Dodaj do ulubionych

Daj palec...

03.09.10, 17:33
Moja babcia potrzebuje już niestety nadzoru. Ciocia sprawująca nad nią opiekę
w przeciągu ostatnich trzech lat zaliczyła tyle wyjazdów co w ostatniej
dziesięciolatce.

Ja podpadłam, nie jestem brana pod uwagę jako zastępstwo. Jest jeszcze moja
siostra... Ostatnio spotkałam ciocię z babcią wyjeżdżające z mojej ulicy
(odwiedzały na cmentarzu mojego tatę) wypytały tylko kiedy moja siostra wraca
z urlopu (ze spojrzeniem mówiącym że jestem złym człowiekiem bo nie wiem o
której siostra wraca z 300 km trasy). Coś czuję, że ciocia chciała po prostu
poinformować, że wyjeżdża i bratanica ma się stawić tego a tego dnia na progu
domu babci. Cioci nie obchodzi, że siostra moja ma dwójkę małych dzieci i że
może mieć wtedy inne plany. Piszę to z wkurzeniem bo ciotka nie jest
bezdzietna: syn mieszka w tym samym mieście, jest stanu wolnego i pracuje a
jej bezdzietna córka mieszka (z lubym) 100 km dalej i ma własną firmą.

Wychodzi na to, że ciocia uważa że znalazła sobie stałą zmienniczkę a własnych
dzieci nie bierze pod uwagę.
Obserwuj wątek
    • d.o.s.i.a Re: Daj palec... 03.09.10, 17:42
      > Wychodzi na to, że ciocia uważa że znalazła sobie stałą zmienniczkę a własnych
      > dzieci nie bierze pod uwagę.


      A jak Wy znalezliscie sobie ciocie do opieki, to braliscie jej zdanie pod uwage?
      • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 17:57
        mój ojciec się wyprowadził 50 km od domu, ciocia została 1 km od domu babci.
        Dzidkowie obojgu dzieciom dali posag. Jeszcze długo zanim babcia zniedołężniała
        przepisała mieszkanie na moje kuzynostwo. To jest chyba oznaka, że sobie tamte
        wnuki zawsze bardziej ceniła. Moja siostra zawsze chętnie ją odwiedzał, ja też
        nie miałam nic przeciwko.
        • d.o.s.i.a Re: Daj palec... 03.09.10, 18:02
          > mój ojciec się wyprowadził 50 km od domu, ciocia została 1 km od domu babci.


          No, ale jakie ma to znaczenie?


          > Dzidkowie obojgu dzieciom dali posag. Jeszcze długo zanim babcia zniedołężniała
          > przepisała mieszkanie na moje kuzynostwo. To jest chyba oznaka, że sobie tamte
          > wnuki zawsze bardziej ceniła.

          A co ma piernik do wiatraka?

          > Moja siostra zawsze chętnie ją odwiedzał, ja też
          > nie miałam nic przeciwko.

          Odwiedzanie, a opieka to dwie diametralnie rozne sprawy. Ja sie pytam jak to sie stalo, ze na ciocie
          spadly wszystkie obowiazki i dlaczego na jej barki spada kwestia dalszej organizacji opieki.
          • iwoniaw Re: Daj palec... 03.09.10, 18:12
            > > Dzidkowie obojgu dzieciom dali posag. Jeszcze długo zanim babcia zniedołę
            > żniała
            > > przepisała mieszkanie na moje kuzynostwo. To jest chyba oznaka, że sobie
            > tamte
            > > wnuki zawsze bardziej ceniła.
            >
            > A co ma piernik do wiatraka?


            Nie no, zupełnie nie ma związku między ofiarowaniem/przyjęciem dorobku życia i opieką na starość...
          • sanna.i Re: Daj palec... 03.09.10, 18:15
            No wiesz, jeśli babcia przepisała mieszkanie na tamte wnuki a one ją mają w
            głębokim poważaniu, to chyba nie za dobrze o nich świadczy?
            • d.o.s.i.a Re: Daj palec... 03.09.10, 18:20
              > No wiesz, jeśli babcia przepisała mieszkanie na tamte wnuki a one ją mają w
              > głębokim poważaniu, to chyba nie za dobrze o nich świadczy?


              Nie wiedzialam, ze opieke nad babcia warunkuje sie przepisaniem spadku. Hmm, widocznie sie
              pomylilam.
              • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 18:25
                No ale wydaje mi się, że uposażone wnuki będą w pierwszej kolejności by się
                opiekować babcią
                • sanna.i Re: Daj palec... 03.09.10, 18:30
                  Powinny się poczuwać, na pewno. Nie znaczy to,że wy nie macie wobec niej żadnych
                  obowiązków, ale kuzynostwo jak najbardziej powinno się babcią zainteresować. Ja
                  bym przynajmniej tak czuła na ich miejscu.
              • lola211 Re: Daj palec... 03.09.10, 19:42
                Nie, no jasne, mozna byc pelnym frajerem i miec tylko ciezkie obowiazki i
                cwaniakiem , ktory spil smietanke i sie na babcie wypial.
                Jak dla mnie sprawa jest jasna- babcia przepisala na nich majatek, od nich
                powinna domagac sie opieki.Reszta moze czuc sie z tego obowiazku zwolniona.
                • annvangier Re: Daj palec... 04.09.10, 11:01
                  tez tak to widze
    • rosapulchra-0 Re: Daj palec... 03.09.10, 18:01
      zastanawiam się, która z was ma bardziej roszczeniową postawę w tej sytuacji?
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Daj palec... 03.09.10, 18:20
        ale przeciez ona nie ma zadnej postawy roszczeniowej, o nic sie nie prosila i
        teraz tez chce miec swiety spokoj, z jakiej racji ktos chce dysponowac jej czasem?
        • d.o.s.i.a Re: Daj palec... 03.09.10, 18:33
          > z jakiej racji ktos chce dysponowac jej czas
          > em?


          Z jakiej racji ona dysponuje czasem ciotki?
          • karra-mia Re: Daj palec... 03.09.10, 21:02
            > Z jakiej racji ona dysponuje czasem ciotki?

            nikt czasem ciotki nie dysponuje, ciotka wkoncu dba o własną matkę nie?
        • rosapulchra-0 Re: Daj palec... 03.09.10, 20:03
          fabryka.lodow.napatyku napisał:

          > ale przeciez ona nie ma zadnej postawy roszczeniowej, o nic sie nie prosila i
          > teraz tez chce miec swiety spokoj, z jakiej racji ktos chce dysponowac jej czas
          > em?

          tej, tu chyba chodzi o czas siostry autorki posta.
    • marianna72 Re: Daj palec... 03.09.10, 18:25
      nie dziwie sie cioci.Mialam te przyjemnosc opiekowac sie niedoleznymi Tesciami i mimo duzej
      sympati do nich wspominam tamten okres jako jeden wielki koszmar.Mialam przy okazji male dzieci
      wiec ani chwili wytchnienia.
      Ktos kto nie wie czym to pachnie bedzie w ten sposob krytykowal opiekuna.Lepiej trzymac ciocie
      w dobrym zdrowiu psychicznym i fizycznym bo jak sie ona z tego ukladu wyloguje to dopiero
      bedziecie mieli problem . Wlacz sie w opieke i odciaz siostre , jak nie chca dac ci babci zajmij sie
      dziecmi siostry
      • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 18:43
        Mnie nie dziwi, że ciocia se jedzie. Ja się dziwię, że ona nie wkręciła do
        opieki swojego syna który mieszka i pracuje w tamtym mieście. Gdy ciocia pracuje
        babcią się opiekują panie. Nie rozumiem, czemu syn nie może zastąpić matki.
        • d.o.s.i.a Re: Daj palec... 03.09.10, 18:47
          > babcią się opiekują panie. Nie rozumiem, czemu syn nie może zastąpić matki.

          A czemu Ty sie ogladasz na to co syn, a sama nie przejmiesz opieki? KAZDY z Was ma taki sam
          obowiazek opieki nad babcia. Nie tylko ciocia, nie tylko syn, nie tylko ten co dostal spadek.
          • jkk74 Re: Daj palec... 03.09.10, 18:58
            KAZDY z Was
            > ma taki sam
            > obowiazek opieki nad babcia.

            dosiu - o ile dobrze zrozumiałam babcia ma czworo wnucząt, dwoje (ci od cioci)
            to ludzie stosunkowo wolni, bez obciążenia w postaci małoletnich, do tego
            mieszkają bardzo blisko babci... dwie pozostałe wnuczki są dzieciate i mieszkają
            w pewnej odległości od babci... zdrowy rozsądek, logika a przede wszystkim
            zwykła uczciwość ludzka (w świetle otrzymanych od babci darów) nakazuje, aby
            główną opiekę sprawowały wnuczki wolniejsze czasowo i mieszkające bliżej...
            autorka i jej siostra mogą pomóc, ale wymaganie od nich czegokolwiek, podczas
            gdy od pozostałych się nie wymaga jest... hmmm podłe??

            osobiście zorganizowałam bym spotkanie - autorki, jej siostry, cioci i tych
            dwojga pozostałych wnucząt i rozdzieliłabym czas opieki lub jej koszty RÓWNO na
            każdą z tych 5 osób...
            bo KAŻDE z wnucząt jest coś winne swojej babci... inna rzecz, ze jak babcia tak
            traktowała wnuki, że jedne czuły się bardziej a drugie mniej kochane, to teraz
            chyba nie dziwne że te drugie nie pałają chęcią do pomocy...
            ja w każdym razie jestem tylko człowiekiem i potrafię to zrozumieć...
            rozgoryczenie i złość autorki również...
            • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 19:02
              kuzyn mieszka blisko, kuzynka jeszcze dalej niż ja z siostrą, ale oboje bezdzietni
          • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 18:59
            babcia u mnie była podczas jednego z wyjazdów cioci i kosztowało to zarówno ją
            jak i mnie wiele nerwów. Przy innej okazji gdy babcia na mnie krzyczała
            (niestety słusznie była na mnie zła) przy czym tak zaczęła nakręcać i wpadać w
            histerię że musiałam na nią wrzasnąć by z żądaniem by nie krzyczała na mnie przy
            moim dziecku. Obie uznały to za śmiertelną obrazę, że nie dałam się obrażać.

            Dlatego nie jestem "w łaskach" i tym razem ciocia nawet mnie nie brała pod uwagę.
          • triss_merigold6 Re: Daj palec... 03.09.10, 19:00
            Ci którzy dostali spadek za życia babci jednak mają większy obowiązek.
          • lanka3 Re: Daj palec... 03.09.10, 19:01
            a ja olałabym babcie, ktora wszystko co miała zainwestowała w drugie wnuki, niech teraz od nich
            szuka pomocy
    • diabel.lancucki Re: Daj palec... 03.09.10, 19:28
      nie wyglada na to, żebyś dawała palec. A to, że ktoś jest bezdzietny nie
      oznacza, że nie ma co robić, zwłaszcza jak ma swoją firmę.
      Ktoś dobrze zauważył: spotkajcie się razem i podzielcie opieką i kosztami na 5.
      Bo na razie to jest tak, że opiekuje się ciocia, a reszta patrzy kogo by tu
      wkopać w opiekę nad babcią. I przypuszczam, że licytują się dziećmi: kto ma
      więcej ten ważniejszy.
      • sanna.i Re: Daj palec... 03.09.10, 19:55
        Tia, kosztami mają się podzielić po równo, ale zyskiem z babci mieszkania już
        niekoniecznie?
        • diabel.lancucki Re: Daj palec... 03.09.10, 21:07
          oczywiście, że niekoniecznie. mieszkanie było babci i mogła je równie dobrze
          ojcu dyrektorowi zapisać, jeżeli miała taki kaprys.
          natomiast zwykła przyzwoitość nakazuje opiekować się starymi i niedołężnymi
          członkami rodziny. No chyba, że w twojej robi się to za pieniądze to
          przepraszam, nie wiedziałam.
          • sanna.i Re: Daj palec... 03.09.10, 21:48
            No tak, przyzwoitość nakazuje, dlatego też nie namawiam autorki do "olania"
            wszelkich obowiązków, jednak w tym kontekście twierdzenie, że koszty i obowiązki
            powinni podzielić po równo jest nie fair.
    • kropkacom Re: Daj palec... 03.09.10, 19:47
      Uważam, że opieką nad starszym powinna podzielić się cała rodzina. Nie, nie na
      zasadzie musi być po równo ale jednak. Pisze to tylko dlatego, że opieka nad
      taką osobą jest skrajnie wykańczająca dla jednej osoby. No i babcia to nie tylko
      kasa ze spadku.
    • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 21:03
      najlepsze jest to, że ani ja ani moja mama nic nie wiedziałyśmy o wyjeździe
      cioci (widać wybrała osobę która się zajmie babcią) a babcia zdążyła się
      siostrze poskarżyć, że moja mam jest niedobra bo nie przyjechała się nią zająć o!
      • aurita Re: Daj palec... 03.09.10, 21:28
        a dlaczego Twoj tata (rozumiem ze to syn tej babci) nie zajmie sie matka?
        • atowlasnieja Re: Daj palec... 03.09.10, 21:44
          Tata się opiekuje babcią. Z nieba. Naprawdę potrzeba było interwncji tam u góry jak moja wtedy
          osiemdziesięcio paro letnia babcia uparła się że przebiegnie w niedozwolonym miejscu w dużym
          mieście przez ulicę Warszawską i skończyło się to tylko poturbowaniem przez płaszcz wiatrowy
          utworzony przez TIRa.
          • aurita Re: Daj palec... 04.09.10, 00:00
            No coz, ktos powinien ciotke odciazyc mimo wszystko. Co zrobicie jezeli ona
            "wyloguje" sie jak ktos powyzej wspomial?
            • aurita Re: Daj palec... 04.09.10, 00:04
              PS. dodam ze ja np jestem jedynaczka i nie mam ciotki a moja matka zaczela
              opowiadac takie rzeczy...
            • saraanna Re: Daj palec... 04.09.10, 00:14
              No coz,babcia jest tyle warta ile komu w spadku dala-smutne to ale prawdziwe.Ale jak to sie mowi
              w przyrodzie nic nie ginie - czyli co dajesz ,to otrzymujesz.Ciekawe ,ze wszystkim sie wydaje,ze
              zawsze beda mlodzi i sprawni.Autorce juz proponuje zbierac kase na spadek ,co by ja pozniej dzieci
              nie olaly,bo w koncu dzieci ucza sie od doroslych.
              • atowlasnieja Re: Daj palec... 04.09.10, 08:39
                jeśli pijesz do mnie to co powiedz o moim kuzynostwie? Oni dostaną spadek, kuzyn
                siedzi na miejscu, dla mnie byłaby to wyprawa do innego miasta
              • lola211 Re: Daj palec... 04.09.10, 10:57
                Opieka nad starsza osoba jest czaso- i kosztochlonna.Ma realny finansowy wymiar.Scheda po babci
                rekompensuje zstepnym poniesione koszty.Wiec niech laskawie darczyńcy odpracuja to co
                dostali.A wymaganie od reszty, by w imie moralnych zasad dokladali tylko do tego interesu to po
                prostu szukanie jelenia, ktory odwali robote za innych.
                Babcia wyroznila jakies wnuki? Widac mocniej sie czuje z nimi zwiazana.No to tym bardzie te
                ukochane wnuczeta powinny o babcie na starosc sie zatroszczyc.
    • miminko Re: Daj palec... 04.09.10, 00:43
      mysle ze ciocia sobie to zracjonalizowala tak:
      ona sie opiekuje babcia, reprezentujac w tej opiece swoja najblizsza rodzine
      (siebie i swoje dzieci)
      a poniewaz wasz ojciec nie zyje, oczekuje, ze opieke bedzie dzielila z
      reprezentantem jego najblizszej rodziny (ty/siostra/wasza mama)

      ze spadkiem - mamy za malo danych zeby wnikac o co cho, spadek nie powinien wiec
      byc argumentem w tej dyskusji.
      • na_pustyni Re: Daj palec... 04.09.10, 12:28
        zgadzam się
        btw a co na to Twoja matka?
        • atowlasnieja Re: Daj palec... 04.09.10, 14:36
          Moja mama mieszka 50 km od babci i jeszcze pracuje, w tej chwili też zrobiła
          sobie urlop (planowany już od zeszłego roku).

          Poza tym na "szacunek" z jej strony babcia zapracowała sobie w ciągu małżeństwa
          do tego stopnia, że na stypie po moim tacie mama, szczerze rozpaczają po mężu,
          gdy za babcią się zamknęły drzwi westchnęła z ulgą, że wreszcie nie musi jeździć
          do teściowej. Było to poprzedzone KATEGORYCZNYM ŻĄDANIEM z babci strony by się u
          niej pokazywała (to było po prostu wygrażanie "Żebyś ty pamiętała, że masz
          TEŚCIOWĄ!!!! I MASZ mnie ODWIEDZAĆ!!!!!")

          Starzy ludzie są często określani jako złośliwi i robiący brzydkie, wręcz
          dziecięce psikusy... Moja babcia całe życie traktowała w ten sposób zarówno moją
          mamę jak i swojego zięcia więc naprawdę nic dziwnego, że żadne z nich nie
          pokazuje się u niej chętnie.
    • mamamisi2005 Re: Daj palec... 04.09.10, 16:42
      opieka nad babcią jest sprawą wszystkich dzieci i wszystkich wnuków
      to nie działa tak, ze "ich spadek ich kłopot (czytaj babcia)" - a przynajmniej nie powinno...
      rzeczywistosc w Polsce jest taka, ze ludzie nie maja kilku domów dla kazdego wnuka, a przeważnie
      jedyny dom/mieszkanie jest lwia częścia majątku
      i wychodzi na to, że albo trzeba jednemu dac i liczyc na to, ze poczuje sie w obowiazku (bo reszta
      poczuje sie zwolniona?) albo lepiej majatek zawczasu przepuscic, zeby nie konfliktowac rodziny
      ew. jeszcze odwrócony kredyt (na marginesie: to juz działa?)
      wówczas potencjalnie na wiecej osób mozna liczyc, bo moze sie ktos zlituje nad utracjuszem, ale
      jednak matką/ojcem itp. albo zapewni sie sobie srodki na płatną opieke
      jak dla mnie przyszły spadkobierca w miare mozliwosci powinien wysupłac wiecej z kieszeni na
      potrzeby babci (np. wynajecie opiekunki), ale bynajmniej nie jest tak, ze wnuki, którym babcia nie
      miała juz czego dać, maja moralne prawo sie na nią wypiąć
      kwestia opieki to problem całej rodziny - jest was sporo, tym lepiej, na pewno kazdy moze cos od
      siebie zaproponowac ( w różnej formie)
      trudno, zeby była jedna ofiara (ciotka) lub dwie (ciotka i twoja siostra)
      na pewno Ty tez mozesz sie przydac wink jezeli nie bezposrednio (podpadłas?) to chyba mozesz np.
      od czasu do czasu przyjechac do babci na wieksze porządki itp.
      wszystko jest kwestią porozumienia
      i zeby nie było: moja babcia przez ostatnie lata zycia była obłożnie chora, pod koniec zycia nie
      rozpoznawała nas
      i chyba tylko dzieki temu, że ciężar tego obowiązku rozkładał sie na kilka osób dało sie to przezyć i
      nie znienawidzic siebie nawzajem ani babci
      i bynajmniej nie było tak, ze wszyscy po kolei i po równo czuwali nad babcia
      była bezposrednia opieka, płatna opiekunka i wreszcie swiadomosc, ze jak cos nawali, to jest ktos
      kto tez sie przejmie i pomoze
      P.S. mieszkanie po babci dostała jedna z wnuczek (akurat nie ja), innego majątku nie miała
      • kropkacom Re: Daj palec... 04.09.10, 16:56
        > i bynajmniej nie było tak, ze wszyscy po kolei i po równo czuwali nad babcia
        > była bezposrednia opieka, płatna opiekunka i wreszcie swiadomosc, ze jak cos na
        > wali, to jest ktos
        > kto tez sie przejmie i pomoze
        > P.S. mieszkanie po babci dostała jedna z wnuczek (akurat nie ja), innego majątk
        > u nie miała

        Szkoda, że tak mało osób to rozumie.
      • atowlasnieja Re: Daj palec... 04.09.10, 17:58
        mamamisi2005 napisała:
        > na pewno Ty tez mozesz sie przydac wink jezeli nie bezposrednio (podpadłas?)

        ostatnio podpadłam też cioci, ale to już jej własna wina. Od pewnego czasu
        babcia zaczęła obdarowywać wnuki papierowymi prezentami. Jak się zrobiłam
        dorosła to mi się to przestało podobać i zostawiałam te pieniądze (a były to
        niemałe kwoty jak na babcię) tak żeby to znalazła po moim wyjściu. Przy
        następnym spotkaniu babcia mi wypomniała jak ja jestem niewdzięczna a ciocia
        mnie po prostu wyśmiała e słowami, że jak dają to trzeba brać a nie marudzić.
        Przy ostatnich odwiedzinach u babci zostałam obdarowana... prezentem od cioci
        (co zrozumiałam jak się ciocia wściekła na babcie gdy ja stałam w drzwiach).
        Wróciłam i zwróciłam bo nie chciałam żeby ten nieszczęsny prezent psuł nastroje
        rodzinne. Ale nastroje i tak już się popsuły.
    • marychna31 Re: Daj palec... 04.09.10, 18:22

      nie czepiam sie tylko od razu padło mi do głowy, że w tej sytuacji ciotka swoje
      dzieci traktuje dokładnie tak samo jak ciebie (zresztą nie do końca zrozumiałam
      dlaczego akurat tak ciebietraktuje), tzn. ulgowo w kwestii opieki nad babcią.
      • atowlasnieja Re: Daj palec... 04.09.10, 20:06
        do mnie się jak najmniej odzywa za to że skrzyczałam babcię (darła się na mnie i dostawała histerii)
        oraz śmiałam przyjąć od babci prezent który przed moim przyjściem dała jej ciocia - nie było podpisu
        od kogo.
    • mynia_pynia Re: Daj palec... 04.09.10, 21:37
      W najbliższym moim otoczeniu są sytuacje podobne do opisanej.
      Moja babcia od strony mamy mieszka razem z ciocią (siostrą mojej mamy), sprawy spatkowe zostały
      uregulowane już ponad 10 lat temu, ciocia mieszkająca z babcią dostała dom i najatrakcyjniejsze
      pola, reszta rodzeństwa dostała po równo to co zostało - nikt nie ma pretensji, jak trzeba pomóc w
      awaryjnych sytuacjach to wszyscy pomagają, w odwiedziny jeździmy kilka razy w roku (300km).
      Babcia mojego męża w ostatnich latach swojego życia przebywała pod opieką cioci i ona oraz jej
      dzieci dostały dom oraz przyległe działki po jej śmierci.

      Opieka nad inną osobą to wiele wyrzeczeń, wiele dodatkowych kosztów i mimo, że to najbliższa
      rodzina to uważam że coś się należy – to staropolska tradycja że majątek dostawał ten kto został
      na gospodarce wink

      O i kolejny przypadek, kolega mieszka z babcią i ma przepisane mieszkanie na siebie, babcia ma
      dożywocie wpisane na mieszkaniu - ale babcią pomagają mu się opiekować rodzice często zabierając
      ją do swojego domu.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka