Wysłałam dwa tygodnie temu zaproszenia ślubne, rodzinę mam na południu Polski
(ja z wawy), więc nie dawałam osobiście, do każdego zadzwoniłam, mówiłam o
ślubie telefonicznie i potem wysłałam, no i dziś doszło do paru osób, a do
reszty nie!! Zwykły list szedł 2 tygodnie!! No ile może iść zwykły list,
powinnam je wysłać jako polecone czy co??
najlepsze jest to, że wszystkie były wysyłane razem i do jednej miejscowości,
a do niektórych doszło, do niektórych nie, jakim cudem??
Zła jestem okropnie, bo wyszłam na łosia, który na zaproszeniach oszczędza...