Witam emamy, znalazłam się w sytuacji której nigdy sie nie spodziewałam mianowicie jestesmy 10 lat po slubie mamy 8 letniego syna i półroczną córeczke,ja nigdy nie pracowałam nie było takiej potrzeby mąż zarabia b dobrze więc mogłam poswięcic cały czas synkowi i naszemu domeczkowi było mi to na rękę gdyż bardzo to lubię a tak rozporządzałam czasem ,że na wszystko zawsze miałam czas i wszystko było na swoim miejscu wszyscy bylismy zadowoleni. Jak zaszłam w ciąże była wielka euforia bo i mąż i syn bardzo tego pragneli ja tez oczywiście i zaczeło się oczekiwanie na malenstwo,urodziła się śliczna dziewczynka wszystko jest wspaniale rośnie syn ją uwielbia ona jego jeszcze bardziej tylko problem tkwi w tym,że na co dzien jestesmy same zupełnie same i chyba powoli zaczynamy się sobą nudzic

zaczynam miec dosyc tego wypielęgnowanego domu wszystkiego pod dostatkiem oprócz odrobiny pomocy ze strony męża i syna oczywiście przy małej bo inna pomoc jest,już nie ma pomysłu co robić jak męża zachęcic do opieki przynajmniej raz w tygodniu abym sama gdzieś wyszła,mam sobie nianke znależć i dać mu spokój,co o tym sądzicie mamy? dziwna sytuacja co mam robić???