Dodaj do ulubionych

Zalewa mnie

28.07.10, 16:02
A dokładnie ścianę w pokoju córki,malowaną 2 miesiące temu sad
Leje u nas tak,że świata nie widać (centrum Polski).Jakimś dziwnym
trafem woda leci od sufitu,po ścianie.Mieszkamy na poddaszu,więc
sufity mamy skośne i tak po tym skosie i po ścianie leci sobie
strużka wody.Porobiły się bąble na ścianie i suficie,wykładzina też
już mokra,chyba oszaleję.Zawołał mąż jakichś fachmanów,ale strach
wyjść w taką ulewę na dach.Mimo to panowie się zlitowali i
wyszli,coś pomajstrowali i poszli i cieknie dalej.
Cóż chciałam się wyżalić,bo mi się wyć chce jak na to wszystko
patrzę.W dodatku leje u nas i leje i końca nie widać.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Zalewa mnie 28.07.10, 16:53
      Współczuję sad
    • ledydi5 Re: Zalewa mnie 28.07.10, 22:32
      problem mam ten sam, bo genialna teściowa zamiast dach zrobić to łazienkę remontowała a teraz to miski muszę podkładać jak pada, koszmarsad
    • a_gurk Re: Zalewa mnie 29.07.10, 00:52
      Wspólczuję. U nas tylko grzybnia na ścianach przyrasta. Zakichany
      świat.
      • ledydi5 Re: Zalewa mnie 29.07.10, 10:33
        u nas tęż zaprowadził się grzyb, najgorzej zimą- ściany mokre, teściowie wiedzą
        o tym, ale podobno to przez zamknięte okna, bo muszą być rozszczelnione(wtedy
        nie będzie grzyba), a otwarte okna latem, wietrzenie w dzień dzień pokojów,
        drzwi pootwierane- nie pomaga,
        • k1234561 Re: Zalewa mnie 29.07.10, 10:52
          Wiecie,nie chcę straszyć,ale grzyb w mieszkaniu to niewesoła
          sprawa.Już nie chodzi o to,że niestetycznie to wygląda,ale podobno
          nie jest to zdrowe dla domowników.Dlatego grzyba trzeba się jak
          najszybciej pozbyć.
          Dziękuję wszystkim za wyrazy współczucia.U mnie póki co nie
          pada.Fachmani od dachu mają byc lada chwila.Mam nadzieję,że nie
          nawalą i przyjdą naprawić nam ten dach.Ściany wyglądają
          fatalnie,spory kawałek wykładziny wilgotny.Wczoraj suszyłam wszystko
          suszarką ale z marnym skutkiem.Bez malowania się nie
          obejdzie,niestety.W niedzielę wyjeżdżamy z córką na wcześniej
          zaplanowane wakacje i zostawiamy to wszystko w ch...ę.Mąż zostaje na
          posterunku,może zorganizuje malarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka