Dodaj do ulubionych

bezdomne zwierzaki

05.04.04, 12:21
Kochane! Fajnie, ze jestesmy w ciazy albo juz mamy dzidziusie ale zajmijmy
sie troszke zwierzakami... Wierze w Was!
Nie bojcie sie brac ze schroniska, zabierac przybled - te psiaki/koty beda
bardzo oddane! Nie jest prawda, ze trzeba zaplacic ILES TAM, zeby miec
fajnego przyjaciela... Ja mam 2 psy, w tym jeden z hodowli i 2 koty - jeden
znajda, drugi ze schroniska. Sa wspaniale, mimo, ze bez rasy i klasywink
Nie bojcie sie tego...
Czasem organizuje zbiorki jedzenia, kocow, misek itd. itp. do roznych
schronisk, moze sie przylaczycie? Dzieciaczki beda miec dobry przykladsmile Te w
brzuszkach tez...

Obserwuj wątek
    • eenia Re: bezdomne zwierzaki 05.04.04, 13:19
      Ja także popieram z całego serca przygarnianie zwierząt. Sama mam w domu suczkę
      znajdę która jest tak fantastyczna że niemal wszyscy którzy ja poznają
      chcieliby nam ją "ukraść" smile oraz dwie kotki przekochane i czyste.
      Z moich obserwacji wynika że te kundelki przygarnięte są o wiele milszymi i
      inteligentniejszymi psiakami niż większość rasowych.
      Popieram też zbiórki jedzienia i innych potrzebnych rzeczy dla schronisk,
      chętnie sie przyłączesmile)
      pozdrawiam
    • anek.anek Re: bezdomne zwierzaki 05.04.04, 13:27
      Jestem za, ale z całą pewnością posiadając dziecko trzeba baaardzo uważąć
      biorąc odchowanego zwierzaka ze schroniska! Sam w dzieciństwie padłam ofiarą
      takiego pieska. Wzięty ze schroniska przez mojego wujka, bardzo pogodny, wesoły
      i przyjazny zwierzak. Kiedyś jednak podczas zabawy ni z tego ni z owego
      powtornie mnie pogryzł, zrobił to bez ani jednego warknięcia. Blizny (na
      szczęście po 20 latach luż niewielkie) zostały do dzisiaj, podobno cud, że nie
      przegryzł tętnicy szyjnej - pogryzł mnie w twarz i złapał za gardło.
      Wujek pomimo incydentu go od razu nie oddał. Parę miesięcy później pies w
      identyczny sposób pogryzł moją siostrę cioteczną - wylądowała na dłużej w
      szpitalu.. Psiak został odwieziony z powrotem do schroniska, gzie okazało się,
      że nie poinformowano wujka o tym, że pies już wcześniej zrobił to jescze innemu
      dziecku. Po prostu wujka oszukano. mogło się źle skonczyć. do zwierzaka nikt
      oczywiście nie ma pretensji, tym bardzie, że psiak prawdopodobnie miał po
      prostu uraz do dzieci. Wszystkie pogryzienia były wtedy gdy dotykano jego szyi,
      więc możliwe, że pies był kiedyś np. przez jakieś dziecko duszony? Uważajcie,
      proszę, przygarniajcie zwierzaki, ale zawsze sprawdzajcie na wszystkie sposoby
      ich psychikę. Łatwiej jest ze zwierzęciem, które sami wychowujemy od szczeniaka.
    • mama007 Re: bezdomne zwierzaki 05.04.04, 13:55
      ja się niedługo wybieram po kotkę do schroniska smile)) i też się chcę przyłączyć
      do wszystkich schroniskowych akcji!! informujcie mnie na bieżąco, proszę! smile)
    • kalina_p Re: bezdomne zwierzaki 05.04.04, 19:36
      Anek.anek... macie pecha. Pierwszy raz slysze takie cos.Przeciez w schroniskach
      powinni informowac o ewentualnej przeszlosci piaka/kociaka! Jak mogli??? My
      bralismy kota ale zapowiedzielismy, ze ma byc chlopak (mamy kotke), spokojny a
      poza tym wszystko jedno - moze nie miec nog...Dali pierwszego lepszego, jest
      swietny.
      Dobrze, ze sie gorzej nie skonczylo z tym psiakiem, pozdrawiam...
      A co do zbiorki - jestem w W-wie, chetnie sie dogadam. Co prawda teraz ciezko z
      czasem - rodze w maju - ale wspolnymi silami sobie poradzimy! A najwazniejsze,
      zeby pomoc to tlumaczcie znajomym, ze zwierzakow ze schroniska nie trzeba sie
      bac!
      Fajnie, ze sie odezwalyscie, dzieki. Pozdrawiam ja, psiaki, kociaki i cora w
      brzuszku.
      I trzymajcie kciuki, zeby zadnego uczulenia nie miala, bo chyba zwariuje -
      wybor miedzy zwierzetami a dzieckiem jest oczywisty ale... oddalybyscie
      zwierzaki?
      Pa.
    • jasma76 Re: bezdomne zwierzaki 05.04.04, 22:07
      Wspaniały temat. Ja też kocham zwierzaki a te nieszczęśliwe najbardziej!!!
      Ja też mam wspaniałą sunię, znajdę. "Przyszła" do nas rok po ślubie i była 3
      lata zanim pojawił się "Nowy Pan", czyli nasz synek. Przyjęła go wspaniale,
      była trochę smutna i osowiała, nawet trochę schudła a niezły z niej żarłoczek.
      A teraz jak synek ma już 9 miesięcy zaczynają się wspólna zabawy, turlanie
      piłek, podkradanie sobie suchej karmy, mały uciaka trzymając w rękach psie
      chrupki a ona go goni i delikatnie wyciąga je z jego łapek. Nigdy nie warknie,
      raczej się usuwa na bok jak jej się coś nie podoba. CUDOWNY PSIAK!!!
      Nie wyobrażam sobie żeby dzieciaczek wychowywał się bez zwierzaka, a mój bez
      naszej kochanej Topy, która jest rozpieszczana podobnie jak synek.
      Nigdy bym jej nie oddała, chyba nawet jekby mały miał uczulenie, można czasać,
      kąpać, sprzątać bez przerwy, jakoś to musi się dać pogodzic. Chyba bym
      zwariowała ze świadomością że ona jest u obcych ludzi. Zresztą myślę, że nasza
      sunia by tego nie przeżyła. Widzę jak marnieje w oczach jak mój mąż czasem musi
      wyjechać na kilka dni, straszne (depresja, głodowanie, prawie widzę łzy w jej
      oczach).
      Oczywiście to duża odpowiedzialność, codzienne spacery (pies+dzieciaczek!!!),
      czas na wyłączność jak mały w końcu zaśnie, to pieszczoty z psiakiem, czasem
      brakuje sił ale to takie piękne jak zwierzak obdarza was bezgranicznym
      przywiązaniem i miłością.
      Dołaczm się całym sercem, bierzcie zwierzaki, opiekujcie sie nimi,.
      rozchmurzcie im ich "pieskie" życie, to cudowne oddane stworzenia.
      Ale się rozpisałam ale o psiakach i dzieciach mogę bez końca.
      Chciałabym mieć warunki na kolejne dzieciaki i kolejne zwierzaki (może kiedyś)
      pa
    • anaj75 Re: bezdomne zwierzaki 06.04.04, 08:30
      Witajcie,
      Mój problem jest trochę inny. Pozwoliłam sobie dopisać się do tego wątku, bo
      szukam prawdziwych miłośników zwierzaków. Chciałabym znaleźć nowy dom,
      najlepiej z ogródkiem dla mojego 2,5 - letniego kundelka. Wzięłam go, trochę
      tak "z pierwszej łapanki", gdy był szczeniakiem. Od początku nie układało nam
      się najlepiej, bo okazał się psem o cechach bardziej stróżujących niż
      towarzyszących. Nieraz z mężem myśleliśmy z desperacją o oddaniu go komuś
      innemu, czy nawet do schroniska. Nie mieliśmy jednak serca tego zrobić. Czujemy
      się zań odpowiedzialni i widzimy jego przywiązanie. W międzyczasie jednak
      przeprowadziliśmy się z małego miasta do Warszawy i tu wynajmujemy mieszkanie.
      Za każdym razem musimy pytać gospodarza czy zgadza się na psa - tym sposobem
      wiele ofert odpada. Poza tym nasz pies męczy się w bloku -na każdy ruch
      wewnątrz lub na zewnątrz budynku reaguje szczekaniem - na co my go uciszamy
      [ostatnio chyba myśli, że nazywa się "nie wolno"sad]. Na spacerach też jest
      nieciekawie, bo od szczeniaka lubił chodzić swoimi drogami. Mimo wysiłków z
      naszej strony nie nauczył się przychodzić na zawołanie - uciekał i wracał kiedy
      chciał. Od pewnego czasu chodzi tylko na smyczy i krótko. Krótko, bo często,
      gdy czegoś się przestraszy, np. ktoś niesie walizkę - przedmiot mu nie znany,
      zaczyna go obszczekiwać. Niemiłosiernie wyrywa się do innych psów, często jest
      zaczepny. W domu nie dominuje - pilnujemy tego. No więc tak myślę, że dobrze by
      było, gdyby trafił do kogoś kto lubi psiaki, ma doświadczenie w postępowaniu z
      nimi, jest cierpliwy i ma kawałek ogródka. Jeżeli znacie kogoś takiego, dajcie
      znać. Chcę go oddać w naprawdę dobre ręce.
      kontakt ze mną: jana-m@tlen.pl
    • od79.bieszczady Re: bezdomne zwierzaki 02.05.04, 19:32
      Super! Popieram tez mam znajdy.
      Pozdrawiam.
      olka
    • kruszynkaa Do kalina_p 20.05.04, 19:03
      Hej

      Mam do oddania troche garnków itp. dla psiaczków i kotków. Gdzie robisz
      zbiórki??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka