gosku11 Re: Jak tam powrót do domu? 30.11.10, 14:16 Mąż z dzieckiem z Sulejówka do Ursusa od 15:45 do21:50. Masakra Odpowiedz Link Zgłoś
sharpless6 Re: Jak tam powrót do domu? 30.11.10, 14:55 Wielkie mrozy nadchodzą dziewczyny, trza się szykować " + 20°C Jamajczycy zakladaja swetry (jesli je tylko moga znalezc). + 15°C Grecy wlaczaja ogrzewanie (oczywiscie, jesli je maja). + 10°C Amerykanie zaczynaja sie trzasc z zimna. Rosjanie na daczach sadza ogórki. + 5°C Mozna zobaczyc swój oddech. Wloskie samochody odmawiaja posluszenstwa. Norwedzy ida sie kapac do jeziora. 0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gestnieje. - 5°C Francuskie samochody odmawiaja posluszenstwa - 15°C Kot upiera sie, ze bedzie spal z toba w lózku. Norwedzy zakladaja swetry. - 17°C W Oslo wlasciciele domów wlaczaja ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjezdzaja na dacze. - 20°C Amerykanskie samochody nie zapalaja. - 25°C Niemieckie samochody nie zapalaja. Wygineli Jamajczycy. - 30°C Wladze podejmuja temat bezdomnych. Kot spi w twojej pizamie - 35°C Zbyt zimno, zeby myslec. Nie zapalaja japonskie samochody. - 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzic z goracej kapieli. Szwedzkie samochody odmawiaja posluszenstwa. - 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedza lody na ulicy. - 45°C Wygineli Grecy. Wladze rzeczywiscie zaczynaja robic cos dla bezdomnych. - 50°C Powieki zamarzaja w trakcie mrugania. Na Alasce zamykaja lufcik podczas kapieli. - 60°C Biale niedzwiedzie ruszyly na poludnie. - 70°C Zamarzlo pieklo. - 73°C Finskie sluzby specjalne ewakuuja swietego Mikolaja z Laponii. Rosjanie zakladaja uszanki. - 80°C Rosjanie nie zdejmuja rekawic nawet przy nalewaniu wódki. - 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie sa wku...eni. " Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su a dzis? 30.11.10, 15:51 a dzis jaki ruch w wawie bo nie wiem czy brac kanapki do auta, czy dojade o ludzkiej porze Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Jak tam powrót do domu? 30.11.10, 16:24 Drogę z pl. Bankowego w Warszawie do Ożarowa pokonałam w 4 godz. 45 min. Normalnie jadę godzinę w dzień roboczy, w weekend-pół godziny. 4 przystanki przeszłam pieszo, bo w moim kierunku tramwaje nie jechały, a autobusy wyprzedziłam. Na ulicach Armageddon. W środkach komunikacji publicznej ( gdy już się w końcu udało do któregoś wsiąść)-Armegeddon połączony z koncertem na 200 różnych dzwonków komórek, których ludzie nie odbierali, bo było za ciasno. Jak się okaże, że jestem w ciąży to, doprawdy, będę miała kłopot ze wskazaniem ojca. W tym tłoku wszytsko było możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Jak tam powrót do domu? 30.11.10, 16:51 morgen_stern napisała: > Ja dwie i pół godziny, więc w sumie nie tak źle.. Ogólnie było wesoło, w tramwa > ju motorniczy krzyczał głównie "j..y frajerze k.. twoja mać" - Mogłaś się przyłączyć do pana raz do wiszących > winogronami ludzi w drzwiach, raz do tradycyjnie wjeżdżających na tory kierowc > ów, w pociągu panowie pili piwo i obalali flaszkę, ja tam dołączyłabym się a kiedy chciałam wysiąść (w > wagonie bez rozsuwanych drzwi), to pan przy drzwiach wyjął z torby klamkę i wyp > uścił. gentelmen jak nic > Wszyscy wokół wrzeszczeli do telefonów "masakra!!!" (szczególnie pozdrawiam pan > ią rozmawiającą donośnym głosem w zatłoczonym tramwaju z Eryczkiem - "powiedz E > ryczku jeszcze raz, bo ciocia nie słyszy! Co chcesz, żeby ci Mikołaj przyyynióó > ósł??"), no nie wiem, ludzie w tramwaju mogli podpowiedzieć pani jakies newsy z rynku zabawek a jak mnie stopy bolały z zimna po wejściu do domu, o matko.. wymoczył > am się w gorącej kąpieli i wróciłam do życia > Stolica, jakby co. > no właśnie > Jutro biorę onuce, futro z jenotów, raki, baranicę i zapas suszonego mięsa. Wzi > ąć na wszelki wypadek jakiś oszczep czy kilof do wyrąbywania lodowych korytarzy > ? > niezbędnik surwiwalu weź ale taki co się tyczy naszej stolicy Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: Jak tam powrót do domu? 30.11.10, 20:22 Wrocław - z Dominikańskiego do Magnolii - wczoraj 1.15, dziś 20 minut. Odpowiedz Link Zgłoś