Dodaj do ulubionych

ADHD to nieprzystosowanie społeczne

27.10.10, 07:13
Byłam wczoraj na kuratoryjnym szkoleniu dotyczącym zmian w zasadach wydawania orzeczeń, opinii oraz opieki pedagogicznej nad uczniem w szkole.
Wiele zmian się szykuje. W przedszkolach i gimnazjach od września a w podstawówkach i szkołach ponadgimnazjalnych od września 2012.
W każdym razie jedną ze zmian jest to, żezmieni się nazewnictwo oraz kwalifikacja do grup. I tak np pojawi się pojęcie dziecka nieprzystosowanego społecznie. Będzie ono obejmować dzieci z wszelkimi zaburzeniami zachowania, w tym ADHD. I tu pojawia się pytanie, czy takie określnie nie jest pejoratywne...
Inną zmianą, moim zdaniem do dobre, jest to, że nie trzeba będzie wysyłać dzieci do poradni. Szkoła sama bęzie miała kompetencje, by objąć dziecko odpowiednią opieką i oczywiście zdiagnozować wcześniej. Rónocześnie to szkoła bęzie mogła dostosować warunki sprawdzianu po 6 kl czy gimnazjalnego np wydłużając czas.
Co myślicie o tych zmianach?
Obserwuj wątek
    • blfr Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 07:49
      Sama nie wiem co o tym sądzić. Z jednej strony "nieprzystosowanie społeczne" jest pojęciem zdecydowanie pejoratywnym, a z drugiej strony dzieci z ADHD rzeczywiście takie są.
      Czy szkoły są przygotowane do diagnozowania dzieci z deficytami?
      Czy zrobią to rzetelnie?
      Co na to rodzice?
      Kto - konkretnie bo szkoła to także mury- ma objąć dzieci z deficytami opieką?
      Na czym ta opieka ma polegać?
      A co gdy okaże się niewystarczająca?
      Kto będzie odpowiadał gdy dziecko zostanie niewłaściwie zdiagnozowane i zrobi sobie lub komus innemu krzywdę?
      Zebro - nie byłam na szkoleniu. To nie jest do Ciebie pytanie. Tak sobie myślę czy nie jest to chybiony lub co najmniej nie do końca przemyślany pomyśl.
      • aandzia43 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 09:46
        blfr napisała:

        > Sama nie wiem co o tym sądzić. Z jednej strony "nieprzystosowanie społeczne" je
        > st pojęciem zdecydowanie pejoratywnym, a z drugiej strony dzieci z ADHD rzeczyw
        > iście takie są.

        Są z definicji, czy stają się (czasem/często)?
        • kocianna Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 10:05
          W każdej szkole, w której pracowałam, był psycholog i pedagog. Oni chyba potrafią zdiagnozować ADHD czy dysleksję, a w przypadku problemów wysłać dziecko na konsultację do PPP?

          To jest duże ułatwienie dla szkoły, tak naprawdę. I pomoc dla wielu dzieciaków. To my, e-mamy, jesteśmy takie mądre i wysyłamy dzieci do psychologów. A wiele rodziców dzieci z problemami zamiata te problemy pod dywan albo ich nie widzi, na diagnozę dziecka nie powiezie (bo np. nie ma na bilet za 2,40), na terapię z nim nie pójdzie, sprawę oleje, i dzieciak, który z opinią o obniżeniu wymagań, wydłużeniu czasu pracy, pomocą reedukatora wyszedłby na prostą - traci szansę na jakąkolwiek edukację.

          To jest sposób na obejście mam takich adasiów, które nie pojadą do PPP, bo "moje dziecko jest normalne". Ale jeśli podsunie im się zgodę na badanie psychologiczne w szkole i terapię - to podpiszą. Bo to nie wymaga od nich żadnego wysiłku.

          Szkolny psycholog do tej pory niewiele mógł zrobić (w końcu wychowawca też może zasugerować wizytę w PPP) i odsyłało się do niego agresywne dzieciaki rozwalające lekcje na 10 minut wyciszenia. Teraz będzie miał większe możliwości działania.
          • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 10:09
            Problem w tym, ze szkolni pedagodzy np. są często po prostu niekompetentni. I ja, na bazie moich z nimi doświadczeń, nie pozwoliłabym im na jakąkolwiek diagnozę mojego dziecka, skoro to ja - laik im wytykam oczywiste i kardynalne błędy.
            Pewnie dla niektórych dzieci, których rodzice są mniej świadomi, to może być pomoc. Ale jeśli będzie tak, jak teraz - kiedy ogromna część dzieci z problemami wraca ze szkoły z notatką 'Jaś zrobił cośtam, proszę o interwencję', to IMO niewiele się zmieni.
            • asia_i_p Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 11:50
              No i dobrze - oni diagnozują ADHD, ty uważasz, że to bzdura, więc idziesz do poradni, żeby obalić ich diagnozę. Ale coś rusza z miejsca. Rodziców, których sama sugestia, że dziecko ma problemy, do lekarza by nie wysłała, chęć dania po nosie pani pedagog wyśle. W tym wypadku cynicznie powiem, że każda motywacja jest dobra, a cel uświęca środki.
              • lukashh80 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 19:03
                ADHD, dysleksja... śmieszne. Ciekawe że wcześniej takich chorób nie było. Jeżeli dziecko ma "zdiagnozowane" ADHD to jak najbardziej jest nieprzystosowane społecznie. To po prostu taka nazwa na bycie młodym psycholem, których ostatnio coraz więcej. Lepszą i bardziej uczciwą nazwą byłaby np. "kretynizm". W żadnym wypadku nie pozwoliłbym żeby taki margines patologiczny chodził z moim dzieckiem do przedszkola czy szkoły.
                • mrarm Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 08.11.10, 14:32
                  Ahaha. Tak sobie tłumacz. Na szczęście, debile w tym kraju mają mniej do powiedzienia, niż lekarze - chociaż nie zawsze.

                  pl.wikipedia.org/wiki/ADHD
                  Jest to cała grupa zaburzeń, i uwierz mi, nie jest to zależne od wychowania ani chęci dziecka/rodzica. Po prostu, jest takie zaburzenie - zdiecko wymaga specjalnej uwagi i zajęć, które rozładują jego HIPERAKTYWNOŚĆ.

                  U mnie zdiagnozowano to 7 dni po przyjściu do podstawówki - z jednej strony byłem dośćżywy, z drugiej inteligentny. Czytałem w wieku 4-5 lat (w zerówce panie dawały mi książeczkę do czytania i szły na kawę - wbrew pozorom, świetna metoda, byłem z siebie bardzo zadowolony i potrafiłem się na tym skoncentrować). W liceum już miałem trochę problemów - z koncentracją, zawsze też"obrywałem" za jakieś bzdury. Często też miałem "niewyparzoną" gębę - najpierw mówię, potem myślę. W wieku 26 lat, skończone studia, pracuję w dobrej firmie - mogę powiedzieć, że trochę sobie z nadpobudliwością radzę - skoncentrować się też umiem, ale na pewno nie tak, jak inni.

          • moofka Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 10:12
            ja sadze ze to bardzo dobrze
            jesli wiaze sie dodatkowo z tym ze w kazdej szkole bedzie musial byc zespol korekcyjno-kompensacyjny i logopeda ciesze sie tym bardziej
            wspolpraca szkoly z poradnia jest zadna tak naprawde
            uczen w łatką trudnego, tępego i upierdliwego bedzie funkcjonowal jako dziecko o specjalnych potrzebach edukacyjnych
            a wychowawca i kazdy przedmiotowiec bedzie w kontakcie z terapeutą
            i oni wiecej sie dowiedza o uczniu i jego problemach
            bo najczesciej poza wlasna programowa dzialka niewiele wiedza
          • lidia341 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 11:26
            Ale dziecko z ADHD nie wymaga obniżenia poziomu nauczania, tylko innej uwagi ze strony nauczyciela. Takie dzieci najczęściej są inteligętnę.
          • titta Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 13:05
            W wiekszosci przypadkow dziecko z ADHD nie wymaga obnizenia poziomu (wrecz przeciwnie, czesto wrecz wymaga podniesienia poprzeczki, zeby milo motywacje i sie nie nudzilo).
            Wlasnie tego sie obawiam - wrzucania do jednego worka.
    • kali_pso Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 09:24

      łał...a to nie jest po mysli większości rodziców? Zwłaszcza tych, których dzieci musza chodzić do klasy z takim z ADHD?winkp

      Co do poradni- jakieś zakusy na likwidację tych instytucji, czy co? Ma to sens, jesli szkoła posiada wykwalifikowana kadrę psychologów, bo jakoś nie wyobrażam sobie zwykłego nauczyciela w takiej roli. Może będzie to wyglądało na zasadzie współpracy szkół- jak u Was potrzeba diagnozy to ja jade do Was a w razie potrzeby ktoś od Was przyjedzie do nas. W sumie- kto ma te dzieci znać najlepiej?
    • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 09:36
      zebra12 napisała:

      > Inną zmianą, moim zdaniem do dobre, jest to, że nie trzeba będzie wysyłać dziec
      > i do poradni. Szkoła sama bęzie miała kompetencje, by objąć dziecko odpowiednią
      > opieką i oczywiście zdiagnozować wcześniej.

      Oby to nie weszło w życie, biorąc pod uwagę kompetencji niektórych pracowników...
      • lolinka2 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 09:42
        ujjjj, jak mi szkoła dziecko zdiagnozuje... to ja chrzanię!
        poradnia, lekarz & terapeuta są zgodni - IQ powyżej przeciętnej, sporo różnych uzdolnień, kiepska koordynacja oko-ręka, depresja, tiki, niska samoocena...
        co widziała przez lata szkoła? - w zerówce "kłamie, nie chce współpracować, buntuje się, nie potrafi..., nie umie...."; w I i II klasie "nie kończy zadań, nieodpowiedzialna, nie potrafi..., nie umie...".
        W domu co widzimy: ma tiki, ma niską samoocenę, IQ powyżej przeciętnej, fantastyczne uzdolnienia w różnych kierunkach, wspomagana (przy organizowaniu sobie pracy) kończy zadania i osiąga wyniki adekwatne do możliwości, potrafi... i umie... .
        I na szczęście obecna szkoła potwierdza nasz i PPP punkt widzenia....

        ale szczerze współczuję dzieciom, które są w takich szkołach, jak moja N. przez pierwsze 3 lata edukacji, bo to będzie MASAKRA.
    • s.ivona Re: zebra12 27.10.10, 10:09
      a gdzie bylas na tym szkoleniu? jestes nauczycielem czy rodzicem? Ciebie problem ADHD dotyczy osobiscie? masz dziecko z ADHD? czy tak ogolnie chcesz sie doszkolic?
      pytam z ciekawoscismile
      ja mam syna, co prawda nie z ADHD, ale dosc energicznego. za rok idzie do szkoly i chetnie bym poszla wczesniej na jakies szkolenie bo tez slyszalam o tych zmianach...
      • zebra12 Re: zebra12 28.10.10, 05:26
        Szkolenie było orgranizowane przez Ministerstwo za pośrednictwem Kuratorium. Jestem nauczycielem.
    • demonii.larua Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 10:09
      Diagnoza ADHD bez neurologa, psychiatry, psychologa? Słabo to widzę... biorąc pod uwagę kompetencje i chęci niektórych nauczycieli, naprawdę słabo.
      I cóż, moje dziecko z adhd jest nieprzystosowane społecznie, moja rola by ją wspomóc i szkoły również - co dziękować bogom czyni bardzo dobrze.
      • anika772 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 13:18
        Słabo to widzę... biorąc p
        > od uwagę kompetencje i chęci niektórych nauczycieli, naprawdę słabo.
        Ale nie robisz chyba nauczycielom wyrzutu z tego, że nie są w stanie wykonać pracy, do której nie są przygotowani. Nawet mając wielkie chęci nie dam rady zdiagnozoać zaburzeń, nawet bym się nie ośmieliła próbować.
        • demonii.larua Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 13:50
          > Ale nie robisz chyba nauczycielom wyrzutu z tego, że nie są w stanie wykonać
          > pracy, do której nie są przygotowani. Nawet mając wielkie chęci nie dam rady zd
          > iagnozoać zaburzeń, nawet bym się nie ośmieliła próbować.
          Oczywiście, że nie. Przecież zdiagnozowanie tak zaburzonego dziecka wymaga czasu i wiedzy przynajmniej kilku specjalistów. Nikt nie jest alfą i omegą.
          Szkoły/nauczyciele nie powinny się w ogóle na coś takiego godzić.
        • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:23
          anika772 napisała:

          > Ale nie robisz chyba nauczycielom wyrzutu z tego, że nie są w stanie wykonać
          > pracy, do której nie są przygotowani.

          Raczej ten wyrzut z tego, że nauczyciele tego, co powinni, często nie robią tak, jak trzeba, niestety.
          • anika772 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:52
            Ale co, powinni umieć diagnozować rozmaite "nieprzystosowania społeczne"? Ja nie umiem, nie uczono mnie.
            • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:56
              Nie rozumiesz, co napisałam?
              Wyraźnie, wydaje mi się, wyraziłam obawę przed dokładaniem obowiązków ludziom, którzy z tymi, które już mają, często średnio sobie radzą.
              • anika772 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 16:05
                Mam dokładnie tę samą obawęsad
    • imasumak O nie, nie 27.10.10, 10:12
      Niech tylko szkoła nie zajmuje się diagnozowaniem. To byłaby porażka.
      • moofka Re: O nie, nie 27.10.10, 10:15
        imasumak napisała:

        > Niech tylko szkoła nie zajmuje się diagnozowaniem. To byłaby porażka.

        ale czemu um?
        wywiad bedzie jakby bogatszy
        poradnia opiera sie najczesciej na tym co uslyszy od rodzica i na testach
        tu bedzie caloksztalt funkcjonowania dziecka w szkole
        oczywiscie bedzie to wymagac od szkolnych pedagogow wiecej pracy i szkolen
        ale z korzyscia dla wszystkich
        poki co interweniuja jak dziekco uzyje slowa dupa na stolowce
        • e_r_i_n Re: O nie, nie 27.10.10, 10:17
          Większość poradni prosi o informację od nauczyciela nt dziecka.
          No i właśnie - szkoła interweniuje na 'dupę' na stołówce. Myślisz, że zmiana przepisów coś diametralnie zmieni?
          • moofka Re: O nie, nie 27.10.10, 10:22
            chce wierzyc ze tak
            oczywiscie zdanie o ciale pedagogicznym w szerokiej ogolnosci moje znasz i mamy podobne big_grin
            a z drugiej strony nie jest to wiedza tajemna i mozna chciec sie uczyc
            wiekszosc problemow uczniow jest na te chwile szeroko obadana i mozna z nimi pracowac dla ich korzysci, a przeciez o to chodzi
            zakladam ze jesli ktos wymyslil reforme
            to zespol specjalistow jakos ją przygotuje
            i bedzie egzekwowal wykonanie
            chociaz patrzac na przygotowanie szkol dla szesciolatkow nie widze absolutnie zadnego
            a zalozenia byly szczytne
            i dywan w kazdje klasie big_grin
          • aga_sama Re: O nie, nie 27.10.10, 10:31
            Zebro, ja ma kilka pytań szczegółowych, będę wdzięczna za odpowiedzi.
            Napisałaś:
            Inną zmianą, moim zdaniem do dobre, jest to, że nie trzeba będzie wysyłać dzieci do poradni. Szkoła sama bęzie miała kompetencje, by objąć dziecko odpowiednią opieką i oczywiście zdiagnozować wcześniej. Rónocześnie to szkoła bęzie mogła dostosować warunki sprawdzianu po 6 kl czy gimnazjalnego np wydłużając czas.

            Doprecyzuj proszę. Szkoła chyba nie będzie wydawać diagnozy, bo od tego jest lekarz lub zespół specjalistów (psychiatra, neurolog, psycholog itp.). Szkoła chyba przejmie funkcję poradni w kwestii orzekania/ opiniowania specj. potrzeb edukacyjnych, tak?
            Nie pasuje mi to. W szkole nie stwierdzą, że dziecko potrzebuje terapii/ wspomagania określoną metodą, jeżeli ta metoda będzie kosztowna. Większość dzieci ze spektrum autyzmu czy ADHD potrzebuje np. terapii integracji sensorycznej, a wyposażenie gabinetu kosztuje kilkadziesiąt tyś. Boję się, że szkoły w tych orzeczeniach/ opiniach o specjalnych potrzebach będą wpisywały tylko te, które są w stanie zaspokoić.
            Czy rodzice mają jakiś głos? co, kiedy oczekują od placówki dodatkowych zajęć, zaleconych np. w diagnozie psychiatrycznej, a szkoła nie widzi potrzeby?
            Co ze zwiększoną subwencją oświatową na dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi? Czy te pieniądze będą trafiać do szkół, czy nadal gmina będzie mogła za nie drogi budować i okna w ratuszu wstawiać?

            A określenie niedostosowany społeczne jest niefortunne
            • moofka Re: O nie, nie 27.10.10, 10:34
              bez przesady
              nikt nie bedzie oczekiwal od szkol ze zamienia sie profesjonalne osrodki terapii autyzmu
              takich w calym kraju jest zaledwie kilka
              • aga_sama Re: O nie, nie 27.10.10, 11:05
                No ale nie mówimy tu o terapii, tylko o zaspokajaniu specjalnych potrzeb edukacyjnych.
                W ramach tego poradnie zalecają terapię SI. Już widzę, jak szkolna psycholog zaleca te zajęcia, a jej dyrektorka wyposaża gabinet.
        • lolinka2 Re: O nie, nie 27.10.10, 10:23
          poradnia i tak prosi zawsze o opinię szkoły - ba, lipne poradnie w opiniach CYTUJĄ opinię ze szkoły (to jest tragedia dopiero!)
          Dwa - opinia ze szkoły sporządzona (często niegramatycznie i wręcz "niegramotnie") przez niedouczonych nauczycieli, pedagogów, psychologów szkolnych (ok, przez tych ostatnich rzadziej jakby...) jest często stronnicza, bazuje na odczuciach a nie obiektywnych spostrzeżeniach, na uprzedzeniach nauczyciela (zły uczeń, bo gada z kolegą etc.). To może prowadzić do etykietowania w przypadku udzielenia szkole uprawnień diagnostycznych.
          Trzy - jeśli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi figuruje jako jednostka chorobowa w ICD-10, bez lekarza NIE WOLNO jej rozpoznać. I obejście tego jakąś zastępczą klasyfikacją nic nie zmieni poza wrzuceniem wszystkich dysfunkcji do jednego worka, a przecież nie można TAK SAMO postępować w przypadku każdej dysfunkcji.
          Wracamy do czasów felczerskich, jak widać w psychiatrii też...
        • imasumak Re: O nie, nie 27.10.10, 11:03
          Dlaczego? Ano dla tego, że kompetencje pedagoga szkolnego są niewystarczające. Ja rozumiem, że wraz z wejściem nowych przepisów, szkoła będzie zobowiązana do zatrudnienia psychologa, dodatkowego pedagoga (albo poszerzenia kompetencji dotychczasowego) itd. Ale jak to będzie wyglądało w praktyce? Po prostu nie widzę tego.
    • wieczna-gosia Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 10:57
      biorac pod uwage ze szkkola pracowala nade mna przez miesiac probujac mnie sklonic do podjecia decyzji ktora jest niezgodna z prawem i niemozliwa- to zycze szczescia smile
    • blfr Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 12:06
      U mnie w szkole nikt nie słyszał o takim szkoleniu. Może są to jakieś lokalne działania. Wydaje mi się, że nie jest to jednoznacznie dobry albo zły pomysł.
      Są rodzice, którzy za nic na świecie nie pójdą z dzieckiem do poradni bo: albo uważają, że nie ma takiej potrzeby i to tylko "żywczyk" albo zwyczajnie maja gdzieś jakąkolwiek poradnię- nie pójdą ani do ortodonty ani do rehabilitanta gdy dziecko ma krzywe zęby czy kręgosłup. Wolą na flaszkę niż na bilet. W takich przypadkach lepszy szkolny psycholog/pedagog i jego opinia niż nikt.
      Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że dokładna diagnoza to także badanie neurologiczne, psychiatryczne itd osób, które delikwent widzi po raz pierwszy i w obcych warunkach. Wtedy jest miarodajne.
      W tej sytuacji wiadomo, że szkolny zespół tego nie zrobi. Wszędzie potrzebny jest zdrowy rozsądek - może pomysł niezły, określenie niefortunne, ale jak zwykle wymaga dopracowania.
      Boję się, że szkoły zaleje masa źle zdiagnozowanych - z róznych przyczyn - adha-owców.
    • anika772 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 13:13
      Szkoła sama bęzie miała kompetencje, by objąć dziecko odpowiednią
      > opieką i oczywiście zdiagnozować wcześniej. Rónocześnie to szkoła bęzie mogła
      > dostosować warunki sprawdzianu po 6 kl czy gimnazjalnego np wydłużając czas.
      > Co myślicie o tych zmianach?

      Myślę że absolutnie większość szkół nie jest do tego przygotowana. Zastanawiam się z jakiego powodu to przerzucenie sprawy na szkołę, czy poradnie już nie dawały rady?
      • iwoniaw Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:53
        Wydaje mi się, że chodzi o to, by szkoła mogła zmusić do diagnozowania ucznia, wobec którego zachodzi podejrzenie występowania nieprawidłowości, a nie o to, że ma to robić wyłącznie "rękami" własnych pracowników. Mam nadzieję, że o to chodzi.
        • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:57
          Nie wydaje mi się, że taki ruch mógł obejść temat zgody rodziców na wszelkie diagnozy.
          • iwoniaw Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 16:06
            Wydaje mi się, że chodzi o to, żeby szkoła miała możliwość zażądania diagnozy - niekoniecznie robienia jej "na miejscu", jeśli rodzicom to z jakiegoś powodu nie pasuje. Ale np. by móc wysłać ucznia na diagnozę - do wybranej przez rodziców poradni z odpowiednimi specjalistami.
            • e_r_i_n Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 16:23
              Wydaje mi się, że inne przepisy by trzeba zmieniać, aby osiągnąć to, co piszesz.
              • iwoniaw Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 16:29
                Cytat e_r_i_n napisała:

                > Wydaje mi się, że inne przepisy by trzeba zmieniać,


                To akurat możliwe. Osobiście zresztą uważam, że sytuację w szkołach poprawiłoby znacznie stosowanie już istniejących przepisów, gdyby wszyscy przykładali się do swej pracy, no ale wiadomo, że zawsze gdzieniegdzie jest dobrze, gdzieniegdzie beznadziejnie, a przeciętnie byle jak, więc nie dziwi mnie, że pod tym względem też...
      • sowanka Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 14:57
        też się tak zastanawiam. Tez mi sie zdaje, że szkoła ledwo co sie wyrabia z podstawowymi obowiązkami. Własnie albo sie szkoła nie wyrabia, albo... albo no własnie kto/co? Co się dzieje? Często nawet są diagnozy na wyrost - dzieciak nie ma jasnych zasad, albo zostały popełnione pewne b ledy- p. rodzice zbyt ulegli itd (po prostu) - ADHD. ale tez jest odwrotnie odwrotnie- widać, że dzieciak ma zbyt "ogólną" diagnozę. Zdarzają się też sprzeczne- spotkałam się z czyms takim, że 1 dziewczynka miala orzeczenie o up. um i realizowała program szkoły specjalnej,a nagle w gimnazjum, już up um nie miała- wyleczyła się czy co? I przez to musi realizowac normalny program.
    • kopcia28 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 15:50
      No to się dzieje! Małymi kroczkami wszystko zmierza do tego, że szkoły specjalne przestana istnieć a dzieciaki z różnymi problemami, deficytami zostaną wcielone do szkół masowych. W szkołach będzie musiał być zatrudniony jeden pedagog specjalny po oligofrenopedagogice, który będzie również doradcą dla nauczycieli. A państwo zaoszczędzi zarówno na szkołach specjalnych jak i na poradniach. No i będzie super. Czarno to widzę jako nauczyciel specjalny w ogóle tego nie widzę będzie to kolejny pomysł naszych władz, który okaże się tak samo idiotyczny jak integracja tzw. klasy integracyjne.
      • sowanka Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 15:40
        Dokładnie! też tak sądze. Moimm zdaniem szkoła, w kt pracuję spokojnie mogłaby być szkołą specjalną( co z tego, że np jest 5 orzeczeniowców w klasie - w momencie utworzenia- skoro obecnie widzimy kolejnych 5-u! surprised i czekamy na diagnozę). państwo w ten sposób chce zaoszczedzić- integracja -tyle o ile, a i nauczycielom nie należy płacić dodatku za trudne warunki pracy.
    • iwoniaw Szkole przydałaby się przede wszystkim możliwość 27.10.10, 16:01
      zmuszenia/ zażądania diagnozy ucznia, co do którego zachodzi podejrzenie, że może mieć jakieś problemu tego typu. Mam nadzieję, że o to chodzi w "kompetencjach objęcia ucznia odpowiednią opieką i wcześniejszą diagnozą". Bo obecnie niestety jest tak, że mama Jasia czy Zosi może stwierdzić "moje dziecko jest normalne" i "szkoła rejonowa ma obowiązek zapewnić mu opiekę i nauczanie" i de facto niewiele takiej można zrobić. Tzn. można, ale większości dyrektorów się nie chce występować o kuratora i odebranie praw rodzicielskich wobec podejrzenia zaniedbań. A bez diagnozy właściwie nie ma możliwości reedukacji (no bo np. za co, skoro na wydatki trzeba mieć "papier"?)
      Co nie zmienia faktu, że i tak nikt nikomu nie pomoże, jeśli rodzic ma współpracę ze szkołą w d..., a szkoła też w sumie ma gdzieś, co się dzieje, dopóki "Uwaga" nie robi o nich programu...
    • super-mikunia Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 27.10.10, 16:53
      > W każdym razie jedną ze zmian jest to, żezmieni się nazewnictwo oraz kwalifikac
      > ja do grup. I tak np pojawi się pojęcie dziecka nieprzystosowanego społecznie.
      > Będzie ono obejmować dzieci z wszelkimi zaburzeniami zachowania, w tym ADHD


      hmm tydzień temu na studiach podyplomowych, zajęciach z orzecznictwa prowadzonym przez pracownika kuratoryjnego (od PPP i szkół specjalnych) rozwaliliśmy n.t. planowanej nowej uchwały i ona nam mówiła, że właśnie ADHD ma funkcjonować jako osobna jednostka, ba nawet "zaburzenia zachowania" nie mają być włączone do grupy niedostosowań społecznych,tylko też być osobna jednostką.. jakkolwiek nie upieram się bo nie było to szkolenie tematyczne...
    • zebra12 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 28.10.10, 05:29
      Leżałam wczoraj chora i nie miałam siły ruszyć kończynami, zeby Wam odpisać. Oczywiście nie chodzi tu o to, żeby sam nauczyciel diagnozował dzieci, ale w szkole będzie dostępny odpowiedni sztab ludzi. Poradnie będę istanieć jednak część ich kompetencji będą mogły przejąć szkoły. I tak np można będzie objąć dziecko opieką bez potrzeby wykonywania badań w poradni.
    • coppermind Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 11:41
      adhd to nadpobudliwość spowodowana katowaniem młodych mózgów przez codzienną
      "zdrową" i "normalną" masturbację.

      adhd leczy się skutecznie i szybko u urologa.
      zupełnie przy okazji urolog zapobiegnie rakowi szyjki macicy u
      przyszłej partnerki byłego adhd'owca.

      no ale jak biznes medyczny może zarobić na zdrowych ludziach ?
      dlatego masturbacja jest zdrowa, bo generuje przychody branży
      z leków antydepresyjnych, uspokajających itd itd itd
    • asia_i_p Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 11:53
      Podoba mi się to.
      Jak już wyżej pisałam - rodzic, który ignorował problemy dziecka i którego nie dało się doprosić o wizytę z dzieckiem w Poradni, poleci tam jak na skrzydłach, żeby udowodnić durnym belfrom, że się mylą. Niezależnie, kto ma rację, dziecku się krzywda nie stanie, a może skorzystać.
    • titta Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 12:58
      Ciekawe jak szkola (lub kto w tej szkole) ma odrozniac dzieci majace autentycznie ADHD od dzieci zaniedbanych, "niewychowanych", czy wrecz maltretowanych, a przez to czesto majacych problem z nauka i agresja. Do jednego worka? Poza tym jak samo wydluzenie czasu sprawdzianu ma rozwiazac problem?
      Co z dziecmi ktore maja ADHD a nie spraiaja problemow (sa ciche i wycofane)? (postac przewazajaca u dziewczynek).
      Wreszcie w ilu szkolach pracuja pedagodzy/psycholodzy?
      Jeszcze jedna kwestja - czy naprawde kazda osoba majaca ADHD jest nieprzystosowana spolecznie?
      • kajmanik Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 14:02
        albo jak odróznią dzieci z ADHD od dzieci ktore się zwyczajnie nudzą i są lekko nadpobudliwe. niestety mam ten problem ze moja córka jest bystra/mara/inteligentna/wie więcej (???) niz inne dzieci i to czego się uczą jest dla niej bardzo łatwe. nauczycielka mówi ze kiedy dzieci dostają 20 minut na zrobienie jakiegoś zadania moja zrobi je w 10 minut i jest ,,niegrzeczna" . pytam co to jest ta ,,niegrzecznosc" - otóz rozmawia z innymi dziećmi, chce im pomoc, kręci się bo zwyczajnie się nudzi. i to jest problem dla szkoły i nauczyciela! i to ja mam ,,cos z tym zrobić" !
        obawiam się ze w ferworze planowanych zmian nauczycielka nie poświęci jej uwagi/nie da dodatkowych zadań tylko usłyszę ze moja córka ma ADHD.
        • marychna31 ło matko! kajmanik! 04.11.10, 18:07
          a to dopiero! Twoja super zdrowa i zadbana poprzez izolowanie od niepełnosprawnych, córunia ma problemy i nauczyciele sugerują ADHD?? A to dopiero problem i niespodzianka! Koniecznie powiedz o tym "wszystkim swoim znajomym, którzy robia jak ty", żeby szybko i skutecznie izolowali swoje zdrowe dzieci od twojej zaburzonej córki!smile No chyba nie chcesz zdrowych dzieci narażać na szok w kontaktach z twoim zaburzonym dzieckiem?!
          • kajmanik Re: ło matko! kajmanik! 05.11.10, 08:38
            a ty to czytać umiesz? moja córka jest zdolniejsza niz inne dzieci, ma wysoki poziom IQ i zwyczajnie się nudzi w zerówce, a co robi dziecko jak się nudzi? szaleje. nie ma ADHD ani nikt tego nie podejrzewa. zrozumiałaś? tylko obawiam się ze jesłi planowane zmiany wejdą w zycie to szkoła nie radzać sobie z dziećmi zdolnymi będzie je klasyfikować jako ADHD. bo w tym kraju ciągla liczy się tylko przeciętność. i to jest moja jedyna obawawinkzresztą - są szkoły prywatne które nie robią takich problemów i zawsze mozemy pozegnać bez ząlu szkołę publiczną.
    • pj.pj Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 13:53
      Walcz z tym, jeśli możesz. Nie ma jednego ADHD, a taka etykietka jest krzywdząca. Jestem dorosłym z niezbyt ciężkim przypadkiem ADHD, w szkole nie miałam żadnych problemów z nauką, tylko z "zachowaniem" (problem był nienazwany jeszcze wtedy w Polsce i czasem myślę, że tak było lepiej). Mądrzy nauczyciele reagowali instynktownie dobrze: np. nie awanturując się, jeśli na lekcji grałam w szachy z kolegą, bo to skupiało moją uwagę, a nie przeszkadzało w przyswajaniu wiedzy (koledze też najwyraźniej nie zaszkodziło, robi teraz świetną karierę naukową). Gorzej było na przerwach, bo nie przystawałam nijak do modelu grzecznej dziewczynki, a tego jakoś nie mogli znieść znacznie bardziej niż pozornej nieuwagi na lekcjach.

      Paradoksalnie ADHD bardziej mi przeszkadzało na studiach: półtoragodzinne zajęcia - nie do wysiedzenia, ale skończyłam z najwyższymi ocenami dwa kierunki, posiłkując się po części indywidualnym tokiem studiów, ale nigdy nie starałam się o takie ulgi ze względu na jakiekolwiek problemy, tylko na podstawie wysokiej średniej; teraz jestem na doktoranckich. I największym problemem jest ogólna nadpobudliwość, koszmarna nadwrażliwość słuchowa i wrażenie osaczenia bodźcami - typowe dorosłe ADHD.

      Uważam, że bardzo dużo dzieci z ADHD mogłoby świetnie się uczyć, jeśli szkoła i rodzina potrafiłaby wykorzystać drzemiący w nich potencjał - niemożność skupienia uwagi wynika często z nieumiejętności organizowania i selekcjonowania bodźców docierających ze świata i nadmiernego zainteresowania wszystkimi z nich.

      Oczywiście, są też przypadki, kiedy ADHD upośledza umiejętność uczenia się, a "agresja" jest nadmierna - tu trzeba innego rodzaju interwencji i pomocy. Ale nie można w szufladkę "społecznego nieprzystosowania" pakować wszystkich, bo będzie to krzywdzące i może odbić się jeszcze bardziej niż dotychczas na nauce.
      • titta Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 15:35
        Agresja tez czesto jest wtorna: wynika z niskiej samooceny, nieumiejetnosci stawiania granic przez rodzicow i frustracji przy nadmiarze bodzcow.
        Mam przyjaciela z ciezkim ADHD - wybitnego fizyka. W szkole i na studiach pozwalali mu po prostu uczyc innych i problem nudy nie wystepowal.
        • pj.pj Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 16:49
          titta napisała:

          > Mam przyjaciela z ciezkim ADHD - wybitnego fizyka. W szkole i na studiach pozwa
          > lali mu po prostu uczyc innych i problem nudy nie wystepowal.

          Niesamowite, uruchomiłaś tą uwagą lawinę wspomnień. Przedszkole, prywatne - już wtedy miałam problemy z "zachowaniem", ale jak się przedszkolanki przekonały, że umiem czytać, to kazały mi czytać grupie bajki i... muszę zapytać mamę, co dalej, czy problemy się skończyły, ale pewnie tak smile Z kolei jak rok uczyłam się w szkole za granicą, to tamtejsze panie wysyłały mnie - jak tylko opanowałam język, bo nie był to angielski, którego się w Polsce uczyłam - do innych klas, żeby im coś opowiadać albo czytać, a w świadectwie (6 klasa i po części opisowe!) mam wpisane problemy ze skupieniem uwagi...

          Może właśnie takie doświadczenia jak twojego przyjaciela i moje pokazują, jak traktować ADHD, a nie przez taką czy inną stygmatyzację czy izolację, która tylko wpędza w kompleksy i niską samoocenę. Z pierwszych lat podstawówki (zaciąganie na siłę do klasy podczas przerw pt. "baw się grzecznie z dziewczynkami") mam koszmarne wspomnienia, a te opisane wyżej - są dobre!
    • three-gun-max Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 14:07
      Oczywiście, że określenie jest pejoratywne. Ale jak ktoś chce sobie załatwić lewe zaświadczenie, żeby mieć łatwiej na egzaminach to niech się liczy z tym, że będą go nazywali upośledzonym, downem, retardem itp.
      • titta Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 15:36
        A jak ktos jest uposludzony lub/i ma zespol Downa to jak go maja nazywac?
    • sowanka Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 14:45
      "nieprzystosowanie społeczne"- właśnie a cóż to jest - zreszrtą od pewnego czasu zauważyłam, że ten termin jest postrzegany różnie. po pierwsze znaczenie jest baaaaardzo szerokie. Nieprzystosowaniem spolecznym mozemy również nazwac osoby DDA/DDD, uzaleznione itd. Brzmi to pejortywnie, bo kojarzy sie jedynie z gangsterką, a tak być wcale nie musi. Jednak to nie w tym widze problem, a że termnin jest po prostu zbyt szeroki i wszystkich wrzuci się do przysłowiowego jednego wora.
      Kolejna sprawa, no z ta diagnozą dzieci, to może być różnie- po pierwsze nie wszystkie szkoły mają takich specjalistów by mogli ową diagnoże postawić. Owszem i to od dawna szkola stawia np. pewne podejrzenia co do zaburzenia i takiego delikwenta kieruje na badania, ale nie dysponuje się testami bardziej skomplikowanymi. Mozemy robić wywiady, opierac się na obserwacjach, nawet podsunąć pewne testy, ale myślę,. że nie wszystko się da załatwić. Ja w swojej szkole mialam kilku gagattków kwalifikujących się nie tyle do poradni, a do psychiatry (CHAD, poważne zaburzenia osobowosci, depresje) itd. itd.
      Reasumując - 1. punkt- dosyć sceptycznie, bo co to znaczy i wszystko i nic.
      punkt 2 - 50/50
      • kaas3 Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 17:45
        Ale jak ma pracować nauczyciel, kiedy w klasie jest dziecko z upośledzeniem, kilku nadpobudliwych i kilku dyslektyków. Dzieci "normalne" schodzą na dalszy plan, nauczyciel nie ma dla nich czasu, bo skupia się na tych z potrzebami szczególnymi. Uczniów w klasach też dużo, bo po 25-28. Jak tu nauczyć?
        • coppermind Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 20:01
          zrobić lekcję wychowawczą dla dzieci, że zabawa genitaliami prowadzi do
          zaburzeń koncentracji i uwagi.
          Jak chcą się dobrze uczyć to trzeba zrezygnować z trzepania mózgów.

          I tyle.
        • sowanka Re: ADHD to nieprzystosowanie społeczne 04.11.10, 23:31
          dzieci w klasie integracyjnej moze byc max 20. srednia to 15. u mnie wlasnie tyle jest. jest 4 niedostosowanych społecznie bardzo ogólnbie, ale kazdy ma inne deficyty, 2 zaburzenia zachowania z tego co 2 szykują się do orzeczenia - mysle, że to uposledzenie umysłowe- widać, słychać, czuć. My jako pedagodzy specjalni mamy wszechstronną wiedzę jesli chodzi o zaburzenia, niemniej jednak staram się też "niezaniedbywać" (ale to właściwie, gdy zaygnalizują) inne dzieci. ja jestem, od orzeczeniowców. mimo wszystko to duzo, dlatego tez pisałam, że integracja jest na "jak cie moge" wink. generalnie robota w rękach się pali a na dodatek rodzice roszczeniowi, któzy chcą abym miała oczy wokół głowy, a tak się nie da sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka