Dodaj do ulubionych

Chrzest, a co po nim...

01.09.10, 09:30
...robiłyście w domu? Tylko obiad dla najbliższej rodziny, a może przyjęcie
jak na I komunie? To będzie mój pierwszy chrzest, moja najbliższa rodzinka
liczy 20 osób i tak się zastanawiam jak ich ugościć. Nie mam doświadczenia i
porównania, gdyż nigdy na takiej imprezie nie byłam. Proszę o rady, sugestie
Obserwuj wątek
    • 28majka Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 09:52
      Witaj. Generalnie szukaj lokalu. Nie te czasy aby robić imprezy w domu. Zważ
      chociażby na fakt ile masz osób. Chyba masz co robić przy małym. Ja też planuję
      robić w jakąś sobotę, nie mam zamiaru paradować się w niedzielę. Przecież chodzi
      o przyjęcie sakramentu a nie o pokaz na skalę parafii. Powodzenia.
      • skuszneruk Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:02
        Tylko, że w lokalu to trochę drogi biznes...a ja dysponuję dużym pokojem (25m2);
        co racja trochę roboty przy tym jest...mój dylemat dotyczy tego czy ograniczyć
        się do samego obiadu z deserem, czy jednak coś więcej
        • 28majka Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:08
          I tak musisz zainwestować w produkty. Popytaj w najbliższych lokalach. Wierz mi,
          że to się nie opłaca. Moim zdaniem obiad, tort i później jakieś jedno lekkie
          gorące danie (tak ok. 19.30) a'la kolacja. Ja tak zamierzam robić. Nie będę
          stresować się czy wyjdą dobre kotlety czy nie smile
          Wolę poświęcić czas dziecku.
      • green-koala111 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:06
        A ja robilam w niedziele , byla najblizsza rodzina - 16 osób ,
        robilam obiad w domu , pomogla mi mama i siostra , potem podałysmy
        ciasta i lody. Było bardzo fajnie i miło spędzilismy czas w gronie
        rodzinnym. Nie byłam jakoś nadzwyczajnie zmeczona. Mała po kościele
        spala , potem sie obudziła i pełniła rolę "honorowego gościa"
        • skuszneruk Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:27
          Ja też skłaniałabym się ku takiej opcji - obiad z deserem (tort, ciacho,lody) w
          domu. Zwłaszcza, że obiad pomoże mi robić mama-kucharka. Mam tylko takie głupie
          obawy, czy później nie będzie gadane, że tak skromnie...
          • green-koala111 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:38
            Wiesz co? rozmawiaam ze znajomymi , mieli wlasnie w lokalu , zupa, 2
            rodzaje drugich dan,3 surówki, 5-6 rodzajow ciasta , herbata , kawa
            do woli . Placili 90 pln od talerzyka. U mnie bylo 5 rodzajow
            mięs,ziemniaczki, salatki , chyba 4 rodzaje, ale po troszku a i tak
            zostało , mizeria , sałata , buraczki , tort , 4 rodzaje ciast,
            owoce , lody , cukierki. Wolę swoje przyjecie, ktore mniej wiecej
            kosztowalo mnie 800-900 pln , nie liczylam dokladnie, a chociaz wiem
            co jem , nie bylysmy zmeczone, bo to co mozna bylo zrobilysmy w
            piatek i powoli w sobote, bez pospiechu . A jeszcze jak mama Twoja
            jest kucharka, to spoko.
            Alkoholu nie bylo, chyba ze winko do obiadu. Uwazam ze moje
            przyjecie bylo bardzo fajne i w domowej atmosferze, dzieciatko w
            swoim łózeczku a nie w wozku czy przekazywane z rąk do rak
          • azomim Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 11:12
            skuszneruk napisała:

            Mam tylko takie głupie
            > obawy, czy później nie będzie gadane, że tak skromnie...


            No ale kto ma gadac, skoro zapraszasz najblizszych??
            Poza tym uważam, że obiad i deser(tort itp.) jest akurat, a miejsce jak wolisz. Ja wolałam w domu i było b. fajniesmile
    • pagaa po nim wesele:P 01.09.10, 10:03
      u nas tak było, bo mieliśmy ślub i chrzciny razemwink
      ale z doświadczenia koleżanki-miała przyjęcie na 25 oób, zrobiła w
      restauracji obiado-kolację z tańcami-bo rodzina tańcząca jak nieco
      wypijewink ile posiedzieli, tyle posedzieli i poszli. całe zakupy,
      gotowanie, sprzątanie ją ominęło i była bardzo zadwolonasmile
    • tola792 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:04
      Ja robiłam w domu na 18 osób. Chrzest był na 12.15. Po przybyciu do domku
      podałam rosół, potem było drugie danie, dwa rodzaje mięska, 2 surówki, ziemniaki
      i ryż. Po obiedzie był tort. Miałam dwa, bo jeden przywiozła mi mama. Mały miał
      wtedy 3 miesiące i przespał prawie całą imprezę. O 16 już nikogo nie było
      (goście z tych co długo nie siedzą).O 17-tej mieliśmy wszystko posprzątane.
      Drugie chrzciny będą chyba na ponad 20 osób i też planuje zrobić w domku (mamy
      duży pokój i mam nadzieje że się jakoś wszyscy zmieszczą). Powodzenia.
      • tola792 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:06
        Acha i nie miałam alkoholu, nie uznaje alkoholu na imprezach dziecka.
    • sinusoidaa Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:36
      Poczęstunek po chrzcinach robiłam w domu. Rozważałam restaurację,
      ale doszłam do wniosku, ze w domu będzie swobodniej, mam na myśli
      karmienie, drzemkę synka. Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że
      mieszkamy w domu, jest ogródek, gdzie wystawiłam dziecko w wózku.
      Same chrzciny to był jakiś horror, Maciek darł się jak opętany, nie
      słyszałam własnych myśli, synek uspokoił się dopiero jakąś godzinę
      po mszy. Gdybym zdecydowała się na restaurację, chyba oszalałabym. A
      tak wszystko, co potrzebne miałam pod ręką, ciotki do zajmowania się
      Maciusiem ustawiały się w kolejce. Dodam tylko, ze całe chrzciny
      przygotowałam sama, maż miał mi pomóc dzień wcześniej, ale wezwano
      go do pracy, nagła sytuacja.
      Podałam obiad (barszcz czerwony z kołdunami, pieczeń), potem ciasta,
      tort (zamówione w cukierni), a na koniec kolacja. I choć w dzień
      poprzedzający chrzciny miałam obłęd w oczach, to nie żaluję, ze
      uroczystość zaplanowałam w domu. Lubię rodzinne spotkania, a w domu
      można było spokojnie posiedzieć, wyjść do ogródka, synek był
      praktycznie cały dzień na świezym powietrzu (koniec czerwca). Nie
      ukrywam, ze mam lekkiego świra na punkcie przebywania dziecka na
      powietrzu:wink i byłoby mi żal, zeby Maciuś cały dzień siedział w
      sali restauracyjnej. Wszystko da się zorganizować. Jeśli jeszcze
      ktoś Ci pomoże w przygotowaniach, to nawet się nie zstanawiajsmile
      Pozdrawiam
    • julek_i_ja Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 10:41
      My robiliśmy jak mały miał 5 tygodni w lokalu na 12 osób. Wybraliśmy sprawdzoną restaurację ze smacznym jedzeniem w rozsądnej cenie, zarezerwowaliśmy stolik (nie rzucaliśmy żadnych haseł typu chrzest, bo za to płaci się podwójnie) i po przyjściu każdy zamówił to, co chciał. Łącznie z napojami bezalkoholowymi i deserem jak ktoś jeszcze zmieścił całość wyszła nam poniżej 300 zł. Myślę, że było warto, a mały całą imprezę przespał (siedzieliśmy od 14 do 17, bo rodzina musiała wracać w śnieżycy po 250 km).

      https://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
    • anettchen2306 Re: Przyjecie bylo w domu 01.09.10, 11:06
      Robilam przyjecie w domu smile Ale bez obiadu, bo chrzest byl o
      godzinie 16. Moglismy sobie wybrac godzine, nie bylo mszy tylko
      rodzinne nabozenstwo chrzcielne.
      Po chrzcie byly zdjecia i zeszlo nam tak do godz. 17. Nie bylo
      ciasta ani kawy. Byla wczesniejsza kolacja.
      Na kolacje byla lasagne, salata z winegretem, taca serow, taca
      wedlin, taca z rybami na zimno. Do tego cieple pieczywo z
      piekarnika smile Impreza na ok 12 osob. Pieknie wszystko sie udalo.
      Goscie byli zachwyceni nabozenstwem, ze tak pieknie, rodzinnie i
      przede wszystkim SKROMNIE. Zachwycali sie dekoracja stolu smile
      (zrobilam sama wieczorem dnia poprzedniego) Nikt nie czul sie
      skrepowany, dziecko kiedy chcialo to poszlo sobie z goscmi sie bawic
      do ogrodu lub na gore do lozeczka pospac.
      Jak ktos ma warunki to ja polecam bardzo takie rozwiazanie.
      Nie wypaczajmy roli chrztu. SKROMNIE tez jest pieknie, wlasnie
      dlatego, ze skromnie, bez pompy. Na pamiatke kazdy z gosci otrzymal
      ramke ze zdjeciem malej, z podziekowaniami i data chrztu.
    • roxana8881 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 11:06
      U mnie wygladalo to tak.... Nasz ksiadz wymyslil sobie chrzest na godzine 18:00,
      wiec nie mialam duzego wyboru. Zaprosilam gosci na 16:00, na ciasto i kawke,
      potem do kosciola, a po mszy zimna plyta wink No i goscie siedzieli do jakiejsc
      21:30 i pojechali do dou. Pozdrawiam!
      • roxana8881 aha...mialam ipreze w domu 01.09.10, 11:08
        zapraszalam tylko dziadkow, rodzicow, rodzenstwo, chrzesnych i na tym koniec.
        Jak sie nie ma kasy to rodzinka zrozumie i sie nie obrazi jak sie ich nie zaprosi ;p
        • olafowamama Re: aha...mialam ipreze w domu 02.09.10, 10:06
          U mnie taki skład liczy 20 osób smile
    • zaklinka_k Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 12:50
      Ja zrobiłam poczęstunek u mojej siostry, bo mam za mały pokój na ugoszczenie
      całej rodzinki... w zasadzie to poprosiłam gości, żeby każdy coś przygotował w
      ramach pomocy... teściowa upiekła mięso, siostra zrobiła dwie sałatki, druga
      siostra pomogła mi przy obiedzie, szwagier ugotował rosół, mam upiekła
      ciasto.... i wyszedł cały stół zastawiony, potem jedliśmy to wszyscy przez
      tydzień, a każdy na odchodne dostał paczkę żywieniową smile generalnie to był dobry
      pomysł... każdemu powiedziałam, że zwrócę koszty produktów lub sama je kupię,
      ale nikt nie chciał od nas pieniędzy... dzięki temu wyszło taniej a ja nie
      narobiłam się jak dzikus... polecam ten system smile
    • deela Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 13:07
      jeśli nie chcesz wydawać kasy na lokal (bo to nieco kosztowne jest) a nie chcesz
      się narobić przy przygotowaniach to może zamów catering do domu? wierz mi:
      produkty+twoja robota+ wypalony gaz/prąd i wychodzi na to samo, a tak dostajesz
      gotowca przekładasz na talerze i gotowe smile
    • skuszneruk Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 13:26
      Dzięki za sugestie i doświadczeniesmile trochę rozjaśniło mi to w głowie i tak
      myślę, że 2-daniowy obiad + tort,ciacho i lody w zupełności wystarczą,
      ewentualnie trochę owoców i może winko, pozdrawiamsmile
    • monikaa13 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 13:45
      Obiad i posiadówę w domu.
    • domania80 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 14:35
      Ja robiłam niedawno przyjęcie na ok. 36 osób. To najbliższa rodzina moja i męża. Przyjecie było w domu. Pomagały mi siostra i bratowa. Chrzest był w sobotę wieczorem. Moim zdaniem wszystko również zależy od menu, ja przyszykowałam coś nie skomplikowanego, aby nie było dużo pracy. Lekka ciepła kolacja, ciasto, kawa, 2 sałatki, półmiski wędlin. I na późny wieczór strogonow. Było bardzo milo, rodzinne,Wcale sie nie "olatałam" wokół gości, Mały poszedł spać ok. 20 wiec i ja mogłam z rodzinką posiedziecsmile!Każde chrzciny(mam 3 dzieci) tak organizowałam i nie żałuje.
    • ivy_poison Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 18:15
      U mnie był obiad. Potem ciacho i kawa i do domu. Nic wystawnego. Impreza odbyła
      się w domu. Teściowa i mama pomogła. Nie musiałam wiele robić. Pomyśl o tym.
      Zamiast robić sama wszystko poproś o pomoc.
    • kaseta77 Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 19:05
      radziłabym robić w domu przyjęcie bo nie wiadomo jak maluch będzie
      się w lokalu zachowywał. ja osobiście zamówiłam jedzenie w
      restauracji z dowozem do domu. mały był nerwowy nie umiał spać więc
      cały czas siedział przy cycu
    • em.haa A na 8-9 osób to gdzie? 01.09.10, 19:12

    • enamerele Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 20:21
      Przyjęcie było u mnie w domu, też w pokoju ok. 25 m. kw. Było 13 osób -
      dziadkowie i chrzestni (najbliższa rodzina). Był obiad, ciasto (zamówione w
      cukierni), sałatki, wędliny itd. Osób do przygotowania: 3. Czas: ok. 2 dni. Co
      się dało kupić gotowego, kupowaliśmy. Nie myśleliśmy o lokalu, bo zestaw gości
      była ten sam, co zazwyczaj przychodzi na wszystkie imprezy rodzinne, więc przej
      czy później i tak musielibyśmy się zmierzyć z organizacją przyjęcia w domu.
      Zależy więc, ile osób masz do pomocy i jaki budżet. 20 osób to trochę dużo może
      jak na dom. Plusem jest to, że dziecko ma swojskie otoczenie.
    • fasol-inka Re: Chrzest, a co po nim... 01.09.10, 22:14
      ja wynajmę lokal na obiad - najbliższa rodzina, nasi rodzice plus rodzeństwo z
      rodzinami - w sumie 15 osób, w tym 4 dzieci
      chrzcimy poza naszym miejscem zamieszkania (ze względów logistycznych i
      sentymentalnych) - u rodziców, nie mam serca ich obarczać organizacją "imprezy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka