Dodaj do ulubionych

szlag mnie trafia

25.10.10, 09:11
jak słysze ze nauczyciel/wykładowca to sie musi do pracy przygotowac i doszkalac non stop i to mu sie wlicza do godzin pracy
Ja tez musze byc na bieząco, nowe technologie w budownictwie, orzecznictwo KIO, ciagłe nowelizacje ustaw. Uwazacie ze ja sie szkole, doczytuje i przygotowuje do pracy w godzinach pracy?? Nie, a przynajniej bardzo bardzo rzadko.
Ja wiem ze to nie łatwy zawód ale najbardziej narzekajacy to fakt, bo jeszcze nigdy nei spotkałam nauczyciela który stwierdziłby ze: Owszem zarabiam grosze ale:
mam duzo czasu dla dzieci
. albo
ale na nianke ni emusze wydawac i na jedno wychodzi
ale mam wakacje dłuze,(kto dostaje w dzisiejszych realiach urlop dłuszy niz 2 tyg ciagiem?? ,)
ale w wigilie i sylwestra nie musze wracacc z pracy z wywieszonym językiem bo mi zamkna sklep albo fryzjera smile
Dlaczego przedstawiciele tego zawodu widzą tylko minusy?
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:18
      > jak słysze ze nauczyciel/wykładowca to sie musi do pracy przygotowac i doszkala
      > c non stop i to mu sie wlicza do godzin pracy


      A kto Ci takich głupot nagadał?
      Od kiedy szkolenie wlicza się do godzin pracy? Ja na szkolenia idę jak skończę lekcje, bądź też musze odpracowac te godziny jesli dyr. pójdzie mi na rekę i pozwoli szkolić sie wtedy gdy teoretycznie powinnam być w pracy.
      Nawet w tzw. karciane nie moge sobie tych szkoleń wpisać, bo to przecież nie jest praca z dzieckiem.
      No chyba, że ktos kto to pisał/mówił ma na myśli te enigmatyczne "do 40 godz." w tygodniu pracy nauczyciela, ale nawet- etata to 18 i tyle, co robi poza tym to jego sprawa( no i czasem dyr.winkp
      • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:33
        własnie to mam na mysli
        Jak pada argument ze mała pensja bo mało godzin pracy to jest oburzenie ze nieprawda ze mniej godzin bo przygotowanie do zajec ile zajmuje itd itd
    • jowita771 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:21
      Moja przyjaciółka nauczycielka przyznaje, że pracuje mniej, niż ludzie w innych zawodach, ale to tylko, jak sobie gadamy w małym gronie. Jak jest więcej ludzi, to wyjeżdża z przygotowaniem do zajęć, urlopem tylko w wakacje (a pewnie wolałaby w listopadzie albo marcu tongue_out), no i oczywiście pada argument koronny - życzenia "obyś cudze dzieci uczył". Myślę, że taka jest taktyka większości nauczycieli, gdyby głośno mówili, że mało pracują, to się ktoś dobierze im do tyłków.
      Zabawne, że każdy nauczyciel zna same minusy swojej pracy, ale o przekwalifikowaniu ani myśli.
      • iza232 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:15
        jowita771 napisał:

        > Zabawne, że każdy nauczyciel zna same minusy swojej pracy, ale o przekwalifikow
        > aniu ani myśli.

        Zabawne, że tak od razu generalizujesz. JA znam większość plusów swojej pracy. Co wiecej znam wielu nauczycieli, którzy mają tak samo jak ja. I o przekwalifikowaniu ani myślę, bo lubię swoją pracę.
    • papalaya o co ci chodzi? 25.10.10, 09:38
      wystarczy zmienić pracę jak ci obecna nie pasuje

      ja zaczynałaś swoją naukawą karierę to byłaś słodkim niemowlęciem nieświadomym co gdzie i za ile?
    • moofka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:40
      przygotowanie do zajec?
      w wiekszosci kazda lekcje nauczyciel ma rozpisana krok po kroku w poradniku metodycznym czy jak to sie nazywlo w pakiecie dolaczonym do kazdego podrecznika
      wszystko jest gotowe
      pomijajac nauczycieli stazystow ktorzy musza pisac konspekty i nauczucieli pracujacych wg autorskich programow leci kazdy rutynowo i ze wg rozpiski
    • kawka74 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:43
      A Ty generalnie bywasz z czegoś zadowolona?
      Osobiście jestem przeszczęśliwa, że uprawiam ten zawód, zwłaszcza w czasie ferii i wakacji, kiedy mogę zagrać na nosie wszystkim zazdrośnicom w pocie czoła szukającym opieki dla swoich dzieci. To mi wynagradza ciężką całoroczną pracę.
      • matsuda a co zmieniło się w matmie, fizie czy innym w-fie? 25.10.10, 09:49
        z tymi przygotowaniami co lipa jakaś. Nauczycielka w rodzinie (LO)- nie chciało się jej sprawdzać prac z fakultetów z historii - kaca leczyła jej mam czytała nazwiska o ona uśredniając wystawiała oceny bez wnikania w treśc i wiem, że to nie był sporadyczny przypadek. Jakość nauczania i nauczycieli pokazują wyniki, zrównanej w dół, matury.
      • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:50
        no to gratuluje i pytam tylko dlaczego jestes takim wyjatkiem?
        • kawka74 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:55
          A bo ja wiem? ;p
      • angazetka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:51
        > To mi wynagradza ciężką całoroczną pracę.

        A inne ciężkie całoroczne prace nie zasługują na taką nagrodę? wink
        • kawka74 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:54
          To jest raczej kwestia indywidualnego podejścia big_grin
          Po kilku latach czytania na tym forum, jak innych trafia szlag, bo mamy wakacje, ferie i inne fajne rzeczy, zaczęłam odczuwać z tego tytułu dziką satysfakcję. Przedtem była to zwyczajna przerwa w pracy, teraz jest to powód do pokazania jęzora wszystkim frustratom ;p
          • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:59
            no własnie kawka "zwyczajna przerwa w pracy??" czyzby rzeczywiscie zwyczajna? Dlaczego nei dostrzegasz ze ona nie jest zwyczajna. Ze to pewnego rodzaju profit wynikajcy z tej pracy.
            Nic by mnei nie raziło, zyj sobie i ja sobie, gdyby nie to ciagłe narzekanie jak to nauczycielom zle. Jakby tylko nauczyciele ciezko pracowali.
            Przykład:
            Watek o zarabianiu i co? Nikt nie narzeka tylko przedstawia fakty ale wykładowca musial dołozyc jak to mu cieżko i jakie to smieszne jego zarobki.

            Ty tez,choc mówisz ze nalezysz do zadowolonych, gdyby nie zlosliwosc nie cieszyłabys sie z tych ferii.
            • kawka74 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:36
              Ale mnie to guzik obchodzi, czy jest zwyczajna, czy nie.
              Ja ją po prostu mam, bardzo się z tego cieszę i nie interesuje mnie, co ma albo czego nie ma kto inny.

              gdyby nie zlosliwosc nie cieszy
              > łabys sie z tych ferii.

              Oczywiście. Prowokowana przez kilka lat, w końcu dałam się sprowokować, i to z przyjemnością.
            • kannama Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 19:27
              ale nauczyciele akademiccy mają większe pensum- ja mam 36 godzin...a w praktyce i tak siedzę na uczelni dłużej, bo praca naukowa tego wymaga. Plusy- nienormowane godziny pracy (jak nie ma zajęć ze studentami), minusy- ciągłe zabieranie pracy do domu(głównie przez tą część naukową).
          • anulka.p Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:33
            > Przedtem była to zwyczajna przerwa w pracy, teraz jest to powód do pokazania j
            > ęzora wszystkim frustratom ;p

            No niby tak, ale akurat jeśli chodzo o profesję nauczycielską to liczba frustratów ją uprawiających przekracza wszellkie dopuszczalne normy i żadna inna nawet równać się nie może.
            • kawka74 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:39
              Oczywiście, że tak.
              Masa frustratów.
              Dlatego postanowiłam wyeksponować profity zawodowe i dzielić się na forum radością z posiadanych przywilejów.
              • anulka.p Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:43
                No jest to jakaś matodawink
              • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:49
                > Dlatego postanowiłam wyeksponować profity zawodowe i dzielić się na forum radoś
                > cią z posiadanych przywilejów.

                dokładnie tak! my tam też widzimy mnóstwo plusów! smile
        • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:54
          Inne ciezkie całoroczne prace sa za przyzwoite pieniadze
    • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 09:56
      to bądź nauczycielem! kto Ci zabrania! tongue_out
      mój mąż jest nauczyciem, zawsze ma półtora etatu, kasa na tyle dobra, że zwyczajnie nie opłaca mu się iść do innej
      z jednej strony mu zazdroszczę, ale z drugiej w życiu nie chciałabym uczyć jakiś tępych bachorów, bo szybko bym wylądowała w celi suspicious
      • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:05
        A miałam drobny epizod jako nauczyciel i niejednokrotnie mysle o powrocie własnei ze wzgledu na czas jaki miałabym dla dziecka. Moze po urodzeniu drugiego to zrealizuje.
        Powstrzymuje mnie ze nei chce zeby mnei utozsamiali z najbardziej narzekajacym zawodem swiata a po drugie wole pracować 40godzin i dostac za 40godzin pensje, no i pozostaje jeszcze sprawa satysfakcji ktora daje mi obecna praca.
        Nie kazdy musi byc górnikiem zeby wiedziec ze to ciezka praca i nei kazdy musi byc nauczycielem zeby zauważać plusy tego zawodu.
        • moofka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:07
          no i w pracy nie mają internetu smile
          • nowi-jka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:16
            a no to im na minus zaliczam ogromysmile ale wiesz przy obecnych cenach za mobilny to poradziłabym sobei i z tym smile
          • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:24
            Ha! mają mają tongue_out mój mąż jest informatykim i se mailujemy tongue_out
            • moofka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:32
              informatyk w szkole?
              zawsze myslalam ze dobry informatyk akurat nie ma problemow ani z praca ani z zarobkami
              • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:47
                sugerujsz, że mój mąż nie jest dobrym informatykiem? tongue_out

                w szkole zaczął pracę zaraz po tym jak skończył liceum, więc pracuję już tam prawie 10 lat, z czego 5 jako nauczyciel, uczy w liceach profilowanych informatycznych, więc ktos musi nauczyć tych dzieciaków programowania chociażby, bo tego nie nauczy przekwalifikowana pani od zajęć praktyczno-technicznych
                nie mamyy problemów z zarobkami, przy tych 31 godzinach w tygodniu ma całkiem rozsądne wynagrodzenie; żeby opłacało mu sie dojeżdżać do poznania 80km (bo tam była by najbliżej lepsza płaca) musiałby zarobić koło 5000 netto. A nie chciałabym mieć męża po 19 w domu dopiero, bo chociaży powrót z pzn trwa min 1,5 godz.
                W naszym miejście, w duze firmie informatyk na etacie zarabia 2500 netto. Żenujące.
                A tak, jako nauczyciel luz blues smile wakacje, ferie, przerwy świątecznie, 13-nastki, nagrody dyrektora, dodatki motywacyjne, wczasy pod gruszą... Miodzio wink
        • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:28
          powiem Ci szczerze, że nie rozumiem, jak może nauczyciel narzekać... no chyba że jest polonistą i ma etat w trzech szkoła, wtedy może faktycznie ch.j strzelić, ale jak ma się tak jak mój mąż 31 godzin w tygodniu w jednej szkole to można żyć i nie umierać smile
    • zuzankas Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:53
      Ja tam nie narzekam smile Praca mi się podoba, lubię "cudze dzieci uczyć" i wychodzi mi to o wiele lepiej niż nauka swojego własnego wink Wakacje i ferie - super sprawa - nie przeszkadza mi, że w ściśle określonych terminach - bo i tak "zwykły" urlop bym w tych terminach brała!
      Jednak 20 godzin pracy w tygodniu to mit - przynajmniej w zawodzie polonisty. Codziennie minimum 2 godziny spędzam na sprawdzaniu prac. Kilkanaście minut to przygotowanie się do zajęć - nie korzystam z gotowców - ale przez kilkuletnią praktykę wypracowałam sobie bazę, na której się opieram - stąd na przygotowaniu się do zajęć spędzam kilkanaście minut (chyba, że przygotowuję dodatkowe pomoce - wówczas czas się wydłuża). Ponadto średnio raz w tygodniu u nas w szkole mamy jakieś zajęcia ekstra - typu rady pedagogiczne, spotkania zespołów samokształceniowych, zespołów "klasowych" i innych cudotworów. Takie spotkanie to 2-3 godziny, rada - ok. 5 godzin. Wypada też wyskoczyć co jakiś czas na kurs czy szkolenie - oczywiście poza godzinami pracy smile
      Minusem są niewątpliwie zarobki - i uważam, iż mimo tego, że mamy te ferie, wakacje, oficjalnie mniej godzin pracy w tygodniu - to zliczając to wszystko i tak zarabiamy "za mało".
      Jednak dla mnie szala plusów przeważa szalę minusów - i nadal - choć miałam inne możliwości - pracuję w szkole.
      I jest mi z tym dobrze smile
      • moofka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:56
        Minusem są niewątpliwie zarobki - i uważam, iż mimo tego, że mamy te ferie, wak
        > acje, oficjalnie mniej godzin pracy w tygodniu - to zliczając to wszystko i tak
        > zarabiamy "za mało".

        to dobre no smile
        obok dziewczyna pisze jej maz nauczyciel i duzo zarobi i sie nie narobi
        • zuzankas Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:59
          1800 zł - etat (czyli to 20 godzin + ta reszta, o której pisałam = wystarczy podliczyć) dużo czy mało?? Pewnie sprawa indywidualna!
          • fajnykotek Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:26
            My dajemy 2000 na dzień dobry za 40 godzin pracy (budżetówka, ale nie szkoła) + urlop najwyżej 2 tygodnie na raz.
        • kaamilka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:00
          > to dobre no smile
          > obok dziewczyna pisze jej maz nauczyciel i duzo zarobi i sie nie narobi
          >

          bo bycie polonistą to kanał tongue_out wink
          z20 godzin też bylibysmy średnio zadowoleni, ale mój ma więcej
          a czy się nie narobi? pewnie tyle samo co kazdy w innej pracy
          tylko ja nie pracuję w pracy, bo wystarczy jak dobrze obsłuże jednego klienta dziennie tongue_out
    • girasole01 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 10:55
      "Ja wiem ze to nie łatwy zawód ale najbardziej narzekajacy to fakt, bo jeszcze nigdy nei spotkałam nauczyciela który stwierdziłby ze: Owszem zarabiam grosze ale: (...)"

      Mysle, ze to jest takie troche bledne kolo. Nauczyciele maja swiadomosc, ze malo kto szanuje ich prace, dlatego staraja sie jakos dowartosciowac zwracajac uwage jedynie na minusy tego zawodu i podkrecajac dziwne i naciagane teorie o 40 godzinnym tygodniu pracy, bo w domu trzeba sprawdzic klasowki. A im bardziej nakrecaja te teorie tym mniej ludzi ich szanuje...
      Ale nie wszyscy tacy sa - moja mama, nauczycielka zawsze mowila, ze jednym z najwazniejszych powodow, dla ktorych wybrala ten zawod byla mozliwosc spedzania sporej ilosci czasu ze swoimi dziecmi.
    • aretahebanowska Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:10
      Bardzo proszę nie mieszać w to wykładowców bo to zupełnie inna bajka. Choć przyznaję, też są plusy i minusy bycia takowym, ale inne.
    • lilly_about Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:16
      Bo nauczyciele to najbardziej marudząca i narzekająca grupa zawodowa. Osobiście uwielbiam tych, którzy potrafią docenić plusy zawodu. Bo, że są minusy? Jak w każdej robocie.
      • tullinka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 11:20
        Ja jestem nauczycielką, chociaż nie taką 100% bo raczej lektorką. I nie narzekam i nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną, tyle wolnego w dogodnych porach roku; ferie, wakacje, wszystkie długie weekendy i zwykłe. Dla mnie booosko smile
        A co do uczenia cudzych dzieci - ktoś musi, a kasa - jak wszędzie, jak się człowiek stara to ma więcej i tyle w temacie.

        Pozdrawiam
    • el_jot Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 19:20
      Ja jestem ponowną nauczycielką po 13-stu latach przerwysmile
      Myślałam, że dzięki temu będę miała dużo czasu dla swojego dziecka. Owszem, niby mam, bo pracuję niby 18 godzin. Ale, urlopu na żądanie nie mogę wziąć, więc nie ma tego, zę coś mi wypadło i nie idę do pracy. Wszystkie uroczystości w szkole czy przedszkolu dziecka dla mnie nie istnieją, bo są najczęściej ok. 12,13 -tej a ja się zwolnić nie mogę ani nie mogę wziąć urlopu. Ostanio miałam taką sytuację, że dziecko o 13-tej odebrała sąsiadka ze szkoły, a ja się dowiedziałam, rano po przyjściu do pracy, zee jest zbranie rady i że w domu będę ok. 19-tej.
      Na uroczystość z okazji Dnia Nauczyciela musiałam córkę wziąć ze sobą, bo ona również miała wolne. To tak z grubsza, po prawie dwumiesięcznej obserwacji, tak trochę z boku i na spokojnie.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 19:39
        ja sie zastanawiam po co wlasciwie sa te wszystkie rady, szkolenia, kontrole, papierologia jesli to nic nie wnosi a nauczycieli nie czyni madrzejszymi? zwykla strata czasu i pic na wode.
        • el_jot Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 19:44
          O nie, nie , ostatnio to było ok. 3 godzinne gadanie nt co zrobić uczniom sprawiającym kłopoty wychowawcze. I jak zwykle wysnuto wniosek: nic im nie można zrobić, bo gimnazjum skończyć panowie musząbig_grin
        • patka_s Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 22:06
          Cóż...

          Rady są po to aby omawiać na nich sprawy bieżące. Jeśli w szkole jest 15-20 nauczycieli to na przerwie też może to wszystko załatwią - 70 nauczycieli - niewykonalne. Po to, aby omawiać wyniki uczniów, problemy, sukcesy, kombinować jak pomóc itp.

          papierologia - pytaj w kuratorium i urzędzie, robimy co nam karzą, wycinamy Amazonkę dosłownie...

          Szkolenia - tak, studia dają przygotowanie, ale szkolenia dają czasem o wiele więcej. pojawiają się różne nowe metody, techniki itp. Dobrze jest czasem skorzystać aby nie opanowała cię rutyna polonistki z 40-letnim stażem.
      • el_jot Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 19:42
        A i jeszcze - z dzieckiem do lekarza specjalisty też pojechać nie mogę, bo przyjmują w godzinach mojej pracy, na szczęście mąż pracuje na zmiany, więc on jeżdzi.
        • yogisia Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:07
          To jest jakieś głupie - czemu Ci narzekający? / zazdroszczący przywilejów? / antynauczycielscy jednym słowem, sami nie spróbują tego miodowego chlebka tylko wypominają? Bo nauczyciele narzekają? A inne zawody nie ? Ci mają za dużo pracy, ci za mało, ci za późno wracają do domu, tamci za wcześnie, wakacji nie mają albo mają za dużo.... bez sensu ta dyskusja.
          Trochę opanowania - przecież każda robota ma swoje plusy dodatnie i ujemne...
          • marzeka1 Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:38
            Nie narzekam, lubię swoją pracę, od lat nie wiem, co znaczy pracować 18 godzin, zawsze mam min. 1,5 etatu i boskie są ferie i wakacje ,i mam w nosie ,po latach, co na ten temat sądzą inni. Tez mogli zostać nauczycielami.
      • angazetka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:42
        > Wszystkie uroczystości w szko
        > le czy przedszkolu dziecka dla mnie nie istnieją, bo są najczęściej ok. 12,13 -
        > tej a ja się zwolnić nie mogę ani nie mogę wziąć urlopu.

        Czyli tak jak większość rodziców.

        > Na uroczystość z okazji Dnia Nauczyciela musiałam córkę wziąć ze sobą, bo ona r
        > ównież miała wolne.

        Patrz wyżej wink
        • el_jot Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:49
          angazetka napisała:

          > > >
          > Czyli tak jak większość rodziców.
          >
          > > >
          > Patrz wyżej wink
          No nie do końca. Jak pracowałam 8-16 nie w szkole, nie miałam problemu, zeby wziąć urlop na żądanie albo jak chciałam z dzieckiem iść do lekarza. W szkole nie ma takiej mozliwości.
          • angazetka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:52
            No to miałaś szczęście. Większość ludzi nie może tak robić zbyt często (a urlopu na żądanie są całe cztery dni...). U mnie w firmie 14 października plątały się tumy dzieci, a ich rodzice dość zgodnie klęli na debilny pomysł dnia wolnego w szkołach z tego powodu.
            • el_jot Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 20:55
              angazetka napisała:

              > No to miałaś szczęście. Większość ludzi nie może tak robić zbyt często (a urlop
              > u na żądanie są całe cztery dni...).
              Najczęściej wystarcza, jeżeli dodać do tego 2 dni opieki na dziecko i 26 dni urlopu

              U mnie w firmie 14 października plątały si
              > ę tumy dzieci, a ich rodzice dość zgodnie klęli na debilny pomysł dnia wolnego
              > w szkołach z tego powodu.
              O, ja też. Klnę na szkołę mojej córki nie tylko z tego powoduwink
    • anorektycznazdzira Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 21:05
      Prawdopodobnie argument, ze to nieprawdopodobnie ciężka, obciążająca psychicznie praca nie przebija się.
      Moja mama była nauczycielem ileś lat, potem zmieniła zawód (nie wyrabiała) więc uważam się za uprawnioną do wypowiedzi. Po pierwsze uważam, że przygotowywanie się do zajęć, sprawdzanie klasówek etc spokojnie może się mieścić w zwykłym tygodniu pracy i jeszcze zostaje (przypominam: 18h kontra 40). Korzystałam z tego pełnymi garściami jako dziecko. Pewnie oczywiście istnieją tak zaangażowani nauczyciele, że nie wystarcza, ale błagam: istnieją, nic więcej. Po drugie wolnego jest od cholery, z czego odpada jakieś 2 tygodnie na rady pedagogiczne w okresach wolnych od nauki, przygotowanie planu lekcji itp rzeczy.
      Czas pracy wg mojej obserwacji przemawia mocno "na niekorzyść" oczekiwań nauczycieli.
      Ale:
      jest to wykańczająca praca, trudna, odpowiedzialna, wymagająca. Nie powinni być g*** opłacani z tego względu a nie z powodu czasu "traconego" na doszkalanie, bo to bzdura.
      • kostruszka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 21:52
        Gdyby nie długie wakacje i ferie, wielu wartościowych ludzi odeszłoby z zawodu lub nigdy nie trafiło do szkół. Jest to jedna z niewielu "osłód" tej bardzo ciężkiej pracy - chyba jedyna, która moze zrównoważyć marne zarobki i niski prestiż społeczny.
        Najgorsze jest to, że ludzie sami sobie nie zdają sprawy, ze nagonka na nauczycieli odbije się im kiedyś czkawką. Obserwuję to w szkole - rodzice coraz częściej przerzucają odpowiedzialność za wychowanie dziecka na nauczycieli, jednocześnie deprecjonując wartość pracy pedagoga i podważając jego autorytet. Taki dualizm nie moze przynieść nic dobrego.

        Z jednej strony powierzają nauczycielom swoje największe skarby - dzieci, z drugiej strony chcieliby, by nauczyciele pracowali tyle samo godzin i tak ciężko jak np. górnik, nie biorąc pod uwagę, ze zmęczony i sfrustrowany pedagog nie będzie mógł odpowiednio przekazac wiedzy czy pełnić obowiązki wychowawcy. To po prostu niemożliwe.

        Poza tym ciągle mam wrażenie, ze niektórzy naprawdę maja niewielkie wyobrazenie o pracy nauczyciela. Przecież oprócz uczenia konkretnego przedmiotu, jest on jeszcze najczęściej wychowawcą. Ta sfera pracy jest bardzo trudna - na co dzień zajmuje ona mnóstwo czasu i to często właśnie poza lekcjami. Poza tym jest wyczerpująca psychicznie, dzieci pochodzą z róznych rodzin, często mamy do czynienia z przemocą domową, alkoholizmem, rozbitymi rodzinami. Nauczyciel musi pełnić rolę psychologa, terapeuty, negocjatora itd.


    • patka_s Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 22:01
      Zastanawia mnie fakt, dlaczego nie-nauczycielki, skoro tyle plusów nasze pracy widzą, nie zaczną uczyć. Będziecie miały tyyylleeeee wolnego! Tyyylko 18 godzin w pracy i sru do domku o tej 12 jak to w niekórych wątkach bzdurnie piszą, nic, dosłownie nic nie będziecie musiały robić w domu związanego z pracą itp. ZAPRASZAM smile

      • zabulin Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 22:22
        Tyyylko 18 godzi
        > n w pracy i sru do domku o tej 12 jak to w niekórych wątkach bzdurnie piszą, ni
        > c, dosłownie nic nie będziecie musiały robić w domu związanego z pracą itp. ZAP
        > RASZAM smile


        Ironicznie miało być, jak mniemam, ale marnie wyszło wink

        A czy ty (i inni nauczyciele) myślisz, ze ludzie, którzy pracują normalnie czterdzieści godzin w tygodniu nie muszą w domu robić nic zwiazanego z pracą???
        Bardzo czesto muszą.

        A wydaje mi się, że źle rozumujesz. "Nie- nauczycielki" nie tyle widza jakieś wątpliwe wielkie plusy waszej pracy, ile nie pojmują wiecznych biadoleń nauczycieli na to, ze im tak maaaarnie płaaaacą, a oni taaaak duuuuuzo pracują/
        Bo przeciez 18 godzin (niech bedzie razy dwa na to przygotowanie do zajęć wink) to straaaaasznie dużo.

        To nic, ze nauczyciel ma wolne przed świętami, po świętach też ze dwa dni, zeby ... No własnie, zeby co??? DOszedł do siebie???
        Mam w rodzinie nauczyciela. Jak sa święta Bożego Narodzenia, to od 22 grudnia musowo wolne, a 20-21 to tez już lekcje skrócone.
        No, straszna męka wink

        Nie, nie zamieniłabym sie. ALe uważam, ze nauczyciele ośmieszają się twierdząc, ze duuuużo pracują
        • kostruszka Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 22:34
          A moze jakieś konkrety? Wrzuć linki do tych biadoleń, chętnie poczytam.

          Nie rozumiem takiego zacietrzewienia - z Twojego postu aż biją złość i zawiść.
          Szkoda zdrowia wink

          Poza tym wszelkie skargi i zażalenia kieruj nie do nauczycieli, lecz do władz na górze.
        • patka_s Re: szlag mnie trafia 26.10.10, 12:48
          A może tak uczepimy się księgowych, sprzedawczyń, pań w urzędzie skarbowym, hydraulików, kim jesteś z zawodu? To oni oczywiście nie narzekają na swoją pracę? Aha! Oni moga narzekać, bo przecież wymiar ich pracy na papierze to 40 godzin! Haha! Mój na papierze to 26, więc ja już mam zamknąć buzię na kłodkę.

          Otóż - nie wiem właściwie po co się tłumaczę - od dawien dawna to jak grochem o ścianę, bo właśnie, każdy bierze bod uwagę ile mam na umowie godzin. Ale czterodniowy obóz z dziećmi upośledzonymi to skupienie uwagi na wszystkich razem i każdym z osobna przez 24 h, nie mam za to zapłacone, jeśli w te cztery dni miałam mieć 10 lekcji to mam zapłacone za 10 lekcji. Szkolenia odbywają się najczęściej poza godzinami pracy, nierzeadko w soboty. I nie mogę sobie wyjść godzinkę wcześniej z pracy, a później to odrobić koleżance, przyjść wcześniej na następny dzień, bo akurat mam wizytę u lekarza, występ dziecka w przedszkolu... Sra ta ta ta, wiem, że połowa z was takie wyjście ma, tylko teraz nikt się do tego nie przyzna, bo wszyscy wielce zapracowani, tylko nauczyciele nieroby i jeszcze narzekają. Uważam, że pieniądze, które zarabiam należą mi się, a nawet większe. Wiem co robię i ile, jak się poświęcam, ile daję z siebie dzieciom, od spraw materialnych po wsparcie psychiczne, bo tego chcę a nie bo muszę. Jest to praca bardzo odpowiedzialna. Możecie sobie pluć na nauczycieli, są jeszcze na szczęście ludzie, którzy uważają, że to nam się należy.
    • miaowi Re: szlag mnie trafia 25.10.10, 22:19
      Bzdura. Szkolenia i studia robi się poza godzinami pracy.
      Większość znanych mi nauczycieli jednak przygotowuje się do zajęć. Ja też. Nie olewam, przykładam się bardzo.
      Z uczniami i studentami jestem w kontakcie nawet po zajęciach, jeżeli tego potrzebują.
      Aha, i znam plusy swojego zawodu, nie trzeba mi przypominac. Zarabiam, moim zdaniem, mało jak na tyle roboty, ale to tym bardziej dowodzi że to lubię - dla pieniędzy tego na pewno nie robię.
      W związku z kiepskimi płacami nauczyciele muszą pracować w paru miejscach, na umowy o dzieła, więc mało kto ma te osławione 2 miesiące wakacji - orzemy jak możemy i mamy o wiele więcej godzin niż 5 lekcji dziennie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka