Dodaj do ulubionych

Jason Bieber...

05.12.10, 22:00


..to jest jakis odpowiednik naszych Mroczków, czy jak?wink

Wojażuję ci ja po jutjubie, i co? Włączam ci ja taką Kelly Rolland( która ani na pierwszy ani nawet na drugi rzut oka w/w młodzieńca nie przypomina) a tam komentarze na jego temat- pozdrawiaja go po przyjacielsku w stylu "pedał", " beztalencie" itp .pieszczoty oralne.



Pytam więc- co jest? Czy Wasze nastoletnie córki słuchają jego muzyki? Właczyłam se to- no muza dla podlotków sikających w majtki...ale żeby taka niechęć? Zawiść, zazxdrość...no patrzę normalnie i nie znajduję w nim winywink coby na takie epitety zasłużył.

Ludzie to mają narąbane we łbach...ciekawam bardzi, czy tylko w Polsce darzą go taką miłością, czy za granicą ma również tak pokaźne grono "fanów"?wink
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: Jason Bieber... 05.12.10, 22:03
      Kobieto, nie bluźnij! On ma na imię JUSTIN!
      smile
    • lena_madzia Re: Jason Bieber... 05.12.10, 23:22
      A kto to jest ??? tongue_out
      • roksanaa22 Re: Jason Bieber... 05.12.10, 23:40
        E,tam...
        Słodkopierdzący małolat o ladnym głosie i anielskiej urodzie...
        Dzieciaki go kochaja albo nienawidzą.
        Mnie ani ziębi ani grzeje smile
    • panna.w.paski Re: Jason Bieber... 05.12.10, 23:49
      Po pierwsze Justin smile
      Po drugie: moja 13-letnia siostra twierdzi, że słuchanie go to "wiocha" i "żal ;]
      Może dlatego, że J.Bieber to obecnie kozioł ofiarny, dla wielu ucieleśnienie płycizny pop-kultury rodem z usa i świata, w którym 15-latek wydaje swoją autobiografię choć nie ma do zaoferowania nic poza ładną buzią, sztabem specjalistów od PR-u i sprawnie zaaranżowanymi teledyskami. Jako taki często jest konfrontowany z "prawdziwymi" artystami, którzy na swój sukces zapracowali ciężką pracą i talentem.
      Justin mnie ani ziębi ani grzeje, niech sobie chłopak śpiewa - lepiej niż gdyby miał jarać blanty z kolegami pod blokiem tzn. willą z basenem wink Nie czuję jego obecności wszędzie, nikt nie zmusza mnie do słuchania jego muzyki.
      Faktem jest jednak to, że poziom komentarzy przyprawia mnie o papitację serca. Co najsmutniejsze - to właśnie te wychowane na demotywatorach i pudelkach dzieciaki z gimnazjum i liceum lubują się w dissowaniu. Taki prawdziwy hejter z racji dojrzałego już wieku 15 lat wie, że w Stanach w tyłkach im się poprzewracało, czarnuchy i spedalone beztalencia pokroju J. Biebera kołyszą się z łańcuchami otoczeni przez grono pięknych kobiet (zapewne dziwek) natomiast w Polsce jest trudno i źle - korupcja, alkoholizm, beznadziejny system szkolnictwa, sprzedane ideały, rząd i policja od lat bezużyteczne, za to swojskie i bardzo true. Smuci mnie to bardzo, bo z tych komentarzy przebijają takie kompleksy, umysłowa zaściankowość i zawiść, że aż się słabo robi, że to pokolenie za kilka lat dorośnie i będzie przyszłością narodu.
      • zonajana Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:03
        co to znaczy:

        >lubują się w dissowaniu
        • panna.w.paski Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:15
          "Dissować" - słowo pochodzi z angielskiego, od 'disrespect' - obrażać, jeździć po kimś.
          Bardzo popularne w kulturze hip hopowej np. gdy jeden raper nie szanuje dokonań artystycznych drugiego, uważa np. że kopiuje innych albo się skomercjalizował to może zdissować/nagrać dissa na niego (patrz: konflikt Peji i Tedego).
      • budyniowatowe Re: Jason Bieber... 06.12.10, 01:07
        panna.w.paski napisała:

        dla wielu ucieleśnienie pł
        > ycizny pop-kultury rodem z usa

        Jak juz to z Kanady smile
        • panna.w.paski Re: Jason Bieber... 06.12.10, 02:10
          Mea culpa, Kanada smile
      • kali_pso Re: Jason Bieber... 06.12.10, 08:45
        > Po pierwsze Justin smile

        Ano racjawink

        > Po drugie: moja 13-letnia siostra twierdzi, że słuchanie go to "wiocha" i "żal
        > ;]

        No i własnie o cos takiego mi chodzi....a siostrzyczka jakiej to wzniosłej muzyki słucha, że tak zapytamwinkp? Owczy pęd- jak słuchają to wszystkie w klasie, jak obgadać- to też też wszystkie po kolei..hehehehhe...

        Podejrzewam jednak, że mechanizm był taki- najpierw bożyszcze tłumów i siusiumajtek, póxniej( kto wie, może on sam nawet) puszcza w obieg komenatrz "pedalski", "wiocha" itd. A wszystko kreci sie i tak wokół dmuchanej popularności- niewazne co mówią, byleby mówili...i dolarów przybywa na koncie...
    • anorektycznazdzira Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:07
      A to nie jest DŻASTIN? wink

      Nie wiem czego jest odpowiednikiem, ale nawet moja 13-letnia córka stwierdziła, że jest beznadziejny ponieważ jest, cytuję: pedalski.
      • panna.w.paski Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:11
        Uch, piękne określenie z ust 13-latki, gratuluję uncertain
        • anorektycznazdzira Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:28
          czyżbyś żyła w wierze, że 13-latki nie znają takich słów? big_grin big_grin
          • panna.w.paski Re: Jason Bieber... 06.12.10, 00:43
            Oczywiście, że znają, nawet 13-letnia siostra moja użyła podobnego stwierdzenia na określenie tego młodocianego artysty. Chodzi mi bardziej o to, żeby odpowiednio zareagować i wytłumaczyć dzieciakowi niestosowność takiego określenia. Ja uczyniłam to na zasadzie "krótkiej piłki" - i zaznaczam, że jestem starszą siostrą, mimo dużej różnicy wieku panują między nami inne relacje; nie wyobrażam sobie, żeby Z. użyła tego słowa przy rodzicach.
            Możliwe, że za ostro i świętoj*liwie zareagowałam, wybacz ;]
            Ale żal mi tyłek ściska, jak widzę, że nastolatki czują, że mogą bezkarnie używać wszem i wobec wyzwisk, których znaczenia nie są do końca świadome i czynią to przy akceptacji rodziców. Jeśli Twoja reakcja była inna, kulę ogon pod siebie smile
            • nanuk24 Re: Jason Bieber... 06.12.10, 01:39
              podpisuje sie.
              • memory11 Re: Jason Bieber... 06.12.10, 08:27
                i ja tyżsmile
            • pade Re: Jason Bieber... 06.12.10, 08:47
              ja też się podpisuję
              i póki co, mój 12-latek przy mnie takich słów nie używa, mam nadzieję, że w innym towarzystwie też nie
              a moda na "nielubienie' Biebera faktycznie jest, żal...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka