Dodaj do ulubionych

Pusty talerz

09.12.10, 21:16
Podpuszczona wypowiedzią w wątku obok, pytam przedświątecznie - która z was by bez wahania wpuściła przypadkowego człowieka do domu i dała mu miejsce przy wigilijnym stole?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:21
      Pytasz na forum,gdzie nawet do domofonu panie nie podchodzą jak dzwoni niespodziewanie?
    • bi_scotti Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:23
      Nie mam wigilii, ale do domu obcego, vczasem mocno podejrzanego czlowieka wpuscilismy kilka razy, bo jak mozna kogos nie wpuscic gdy pogoda za oknem skuczy?
      Wiem tez, ze kiedys moj ojciec skorzystal z uprzejmosci obcych ludzi wlasnie w wigilijny wieczor. No i mam kolezanke, ktora nie raz jadac na swieta do domu z Toronto spedzala noce u przydroznych zyczliwych, kompletnie obcych - jak droge zasypie a na plug sa szanse dopiero za kilka godzin to jakie mozna miec dylematy?
      Verdana chyba kiedys napisala, ze Ona talerza nie stawia, bo obcego by nie wpuscila. I to jest cool - taka konsekwencja mi sie bardzo podoba. Naiwnie zakladam, ze ci, ktorzy stawiaja, faktycznie sa chetni przyjac w dom zblakanego wedrowca chocby byl nieumyty i smierdzialo mu z geby. Inaczej to what's the point?
      • echtom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:07
        > jak droge zasypie a na plug sa szanse dopiero za kilka godzin to jakie mozna miec dylematy?

        U mnie w środku miasta to mało prawdopodobny scenariusz smile
    • szarin Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:23
      Ja na pewno nie.
      Ale ja obchodzę święta wybiórczo i ateistycznie, dla choinki, jedzenia, prezentów i spędzenia miłego czasu z rodziną.
      • verdana Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:26
        A napisałam, fakt. I rzeczywiscie nie stawiam, bo wiem, ze gdyby zadzwonił do drzwi obcy żebrak, to dałabym mu sporom kasy, adres noclegowni, ale na Wigilię nie zaprosila. Samotną znajoma - być moze - ale nie zbłakanego wedrowca w miescie, gdzie jest dokąd iść.
    • drinkit Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:29
      Podpuszczona wypowiedzią w wątku obok, pytam przedświątecznie - która z was by
      > bez wahania wpuściła przypadkowego człowieka do domu i dała mu miejsce przy wig
      > ilijnym stole?

      Nie. Nieznajomego bym nie wpuściła. Tradycyjny wolny talerz nie oznacza automatycznie frajerstwa.
      • pierwsze-wolne Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:33
        Co on oznacza dla Ciebie w takim razie?
        • sadosia75 Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:39
          Drinkit nie jestem ale czekalam na to pytanie smile
          W moim domu pusty talerz stawia sie tym, ktorzy odeszli od nas i tym,ktorzy z nami nie moga zasiasc do stolu wigilijnego.
        • drinkit Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:39
          Na przykład to, że zapraszam na święta osoby samotne, które znam - co już się nie raz zdarzało. Oczywiście że nie wpuszczę KAŻDEGO OBCEGO z ulicy, bo na co dzień tez tego nie robię, mam instynkt samozachowawczy.
          • pierwsze-wolne Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:14
            No ok., ja z tych "frajerek" co by każdego głodnego nakarmiła w miare możliwości - łącznie z okolicznym pijaczkiem, ale niezależnie od Wigilii...
            A talerzyka nie stawiam. Gdyby był potrzebny, to się znajdzie, nie ma mocy zapraszającej wink
    • nangaparbat3 Re: Pusty talerz 09.12.10, 21:58
      U nas się talerza nie stawia. W dawnych czasach babcia zawsze zapraszała samotną znajomą - ale to żaden szpas, pani była u nas zadomowiona.
      W sumie nie wiem - próbuję sobie wyobrazić: nasza ateistyczna wigilia, jednak z opłatkiem, choinką, barszczem, karpiem, kolędami (z płyty). Co by było, gdyby zadzwonił do drzwi bezdomny? Przypuszczam, że zostałby odprawiony z jakimś jedzeniem, a potem przynajmniej część rodziny czułaby sie głupio, mniej lub bardziej świadomie.
      Za to przypomniało mi się, jak dawno temu złapała mnie i przyjaciółke majowa burza w Puszczy Kampinoskiej, przemoczone do suchej nitki dotarłysmy do jakiejś wsi i zapukałyśmy do pierwszej chaty z kraja - wpusciła nas staruszka, posadziła w kuchni przy piecu, napoiła gorącą herbatą, nakarmiła, utiloła niemalże, bo byłyśmy też bardzo zmęczone.
    • kropkacom Re: Pusty talerz 09.12.10, 22:07
      > która z was by
      > bez wahania wpuściła przypadkowego człowieka do domu i dała mu miejsce przy wig
      > ilijnym stole?

      Nie ma u nas typowej wigilii. big_grin Nie miałam okazji też sprawdzać bo nikt przypadkowy nie szukał pomocy czy czegokolwiek. Ale tylu katolików w kraju, że chyba wszyscy potrzebujący znajdą gdzieś miejsce, prawda? wink
      • krapheika Re: Pusty talerz 09.12.10, 22:29
        Moja mama i babcia juz pare razy wpuszczaly bezdomnych gdy zapukali,raz nawet trafilo na faceta z sasiedniej miejscowosci,ktorego samochod sie zepsul jak wracal na Wigilie.Sa katoliczkami i postepuja po katolicku.Mi to nie przeszkadzalo,ze ktos obcy siedzial.
        • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 08:33

          > Moja mama i babcia juz pare razy wpuszczaly bezdomnych gdy zapukali,raz nawet t
          > rafilo na faceta z sasiedniej miejscowosci,ktorego samochod sie zepsul jak wrac
          > al na Wigilie

          No widzisz bezdomny to pan co nie ma gdzie się udać,zwykle woniejący i z bagażem ,a nie pan w potrzebie bo samochód nawalił.
          • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 08:47
            gryzeldo, ale przecież to wszystko jedno jakby ten obcy wyglądał. Powiedzmy sobie szczerze, to tradycja, która w ogromnej rzeszy domów NIC nie znaczy. A jeśli już coś ma oznaczać to zmarłych. A oni nie zapukają.

            U mnie w domu nigdy talerz nie stał. Teraz też nie stoi. Nie ma hipokryzji. A z drugiej strony myślą, że szybciej wpuścilibyśmy kogoś na święta do domu niż wiekszość świętobliwych ematek stawiających ten talerz.
            • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 08:59
              Ależ kropko to nie wszystko jedno jak wygląda pan pukający w wigilię do drzwi.
              Kto wpuści podpitego śmierdzącego i brudnego pana z identycznym kolegą?Nikt,choć na forum pewnie kilka osób.Na forum,bo w życiu to już niekoniecznie.
              Druga sprawa,iluż takich wędrowców zabłąka się akurat na moje osiedle .....
              I proszę nie mylić z nagłą pomocą w razie wypadku,awarii czy typ podobnym.
              • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:05
                > Ależ kropko to nie wszystko jedno jak wygląda pan pukający w wigilię do drzwi.
                > Kto wpuści podpitego śmierdzącego i brudnego pana z identycznym kolegą?

                Wiesz, potrzebujący to różnie wyglądają niestety wink Zawsze można dać się umyć ale to już podejrzewam hardcorowy pomysł dla większości. Także odpuśćcie sobie talerzyk tongue_out
                • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:08
                  No widzisz jakie to proste.Wystarczy schowac talezyk i juz mozna nie podchodzić do domofonu.
                  Albo skierować do osób co na forum deklarują zawsze pomoc i zaopiekowanie.
                  • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:13
                    Proste. Większość pań tutaj deklaruje, że nie otwiera drzwi, nie podchodzi do domofonu (był taki wątek), nie życzy sobie nawet znajomej z zagranicy w domu na wigilię a co dopiero bezdomnego. Skończmy z tą hipokryzją.
                    • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:20
                      Jaką hipokryzja?
                      To jakbyś zaczęła nagle od katolika wymagać nadstawiania tego drugiego policzka zawsze i wszędzie bo słyszałaś że tak mówią.
                      Najśmieszniejsze jest to,że osoby oburzające się na takie zachowania same albo zachowają się identycznie,a najpewniej nie będą miały jak się wykazać bo nie staną przed taka sytuacją.
                      • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:27
                        Dla mnie hipokryzja bo na obrusie stoi talerz dla obcego w potrzebie. Dziecku też pewnie tłumaczysz, że talerzyk coś oznacza. Tak naprawdę to kolejny pusty symbol.
                        • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:32
                          Kropka ileż już osób napisała,że talerzyk stawiają bo SYMBOLIZUJE ON NIEOBECNYCH BLISKICH,a ty nadal ze strudzony wędrowcem.
                          Nie stawiam,nie tłumacze,nie zaproszę bezdomnego z bagażem,ale dam strawę na wynos.Tak jestem hipokrytką,bo powinnam ugościć a może nawet i zaprosić na całe świata wg ciebie.
                          • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:35
                            > Tak jestem hipokrytką,bo powinnam ugościć a może nawet i zaprosić na całe ś
                            > wiata wg ciebie.

                            Dokładnie.
                            • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:37
                              Ale bzdurzysz,aż zal d.... ściska.
                              • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:38
                                Myśl sobie co tam chcesz.
                            • angazetka Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:42
                              Kropka, co ci się stało? Zawsze wydawałaś się rozsądna.
                              • kropkacom Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:56
                                No tak, teraz jestem nierozsądna smile

                                Ja rozumiem tryb tych tradycyjnych świąt. Absolutnie. Dwanaście potraw na stole, sianko pod obrusem, talerz dla wędrowca, w nocy pasterka itd. Dzieci moją wytłumaczone co i jak. Tradycja zachowana. A tak naprawdę ważne w tym wszystkim są przede wszystkim prezenty, choinka, wieczór z najbliższą rodziną. Prawie jak święta niewierzących. Prawda?

                                Jaśniej już nie potrafię. I wylogowuje się z rozmowy zanim gryzeldę szlag trafi big_grin
                                • gryzelda71 Re: Pusty talerz 10.12.10, 10:01
                                  Ale to twoje twierdzenie,że TALERZ DLA WĘDROWCA.Bo większość stawia go dla NIEOBECNYCH z różnych przyczyn BLISKICH.
                                  No i pomoc bliźniemu nie jest zarezerwowana dla katolików.
    • a.nancy Re: Pusty talerz 09.12.10, 22:40
      heh, ciekawe, bo właśnie do mnie dotarło, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam - od dziecka pamiętam, że ten talerz tradycyjnie był, i zawsze wierzyłam, że on naprawdę czeka na bezdomnego czy innego "strudzonego wędrowca" - tak mi tłumaczono, i tak dziecinnie sobie to wyobrażałam - wręcz marzyłam o tym, żeby ktoś taki się pojawił, bo wydawało mi się to ciekawą przygodą smile tyle dzieciństwo, ale efekt jest taki, że temat łyknęłam na wiarę i bezrefleksyjnie.
      a teraz? jeszcze nie urządzam wigilii u siebie - tradycyjnie "zwalam się" do domu rodzinnego. i ten talerz nadal tam jest. nie wiem, co by było, gdyby kandydat do talerza się zmaterializował, bo to nie mój dom i nie ode mnie zależy. jakby zależało ode mnie - to bym przyjęła. bo to właśnie taki magiczny czas: zwierzęta gadają ludzkim głosem a mikołaj włazi przez komin wink
    • onika27 Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:11

      • bi_scotti Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:20
        onika27 napisała:

        > no u nas ten talerz położony był dla kogoś z rodziny kto już nigdy z nami ni zasiądzie

        Zgodnie z tym samym planem, dzieci znajomej Polki z perwersyjna wredzizna typowa dla pre-teens stawiaja od 3 lat talerze "dla tatusia i jego nowej dziewczyny". Jak sie latwo domyslic, znajoma jest po burzliwym rozwodzie, ktorego dzieci nie zaakceptowaly jak rowniez nie akcpetuja tego, ze sa "przyznane" matce.
        Swieta to w ogole trudny czas w wielu rodzinach i paradoksalnie obecnosc tego "obcego" (chocby i samotnej znajomej czy sasiada z gory) wielu pomaga przetrwac je mniej bolesnie. Moze jest jakas kropla psychologii w tym talerzu dla zblakanego wedrowca ... nie tylko praktyczne cieple miejsce w zimie dla podroznego, ktory musi sie zagrzac ...
    • czar_bajry Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:15
      ja nie- u mnie i tak ciasnosmirk
    • solaris31 Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:19
      w dzisiejszych czasach bałabym się to zrobić. na 100%.

      w mojej rodzinie pusty talerz, czyli ten niby dla "strudzonego wędrowca" to wspomnienie o tych, których z nami nie ma - zarówno rodziny, która jest dalej i nie przyjeżdża, jak i tych, którzy juz odeszli.

      gdyby zapukal ktos bezdomny, dałabym jedzenie i odwiozła do schroniska. udzieliłabym pomocy, ale nie u siebie. tak, przyznaję - ze strachu. moja rodzina i mój spokój jest ważniejszy niż tradycja.

      kiedyś miałam podobną sytuację, związaną nie ze świetami bezpośrednio- przyszedł do nas człowiek, brudny, obszarpany - to był znajomy męża, który dawno temu się stoczył. mąż przyjął go do domu. byłam wsciekła. bałam się jego, jego koleżków, ewentualnych konsekwencji, dalszego nachodzenia. i miałam rację.

      jak się ma dzieci, to człowiek powinien myśleć przede wszystkim o nich i bezpieczeństwie rodziny, a nie zbawiać świat. można to załatwiać niekoniecznie we własnym domu.
    • a_gurk Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:21
      Ja tak, mój mąż- nie. Jest przeciwko wpuszczaniu kogokolwiek do domu. Ponieważ on jest głową rodziną, pewnie by biedak zamarzł pod naszymi drzwiami sad .
      • a_gurk Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:26
        Przepraszam miało być "głową rodziny" oczywiście.
      • green_shamrock Re: Pusty talerz 09.12.10, 23:28
        pusty talerza zawsze stał , kiedys dla tych co odeszli już ,teraz jak mieszkamy daleko i przewaznie sami jesteśmy na Wigilii pusty talerz jest dla naszych bliskich w PL , o których myślimy a on symbolizuje to.
        • pina_colada88 Re: Pusty talerz 10.12.10, 01:08
          Wpuściłabym.
          Gdyby nie śmierdział supermegahiper strasznie.
          Chodzi mi o zapach, który naprawdę powodowałby wymioty.
    • niezwykladziewczyna Re: Pusty talerz 10.12.10, 01:25
      Bez wahania to nie, ale z wahaniem to prędzej.
    • thegimel Re: Pusty talerz 10.12.10, 08:40
      Ja nie wiem szczerze mówiąc.
      Ale wciąż uważam, że sadosia ma rację, czym innym jest ugoszczenie kogoś naprawdę samotnego, albo kogoś kto np.przejeżdżał przez miasto i na skutek wydarzeń losowych nie ma się gdzie podziać a czym innym wpraszanie się na święta dawno nie widzianym znajomym na zasadzie jadę na wakacje do PL i będę mieć za darmo nocleg a może i wyżerkę.
    • truscaveczka Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:14
      Ja stawiam pusty talerz według tradycji słowiańskiej - dla dusz moich przodków. Szczodre Gody to między innymi czas wspominania.
    • hexella Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:29
      nie wpuszczam obcych do domu, delikatnie rzecz nazywając- to nierozsądne. Nie mam też potrzeby ryzykownie udowadniać sobie i innym, ze jestem dobrym człowiekiem. Ten stan mam ugruntowany niezależnie od świątecznych nastrojów. Dodatkowego talerzyka u nas niet, ale my jesteśmy mało tradycyjni.
    • karra-mia Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:33
      Nie wpuściłabym, dałabym coś do zjedzenia, namiar na noclegownię i tyle. U mnie w domu pusty talerz na stole jest dla tych, których już z nami nie ma. Ot tak symbolicznie.
      • hexella Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:39
        właśnie... w mojej rodzinie od zawsze stawiano dodatkowe nakrynie z myślą o tych bliskich, których juz z nami nie ma. Nie brało się pod uwagę nieprzewidzianych gości, a właśnie te osoby, których nam brakło.
    • mathiola Re: Pusty talerz 10.12.10, 09:39
      spędzamy wigilię w dość szerokim gronie rodzinnym, myślę, że jakby zapukał jakiś nieszczęśnik, przyjęlibyśmy na kolację, nas jest dużo a on samotny wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka