karinka21
02.04.04, 11:31
Wczoraj byłam z moją córcią u lekarza. Ma cięzkie zapalenie oskrzeli. Byłam z
nią także we wtorek, bo dziwnie kaszlała, ale lekarz nic nie stwierdził. A tu
wczoraj się okazało, że moje dziecko jest na skraju zapalenia płuc i leczenia
szpitalnego. Jestem w szoku, bo w przeciągu swojego 9 mies życia miała już 5
razy antybiotyki i 2 razy zastrzyki. A teraz pani doktór nie wie, czy
zastrzyki pomogą. Najgorsze jest to ,że jej malutki organizm się nie broni,
wogóle nie ma gorączki, przyzwyczaił się do chorób i antybiotyków. tak mi jej
szkoda już nie mam sił patrzeć, jak ona cierpi i ciągle chodzić po lekarzach.
Wiem ,że trzeba będzie leczyć teraz jej system immunologiczny, najbliżej robi
się to w Rabce (mieszkam na Śląsku). Ja mam chory kręgosłup, nerki ,wrzody na
żołądku i problemy z narządem rodnym po drugim porodzie, a moja druga
córeczka też cały czas choruje. Jesteśmy z mężem załamani, bo on zarobił np.
w tym miesiącu 901 zł, z opieki społecznej dostaliśmy 150 zł i to tyle. Mnie
nie chcą przyjąć do pracy, bo wolą z zawodówką handlową, niż elektrotechnika-
kobietę. Tak marzę o studiach i pracy,że dostaję na tym puncie świra. Dlatego
czy warto mieć złudzenia,że będzie lepiej , a jeszcze te ciągłe choroby. Ja
nie chcę litości, tylko czasem chciałabym, żeby ktoś mi powiedział, że to się
uda, że moje dzieci i ja będziemy zdrowi, dostanę pracę, nie będę musiała
chodzić i żebrać do opieki po kasę, bo tam traktują człowieka jak śmiecia,
który jest gorszy od innych i myślą, że chcesz coś od nich wyłudzić. Tak jak
wszyscy ludzie sobie myślą, a nawet ci, których się poprosi o pomoc. Przecież
jakbym miała, to mam gdzieś ich pieniądze, ale nie mam niestety.
Tak bym chciała mieć coś ładnego do ubrania dla męża, mnie i dzieci, ładne
zabawki, ładny dom, czasami gubię się w tym i zapominam że mam nadzieję, co
jest najważniejsze, ale czasem ludzka zazdrość bierze u mnie górę i nie wiem
co mam z tym zrobić. Dlaczego jedni mają super start, albo możliwości, a
niektórzy rodzców alkoholików, bezrobotnych, nie mogą się uczyć, a inni coś
zupełnie odwrotnego. Przepraszam za uskarżanie się, ale musiałam to gdzieś
wyrzucić z siebie..