plany dotyczącej wspólnej przyszłości i jakie są to plany. 30-letni facet powinien mieć w d... co jego rodzice sądzą o posiadaniu vel nieposiadaniu dziecka przez jego partnerkę, jeśli tę partnerkę traktuje serio. Ponado 30-letni facet, który nie pracuje tylko studiuje zaocznie to kanał z definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 Re: Jeszcze raz otwartym tekstem 27.06.10, 15:36 ja nie dałam się wpuścić w kanał, bo dogryzam "młodej" od samego początku i śmiać mi się chce z tego, co wypisuje. to com napisała wcześniej to wsio z nutką ironii i śmiechu w tle może i jestem trollem- nareszcie jakaś odmiana Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:48 gdzie_jest_wyjscie napisała: > to nie tak. on (podobno) mnie kocha. > mówiłam o co mi chodzi, co mi nie odpowiada w jego zachowaniu. > > a gdyby traktował mnie tylko jak znajomą to czy by były wyznania miłości. > > nie wiem robić to jak to w koncu jest??? wyzej napisalas, ze zakonczylas z nim znajomosc a teraz, ze nie wiesz, co robic??? zdecyduj sie w koncu ja jedna z wersji i jej sie trzymaj. przykre, ze takie glupoty pisze 30-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 15:52 na pewno napisał jej smsa że ją kocha Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 17:23 No to zar jego uczuc jest porazajacy Dziewczyno, przeciez to sa tylko slowa, ktore nie znajduja zadnego potwierdzenia w gestach a ty na to jak na lep wiec co ci facet bedzie szczedzil tym bardziej, ze gadanie nic nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 20:57 zakończyłam znajomość ale on chyba tego nie łapie. pisze, dzwoni jakby nic się nie stało. powiedziałam mu, żeby bawił się dobrze, a ja nie mam zamiaru tego dłużej ciągnąć i wchodzić komuś w drogę. dziś wysłał chyba kilkanaście sms-ów, ja nadal milczę a tym że facet zwala teraz winę na mnie ponieważ się nie odzywam. i dlatego nie wiem co zrobić, powiedzieć jeszcze raz, że nie będę tracić kolejnego roku na znajomość z niedojrzałym dupkiem?? napisać czy milczeć, tego nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: mój facet idzie na wesele 27.06.10, 21:13 Och, jakie to przykre. A może napisz, że bedziesz milczeć? Jaki żal, naprawdę. Stracony czas na czytanie bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
ledydi5 porażka :) 27.06.10, 22:38 totalna porażka z autorką wątku, albo ona blondi(-bez urazy do wszystkich blondi )- i nic nie łapie albo po prostu podbija wątek no to podbijamy!!!!!!!! nie pamiętam kiedy ostatnio się tak ubawiłam Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: porażka :) 28.06.10, 07:29 na poważnie zapytałam bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: porażka :) 28.06.10, 07:38 > bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami bo mu się kończy darmowy, seks bez zobowiązań-a przecież fajnie jest od czasu do czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: porażka :) 28.06.10, 09:50 Ale czego wlasciwie oczekujesz? Chcesz blogoslawienstwa, zeby te znajomosc ciagnac? Ale to sama musisz zdecydowac, czy nadal chcesz takiego traktowania. Facet ma cie za nic i jeszcze ma czelnosc cie wpedzac w poczucie winy a ty sie jeszcze zastanawiasz, czy mu odpowiedziec? Jesli teraz wdasz sie z nim w dyskusje i do tego smsowa zamiast wyslac na drzewo to twoja pozycja sie jeszcze pogorszy. Czyzbys byla az tak zdesperowana? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw sms-y od niego kasowałabym bez czytania 28.06.10, 11:23 takoż maile i zablokowałabym go na gg. Szkoda sobie szarpać nerwy kimś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
orien Re: porażka :) 28.06.10, 11:41 ZIGNOROWAC! I tyle. Smsy, maile, itp wykasowac - jak radza dziewczyny - bez czytania. I zaczac ukladac sobie zycie od nowa. To jest toksyczna osoba, i toksyczny zwiazek, ktory Cie niszczy psychicznie. Nic dobrego Ciebie tu nie spotka. Pomysl, on zawsze bedzie zwalal wine na Ciebie (nie widzi, ze to jego zachowanie jest zle, drazni Ciebie i sprawdza jaki masz stan uwielbienia dla niego, nigdy cie nie pozna z rodzicami i znajomymi)... UCIEKAJ! I nie daj sie wpuscic w poczucie winy, bo z taka toksyczna osoba nawet nie ma co racjonalnie porozmawaic. A dla tych, co tu nie wierza, tak mnie tez kiedys spotkalo cos takiego: toksyczny zwiazek z 30-letnim niepracujacym facetem, wiecznie studiujacym. Tylko ze mialam wtedy 20 lat. Nie tlumacz, uciekaj. POmysl o sobie i dziecku... Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: porażka :) 28.06.10, 13:31 gdzie_jest_wyjscie napisała: > na poważnie zapytałam > > bo ta osoba wpędza mnie w większy dół smsami > > dziecko, sa wakacje. naprawde nie masz co robic? Odpowiedz Link Zgłoś
lolka11 Czy ty czasem juz nie pisalas? 28.06.10, 12:09 Czy ty czasem juz nie pisalas pod innymi nickami. Wszystko sie zgadza i za kazdym razem dziewczyny Ci pisaly, ze powinnas zakonczyc ten zwiazek... Zaraz poszperam na forum. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
lolka11 hono-rowa 28.06.10, 12:23 O, hono-rowa i jeszcze pozniej tez cos bylo, ale nie mam czasu teraz szukac forum.gazeta.pl/forum/w,567,104508660,104508660,Tak_mnie_potraktowal_FACET.html Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: hono-rowa 28.06.10, 12:32 Też to mi przeszło przez głowę Przecież ona z nim niby zerwała z dwa miesiace temu Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_jest_wyjscie Re: hono-rowa 28.06.10, 21:18 to niestety nie ja nie potrzebuję błogosławieństwa potrzebowałam żeby ktoś spojrzał na to z boku i utwierdził mnie w przekonaniu, że to nie ja jestem winna. przez jakiś czas byłam bez pracy, nie spotykałam się z ludźmi, może to też miało duży wpływ na moją samoocenę. Odpowiedz Link Zgłoś
lolka11 Re: hono-rowa 28.06.10, 23:08 A wg mnie to ty hono-rowa. Ten sam styl pisania i mnostwo zbieznosci. Ale jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz. Nie bardzo mi sie chce szukac tego drugiego watku, w ktorym bylo cos, ze jednak do niego wrocilas, ale moze ktoras dziewczyna pamieta. D. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: hono-rowa 29.06.10, 07:33 rzeczywiscie, bardzo podobny facet. Mam nadzieje, ze to nie ty a jesli to ty i do niego wrocilas po tamtych akcjach to zastanawiam sie, co ten facet musi jeszcze zrobic zebys mu wreszcie dala kopa w zad. Odpowiedz Link Zgłoś