Dodaj do ulubionych

Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wózku?

08.07.10, 16:28
Jeśli dziecko się szybko męczy i ma jojczeć, albo trzeba je tachać
na rękach, to nie lepiej jechać wózkiem?
Nie rozumiem. Mam 3,5 latkę i na dłuższe wypady uzywam wózka. Np.:
gdy jadę do centrum na kilka godzin, albo wędruję na inne osiedle.
Ona potrafi jeszcze zasnąć w wózku... Na zakupy to już musowo, bo
nie mam zamiaru rozglądac się, gdzie moje dziecię biegnie, a i
zakupy łatwiej wozić niż nosić.
Wyjeżdzam niedługo na wakacje i wózek zabieram.
Obserwuj wątek
    • syk2 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:35
      Mi nie przeszkadza też tak robię.
    • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:38
      Zaraz sie zaczniebig_grin
      Ja w zeszlym roku dla 3latka tez uzywalam na wieczorne wyjscia. A i w tym roku
      parasolka awaryjnie w samochodzie na wyjazdach lub wieczornych spacerach choc
      jeszcze w uzyciu nie byla. Mnie sie oberwalo od mam, ze zabieram dzieci na
      wycieczki calodniowe zamiast do piaskownicy za rogiem i ze moje biedactwa padaja
      w wozkach zamiast we wlasnym lozeczku. Tlumaczenia, ze dziecko juz przebieglo
      blisko 10km nic nie daja, 3latek w wozku to po prostu musi byc kalekabig_grin
      • beatulek Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:44
        Ja używałam przy 1 i drugim dziecku wózka do ukończenia przez
        dziecko 2 lat. Nie wiem jak inne dzieci ale moje poprostu nie
        chciały siedzieć w wózku. Wózek służył mi do wożenia zakupów a
        dziecie i tak albo na nogach albo na moich rękach. Na 10 km wypady
        jednak wolałam wsadzac w samochód. Co nie znaczy, że mi 4-rolatek w
        wózku przeszkadza. Tak sobie tylko pomyślałam, że moja młodsza ma
        obecnie 4,5 roku a ja wózka pozbyłam się już dawno temu.
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:38
          Na 10 km wypady
          > jednak wolałam wsadzac w samochód.
          O wlasnie i to jest cos, czego chyba nigdy ni zrozumiem. Czym sie rozni
          zapakowanie dzieciaka do samochodu od zapakowania go do wozka? big_grin
    • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:39
      Mi tam nie przeszkadza, ale mojej czterolatki juz nie woziłam bo to
      jej przeszkadzało.
    • asia_i_p Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:41
      Bo to strasznie fajne uczucie tak się czasem pooburzać.
      • lukrecja34 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:44
        guzik mnie obchodzi jakie dzieci rodzice w wózku wożą.nie zmienia to faktu,że za
        każdym razem dziwnie dla mnie wygląda 4-latka w wózku
      • agni71 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 19:51
        asia_i_p napisała:

        > Bo to strasznie fajne uczucie tak się czasem pooburzać.

        Cos w tym jest wink

        A ja w tym roku na urlopie widziałam dziecko na oko 5-letnie w wózku
        i ze smoczkiem w buzi.

        Zakładając, ze dziecko nie jest niepełnosprawne, to prędzej wózek
        jestem w stanie zrozumieć niz zatykanie np. bawiącego sie na placu
        zabaw dzieciaka, smoczkiem. Niby i to i to pójście na łatwizne przez
        rodzica, ale ten smoczek mnie osobiście zniesmacza wink
        • gosiasprezynka Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 14:20
          Ja też ostatnio widuję zasmoczkowane 4-5-latki w wózkach. Jak dla mnie to masakra...
    • eilian Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:42
      Czasem rzeczywiście dziwnie to wygląda, ale mnie nie przeszkadza, mój syn też
      dość długo z wózka korzystał, zwłaszcza na dłuuugich spacerach lub na zakupach.
      Rozumiem, że tak może być po prostu wygodniej, i rodzicom i dziecku.
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:47
        teraz taki trend jest .wkladanie 4-latkow do wozkow, wypuszczanie ich do sklepu od 9-roku zycia. nie jednemu 6 latkowi nie chce sie chodzic i wolaby by byc noszony albo w wozku wozony big_grin 10-latki tez potrafia kwetkac, ze nozki bola. no ale jak sie ich nie uzywa zbyt czesto to tak jest
      • kajak75 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:51
        w przedszkolu mojej mlodej jeszcze 2- czy 3 osoby przywoża dzieci
        wozkami. troche wygladalo to dziwnie, ale okazało się, że
        mieszkaja "prawie blisko" przedszkola. Rozumiem, ze rano trzeba
        przewiezc dziecko i jeszcze zdazyc do pracy. Dystans, ktory dorosly
        pokonuje w 15 min zaspanemu maluchowi zajmuje duzo wiecej.

        Z tego wzgledu przyuczyłam młoda i do przedszkola jezdzi na rowerze
        a zima na sankachsmile
        • gosiasprezynka Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 14:22
          Właśnie, rowerek jest tu dobrym rozwiązaniem.
      • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:01
        Nie przeszkadza mi ale uważam ze jeśli dziecko jest zdrowe to na jaką cholerę
        wozić je ?
        Wydaje mi się ze jest to dla wygody rodziców a nie dla dziecka ,bo szybciej i
        dzieciak nie ciągnie się.
        • bez_seller Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 20:09
          gabi683 napisała:

          > Nie przeszkadza mi ale uważam ze jeśli dziecko jest zdrowe to na
          jaką cholerę
          > wozić je ?
          > Wydaje mi się ze jest to dla wygody rodziców a nie dla dziecka ,bo
          szybciej i
          > dzieciak nie ciągnie się.

          A co jest zlego w wygodzie rodzicow?
          • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 07:45
            Myślę ze dziecko powinno być uczone samodzielności,Bóg dał człowiekowi nogi aby
            chodzić .Więc na jaką cholerę dziecko zdrowe wozić?
            • lola211 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 11:43
              > Myślę ze dziecko powinno być uczone samodzielności

              Wszystko jasne, o ile ta nauka nie jest wprowadzana wbrew logice.
              Jesli rodzic wybiera sie dłuzszy spacer, daleko, na długo, to jasne
              jest dla mnie, ze i jemu i dziecku bedzie WYGODNIEJ.Bo mlode nie
              bedzie marudzic, ze nie chce juz isc, bo moze sobie pospac ku
              radosci rodzica.Upieranie sie przy dlugich wedrowkach koniecznie
              pieszo moze byc po prostu okupione nerwami - po co sobie komplikowac
              zycie? Dla zasady?
              Sama nie wozilam 4 latki, ale to dlatego, ze nie ruszam sie gdzies
              daleko bez samochodu.
              Bywalo jednak, ze musialam spiace dziecko targac z przystanku
              autobusowego do domu na rekach- koszmar.Ile ja bym wowczas dala za
              spacerówke!
            • szpil1 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 18:03
              gabi683 napisała:

              > Myślę ze dziecko powinno być uczone samodzielności,Bóg dał człowiekowi nogi ab
              > y
              > chodzić .Więc na jaką cholerę dziecko zdrowe wozić?

              Dwumiesięczne dzieci też nogi mają. Po co je wozić?
            • a_gurk Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 10.07.10, 01:22
              Mnie to kiedyś przeszkadzało. Do czasu. Teraz z braku odpowiedniego
              pomocnika jestem zmuszona targać młodego (3,5 roku) do szkoły
              starszej, aby ją odebrać. Ponieważ najczęściej muszę młodemu
              przerywać poobiednią drzemke, abyśmy zdążyli na czas do szkoły, całą
              15 min. drogę do szkoły targam go na rękach (na szczęście waży tylko
              14 kg). Puszczony swobodnie po prostu stoi w miejscu. Ma baaaardzo
              długie budzenie się. Gdy wracam ze szkoły nie jest lepiej. Starsza,
              która kocha biegać, jest najczęściej jakieś 200 m przed nami, przy
              czym ciągle na nią krzyczę, aby na nas czekała. I stara się bidulka,
              ale młodszy potrafi oglądać każdy kamień, pszczolę, kwiatek i
              mrówkę. Toteż spacer z nim zajmuje straaaaasznie dużo czasu, jezeli
              ciągłe postoje można spacerem w ogóle nazywać. Młodą już po chwili
              ponosi, bo przecież ma po to nogi, aby biegać. Wierzcie mi, albo i
              nie, że już po 5 minutach mam dosć- zainteresowań każdym drobiazgiem
              syna (choć obiektywnie rzecz biorąc to dobrze że wszystko go
              ciekawi), który nie ma ochoty na szybkie marsze, energiczności jego
              siostry (to też dobrze, bedzie szupła) i ciągłą koniecznością
              pilnowania obojga (a rozerwać sie nie mogę), bo po drodze mamy kilka
              ruchliwych ulic. Wózek w takiej chwili jest błogosławieństwem.
              Wsadzam młodego i normalnie idziemy z młodą u boku. Mogę wtedy nawet
              pomyśleć o zakupach.
              Zaznaczam, ze młoda pożegnała sie ze swoim wózkiem gdzieś w okolicy
              1,5 roku. Potem jeżdziła na nim bardzo rzadko (bo miała brata na
              innym wózku).
            • nanuk24 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 10.07.10, 07:23
              Ja tam juz dzieckiem nie jestem, ale nogi uzywam glownie do
              naciskania sprzegla gazu i hamulca w auciebig_grin i do wyciagania na
              kanapiebig_grin
    • an_ni Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:44
      mi nie przeszkadza, ja sie dziwie, moja corka (4,5 l) jest wg mnie
      zbyt duza zeby wozic ja w wozku (jest wysoka i dla mnie osobiscie
      zbyt ciezka do pchania w tym wozku)
      a poza tym wole zeby sie zmeczyla i wyrobila miesnie chodząc niz
      rozsadzila tylek w wozku, potem przed TV, kompem, a nastepnie w
      samochodzie i w latach nastoletnich wygladala jak amerykanski
      spasluch.
      • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:35
        no ale skad wiadomo, ze ten napotkany 4 latek w wozku juz sie nie zmeczyl bo od
        5 godzin latal z motorkiem w tylku?
    • el_jot Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:47
      Mi nie przeszkadza. Jak byłam z 3,5 latką w Jastrzębiej pożyczałam
      spacerówkę od właścicieli domku, bo na plażę w centrum i na stołówkę
      było jakieś +/- 3 kilometry i dla niej było to nie do przejścia,
      poza tym bez wózka pewnie było by tak, zże ledwo byłśmy przyszły na
      plażę zaraz trzeba by było wracaćsmile Wózek wtedy to było wybawienie.
    • zuzanka89 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:49
      Nie smile Ja nie wozilam nawet 3 latki bo mi bylo wygodniej prowadzic
      za reke albo niesc ale co mi ma przeszkadzac, ze ktos w wozku wozi?
    • lelija05 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 16:53
      Dziś był podobny temat na Kafe, z tym, że ktoś się pytał o wózek dla
      czterolatka. Oczywiście pojawiły się głosy oburzenia, aż w końcu kobieta nie
      wytrzymała i napisała, że ma chore dziecko, a nie chce go jeszcze wozić w
      specjalistycznym.
      No i tak trochę głupio się zrobiło.
      • bi_scotti Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:06
        Przeszkadza? Nie. Dziwi raczej, ale dopoki sie dziwimy, dopoty
        jestesmy mlodzi smile
        Zdrowe dziecko powyzej lat 2 w wozku zawsze mnie lekko zaskakuje ale
        potem jak czytam statystyki dotyczace rosnacego pokolenia, ktore
        pierwsze w historii ma szanse zyc krocej niz rodzice i dziadkowie,
        to sie wszystko uklada w zrozumiala calosc. Nie ma skutku bez
        przyczyny - kiedys to dziecko trzeba nauczyc wartosci wysilku
        fizycznego, mozna czekac do 4, 10, 20 roku zycia ... A potem to juz
        tylko wizja ludzkosci z "Walle" wink
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:55
          A skad zalozenie, ze takie wyrosniete dziecko w wozku juz swojej dawki ruchu
          danego dnia nie dostalo?
    • deodyma Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:05
      mnie to nie przeszkadza i nie zwracam na to uwagi.
      zreszta dzieci sa rozne i na oko moga wygladac na starsze, niz w
      rzeczywistosci sa.
      moj syn nie ma jeszcze 3 lat a wszyscy mowia, ze ma posture 4 latka,
      tez w wozku jezdzi.
    • przeciwcialo Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:06
      Zdażało mi się 3,5 czy czterolatka wózkiem wozić jak odprowadzałam
      do przedszkola i musiałam zdążyc na autobus.
      • kietka Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:10
        nie dziwi mnie, chociaz sama nie stosuje. moja starsza ma 4,5 w
        wozku do 3rz, a od 2 latek sporadycznie, paradoksalnie teraz z
        zazdrosci pcha sie do wozka mlodszego brata (10mies) i czasami ja
        przewioza 10m smile dla zabawy. innym do wozkow nie zagladam.
    • denea Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:41
      Wożę 4-latka jak mamy do pokonania np dystans, który mnie samej
      naprawdę szybkim krokiem zajmuje ponad 40 min. Dziecko mam chude i
      zwinne jak dżdżownicę, wybiegane, kosmicznie dalekie od otyłości i
      kompletnie mi zwisa i powiewa, co ktoś sobie o tym myśli uncertain Nie będę
      się 2 godz z padającym dzieciakiem użerać dla czyjegoś braku
      oburzenia tongue_out !
    • piegowata9 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:42
      Ba, moja miała prawie 5, gdy wzięliśmy ze sobą wózek (i to wcale nie
      laskę, tylko pełnowymiarowy wink) na całodzienny intensywny spacer po
      Krakowie. Był upał i w połowie dnia córa zwyczajnie nam padła ze
      zmęczenia. Alternatywą pewnie byłoby zakończenie wycieczki lub
      noszenie jej na rękach. A tak mogła spokojnie odpocząć, przespać się
      i nabrać sił. To, że ktoś zaglądał do wózka miałam w głębokim
      poważaniu...
      Powiem więcej, ten wózek używany był wówczas częściej - u dziadków
      podczas wakacji. Największa frajda w ciągu dnia: "uśpij mnie mamo w
      wózku!". A proszę uprzejmie!!! Trzy godziny spania, dziecko
      zachwycone, traktowało to jako zabawę "w dzidziusia". Poza tą drzemką
      latała na własnych nogach od wczesnego ranka do późnego wieczora.
      Ubytków rozwojowych, związanych z okazjonalnym wykorzystaniem wózka w
      tak późnym wieku nie stwierdzono tongue_out
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:49
        teraz juz wiem skad sie biora dzieci w wieku podstawowkowym, ktore nie potrafia ustac/przechodzic wycieczki po muzem czy w gory
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:52
          To jaka jest norma dla 4latka?
        • paszczakowna1 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:55
          > teraz juz wiem skad sie biora dzieci w wieku podstawowkowym, ktore nie potrafia
          > ustac/przechodzic wycieczki po muzem czy w gory

          Niech zgadnę... Z tych, których rodzice "nie widzą potrzeby" wożenia ponad
          dwulatka w wózku, bo w ogóle nie wyobrażają sobie pokonania dystansu większego
          niż 500 m inaczej niż samochodem?
          • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:03
            paszczakowna1
            >
            > Niech zgadnę... Z tych, których rodzice "nie widzą potrzeby" wożenia ponad
            > dwulatka w wózku, bo w ogóle nie wyobrażają sobie pokonania dystansu większego
            > niż 500 m inaczej niż samochodem?



            Bzury gadasz moje dzieciaki jak pokończyły dwa lata nawet nie miały ochoty
            patrzeć na wózek.Na wczasy zabieramy nosidła turystyczne to jest super
            alternatywa.Chodzimy na długie spacery często wyjeżdżamy ale nie wyobrażam sobie
            zdrowej 5 lat w wózku.
            • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:12
              A zdrowa 5latka w nosidle lepiej sie prezentuje niz w wozku? I tu i tu nie idzie
              na nogach a tachac kilkanascie kg na plecach dla zasady tam gdzie mozna
              podjechac wozkiem to moim zdaniem glupota.
              • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:17
                franczii napisała:

                > A zdrowa 5latka w nosidle lepiej sie prezentuje niz w wozku? I tu i tu nie idzi
                > e
                > na nogach a tachac kilkanascie kg na plecach dla zasady tam gdzie mozna
                > podjechac wozkiem to moim zdaniem glupota.




                Ja nie wiem chyba nigdy nie byłaś z dziećmi w górach .

                Głupota jest jak się z wózkiem matka w górach gramoli bo i takie widzieliśmy .

                • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:23
                  Oczywiscie, ze bylam, mieszkam w zasadzie u wrot Alp wiec prawie co weekend
                  jestesmy na lonie gor a w zeszlym roku moj 3latek wchodzil z palcem w tylku na
                  3tysieczniki w Dolomitach. I wtedy nosidlo gorskie bylo w uzyciu ale tam gdzie
                  dojazd wozkiem to nosidla nie taszcze bo by mi sie nie chcialo taszczyc kloca.
                  • kocianna Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:48
                    Wydaje mi się, że każdy może inaczej pojmować wygodę i inny obrazek widzi przy
                    haśle "czterolatek w wózku". Co innego upupianie dziecka na siłę i robienie z
                    niego kaleki. Moje dziecko w wakacje potrafiło przejść 10 km wzdłuż plaży, a
                    potem jeszcze zażyczyć sobie zabawy w berka w drodze powrotnej, a wózka nie
                    używałyśmy odkąd skończyła 2 lata - ale to w malutkiej Warszawie.
                    A co innego, kiedy np. z przedszkola (pobudka o 6 rano, cały dzień na dworze
                    przy 30 stopniach, jak teraz) do metra jest ok. kilometra wzdłuż 10-pasmowej
                    ulicy (hałas), potem 40 minut w metrze (tłum i hałas), a potem znów kilometrowa
                    trasa - ja tak miałam przez pewien czas. W moim mieście to jest norma. I co, mam
                    taszczyć uśnięte w metrze 18 kg na własnych plecach?
                    • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 11:03
                      No wlasnie, ale mamy krytykujace duze dziecko w wozku maja tylko taki obrazek
                      przed oczami i zadne inne do nich nie docieraja. W zeszlym roku moj owczesny 3
                      latek nad morzem budzil sie bardzo wczesnie i zabieralam smarka dzien w dzien na
                      spacer po plazy. Wracalismy o 9 na sniadanie, on mial juz za soba ok. 8 km, z
                      czego spora czesc sprintem a jego rowiesnicy dopiero wstawali z lozek ale za to
                      niewozkowi podczas wieczornego wypadu na miastobig_grin
                    • lola211 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 11:55
                      > taszczyć uśnięte w metrze 18 kg na własnych plecach?

                      Alez skad.Masz je szarpiac obudzic i bez ogladania sie na protesty
                      zmusic do szybkiego marszu.Bo grunt to samodzielnosc i jak
                      najszybsze dorastanie dziecka, niech od malego wie, ze zycie to nie
                      bajka.Bo jak wiadomo dzieci -jak psy- łapia nawyki i z nich juz nie
                      rezygnuja- bedziesz jak nic wozic w wózku 18 latke.
                      • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:19
                        lola211 napisała:

                        > > taszczyć uśnięte w metrze 18 kg na własnych plecach?
                        >
                        > Alez skad.Masz je szarpiac obudzic i bez ogladania sie na protesty
                        > zmusic do szybkiego marszu.Bo grunt to samodzielnosc i jak
                        > najszybsze dorastanie dziecka, niech od malego wie, ze zycie to nie
                        > bajka.Bo jak wiadomo dzieci -jak psy- łapia nawyki i z nich juz nie
                        > rezygnuja- bedziesz jak nic wozic w wózku 18 latke.


                        Przestań dramatyzować ,robienie z dzika kaleki to jest dopiero dramat kiedy
                        posiada się dziecko zdrowe .Wychodzi wszystko w szkole ta nadopiekuńczość
                        • lola211 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:35
                          Bzdury gadasz i tyle.Przerobilam targanie na plecach spiacego
                          dzieciaka i doskonale wiem, ze CZASAMI tez wozek bylby idealnym
                          rozwiazaniem.
                          Nie ma to nic wspolnego z kalectwem.
        • piegowata9 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 17:57
          Po pierwsze, jest różnica między 5 a 7 lat i to ogromna. Po drugie
          pokaż mi siedmiolatka, który wytrzyma cały dzień w muzeum.
          Nie mówiąc już o tym, że sama koncepcja w moim odczuciu ociera się o
          sadyzm...
          • nutka07 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 19:02
            Zacytuj, gdzie mowa o calym dniu w muzeum.
            • piegowata9 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 19:51
              Już wyjaśniam, w kolejności chronologicznej:

              kontopremiumizelkazaglowe napisała:
              >teraz juz wiem skad sie biora dzieci w wieku podstawowkowym, ktore
              nie >potrafia ustac/przechodzic wycieczki po muzem czy w gory

              Była to odpowiedź na mojego posta, w którym pisałam, że w połowie
              dnia bardzo intensywnej wycieczki moje pięcioletnie dziecko zasnęło w
              wózku (żeby było ciekawiej, dodam, że miała już "za sobą" wówczas
              m.in. Wawel, oczywiście ze wspinaczką do dzwonu Zygmunta i smoczą
              jamą, więc atrakcji, również muzealnych, jak na dziecko w tym wieku -
              sporo).
              Oczywiście, w odpowiedzi z "całym" dniem w muzeum nieco
              podkoloryzowałam, ale napastliwy ton kontopremiumizelkazaglowej w
              kontekście wózków był w tej sytuacji nieco z czapy wzięty (również w
              zakresie wieku dzieci, o których mowa).
              Mam nadzieję, że wyjaśniłam.
          • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:07
            piegowata9 napisała:

            > Po pierwsze, jest różnica między 5 a 7 lat i to ogromna. Po drugie
            > pokaż mi siedmiolatka, który wytrzyma cały dzień w muzeum.
            > Nie mówiąc już o tym, że sama koncepcja w moim odczuciu ociera się o
            > sadyzm...



            Co jest sadyzmem ze 7 latka może lubić zwiedzać z rodzicami?I sie nie męczy tym ?
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 18:06
          No i wiek podstawowkowy to gdzies miedzy 6 a 12 lat, rozrzut jakby nieco sporybig_grin
      • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 18:31
        piegowata9 napisała:

        > na całodzienny intensywny spacer po
        > Krakowie. Był upał i w połowie dnia córa zwyczajnie nam padła ze
        > zmęczenia. Alternatywą pewnie byłoby zakończenie wycieczki lub
        > noszenie jej na rękach. A tak mogła spokojnie odpocząć, przespać
        się
        > i nabrać sił.

        Ja jak widzę dzieciaka śpiącego w wózku czy w foteliku samochodowym
        albo rowerowym /z latającą wokoło głową/ to mi go szkoda. Dla mnie
        to nie jest żaden wypoczynek. No chyba że to niemowlę w głębokim
        wózku. Sama tez jak usnę w samochodzi to nie czuje sie wypoczęta
        tylko wręcz przeciwnie smile
        • piegowata9 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 18:38
          > Ja jak widzę dzieciaka śpiącego w wózku czy w foteliku samochodowym
          > albo rowerowym /z latającą wokoło głową/ to mi go szkoda. Dla mnie
          > to nie jest żaden wypoczynek. No chyba że to niemowlę w głębokim
          > wózku. Sama tez jak usnę w samochodzi to nie czuje sie wypoczęta
          > tylko wręcz przeciwnie smile

          Po pierwsze, mówimy o regenerującej drzemce, a nie nocnym śnie.
          Sądzę, że w trakcie tak intensywnej wycieczki lepsza drzemka w wózku,
          niż cały dzień na nogach i marudzenie.

          Po wtóre, nigdy nie zdarzyło mi się, żeby dziecko w wózku miało
          problem z latającą głową. Może dlatego, że zawsze kupujemy pojazdy
          dobrze amortyzowane, na dmuchanych kołach. Nawet na bruku nie ma
          telepania.
          • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:26
            piegowata9 napisała:

            > Po pierwsze, mówimy o regenerującej drzemce, a nie nocnym śnie.
            > Sądzę, że w trakcie tak intensywnej wycieczki lepsza drzemka w
            wózku,
            > niż cały dzień na nogach i marudzenie.

            No właśnie też mam na myśli regenerująca drzemkę. Dzieciak wciśnięty
            w wózku jeszcze w upale - co to za regeneracja? Generalnie jestem
            przeciwna tego typu długim wycieczkom z kilkulatkiem bo wydaje mi
            się że to żadna dla niego przyjemność.

            > Po wtóre, nigdy nie zdarzyło mi się, żeby dziecko w wózku miało
            > problem z latającą głową.

            Chodziło mi o fotelik rowerowy. Bo i tak rodzice potrafią uśpić
            dzieciaka i jeszcze mają przekonanie że ono wypoczywa...
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 18:53
          > Ja jak widzę dzieciaka śpiącego w wózku czy w foteliku samochodowym
          > albo rowerowym /z latającą wokoło głową/ to mi go szkoda. Dla mnie
          > to nie jest żaden wypoczynek

          I to oznacza, ze sie nie powinno kilkulatka w zadna dluzsza podroz samochodem
          lub na calodniowa wycieczke zabieracbig_grin
          • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:33
            franczii napisała:

            > I to oznacza, ze sie nie powinno kilkulatka w zadna dluzsza podroz
            samochodem
            > lub na calodniowa wycieczke zabieracbig_grin

            Dlatego ja nie zabierałam kilkulatki na długie włóczęgi. A jak
            trzeba było przejechać dłuższy odcinek samochodem to traktowałam
            jako zło konieczne.
            • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:46
              To od jakiego wieku zaczelas zabierac na dlugie wycieczki?
              I czy zalozmy taki 7-8 latek mial od razu kondycje zeby wyruszyc na dluga
              wyprawe? Zeby chodzic po gorach? Zniesc dluzsza podro samochodem lub samolotem?
              Czy go to interesowalo skoro nie byl wdrozony?
              Ja tam uwazam, ze dzieci trzeba przyzwyczajac od najmlodszych jesli oczywiscie
              rodzicom zalezy na aktywnym spedzaniu czasu i wyrabiac im kondycje oraz
              wytrzymalosc fizyczna (posilkujac sie wozkiem kiedy trzebatongue_out) a takze pewna
              otwartosc na zmiany, na rozne warunki zwykle mniej komfortowe niz wlasna
              sypialnia. Grunt zeby bilans takiej wycieczki wyszedl na plus (nie moze to byc
              np. wycieczka po galerii handlowej big_grin) a to ze dziecko troche swojej wygody
              musialo poswiecic to nie jest takie wazne.
              • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:30
                franczii napisała:

                > To od jakiego wieku zaczelas zabierac na dlugie wycieczki?


                Nie wiec co rozumiesz pod pojeciem długiej wycieczki. Jak miała 3,5
                roku to byliśmy w nadmorskiej miejscowości już bez wózka i
                pokonywała długie dystansy, nawet plażą po piachu. W zasadzie cały
                dzień człowiek łaził z dzieciakiem a na plaży też szalała, nie
                usiedziała przecież smileAle oczywiście dbałam o to żeby w ciągu dnia
                odpoczęła w łóżku w pokoju, czasem zdarzało jej się usnąć.

                Moja siedmiolatka wydaje mi się ma duża kondycję, w zasadzie nie
                usiedzi za długo /w szkole o dziwo tak/ sporo tez jeżdzimy rowerami.
                Tego lata codziennie po parę godzin się wycieczkowaliśmy rowerem.
                Po górach nie chodzimy bo nie lubimy a podróże samochodem czy
                samolotem nie sa dla nas atrakcją tylko raczej koniecznością.

                Nigdy też nie łaziłam z dzieciakiem wieczorami śpiącym w wózku po
                jakichś pubach i zawsze mi szkoda dzieci taszczonych w tych wózkach
                do póżnych godzin nocnych. Ale wiem że ludzie maja taki styl
                podrózowania z dzieckiem. Ja to nazywam "na wymęczenie materiału" smile
                • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:52
                  Dluga wycieczka to wycieczka na caly dzien, z duza iloscia chodzenia bez
                  mozliwosci przespania sie w lozku w miedzy czasie. To szlak na 8 godzin marszu w
                  terenie gorzystym. To jest dluga wycieczka.
                  Po pubach wieczorami nie chodze, jak widzisz ja o wieczornym specerze zeby
                  odpoczac od klimy i upalu a ty od razu obrazek "spiacy maluszek w pubie" big_grin
                  • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 16:50
                    franczii napisała:

                    > Dluga wycieczka to wycieczka na caly dzien, z duza iloscia
                    chodzenia bez
                    > mozliwosci przespania sie w lozku w miedzy czasie. To szlak na 8
                    godzin marszu
                    > w
                    > terenie gorzystym. To jest dluga wycieczka.


                    I dla kogo to ma byc przyjemne? dla czterolatka?

                    > Po pubach wieczorami nie chodze, jak widzisz ja o wieczornym
                    specerze zeby
                    > odpoczac od klimy i upalu a ty od razu obrazek "spiacy maluszek w
                    pubie" big_grin

                    O pubach wcale nie było do Ciebie tylko moje ogólne obserwacje, że
                    wielu ludzi tak robi smile
                    Natomiast do Ciebie było pytanie o te 40 stopni... bo to wg mnie też
                    nie wypoczynek dla kilkulatka.

                    • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 17:31
                      > I dla kogo to ma byc przyjemne? dla czterolatka?

                      Dla nas wszystkich?
                      Moje dzieci bardzo lubia wycieczki, zwlaszcza 4latek, ktory juz sobie zdaje
                      sprawe co to wycieczka.

                      > Natomiast do Ciebie było pytanie o te 40 stopni... bo to wg mnie też
                      > nie wypoczynek dla kilkulatka.

                      Ale ja nie wypoczywam w takim miejscu tylko w nim mieszkamtongue_out
                      • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 22:32
                        franczii napisała:


                        > Moje dzieci bardzo lubia wycieczki, zwlaszcza 4latek, ktory juz
                        sobie zdaje
                        > sprawe co to wycieczka.

                        Już to widzę jak że czterolatek z zaciekawieniem zwiedza Wawel i
                        Kraków. wink

                        > Ale ja nie wypoczywam w takim miejscu tylko w nim mieszkamtongue_out

                        I dzieci nie przyzwyczajone? tongue_out
                        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 10.07.10, 00:55
                          > Już to widzę jak że czterolatek z zaciekawieniem zwiedza Wawel i
                          > Kraków. wink

                          A gdzie ja pisalam o calodniowym zwiedzaniu Wawelu ? wink

                          > I dzieci nie przyzwyczajone? tongue_out
                          Przyzwyczajone ale do tego, ze taki upal jest dla nich niebezpecznytongue_out
                          To chyba nie jest kwestia przyzwyczajenia a tego, ze w takich warunkach organizm
                          ludzki a zwlaszcza malego dziecka dlugo nie moze funkjonowac bo sie po prostu
                          przegrzewa.
                          • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 10.07.10, 08:45
                            franczii napisała:


                            > A gdzie ja pisalam o calodniowym zwiedzaniu Wawelu ? wink

                            A gdzie ja napisałam że to Ty pisałaś?

                            > To chyba nie jest kwestia przyzwyczajenia a tego, ze w takich
                            warunkach organizm
                            > ludzki a zwlaszcza malego dziecka dlugo nie moze funkjonowac bo
                            sie po prostu przegrzewa.

                            Jak ktoś żyje w takim klimacie to jest to kwestia przyzwyczajenia
                            organizmu i w ogóle innego trybu życia. Poza tym ludzie żyjący w
                            takich klimatach bardzo dbaja o poobiedni odpoczynek.



                            • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 12.07.10, 08:26
                              mama303 napisała:


                              > A gdzie ja napisałam że to Ty pisałaś?

                              Nigdzie, bo jak na razie to tylko ty o tym pisalasbig_grin Bo widac wycieczka to moze
                              byc wylacznie intensywne zwiedzanie obiektow muzealnych.
                              A ja mialam na mysli niewinne acz nieco meczace wyprawy z atrakcjami dla malych
                              dzieci

                              >
                              > Jak ktoś żyje w takim klimacie to jest to kwestia przyzwyczajenia
                              > organizmu i w ogóle innego trybu życia. Poza tym ludzie żyjący w
                              > takich klimatach bardzo dbaja o poobiedni odpoczynek.

                              No ale do czego konkretnie sie przyzwyczaja? Chyba nie do tego, zeby spedzac
                              caly dzien na zewnatrz kiedy jest 40stopni.
                              A inny tryb zycia jak najbardziej i do tego sie wlasnie przyzwyczaja i w ogole
                              polega on m.in. na tym co ja pisalam czyli aktywnosc przesuwa sie do bardzo
                              poznego wieczoru, stad te biedne dzieciaczki spiace w wozkachsmile
                              Poobiedni odpoczynek oczywiscie tylko dla tych, ktorzy nie pracuja z tym
                              bezposrednio sie wiaze: 1. tylko w ten sposob mozna wykorzystac niesprzyjajace
                              warunki zewnetrzne, 2. nabyc sil na aktywnosc poznowieczorna.
        • clio_yaga Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 23:59
          mama303 napisała:


          > Ja jak widzę dzieciaka śpiącego w wózku czy w foteliku samochodowym
          > albo rowerowym /z latającą wokoło głową/ to mi go szkoda

          To zależy od dziecka, mnie się trafił egzemplarz, który potrafił spać WSZĘDZIE
          niezależnie od okoliczności i pory dnia. Dziadek go wziął na sanki, odjechał 50
          m, dziecko już spało, na rowerze w foteliku, nawet siedząc na ramie (tata go
          woził kiedys po ogródku u znajomych), zasnął na przedstawieniu w przedszkolu
          podczas występów innej grupy. Jak siadał do samochodu to spał niezależnie od
          tego czy jechaliśmy 3 km czy 300. Dla równowagi młodszą córkę można było
          wystraszyć perspektywą spania gdzie indziej niż w łóżeczku, ona nawet podle
          zmęczona nie potrafiła spać ani w wózku ani w samochodzie.
    • moni4444 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 18:44
      Mi nie przeszkadza,sama wozilam i bede wozic nastepna,ze wzgledu na
      wygode,)
      • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:13
        moni4444 napisała:

        > Mi nie przeszkadza,sama wozilam i bede wozic nastepna,ze wzgledu na
        > wygode,)


        I supr bo robisz to dla siebie i nie tłumaczysz bo dziecko.... ble ble ble
    • beverly1985 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 19:35
      Przeciez prawdziwa e-mama nosi 4-latkę wyłącznie w chuście (i podkarmia od czasu
      do czasu piersią w tej chuście). Wszystko, co nie jest chustą, jest złe- za mało
      przytulasz dziecko.
      • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:20
        beverly1985 napisała:

        > Przeciez prawdziwa e-mama nosi 4-latkę wyłącznie w chuście (i podkarmia od czas
        > u
        > do czasu piersią w tej chuście). Wszystko, co nie jest chustą, jest złe- za mał
        > o
        > przytulasz dziecko.



        Jako matka miałam chusty trzeba było spróbować,ale moje wyrodne dzieci chusty
        nie tolerowały .
    • emilly4 Ja woze 4 latke wozkiem 08.07.10, 20:00
      zebra12 napisała:

      > Jeśli dziecko się szybko męczy i ma jojczeć, albo trzeba je tachać
      > na rękach, to nie lepiej jechać wózkiem?
      > Nie rozumiem. Mam 3,5 latkę i na dłuższe wypady uzywam wózka. Np.:
      > gdy jadę do centrum na kilka godzin, albo wędruję na inne osiedle.
      Na zakupy to już musowo, bo
      > nie mam zamiaru rozglądac się, gdzie moje dziecię biegnie, a i
      > zakupy łatwiej wozić niż nosić.

      Z tych samych wzgledow.
      • pudelek09 Re: Ja woze 4 latke wozkiem 08.07.10, 20:19
        Jak mieszkalam we Wrocku to mala jako 2-latka rzadko kiedy uzywala
        wozka(park-wystarczylo przejsc przez ulice,plac zabaw-na
        podworku),czasem jak na dluzsze zakupy(ale i tak maszerowala kolo
        wozka,potem ladowalismy tam zakupy).Jak miala 3lata
        przeprowadzilismy sie na wioche,prawie codziennie,po przedszkolu,
        jechalam do Wroclawia(do kolezanek,na zakupy,do rodzinki)i z wygody
        bralam wozek(w autobusie siedziala,na dalsze przejscie,zaladowac
        zakupy itp).I szczerze powiem ze dopiero jak miala 4,5roku to
        schowalam wozek.I bardzo nam go brakowalo-wygoda byla!
    • slonko1335 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 20:58
      Mi nie przeszkadza ale dziwi, że dziecko które w tym wieku powinno być bardzo
      ciekawskie i ruchliwe daje się wsadzić do tego wózka. Dwa dni temu sprzedaliśmy
      wózek naszego niespełna dwulatka, nie dawał się do niego od jakiegoś czasu
      wsadzić. Córka też długo nie jeździła mimo obniżonego napięcia mięśniowego w
      nóżkach. Dzisiaj bez najmniejszego problemu zrobiliśmy sobie spacerek do
      przychodni na szczepienie i z powrotem, na zakupy, plac zabaw i do domu (córa
      była po przedszkolu od razu gdzie siedzą cały dzień na dworze). Wyszło jakieś 10
      kilosów. Młody padł właśnie, starsza jeszcze szaleje z tatą.
      • kubek0802 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 21:35
        Też mi nie przeszkadza, ale budzi zdziwienie że dziecko starsze niż
        2 lata daje się zapakowac do wózka.
        • paszczakowna1 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:34
          A do fotelika samochodowego umiesz dziecko 'zapakować'?
          • kubek0802 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 08:43
            A ty nie widzisz różnicy między jazdą z dzieckiem bez fotelika, a
            przemieszczanim się bez wózka ze sprawnym, zdrowym, chodzącym
            dzieckiem. Zresztą dzieci mają swój rozum i nawet z niego korzystają
            więc skoro dorosły zapina się pasem w aucie to i dziecko przyjmuje
            to za normę.
            • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 09:04
              Nie o jazde bez fotelika chodzi. Chodzi o to, ze sie mamy oburzaja ze ktos dla
              wygody i zeby bylo szybciej podwiezie 4latka wozkiem rano do przedszkola, no jak
              to takie duze dziecko juz na wlasnych nozkach powinno zapitalac. Ale jak podwozi
              codziennie taka sama odleglosc samochodem to juz wszystko ok i dziecko nie
              musi na nozkach zapitalac. O to mniej wiecej chyba chodzilo. I tak nad 4latkiem
              w wozku beda najbardziej zalamywac rece mamusie, ktore pieszo sie nie
              wypuszczaja dalej niz osiedlowy jarzyniak dumne oczywoscie ze ich dzieciaczek
              juz w wieku 1 roku wozka nie uzywal big_grin
      • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:39
        slonko1335 napisała:

        > Mi nie przeszkadza ale dziwi, że dziecko które w tym wieku powinno
        być bardzo
        > ciekawskie i ruchliwe daje się wsadzić do tego wózka.

        Poprostu musi być na maksa wymęczone i wtedy wszędzie da się
        wsadzić wink
        • franczii Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:54
          No i co w tym zlego, ze jest takie wymeczone ze sie da zapakowac?
          Moj w zeszlym roku dawal sie pakowac w wieku 3 lat bo chodzilismy duzo po
          zmroku, gdyby nie to, ze go moglismy zapakowac w wozek to przez kilka tygodni
          prawie 40 stopniowych upalow dzieci by z domu nie wychodzily i oddychaly
          wylacznie klimatyzowanym powietrzem.
          • mama303 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:33
            franczii napisała:

            > No i co w tym zlego, ze jest takie wymeczone ze sie da zapakowac?

            Że się da zapakowac to całe szczęście ale że aż takie wymęczone...
            nie widze w tym nic dobrego.
            > gdyby nie to, ze go moglismy zapakowac w wozek to przez kilka
            tygodni
            > prawie 40 stopniowych upalow dzieci by z domu nie wychodzily i
            oddychaly
            > wylacznie klimatyzowanym powietrzem.

            To chyba nie w naszym klimacie...
    • morelka80 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 21:36
      Moja Córka jak miała ok 2,5 roku przestała jeździć w wózku, ładnie
      pokonywała nawet dłuższe trasy... niestety na przełomie
      stycznia/lutego zaczęła poważnie chorować, trafiła do szpitala,
      gdzie wyszła m.inn mononukleoza zakaźna, gronkowiec złocisty MRSA,
      przez które naprawdę opadła z sił i teraz już nie daje rady pokonać
      takiego samego dystansu... więc wyciągnęłyśmy wózek/parasolkę i ją
      wożę, zresztą lekarze sami zaproponowali, żeby jej zbytnio nie
      forsować... ale mam nadzieję, że jeszcze tylko lato przejeździmy i
      że na jesień pozbędę się wózka ostatecznie smile
    • anorektycznazdzira ależ to problem z jednej grupy z czapkami. 08.07.10, 22:00
      To to samo co z czapkami i karmieniem. G*** inne mądre mamusie
      wiedzą, dlaczego moje dziecko nosi czapkę. A NOSI. Na forum
      regularnie wałkowana jest porażająca głupota matek dzieci w czapkach,
      matek dzieci w wózkach, matek dzieci karmionych krótko/długo
      naturalnie/sztucznie, matek dzieci w przedszkolach, złobkach,
      własnych domach z mamusią lub z nianią, oraz cała seria innych
      głupot.
      Cechą wspólna jest monopol na wiedzę o właściwej pielęgnacji i
      wychowaniu oraz uniwersalność mądrości dotyczących mojego dziecka,
      które przekładają się wprost na wszystkie inne dzieci swiata.

      Jestem na forum już bardzo długo, można się spokojnie przyzwyczaić tongue_out
      Obecnie pierdzielę, sama tak robię tongue_out tongue_out
    • czar_bajry Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:14
      A komu przeszkadza?
      Ja woziłam swojego syna jak miał 5 lat.
      Wolałam to niż nieść kloca na rękach a mój to leniuszek i chodzić specjalnie nie
      chciałtongue_out
    • gacusia1 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:38
      Mnie przeszkadza tak samo,jak widok 2-latka przy piersi,3-latka ze
      smoczkiem i 3-latka z pielucha na tylku. Po prostu swiadczy to o
      uniedoleznianiu ZDROWEGO dziecka z powodu WLASNEJ WYGODY.
      Na cale szczescie to mnie nie dotyczy,nie dotyczy moich dzieci wiec
      niech sobie matki uposledzaja swoje dzieci jak maja na to ochote.
      • 3-mamuska Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 10:36
        gacusia1 napisała:

        > Mnie przeszkadza tak samo,jak widok 2-latka przy piersi,3-latka ze
        > smoczkiem i 3-latka z pielucha na tylku. Po prostu swiadczy to o
        > uniedoleznianiu ZDROWEGO dziecka z powodu WLASNEJ WYGODY.
        > Na cale szczescie to mnie nie dotyczy,nie dotyczy moich dzieci wiec
        > niech sobie matki uposledzaja swoje dzieci jak maja na to ochote.
        Tak madra mamusia, Moj syn ma 2.8 miesiecy chodzi w pieluchach I pewnie
        jeszcze polazi moze rok a moze dluzej. I tobie nic do tego, mam swoje
        powody I tyle.a o twoje przekonanie dowodzi tego ze masz ograniczone
        myslenie.Schemat wepchniety w glowe.
        • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:25
          3-mamuska napisała:
          > Tak madra mamusia, Moj syn ma 2.8 miesiecy chodzi w pieluchach I pewnie
          > jeszcze polazi moze rok a moze dluzej.

          A nie uważasz że jest to uwstecznianie to takie lenistwo z Twojej strony

          I tobie nic do tego, mam swoje
          > powody I tyle.

          Racjonalny powód aby dzieciak trzy lata trzymać w pilchach,proszę wyjaśnij mi
          laski swojej ...



          a o twoje przekonanie dowodzi tego ze masz ograniczone
          > myslenie.Schemat wepchniety w glowe.



          Dla czego ograniczone ?Bo wyszła szybciej z pieluch ?Moja córeczka ma roczek i
          uczymy się siusiać do nocnika
          • lola211 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:32
            Moja córeczka ma roczek i
            > uczymy się siusiać do nocnika


            Ojej, naprawde? To dopiero wyczyn.
            Ludzie, to tylko zwykla czynnosc fizjologiczna, nie sport,gdzie
            liczy sie wynik i czas.




          • nutka07 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 16:46
            gabi683 napisała:

            > Moja córeczka ma roczek i
            > uczymy się siusiać do nocnika

            No jezeli o Ciebie chodzi to akurat sie uwsteczniasz.
          • 3-mamuska Gabi 09.07.10, 20:31
            gabi683 napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            > > Tak madra mamusia, Moj syn ma 2.8
            miesiecy chodzi w pieluchach I pewnie
            > > jeszcze polazi moze rok a moze dluzej.
            >
            > A nie uważasz że jest to uwstecznianie
            to takie lenistwo z Twojej strony
            >
            > I tobie nic do tego, mam swoje
            > > powody I tyle.
            >
            > Racjonalny powód aby dzieciak trzy lata
            trzymać w pilchach,proszę wyjaśnij mi
            > laski swojej ...
            >
            >
            >
            > a o twoje przekonanie dowodzi tego ze
            masz ograniczone
            > > myslenie.Schemat wepchniety w glowe.
            >
            >
            >
            > Dla czego ograniczone ?Bo wyszła
            szybciej z pieluch ?Moja córeczka ma
            roczek i
            > uczymy się siusiać do nocnika

            Miala nie pisac bo nic ci do tego ale... Moj Synek moze Kiev autyzm
            jeszcze nie slyszalam od niego mamo, wiec pieluchy to jamniej wazna
            sprawa. To samo jezdzenie w wozku mniej ma stresu, bo idac nogami
            chodzi tylko jedna trasa, jaka kolwiek zmiana konczy sie strasznymi
            nierwami. Wiec nie oceniaj bo po nim nic nie widac a ramie zawziete
            baby jak ty tylko oceniaj.
    • karra-mia Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 08.07.10, 22:44
      no nie przeszkadza mi, jak faktycznie jest to jakaś dłuższa eskapada, bądź wakacje, ale znam ludzi, którzy wozili prawie 5latka w wózku, bo im się nie chciało nawet sama nie wiem co, biegać za nim? Było im wygodniej iść na pobliski plac zabaw z dzieciem w wózku, tylko czy dziecku było wygodnie? wątpię, bo taka parasolka to nie jest jakiś ogromny wózek z wygodnym siedzeniem.
      • gabi683 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 12:27
        karra-mia napisała:

        > no nie przeszkadza mi, jak faktycznie jest to jakaś dłuższa eskapada, bądź waka
        > cje, ale znam ludzi, którzy wozili prawie 5latka w wózku, bo im się nie chciało
        > nawet sama nie wiem co, biegać za nim? Było im wygodniej iść na pobliski plac
        > zabaw z dzieciem w wózku, tylko czy dziecku było wygodnie? wątpię, bo taka para
        > solka to nie jest jakiś ogromny wózek z wygodnym siedzeniem.



        Dokradnie,sama mam koleżankę która twierdzi ze nie chce się jej latać za
        dzieciakiem i je wozi .Dzieci do przedszkola na nogach a jej wózku
    • zawsze.konserwa Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 00:29
      Nie przeszkadza mi wcale big_grin Tak jak to, że syn znajomej w wieku 7
      lat ze smokiem biegał, a syn innej w podobnym wieku porzucił
      jedzenie w nocy grysiku z butelki... Guzik mnie obchodzi czy ktoś
      swoje własne dziecko wozi w wózku, karmi butelką, cycem czy podaje
      smoka do wieku szkolnego. Obejdzie mnie jak będzie mu robił krzywdę.
      Sama mam w domu ponad dwulatki, których jakos specjalnie nie
      odpieluchowuję i karmię zarówno zupą jak i pokrojona kanapką...
      mimo, że pojedyncze dzieci w tym wieku miałam już w tych kwestiach
      samodzielne i są osoby, którym nie pasi, że dwulatki nie siadaja na
      klopka i same nie zjedzą... mnie tak wygodniej i guzik komu do tego.
      • kocianna Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 07:23
        Rok temu na tym forum zostałam zlinczowana za pomysł wózka dla 4-latki - w końcu
        go nie kupiłam, wybrałam mniej wygodne rozwiązanie - i w sumie trochę żałuję.
        Młoda ma teraz 5,5 i w ekstremalnych sytuacjach jest wożona na hulajnodze -
        kupiliśmy taką porządną i lekką i dobrze się składającą. Mam naprawdę
        wystarczające powody do używania dodatkowego transportu i guzik mnie obchodzi,
        co myślą na ten temat inni, bo inni nie znają moich uwarunkowań.
    • mariolka55 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 07:50
      bo mamuśki teraz sa na maxa przewrażliwione i za dużo się super niani naoglądałytongue_out
      poza tym,fajnie tak po oburzać się czyimś dzieckiem,wiesz jak to dowartościowuje?
      • mariolka55 Re: Co Wam przeszkadza, że ktoś wozi 4 latkę w wó 09.07.10, 07:57
        ja nie wożę juz od dawna,ale my nie mamy długich dystansów do pokonania
        do przedszkola wożę samochodem
        ale gdybym woziła,to bym się opinią innych nie przejmowała tylko patrzyła na
        wygodę swoją i dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka