jak słysze ze nauczyciel/wykładowca to sie musi do pracy przygotowac i doszkalac non stop i to mu sie wlicza do godzin pracy
Ja tez musze byc na bieząco, nowe technologie w budownictwie, orzecznictwo KIO, ciagłe nowelizacje ustaw. Uwazacie ze ja sie szkole, doczytuje i przygotowuje do pracy w godzinach pracy?? Nie, a przynajniej bardzo bardzo rzadko.
Ja wiem ze to nie łatwy zawód ale najbardziej narzekajacy to fakt, bo jeszcze nigdy nei spotkałam nauczyciela który stwierdziłby ze:
Owszem zarabiam grosze ale:
mam duzo czasu dla dzieci. albo
ale na nianke ni emusze wydawac i na jedno wychodzi
ale mam wakacje dłuze,(kto dostaje w dzisiejszych realiach urlop dłuszy niz 2 tyg ciagiem?? ,)
ale w wigilie i sylwestra nie musze wracacc z pracy z wywieszonym językiem bo mi zamkna sklep albo fryzjera
Dlaczego przedstawiciele tego zawodu widzą tylko minusy?