Dlaczego?

15.08.10, 13:50
Zastanawia mnie to, dlaczego ludzie od setek lat, do teraz, uważają,
że bicie dzieci to dobra metoda wychowawcza? Nie mówie, że wszyscy
tak sądzą, ale jednak jescze wiele osób popiera bicie i klapsy.
Czego bicie ma niby nauczyć dziecko? Dlaczego wielu dorosłym sprawia
przyjemność zadawanie bólu dzieciom? Bierze się to z tego, że wiele
osób nadal traktuje dzieci jako przyszłych ludzie, czy z czegos
jeszcze?
Po prostu, w czym dzieci sa gorsze od dorosłych, że mozna je tłuc?

Ciekawi mnie, co sie kryje w łbach rodziców, którzy bija dzieci.
    • moofka Re: Dlaczego? 15.08.10, 14:03
      bo twierdza ze nic innego nie dociera
      i ja im wierze
      ci ktorzy musza to robic maja po prostu glupie dzieci
      • lukrecja34 Re: Dlaczego? 15.08.10, 14:49
        a skąd ty tę mądrość wytrzasnęłaś??
      • suazi1 Re: Dlaczego? 16.08.10, 21:06
        Rozumiem, że Twoje to wzór inteligencji, ledwo mamie z brzucha
        wyskoczyło, to arie pisało...
    • figrut Re: Dlaczego? 15.08.10, 15:03
      > Zastanawia mnie to, dlaczego ludzie od setek lat, do teraz,
      uważają,
      > że bicie dzieci to dobra metoda wychowawcza? Nie mówie, że wszyscy
      > tak sądzą, ale jednak jescze wiele osób popiera bicie i klapsy.
      Mnie natomiast zastanawia, dlaczego po tylu tysiącach lat ludzie
      stwierdzili, że klaps jest niemal równoznaczny z katowaniem,
      spontaniczne przytulenie dziecka przez nauczyciela (z radości np.)
      jest najprawdopodobniej molestowaniem, podanie czegoś słodkiego
      niemowlakowi jest karygodnym uczeniem złych nawyków, a z każdą
      pierdołą wysyła się dziecko do psychologa, zamiast rozwiązać problem
      w domu (nie mylić z bardzo poważnymi zaburzeniami). Świat stanął na
      głowie i osiągnął szczyt absurdu.
      • lukrecja34 Re: Dlaczego? 15.08.10, 15:13
        bo lubimy popadać ze skrajności w skrajność
        • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 15:21
          A przykłady można mnożyć.
          Wystarczy, że dziecko raz coś weźmie, i już najlepiej od razu by
          wysłali do poradni leczenia uzależnień.
          Ale jaednak bicie dzieci to dobre nie jest.
      • kropkacom Re: Dlaczego? 15.08.10, 15:27
        Jeśli klaps się przydarzył a nie jest jedynym czy najczęstszym nawet sposobem
        wychowywania dziecka to uważam nie ma nad czym szat rozdzierać. Jednocześnie
        niech ten klaps będzie sygnałem dla nas, że coś jest może nie tak.
      • gacusia1 Woda z saturatora 15.08.10, 22:47
        To chyba jest tez troche tak,jak z ta woda z saturatora. ktora z
        nas,jako dziecko nie pila oranzady z malej przydroznej budki? ktora
        z nas(albo nasi rodzice)zastanawiala sie czy szklanka wyplukana pod
        zimnym natryskiem jest wystarczajaco czysta i sterylna? Nie
        zdawalismy sobie z tego sprawy,ze to siedlisko bakterii i wirusow.
        Teraz mamy naczynia jednorazowe i nikt z nas nie skusilby sie na
        degustowanie oranzady ze szklanki,z ktorej przed nami pil
        oblesny,smierdzacy,spocony facet,ktoremu jechalo z geby...
        Lata temu ludzie nie byli swiadomi zla,jakie niesie za soba bicie
        czy klapsowanie dzieci. Tak bylismy wychowani,tak wychowani byli
        nasi rodzice i dziadkowie. Nasze pokolenie dzieki badaniom naukowym
        jest madrzejsze i przede wszystkim bardziej swiadome.
        • izabellaz1 Re: Woda z saturatora 16.08.10, 10:58
          hehe byłabym ostrożna z tym zbawiennym wpływem wyników badań często "naukowych" smile
      • izabellaz1 Re: Dlaczego? 16.08.10, 10:57
        Zgadza się.
    • kropkacom Re: Dlaczego? 15.08.10, 15:21
      Jeśli nie jest się sadystą (a bywają i tacy rodzice) to bicie odzwierciedla
      bezsilność, niemożność poradzenia sobie z dzieckiem i frustracje tym wywołaną.
      No i jak samemu się po tyłku dostawało to łatwiej potem wychowywać podobnie.
      • bi_scotti Re: Dlaczego? 15.08.10, 16:58
        Bo bladzic jest rzecza ludzka, a mama i tata to nie dobrze-
        zaprogramowane roboty tylko ludzie z krwi i kosci, ktorzy nie
        maja "LBOW", tylko glowy czasem zbolale, czasem pelne niepokoju,
        czesto po prostu umeczone codziennoscia. Taki life - nic i nikt nie
        jest perfect!
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:04
          bi_scotti napisała:

          > Bo bladzic jest rzecza ludzka, a mama i tata to nie dobrze-
          > zaprogramowane roboty tylko ludzie z krwi i kosci, ktorzy nie
          > maja "LBOW", tylko glowy czasem zbolale, czasem pelne niepokoju,
          > czesto po prostu umeczone codziennoscia. Taki life - nic i nikt nie
          > jest perfect!

          czyli jakby Ci maz przylozyl, to tez bys to sobie w ten sposob wytlumaczyla, bo
          jaka to by byla wtedy roznica?
    • el_jot Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:11
      Ale swojemu dziecku nie potrafiłaś wytłumaczyć skutecznie, że zwierzętom
      się nie dokucza. Ja tego jakoś pojąć nie mogę i potrafię zrozumiećsad
      Widocznie metody przez ciebie przyjęte nie były skuteczne, więc daj
      sobie spokój z ocenianiem rodziców, którzy sporadycznie dają dziecku
      klapa.
      • bi_scotti Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:30
        Ja mojemu mezowi klapsa jako kary nie zaaplikuje ani On mnie tez
        nie, ALE ja mojego dziecka do ciezkiej fizycznej pracy na 16 godzin
        dziennie przez dlugie miesiace tez nie wysle, ani nie bede oczekiwac
        od np. 3-latka spedzenia ilus tam kolejnych nocy przy mnie, gdy bede
        obloznie chora, tudziez wielu innych DOROSLYCH wymagan moim dzieciom
        nie postawie. Porownywanie ukladow miedzy doroslymi z dzialaniami na
        linii dzieci-rodzice badz ogolnie dorosli-nieletni jest najczesciem
        OSTRYM naduzyciem.
        Sprawiedliwie i uczciwie wcale nie z naczy TAK SAMO!!!
        • verdana Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:36
          Cóż, mąż nie może dać mi klapsa, ale nie ma też prawa wydawać mi
          poleceń, żądać, abym utrzymywała w moim pokoju takiego porzadku,
          jaki on sobie życzy, abym zjadła cos do konca, a nie jadla czego
          innego, nie ma prawa wyłączyć mi telewizora, zakazać wyjścia z domu
          i nakazać powrot o 8 wieczorem.
          I co z tego wynika?
    • sadosia75 Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:32
      Wg. mnie klaps to nie bicie czy katowanie. choc granice miedzy
      klapsem a biciem mozna szybko przekroczyc.
      to tak jak w watku o zwierzakach,ktore byly bite przez chlopca.
      odezwaly sie matki,ktore twierdzily ze przeciez to tylko dziecko,
      ze nie rozumie, ze tak nie wolno. moze dorosli uzywajacy przemocy w
      stosunku do swoich dzieci sa jak ten chlopiec? nie rozumieja, ze
      przemoca nic nie zyskaja a dziecko odczuwa bol? w czym gorszy jest
      pies czy kot maltretowany przez dziecko od dziecka,ktore dostaje
      razy od swoich rodzicow? i nie sadze,zeby sprawialo to doroslym
      przyjemnosc.
      • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:42
        W moim wątku chodzi mi przede wszystkim o takie ,,prawdziwe'' bicie.

        Skoro bicie dzieci nie daje im przyjemności, to po co dalej je biją?
        Bo sa aż tak słabi? Czy uważają, ze dziecko to rzecz, którą mozna
        bić, ile się tylko chce?

        I nie porównujmy psa do dziecka, bo pies to zwierze, a dziecko to
        człowiek, a ludzie sa najwazniejsi.
        A skoro zwierząt nie mozna bić, to dzieci chyba tym bardziej.
        • sadosia75 Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:48
          Moja Mama zawsze mi powtarzala, ze tojak traktujemy zwierzeta
          swiadczy o tym jak traktujemy ludzi. A uwierz mi to byla wyjatkowo
          madra kobieta,ktora zwierzeta traktowala z wyjatkoa miloscia i
          dbaloscia.
          moje nawiazanie do zwierzat bylo po to, zebys sie zastanowila
          dlaczego ludzie bija swoje zwierzeta? albo pozwalaja na bicie
          zwierzat? czy zwierze nie odczuwa bolu? czy zwierze jest tak malo
          wazne, ze mozna je nazwac rzecza i bic?
          ludzie posuwaja sie do strasznych krzywd wyrzadzanych zwierzetom.
          wiec dlaczego nie mieliby krzywdzic ludzi? skoro dorosli sa w
          stanie bic zwierzeta,ktore nic im nie zrobily to dlaczego maja
          sobie odmowic bicia dziecka?
          i nie zawsze ludzie sa najwazniejsi. nie kazdego mozna nazwac
          czlowiekiem.
        • falka32 Re: Dlaczego? 15.08.10, 17:55
          > Skoro bicie dzieci nie daje im przyjemności, to po co dalej je biją?
          > Bo sa aż tak słabi?

          O matko i córko. A przyjemność to jest jedyny możliwy motyw, tak?
          A może to zwykła wiara w to, że czegoś dziecka nauczą.
          • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:02
            To może analfabetyzm? Albo głupota?
            Bo od dawna jest rzecza oczywistą, że bicie niczego nie uczy, no
            chyba że bólu.
            • figrut Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:39
              > Bo od dawna jest rzecza oczywistą, że bicie niczego nie uczy, no
              > chyba że bólu.
              Dla mnie nie jest to rzeczą oczywistą, bo mnie jednak bicie przy
              wyjątkowej sytuacji czegoś nauczyło. Nauczyło mnie, że dziadek ma
              anielską cierpliwość i zniesie prawie wszystko. Jednak jak pójdę na
              piaskownicę (skarpę żwirową gdzie wielu już przysypało), to dziadek
              będzie płakał, ale ściągnie pasa i tak mi przyłoży, że na tyłku nie
              usiądę. Dziadek mi natłukł raz kiedy miałam chyba 10 lat ale tak, że
              miałam pręgi na tyłku do następnego dnia. Natłukł mi słusznie.
              Czymś innym było notoryczne bicie wnuków przez moją babkę ( z drugiej
              strony). Ona tłukła za bzdury zawsze tak samo, więc przekaz był taki
              - cokolwiek nie zrobię, to i tak kiedy zrobię błąd nie do końca z
              mojej winy, dostanę lanie.
              • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:52
                Widocznie Twój dziadek umiał wymierzyć kare tylko biciem
                • sadosia75 Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:29
                  Figrut napisala,ze dziadek zastosowal taka kare tylko jeden
                  raz! z kolei babcia z drugiej strony rodziny bila wnuki za wszystko
                  i za nic.
                • figrut Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:35
                  > Widocznie Twój dziadek umiał wymierzyć kare tylko biciem
                  Wiesz, więcej prawdy będzie w stwierdzeniu, że nie umiesz czytać niż
                  w tym, że mój dziadek umiał wymierzyć karę tylko biciem.
                  Tylko biciem, to umiała wymierzyć karę moja babka, a dziadek był
                  człowiekiem cudownym i dla mnie niezwykle mądrym. Kary dostawaliśmy,
                  różne, ale zbił nas tylko raz i ten raz był bardzo skuteczny.
                  Swoją drogą wszyscy tak pieją nad dziećmi, że klapsa nie można im
                  dać, że nie wolno nakrzyczeć itp. Ktoś w tym wątku przytoczył ciche
                  dni które koszmarnie wpływają na psychikę. Uważasz, że przemoc
                  psychiczna tylko dlatego, że kogoś poniosły nerwy i nie do końca
                  rozumie, że ją stosuje jest w porządku ?
                  • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:42
                    Czyli uważasz, że dziadek dobrze zrobił, bijąc Cię tak, że nie
                    mogłaś siedzieć (co z tego, że to było tylko raz)?
                    Żadna przemoc nie jest dobra, żadnej nie popieram i nie zamierzam
                    stosować
                    • figrut Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:47
                      Tak, tak uważam. Gdyby nie to, nadal chodzilibyśmy na piaskownicę. To
                      nic, że dziadek opowiedział, jak żwir przysypał traktor z traktorzystą
                      w środku. To nic, że opowiedział o trzech zasypanych plażowiczach
                      dziecku któremu rodzice pozwolili się tam bawić. To była dla nas
                      abstrakcja. Coś, co nie dotyczyło nas samych. Jak poczuliśmy tą
                      "abstrakcję" na własnej skórze, nigdy więcej nie poszliśmy się tam
                      bawić.
                • attiya Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:58
                  grudniowa377 napisała:

                  > Widocznie Twój dziadek umiał wymierzyć kare tylko biciem
                  przecież dziewczyna napisała, że raz od dziadka dostała lanie
            • falka32 Re: Dlaczego? 15.08.10, 20:55
              > Bo od dawna jest rzecza oczywistą, że bicie niczego nie uczy

              Wtórny analfabetyzm faktycznie się szerzy... Nie wiem, dla kogo jest to
              oczywiste, może dla kogoś, kto całą życiową wiedzę czerpie z programów
              Superniani. Dla naukowców jest np. oczywiste i jasne, że bicie/sprawianie
              bólu/kara - czyli wzmocnienie negatywne - ma bardzo silną moc nauczania tongue_out
        • bi_scotti Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:02
          O kurcze, malo kto LUBI sie klocic, obrazic, pokrzyczec, wkurzyc na
          cos itd. Ogolnie ludzie raczej LUBIA byc mili, usmiechnieci,
          zyczliwi swiatu i radosni. ALE bywa jak bywa, sa rozne sytuacje,
          popadamy w rozne nastroje i zachowujemy sie wielokrotnie wcale nie
          tak jak bysmy sobie zyczyli. Mowimy slowa, ktorych sie pozniej
          wstydzimy, uzywamy gestow, ktorych uzywac nie powinnismy, wkurzamy
          sie o bezsensowne drobiazgi albo olewamy sprawy, na ktore
          powinninismy zwrocic wieksza uwage. Ogolnie bywamy ulomni.
          Tak i z tymi klapsami. Sa rodzice, ktorzy potrafia super panowac nad
          soba, maja mniej-uciazliwe dzieci, maja pomoc innych doroslych albo
          ogolnie tak im sie uklada, ze przez cale dziecinstwo ich dzieci ani
          razu klaps nie bedzie uzyty. I chwala im za to! Sa rodzice, ktorzy
          nie raz i nie dziesiec wyjda z siebie i stana obok, wrzasna, dadza
          klapsa, trzsna drzwiami, zbija szklanke z wscieklosci, bo maja taki
          temperament, bo maja trudniejsze w prowadzeniu dziecko, bo zycie im
          sie daje bardziej we znaki, bo cos tam ... Czy to znaczy, ze mniej
          kochaja swoje dzieci? Ze nalezy ich publicznie napietnowac i
          pozbawic wladzy rodzicielskiej? C'mon, wszystko zalezy jak czesto, w
          jakim stopniu, jakie to ma konsekwencje dla dziecka, jaka jest
          ogolna atmosfera w domu itd, itd.
          Juz kiedys o tym pisalam: mnie mama NIGDY nie uderzyla ale bylam
          karana cisza i zawsze serdecznie zazdroscilam kolezankom, ktore
          obrywaly klapsy, bo ich problemy z rodzicami byly rowiazywane szybko
          i jednoznacznie. U mnie to trwalo godzinami, czasem dniami az
          mama "dawala sie laskawie przeprosic" - o ilez zdrowsze i latwiej
          zrozumiale dla dziecka jest szybkie trzasku-prasku po pupie niz
          przestrzen milczenia i obrazenia.
          Naprawde nikt nie jest doskonaly jako rodzic! Warto o tym pamietac.
          To jest bardzo dobrze, ze pietnuje sie bicie dzieci i w ogole kary
          cielesne ale trzeba brak klapsow nie jest rownoznaczny z godnym
          naslodawania rodzicielstwem. To jest duzo bardziej skomplikowane.
          Wielokrotnie dzieci, ktore dostawaly klapsy maja bez porownania
          lepsze zwiazki ze swoimi rodzicami niz ich rowiesnicy, na ktorych
          nikt nigdy nie podniosl reki.
          I ludzie wcale nie sa najwazniejsi!!!
          • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:10
            Czyli zwierze ważniejsze?
            Pytam z ciekawosci.
            Bo w moim przypadku człowiek jest na pierwszym miejscu, zwierze na
            drugim.
            Nie popieram bicia zwierząt, ale to nie znaczy, że od razu uważam
            zwierzeta za najwazniejsze czy na równi z człowiekiem.
            • sadosia75 Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:18
              Rownie wazne. Nie oddalam zwierzat jak urodzily sie corki, nie
              potrafie przejsc obojetnie obok glodnego czlowieka, tak samo jak
              obok glodnego zwierzecia. nie potrafie odmowic mojemu zwierzeciu
              dobrej opieki lekarskiej,swoim dzieciom tez nie odmawiam. odmawiam
              sobie wielu rzeczy tylko po to, zeby zapewnic godne zycie mojej
              rodzinie. w tym i moim kotom i psom.
            • thaures Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:21
              Nie wiem dlaczego ludzie katują dzieci.. Podejrzewam,że z bezsilności, z
              przemęczenia czy z chęci odreagowania.
              Ale jak ktoś napisał wpadamy ze skrajności w skrajność. Mam wrażenie,że klaps w
              tyłek raz na długi czas jest nieraz podciągnięty do maltretowania czy katowania.
              Pamiętam jak chłopaki w mojej podstawówce dostawali wielkim cyrklem po rękach
              gdy coś przeskrobali- teraz nauczyciel boi się nieraz zwrócić uwagę.
              Należę do tej grupy ludzi, którzy uważają, że klaps jest dopuszczalny. Mam
              dwójkę dzieci- starszy dostał dwa razy- ma 16 lat, więc nie uważam się,że matkę,
              która leje nagminnie dzieci. To bicie było za świadome narażenie się na
              niebezpieczeństwo i za przemoc wobec słabszego.
              Mój tata raz w życiu mnie uderzył- do tej pory pamiętam za co. I uważam,że miał
              rację. Mama karała mnie ciszą- i jak ktoś wyżej-sto razy wolałabym,żeby mnie
              uderzyła i żeby sytuacja się rozładowała.
              Nie piszę o katowaniu- żeby to było jasne.
            • el_jot Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:40
              grudniowa377 napisała:

              > Czyli zwierze ważniejsze?
              > Pytam z ciekawosci.
              > Bo w moim przypadku człowiek jest na pierwszym miejscu, zwierze na
              > drugim.

              To teraz rozumiem dlaczego przymykałaś oko jak twoje dziecko przez trzy
              lata męczyło zwierzęta. Bo przecież dziecko jest na pierwszym miejscu i
              klapsa dać nie można. A może klaps to w przypadku twojego dziecka jedyna
              skuteczna metoda?
              • grudniowa377 Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:55
                Mój syn ma 16 lat i jakos nie męczy teraz ani zwierząt ani ludzi.
                • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego? 15.08.10, 21:07
                  Ale przez trzy lata Twoje zwierzę cierpiało przez niego i nie zmienia
                  trzyletniego okresu cierpienia zwierzęcia fakt,że teraz Twój syn nie bije zwierząt.

          • lukrecja34 bi_scotti 15.08.10, 18:59
            bardzo mądrze to wszystko ujęłaś smile
          • alienor Re: Dlaczego? 16.08.10, 18:44
            Poczytaj książki Alice Miller, zrozumiesz czemu bite dzieci mają "dobre" stosunki ze swoimi bijącymi ich rodzicami.
            To, co piszesz, jest strasznie smutne. To, że mamy stresy i potrzebujemy odreagować w żadnym przypadku nie usprawiedliwia bicia dzieci. Odreaguj sobie uprawiając sport albo malujac akwarele, a nie pozwalając, żeby puszczały ci nerwy, kiedy dziecko nie jest ciche i bezwonne. Dojrzały i odpowiedzialny za swoje zachowanie człowiek będzie sie starał dbać o własną higiene psychiczna tak, żeby nie mieć napietych nerwów i ochoty, żeby przylać dzieciakowi. Jest wiele sposobów zmniejszania napięcia.
            Ja też byłam karana ciszą i obojętnoscią i zgadzam się - to dużo gorsze od awantury. Ale to nie znaczy, że bicie jest ok, bo są gorsze, bardziej okrutne sposoby karania.
            Czy tak trudno postawić sie w sytuacji dziecka w czasach, kiedy już tyle wiadomo o jego psychice i potrzebach? Jak może sie czuć człowiek, który jest całkowicie zależny od drugiego człowieka - fizycznie i emocjonalnie - kiedy ten zaczyna zachowywać się w stosunku do niego agresywnie? I jest przy tym 8 razy większy? Co może czuć? Co może z tego zrozumieć? Jaki przekaz do niego dociera? Jak to się ma do zaspokojenia podstawowej potrzeby dziecka - poczucia bezpieczeństwa? Co sie dzieje z jego poczuciem własnej wartości, wartości jaką przedstawia dla rodziców i godności? A co ze złościa, którą czuje człowiek w sytuacji bezsilnosci i bezradności, kiedy jest bity przez silniejszego od siebie? Co dziecko może z nią zarobić, jak ją wyrazić, żeby nie dostać znowu w dupę? Bicie jest kompletnie bez sensu, zresztą tak na logikę: skoro bicie jest dobrą metoda wychowawczą, to czemu ciągle trzeba dawać klapsy/kopniaki/pociągnięcia pasem za to samo?
        • majenkir Re: Dlaczego? 15.08.10, 20:02

          grudniowa377 napisała:
          > I nie porównujmy psa do dziecka, bo pies to zwierze, a dziecko to
          > człowiek,


          I dziecko (czlowiek), i pies (zwierze) tak samo odczuwaja bol.
          • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego? 15.08.10, 21:02
            Z punktu biologicznego człowiek (w tym także dziecko) to też zwierzę.
            • majenkir Re: Dlaczego? 16.08.10, 14:16

              gazeta_mi_placi napisała:
              > Z punktu biologicznego człowiek (w tym także dziecko) to też
              zwierzę.

              Ale to tylko ci niewierzacy wink.
        • nowi-jka Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:51
          prawdziwe bicie to dla mnie patologia a ty na wstepie napisałas ze
          normalna rodzina
          normalnej rodzineimoze sie wymknac klaps a nie prawdziwe bicie
      • alienor Re: Dlaczego? 16.08.10, 18:09
        Dorośli bijący dzieci doskonale zdają sibie sprawę z tego, że dziecko odczuwa ból, po co inaczej by je lali? A powód jest zawsze jeden i ten sam - odreagowanie. Coś mnie wkurza, a mały mi nie odda, więc dostaje w skórę. I to sprawia przyjemność, a w każdym razie ulgę. I mechanizm ten jest taki sam zarówno w przypadku klapsa, jak i katowania.
        • babunia_wygodka Re: Dlaczego? 17.08.10, 12:52
          alienor napisała:

          > Dorośli bijący dzieci doskonale zdają sibie sprawę z tego, że
          dziecko odczuwa b
          > ól, po co inaczej by je lali? A powód jest zawsze jeden i ten sam -
          odreagowani
          > e. Coś mnie wkurza, a mały mi nie odda, więc dostaje w skórę. I to
          sprawia przy
          > jemność, a w każdym razie ulgę. I mechanizm ten jest taki sam
          zarówno w przypad
          > ku klapsa, jak i katowania.

          To przykre że masz tak skrzywioną psychikę, ale na szczęście ludzi
          którzy biją dzieci z tych powodów co ty nie ma aż tylu.
    • kali_pso Re: Dlaczego? 15.08.10, 18:54

      Po pierwsze to przyjemnośc z bicia dzieci czerpią tylko psychopaci-
      pewnie niektórzy katujący rodzice takimi właśnie degeneratami są.

      A dlaczego biją?

      - bo sami byli bici
      - bo na dziecku najłatwiej się wyładować- wywalić frustrację z
      całego dnia, porachować mu kości za szefa, który dał naganę, za
      korki w mieście, za upierdliwą urzedniczkę w banku itp.
      - bo nie umieją inaczej i nie znają innej metody wychowawczej
      - bo przez stulecia dziecko było człowiekiem gorszej kategorii-
      słabe ci to, żreć trza było dawać a i tak 3/4 nie dożywało wieku
      dorosłego - jak w takich warunkach i przy takim myśleniu wyrobić
      sobie pogląd na podmiotowość dziecka?
      • margosia.kr Re: Historyjka prawdziwa 15.08.10, 19:36
        Witajcie,
        kobieta ok. 50-55 lat przegląda w sklepie kolorowanki dla swojej mamy staruszki,
        która bardzo zdziecinniała. Przebierała, przebierała opowiadając jednocześnie,
        jak trudno starszą Panią zadowolić, że bywają dni kiedy jest gorsza od dziecka i
        mówi do mnie:
        - wie pani dziecku to przynajmniej można w tyłek przylać, a takiej starszej
        osobie to, co pani zrobi.
        Szczerze to miałam wielką ochotę odpowiedzieć:
        - jak to, co ? Weźmie pani i przyleje w tyłek, jak dziecku.
        Ograniczyłam się jednak do delikatnego poinformowania pani, że dziecko jest
        takim samym człowiekiem, jak ja i ona, tylko małym. I ponieważ sama nie
        chciałabym być przez nikogo bita, więc również nikogo nie biję.

        Pozdrawiam,
        Małgosia
    • changeone Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:48
      Zazwyczaj uważają tak Ci, którzy po 1) sami byli bici a po 2) sami
      już nie jeden raz uderzyli i za nic w świecie nie przyznają się do
      popełnionego błędu uncertain
    • attiya Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:51
      nie jest to dobra metoda ale klaps i katowanie to nie to samo.
      Ale my lubimy skrajności.
      Kiedyś się dzieci katowało a dziś za klapsa dziecko można odebrać.
      • angazetka Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:57
        > a dziś za klapsa dziecko można odebrać.

        Lubimy też dramatyzowanie i podkręcanie opowieści wink
        • attiya Re: Dlaczego? 15.08.10, 19:58
          angazetka napisała:

          > > a dziś za klapsa dziecko można odebrać.
          >
          > Lubimy też dramatyzowanie i podkręcanie opowieści wink
          nie podkręcam, byłam świadkiem
          • angazetka Re: Dlaczego? 15.08.10, 20:46
            Odebrania dziecka za jednego klapsa? W POlsce?
            • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego? 15.08.10, 21:00
              Nie słyszałam o ani jednym takim przypadku,także za granicą.
    • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego? 15.08.10, 20:36
      forum.gazeta.pl/forum/f,29031,klapsy_lanie_spanking.html
      • kannama Re: Dlaczego? 15.08.10, 22:44
        nie wiem co ten link ma do tematu...spanking ma podłoże erotyczne, nie
        "wychowawcze"...
        • angazetka Re: Dlaczego? 15.08.10, 22:45
          Może Gazetka się chciała pochwalić, że tam bywa? wink
          • sarling Re: Dlaczego? 16.08.10, 09:43
            Od razu, zanim zadam pytanie, napiszę jak było u mnie.
            Moje starsze dziecko dostało w tyłek 2-3 razy. 2 razy, przyznaję - z
            bezsilnosci, zmęczenia, rozpaczy i efekt żaden.
            Raz dostał od swojego taty, kiedy prawie złamał kręgosłup
            pełzającego niemowlaka. Do tego dostał poglądowe zdjęcia chorych
            dzieci i pogadankę. Więcej nie bawił się niemowlem jak szmacianką.
            Ja nie byłam bita, w szkole dostałam raz linijką po łapie, traumy
            nie mam. Mój dziadek skatował mnie kiedyś bandażem wink, co oznaczało
            straszne bicie. Więc nie mam też takich zwyczajów, że bić należy.

            Nie jestem zwolenniczką bicia jako metody wychowawczej, absolutnie
            nie, ale jest jednak ale.
            Wychowanie to umiejętnie stosowanie wzmocnień - pozytywnych
            (pochwały, przytulenia, nagrody) i negatywnych.
            Każdy z nas, bez pomocy starszych dowiedział sie sam kiedyś, ze
            dotykanie gorącego boli, że uderzne w twarde boli itd.
            Krótki i niewielki bodziec bólowy jest barzo jasnym komunikatem by
            wiecej nie powtarzać tego zachowania.
            Współczesne poradniki (te bezklapsowe) otwarcie doradzają
            zdecydowany kontakt fizyczny w sytuacjach napadu szału czy agresji.
            Należy wtedy np. mocno objąć dziecko lub złapać za ręce.
            MOCNO. Co moze wiązać się z nieprzyjemnym uczuciem lub nawet z bólem.
            Ale to jest ok, a klaps w pupę nie jest ok.
            I to mnie zastanawia właśnie, jak to jest?

            A porównania dzieci do dorosłych są głupie. Dzieci się wychowuje i
            kształtuje - nakazy, zakazy, kary, nagrody są jak najbardziej na
            miejscu. Z resztą już napisałyście o tym smile
            • alienor Re: Dlaczego? 16.08.10, 18:48
              OK, ale zwróć uwagę, że garnek, który oparza dziecko, nie jest jego rodzicem, z którym dziecko jest emocjonalnie związane, którego kocha i któremu ufa. To zupełnie inna sytuacja i bicie nie kończy się na zadaniu bólu fizycznego. Właśnie o te inne płaszczyzny działania bicia chodzi i dlatego właśnie nawet klaps jest niedopuszczalny.
              • babunia_wygodka Re: Dlaczego? 17.08.10, 12:54
                alienor napisała:

                > OK, ale zwróć uwagę, że garnek, który oparza dziecko, nie jest
                jego rodzicem, z
                > którym dziecko jest emocjonalnie związane, którego kocha i
                któremu ufa. To zup
                > ełnie inna sytuacja i bicie nie kończy się na zadaniu bólu
                fizycznego. Właśnie
                > o te inne płaszczyzny działania bicia chodzi i dlatego właśnie
                nawet klaps jest
                > niedopuszczalny.

                Ale to dlaczego jest niedopuszczalny w takim razie? Podaj przyczyny.
    • annvangier Re: Dlaczego? 16.08.10, 10:53
      właśnie a propo przymusu bezporsredniego kiedy dzieciak ma napad histerii i te
      sławetne chce wyleciec na ulice, wyskoczyc przez okno itd
      czym sie różni przytrzymanie z całej siły za ramiona tak ze sa ślady palców od
      lekkiego klapsa w dodatkuw pieluchę? dla mnie niczym i to i tamto boli - ale
      pewenie boli mniej niz bezposrednie zderzenie z autem/ziemią/porazenie prądem
      • a1ma Re: Dlaczego? 16.08.10, 14:20
        > czym sie różni przytrzymanie z całej siły za ramiona tak ze sa ślady palców od
        > lekkiego klapsa w dodatku w pieluchę? dla mnie niczym i to i tamto boli

        Różni się tym samym, co klepnięcie męża dłonią w głowę w celu zabicia siedzącego
        mu na tej głowie komara a walnięciem go z otwartej w twarz. Jedno boli i drugie
        boli, ale jakoś inaczej, prawda?
        • falka32 Re: Dlaczego? 16.08.10, 19:46
          > Różni się tym samym, co klepnięcie męża dłonią w głowę w celu zabicia siedząceg
          > o
          > mu na tej głowie komara a walnięciem go z otwartej w twarz. Jedno boli i drugie
          > boli, ale jakoś inaczej, prawda?

          To zależy, czy mąż zrozumie, że to pierwsze było dla jego dobra...
      • angazetka Re: Dlaczego? 16.08.10, 15:20
        Przytrzymanie dziecka czemuś służy, "lekki klaps w pieluchę" (uhaha,
        oczywiście) nie służy niczemu.
      • ledydi5 Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:55
        przecie ten temat był wałkowany nie raz na różnych forach, to po co to?
    • suazi1 Re: Dlaczego? 16.08.10, 21:04
      Jak Ci kochana dziecinka zacznie skakać po głowie i próbować swoich
      sztuczek, to od razu zrozumiesz...
      • reszka2 Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:38
        No jasne, powszechnie wiadomo, że jak kochana dziecinka zacznie
        skakac po głowie i próbowac swoich sztuczek, to po co tracić czas na
        działania wychowawcze? nalezy kochanej dziecince, tak wrednej,
        podstepnie próbującej swoich wstretnych sztuczek przypieprzyc w dupę
        lub inne dostepne miejsce. jak się nogami nakryje, to może cos
        zrozumie, nie uważacie?
        • babunia_wygodka Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:52
          reszka2 napisała:

          > działania wychowawcze? nalezy kochanej dziecince, tak wrednej,
          > podstepnie próbującej swoich wstretnych sztuczek przypieprzyc w
          dupę
          > lub inne dostepne miejsce. jak się nogami nakryje, to może cos
          > zrozumie, nie uważacie?

          Nie, nie uważamy. Dlaczego mielibyśmy podzielać twoje mokre fantazje?
          • reszka2 Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:54
            To była ła ironia, babuniu, w stosunku do postów powyżej.Ale
            młotkowatemu narodowi trzeba 'wężykiem, wężykiem"
            no więc wężykiem, babuniu. Wężykiem.
            • babunia_wygodka Re: Dlaczego? 17.08.10, 14:42
              reszka2 napisała:

              > To była ła ironia, babuniu, w stosunku do postów powyżej.Ale
              > młotkowatemu narodowi trzeba 'wężykiem, wężykiem"
              > no więc wężykiem, babuniu. Wężykiem.

              Do posługiwania się ironią trzeba inteligencji. Tępe powtarzanie
              zmyślonych "typowych sytuacji" to jeszcze nie jest ironia.
    • ledydi5 Re: Dlaczego? 17.08.10, 13:53
      ponieważ kiedy ludziska stają się rodzicami, nikt ich do tej roli nie
      przygotował nie mają zazwyczaj pojęcia o niczym, na nic zdają się podręczniki i
      gazety, a dziecko jak dziecko płacze z różnych powodów- a taki rodzić stresuje
      się od razu i nie wie jak sobie poradzić w sytuacjach, które by wymagały
      odpowiedniego zachowania, lanie w tyłek to nie jest nic nowego od zawsze było i
      pozostanie.
      zauważ jedno że gdziekolwiek pokazują dzieci i mamy w tv i gazety tam wszystko
      jest oki, mamy dbają o siebie, małe nie płaczą przez całe popołudnie- całe
      macierzyństwo- to wakacje, coś wspaniałego- owszem ale i bywają takie momenty,
      że wyć się chce i to za mało powiedziane.
      Dlaczego twierdzisz, że lanie sprawia dorosłym przyjemność?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja