Dodaj do ulubionych

finansowe wspieranie rodziców

18.08.10, 13:52
Czy pomagacie finansowo rodzicom/teściom?
Moi za niedługo wyląduja na emeryturach, prawdopodobnie dość
kiepskich (nie znam szczegółów, ale na pewno niższe niż obecne
pensje). Teraz radzą sobie dobrze.
Pdejrzewam, ze przy dochodach nizszych o ok 1/3 musieliby nieco
dziadować.
Dokładacie rodzicom do emerytur? (oczywiście pytam osób, które mają
z czego dołozyć). Jak przyjęli taką propozycję z Waszej strony?
Dokładacie co miesiąc, czy np. przy okazji wiekszych remontów,
zakupów?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:05
      Dokładaliśmy z bratem naszej mamie po 100 złotych w sezonie
      grzewczym (miała ogrzewanie prądem), czyli 5 miesięcy w roku. Oprócz
      tego wysyłałam jej pieniądze na urodziny.
    • martishia7 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:05
      Jeszcze nie, ale mam w planie, gdy zaistnieje taka potrzeba. Mama niecały
      miesiąc temu owdowiała. Wiem, że to co ma i mieć będzie może być odrobinę mało,
      może nie w tej chwili, ale za kilka lat jak najbardziej. Na szczęście nas jest
      troje, poglądy mamy podobne.
    • lilka69 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:20
      do glowy by mi to nie przyszlo! moi rodzice to ludzie , ktorzy tak
      umieli pracowac w zyciu , zeby im dzieci ni emusialy dokladac na
      emeryturze. ja tez nie zamierzam wlsanego dziecka obciazac!
      • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:29
        No widzisz... a mnie przyszło.
        Rodzice pracowali w troche innych realiach. Większą częśc życia za
        komuny.
        Nikt im wtdy nie uswiadamiał, że po 60 latach pracy dostaną kiepska
        emeryturę. Widzisz gdzieś ich "winę", że na straość zostają z
        ochłapami?
        <ja tez nie zamierzam wlsanego dziecka obciazac>
        -i tego Ci życzę... Ale za 30-40-50 lat może sie okazać, że realia
        finansowe są nieco inne niż Ci sie wydawało.
        • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:34
          kot_burry napisała:

          Ale za 30-40-50 lat może sie okazać, że realia
          > finansowe są nieco inne niż Ci sie wydawało.


          No wiec właśnie. Lilcia nie ma chyba świadomości, z czego są brane fundusze na
          emerytury. A dzieci rodzi się coraz mniej..
          • lilka69 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:26
            no to trzeba sobie ODLKADAC a nie ustawicznie myslec, zeby panstwo
            dalo. widze, ze komunistyczne myslenie nie jest wam obce.
            • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:57
              Oj lilka lilka...
              Po prostu niektórzy widzą dalej niż czubek własnego nosa.
              Wiem, trudno to zrozumieć.
            • judytak Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:26
              > no to trzeba sobie ODLKADAC

              odkładać możesz w róznych formach (wkładu bankowego, walut obcych,
              obligacji skarbu państwa, akcji, złota, nieruchomości)
              niemniej żadna z tych rzeczy nie zachowuje swojej wartości sama od
              siebie

              za lat np. 30 każda z nich będzie tyle wart, ile ludzie bedą chcieli
              za nie zapłacić WTEDY WŁAŚNIE
              ile, tego nie przewidzisz
              może być tak, ze firma, bank, państwo, w które zainwestowałas, w
              międzyczasie splajtuje

              może być tak, że na mieszkania, które kupiłaś jako pewną lokatę, w
              ogóle nie będzie chetnych, ani na kupno, ani na wynajem

              może być tak, że ludność w kraju, gdzie mieszkasz, na tyle się
              zmniejszy do tego czasu, że usługi, do których wykonywania potrzebni
              są ludzie (lekarze, pielęgniarki, etc.) okrutnie zdrożeją

              różnie może być

              pozdrawiam
              Judyta
              • kocianna Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:41
                Polscy emeryci mają takie hobby, na jakie ich stać przy tej emeryturze. Więc
                zamiast jeździć na wycieczki jak bogaci Niemcy, wsadzają nos do garnka synowej.

                Oczywiście, że pierwszeństwo mają moje dzieci, i jeśli mam do wyboru sfinansować
                kurs angielskiego córce czy matce, a na obydwa mnie nie stać, to sfinansuje
                córce. Decyzja robi się trudniejsza, kiedy mam do wyboru kurs dla córki i leki
                dla matki, i jeszcze gorzej w przypadku opiekunki do dziecka i opiekunki dla
                chorego na Alzheimera rodzica.

                To oni dali mi wędki, dzięki którym mogę łowić dziś tłuste ryby, jeśli nie mają
                sił na swoje ryby i nie zrobili zapasów, bo oddawali je mnie, to dlaczego mam
                się z nimi teraz nie podzielić?
        • lilka69 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:25
          skoro przejadali tamte pieniadze to co sie dziwia? gierek narobil
          spore dlugi
          • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:59
            skoro przejadali tamte pieniadze to co sie dziwia?

            Wiesz co, o zgrozo, jestem w stanie wyobrazić sobie jak mówisz to
            własnej matce.
          • agazagie Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 17:57
            lilka69 napisała:

            > skoro przejadali tamte pieniadze to co sie dziwia? gierek narobil
            > spore dlugi

            Przejadali??? Niby czym się tak objadali? Landrynkami i octem? Czy może
            wydzielonymi na kartki ochłapami mięsa i wyrobami czekoladopodobnymi?

            Ty to jednak jesteś głupia jak but.
      • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:32
        Lilka, a mieści się w Twoim móżdżku, że są ludzie, którzy pracowali całe życie i
        teraz maja marne emerytury? Nie wiesz, jak u nas działa system emerytalny?
        Ja nie muszę mojej Mamie pomagać, ma taki zawód, że mimo 65 lat jeszcze pracuje,
        poza tym ma dość wysoką emeryturę ale gdyby tak nie było, dawalibyśmy jej co
        miesiąc tyle, żeby mogła wygodnie żyć.
        • lilka69 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:32
          imasumak-miesci mi sie i nie musiasz od razu obrazac. widze, ze to
          twoja metoda na wspolrozmowce-sugerowanie glupoty. nie chcialabym
          byc twoim mezem lub dziecmi. pewnie jak jak maja inne zdanie niz ty
          to nazwywasz ich debilami?

          system emerytalny dziala jak spoleczesntwo chce. skoro ludzie chca
          pelno zasilkow, becikowego, zapomog to nic dziwnego, ze na emerytury
          nie stracza.
          • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:52
            A czy nazwałam Cie debilem?
            A mężowi i dzieciom nie musisz współczuć. To ja raczej współczuję Twoim rodzicom
            - mają szczęście, że zarabiali na tyle, żeby się zabezpieczyć na starość. W
            innym wypadku pewnie musieliby klepać biedę.
      • rosapulchra-0 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:12
        pożyjemy, zobaczymy, w najlepszym razie skończysz w domu opieki społecznej uncertain
      • nowi-jka Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:47
        Lilka co za szczescie maja Twoi rodzice ze nie musza na Ciebie
        liczyć.
        Egoistyczna materialistka.
      • q_fla Re: LILKA69 19.08.10, 14:16

        moi rodzice to ludzie , ktorzy tak
        > umieli pracowac w zyciu , zeby im dzieci ni emusialy dokladac na
        > emeryturze.

        Za to bardzo kiepsko cię wychowali.
        • lilka69 zle mnie zrozumialyscie 19.08.10, 17:53
          chodzi mi o to, ze gdyby rodzice byli w potrzebie to mogliby na mnie liczyc ale
          nie sa i prawdopodobnie nie beda. tak prowadzlili finanse w swoim zyciu aby miec
          jeszcze cos poza emerytura. mieli jakies tam nieruchomosci, wynajmowali, teraz
          sprzedaja. i to bedzie ich zabezpieczenie na czarna godzine. w razie gdyby zus
          padlsmile
          • lilka69 Re: zle mnie zrozumialyscie 19.08.10, 17:56
            aaaa, i jeszcze jedno. moi rodzice NAPRACOWALI sie w zyciu wiecej niz te 8 godz
            dziennie i 40 w tygodniu. oprocz pracy zawodowej mieli wlasna firme. to i maja
            na tej emeryturze troche wiecej.
    • a1ma Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:25
      Tak. Rodzicom doraźnie, w razie potrzeby (jeszcze pracują), ale już babciom
      regularnie. To dla mnie oczywistość, skoro powodzi mi się lepiej - przecież to
      głównie ich zasługa, że tak jest i jestem im za to wdzięczna.
    • velluto Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:33
      kot_burry napisała:

      > Pdejrzewam, ze przy dochodach nizszych o ok 1/3 musieliby nieco
      > dziadować.

      Rodzice, przechodząc na emeryturę dostosowują wydatki do poziomu aktualnych
      dochodów, dokładnie tak jak robi to każdy myślący człowiek w dowolnym wieku.
      Albo dorabiają. Pomaga się, jeśli z jakichś względów tego potrzebują -
      zdrowotnych, losowych, ale wyznaczanie rodzicom kieszonkowego jest cokolwiek
      śmieszne i dość uwłaczające.

      nie wiem co masz na myśli mówiąc o kiepskiej emeryturze, wśród emerytów panuje
      inna hierarchia - emerytura 1500 zł to wysokasmile
      • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:39
        A ja nie widzę powodu, dla którego mojej mamie maiłby się obniżyć standard
        życia, tylko dlatego, że osiągnęła wiek emerytalny. Wprawdzie moja mama dorabia
        do i tak wysokiej emerytury, więc nie mam potrzeby jej pomagać, ale gdyby było
        inaczej z pewnością znalazłabym sposób, żeby jej dać kasę w sposób nieuwłaczający.
        • lilka69 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:35
          imasumak- nie powiele towjego przyzwyczajenia sby sugerowac rozmowce
          glupote juz na starcie ale nie widzisz powodu? no powod jest- juz
          NIE pracuje.
        • lilka69 imasumak-masz prawo miec inne zdanie 18.08.10, 15:40
          mimo wszystko
          • imasumak Ach dziękuję Ci za to prawo 18.08.10, 15:56
            I widzę, że nic nie rozumiesz, albo po prostu nie masz za grosz wdzięczności dla
            swoich rodziców za to, że Cię wychowali zapewnili start w życiu. Twoim
            obowiązkiem jest zapewnienie im godnego życia, gdyby emerytura i
            oszczędności im nie wystarczyły.
            • lilka69 Re: Ach dziękuję Ci za to prawo 19.08.10, 17:57
              pzeczytaj co odpwiedzialam g-fli. nie patrz na wszystkim przez pryzmat swojej
              matki. moi rodzice maja za co zyc. i ja tez zamierzam aby z wlasnego dziecka nie
              doic.
              • imasumak Re: Ach dziękuję Ci za to prawo 19.08.10, 21:49
                To Tu poczytaj moje posty gwiazdko. Nie patrzę na wszystkich przez pryzmat mojej
                mamy, ona sobie akurat radzi świetnie, o czym już w tym wątku pisałam.
                A jeżeli twierdzisz, że sytuacja w której rodzice korzystają z pomocy swoich
                dzieci, jest dojeniem, to nie mamy o czym rozmawiać.
        • rosapulchra-0 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:22
          imasumak, wg ciebie dawanie kasy rodzicom na życie jest dla nich uwłaczające?
          • imasumak Rosapulchra :)) 18.08.10, 16:32
            Absolutnie NIE.
            Odniosłam się tylko do postu powyżej, gdzie autorka napisała, że dawanie kasy
            rodzicom, im uwłacza.
          • velluto Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 19:39
            rosapulchra-0 napisała:

            > imasumak, wg ciebie dawanie kasy rodzicom na życie jest dla nich uwłaczające?

            dla nich z pewnością jest to poniżające, jeśli po latach pracy muszą brać od
            dzieci żeby przeżyć. Poza tym każdy normalny człowiek ma poczucie godności i
            ceni sobie niezależność, również finansową. Świadomość, że bierze się coś, co
            dzieci powinny przeznaczyć na wnuki jest niefajna.

            Inna sprawa, że nie wydaje mi się, żeby zjawisko biedy na stare lata występowało
            na tyle masowo, żeby trzeba było mówić o konieczności pomocy jak leci. Wiadomo,
            emerytury duże nie są, ale umówmy się - przeciętna to 1,7 tys. zł brutto. Jeśli
            rodzice mają na 2 osoby np. 2,5 tys. to może nie ma co przesadzać z tą biedą?
            (nie mówię o nagłych wydatkach, ale poziomie życia)
            • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 19:58
              2,5 tys netto to nie tak mało na jedzenie, leki i podstawowe opłaty. Ja jednak
              zakładam, że rodzicom należy się coś więcej. Więcej, tzn możliwość podróżowania
              i realizację swojego hobby na przykład. Polskich emerytów nie bardzo na to stać.
              Uważasz, że się im takie możliwości nie należą?
              • kamcia_79 Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 10:24
                WG mnie jeśli rodzice mają takie aspiracje to sa ludzmi na pewnym poziomie i
                oczekiwałabym po nich ze zawczasu zadbają o godne emerytury. Komuny nie ma już
                20lat i była czas na zadbanie o właśną emeryturę. Ja od 25 roku zycia odkładam i
                inwestuje pewną część moich dochodów z myślą o swojej emeryturze, tak samo
                zrobili moi rodzicie. Oczywiscie gdyby zdarzyał się sytuacja losowa, choroba,
                śmierć jednego z rodziców to pomagałabym bezdyskusyjnie, ale dawanie rodzicom
                kasy na hobby i przyjemności to wg mnie lekka przesada. Chociaz pewnie bym tak
                robiła gdybym nie miała co robić z kasą.
              • velluto Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 10:47
                imasumak napisała:

                zakładam, że rodzicom należy się coś więcej. Więcej, tzn możliwość podróżowania
                > i realizację swojego hobby na przykład.

                Jakież to znowu kosztowne hobby uprawia polscy emeryci? wspinaczkę wysokogórską,
                paralotniarstwo, nurkowanie? czy może raczej działkę i robienie przetworów na zimę?

                > Uważasz, że się im takie możliwości nie należą?

                Uważam, że w życiu "się" NIC nie należy. Jak się MA - to się korzysta, jak się
                NIE MA - to się nie korzysta i tyle.

                Uważam, ze moim psim obowiązkiem jest zadbać przede wszystkim o przyszłość
                własnych dzieci, a nie o kosztowne hobby rodziców.

                Co innego pomoc w razie faktycznej potrzeby, co innego dawanie kasy "bo im się
                standard życia na emeryturze obniżył". Jak mi się dochody obniżają, to obniżam
                potrzeby, a nie rozglądam się od kogo mi tu się należy pomoc. Taki lajf.
                • angazetka Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:00
                  Jesteś okrutna i bezduszna.
                • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:53
                  To znaczy nawet gdybyś miała nadmiar kasy, to wspomogłabyś rodziców wyłącznie w
                  sytuacji gdyby nie mieli na leki i opłaty?
                  • kamcia_79 Re: finansowe wspieranie rodziców 20.08.10, 17:44
                    Imasumak, jesli mnie pytasz, to wyjaśniam, bo może mało jasno się wyraziłam.
                    Gdybym miała nadmiar kasy to dawałabym rodzicom tyle zeby mieli na standard taki
                    jak przy zarobkach. W przeciwnym razie pomagałabym gdyby brakowało im na
                    podstawowe potrzeby. Gdy by żyło im się przyzwoicie to pomoc ograniczałabym to
                    prezentów i okolicznościowego wsparcia.
          • nowi-jka Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 11:52
            rosapulchra-0 napisała:

            > imasumak, wg ciebie dawanie kasy rodzicom na życie jest dla nich
            uwłaczające?
            Ja pomimo stanowiska ze rodzicom nalezy pomagać uwazam ze jest to
            uwłaczające. A jakbys ty brała od rodziców obecnie to nei byłoby??

            No i to nie musi byc "kieszonkowe", moze byc to zrobienie zakupów,
            zapłacenie "przy okazji" tez jej rachunków i nie oczekiwania zwrotu.
      • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:08
        <wyznaczanie rodzicom kieszonkowego jest cokolwiek
        śmieszne i dość uwłaczające>
        A koniecznośc ocszczędzania na jedzeniu i jakichkolwiek
        przyjemniościach bo nie starcza na życie nie jest uwłaczające?
        • judytak Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 12:02
          > A koniecznośc ocszczędzania na jedzeniu i jakichkolwiek
          > przyjemniościach bo nie starcza na życie nie jest uwłaczające?

          jeśli to "oszczędzanie" jest "głodowaniem" to jest uwłaczające
          jeśli jest ścisłą kontrolą wydatków i uważnym ustawianiem
          priorytetów, to uwłaczające w żaden sposób nie jest

          myślę, że umarłabym ze wstydu, jakby moje dzieci miały mi na starość
          dawać "kieszonkowe", czyli regularnie przekazywać pieniądze

          natomiast nie widziałabym nic zdrożnego w takich "bardziej ludzkich"
          formach pomocy, jak na przykład
          - przy każdej wizycie zamiast kwiatów syn przynosi mi kawę, herbatę,
          owoce, coś "lepszego" (ale już nie mleka czy ziemniaków), albo
          gazety, książki
          - jako prezenty (urodziny, imieniny, gwiazdka, dzień kobiet,
          cokolwiek) dostanę konkretne, potrzebne albo przyjemne, ale dla mnie
          za drogie rzeczy (nowa lodówka, abonament do teatru, wycieczka na
          Karaiby, etc.)
          - rodzinka się pojawia i robi mi remont przy moim czynnym aczkolwiek
          nei finansowym udziale
          itp. itd.

          pozdrawiam
          Judyta
          • nowi-jka Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 13:00
            ale my chyba nie mówimy tutaj o wycieczce na karaiby, nowych
            lodowkach i x- calowych telewizorach bo bez tego da sie zyć, i ktos
            tutaj słusznie zauwazył jak mam to rozbijam sie po swiecie jak nie
            mam to ogladam discavery. No chyba ze mi jako dzieciowi by
            sie "przelewało" - przysłowiowo mówiąc
          • a1ma Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 14:12
            > jeśli to "oszczędzanie" jest "głodowaniem" to jest uwłaczające
            > jeśli jest ścisłą kontrolą wydatków i uważnym ustawianiem
            > priorytetów, to uwłaczające w żaden sposób nie jest

            Dla mnie wystarczającym powodem jest, że dzieci mają kilkanaście razy więcej
            przychodu niż wynosi emerytura rodzica - w takim wypadku moga ją podwoić
            niezauważalnie dla swojego budżetu i jest to dla mnie oczywista oczywistość wink
      • allija Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:09
        trudno jest dostosowac wydatki do emerytury wynoszącej 700 zł a taką
        miała moja mama. W dodatku byla sama i z tej emertury po zapłeceniu
        czynszu zostawałook 300 zł, na jedzenie, lekarstwa - co w przypadku
        ludzi strarszych stanowi dosyć pokaźną pozycję w wydatkach -jakieś
        naprawy, o ubraniu nie wspomne bo starsi biedni ludzie ich nie
        kupują. W dodatku życie w większych miastach jest droższe niż w
        małych, w Warszawie należy raczej do tych droższych. Starsi ludzie
        często nie mogą dorabiać ze wzgledów zdrowotnych, poza tym, przy
        czym mogą dorobić? raczej nie w zawodzie, jeśli już to tylko jako
        sprzataczka itp. Chciałabyś aby twoja matka stała na zmywaku bo
        pomoc dzieci jest "uwłaczająca"? ale mycie garów już nie jest?
        Chcę tylko przypomnieć, że dzieci mają obowiązek alimentacyjny wobec
        swoich biednie żyjących rodziców więc lepiej nie czekać aż rodzic
        pójdzie do sądu tylko samemu zmobilizować się do pomocy.
        Ja mamie pomagałam, z własnej woli i bez sądu. Każdy normalnie
        myslący człowiek widzi kiedy taka pomoc jest niezbedna. Odbywało sie
        to normalnie, kiedy dostawałam pensję to przy pierwszej wizycie
        dawałam mamie pewna sumkę, zawsze taką sama żeby mama wiedziała czym
        dysponuje i jak może sobie rozłożyc wydatki. Oczywiscie, mama
        wzdragała się, mówiła że nie trzeba itp i przyznam, że wtedy właśnie
        źle się czułam bo wiedziałam, że jest jej przykro iż bez mojej
        pomocy nie da sobie rady, a przeciez całe swoje życie pracowała i
        zasłużyła na godną emeryturę. Niestety, jej przejście na emeryture
        miało miejsce w tym najgorszym dla emerytów czasie kiedy wysokość
        emerytur była żenująca i to z tego okresu pamiętamy emerytów
        grzebiących po smietnikach. Dla mnie uwłaczające byłoby zobaczyć
        własną matkę przy śmietniku a nie pomoc jej.
        Przy czym mama dorabiała dopóki mogła ze względu na zdrowie ale było
        to bardzo wyczerpujące i widziałam, że nie daje rady.
        Każdy wie ile potrzebuje na życie, wiedząc ile wynoszą emerytury
        rodziców można zorientować się czy nasza pomoc jest potrzebna.
        Emerytura raczej jest niższa niż o 1/3 ostatnich dochodów, zwykle
        wynosi ok 40% tychże, pominawszy skrajne przypadki.
        • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:14
          Emerytura raczej jest niższa niż o 1/3 ostatnich dochodów, zwykle
          wynosi ok 40% tychże, pominawszy skrajne przypadki.


          OMG, to musze chyba głębiej sięgnać do kieszeni...
    • lacitadelle Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:38
      My pomagamy już teraz, choć jeszcze pracują, w sposób nierzucający się w oczy,
      tak właściwie, że nie musieli się na nic godzić (bo gdybyśmy wprost spytali i
      wprost chcieli dawać kasę, to by odmówili).

      Po prostu oni mają mało, a nam zbywa.
      • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:18
        My pomagamy już teraz, choć jeszcze pracują, w sposób
        nierzucający się w oczy,


        tzn jak to robicie? Zakupy żywnościowe?
        • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:11
          A jaki masz kontakt z rodzicami? Ja bym zaczęła chyba od robienia im zakupów
          chemicznych (proszki, płyny, szampony itp), doładowywania telefonu jeśli mają na
          kartę oraz barania recept do wykupienia. Z moją mamą mam relacje takie, że
          gdybym widziała, że coś nie tak, po prostu bym spytała czego jej trzeba, gdyby
          nie chciała powiedzieć, przelewałabym jej kasę na konto.
          • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:26
            Kupowanie rzeczy zywieniowo-chemicznych odpada. W końcu są dorośli,
            samodzielni, moga chyba zadecydowac jaki chcą proszek do prania i co
            na obiad.
            Raczej myslę o wpłacaniu stałej kwoty na konto- i niech z tym
            zrobią, co chcą. Wtedy też łatwiej im będzie zaplanowac wydatki na
            miesiąc.
            • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:29
              O zakupach żywieniowych nie mówię, ale chemia? W końcu wiesz, czego używają, bo
              bywasz u nich smile. Ale generalnie zgadzam się, zdecydowanie lepiej przelewać kasę
              na konto smile
              • lacitadelle Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 18:16
                Robimy zakupy, różne, wiemy, czego potrzebują. Do tego komórki, drogie prezenty, wymienimy szybko jakiś sprzęt na nowy, a ten 'niepotrzebny' oddajemy. Konta nie mają, ale wiem, gdzie przechowują pieniądze, więc podkładam. Nie protestują, a jak proponowaliśmy pomoc wprost, to była obraza.
    • vefa Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:42
      Chciałabym to tak nazwać, ale akurat w moim przypadku to coś więcej. Moja mama
      od nas 'pożycza'. Moja babcia nazywała to - 'na wieczne nieoddanie'... I tak
      dokładnie jest. I problem polega na tym, że to nie chodzi o to, że ma mały
      dochód tylko dysponuje nim w mało racjonalny sposób. Gdyby nie miała
      pozaciąganych idiotycznych pożyczek z Providentu (które i tak nie wiadomo na co
      były...) i innych temu podobnych to spokojnie wystarczałoby jej na życie.
      Absolutnie nie mam nic przeciwko pomocy finansowej rodzicom (jeśli się na to
      zgadzają), ale postawa mojej mamy budzi we mnie niechęć do takiego wspierania
      jej. Poza tym, 'pożyczała' całkiem spore kwoty, oczywiście nie oddała i nawet
      nie wspominała o tym słowem..., po prostu zapomnieliśmy o sprawie, nie ma, nie
      było. Dziecinne... i jak można potem komuś spojrzeć w oczy, zwłaszcza
      najbliższej rodzinie.
      Rozmawiałam z nią na ten temat. 'Jakbym miała to bym oddała'... i za jakiś czas
      znów - 'dzieci, muszę wyjść na prostą..., oddam wam tym razem na pewno'. Bez
      komentarza.
      • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:59
        U mie na szczęście taki wyłudznie nie zdarza się. Radczej miałabym
        problem, jak ich przekonać do brania ode mnie kasy.
        • kocianna Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:09
          My staramy sie fundowac im jakies prezenty (nowy TV, lodowka, meble, wakacje) z
          roznych okazji - calej naszej trojce (kazdemu z osobna) powodzi sie lepiej, niz
          im obojgu razem wzietym. Sprobujemy namowic ich na przyjmowanie regularnej
          pomocy. Uwazamy, ze skoro umozliwili nam edukacje i szczesliwe dziecinstwo, to
          naszym obowiazkiem jest zapewnic im godne zycie na emeryturze. Moja mama 10 lat
          spedzila na wychowawczym i nie mogla "zarobic na starosc" - chcemy sie jej
          odwdzieczyc.
          • imasumak Kocianna 18.08.10, 16:14
            Pozwól, że Cię ucałuję kiss
            • kocianna Re: Imasumak 18.08.10, 16:26
              Ależ pozwalam, tylko nie wiem, za co smile Też się cieszę, że nie tylko ja uważam,
              że dawny system emerytalny to za mało...
              • imasumak Re: Imasumak 18.08.10, 17:20
                kocianna napisała:

                Ależ pozwalam, tylko nie wiem, za co smile

                A no za to, że przywracasz mi wiarę w człowieka smile
    • lykaena Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:51
      Nie muszę i myślę, że nie będę musiała akurat finansowo Ich wspierać.
      ale gdyby życie zweryfikowało moje poglądy to musiałabym się srogo "napocic"
      żeby przyjęli ewentualną pomoc - opłacałabym wtedy zdalnie rachunki, czynsz
      ,robiła zakupy itp. po to żeby uniknąć dawania pieniędzy do ręki.

      Babcia "zarabia" prawie tyle co ja i ma jak pączek w maśle, więc pomagam jej na
      różne sposoby, ale nie finansowo.
    • 18_lipcowa1 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 14:53
      Nie, nie dokładam się.
      Teraz oni dokładają mi, pomagają w urządzeniu domu.
      Stać ich, mają dobre stałe prace, zero kredytów, własne mieszkanie,
      nikogo na utrzymaniu, są już że tak napiszę- dorobieni.
      Ale kiedyś to ja im wysyłałam kase, chociaż nie potrzebowali- po
      prostu miałam, a także robiłam drogie prezenty.

      Oczywiście gdyby zaszła taka potrzeba pomagałabym.
      • wbka1 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:07
        To ładna postawa, mam na myśli wzajemność...ale większość rodziców jest mało przewidywalnych i asekuracyjnych, najczęściej inwestują finansowo w dzieci (domy, mieszkania, samochody,książeczki mieszkaniowe) a potem starość ociera się o niedostatek i biedę, minimalizowanie potrzeb,niemożnść opłacenia opiekunek i pomocy, ekstra pomocy lekarskiej i pielęgniarskiej.
    • an_ni Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:06
      owszem, mam tylko mame, a ona wychowywala mnie dluzszy czas
      samotnie.
      zeby uniknac bezrobocia w latach 90-tych poszla na wczesniejsza
      emeryture i pracowala dalej na um. o dzielo zeby mnie utrzymac i
      pozwolic mi sie uczyc i studiowac
      dlatego teraz ma niska emeryture
      gdybym jej nie pomagala bylabym zwykla swinia i samolubem
      matka mogla byla sobie isc na te wczesniejsza emeryture, ale ja
      musialabym zasuwac wtedy do roboty od 18 r.z.
      po takim starcie zapewne zarabialbym teraz marna kase i nie mialabym
      z czego pomagac
      takze inwestycja we wlasne dzieci sie oplaca smile
    • rosapulchra-0 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:16
      wynajmuję swoje mieszkanie, część z tego wynajmu moja mać ma dla siebie, sama ma
      emeryturę raptem 600 zł, dorabia sobie jako pomoc domowa, jej emerytura idzie w
      80% na leki, bo ma cukrzycę.
    • zebra12 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 15:27
      Nie ma takiej opcji, ponieważ ich emerytura jest wyższa od mojej
      pensji. Ale na różne okazje kupuję im praktyczne prezenty np
      wyposażenie mieszkania, ciuchy, buty, bilety na operę itp.
      • verdana Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:05
        Moi rodzice, okolo 80-tki nadal mają znacznie wyższe dochody niż my.
        Oboje zarabiają i raczej nam cos podrzucą, niż odwrotniesmile
      • asiara74 jakie kwoty 18.08.10, 16:08
        emerytur powodują konieczność wsparcia finansowego? Moi rodzice nie żyją więc
        tego tematu nie ma. Natomiast moi teściowie maja razem 3 tys. i korzystają z
        pomocy mojego męża. Czy Waszym rodzicom też przy takich emeryturach nie starcza
        czy to po prostu nieumiejętne gospodarowanie budżetem?
        • dynema Re: jakie kwoty 18.08.10, 16:16
          Tego sie nie da ustalic, tak samo jak nie da sie ustalic odgornie
          wystarczajcych zarobkow dla kazdego...

          Juz sam koszt ogrzewania 300 metrowego domu starej konstrucji bedzie
          znacznie odmienny od kosztu ogrzania kawalerki w ocieplonym bloku.
          • velluto Re: jakie kwoty 18.08.10, 19:47
            dynema napisał:

            > Juz sam koszt ogrzewania 300 metrowego domu starej konstrucji bedzie >
            znacznie odmienny od kosztu ogrzania kawalerki w ocieplonym bloku.

            Oczywiście że jest inny, tylko to właśnie jest nieracjonalne gospodarowanie
            pieniędzmi - na plaster 300 metrowy dom dla 2 osób?
            • imasumak Re: jakie kwoty 18.08.10, 21:30
              velluto napisała:


              Oczywiście że jest inny, tylko to właśnie jest nieracjonalne gospodarowanie
              pieniędzmi - na plaster 300 metrowy dom dla 2 osób?


              A może po taki plaster, żebyś odziedziczyła go Ty, albo Twoje dzieci?
            • osa551 Re: jakie kwoty 20.08.10, 16:15
              > Oczywiście że jest inny, tylko to właśnie jest nieracjonalne gospodarowanie
              > pieniędzmi - na plaster 300 metrowy dom dla 2 osób?

              Jeśli sytuacja jest taka:
              - Twój mąż jest jedynakiem
              - Teściowie powiedzieli albo sprzedajemy dom i kupujemy mieszkanie a za resztę
              dokładamy do emerytury albo musicie nam dokładać do kosztów utrzymania domu
              - mąż kocha dom, nie chce żeby sprzedawali,
              - stać was żeby rodzicom dokładać do utrzymania domu
              - Ty jesteś tego samego zdania co mąż
              - I tak macie gdzie mieszkać (macie większy dom niż teściowe)

              To może jednak taki układ trzyma się kupy?
              • imasumak Re: jakie kwoty 20.08.10, 16:23
                Dokładnie.
                Tak poza tym, nie wyobrażam sobie, żeby mojej mamie obniżył się poziom życia
                (czyli wyprowadzka z domu, w którym żyła przez x lat do jakiejś klitki), tylko
                dlatego, że nie osiąga takich dochodów jak kiedyś.
                Na razie moja mama nie potrzebuje pomocy, ale jeśli będzie potrzebować, wspomogę
                ją na tyle, ile będę mogła, nawet, jeśli to będzie chodziło o dopłacanie do
                luksusu.
        • kot_burry Re: jakie kwoty 18.08.10, 16:16
          Dla mnie 3k na dwie osoby byłoby ok, pod warunkiem oczywiście braku
          kredytów itp.
          Ale już 1.500 na jedną osobe to za mało- wiadomo, sporo rachunków i
          tak zostaje bez zmian.
          • asiara74 Re: jakie kwoty 18.08.10, 16:19
            Mieszkają w bloku, brak samochodu(też od nas pożyczją). Kredyty mają owszem ale
            w sumie to nie wiem na co bo nigdzie nie jeżdżą, ciuchów nie kupuja, mieszkanie
            prosi się o remont. Myśle ze cichcem wspierają drugie dziecko i tak to wygląda.
        • imasumak Re: jakie kwoty 18.08.10, 16:25
          Moja Mama ma emeryturę 2.500 PLN, a dorabia czterokrotnie więcej niż wynosi
          emerytura (biegły rewident) - radzi sobie świetnie i gromadzi oszczędności.
          Teściowie (teść na emeryturze górniczej, teściowa jeszcze pracuje) mają razem
          około 4 PLN i żyją na wysokim poziome - wakacje, ciągle jakieś nowości typu nowy
          komputer i TV HD w domu. Gdybyśmy zauważyli obniżenie standardu ich życia, z
          pewnością zaczęlibyśmy dokładać.
        • an_ni takie jakie potrzebuja 19.08.10, 10:43
          to jest mniej wiecej taka sama dyskusja za ile mozna utrzymac
          dziecko i czy trzeba wydawac az 300 zl miesiecznie?
    • dynema Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:12
      Rodzicom nie, bo tego nie potrzebuja. Chodzi mi tutaj o finansowa
      pomoc stala, a nie drozsze prezenty (np. sprzet elektroniczny,
      wycieczki, bilety lotnicze).

      Pokolenie wyzej otrzymuje zrzutke rodzinna co miesiac.Celem tego
      jest aby starsze pokolenie moglo wykorzystac ten czas kiedy maja
      duzo wolnego czasu w sposob dla nich ciekawy na pielegnowaniu
      zainteresowan ( pszczoly,robotki i malowanie, wyjscia ze znajomymi)
      czy wyjazdach. Takze aby mogli w razie czego bez problemu pojsc
      prywatnie do lekarza, zakupic leki itp.

      Czesc wracajaca do nas w formie prezentow dla prawnukow (np.
      przepiekne, jedwabne szyte ubranka dla moich wrazliwcow skornych)
      oraz przepysznych przetworow -> bezcenne smile
    • kropkacom Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:28
      Dla mnie to naturalne, że jeśli się kocha rodziców to w trudnym dla nich
      momencie się im pomaga. I tu się kłania nie bycie jedynakiem. Zawsze będziemy w
      stanie im pomóc finansowo bo pomoc rozkłada się na kilka portfeli a nie spada na
      jeden.
    • tully.makker Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:31
      Moi rodzice mimo przyzwoitych dochodow zawsze zyli oszczednie, wiec
      teraz na emeryturze maja spore oszcednosci i wciaz deklaruja, ze
      splaca moj kredyt mieszkaniowy. mam nadzieje, ze nigdy nie bede tego
      potrzebowala, ale shit happens.

      Z kolei moja ciotka mimo wysokich dachodow zawsze wszystko
      przepieprzala i teraz ma sytuacje materialna nie najlepsz ( ale nie
      zyje w nedzy, nic z tych rzeczy). Staram sie ja jakos dofinasowac,
      zwlaszcza ze bardzo duzo nam pomaga w opiece nad dzieciakami.
    • niezwykladziewczyna Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 16:33
      Myślę że gdyby tata zmarł pierwszy to mamie potrzebna byłaby pomoc, to
      samo z teściową, mają dużo niższe emerytury.
      • kot_burry Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 17:06
        A to nie tak, że wdowa/wdowiec wybiera sobie którą chce otrzymywać
        emeryture, swoją czy małżonka?
        • niezwykladziewczyna Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 17:32
          Swoją może zatrzymać, lub 85% emerytury mężą. Coś takiego było, ale
          dokładnie nie wiem.
          • foczkaka Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 14:06
            nie wiem czy 85% ale jest cos takiego. Moja mama miała emerytury ok 600 zł. Tata
            ok 1700. Po smierci taty mama zrezygnowała ze swojej emerytury - nie miałaby
            szans sie za nia utrzymac - i dostaje ok 1400-1500 zł.
    • mia_siochi Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 17:10
      Tak.
      Płacę co miesiąc 300zł za ogrzewanie (ryczałt, taka sama kwota przez
      cały rok), kupuję karme dla kota za jakieś 200 zl co miesiąc-
      półtora; zawsze płace za zakupy jak u niej jestem (2-3 razy w
      miesiącu), jeśli nie uda mi sie dojechać- dorzucam stówkę czy dwie
      cichcem na jej konto smile
    • katiko Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 17:16
      Ja doladowywuje mojej Mamie komorke i place za jej polise.
      Kupuje tez jej jakies ubrania od czasu do czasu.
      Zawsze jak przyjezdzam robie tez zakupy (np. proszki do prania, etc)

      Mam w planach placic jej za internet i telefon stacjonarny/komorke w ramach
      miesiecznego abonamentu.

      No i bede jej robila remont poczawszy od przyszlego miesiaca, gdzie 40% daje Ona
      a 60% ja.


      ona czasem sie buntuje, ale jaj jej przypominam ze przez cale zycie nic nie
      miala dla siebie bo dzieci - a teraz ma juz dzieci dorosle, i o ile nie jestesmy
      w danym momencie bez dochodu - to takie drobiazgi nam nie przeszkadzaja ani nie
      zabieraja nam jedzenia z talerza.
    • beverly1985 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 18:30
      Tak, i bardzo mi się to nie podoba. Moich rodziców utrzymuje moja babcia i ja.
      Zdarzyło się już, ze odcinano u nich prąd, komornik wchodził na konto itp. nie
      wiem, co mam z tym zrobić, przez ostatnie 10 lat powtarzałam mamie, by się
      rozwiodła, zmieniła pracę (prowadzi działalnośc gospodarcza nieprzynoszacą
      żadnych dochodów poza opłacaniem składki emerytalnej) i miejsce zamieszkania jak
      grochem o ścianę.
      Szkoda, że nie dowożą tam zakupów robionych przez net- przynajmniej nie
      musiałabym finansowac alkoholu i papierosów.
      • imasumak Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 19:04
        W takiej sytuacji, nie dawałabym ani grosza. Robiłabym tylko najpotrzebniejsze
        zakupy i dowoziła sama.
      • derena33 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 19:08
        Pomagamy z siostra. Koszty lekow sa bardzo wysokie (miesiecznie
        kolo 500-600zl) i mimo niezlej emerytury i dobrego gospodarowania
        sie pieniedzmi, troche im brakuje. Nie jest to jednak taka wprost
        pomoc finansowa, to raczej wykupienie recept, dolozenie sie do
        wiekszych zakupow, remontu, czy tez kupno drozszych prezentow.
    • echtom Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 19:19
      Za życia taty nie było takiej potrzeby, bo miał wysoką emeryturę. Teraz pomagam mamie pośrednio - mieszkając z nią opłacam połowę rachunków i finansuję większe zakupy typu sprzęt AGD. Ostatnio sama mam kryzys finansowy, więc czasem od niej pożyczam i śmieję się, że żyjemy z renty babci jak rodzina z byłego pegeeru. Dziewczynom zapowiedziałam, że mają się uczyć i zdobyć dobry zawód, żeby mogły w przyszłości dorzucić po 200 zł do moich prognozowanych 900 tongue_out
      • kotka.zielonooka Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 20:29
        Tata przeszedłw zeszłym roku na emeryturę - duza nizsza niz jego zarobki ale
        tak w porównaniu ze standardowa - dosyc dobrą. Mama jeszcze pracuje zawodowo. Ma
        długi staż pracy i nie najgorsza pensje - wiec emerytura powinna wyjśc jej dosyć
        znośna. Sadze ze nie bedzie potrzeby im pomagac finansowo (tfu! tfu! nie
        zapeszyc) ale gdyby okazało się że taka koniecznosc - jak najbardziej bym im
        pomogła finansowo!
    • marianna72 Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 20:49
      Pomagalismy kiedys moze nie co miesieczna pomoc ale wykupilam
      mieszkanie spoldzielcze czy dalam na dentyste (proteza dolna i
      gorna), jakies drobne kwoty od czasu do czasu bez okazji.Potem
      sytuacja sie zmienila bo u nas powiekszyla sie rodzina z jednego do
      trojki i zostala jedna pensja wiec juz pomoc nie byla tak czesta.
      W zeszlym roku role sie odwrocily sprzedalismy wspolnie z mama
      dzialke pod Warszawa i mama wiekszosc swojej polowy (pol byla moja)
      dala nam na zamkniecie kredytu , ktory kiedys wzielismy na remont
      domu.
      Mozna wiec powiedziec ,ze moim rodzice oddali nam z nawiazkawink))
    • el_jot Re: finansowe wspieranie rodziców 18.08.10, 23:30
      Pomagałam jak mogłam, niestety teraz nasza sytuacja się zmieniła na
      gorsze i nie mogę mamie dołożyć.
    • mantha Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 10:34
      To chyba naturalne? zastanawia mnie ze w ogole takie watki, pytania
      i wtpliwosci pojawiaja sie na forach.
    • q_fla Re: finansowe wspieranie rodziców 19.08.10, 14:17
      Nie, nie musimy tego robić.
      Ale gdyby przyszła taka potrzeba nie zastanawialibyśmy sie ani
      chwilę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka